Dodaj do ulubionych

medycyna pracy osoby pracujące w branzy!Kilka pyt.

04.11.09, 17:44
Witam
Czy są jakieś osoby które pracuja w jakiejś przychdni medycyny pracy albo coś
podobnego??
Chciałabym zapytać jak u Was w przychodniach działa orgaznizacja pracy. Muszę
zoorganizować ten kanał usługi i nie wiem jak się za to zabrać...Pomocy...nie
wiem jak to zoorganizowac bo teraz oraganizacja dnia z medycyna działa
KOSZMARNIE...Kolejki...kłótnie pacjentów kto był pierwszy itd...
--
Edytor zaawansowany
  • pct3 04.11.09, 17:57
    a gdzie te kilka pytań?
    Bo na razie wiemy tylko że panuje chaos który "jakoś" chcesz opanować?
    Mam pewne doświadczenia w obserwacji organizacji prywatnej przychodni przyjmującej między innymi kilkadziesiąt pacjentów w ramach medycyny pracy dziennie - chętnie odpowiem na pytania. Kolejki sięgają dwóch pacjentów (o ile w ogóle), kłótni kto był pierwszy nie obserwuje się.

  • justyna19gd 04.11.09, 18:19
    tak naprawde nie wiem od czego zacząć. Nie moge znaleść sposobu zeby to wszystko
    uspokoić. Umawiamy pacjentów co 5 min (na zyczenie lekarzy) średnio co 8 min
    ptrzyjmuja pacjeta.Pacjenci oczywiście przychodzą np z godz 12 już na
    7...wprowadziłam numerki do gabinetów ale nie wiele to pomogło bo nadal jest
    chaos kto ma jaki numerek...ludzie nie zjawiaja się wszyscy wiec numerek
    przyporządkowany danej osobie "wisi w powietrzu" i np Pan który ma numer 8 szuka
    numerku wcześniejszego czyli 7 a tego pacjenta akurat nie ma.więc efekt jest
    taki że każdy wchodzi jak chce i są kłótnie na korytarzu
    --
    Nikolka ur 5.05.2008 g.15.15 :):):):):):)
  • pct3 04.11.09, 18:50
    wprowadziłam numerki do gabinetów

    pomysł od razu skazany na niepowodzenie. Bo one wytwarzają wirtualną kolejkę numerków, która w odczuciu większości ludzi będzie ustępować faktycznej kolejce wytworzonej przez kolejność pojawienia się w przychodni, a nawet dokładniej - przez kolejność zasiądnięcia na krzesłach czy ławkach pod gabinetem lekarza.
    Istnieje zegar - którego obsługi uczy się bodaj w starszakach (6 rok życia) - i jest on czynnikiem obiektywnym. Co prawda mentalność wielu lekarzy i wielu pacjentów oscyluje wokół poziomu mentalności 6-latka, ale można próbować: po prostu umawiać na termin (godzinę), a nie na numerki. Wtedy pan umówiony na 12 jeżeli przychodzi na 7 to po prostu czeka 5 godzin i tyle (nie zdarzyło mi się widzieć awantury akurat z tego powodu, wiem że pacjenci tak robią, ale to znaczy że po prostu lubią spędzać czas w poczekalni przychodni i chyba nie ma powodu by im w tym przeszkadzać. W jednej z przychodni w której pierwszy lekarz zjawia się o 8, pacjenci pojawiają się o 6:30, wiedząc doskonale że przychodnia ma zwyczaj że w 99% przypadków przyjmuje wszystkich pacjentów, więc nie jest to "walka o bloczek" lub "numerek". Po prostu wszystkie wieści gminne są między 6:30 a 8:00 omówione).

    Umawiamy pacjentów co 5 min

    wybacz ale to w zasadzie powinno zakończyć dyskusję. Badanie w zakresie medycyny pracy trwające 5 minut nie ma nic wspólnego z:
    1. badaniem
    2. zakresem
    3. medycyną

    Skoro to na życzenie lekarzy, to pierwszym krokiem w reorganizacji kanału usług medycyny pracy w Twoim przypadku musi być rozmowa z lekarzami, że tak być nie może. Jeżeli to nie poskutkuje, krok drugi jest bardziej niż oczywisty (wymiana lekarzy medycyny pracy).



  • justyna19gd 04.11.09, 18:22
    tak naprawde nie wiem od czego zacząć. Nie moge znaleść sposobu zeby to wszystko
    uspokoić. Umawiamy pacjentów co 5 min (na zyczenie lekarzy) średnio co 8 min
    ptrzyjmuja pacjeta.Pacjenci oczywiście przychodzą np z godz 12 już na
    7...wprowadziłam numerki do gabinetów ale nie wiele to pomogło bo nadal jest
    chaos kto ma jaki numerek...ludzie nie zjawiaja się wszyscy wiec numerek
    przyporządkowany danej osobie "wisi w powietrzu" i np Pan który ma numer 8 szuka
    numerku wcześniejszego czyli 7 a tego pacjenta akurat nie ma.więc efekt jest
    taki że każdy wchodzi jak chce i są kłótnie na korytarzu
  • justyna19gd 04.11.09, 18:24
    Jak działa medycyna a w sumie jej organizacja u Ciebie??
  • justyna19gd 04.11.09, 19:11
    Z tym że pacjenci umawiani są na godzine np osoba która jest na godz 7 ma nr 1,
    z 7.30 np 6.Jeśli przychodzi pacjent z 11 dostaje numerek przyporządkowany do
    swojej godziny czyli np 33. Jeśli nie będzie tej numeracji będzie jeszcze gorzej
    jak było do tej pory.Czyli pacjent jest obsługiwany według godziny swojego
    przybycia. Ale jak to się wtedy ma do pacjentów umówionych na 7 czy 8 którzy
    przestrzegają swoich godzin przeciez nie napiszemy osobnikowi na czole jestem na
    godzine 12. jakie widzisz tu rozwiązanie skoro nie numerki. Działamy na 4
    gabinety wiec każdy numerek ma oznaczenie w jakim gabinecie obowiązuje jego
    numeracja.
  • snajper55 04.11.09, 19:34
    justyna19gd napisała:

    > jakie widzisz tu rozwiązanie skoro nie numerki. Działamy na 4
    > gabinety wiec każdy numerek ma oznaczenie w jakim gabinecie obowiązuje jego
    > numeracja.

    No przecież napisał. Umawiać na konkretne godziny. Bez numerków.

    A ja, od strony pacjenta napiszę, że nie ma kłótni tam, gdzie lekarz zaprasza do
    gabinetu po nazwisku pacjentów umówionych na konkretną godzinę.

    Można przedyskutować co robić ze spóźnialskimi - wywoływać do skutku czy odsyłać
    do rejestracji aby na nowo się zapisali.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • m.algorzatka 04.11.09, 20:08
    Zastanawiam sie, czy zarobki lekarza sa tu wprost proporcjonalne do ilosci
    "numerkow" i jak ta ilosc ma sie do satysfakcji.

  • justyna19gd 04.11.09, 20:32
    Ale umawiamy na godziny a oprócz tego dajemy numerki.Jednym słowem są pacjenci
    nieroformowalni.To nie komuna że stoją w kolejce dużo przed otwarciek
    przychodni...Skoro są umówieni na konkretną godzine.Numerki zostały stworzone
    własnie z myślą o takich osobach które nei przychodzą na swoją godzine tylko
    dużo wczesniej...Nie jesteśmy w stanie pilnować czy pan z 12 wepchnie sie czy
    nie...a co wyczytywania po nazwisku...nie każdy sobie tego życzy....
  • m.algorzatka 04.11.09, 20:53
    Justyna, gdybym ja pracowala w Polsce chetnie mialabym Ciebie w swoim zespole.
  • justyna19gd 04.11.09, 21:18
    m.algorzatko mam rozumieć że nie podoba się Tobie moje podejście do tej sprawy???
    Co do satysfakcji...jest napewno skoro firm nam przybywa...Są firmy które
    współpracują z przychodnią wiele lat. Chciałabym zmienić podejście lakarzy do
    pacjenta...To nie pacjent powinien czekać na lekarza tylko lekarz na pacjenta.A
    jak się wchodzi do przychodni gdzie jest kolejka 20 30 osób ...bo lekarz chce co
    5 min mieć rejestracje i koniec.Mam nadzeję, że to zwalcze.Tymbardziej ,że mój
    szef jest przychylny na wszelkie zmiany byle żeby było to wszytko usprawnine....
    --
    Nikolka ur 5.05.2008 g.15.15 :):):):):):)
  • m.algorzatka 05.11.09, 00:51
    justyna19gd napisała:

    > m.algorzatko mam rozumieć że nie podoba się Tobie moje podejście
    do tej spraw
    > y???

    Nie, nie masz tego tak rozumiec.

    >Chciałabym zmienić podejście lakarzy do
    > pacjenta...To nie pacjent powinien czekać na lekarza tylko lekarz
    na pacjenta.

    Tu sie mylisz, czas lekarz jest bardzo cenny(albo kosztowny) i w
    wypadku Twojej(i nie tylko) przychodni, to pacjent powinien byc
    gotowy na przyjecie przez lekarza, ale czekac powinien nie dluzej
    niz 15 min.(jezeli nie przeszkodza temu jakies extra-nadzwyczajne
    okolicznosci).
    Na... co 5min. numerek...nie pisze sie; w ogole nie rozumiem takiego
    podejscia.
  • gazton51 05.11.09, 09:57
    Czy nie zastanawia Państwa ta dyskusja w trochę szerszym aspekcie?
    Jakie prawa i praktyki funkcjonują w SZ, gdy chodzi o przygotowanie personelu do wykonywania powierzonych funkcji?
    Justynie chwali się, że szuka pomocy - mnie dziwi, że musi to robić na forum internetowym.
    Z moich obserwacji wynika, że w pozostałych przypadkach, "rzucony na odcinek" pracownik sam - wedle swoich możliwości - decyduje, jak funkcjonowanie SZ przekłada się na satysfakcję pacjentów i wizerunek leczących ich lekarzy.
    A jak widać, z możliwościami tymi bywa...różnie. Wyniki zaś są jednoznaczne.
    Co to są kompetencje - co to słowo może znaczyć w zarządzaniu SZ?
  • snajper55 04.11.09, 22:00
    justyna19gd napisała:

    > Ale umawiamy na godziny a oprócz tego dajemy numerki.

    PO co dajecie numerki, skoro sa umówieni na konkretną godzinę ? Nie dawajcie
    numerków.

    > Jednym słowem są pacjenci nieroformowalni.To nie komuna że stoją w kolejce
    > dużo przed otwarciek przychodni...Skoro są umówieni na konkretną godzine.
    > Numerki zostały stworzone własnie z myślą o takich osobach które nei
    > przychodzą na swoją godzine tylko dużo wczesniej...

    No i co im te numerki dają ???

    > Nie jesteśmy w stanie pilnować czy pan z 12 wepchnie sie czy nie...

    Toż nikt Wam nie każe pilnować. Gdy w przychodni jest porządek i wiadomo kto na
    jaką godzinę został zapisany nikogo nie trzeba pilnować.

    > a co wyczytywania po nazwisku...nie każdy sobie tego życzy....

    No to lekarz może zapraszać osobę zapisana na 10:45. Albo, skoro bez numerków
    żyć nie potraficie, niech zaprasza numer 7. Zero kłótni, zero przepychań.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka