Dodaj do ulubionych

Jaka woda do biura?

04.08.09, 10:31
Hej! Muszę w ciągu kilku dni pokazać szefowi moje propozycje na
zakup dystrybutorów wody do firmy. :/ Znajoma poleciła mi Eden
Springs, ale chcę zasięgnąć jeszcze innych porad. Co myślicie o
wodzie Eden? A może lepiej zaproponować szefowi filtry do wody? Eden
ma takowe - EcoWater, jeśli się nie mylę. Proszę o radę.
Edytor zaawansowany
  • 04.08.09, 11:21
    Mamy Eden- nic specjalnego. Nie wydaje mi się, żeby to w ogóle była woda
    mineralna, bo osady ma jak po zwykłej kranówce.
  • 04.08.09, 13:40
    U nas w firmie mamy Dar natury z Nestle Waters. Polecam. bardzo
    smaczna woda.
  • 31.05.15, 17:49
    Ja niedawno odkryłam super opcję: kawito.pl/news-inf/31/woda-do-biura-obowiazkiem-pracodawcy.html okazuje się, że pracodawca powinien zapewnić nam wodę w biurze. ja się z tego ogroooomnie ciesze bo piję prawie dwa litry wody dziennie i tak codziennie wiozę ją tramwajem z domu do pracy i czasem jest mi bardzo ciężko, a tak będzie ona na miejscu i koniec z ciężkim bagażem :)
  • 05.08.09, 12:18
    My korzystaliśmy z Daru Natury, ale zmieniliśmy na lokalną firmę (AquaSol -
    mniejsza firma, lepsze ceny i podejście do klienta) i jesteśmy bardzo
    zadowoleni, zwłaszcza, że na sam koniec umowy DN potraktował nas bardzo
    nieprofesjonalnie.

    link do nich www.aquasol.com.pl/
  • 05.08.09, 12:39
    U nas w biurze od początku był eden, teraz mamy wodę od firmy AquaSol i jest
    zdecydowanie lepsza w smaku i tańsza z tego co wiem, black_succubus ma racje
    ta firma działa lepiej przynajmniej od edenu
  • 06.08.09, 09:03
    Ja jeszcze niedawno też miałam taki problem. Chciałam wiedzieć,
    która woda jest the best. :) No i też rozpatrywałam Eden. W sumie
    zadecydowała dostępność, szybkość realizacji i zawarcia umowy, czyli
    firma. Wybraliśmy Eden Springs. Na razie nie narzekam, jest jak dla
    mnie smaczna. Ale faktycznie, to nie jest woda mineralna, tylko
    źródlana. Ale wydaje mi się, że wszystkie wody w baniakach to wody
    źródlane. Co do osadu to się przekonamy. Na razie nic nie widać.
  • 10.08.09, 15:33
    Ja też mam Eden, ale to syf, bez porównania z Darem Natury, niestety
    2 razy tańszy:( Mnie po prostu po niej mdli. Na szczęście do picia
    mam butelkowaną nałęczowiankę. Używam jej tylko do gotowania wody na
    kawę czy herbatę, mniejszy kamień się trochę robi niż po kranówce.
    Jeśli masz wybór, to walcz rękami i nogami o Eden.
    Pozdrawiam:)
  • 12.08.09, 09:26
    anna205 napisała:

    > Ja też mam Eden, ale to syf, bez porównania z Darem Natury,
    niestety
    > 2 razy tańszy:( Mnie po prostu po niej mdli. Na szczęście do picia
    > mam butelkowaną nałęczowiankę. Używam jej tylko do gotowania wody
    na
    > kawę czy herbatę, mniejszy kamień się trochę robi niż po kranówce.
    > Jeśli masz wybór, to walcz rękami i nogami o Eden.
    > Pozdrawiam:)

    Dzięki za odp., ale mogłabyś doprecyzować, bo nie do końca
    zrozumiałam. Najpierw wywnioskowałam, że odradzasz mi wodę Eden, a
    potem piszesz, żebym "walczyła nogami i rekami o Eden". :)
    Pozdrawiam również. :)
  • 12.08.09, 12:30
    Oczywiście miało być: "walcz rękami i nogami o Dar Natury". Sorry za
    pomylkę, dość szybko pisałam posta, puściłam i nie sprawdziłam, bo
    miałam coś innego do zrobienia:)
  • 13.08.09, 09:00
    anna205 napisała:

    > Ja też mam Eden, ale to syf, bez porównania z Darem Natury,
    niestety
    > 2 razy tańszy:( Mnie po prostu po niej mdli. Na szczęście do picia
    > mam butelkowaną nałęczowiankę. Używam jej tylko do gotowania wody
    na
    > kawę czy herbatę, mniejszy kamień się trochę robi niż po kranówce.
    > Jeśli masz wybór, to walcz rękami i nogami o Eden.
    > Pozdrawiam:)

    No, ja bym się z Tobą nie zgodził. Uważam, że zdecydowanie
    przesadzasz. Mamy w firmie wodę Eden już ponad 2 lata i nie mogę
    narzekać. Wręcz przeciwnie - jestem bardzo zadowolony zarówno z
    wody, urządzenia, jak i samej firmy, czyli serwisu, dostaw, obsługi
    itp. Teraz wprowadzili ten system kont e-Dok, więc nasza sekretarka
    za każdym razem dziękuje panom, którzy przyjeżdżają z dostawą. :D
    We wcześniejszej firmie mieliśmy innego dostawcę wody (żeby nie
    robić "złej" reklamy, nie powiem jakiego), więc mam porównanie. Eden
    zdecydowanie wygrywa w tej konkurencji.
    Tak więc sprawdza się stare powiedzenie, że ilu ludzi, tyle różnych
    opinii. Ja wodę i firmę Eden mogę tylko polecić.
    Pozdrawiam.
  • 16.08.09, 00:29
    Nie wiem, dlaczego uważasz, że nie da się pić wody Eden. U nas w
    firmie wszyscy ją piją i jakoś nie zgłaszają zastrzeżeń. Wręcz
    przeciwnie - wszyscy są zadowoleni, że mamy Eden w firmie. Baniaki
    idą jeden po drugim.
  • 17.08.09, 10:51
    Może to kwestia smaku, pytano tu o opinie, więc wyraziłam swoją.
    Jeżeli innym smakuje ta woda, to się cieszę, mnie niestety po niej
    mdli. Innym pracownikom też bardziej smakował DN niż Eden, ale może
    to kwestia przyzwyczajenia.
  • 18.12.09, 15:14
    Wymienione przez Państwa firmy, Eden i Dar Natury są największymi i
    najbardziej popularnymi na rynku dostaw wody do biur. Ich jakość
    jest poprawna, oraz spełniają wszelkie wymogi sanitarne. Niestety od
    klientów często słyszę o kiepskiej terminowości zamówień. Oczywiście
    są to duże firmy z dużą ilością zleceń, więc z logistycznego punktu
    widzenia jest to wytłumaczalne. Problem ten próbują rozwiązać
    większymi dostawami, a co za tym idzie, żadszymi. Tylko dlaczego
    klient ma za to płacić swoim komfortem i poniekąd zdrowiem ?
    Dlaczego musi stanąć przed dylematem, albo zabraknie mi wody, albo
    będe miał zawalone biuro baniakami i nieświeżą wodą (powyżej 24
    godzin)? Co więc zrobić? Którą opcję wybrać ? Żadną ! Poprostu
    zmienić firmę...

    Tym sposobem doszliśmy do sedna tematu "Jaka woda do biura", ale
    nadal nic nie wiemy.
    Jako człowiek pracujący w branży, mogę Państwu trochę podpowiedzieć.
    Z doświadczenia wiem, że klienci najbardziej zadowoleni są ze
    średniej wielkości firm. Mają one wypracowane metody serwisowe i
    logistyczne, a każdy klient i jego utrzymanie jest na wagę złota.
    Jeżeli chodzi o podział gatunkowy wody, najlepszymi są Staropolanka,
    Źródło Żywiec, Ustronianka, Wielka Żywiecka. Niestety w
    rzeczywistości ważna jest też cena, którą trzeba zapłacić za dostawę
    wody i dzierżawę dystrybutora. W tym miejscu warto pomyśleć o
    kompromisie. Wiadomo, że obniżenie kosztów zadowoli przełożonych,
    ale zadowolenie pracowników z jakości wody też jest istotne. Warto
    więc zwrócić uwagę na system filtracji, który łączy te dwie na pozór
    przeciwne cechy produktu. W tzw. systemie P.O.U. (z ang. point of
    use) otrzymujemy zawsze świeżo przefiltrowaną wodę i stałą
    miesięczną opłatę za najem dystrybutora, bez względu na ilość
    zużytej wody. Dodatkowo odpada nam zamawianie i składowanie
    baniaków, a dystrybutory są bardziej zaawansowane technologicznie
    (ekstra wrzątek, woda gazowana).

    Jest to oczywiście mój punkt widzenia rynku dostaw wody do biur w
    Polsce, jeżeli ktoś z Państwa się ze mną nie zgadza, zapraszam do
    dyskusji.

    Od siebie mogę zaproponować dwutygodniowy darmowy test urządzenia w
    systemie P.O.U., również z wodą gazowaną.

    Więcej informacji na temat P.O.U. na www.kobo.waw.pl/waterlogic

    Z poważaniem

    Konrad Białkowski
    KOBO
  • 21.12.09, 12:06
    Od kilku tygodni mamy w biurze dystrybutor podłączony bezpośrenio do
    sieci wodociągowej, wyposażony w kilka filtrów. Wcześniej mieliśmy
    Eden, ale bardzo brakowało nam miejsca do przechowywania butli,
    stały na tarasie i pękały zimą. Teraz mamy dystrybutor firmy Yazamco
    (jest kilka do wyboru). Sprawdza się i kosztuje mniej niż woda w
    butlach.

    --
    Kuchnia Psa Kuby - Blog o gotowaniu
  • 10.04.10, 12:40
    proponuję staropolankę (www.staropolanka.pl)
    eden zielenieje już w tirze zanim dojedzie do klienta (jest to oligocenka z pod
    warszawy)
    dar natury - już lepiej ale zapycha i zakamienia wszystkie filtry i grzałki w
    expresach ciśnieniowych i automatach kawowych.
    co do cen to już zależy....tanio eden....zdrowo staropolanka.
    Ps, proponuję również zagadać do gościa który dostarcza nam automaty do kawy do
    biura (www.gutmat.pl) i zapytać się go jaką wodę poleca do swoich automatów do kawy.
    Pozdrawiam
  • 13.07.10, 08:51
    ze swojej strony mogę polecić następujące rozwiązanie:
    www.smacznawoda.pl/dla_biura.html
    łatwiejszy w użytkowaniu, dużo tańszy w eksploatacji i do tego jeszcze
    smaczna woda.
    polecam;)
  • 28.07.10, 14:07
    Witam,
    Pozwolę sobie troszkę uzupełnić moją wypowiedz dotyczącą wody
    uzyskiwanej w technologii odwróconej osmozy.


    Podstawowe przewagi wody ze Zdrojów Wodnych w stosunku do wody
    dostarczanej w plastikowych butelkach (ok 19L):
    1. Alternatywa kosztowa, ograniczenie kosztów nawet do 80%
    Dla przykładu wyliczenia:
    40 osób/ 3 baniaki dziennie
    21 dni roboczych x 3 baniaki x 20zł (cena czasem jest dużo wyższa) =
    1260zł miesięcznie
    Nasza propozycja:
    Odwrócona osmoza z dodatkowym baniakiem pod szafkę zlewozmywakową:
    1000zł brutto z montażem.
    Wydajność 4000 litrów na jednym zestawie (220 zł netto)
    21x3x19L= 1197
    A więc wychodzi, że wymiana co 3 miesiące.
    Daje nam to koszty rzędu 70zł netto na miesiąc
    Inwestycja zwraca się już w pierwszym miesiącu.
    Oszczędności w pierwszym roku to ok.: 11 000 PLN!

    Zdrój wodny (woda zimna, gorąca oraz letnia)
    Kupno: 1700 zł netto z montażem
    Dzierżawa: 100 PLN miesiąc netto
    Koszty serwisu takie same. Oszczędności podobne.

    2. Alternatywa jakościowa.
    Nasza woda charakteryzuje się najwyższą jakością. Dzięki temu nie
    odkłada kamienia na urządzeniach biurowych takich jak ekspresy do
    kawy czy czajniki elektryczne. Spadają koszty związane z
    serwisowaniem tych urządzeń, są one mniej awaryjne oraz zużywają
    mniej prądu.
    Woda ma lepszy smak i zapach w stosunku do wody sprzedawanej w
    plastikowych baniakach.

    3. Brak konieczności magazynowania butli. Zarówno pełne jaki i zużyte
    pojemniki zajmują sporo miejsca, które może być wykorzystane do
    innych celów.

    4. Brak konieczności zakładania ciężkich, 20 kilogramowych butli z
    nową wodą, co może być dużym problemem, szczególnie dla kobiet
    (zawsze w takich przypadkach brak w pobliżu męskiej ręki;).

    Zapraszam do kontaktu.
    Na specjalne życzenie przedstawiamy nasze referencje.
    Dodatkowe informacje:
    www.SmacznaWoda.pl

  • 28.07.10, 14:51
    Filtr z odwróconą osmozą ma oczywiście swoje zalety, które są często
    drobiazgowo wyliczane przez sprzedawców. Natomiast z oczywistych
    powodów, pomijane są dość istotne wady tych urządzeń:

    - Bardzo istotna wadą filtrów osmotycznych jest fakt, że choć
    redukują chlor to nie usuwają one tzw. THMów (trihalometany),
    obecnych w każdej wodzie chlorowanej. Są to natomiast bardzo
    niebezpieczne, rakotwórcze związki.

    - większość tego typu filtrów nie usuwa kryptosporydium -
    nieprawdopodobnie niebezpiecznej substancji, do tego stopnia, że
    gdyby Osama Bin Laden dysponował nią to niepotrzebowałby atakować
    WTC, a nawet niepotrzebna byłaby mu bomba atomowa. To, że wcale nie
    jesteśmy zabezpieczeni przed kryptosprydium świadczą skandale, np. w
    Poznaniu, które co niektórzy chętnie zamiataliby pod dywan, a które
    się zdarzają.

    - Jeśli woda nie jest pobierana przez dłuższy czas, to w tej
    znajdującej się w zbiorniku mogą namnażać się bakterie, które są
    potem spożywane z tą wodą. Szczególnie w lecie i przy wysokoch
    temperaturach w pomieszczeniu to zjawisko może się potęgować.

    - Odwrócona osmoza jest bardzo nieefektywna, wiąże się z marnowaniem
    wody. Bardzo mała efektywność i rozrzutność. W odwróconej osmozie
    wykorzystuje się tylko niewielki procent wody, która "przychodzi do
    filtrowania". Na 1 litr wody przefiltrowanej za pomocą odwróconej
    osmozy przypada 8 litrów wody spływającej bezużytecznie do
    kanalizacji. Jest to nie tylko nie ekologiczne, lecz dodatkowo bije
    po kieszeni użytkownika filtra z odwróconą osmozą, szczególnie jeśli
    ma zamontowany licznik poboru wody - płaci za dużą ilość pobranej
    wody, która jest przez niego niewykorzystywana.

    - Odwrócona osmoza usuwa wartościowe składniki z wody. Jakoże
    membrana osmotyczna pozbawia wodę znaczną ilość związków mineralnych
    naturalnie zawartych w wodzie, to tzw. mineralizatory dodają do
    przefiltrowanej wody syntetyczne związki mineralne, które nie są
    dobrze przyswajalne przez organizm. Ponieważ więc organizm nie może
    ich wykorzystać to część, którą nie wydali „upycha” gdzie może, co
    przyczynia się do, min. do powstawania kamieni nerkowych.

    - Filtr z odwrócona osmozą nie jest wystarczająco skuteczną barierą
    przeciwko bakteriom i w znacznym stopniu przenikają one do
    przefiltrowanej wody.

    - Ograniczona ilość wody możliwa do pobrania w określonym czasie. Z
    zasady działania odwróconej osmozy wynika, że filtry osmotyczne NIE
    pozwalają na pobranie większej ilości wody. Nie ma możliwości pobrać
    od razu 5 litrów wody, ponieważ musi się ona uzbierać przez
    określony czas. Pobranie nawet szklanki wody to konieczność
    oczekiwania. Jest niepraktyczna (możliwość pozyskania kilku litrów
    na godzinę)
    - Odwrócona osmoza wymaga wysokiego ciśnienia wody, w zadanych
    granicach. Zbyt niskie ciśnienie powoduje, że urządzenie nie
    zadziała.

    - Istnieje konieczność serwisowania - wymiany membran,
    mineralizatorów, etc. Sprzedawcy zapewniają sobie w ten sposób
    stały, dodatkowy dochód, ustalając płatne przeglądy. Jest to
    oczywiście niekorzystne dla nabywcy i zdecydowanie podnosi koszt
    pozyskiwania filtrowanej wody.

    - Brak sygnalizacji uszkodzenia, przynajmniej w urządzeniach w
    niższej i średniej klasie cenowej. Przykładowo, pęknięcie
    najważniejszego elementu – membrany powoduje brak filtracji, o czym
    użytkownik nie jest informowany i po prostu pije nieprzefiltrowan
    wodę.

    - Nie znam ani jedngo systemu oczyszczania wody typu filtr z
    odwróconą osmozą, który by spełniał normy NSF.

    --
    [img]http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg[/img]
    [url=http://zum.org.pl]Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    [/url]
    [url=http://swiatmiska.pl]POMÓŻ MIŚKOWI[/url]
  • 28.07.10, 14:53
    archiwum.polityka.pl/art/pic-na-wode,397807.html
    ale nam chcecie gowno wepchnac....
    --
    [img]http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg[/img]
    [url=http://zum.org.pl]Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    [/url]
    [url=http://swiatmiska.pl]POMÓŻ MIŚKOWI[/url]
  • 29.07.10, 13:15
    basiacop napisała:

    > Hej! Muszę w ciągu kilku dni pokazać szefowi moje propozycje na
    > zakup dystrybutorów wody do firmy. :/ Znajoma poleciła mi Eden
    > Springs, ale chcę zasięgnąć jeszcze innych porad. Co myślicie o
    > wodzie Eden? A może lepiej zaproponować szefowi filtry do wody? Eden
    > ma takowe - EcoWater, jeśli się nie mylę. Proszę o radę.

    Kranowa najlepsza
  • 30.07.10, 15:25
    Z niektórymi zarzutami nie sposób się nie zgodzić, ale w pewnych kwestiach muszę
    polemizować. Na wstępie dodam, że systemy odwróconej osmozy proponujemy tylko do
    użytku domowego (akwarystyka, sprzęt AGD), a w wodzie przeznaczonej do
    bezpośredniego spożycia stosujemy systemy filtracji mniej inwazyjne (filtry
    mechaniczne 0,5 mikrona, węglowe, jonowowymienne, odżelaźniacze itp.).

    Cytat "madziulec":
    - Bardzo istotna wadą filtrów osmotycznych jest fakt, że choć
    redukują chlor to nie usuwają one tzw. THMów (trihalometany),
    obecnych w każdej wodzie chlorowanej. Są to natomiast bardzo
    niebezpieczne, rakotwórcze związki.

    ->
    Trihalometany powstają głównie w końcowych stadiach procesu uzdatniania wody,
    chlorowaniu oraz dezynfekcji. Zawartość chlorków w wodach naturalnych jest
    ściśle normowana, ich łączna zawartość w wodzie nie może przekroczyć 0,25 mg/l.
    Ponadto w obecnych czasach woda konserwowana jest ozonem, a chlor dodaje się
    tylko na linii dalekiego przesyłu, co jest wymuszone właściwościami ozonu (zbyt
    szybko wytrąca się z wody).
    Mam przed oczami badania fizykochemiczne wykonane przez wojewódzką stację
    sanitarno-epidemiologiczną w Warszawie u jednego z naszych klientów (rok 2005 -
    przed ozonowaniem), zawartość chlorków wygląda następująco:

    - w wodzie wodociągowej 0,14 mg/l (norma do 0,25 mg/l).
    - w wodzie z dystrybutora 0,04 mg/l

    W najnowszych badaniach wynik jest równy 0 mg/l

    Cytat "madziulec":
    - większość tego typu filtrów nie usuwa kryptosporydium -
    nieprawdopodobnie niebezpiecznej substancji, do tego stopnia, że
    gdyby Osama Bin Laden dysponował nią to niepotrzebowałby atakować
    WTC, a nawet niepotrzebna byłaby mu bomba atomowa. To, że wcale nie
    jesteśmy zabezpieczeni przed kryptosprydium świadczą skandale, np. w
    Poznaniu, które co niektórzy chętnie zamiataliby pod dywan, a które
    się zdarzają.

    ->
    Nad jakością wody w wodociągach czuwa "Sanepid", w samej Warszawie pobieranych
    jest ponad 300 próbek dziennie, główny nacisk jest kładziony na bezpieczeństwo
    bakteriologiczne. W praktyce bakteria nie ma prawa pojawić się w wodzie
    wodociągowej. Tutaj też odwołam się do badań wody wykonanych u jednego z naszych
    klientów, tym razem bakteriologicznych. Wszystkie wyniki są równe zeru, jedynie
    ogólna liczba kolonii na agarze w temp. 22 stopni C po 72 godzinach wynosi 32
    (dopuszczalna zawartość 100). Jest to normalne zjawisko, gdy woda ma dostęp do
    światła rozpoczyna się proces tworzenia flory bakteryjnej. To właśnie brak
    dostępu wody do światła i powietrza jest zaletą systemów bezbutlowych.

    Cytat "madziulec":
    - Jeśli woda nie jest pobierana przez dłuższy czas, to w tej
    znajdującej się w zbiorniku mogą namnażać się bakterie, które są
    potem spożywane z tą wodą. Szczególnie w lecie i przy wysokoch
    temperaturach w pomieszczeniu to zjawisko może się potęgować.

    ->
    Temperatura wody w zbiornikach nie jest w żaden sposób zależna od temperatury
    otoczenia, jedynie w skrajnych temperaturach ujemnych dystrybutor może
    zamarznąć. Prawdą jest, że przefiltrowana woda nie jest zabezpieczona przed
    rozwojem bakterii, dlatego też występuje problem z jej przechowywaniem. W
    stosowanych przez nas urządzeniach jest zainstalowany system zapobiegający
    powstawaniu bakterii. Opiera się on o wbudowaną w zbiornik wody zimnej lampęUV-C
    powszechnie stosowaną do dezynfekcji gabinetów lekarskich/sal zabiegowych.
    Promienie UV-C nie mają wpływu na skład wody, dając 100% zabezpieczenie przed
    bakteriami.


    Cytat "madziulec":
    - Odwrócona osmoza jest bardzo nieefektywna, wiąże się z marnowaniem
    wody. Bardzo mała efektywność i rozrzutność. W odwróconej osmozie
    wykorzystuje się tylko niewielki procent wody, która "przychodzi do
    filtrowania". Na 1 litr wody przefiltrowanej za pomocą odwróconej
    osmozy przypada 8 litrów wody spływającej bezużytecznie do
    kanalizacji. Jest to nie tylko nie ekologiczne, lecz dodatkowo bije
    po kieszeni użytkownika filtra z odwróconą osmozą, szczególnie jeśli
    ma zamontowany licznik poboru wody - płaci za dużą ilość pobranej
    wody, która jest przez niego niewykorzystywana.

    ->
    Tutaj zgodzę się w 100%. Pozostaje dodać iż 1000 litrów zimnej wody kosztuje
    około 5 zł, czyli w przypadku osmozy 200 litrów kosztuje nas 5 zł.

    Cytat "madziulec":
    - Nie znam ani jedngo systemu oczyszczania wody typu filtr z
    odwróconą osmozą, który by spełniał normy NSF.

    ->
    Stosowane przez nas filtry w wodzie do bezpośredniego spożycia posiadają
    certyfikaty NSF :)

    Cytat "madziulec":
    - Istnieje konieczność serwisowania - wymiany membran,
    mineralizatorów, etc. Sprzedawcy zapewniają sobie w ten sposób
    stały, dodatkowy dochód, ustalając płatne przeglądy. Jest to
    oczywiście niekorzystne dla nabywcy i zdecydowanie podnosi koszt
    pozyskiwania filtrowanej wody.

    ->
    Wymiany filtrów są bezpłatne przy wynajmie urzadzenia.

    Cytat "madziulec":
    - Ograniczona ilość wody możliwa do pobrania w określonym czasie. Z
    zasady działania odwróconej osmozy wynika, że filtry osmotyczne NIE
    pozwalają na pobranie większej ilości wody. Nie ma możliwości pobrać
    od razu 5 litrów wody, ponieważ musi się ona uzbierać przez
    określony czas. Pobranie nawet szklanki wody to konieczność
    oczekiwania. Jest niepraktyczna (możliwość pozyskania kilku litrów
    na godzinę)
    - Odwrócona osmoza wymaga wysokiego ciśnienia wody, w zadanych
    granicach. Zbyt niskie ciśnienie powoduje, że urządzenie nie
    zadziała.

    ->
    W systemach odwróconej osmozy niezbędny jest zbiornik do magazynowania
    przefiltrowanej wody. Podstawowy system wyposażony jest w zbiornik 10 litrów,
    ale występują zbiorniki znacznie większe. Twierdzenie o 5 litrach wprowadza w
    błąd czytelników.

    Cytat "madziulec":
    - Filtr z odwrócona osmozą nie jest wystarczająco skuteczną barierą
    przeciwko bakteriom i w znacznym stopniu przenikają one do
    przefiltrowanej wody.

    ->
    Restrykcja membrany osmotycznej to 0,004 mikrona, właśnie przez tę
    restrykcyjność potrzeba czasu na przefiltrowanie i dodatkowego zbiornika
    magazynującego. Średnia wielkość bakterii np. coli to 0,9 mikrona, fakty mówią
    za siebie.

    Cytat "madziulec":
    - Odwrócona osmoza usuwa wartościowe składniki z wody. Jakoże
    membrana osmotyczna pozbawia wodę znaczną ilość związków mineralnych
    naturalnie zawartych w wodzie, to tzw. mineralizatory dodają do
    przefiltrowanej wody syntetyczne związki mineralne, które nie są
    dobrze przyswajalne przez organizm. Ponieważ więc organizm nie może
    ich wykorzystać to część, którą nie wydali „upycha” gdzie może, co
    przyczynia się do, min. do powstawania kamieni nerkowych.

    ->
    W tym miejscu również się zgodzę. Właśnie dlatego odwróconą osmozę (bez
    mineralizatora) polecamy do użytku domowego. W przypadku urzadzeń AGD nie
    powstaje kamień, w akwarystyce mamy pewność bakteriologiczną oraz mozliwość
    ustawienia żądanej twardości. Odwrócona osmoza sprawdza się również w gotowaniu
    zup. Woda pozbawiona minerałów lepiej przyswaja je z gotowanych warzyw, co
    bezpośrednio wpływa na jej smak.

    dodek-on-line - chętnie dobiorę odpowiednią ofertę.

    Pozdrawiam

    Konrad Białkowski
    Manager Działu P.O.U.
    KOBO

    tel. 22 836 18 76 wew. 15
    kom. 722 21 21 34
  • 01.08.10, 00:16
    To prosze mi powiedziec:
    - czy urzadzenie pobiera wode z kranu jesli nie - jaki jest koszt wody i skad
    jest ona dostarczana ?? (czyli skad pochodzi - czy mamy kolejny bubel pt.
    pobierana ze "zrodla" na wysypisku smieci???)
    - co jaki czas wymieniane sa filtry weglowe (czy ktos pilnuje by były wymieniane
    co mniej wiecej 1 m3 przepływu wody??0
    - w jakim celu stosowany jest filtr zmiekczający wode i co jest uzywane jako
    zmiękczacz (czy woda będzie stosowana do prania?? bo do picia nie ma wiekszego
    prawdopodobnie znaczenia)
    - zawartosc mineralow w wodzie, ktora proponujecie: niepokojaca zwlaszcza wydaje
    sie zawartosc sodu (dla osob majacych klopot z nadcisnieniem, co czesto zdarza
    sie naszym przepracowanym biznesmenom!!!) - radzilabym jednak nie zmiekczac tej
    wody...
    reszta mineralow w ilosciach niezauwazalnych dla organizmu, ale laicy napewno
    sie zlapia na marketing ;)))

    Co do tych posiadanych certyfikatow i innych..
    Na stronei nei znalazlam ani jednego KONKRETENGO cennika, ani jednego
    konkretnego xcertyfikatu..
    slowem nic.
    Nie wspominajac juz o KONKRETNYM opisie jak to dziala.

    Tak wiec skupianie sie, ze nie ma bakterii.. ciesze sie ;))) Nawet bardzo ;)
    Jest to super fascynujace.
    I co z tego??
    Skladniki mineralne u was tak kuleja ze szkoda gadac, mimo wsadzania
    potluczonych skorupek ;)
    Czy naprawde myslicie, ze ludzie to kretyni i dadza sie nabrac na papke
    marketingowa???



    --
    [img]http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg[/img]
    [url=http://zum.org.pl]Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci[/url]
    [url=http://swiatmiska.pl]POMÓŻ MIŚKOWI[/url]
  • 02.08.10, 10:37
    Witam ponownie,

    Cytat "madziulec":
    To proszę mi powiedzieć:
    - czy urządzenie pobiera wodę z kranu jesli nie - jaki jest koszt wody i skad
    jest ona dostarczana ?? (czyli skad pochodzi - czy mamy kolejny bubel pt.
    pobierana ze "zrodla" na wysypisku smieci???)

    ->
    :)
    Woda jest pobierana z wodociągu. Faktycznie znam firmy, które rozlewają wodę pod
    Warszawą.
    W ubiegłym tygodniu był ciekawy reportaż w teleexpresie o jakości wody w
    wodociągach. W skrócie, pracownik sanepidu oznajmił, iż taką wodę można pić
    bezpośrednio z kranu. Naszym zadaniem jest poprawa smaku oraz zapachu eliminując
    składniki, o których pisałem wcześniej.


    Cytat "madziulec":
    - co jaki czas wymieniane są filtry węglowe (czy ktoś pilnuje by były
    wymieniane,•co mniej więcej 1 m3 przepływu wody??0

    ->
    Filtry węglowe wymieniane są zgodnie z zaleceniami producenta filtra węglowego,
    w tym przypadku firma 3M określiła wydajność na 4 m3 (4000 litrów). Nad
    terminowością wymian filtrów czuwa u nas system, przy każdym montażu (również na
    dwutygodniowy test) urządzenie zostaje wprowadzone do komputera. System generuje
    codzienne raporty dotyczące wymaganych serwisów o klientów.


    Cytat, „madziulec":
    - w jakim celu stosowany jest filtr zmiękczający wodę i co jest używane jako
    zmiękczacz (czy woda będzie stosowana do prania?? Bo do picia nie ma większego
    prawdopodobnie znaczenia)
    - zawartość minerałów w wodzie, którą proponujecie: niepokojąca zwłaszcza wydaje
    się zawartość sodu (dla osób mających kłopot z nadciśnieniem, co często zdarza
    się naszym przepracowanym biznesmenom!!!) - Radziłabym jednak nie zmiękczać tej
    wody...

    ->
    Filtry używane do pralek czy zmywarek oparte są wkładach polifosfatowych, które
    rozbijają jony wapnia, dzięki czemu kamień nie osadza się na elementach
    grzewczych. Taki wkład nie redukuje ilości wapnia w wodzie.
    Woda przeznaczona do bezpośredniego spożycia zmiękczana jest za pomocą wkładu z
    żywicą jonowowymienną, która faktycznie zamienia jony wapnia na jony sodu.
    Zmiękczona woda oczywiście spełnia normy wody pitnej pod względem zawartości sodu.
    Tak jak pisałem wcześniej, filtrów zmiękczających używamy tylko w sytuacji, gdy
    mamy do czynienia z wodą twardą, w innych okolicznościach stosowanie takiego
    filtra nie ma sensu.
    Twarda woda jest nie przyjemna w smaku, cierpka, jeżeli w wodociągu woda jest
    miękka lub średnio twarda, filtr zmiękczający nie zmienia właściwości
    organoleptycznych, więc nie ma sensu jego instalacja.

    Cytat "madziulec":
    reszta minerałów w ilościach niezauważalnych dla organizmu, ale laicy na pewno
    się złapią na marketing ;)))
    Tak wiec skupianie się, ze nie ma bakterii.. Cieszę się ;))) Nawet bardzo ;)
    Jest to super fascynujące.
    I co z tego??
    Składniki mineralne u was tak kuleją ze szkoda gadać, mimo wsadzania
    potłuczonych skorupek ;)
    Czy naprawdę myślicie, ze ludzie to kretyni i dadzą się nabrać na papkę
    marketingowa???

    ->
    Nie robimy z nikogo kretyna, wręcz przeciwnie opieramy swoją działalność o
    szczerą informację, tak jak w tym wątku na otwartym forum.
    Nie wszyscy mogą pić wodę wysoko mineralizowaną. Nasz produkt jest przeznaczony
    do zapewnienia wody pitnej w biurach, sklepach, czy zakładach produkcyjnych i tą
    funkcję spełnia w 100%. Jeżeli ktoś jest koneserem i chce mieć wodą wysko
    mineralizowaną, to niestety takie jest życie, że za dobra ekskluzywne trzeba
    dodatkowo płacić. Poza tym, jaki jest sens gotowania wody wysoko mineralizowanej?

    Cytat "madziulec":
    Co do tych posiadanych certyfikatów i innych..
    Na stronie nie znalazłam ani jednego KONKRETENGO cennika, ani jednego
    konkretnego certyfikatu..
    Słowem nic.
    Nie wspominając już o KONKRETNYM opisie jak to działa.

    ->
    Wszelkich dodatkowych informacji udzielamy naszym klientom lub osobom
    zainteresowanym współpracą. Wysyłamy cenniki, certyfikaty, badania wody wykonane
    u naszych klientów. Jeżeli Pani (wnioskuje z nicka :) ) jest zainteresowana
    szczegółami, serdecznie proszę o kontakt k.bialkowski@kobo.waw.pl
    Dodam jeszcze, że jako jedni z nielicznych posiadamy atest PZH na nasze urządzenia.
    Swoją drogą zaczęliśmy pracę nad modernizacją strony 


    Z poważaniem

    Konrad Białkowski
    Manager Działu P.O.U.
    KOBO

    Gsm 722 21 21 34
    k.bialkowski@kobo.waw.pl
  • 02.08.10, 12:37
    No to firma 3M kiepsko okreslila wydajnosc filtrow weglowych ;)))

    Co do zawartosci sodu w wodzie, mozliwe, ze spelnia normy, ae akurat
    co do sodu nie ulega watpliwosci, ze zawartosc sodu POWINNA byc jak
    najnizsza ze wzgledu na prace nerek i nadcisnienie.

    Co do informacji o tych bakteriach... Biore dowolny raport np. wody,
    ktora ja mam w kranach voila:
    www.pwklegionowo.com/analiza15.07.2010.twardosc.pdf
    No prosze popatrzec!!!
    Fascynujace. Bakterii nie ma ;))) I nie place za to diabli wiedza
    ile.

    Ok. Jest to poza Warszawa. Wopda, przyznam pobierana z ujecia
    glebinowego.
    Sprawdzmy zatem Warszawe ;)
    www.mpwik.com.pl/dla-klienta/woda/archiwum-jakosci-wody/wodociag-centralny-czerwiec-2010
    No patrzcie... Znow ZERO bakterii. CUD??? Nie. Niestety w wodzie
    pitnej bakterii byc nie moze, a juz w ogole e.coli to zupelnie.
    Zreszta kiedys byla dosc glosna sprawa w Ameryce sporo ludzi sie
    strulo wlasnie bakteria e.coli.
    Dlatego ja nazywam to papka marketingowa. Bo sie ludziom wciska, ze
    nie ma bakterii, jak w zwyklej wodzie ich nie ma.

    Co do twardosci wody. Woda miekka jest przydatniejsza w praniu i
    myciu, bo si elepiej pieni. W smaku mysle, ze nie bedzie wiekszej
    roznicy.


    Atestami mnie nikt nie zaskoczy;)))
    A juz pisaniem tych glupot, gdzie probuje Pan mi wepchnac cos to jzu
    zupelnie... Przykro mi.
    --
    [img]http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg[/img]
    [url=http://zum.org.pl]Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    [/url]
    [url=http://swiatmiska.pl]POMÓŻ MIŚKOWI[/url]
  • 02.08.10, 13:47
    madziulec napisała:

    > No to firma 3M kiepsko okreslila wydajnosc filtrow weglowych ;)))

    ->
    Wydajność filtra węglowego jest uzależniona od wielkości złoża filtrującego,
    oraz od filtra zastosowanego przed filtrem węglowym.

    > Co do zawartosci sodu w wodzie, mozliwe, ze spelnia normy, ae akurat
    > co do sodu nie ulega watpliwosci, ze zawartosc sodu POWINNA byc jak
    > najnizsza ze wzgledu na prace nerek i nadcisnienie.

    Zawartość sodu jest na porównywalnym poziomie do wody podawanej w butelkach PET
    1,5L...

    > Co do informacji o tych bakteriach... Biore dowolny raport np. wody,
    > ktora ja mam w kranach voila:
    > www.pwklegionowo.com/analiza15.07.2010.twardosc.pdf
    > No prosze popatrzec!!!
    > Fascynujace. Bakterii nie ma ;))) I nie place za to diabli wiedza
    > ile.
    >
    > Ok. Jest to poza Warszawa. Wopda, przyznam pobierana z ujecia
    > glebinowego.
    > Sprawdzmy zatem Warszawe ;)
    > www.mpwik.com.pl/dla-klienta/woda/archiwum-jakosci-wody/wodociag-centralny-czerwiec-2010
    > No patrzcie... Znow ZERO bakterii. CUD??? Nie. Niestety w wodzie
    > pitnej bakterii byc nie moze, a juz w ogole e.coli to zupelnie.
    > Zreszta kiedys byla dosc glosna sprawa w Ameryce sporo ludzi sie
    > strulo wlasnie bakteria e.coli.
    > Dlatego ja nazywam to papka marketingowa. Bo sie ludziom wciska, ze
    > nie ma bakterii, jak w zwyklej wodzie ich nie ma.

    ->
    Nie wiem czym zasłużyłem sobie na tą ironię. Oczywiście że nie ma bakterii coli,
    gdyby się pojawiła wodociąg został by zamknięty.
    Ja pisałem o ogólnej liczbie bakterii w wodzie, której też się raczej nie
    spotyka w wodociągu. Pisałem że system ten posiada ZABEZPIECZENIA
    antybakteryjne, gdyby takowe się pojawiły. Bakterie są problemem w dużych
    butlach, gdzie woda potrafi stać dwa, trzy dni z dostępem światła. Nie
    wyolbrzymia się jednak tego problemu bo "tyle osób pije i nic im nie jest".

    > Co do twardosci wody. Woda miekka jest przydatniejsza w praniu i
    > myciu, bo si elepiej pieni. W smaku mysle, ze nie bedzie wiekszej
    > roznicy.

    To jest subiektywna opinia.

    >
    > Atestami mnie nikt nie zaskoczy;)))
    > A juz pisaniem tych glupot, gdzie probuje Pan mi wepchnac cos to jzu
    > zupelnie... Przykro mi.

    Naprawdę nie wiem skąd wrogie nastawienie, nic Pani nie chce wpychać. Też nie
    wieżyłem w atestację do póki nie było mi dane przejść przez procedurę
    atestacyjną PZH. Droga przez męki.

    Życzę miłego dnia.

    Pozdrawiam
    Konrad

  • 02.08.10, 14:28
    No i pierwsze kłamstwo ;)

    "Żywotność złoża węglowego zależy od ilości zanieczyszczeń
    znajdujących się w wodzie oraz zużycia wody."

    Co do bakterii..
    Prawde mowiac.. Kiedys probowano udowodnic skad sie biora
    drobnoustroje. Polecam troche poczytac o takim czlowieku jak
    pl.wikipedia.org/wiki/Joseph_Lister
    Bardzo mial ciekawa biografie, naprawde.
    I udowodnil, ze z niczego nei da sie bakterii wyhodowac, co wlasnie
    Pan probuje mi wmowic ;)


    Moje nastawienie nie jest wrogie. Probuje tylko pokazac, ze
    podejsciem typu "marketingowa papka" akurat mnie Pan nei przekona.
    Za malo sie Pan stara... Taka prawda.
    A juz na bakteriach to akurat kompletnie Pan polegl...
    --
    [img]http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg[/img]
    [url=http://zum.org.pl]Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    [/url]
    [url=http://swiatmiska.pl]POMÓŻ MIŚKOWI[/url]
  • 04.08.10, 11:28
    madziulec napisała:

    > No i pierwsze kłamstwo ;)
    >
    > "Żywotność złoża węglowego zależy od ilości zanieczyszczeń
    > znajdujących się w wodzie oraz zużycia wody."

    Tutaj poproszę o rozwinięcie oskarżenia ;)
    >
    > Co do bakterii..
    > Prawde mowiac.. Kiedys probowano udowodnic skad sie biora
    > drobnoustroje. Polecam troche poczytac o takim czlowieku jak
    > pl.wikipedia.org/wiki/Joseph_Lister
    > Bardzo mial ciekawa biografie, naprawde.
    > I udowodnil, ze z niczego nei da sie bakterii wyhodowac, co wlasnie
    > Pan probuje mi wmowic ;)
    >
    Jak więc wytłumaczyć poniższe wyniki badań próbki wody:

    1. Ogólna liczba bakterii na agarze w temp. 22 stopni C po 24H = 0 (czyli nic :) )

    2. Ogólna liczba bakterii na agarze w temp. 22 stopni C po 72H = 3 (czyli coś :) )
  • 04.08.10, 14:11
    Przepraszam ;) Nie przywyklam do rozmow z osoba, ktora przylapuje na
    oczywistych klamstwach ;0
    raczej oczekuje, by wytlumaczyl;a sie z tego, a widze, ze ...
    no nie za bardzo moge sie tego spodziewac ;)

    Zacytowane dane nei oznaczaja kompletnie NIC ;))
    To, ze podal Pan, iz ogolna liczba bakterii na agarze (sowja droga
    jest to podloze mikrobiologiczne o ile Pan nie wie, tu poelcam
    poczytac o Władysławie Kunicki - Goldfingerze, takez ciekawa
    postac ;))) wynosi X nie oznacza bowiem NIC ;) Nie podal Pan bowiem
    ani w jakich warunkach przeprowadzono obie proby, ani zadnych innych
    rzeczy...
    To tak jakbym ja powiedziala:
    Temperatura powietrza 30 stopni celsjusza
    Temperatura powietrza -25 stopni celsujsza
    i co wiecej ;)
    wymagalabym tego co Pan ;) mianowicie wyciagniecia wnioskow :)))
    --
    [img]http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg[/img]
    [url=http://zum.org.pl]Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    [/url]
    [url=http://swiatmiska.pl]POMÓŻ MIŚKOWI[/url]
  • 02.08.10, 11:20
    madziulec,
    Zadajesz bardzo dobre, merytoryczne pytania. Dzięki temu cały wątek
    staje się bardzo wartościowy. Przeważnie osobą nastawionym do czegoś
    sceptycznie lub negatywnie nie chce się napisać nic więcej poza
    jednym zdaniem inwektyw.

    Czy informacje napisane powyżej są tylko papką marketingową?
    W pewnej części na pewno tak. Ale z drugiej strony zawierają wiele
    bardzo twardych faktów, które bronią się same.
    Ciężko jest się im natomiast przebić przez wszechobecną papkę
    marketingową serwowaną nam przez wielkie koncerny i ich wielkie
    budżety reklamowe.
    Często zastanawiam się jak to się stało, że wszystkie produkty muszą
    zawierać: minerały, witaminy, probiotyki, żelazo itd.

    Moje osobiste zdanie na temat wody mineralnej jest następujące:
    Wszystkie minerały których potrzebujemy przyjmujemy wraz z
    pożywieniem. Dla przykładu spożycie 10 dag żółtego sera dostarcza
    800-1000 mg Ca natomiast litr wody mineralnej zawiera tylko 150 mg.
    Aby więc dostarczyć proporcjonalną jego ilość człowiek musiałby wypić
    ok. 7-8 litrów wody (aby "wypłukać" ten jeden plasterek żółtego
    sera).
    Reasumując, ilość minerałów które przyjmujemy wraz z wodą jest bardzo
    mała i możemy je generalnie pominąć w całkowitym bilansie.

    Jeśli chodzi o ekologię:
    Osmoza rzeczywiście zużywa większą ilość wody niż jej dostarcza.
    Relacja ta jest nieliniowa i zależy od napełnienia zbiornika
    (ciśnienia w zbiorniku). W początkowej fazie, gdy zbiornik jest
    pusty, jest to prawie 1:1 w końcowej natomiast dochodzi do 1:4. Czyli
    cztery litry wody wodociągowej na litr wody przefiltrowanej.
    Czy taki układ jest zatem mniej ekologiczny niż tradycyjne wody
    butelkowane?
    Nie wspomnę tu o tym, że na wodę butelkowaną stosunek jest
    następujący
    1,5 litra wody = 1 pusta plastikowa butelka
    Dodatkowo woda wodociągowa pobierana jest z wód powierzchniowych
    szybko odnawialnych (dla Warszawy jest to Zalew Zegrzyński i Wisła).
    Wody „Mineralne” są natomiast pobierane ze studni głębinowych. Można
    się łatwo domyślić jakie to ma znaczenia w promieniu wielu kilometrów
    od takiego ujęcia.

    Pozdrawiam
    Paweł
  • 02.08.10, 12:43
    Wszystko fajnie ;)

    Tylko nie "zywimy" sie sama woda.

    Czyli nie ma tak, ze dajemy sobie litr wody, zawierajacej 150 mg.
    Musimy bowiem miec swiadomosc, ze dobowe zapotzebowanie to 800-1200
    mg/dzień.
    Cyzli co... spozywam ten plasterek zoltego sera i wlasciwie ... mam
    dzienna norme juz zalatwiona.
    A jak z reszta mineralow?

    Jest pewni epodobnie.

    Stad jednak mowi sie, ze najlepsza jest woda stolowa i to sie
    ostatnio mowi w przypadku dzieci, ktore coraz wiecej maja problemow
    w przyswajaniu wapnia wlasnie.
    --
    [img]http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg[/img]
    [url=http://zum.org.pl]Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci
    [/url]
    [url=http://swiatmiska.pl]POMÓŻ MIŚKOWI[/url]
  • 03.09.10, 17:33
    Witam serdecznie. Zajmuję się systemami uzdatniania wody i prócz nieszczęsnych edenów i innych,
    gdzie woda jest wątpliwej jakości, polecam najnowsze rozwiązanie eSpring. Sam posiadam w domu.
    Łatwa obsługa, przyjemne użytkowanie, ale najważniejszy jest elektroniczny monitoring, który
    zapewnia bezpieczeństwo i czuwa nad jakością wody. Wymiana wkładu 1 raz w roku lub 5000l.Koszt
    wkładu ok.700zł , a więc koszty minimalne. wychodzi ok.16 groszy litr wody. Polecam gorąco.
  • 03.09.10, 22:26
    Zacznijmy od tylu:

    5000 l ok, to jest 5 m3
    Cena m3 w na przyklad Warszawie "przyjemnosci" wody zimnej wynosi: 14,23 (to
    jest cena z 2009 roku, ale przyjmijmy ja za obowiazujaca).

    Ok.

    czyli cena 5000 l kosztuje nas 71,15 zł
    czyli 1 litr kosztuje nas 0,014 zlotego na czysto ZWYKLEJ wody (bez urzadzenia,
    bez wkladow, bez niczego)

    Dodajac do tego koszt urzadzenia ... z tego co juz wyguglalam jakies prawie 5
    tysia.. i ten wkladzik 700 rocznie to SCIEMA Panie Krystian ;)

    Wiec delikatnie mowiac.. spadaj Pan ze swoim MLM ;)


    --
    [img]http://zum.org.pl/img/banners/zum-234x60.jpg[/img]
    [url=http://zum.org.pl]Vortal o chorobach układu moczowego u dzieci[/url]
    [url=http://swiatmiska.pl]POMÓŻ MIŚKOWI[/url]
  • 31.01.11, 11:02
    Polecam bezbutlowy dystrybutor wody: www.zdrojewodne.pl
    W rocznym rozliczeniu wychodzi taniej niż eden i jest prostsze w użyciu
  • 18.10.12, 10:22
    A ja polecam firmę AQUAMO. Mają 2 marki wód źródlanych w dużych butlach i alternatywnie ciekawe rozwiązanie dystrybutorów sieciowych bez potrzeby dostaw wody w butlach. Korzystamy w firmie z ich usług od ponad 5 lat i jesteśmy zadowoleni.
  • 14.06.15, 11:48
    Ostatnio jest moda na taką z kranu ;)
    --
  • 25.05.16, 08:04
    Tak, Eden to dobra firma. Filtry też niegłupi pomysł, chyba że macie firmę w dobrym mieście wówczas można pić kranówkę: www.niepoddawajsie.pl/woda-w-restauracji

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.