Dodaj do ulubionych

Buty na koturnie

09.08.06, 13:31
P+rzepraszam, że zasypuje pytaniami, ale jak sa postrzegane w pracy
sekretarki buty na koturnie. Co jeżeli sa to dobre eleganckie buty (zimowe,
czy wiosenne) lecz nie na obcasie. I jak tez jest sprawa z kozakami? te na
obcasie mój mąż uważa za zbyt seksowne, a te na koturnie ... nie wiem.
Edytor zaawansowany
  • julka9924 10.08.06, 09:18
    Ja tez miałam problemy z ubieraniem..co wypada, a czego nie wypada założyć(
    bluzka bez rękawa, buty z odsłoniętymi palcami, gołe nogi w lato..? itp.), więc
    bacznie się przyglądałam innym pracownicom i tak np. nasza pani dyrektor bez
    skrępowania chodzi w w/w pozycjach.W każdej firmie panują inne zwyczaje i pewne
    są stroje są tolerowane, a inne nie.U mnie nie można zakładać bluzek z dekoldem,
    plażowych sukienek,krótkich spódnic, odsłoniętch pleców(choć i tak nie wszyscy
    się do tego stosują).Uważam, że kozaki na obcasach są jak najbardziej na
    miejscu, lecz butów na koturnie bym nie założyła.Możesz nosić pantofle,
    eleganckie klapki(niekoniecznie na obcasie)...musimy pamiętać,że jesteśmy
    wizytówką firmy:)
  • gwiazda_polarna 10.08.06, 13:00
    Przychylam się do zdania mojej przedmówczyni.
    Nie ma jak to pantofle na delikatnej szpilce...

    Choć koturna , koturnie nie równa. Ostatnio widziałam ładne pantofle na
    koturnie, tak wąskiej że patrzac na nie od tyłu, wydawało się że jest to
    delikatny obcasik.
  • catherine303 13.08.06, 20:57
    no wlasnie ja np wypatrzylam niedawno (i kupilam) sliczne sandalki na koturnie,
    jak z tylu sie patrzy wyglada ta koturna jak obcasik i sa to bardzo eleganckie
    sandalki napewno nie mozna ich kojarzyc ze zwyklymi sandalkami na korkowej (czy
    jakims innym podobnym tworzywie) koturnie. no i na takiej koturnie jest
    wygodniej niz na szpilce, przynajmniej mi...
  • zuza0107 15.08.06, 21:04
    ja osobiścienie noszę koturn wolę obcasy,ale jak już chcesz kupić koturny to
    takie o jakich mówły dziewczyny- wąskiej kto ra od tyłu wygląda jak obcas.
  • edytka-g 17.08.06, 09:00
    Z początku martwiłam się wszystkim jak sie ubierać i czy wolno mi tyle pokazać.
    Teraz po proast sie przestałam przejmować ale żeby się dobrze czuć wolę
    zachować pewien umiar. Nic wyzywającego ale bez przesady by wyglądać jak
    zakonnica.
    Ja nosze sobie teraz klapki na wysokim "korkowym" koturnie. Pod spodniami
    wyglądają bardzo fajnie ale nie odważylabym sie ich ubrać do spódnicy. NIedość
    że są bardzo wygodne to nie wygłądają okropnie. Oczywiście jeżeli ktoś myśli o
    założeniu koturna ale takiego od palców do stopy który ma 12 cm wysokości to
    stanowczo odpada! Takie były modne 10 lat temu i teraz wyglądają tragicznie a
    tym bardziej to takiej pracy...
  • hellena8 17.08.06, 09:18
    Mam też pytanie o długość spodnicy, czy musi być wyłącznie do kolan, czy może
    być np 10 cm wyżej kolan? (czarna prosta spodnica).
  • zuza0107 17.08.06, 09:25
    u mnie nie ma ograniczenia co do długości ale odradzalabym mini, za krotka
    spodnica wygląda groteskowo.
  • edytka-g 17.08.06, 09:44
    !0 ch to jeszcze nie tragedia ale raczej wypada nosić takie do kolan. Wierz mi
    spódnica i tak robi sporą furrorę szczególnie jeśli w poblirzu kręcą się
    faceci. Jakoś w pracy bardziej zwracają uwagę na to że kobieta jest w
    spódnicy...
  • hellena8 17.08.06, 09:48
    To znaczy, że lepiej jest chodzić do pracy w spodnice, jak w spodniach? Nawet w
    tych "biurowych"? A jeżeli mogę chodzić w spodniach, to czy musza to być
    spodnie z kantem?
  • zuza0107 17.08.06, 09:52
    z kantem są bardziej eleganckie.
  • sylwia324 15.04.07, 20:31
    Edytko, masz rację ! U mnie spódnica jest obowiązkowa, ale nie ma mowy o żadnej
    mini. Chyba bym została od razu wyrzucona z pracy. Ale w spodniach nie wolno mi
    przyjść, nawet eleganckich. No i oczywiście bez rajstop to też bym mogła wracać
    do domu (zawsze mam kilka zapasowych par w biurku).
    A wzrok facetów czuję na sobie zawsze. Ale taki jest los sekretarki.
  • zuza0107 17.08.06, 09:53
    ja swego czasu (z braku kasy na nowe) dwie pary spodni bez kanta zaprasowałam
    na kant i też dobrze wyglądały.
  • edytka-g 17.08.06, 10:54
    Nosze czasem nawet dźinsy ale takie niepowycierane i bez żadnych błyskotek.
    Przeważnie jednak spodnie z materiału i niekoniecznie na kant. Jasne
    lnianopodobne, odcienie szarości i brąz no i czarne.
  • hellena8 17.08.06, 10:58
    I jeszcze pytanie: w okresie zimowym, czy nosicie sweterki, czy tylko koszule z
    długim rękawem?
  • edytka-g 17.08.06, 11:03
    zimą to nosze swetry rozpinane , golfy itp. Wiadomo zimą to każdy nakłada to co
    ma. Jeśli jest na tyle ciepło w biurze że możesz siedzieć w blusce to nie ma
    sprawy ale nie sądzę ze bluski sa az tak konieczne. Jest tyle innych ładnych i
    eleganckich rzeczy...
  • zuza0107 17.08.06, 12:53
    ja noszę bluzkę i żakiet albo gładki sweterek ale u mnie jest w miarę ciepło.
  • truskawkam73 21.08.06, 17:13
    A ja dawniej ubierałam się strasznie elegancko, a teraz sportowo-elegancko - to
    znaczy mam na przykład śliczny jeansowy garnitur ze spodniami na kant, dwa
    sztruksowe garnitury, jeden lniany. Żakiety sztruksowe, bawełniane, albo lniane
    (ostatnio mam awersję do polyestrów). Spódnice noszę nie te klasyczne tylko
    mające długość za kolano, rozkloszowane dołem, z falbanami. Sweterki też noszę,
    przeważnie kopertowo zakładane, albo zapinane na jeden guzik jak żakiety. Zimą
    nosiłam nawet dłuższy kaszmirowy kardigan wiązany paskiem w talii. Mam też na
    szczególne okazje dyżurne eleganckie zamszowe wdzianko ze spódnicą. Nie założę
    natomiast spódnicy jeansowej, ani wytartych jeansów. Buty na koturnach
    uwielbiam i praktycznie tylko takie mam na każdą porę roku, bo w szpilkach bez
    przerwy obcasy wchodzą mi między płytki chodnikowe, a kiedyś na środku ulicy
    podczas upału ugrzęzłam w gorącym asfalcie... ;)))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka