Dodaj do ulubionych

Skandaliczny wyrok sądu

03.12.09, 19:40
Który bodaj umozył postępowanie ws. lekarza który wysterylizował pacjentkę po
cesarce, motywujac to tym ze zabieg był uzasadniony ze wzgledów zdrowotnych a
jak pacjentka wyraziła zgodę na cesarke to to ma oznaczać automatyczna zgode
na kazdy zabieg.
Przepraszam za brak linku ale wiadomosć czerpię z Wiadomosci.



pozdrawiam
--
wiadomosci.wp.pl/gid,9847763,gpage,5,img,9847780,galeria.html
pl.youtube.com/watch?v=KHRleh3lIDg&feature=related
Edytor zaawansowany
  • elena4 03.12.09, 19:50
    Umorzył?
    To może sąd do Sztrasburga?
  • etta2 03.12.09, 20:44
    Spokojnie, już kilkoro dzieci tej pani jest w domach dziecka, jest
    nadzieja, że więcej nie będzie.
  • elena4 03.12.09, 20:46
    Nie ma w domach dziecka.
    Ten temat jest już "omówiony"ze szczegółami.
    I nie jest nadzieja, tylko napewno ta pani dzieci juz miec nie będzie.
  • elena4 03.12.09, 21:16
    Ale jakis sposób na samowolkę musi byc.
    Bo jak sie nie znajdzie miejsce na sprawiedliwośc, to przyjdzie czas na samosądy
    i zemstę. Tego pragną reżimowecy?
  • tara34 05.12.09, 19:38
    skandaliczny wyrok byłby inny niż ten
    każdy zdrowo myślący człowiek ,zrobiłby to samo nie nawet z medycznego punktu
    widzenia, ale moralnego
    dziewięcioro dzieci ,dlaczego nikt nie wykaże troski o narodzone dzieci??
    wiedziała jak pójść do sądu ,a nie wie jak zająć się wychowaniem dzieci, co
    tu można więcej powiedzieć ?
  • snajper55 05.12.09, 21:20
    tara34 napisał:

    > skandaliczny wyrok byłby inny niż ten
    > każdy zdrowo myślący człowiek ,zrobiłby to samo nie nawet z medycznego punktu
    > widzenia, ale moralnego

    Żaden człowiek nie ma prawa pozbawiać płodności innego człowieka bez jego zgody
    i bez powodów medycznych. Choć niektórych molralność pozwala na różne rzeczy. Na
    przykład na sterylizację Cyganów.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • tara34 06.12.09, 12:42
    snajper55 napisał:

    > tara34 napisał:
    >
    > > skandaliczny wyrok byłby inny niż ten
    > > każdy zdrowo myślący człowiek ,zrobiłby to samo nie nawet z medycznego pu
    > nktu
    > > widzenia, ale moralnego
    >
    > Żaden człowiek nie ma prawa pozbawiać płodności innego człowieka bez jego zgody
    > i bez powodów medycznych. Choć niektórych molralność pozwala na różne rzeczy. N
    > a
    > przykład na sterylizację Cyganów.
    >
    > S.
    nie, tara34 napisał tylko napisała ,jestem kobietą i zamierzam nią pozostać
    o sterylizacji Cyganów nic mi nie wiadomo
    a w tym przypadku śmiem twierdzić ,że skoro zapadł taki wyrok to były jakieś
    przesłanki ku temu
    zapewne była to rodzina dysfunkcyjna plus komplikacje przy porodzie
    lekarz nie robi takich rzeczy ot tak sobie
  • snajper55 06.12.09, 16:06
    tara34 napisał:

    > nie, tara34 napisał tylko napisała ,jestem kobietą i zamierzam nią pozostać

    Podałaś męską płeć przy rejestracji, więc to nie wina systemu, że Cie traktuje
    jako mężczyznę.

    > o sterylizacji Cyganów nic mi nie wiadomo

    W Czechosłowacji prowadzono w latach 19773 - 91 przymusowa sterylizację Cyganek.

    > a w tym przypadku śmiem twierdzić ,że skoro zapadł taki wyrok to były jakieś
    > przesłanki ku temu
    > zapewne była to rodzina dysfunkcyjna plus komplikacje przy porodzie
    > lekarz nie robi takich rzeczy ot tak sobie

    Napisałaś "nie z medycznego punktu widzenia". Żadne pozamedyczne względy, żadne
    inne przesłanki, żadna patologia w rodzinie nie usprawiedliwia pozbawienia
    człowieka płodności. Takie postępowanie jest po prostu nieludzkie.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • m.algorzatka 05.12.09, 21:38
    tara34 napisał:

    > skandaliczny wyrok byłby inny niż ten
    > każdy zdrowo myślący człowiek ,zrobiłby to samo nie nawet z
    medycznego punkt
    > u
    > widzenia, ale moralnego

    Jak czytam tego typu wypowiedz, to mysle sobie, ze moze jednak
    dobrze jest, ze jest tylu przeciwnikow eutanazji.
  • andnow2 06.12.09, 01:48
    m.algorzatka napisała:

    > Jak czytam tego typu wypowiedz, to mysle sobie, ze moze jednak
    > dobrze jest, ze jest tylu przeciwnikow eutanazji.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • woda_woda 03.12.09, 21:20
    > motywujac to tym ze zabieg był uzasadniony ze wzgledów zdrowotnych

    A nie był?
  • elena4 03.12.09, 21:22
    Życzylabym sobie opinii bezstronnego zagraniczego eksperta.
    Na razie słowo mamy zloczyńców przeciwko słowu ofiary.
    A polskiej sitwie nie wierzę.
  • woda_woda 03.12.09, 21:25
    > A polskiej sitwie nie wierzę.

    To, w co wierzysz nieszczególnie mnie interesuje.
  • off-sik 20.09.10, 21:01
    elena4 napisała:

    > Życzylabym sobie opinii bezstronnego zagraniczego eksperta.
    > Na razie słowo mamy zloczyńców przeciwko słowu ofiary.
    > A polskiej sitwie nie wierzę.

    piekne, po prostu k.rwa, piekne:
    "mamy slowo zloczyncow przeciwko slowu ofiary"

    czyli lekarze, ktorzy uratowali matce i dziecku zycie, to zloczyncy
    a k.rwa, ktora nie umie zadbac o plodzone jak kroliki dzieci - to ofiara!

    zlota czcionka i poklon dla wybitnej inteligencji eleny4

    --
    "Towarzysze przed rokiem stalismy na skraju przepasci. Od tego czasu uczynilismy duzy krok naprzod..." "Wieslaw" Gomolka
  • woda_woda 03.12.09, 21:38
    qqazz napisał:

    > Dla mnie to uzasadnienie naprawdę dziwaczne> pozdrawiam

    Pytam tylko, czy zabieg o którym mowa był uzasadniony ze wzgledów
    zdrowotnych.
    Był, czy nie był?

  • snajper55 04.12.09, 03:08
    woda_woda napisała:

    > > motywujac to tym ze zabieg był uzasadniony ze wzgledów zdrowotnych
    >
    > A nie był?

    To nie ma znaczenia. Był wykonany bez wiedzy i zgody pacjentki. Teraz kładąc się
    do narkozy pamiętaj, że lekarz w imię Twojego zdrowia może zrobić Ci wszystko.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • elena4 03.12.09, 22:06
    Ciekawa jestem, czy znajdzie sie jakaś organizacja, która wesprze tę kobiete.
  • klara551 03.12.09, 23:20
    A może znajdzie się jakaś organizacja/rodzina zmarłego męża/ co
    wystawi tej pani rachunek za wychowanie czwórki dzieci.A może
    znajdzie się organizacja co oceni ją jako matkę/olała czwórkę
    starszych dzieci i urodziła nastepną czwórkę,a do najmłodszej córki
    ma na nasz koszt niańki .A może któraś z obrończyń jako
    wolontariuszka podejmie się tej roli? Teraz może bez kosekwencji
    robić to co lubi i nikt jej nie zarzuci zaniedbania kolejnych
    potomków.Ona ma OŚMIORO dzieci,z czego czwórkę z konkubentem,który
    najmłodsze dziecko uznał dopiero wtedy,gdy MOPS i sz[pital
    zdecydowali o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej,bo w domu
    był brud i smród.Jakoś teraz dziennikarze nie sprawdzają ,czy ta
    pani na czas przewija,karmi sprząta,a czkawką odbijają sie posty o
    skrzywdzonej kobiecie.A czwórka porzuconych dzieci to mało,żeby
    zaniepokoić się losem następnych?Dlaczego nie martwicie się o
    psychikę tych porzuconych jak niepotrzebny łach dzieci?Dlaczego jak
    w dowcipie o cyganach pytacie- myjemy starsze dzieci,czy robimy
    następne?
  • elena4 03.12.09, 23:32
    Olała albo nie olała.
    Dlaczego z góry przesadzasz, ze to ona jest czarnym charakterem?
    A moze nie miala nikogo, kto by jej pomógł w tym aby nie olała?
    A moze rodzinie zmarłego męża chodzilo o haktary i chciała sie jej pozbyc?
    Kombinacji jest mnóstwo.
    W kazdym razie, widac, ze ta kobieta bez oparcia nie jest w stanie
    funkcjonowac dobrze. Czy to znaczy, ze mamy prawo decydowac za nią i karac ja
    tylko za to, ze nie umie sobie poradzic? Czy raczej powinniśmy byc zyczliwi i
    pomagac w mądry sposób?
    Ale zresztą, po co ja z toba rozmawiam!
    Ty wiesz lepiej, kto jest prawdziwym człowiekiem a kto smieciem, którego trzeba
    sie pozbyc, prawda?
    Hitler też wiedział.
  • warka_strong 03.12.09, 23:47
    elena4 napisała:

    > W kazdym razie, widac, ze ta kobieta bez oparcia nie jest w stanie
    > funkcjonowac dobrze. Czy to znaczy, ze mamy prawo decydowac za nią i karac ja
    > tylko za to, ze nie umie sobie poradzic? Czy raczej powinniśmy byc zyczliwi i
    > pomagac w mądry sposób?
    ====
    Cholerne uogólnienie "my ją ukaraliśmy". W jakiż to sposób tajemniczy "my" ją ukaraliśmy? Jakąż to decyzję za nią podjęliśmy? Decyzję o rozszerzeniu zabiegu podjął lekarz i wierzę w to, że nie uczynił tego w złej wierze i ze złej woli. Mówiąc zaś szczerze uważam, że kobieta (przy całym dla niej szacunku) sama wyrządzała sobie krzywdę. Czy nie miała świadomości tego, że jest jej trudno poradzić sobie z otaczającą ją rzeczywistością? Czy też może sądziła, że kolejna ciąża i kolejne dziecko okaże się panaceum na jej problemy życiowe?

    > Ale zresztą, po co ja z toba rozmawiam!
    > Ty wiesz lepiej, kto jest prawdziwym człowiekiem a kto smieciem, którego trzeba
    > sie pozbyc, prawda?
    > Hitler też wiedział.
    =====
    Nooo... Porównanie do Hitlera rzeczywiście adekwatne. Gratuluję umiaru i rozwagi w tak delikatnej sprawie. W sprawie, która dotyczy nie tylko tej jednej kobiety.



    --
    Polityka bez tabu: dyskusje bez cenzury!
    © 2009 warka_strong
  • off-sik 20.09.10, 21:16
    uwazam ze nieodpowiedzialne plodzenie powinno byc karalne
    powaznie

    jest to takie samo krzywdzenie niewinnych istot, albo nawet gorsze,
    jak znecanie sie nad nimi

    skomentuje jeszcze piramidalnie glupie zapytanie eleny
    o to czy znajdzie sie jakas organizacja co pomoze tej kobiecie:
    znajdzie sie

    ta organizacja nazywa sie socjalistycznym panstwem polskim
    i ta organizacja pozwoli sie oskubac
    to znaczy sama oskubie podatnikow, ktorzy w przeciwienstwie do "ofiary"
    placa podatki na to panstwo

    eksperci zagraniczni dla zbadania "zlego" postepowania polskich "konowalow"?
    a czemu nie...
    ekspertyza zamowiona przez Ziobre majaca wykazac "zbrodnicze" dzialanie
    doktora Garlickiego kosztowala ponad 100 tysiecy zlotych
    i zagraniczny fachowiec wykazal - prawidlowosc postepowania...
    "tego panaco juz nikogo zycia nie pozbawi"

    to nie Ziobro zaplacil za te zbedna ekspertyze!

    i to nie Ziobro (niestety) nastepnie umarl, tylko kilkudziesieciu
    pacjentow daremno oczekujacych w Polsce na transplantacje
    wstrzymane aresztowaniem doktora Garlickiego
    i kolapsem transplantologii w tym zwariowanym kraju
    --
    "Towarzysze przed rokiem stalismy na skraju przepasci. Od tego czasu uczynilismy duzy krok naprzod..." "Wieslaw" Gomolka
  • warka_strong 03.12.09, 23:36
    Po pierwsze.
    To nie był wyrok sądu lecz decyzja prokuratury o umorzeniu postępowania.

    Po drugie.
    Nikt z nas nie jest w posiadaniu dokumentacji medycznej dotyczącej tej sprawy i za naciągane można uznać twierdzenia o "skandaliczności" tej decyzji.

    Po trzecie.
    Nie widzę powodów do kwestionowania opinii biegłego. Względy medyczne to dość rozległe pojęcie i nie znamy sytuacji, która miała miejsce w trakcie wykonywania cesarskiego cięcia.

    --
    Polityka bez tabu: dyskusje bez cenzury!
    © 2009 warka_strong
  • slav_ 04.12.09, 01:02
    Po krótkiej lekturze (nie tylko tego wątku) wiemy już co powinien zrobić ginekolog.

    Powinien wykonać cc a następnie (po zabiegu) poinformować pacjentkę żeby uważała i nie zachodziła już w ciążę bo prawdopodobnie jej nie przeżyje. Wtedy nikt by go nie ciągał po prokuraturach i nie wyzywała by go prasa i internauci.

    Prawdopodobne jest że kolejny ginekolog który stanie przed takim problemem w trakcie zabiegu tak właśnie postąpi aby uniknąć podobnych konsekwencji. Tego typu sprawy bowiem mocno wpływają na rozwój tzw. "medycyny defensywnej" i unikania decyzji być może obiektywnie najbardziej korzystnych dla zdrowia pacjenta ale obarczonych ryzykiem.
  • claratrueba 04.12.09, 07:34
    Może jednak trochę faktów:
    1. ciąża stanowiąca zagrożenie dla życia matki i płodu, kilka obfitych krwotoków
    w trakcie- powstrzymanych w szpitalu (tym samym)
    2. rozwiązanie przed czasem przez cc, w trakcie którego występuje masywny
    krwotok zw. z położeniem łożyska na przedniej ścianie macicy czyli tej, która
    rozcina się przy cesarce
    3. krew przedostaje się do jajowodów- w takiej sytuacji nie ma żadnej możliwości
    by pacjentkę obudzić i poinformować, że jajowody będą przecięte by usunąć krew
    co będzie skutkować trwałą bezpłodnością
    4. czy usunięcie krwi z jajowodów było możliwe bez przecinania- zdaniem biegłych
    było, ale niosło ze sobą znacznie większe ryzyko dla życia pacjentki
    5. pacjentka była informowana również w trakcie wcześniejszych, zw. z krwotokami
    pobytów w szpitalu, że ta ciąża może się skończyć bezpłodnością. Nie mówi o tym-
    może nie pojęła- w/g oceny psychologów jest to osoba "na pograniczu normy
    intelektualnej" (potrafi się jedynie podpisać- pisać i czytać już nie) a może
    rola skrzywdzonej, która interesuje się cała Polska bardzo jej odpowiada.
    Lekarze podjęli taką a nie inną decyzję w syt. bezpośredniego zagrożenia życia
    pacjentki. Decyzję, która skutkowała uratowaniem jej życia.
  • andnow2 04.12.09, 12:51
    claratrueba napisała:

    > Może jednak trochę faktów:
    > ...

    jak się mają do tajemnicy lekarskiej i ochrony innych intymnych
    informacji dotyczących pacjentki?


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • studmw 04.12.09, 13:27
    andnow2 cala Polska zna juz jej historie, przedstawiana jest jako kobieta okaleczona przez lekarzy, skoro mowi sie o sprawie publicznie to chyba lepiej znac cala wersje niz tylko ta wygodniejsza?
  • andnow2 05.12.09, 01:19
    studmw napisał:

    > andnow2 cala Polska zna juz jej historie, przedstawiana jest jako
    > kobieta okaleczona przez lekarzy, skoro mowi sie o sprawie
    > publicznie to chyba lepiej znac cala wersje niz tylko ta
    > wygodniejsza?

    jeśli ja dobrze zauważyłem, to sprawa ta stała się publiczną właśnie
    po wizycie prawniczki Pani Wiolety w szpitalu, gdy Pani Mecenas nie
    znalazła w aktach wyraźnej zgody na sterylizację.

    A może Pani Mecenas teraz zbiera wypowiedzi medialne naruszające
    dobra osobiste jej klientki i za pewien czas poprosi o ujawnienie
    tożsamości uczestników naszej forumowej dyskusji?


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • slav_ 05.12.09, 10:06
    > jeśli ja dobrze zauważyłem, to sprawa ta stała się publiczną właśnie
    > po wizycie prawniczki Pani Wiolety w szpitalu, gdy Pani Mecenas nie
    > znalazła w aktach wyraźnej zgody na sterylizację.

    W aktach (a właściwie w dokumentacji medycznej) NA PEWNO "pani prawniczka" nie znajdzie "wyraźnej zgody na sterylizację" takiego działania jako celu interwencji bowiem (jak rozumiem) nie planowano.

    "Poszukiwanie" (w oczywisty sposób nieskuteczne) to poszukiwania przez "panią prawniczkę" czeku na zapłatę za własne usługi.

    Natomiast może znaleźć (i jak rozumiem prokuratura znalazła) informację że pacjentka została poinformowana o RYZYKU bezpłodności jako konsekwencji choroby i interwencji chirurgicznej i możliwej konieczności rozszerzenia zakresu operacji (praktycznie - gdyby zaszła konieczność usunięcia całego narządu rodnego - paradoksalnie - zapewne nie spowodowało by żadnych zarzutów, ginekolog ma problemy bo wykonał zabieg... mniej kaleczący).

    Należy umieć odróżnić te dwie sytuacje.
    Oczywiście odróżnianie ich zadecydowanie nie jest w interesie pozywającej szpital bo pozwala na oddalenie - najpierw zarzutów kryminalnych a następnie roszczeń finansowych. Wątpię bowiem by sąd przyznał odszkodowanie za to że ratowano życie i zdrowie pacjentki.
  • claratrueba 04.12.09, 14:24
    > jak się mają do tajemnicy lekarskiej i ochrony innych intymnych
    > informacji dotyczących pacjentki?


    Nijak się mają. Podobnie jak wszystkie medialne doniesienia o "skandalach
    medycznych", których pełne są media z podaniem pełnych danych osobowych osób
    zainteresowanych.
  • andnow2 05.12.09, 08:29
    claratrueba napisała:

    > > jak się mają do tajemnicy lekarskiej i ochrony innych intymnych
    > > informacji dotyczących pacjentki?
    >
    > Nijak się mają. Podobnie jak wszystkie medialne doniesienia
    > o "skandalach medycznych", których pełne są media z podaniem
    > pełnych danych osobowych osób zainteresowanych.


    Wycięto już dwie moje odpowiedzi na ten post, więc spróbuję jeszcze
    raz.

    Chwaliłem siebie za przestrzeganie zasad neutralizacji w opisach
    stanów faktycznych w moich postach na forum. Wygląda jednak na to,
    że w pewnych sprawach i użycie imienia z pierwszą literą nazwiska
    nie wystarcza dla neutralizacji powszechnie znanych zdarzeń.

    Nawiązałem do pewnego, dość znanego uczestnikom naszego forum,
    warszawskiego skandalu medycznego sprzed prawie czterech lat, a
    związanego z pewnym lekarzem pogotowia, którego nawet imienia z
    pierwszą literą nazwiska wymieniać na forum nie wolno, coby nie
    narazić się na zarzut naruszenia prawa lub regulaminu i usunięcia
    postu.

    Na szczęście moderatorom tego forum nie można zarzucić
    stronniczości, bo nie tolerują również ujawniania imienia ofiary
    wspomnianego lekarza, dziewiętnastolatka z wypadku na pewnej
    warszawskiej ulicy, której nazwy też ujawniać nie wolno, coby nie
    ryzykować usunięcia postu.

    Tak więc nasze forum jest chlubnym wyjątkiem w dżungli polskich
    mediów, szastających na prawo i lewo danymi osobowymi sprawców
    skandali medycznych i ich ofiar.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • andnow2 05.12.09, 09:37
    andnow2 napisał:

    > Tak więc nasze forum jest chlubnym wyjątkiem w dżungli polskich
    > mediów, szastających na prawo i lewo danymi osobowymi sprawców
    > skandali medycznych i ich ofiar.


    to post jako naruszający prawo lub regulamin zostanie usunięty, a
    uczestnik być może zablokowany na jakiś czas.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • m.algorzatka 06.12.09, 16:48
    slav_ napisał:
    ...
    >
    > Prawdopodobne jest że kolejny ginekolog który stanie przed takim
    problemem w tr
    > akcie zabiegu tak właśnie postąpi aby uniknąć podobnych
    konsekwencji. Tego typu
    > sprawy bowiem mocno wpływają na rozwój tzw. "medycyny defensywnej"
    i unikania
    > decyzji być może obiektywnie najbardziej korzystnych dla zdrowia
    pacjenta ale o
    > barczonych ryzykiem

    Slav, bez przesady. Nie obawiasz sie, ze jezeli pozostawi sie
    zielone swiatlo dla takich przypadkow, to nastepnym razem
    przeczytamy, ze chirurg przy okazji wyciagniecia wyrostka zrobil
    mastectomy...bo z wywiadu dowiedzial sie, ze siostra i matka
    pacjentki mialy raka piersi...wszystko dla dobra kobiety.
  • 0.9_procent 06.12.09, 17:55
    ... którym się wydaje, że napisali coś mądrego.

    Tak małgorzatko. Pewnie tą mastektomię (obustronną) zrobi z cięcia
    McBurneya, bo przecież wyrostek operował. Zaiste genialne!


    Chcecie sobie podyskutować? Proszę bardzo.
    Pacjent z objawami zapalenia wyrostka robaczkowego – każdy chirurg
    wie, że często mają się nijak do opisywanych w podręcznikach, ale co
    ja będę myślicielom tego forum tłumaczył.
    W czasie zabiegu okazuje się, że przyczyną dolegliwości jest guz –
    najpewniej nowotworowy – esicy. Hmmm. Powinna być po lewej stronie
    brzucha, ale długa cholera jest i ułożyła się po prawej. Nowotwór w
    tej lokalizacji powinien dać objawy niedrożności, ale ten
    niedrożności nie powoduje, za to grozi perforacją jelita. A
    perforacja to kałowe zapalenie otrzewnej – duże zagrożenie dla
    pacjenta, nawet utratą życia. A do tego pacjent dostanie leki
    przeciwbólowe, które mogą zamaskować toczącą się chorobę.
    Z kolei wycięcie guza i jednoczasowe zespolenie jelita jest dość
    ryzykowne, może się udać, ale zespolenie (miejsce zeszycia jelita)
    może się rozejść – wtedy także mamy kałowe zapalenie otrzewnej.
    Najbezpieczniej byłoby wyciąć guz i wyłonić czasową przetokę kałową.
    Jednak pacjent nie był informowany o takiej ewentualności – miał
    mieć wycięty wyrostek, a to przecież 'kosmetyczny zabieg'
    to zwykle słyszę od pacjentów.

    Co robić?
    Wyciąć wyrostek i zostawić resztę? Co będzie gdy esica perforuje?
    Usunąć guz i zespolić jelito? A jak się zespolenie rozleci?
    Usunąć guz i założyć przetokę kałową? Przecież pacjent nic o takiej
    możliwości nie wie?
    A może jakieś inne pomysły???

    Do dzieła dyskutanci!
  • cccykoria 06.12.09, 18:02
    Ty wszedzie widzisz guzy nowotworowe ,to jakas obsesja?:)




    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • 0.9_procent 06.12.09, 18:07
    Ty wszedzie widzisz błędy lekarskie,to jakas obsesja?
  • cccykoria 06.12.09, 19:06
    0.9_procent napisał:

    > Ty wszedzie widzisz błędy lekarskie,to jakas obsesja?

    Sama nie wiem jak to nazwac :) ,moze jakies " powiklomania po
    bledzie" ?:)

    a wiesz jakie sa rokowania w tym przypadku:?


    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • 0.9_procent 06.12.09, 20:27
    W twoim przypadku rokowania są beznadziejne.
    Jesteś odporna na argumenty, wielokrotnie dałaś wyraz tezie, że
    pojedyncze doświadczenie jest warte więcej niż wiedza, nie
    dopuszczasz myśli, że osoba z którą polemizujesz także ma
    doświadczenie, zwykle wielokrotnie większe. O wyciąganiu bzdurnych
    wniosków nie wspomnę.
  • snajper55 06.12.09, 19:30
    Taki przypadek nie budzi wątpliwości, ponieważ tutaj mamy rzeczywiste zagrożenie. To jest całkiem co innego niż przecięcie jajowodów, bo rodzina jest patologiczna. A także co innego, niż warunkowe zagrożenie typu - jeśli kobieta zajdzie w ciążę...

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 06.12.09, 20:21
    Lekarz nie jst jasnowidzem, nie ma mowy o pewności, że guz pęknie.
    Może należy zaszyć brzuch, a pacjenta zoperować po kilku dniach, po
    poinformowaniu i przygotowaniu do zabiegu?

    Poza tym, to chyba nie było wyłącznie na temat podwiązania jajowodów:
    forum.gazeta.pl/forum/w,305,103878250,103892943,Re_Skandaliczny_wyrok_sadu.html
  • 0.9_procent 06.12.09, 20:39
    Jeszcze jedno.
    Może pacjent kategorycznie nie wyrazi zgody na założenieprzetoki
    kałowej? Może woli umrzeć, niż mieć anus?

    Spotkałem kilku pacjentów, którzy na propozycję amputacji kończyny -
    jak najbardziej uzasadnioną - powiedzieli: "Nie chcę być krojny na
    kawałki, wolę umrzeć" - wypisali się ze szpitala na własne żądanie.
  • ttiikkttaakk 06.12.09, 20:53
    no i?
    ich prawo!
    lecz się bo widzę, że masz nie po kolei we łbie! poza tym, moze chcieli
    skonsultować sie z innym lekarzem, wyobraź sobie, z kimś innym niż ty! twoja
    wyobraźnia potrafi to ogarnąć? czy jesteś zbyt prosty?
  • ttiikkttaakk 06.12.09, 21:00
    0.9_procent napisał:

    > Jeszcze jedno.
    > Może pacjent kategorycznie nie wyrazi zgody na założenieprzetoki
    > kałowej? Może woli umrzeć, niż mieć anus?
    >
    > Spotkałem kilku pacjentów, którzy na propozycję amputacji kończyny -
    > jak najbardziej uzasadnioną - powiedzieli: "Nie chcę być krojny na
    > kawałki, wolę umrzeć" - wypisali się ze szpitala na własne żądanie.


    Ostatnie co do ciebie napisze, ale napisze:

    A co tobie do tego co kto woli?
    Nie twoja sprawa.
  • 0.9_procent 06.12.09, 21:26
    Widzę, że umiejętnośc zrozumienia czytanego tekstu wyraźnie cię
    przerasta.
    Nie zamierzam dyskutować z kimś o intelekcie gołębia skalnego.
  • andnow2 08.12.09, 08:06
    0.9_procent napisał:

    > Nie zamierzam dyskutować z kimś o intelekcie gołębia skalnego.


    Czy gołębie skalne rzeczywiście odbiegają tak bardzo in minus od
    przeciętnego poziomu inteligencji ptactwa?


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • off-sik 20.09.10, 21:29
    snajper55 napisał:

    > Taki przypadek nie budzi wątpliwości, ponieważ tutaj mamy rzeczywiste zagrożeni
    > e. To jest całkiem co innego niż przecięcie jajowodów, bo rodzina jest patologi
    > czna. A także co innego, niż warunkowe zagrożenie typu - jeśli kobieta z
    > ajdzie w ciążę...

    zarty pan sobie stroi?

    niestety wykonujemy taki zawod, ze musi byc nam pozostawiona pewna swoboda decyzyjna
    zaufanie

    albo sie nam i naszym decyzjom ufa, albo nie powinno sie prosic nas o pomoc

    to jest troche tak jak z ta ostatnia decyzja najwyzszego sadu w USA:
    sad stwierdzil, ze konstytucja obowiazuje, ale rzad musi miec swoje tajemnice...

    to bardzo dojrzaly werdykt
    tak mysle

    --
    "Towarzysze przed rokiem stalismy na skraju przepasci. Od tego czasu uczynilismy duzy krok naprzod..." "Wieslaw" Gomolka
  • ttiikkttaakk 06.12.09, 19:50
    na całym świecie takie sprawy są załatwiane przed : jeśli okaże się, że "coś",
    to czy mamy robić "to"? i pacjent wybiera

    ale jak sądzę poczułbyś się urażony polska alfo i omego medycyny, że to nie ty
    decydujesz, a człowiek, którego to dotyczy......
  • 0.9_procent 06.12.09, 20:16
    Konkrety, a nie lanie wody.

    Sugeujesz, że każdego pacjenta kwalifikowanego do "kosmetycznego
    zabiegu" (appendectomii) należy informować o mozliwości założenia
    przetoki kałowej? Wolne żarty!
  • m.algorzatka 06.12.09, 20:38
    0.9_procent napisał:

    > ... którym się wydaje, że napisali coś mądrego.
    >
    > Tak małgorzatko. Pewnie tą mastektomię (obustronną) zrobi z cięcia
    > McBurneya, bo przecież wyrostek operował. Zaiste genialne!

    Hmmm...skad ja wiedzialam, ze ktos tu taka sluszna uwage zrobi?

    Wracajac jednak do tematu...czy Ty, 0.9_procent, jestes przekonany,
    ze lekarz w opisanym w artykule przypadku, postapil slusznie?
    Nie masz zadnych watpliwosci?
  • 0.9_procent 06.12.09, 21:24
    Uważam, że postąpił niewłaściwie.
    Powinien usunąć macicę. Skutek byłby ten sam, ale lekarz w razie
    postawienia zarzutu spokojnie by odpowiedział: "Mogłem pacjentce
    usunąć macicę, albo pozwolić się wykrwawić." Dyskusja natychmiast by
    się skończyła.

    Dla mnie cała sprawa sprowadza się wyłącznie do ‘skoku na kasę’.
    Można zarobić, bo doktor zapomniał, że przede wszystkim powinien
    chronić własny tyłek.
    Kolejna ciąża byłaby dla niej bezpośrednim zagrożeniem. A w jej
    przypadku kolejna ciąża byłaby tylko kwestią czasu – więc nie
    pytanie brzmi nie „czy”, ale „kiedy”. A gdyby zmarła z powodu
    kolejnej ciąży kto byłby winien? – nie mam wątpliwości.
    Wielkie larmo, że kobietę pozbawiono płodności? Znaczy -
    przepraszam – wielkie larmo, że kobieta nie może pozbawić się życia
    zachodząc w kolejną ciążę? Ktoś się odważy wysunąć tezę, że
    dotychczasowe ciąże były planowe?

    W końcu – jak należy rozumieć płodność kobiety? Jako zdolność do
    zapłodnienia, czy jako zdolność do urodzenia dziecka? Bo o tym
    drugim raczej nie może być mowy. Więc czego ją pozbawiono ????
  • m.algorzatka 06.12.09, 22:26
    >0.9_procent napisał:
    >
    > Kolejna ciąża byłaby dla niej bezpośrednim zagrożeniem. A w jej
    > przypadku kolejna ciąża byłaby tylko kwestią czasu – więc nie
    > pytanie brzmi nie „czy”, ale „kiedy”. A gdyby zmarła z
    > powodu
    > kolejnej ciąży kto byłby winien? – nie mam wątpliwości.

    No, wiesz...czuje jak sie we mnie feministka budzi. Dlaczego, w
    ramach tej antykoncepcji, temu jej "ptysiowi" nikt jaj nie ciachnal?
  • 0.9_procent 06.12.09, 22:47
    Zapewne dlatego, że jej ciąża raczej nie stanowiła zagrożenia
    dla jego życia.

    A, że feministka się budzi to widać. Podwiązanie
    jajowodów/nasieniowodów to nie to samo co pozbawienie gonad.
  • snajper55 07.12.09, 00:02
    0.9_procent napisał:

    > Zapewne dlatego, że jej ciąża raczej nie stanowiła zagrożenia
    > dla jego życia.
    >
    > A, że feministka się budzi to widać. Podwiązanie
    > jajowodów/nasieniowodów to nie to samo co pozbawienie gonad.

    Nie czepiaj się męskich szczegółów. ;) Można było mu wazektomię zrobić.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 07.12.09, 00:23
    Ja właśnie o tym piszę.
    A wyłączenie funkcji hormonalnej trudno uznać za szczegół.

    Potwierdza się jedynie opinia, że feministki najchętniej by
    wszystkich chłopów wykastrowały.
  • snajper55 07.12.09, 21:57
    0.9_procent napisał:

    > Ja właśnie o tym piszę.

    I ona, i Ty pisaliście o czymś całkiem innym. ;)

    > A wyłączenie funkcji hormonalnej trudno uznać za szczegół.

    Ani podwiązanie czy przecięcie jajowodów, ani wazektomia nie wyłącza, o ile
    wiem, funkcji hormonalnych.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 08.12.09, 10:56
    Jednak "ciachnięcie jaj" jak to ładnie określiła małgorzatka to
    raczej nie jest wazektomia.

    A kastracja i owszem wyłącza funkcje hormonalne.
  • snajper55 08.12.09, 12:01
    0.9_procent napisał:

    > Jednak "ciachnięcie jaj" jak to ładnie określiła małgorzatka to
    > raczej nie jest wazektomia.
    >
    > A kastracja i owszem wyłącza funkcje hormonalne.

    Ale ja pisałem o wazektomii a nie o kastracji.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • andnow2 08.12.09, 08:26
    m.algorzatka napisała:

    > No, wiesz...czuje jak sie we mnie feministka budzi. Dlaczego, w
    > ramach tej antykoncepcji, temu jej "ptysiowi" nikt jaj nie
    > ciachnal?


    to w tym wypadku operowały dwie kobiety. A wiadomo, na Wisłą, baba
    babie ... babą jest.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • snajper55 07.12.09, 00:16
    0.9_procent napisał:

    > Wielkie larmo, że kobietę pozbawiono płodności?

    Tak, właśnie o to chodzi. Bez jej zgody, bez jej wiedzy, bez konieczności.

    > Ktoś się odważy wysunąć tezę, że
    > dotychczasowe ciąże były planowe?
    >
    > W końcu – jak należy rozumieć płodność kobiety? Jako zdolność do
    > zapłodnienia, czy jako zdolność do urodzenia dziecka? Bo o tym
    > drugim raczej nie może być mowy. Więc czego ją pozbawiono ????

    Do zapłodnienia. Inaczej podwiązanie jajowodów nie byłoby pozbawieniem
    płodności. Wazektomia też zresztą nie.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 07.12.09, 00:46
    snajper55 napisał:

    > Tak, właśnie o to chodzi. Bez jej zgody, bez jej wiedzy, bez
    konieczności.

    Wyjąłeś zdanie z kontekstu. Intencją operatora nie było pozbawienie
    zdolności jako takiej, a wyeliminowanie co prawda potencjalnego, ale
    w tej sytuacji realnego zagrożenia utraty życia.
    Zważ, że poziom intelektualny tej kobiety raczej wykluczał coś, co
    określa się terminem "świadome macierzyństwo". Jak napisałem
    wcześniej kolejna ciąża była kwestią czasu, a nie wyboru.

    > Do zapłodnienia. Inaczej podwiązanie jajowodów nie byłoby
    pozbawieniem
    > płodności. Wazektomia też zresztą nie.

    Zapłodnienie jest co prawda niezbędnym, ale nie jedynym
    elementem niezbędnym by posiadać potomstwo.
  • snajper55 07.12.09, 22:02
    0.9_procent napisał:

    > Wyjąłeś zdanie z kontekstu. Intencją operatora nie było pozbawienie
    > zdolności jako takiej, a wyeliminowanie co prawda potencjalnego, ale
    > w tej sytuacji realnego zagrożenia utraty życia.
    > Zważ, że poziom intelektualny tej kobiety raczej wykluczał coś, co
    > określa się terminem "świadome macierzyństwo". Jak napisałem
    > wcześniej kolejna ciąża była kwestią czasu, a nie wyboru.

    Dla mnie to słowo "potencjalnego" jest decydujące. Wszystko jest potencjalnym
    zagrożeniem życia. Nie lekarzowi decydować jak duże jest to prawdopodobieństwo i
    od jakiego jego poziomu ma prawo bez wiedzy i zgody pacjenta ingerować w jego
    organizm.

    > Zapłodnienie jest co prawda niezbędnym, ale nie jedynym
    > elementem niezbędnym by posiadać potomstwo.

    Ale karane jest pozbawienie płodności, a nie pozbawienie możliwości posiadania
    potomstwa.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 08.12.09, 11:10
    snajper55 napisał:

    > Dla mnie to słowo "potencjalnego" jest decydujące. Wszystko jest
    potencjalnym
    > zagrożeniem życia. Nie lekarzowi decydować jak duże jest to
    prawdopodobieństwo
    > i
    > od jakiego jego poziomu ma prawo bez wiedzy i zgody pacjenta
    ingerować w jego
    > organizm.
    Niewiele rzeczy, szczególnie w medycynie jest pewnych.
    Nawet 99 procentowe ryzyko zgonu jest tylko potencjalne.
    Czy zaakceptowałbyś metodę leczenia obarczoną 99 procentową
    śmiertelnością?
    W końcu istnieją szanse na przeżycie i wyleczenie.

    > > Zapłodnienie jest co prawda niezbędnym, ale nie jedynym
    > > elementem niezbędnym by posiadać potomstwo.
    >
    > Ale karane jest pozbawienie płodności, a nie pozbawienie
    możliwości posiadania
    > potomstwa.

    Wiesz, dla mnie możliwość zapłodnienia, bez możliwości donoszenia
    ciąży, jest jak możliwość zamknięcia kluczem drzwi bez zamka. Ale
    klucz przecież masz.
  • andnow2 07.12.09, 23:56
    0.9_procent napisał:

    > Akademickie dyskusje ignorantów...którym się wydaje, że napisali
    > coś mądrego.


    No zaimponowałeś mi Niepełny Procencie rzeczowością i powagą
    postawienia problemu. Może forum przestanie być platformą
    narzekactwa na płace, a dowiemy się czegoś sensownego o dylematach
    lekarskich dnia każdego.

    Dzisiaj słyszałem w radio, że polskim lekarzom przestało opłacać się
    wyjeżdżać do Szwecji. Podobno doprowadziło to nawet do bankructwa
    firmy pośredniczącej w zatrudnianiu polskich lekarzy w Szwecji. Co
    na to matka forumowa seniorita15?



    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • loraphenus 08.12.09, 00:17
    gdziekolwiek bo w tej Polsce tak dobrze.

    Tylko że pracy w Polsce dla młodych lekarzy brak.

    Pełno wolontariatów albo 1/72 etatu. A pełne etaty z możliwością specjalizacji
    dla synów córek synowych i zięciów estabilishmentu.

    Problemu nie rozwiązały nawet rezydentury bo nikt nie zmusi starszych lekarzy do
    uczenia młodszych.

    P.S. Paragona ma się dobrze.
  • 0.9_procent 08.12.09, 11:01
    Mylisz się. Jutro usłyszymy, że do Polski opłaca się przyjeżdżać i
    na granicach czekają tysiące doktorów żądnych pracować z naszymi
    kochanymi pacjentami. Ich marzenia wreszcie się spełnią, a polskie
    konowały wreszcie pójdą na bezrobocie, albo na zmywak do anglii.
  • loraphenus 08.12.09, 21:46
    w dniu dzisiejszym zrobiłem

    104 Periradicular Therapy
    36 Facet infiltrations
    12 CT-controlled iliosacral joints injections

    w ciagu 10,5 h pracy. Do dyspozycji jest jedna techniczka CT.

    siedzę i zasuwam. I tak potrafi być codziennie, chyba że operacje laparoskopowe
    kanału nadgarstka są.

    Ośrodek prywatny. Do iniekcji używamy triamcynolonu, lidokainy, dexametazonu,
    jako kontrast lopamidol.

    Niektórzy pacjenci prywatni kupują sobie cykl zastrzyków z własnego przeciwciała
    przeciwko inteleukinie pierwszej - pobiera sie krew, podaje czynniki
    stymulujące, wiruje ..i...

    za 5 zastrzyków płacą 600 Euro. Ale chętnych max 5ciu dziennie na to...

    ----

    w takie nieróbstwo i opierniczanie się się jak w Polsce to w Niemczech nikt nie
    wierzy. Swoją drogą - na internach powiatowych w Polsce i nie tylko przerost
    zatrudnienia jest co najmniej 4krotny.
  • andnow2 09.12.09, 01:00
    loraphenus napisał:

    > siedzę i zasuwam. I tak potrafi być codziennie, ...
    > ----
    > w takie nieróbstwo i opierniczanie się się jak w Polsce to w
    > Niemczech nikt nie wierzy. Swoją drogą - na internach powiatowych
    > w Polsce i nie tylko przerost zatrudnienia jest co najmniej
    > 4krotny.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • practicant 09.12.09, 01:30
    andnow2 napisał:

    > loraphenus napisał:
    >
    > > siedzę i zasuwam. I tak potrafi być codziennie, ...
    > > ----
    > > w takie nieróbstwo i opierniczanie się się jak w Polsce to w
    > > Niemczech nikt nie wierzy. Swoją drogą - na internach powiatowych
    > > w Polsce i nie tylko przerost zatrudnienia jest co najmniej
    > > 4krotny.
    >

    Jakos pominales jeden szczegolik:
    "za 5 zastrzyków płacą 600 Euro. Ale chętnych max 5ciu dziennie na to... "

    600 euro to obecnie ponad 2500pln.
    Niewielu jest pacjentow w polsce chetnych wydac 100pln na usluge medyczna
    "ekstra"-w dodatku,nazywaja to zlodziejstwem,bo przeciez
    "mi-sie-nalezy-bo-place-skladki"
    Drobniutka roznica,prawda?:)
  • andnow2 10.12.09, 07:18
    practicant napisał:

    > > > w takie nieróbstwo i opierniczanie się się jak w Polsce to w
    > > > Niemczech nikt nie wierzy. Swoją drogą - na internach
    > > > powiatowych w Polsce i nie tylko przerost zatrudnienia jest co
    > > > najmniej 4krotny.

    jeśli mnie moja pamięć nie myli, to wczesny Aron pisał właśnie o
    czterokrotnie mniejszej wydajności lekarzy w Polsce, niż gdzie
    indziej. Wprawdzie późniejszy Aron pisał już o ośmiokrotnie niższej
    wydajności lekarzy w Polsce, no ale i na późniejszego loraphenusa
    też pewnie przyjdzie pora w swoim czasie ...


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • 0.9_procent 09.12.09, 09:24
    Ja myślałem, że Paragona robi nabór głównie do Skandynawii.

    Swoją drogą tam to dopiero muszą być przerosty zatrudnienia.
    Mój kolega, jako lekarz rodzinny przyjmuje mniej niż dziesięciu
    pacjentów dziennie. Tego polskie 'nieroby' z POZ nie są sobie chyba
    w stanie wyobrazić.
  • practicant 08.12.09, 00:48
    andnow2 napisał:
    > Dzisiaj słyszałem w radio, że polskim lekarzom przestało opłacać się
    > wyjeżdżać do Szwecji. Podobno doprowadziło to nawet do bankructwa
    > firmy pośredniczącej w zatrudnianiu polskich lekarzy w Szwecji. Co
    > na to matka forumowa seniorita15?

    ...nawet hitler nie twierdzil na przemowieniach NSDAP,ze po niebie lataja rozowe
    slonie...:)Albo,troche prosciej-kazda propaganda powinna miec pewne
    granice.Tak,jak napisal Loraphenus-jutro dowiemy sie,ze w polsce jest tak
    dobrze,ze przestalo sie oplacac wyjezdzac gdziekolwiek za granice...

    Loraphen:
    rezydentury to typowe markowanie dzialania.Jak zwykle:
    "wprowadzilismy egzamin,ktory sprawi ze wszyscy beda miec rowne szanse"-a
    guzik,bo egzamin jest skrajnie loteryjny
    "kazdy bedzie mial miejsce specjalizacyjne"-no,to bylo widac chociazby w
    tegorocznym rozdaniu,nawet miejsc na medycyne rodzinna bylo tyle,co kot
    naplakal-a jakies ciekawsze,jak przykladowo urologia-moze 4 miejsca na caly
    kraj,w tym 3 w warszawie.Owszem,miejsce bylo dla kazdego-kto zgodzil sie na np.6
    lat pracy w ramach wolontariatu...
  • loraphenus 08.12.09, 01:48
    kolega 3 lata temu w wieku 27 lat wyemigrował, mając w Polsce zaliczony staż
    podyplomowy i zdany LEP.

    przez pół roku był na darmowym kursie językowym, firma opłaciła mu
    zakwaterowanie i wyżywienie oraz koszty dwóch przelotów do PL w okresie
    pólrocznym tam i z powrotem.

    Ucząc się języka otrzymywał kieszonkowe w wysokości równowartości 2500 Euro...

    Dziś nie ma firm chętnych na bezpłatne kursy, zakwaterowania i kieszonkowe dla
    młodych lekarzy. Ale praca jest dalej dla ambitnych.

    Rozumiem że perspektywy Szwecji jak i Niemiec (w Niemczech młody lekarz zarabia
    około 2000 E netto miesięcznie, przy kosztach zycia porównywalnych z Polską)-
    taak - mieszkanie w Polsce, czynsz i opłaty są wyższe niż płacę za to w
    Niemczech...

    to jest rzeczą najoczywistszą z oczywistych i wynikającą z najobiektywniejszych
    z obiektywnych przesłanek,

    że lekarze wolą zostawać w Polsce na garnuszku rodziców czy współmałżonków lub
    tyrać po 500 godzin miesięcznie by zarobić ochłapy,

    zamiast wyjechać w cywilizację i spokojnie się rozwijać.

    A niedoświadczanie polskiego betonu lekarskiego jak i polskich roszczeniowych i
    "higienicznych" pacjentów to także atut nie do pogardzenia.

    Dodatkowo jakość specjalizacji nieco inna. Ze o możliwości zrobienia przez
    "szarego lekarza", syna ubogich nauczycieli specjalizacji typu ginekologii i
    położnictwa, okulistyki, urologii, patomorfologii czy dermatologii nie wspomnę.
    W Polsce niezbyt osiągalne dla zwykłych lekarzy.

    Czego wszystkim młodym medykom życzę.
  • seniorita15 23.09.10, 20:06
    @andnow
    Nie wiem co znaczy sformulowanie matka forumowa ?
    Nie wiem tez co stalo sie z firma rekrutujaca ta czy inna.
    Chetnie wroce do Polski jesli bede miala 4-5 miesiecy platnego wolnego w roku przy 100% zatrudnieniu i 20 dni wolnego rocznie na doszkalanie sie, w tym zagraniczne kongresy oplacone przez pracodawce. Jak bym Ci napisala, ze nie polecialam na kongres na inny kontynent, bo mi sie nie chcialo, to bys nie uwierzyl. Wolalam kongres europejski, bo mi sie juz nie chce tak daleko latac, tylko na pare dni.Na tych kongresach spotykam kolegow z Polski pracujacych za granica i polskich profesorow. Ludzi spoza klinik prawie sie nie widuje.O pieniadzach juz kiedys pisalam i nie zamierzam sie powtarzac.To,ze w Polsce sie poprawia, tylko mnie cieszy.
  • 0.9_procent 08.12.09, 11:14
    Co taka cisza?
    Nikt nie ma odwagi poradzić doktorowi?
    Pacjent czeka, niedługo wystygnie.

    Co zrobić?
    Wyciąć wyrostek i zostawić resztę? Co będzie gdy esica perforuje?
    Usunąć guz i zespolić jelito? A jak się zespolenie rozleci?
    Usunąć guz i założyć przetokę kałową? Przecież pacjent nic o takiej
    możliwości nie wie?


    Nikogo nie stać na rzeczową odpowiedź?
    Wiem - narzekanie, że doktor s.p.i.e.r.d.o.l.i.ł jest łatwiejsze.
  • andnow2 08.12.09, 21:34
    0.9_procent napisał:

    > Wiem - narzekanie, że doktor s.p.i.e.r.d.o.l.i.ł jest łatwiejsze.



    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • 0.9_procent 09.12.09, 00:02
    Andnow. Pytałem o rzeczową, konkretną odpowiedź.
    To zbyt duże wyzwanie dla prawników?
  • cccykoria 08.12.09, 21:50
    0.9_procent napisał:

    > Co taka cisza?
    > Nikt nie ma odwagi poradzić doktorowi?
    > Pacjent czeka, niedługo wystygnie.
    >
    > Co zrobić?
    > Wyciąć wyrostek i zostawić resztę? Co będzie gdy esica perforuje?
    > Usunąć guz i zespolić jelito? A jak się zespolenie rozleci?
    > Usunąć guz i założyć przetokę kałową? Przecież pacjent nic o
    takiej
    > możliwości nie wie?
    >
    >
    > Nikogo nie stać na rzeczową odpowiedź?
    > Wiem - narzekanie, że doktor s.p.i.e.r.d.o.l.i.ł jest łatwiejsze.

    Odp prosta zrob tak ,jak chcialbys aby Tobie zrobiono(jako
    pacjentowi) ,to proste ,chyba najwlasciwsze wyjscie....
    Ze strony medycznej CIEMNOSC z mojej strony....


    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • 0.9_procent 09.12.09, 00:13
    cccykoria napisała:

    > Odp prosta zrob tak ,jak chcialbys aby Tobie zrobiono(jako
    > pacjentowi) ,to proste ,chyba najwlasciwsze wyjscie....

    Zaiste genialne.
    Tak właśnie zrobił lekarz podwiązujący jajowody. Wyszedł z
    założenia, że będąc na miejscu pacjentki nie chciałby umierać z
    powodu kolejnej ciąży.
    Efekt widać choćby na tym forum.


    > Ze strony medycznej CIEMNOSC z mojej strony....

    Niebywałe.
    Pewnie ta CIEMNOŚĆ pozwala ci na podważanie kompetencji lekarzy, co
    na tym forum wielokrotnie czyniłaś.
  • m.algorzatka 09.12.09, 01:06
    0.9_procent napisał:

    > Co taka cisza?
    > Nikt nie ma odwagi poradzić doktorowi?
    > Pacjent czeka, niedługo wystygnie.
    >
    > Co zrobić?
    > Wyciąć wyrostek i zostawić resztę? Co będzie gdy esica perforuje?
    > Usunąć guz i zespolić jelito? A jak się zespolenie rozleci?
    > Usunąć guz i założyć przetokę kałową? Przecież pacjent nic o
    takiej
    > możliwości nie wie?
    >
    >
    > Nikogo nie stać na rzeczową odpowiedź?
    > Wiem - narzekanie, że doktor s.p.i.e.r.d.o.l.i.ł jest łatwiejsze.

    Odp prosta zrob tak ,jak chcialbys aby Tobie zrobiono(jako
    pacjentowi) ,to proste ,chyba najwlasciwsze wyjscie....
    Ze strony medycznej CIEMNOSC z mojej strony....

    0.9, u mnie takie niezdiagnozowane przypadki to rzadkosc (pomijam
    traume). Mysle, ze "przy okazji wyrostka" zrobilabym biopsje i
    dopiero majac komplet wynikow, po rozmowie z pacjentem planowalabym
    dalsze dzialanie.
  • practicant 09.12.09, 01:57
    Zgodnie ze sztuka&sumieniem-nalezy usunac guz&zrobic hartmana,najlepiej
    dwulufowego.Co oczywiscie moze sie skonczyc ufundowaniem koledze andnow'a
    kolejnego ferrarri-ale co tam.

    Tak,aby miec spokoj od prawnikow-przy okazji wyrostka i biopsji po komplecie
    wynikow,a wiec zapewne-po wycieciu wyrostka i zostawieniu reszty,majac komplet
    wynikow,po rozmowie z pacjentem planowalbym dalsze dzialanie.
    Ale nie,zaczekaj,nie byloby przeciez czego planowac-w koncu,pacjent zmarl na
    kalowe zapalenie otrzewnej w wyniku /juz wczesniej-praktycznie pewnej(stan
    zapalny,opisywany stan jelit)/perforacji z powodu guza,ktorego nie
    usunalem,kierujac sie dobrem pacjenta rozumianym,jako chore przestrzeganie jego
    praw nawet jezeli jest to dzialanie na szkode jego zdrowia i zagraza utrata
    zycia.O ironio-za takie dzialanie wybronilbym sie przed kazdym sadem...
  • m.algorzatka 09.12.09, 03:15
    practicant napisał:

    > Zgodnie ze sztuka&sumieniem-nalezy usunac guz&zrobic
    hartmana,najlepiej
    > dwulufowego.Co oczywiscie moze sie skonczyc ufundowaniem koledze
    andnow'a
    > kolejnego ferrarri-ale co tam.

    Az trudno uwierzyc, ze niedawno nie bylo odwaznego, zeby usunac
    kleszcza...ciezar odpowiedzialnosci byl nie do udzwigniecia.
  • 0.9_procent 09.12.09, 09:20
    Jakoś nie mogę sobie wyobrazić dwulufowego Hartmana.
  • 0.9_procent 09.12.09, 09:18
    m.algorzatka napisała:

    > Odp prosta zrob tak ,jak chcialbys aby Tobie zrobiono(jako
    > pacjentowi) ,to proste ,chyba najwlasciwsze wyjscie....

    Małgorzatka, czytałaś post na który odpowiadasz ?

    Przecież wyraźnie napisałem:
    Tak właśnie zrobił lekarz podwiązujący jajowody. Wyszedł z
    założenia, że będąc na miejscu pacjentki nie chciałby umierać z
    powodu kolejnej ciąży.

    Efekt widać choćby na tym forum.


    > 0.9, u mnie takie niezdiagnozowane przypadki to rzadkosc (pomijam
    > traume).
    Ja nigdzie nie napisałem, że taki przypadek to codzienność. Ale też
    nie widzę powodu, by każdemu pacjentowi z podejrzeniem zapalenia
    wyrostka, by wykluczyć taką możliwość jak na podanym przykładzie.


    > Mysle, ze "przy okazji wyrostka" zrobilabym biopsje i
    > dopiero majac komplet wynikow, po rozmowie z pacjentem
    planowalabym
    > dalsze dzialanie.

    To się pospiesz z tym planowaniem, bo pacjent w kałowym zapaleniem
    otrzewnej długo nie pociągnie.
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 11:03
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 11:29
    > Jeśli nie zostało to uczynione - powinna zostać wybudzona i poinformowana, że
    > jeśli nie chce umrzeć (z powodu kolejnej ciąży) powinna stosowac skuteczną
    > antykoncepcję lub poddać się sterylizacji.

    a dokładniej, że istnieje prawdopodobieństwo, ze umrze z powodu następnej
    ciąży, a nie, że umrze na pewno
  • 0.9_procent 09.12.09, 12:30
    ttiikkttaakk napisała:

    > > Jeśli nie zostało to uczynione - powinna zostać wybudzona i
    poinformowana
    > , że
    > > jeśli nie chce umrzeć (z powodu kolejnej ciąży) powinna stosowac
    skuteczn
    > ą
    > > antykoncepcję lub poddać się sterylizacji.
    >
    > a dokładniej, że istnieje prawdopodobieństwo, ze umrze z
    powodu następne
    > j
    > ciąży, a nie, że umrze na pewno


    O prawdopodobieństwie już pisał snajper. Odpowiedź tutaj:

    forum.gazeta.pl/forum/w,305,103878250,104068911,Re_Akademickie_dyskusje_ignorantow_.html
  • 0.9_procent 09.12.09, 12:29
    ttiikkttaakk napisała:

    > no i widzisz, sam udowodniłeś, że jesteś żałosnym manipulatorem, a
    podany przez
    > ciebie przykład jest tendencyjny....

    Jakbym „Rejs” oglądał.


    > z tego co piszesz kałowe zapalenie otrzewnej grozi
    natychmiastową
    >
    śmiercią.

    Natychmiastową śmiercią grozi rażenie piorunem, a i to nie
    zawsze.


    > Bycie niewysterylizowanym nie grozi natychmiastową smiercią.
    > Zagrożenie pojawiłoby się dopiero za 9 miesięcy (najwcześniej) i
    tylko pod
    > warunkiem, że do ciąży w ogóle doszłoby.

    1. Dotychczasowe 9 ciąż wskazuje na to, że kolejna jest kwestią
    czasu. Biorąc pod uwagę jaką opiekę ma 8 już urodzonych dzieci
    trudno uwierzyć, że ciąże były planowane.
    2. Z tego co wiadomo – bo zostało napisane na forum – w czasie ciąży
    wystąpiło kilka krwotoków z dróg rodnych, więc co do "dopiero za
    9 miesięcy (najwcześniej)"
    także się mylisz.


    > W takim razie należy poinformować kobietę przed cc o tym, że
    zachodzą przesłank
    > i
    > do sterylizacji i zapytać co ona na to, ewentualnie przed cc
    poinformować, że w
    > czasie cc moze okazać się, że zajdą przesłanki do sterylizacji i
    co ona na to.

    Z tego co wiadomo kobieta jest niepiśmienna - potrafi się jedynie
    podpisać.
    Kiedyś tłumaczyłem mężowi pacjentki (panu inżynierowi – wyższe
    wykształcenie) na czym polegał zabieg odbarczenia ropnia
    podprzeponowego po prawej stronie. Wyjaśniałem, rysowałem,
    pokazywałem atlas anatomiczny. Tłumaczyem ponad 40 minut. I ???
    Nemo. „Nie rozumiem, ale wierzę, że pan dobrze zrobił.”

    Jeśli osoba z wyższym wykształceniem (a często można przeczytać, że
    studia techniczne są znacznie trudniejsze od medycyny bo wymagają
    myślenia
    ) ma problemy ze zrozumieniem istoty choroby, to należy
    oczekiwać, że osoba niepiśmienna zrozumie o czym mowa? Gratuluję
    optymizmu!

    Na razie zacząłbym od zrozumienia tego tekstu. Może za kolejnym
    razem się uda:
    forum.gazeta.pl/forum/w,305,103878250,104001391,Re_Akademickie_dyskusje_ignorantow_.html
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 12:39
    pewien człowiek (lekarz) uporczywie i nagminnie pali w moim towarzystwie, osoba
    o której pisze ciągle sięga po papierosa (lewą i prawą ręką). Możliwe, ze za pół
    roku będzie miał raka płuc (a wiadomo jakie są rokowania przy tym nowotworze).
    Mówisz, ze mam odrąbać jemu ręce? Bo wiesz, to moze uratować mu życie....
    argumentów nie słucha, jest gorszy niż W.Woźniak - rozumie, ale udaje, ze nie
    rozumie...
  • 0.9_procent 09.12.09, 12:58
    Zadałem konkretne pytanie, napisałem, że oczekuję rzeczowej
    odpowiedzi i .... tylko lanie wody, i zmiany tematu.


    ttiikkttaakk napisała:

    > roku będzie miał raka płuc (a wiadomo jakie są rokowania przy tym
    nowotworze).
    Oświeć mnie jakie. Bo pisząc "wiadomo" rozumiem, że dobrze wiesz.
    Ja znam pacjentów po lobectomii, którzy mają się całkiem nieźle.

  • ttiikkttaakk 09.12.09, 12:43
    > Jakbym „Rejs” oglądał.

    no i dobrze, o to chodziło, to co propagujesz to totalitaryzm medyczny...
    widzisz, łapiesz takie niuanse (choć nie do końca) jak przymiotnik
    "tendencyjne", nie jesteś taki głupi na jakiego się kreujesz...
  • 0.9_procent 09.12.09, 13:03
    ttiikkttaakk napisała:

    > nie jesteś taki głupi na jakiego się kreujesz...

    Hehehe...
    I kto to pisze.

    Przeanalizowałaś już wpomniany post? Nie jest bardzo trudny,
    zapewniam.
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 13:02
    > Z tego co wiadomo kobieta jest niepiśmienna - potrafi się jedynie
    > podpisać.
    > Kiedyś tłumaczyłem mężowi pacjentki (panu inżynierowi – wyższe
    > wykształcenie) na czym polegał zabieg odbarczenia ropnia
    > podprzeponowego po prawej stronie. Wyjaśniałem, rysowałem,
    > pokazywałem atlas anatomiczny. Tłumaczyem ponad 40 minut. I ???
    > Nemo. „Nie rozumiem, ale wierzę, że pan dobrze zrobił.”
    >
    > Jeśli osoba z wyższym wykształceniem (a często można przeczytać, że
    > studia techniczne są znacznie trudniejsze od medycyny bo wymagają
    > myślenia
    ) ma problemy ze zrozumieniem istoty choroby, to należy
    > oczekiwać, że osoba niepiśmienna zrozumie o czym mowa? Gratuluję
    > optymizmu!


    dzieciaku, kiedy masz do czynienia z osobą upośledzona, zwracasz sie do sądu o
    ubezwłasnowolnienie i możliwość (dzięki decyzji sądu) o przymusowym leczeniu,
    przypadki nagłe są załatwiane w trybie pilnym, na prawdę nagle (zagrożenie zycia
    tu i teraz) masz podkładkę ustawową (musisz ratować), wiec co ty pie przysz...
    skończ już... bo jesteś nudny i niepoważny
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 13:04
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 13:08
    generalnie wychodzisz z założenia i kierujesz się nim oceniając innych po sobie.
    Ze ty nie ogarnąłbyś wiedzy medycznej serwowanej pacjentowi przez lekarza
    (gdybyś nie studiował wcześniej medycyny) więc uznajesz, że inni też nie są w
    stanie. Oceniasz innych swoją miarą. Szerze watpię by inzynier, magister, doktor
    nauk ścislych miał problemy z logicznym myśleniem, by miał problemy z
    abstrakcyjnym myśleniem. To raczej ty chcesz tak myśleć by poczuć się lepiej
    (kompleksy slonko, kompleksy....
    EOT
  • 0.9_procent 09.12.09, 13:10
    Jak należało się spodziewać, zamiast rzeczowej odpowiedzi jak
    rozwiązać przedstaiony przeze mnie problem
    wodolejstwo i
    epitety.
    Dlaczego mnie to nie dziwi?
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 13:27
    dostałeś odpowiedzi od ludzi, od internauty o nicku malgorzata, ale niestety nie
    przypadły tobie do gustu, bo musiałbyś pogodzić się z faktem że nie jesteś
    bogiem (a urojeń tych z pewnoscią potrzebujesz by podbudować swą niską samooceną)...
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 13:36
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • slav_ 09.12.09, 13:47
    > kobito, chcieć ty sterylizacja?
    > wtedy nie będzieć ty mieć więcej dzieci i nie umrzeć w przyszłosci z powodu cią
    > za.
    > czy nie chcieć sterylizacja?
    > bo jeśli nie chcieć sterylizacja to mozliwe ze ty umrzeć przy nastepnej ciąża

    nie "można było"

    Pozbawienie płodności jako zabieg celowy jest w Polsce zabronione i zagrożone kara, w tym karą więzienia. Taka rozmowa (zgodnie z prawem) nie mogła się odbyć.

    Nawiasem mówiąc skąd wiesz że taka rozmowa się nie odbyła?
    Nawet jeśli doszłoby do takich uzgodnień przed zabiegiem to lekarka nie może się na nie powołać po fakcie - pomijając trudność w udowodnieniu takiego uzgodnienia właściwie byłby to donos na samą siebie - takie uzgodnienie i wykonanie sterylizacji jest karalne a dowodu dostarczyła by sama.
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 14:22
    slav,

    jak to?
    przecież mogłaby się tłumaczyć tak jak teraz: przeprowadziła sterylizację, by
    ratowac życie pacjentki ;p

    ps. wiem, że sterylizacja jest nielegalna, wiem, też, że wystarczy zapłacić by
    ją wykonać (nie zawsze trzeba płacić, oczywiście część lekarzy przeprowadza ten
    zabieg np. przy okazji cc, za darmo, ale PO spytaniu pacjentki o zgodę (gdy
    lekarz PROPONUJE) lub PO wystosowaniu prośby przez pacjentkę)

  • slav_ 09.12.09, 16:38
    > przecież mogłaby się tłumaczyć tak jak teraz: przeprowadziła sterylizację, by
    > ratowac życie pacjentki

    Nie ma ŻADNYCH innych racjonalnych powodów decyzji podjętej przez lekarkę.

    Powód korupcyjny oczywiście odpada całkowicie więc trzeba poszukać czegoś innego - bardzo podoba mi się twoje przypuszczenie ze ją wysterylizowała bo nie mogła liczyć na łapówkę za wysterylizowanie, wiadomo że konowały są strasznie przewrotne.

    Nie zapominajmy jednak o drobiazgu ze ta lekarka jednak URATOWAŁA ŻYCIE tej kobiecie i jej dziecku.

    Pacjentka oskarża osobę która uratowała jej i jej dziecku życie oraz działała na rzecz jej dobra przyszłego (można się jedynie spierać o zakres świadomej zgody i o to czy poza ten zakres wykroczyła).

    Ty tez ja oskarżasz o najniższe pobudki. Wdzięczność pacjenta i opinii publicznej jest bezgraniczna.

    Dla tego lekarz nigdy nie może zapomnieć że pierwszą rzeczą o którą powinien zadbać jest własne bezpieczeństwo. Dobro pacjenta zajmuje dopiero miejsce drugie, co ten przykład bardzo dobrze pokazuje.

  • ttiikkttaakk 09.12.09, 17:41
    slav_ napisał:


    > Powód korupcyjny oczywiście odpada całkowicie więc trzeba poszukać czegoś inneg
    > o - bardzo podoba mi się twoje przypuszczenie ze ją wysterylizowała bo nie mogł
    > a liczyć na łapówkę za wysterylizowanie, wiadomo że konowały są strasznie przew
    > rotne.


    nie umiesz czytać?

    nie napisałam, ze wysterylizowala ją z zemsty, napisałam, ze nie uznała za
    stosowna zapytać osoby najbardziej zainteresowanej o to czy CHCE być
    wysterylizowana, ponieważ "lekarka" wyszła z założenia, że (mając do czynienia z
    osobą ubogą, niewykształconą) nie ma sensu jej o nic pytać, nie opłaca się jej
    pytać. Opłacałoby "lekarce" się zapytać gdyby podejrzewała, że kobieta zapłaci
    za sterylizacje.
    "Lekarka" patrząc na W.Woźniak wyszła, z zalożenia "a co mam ją pytać, i tak nie
    wydoję z niej kasy, bo ona jej nie ma, najwyzej więc zrezygnuje ze sterylizacji,
    nawet jeśli jej chce (bo nie będzie w stanie dać koperty) - taki był tok
    myslenia lekarki.

    slav_,
    nie umiesz czytać ze zrozumieniam na prawdę prostych tekstów, więc bye!
    EOT, nie mam ochoty tego ciągnąć......pogadaj sobie z kimś na swoim poziomie,
    np. z W. Woźną ;p
  • slav_ 09.12.09, 17:57
    >"Lekarka" patrząc na W.Woźniak wyszła, z zalożenia "a co mam ją >pytać, i tak nie wydoję z niej kasy, bo ona jej nie ma, najwyzej więc >zrezygnuje ze sterylizacji nawet jeśli jej chce (bo nie będzie w >stanie dać koperty) - taki był tok myslenia lekarki.

    Gratuluję zdolności jasnowidzenia.

    A jaki był tok myślenia lekarki gdy ratowała życie matki i jej dziecka?
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 18:12
    slav,
    najpierw odpowiedz sobie jaki był tok myślenia tej lekarki (i jakim jest
    człowiekiem - jest zwykłą glsitą), gdy odebrała dziecku możliwość korzystania z
    dobrodziejstwa pokarmu naturalnego - krzywdząc tym samym dzieciaka na reszte
    życia....

    Karmienie piersią jest jedynym naturalnym sposobem żywienia niemowlęcia,
    pokrywającym w pełni jego potrzeby żywieniowe i stwarzającym niepowtarzalne
    warunki rozwoju fizycznego i psychicznego w pierwszych miesiącach życia,
    wpływającym korzystnie na jego rozwój w późniejszym okresie dzieciństwa i
    prawdopodobnie zapobiegającym powstawaniu niektórych chorób wieku dojrzałego.

    Jedynie mleko kobiece jest w pełni dostosowane do potrzeb rozwojowych
    niemowlęcia. Dotychczas w pokarmie kobiecym wyodrębniono ponad 200 składników
    takich jak enzymy, hormony, czynniki wspomagające wzrost poszczególnych
    narządów, przeciwciała, substancje o działaniu przeciwzapalnym, ochronnym,
    immunomodulującym. Odtworzenie tak skomplikowanego składu w postaci preparatu
    zastępującego mleko matki nie jest dotychczas możliwe. W związku z tym zawsze
    wtedy gdy jest to możliwe niemowlę powinno być karmione naturalnie.

    Karmienie piersią ma wiele zalet wśród których najważniejsze to:

    * Skład i forma mleka kobiecego - Mleko kobiety ma pełne właściwości
    odżywcze w pełni pokrywające zapotrzebowanie dziecka i posiada korzystny
    stosunek białka serwatkowego do kazeiny. Zawiera więcej niż mleko krowie,
    bardziej wskazanych tłuszczów nienasyconych. Mleko matki jest zawsze łatwo
    dostępne, ma właściwą temperaturę, jest zawsze świeże, bez zakażających je
    bakterii. W odróżnieniu od mleka naturalnego, mleko krowie zawiera w swoim
    składzie między innymi ß-laktogobulinę i inne substancje mogące wywołać
    uczulenie, które w przyszłości mogą być przyczyną alergii i zaburzeń
    wchłaniania. U dzieci karmionych mlekiem krowim zwiększa się ryzyko wystąpienia
    otyłości, miażdżycy, zmian na skórze, zwalnieniu ulego tempo wzrastania. Duża
    zawartość soli mineralnych w mleku krowim, a zwłaszcza sodu skutkuje większym
    obciążeniem nerek, co w przyszłości może doprowadzić do chorób nerek.
    * Łatwa przyswajalność (strawność) pokarmu matki wynikająca z unikalnej
    budowy większości składników mleka kobiecego (białka, węglowodany, składniki
    mineralne, witaminy), przystosowanych do rozwoju funkcji trawiennych przewodu
    pokarmowego niemowlęcia. Występujące w pokarmie naturalnym kazeina i
    laktoglobulina wzmagają wchłanianie wapnia, natomiast kazeina dodatkowo miedź i
    cynk. Lipaza ułatwia wchłanianie tłuszczu.
    * Funkcje ochronne pokarmu kobiecego - Dodatkowe składniki mleka kobiecego
    chronią niemowlę przed zakażeniami bakteryjnymi i wirusowymi. Te funkcje
    spełniają ciała odpornościowe (SIgA), składniki białka które utrudniają rozwój
    chorobotwórczych bakterii w przewodzie pokarmowym dziecka (laktoferryna), enzym
    bakteriobójczy (lizozym), a także krwinki białe i makrofagi matki.
    * Zapobieganie alergiom pokarmowym - Czynnikiem sprzyjającym wystąpieniu
    alergii u niemowlęcia jest wczesne zetknięcie się z białkiem obcego gatunku np.
    białkiem mleka krowiego. Zagrożone alergią są niemowlęta z rodzin atopowych, w
    których u matki, ojca lub rodzeństwa wystąpiła alergia. Takie dzieci karmione
    wyłącznie piersią przez pierwsze 6 miesięcy życia mają większą szansę uniknięcia
    alergii pokarmowej, gdyż skład białka mleka kobiecego jako białko tego samego
    gatunku nie wywołuje reakcji nadwrażliwości. W przypadku jeżeli doszło do
    nadwrażliwości u niemowlęcia karmionego piersią matce zaleca się nie spożywać
    produktów o silnych właściwościach alergizujących takich jak mleko, sery, ryby,
    jaja, orzechy, soja.
    * Funkcje psychologiczne - Karmienie piersią stwarza matce i dziecku
    niepowtarzalne warunki związków psychicznych, zapewniające mu najlepszy rozwój
    uczuciowy, a także prawdopodobnie i mowy. Karmienie naturalne wspomaga
    rozwijanie więzi emocjonalnej między matką a dzieckiem

    Pokarm wydzielany przez gruczoły sutkowe przez pierwsze 3-4 dni po urodzeniu
    nosi nazwę siary (colostrum, młodziwo). Jest on bardziej żółty, gęsty i lepki,
    zawiera zawiera o wiele więcej białka i soli mineralnych natomiast mniej cukrów
    i tłuszczów w porównaniu do mleka dojrzałego. Ponad połowę białek stanowią
    przeciwciała, które wzmagają odporność dziecka, w związku z czym dziecko zaraz
    po urodzeniu, dziecko powinno być przystawione do piersi matki.
  • slav_ 09.12.09, 18:19
    Nie mam zdolności jasnowidzenia i wnikania w czyjeś myśli.

    Ty jak widzę masz więc odpowiedz na moje pytanie:

    Jaki był tok myślenia lekarki gdy ratowała życie matki i jej dziecka?
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 18:37
    o,za to ty jednak masz zdolności jasnowidzenia... to już nie tylko uratowała
    życie kobiety dzięki sterylizacji (buehehehehe, to jest tak absurdalne, ze wręcz
    śmieszne), ale nawet uratowała życie dziacka?
    a jak je uratowała? co z dzieckiem było nie tak? też ubezpłodniła dziecko?? hahaha

    slav_, odejdź w pokoju...

  • slav_ 09.12.09, 19:37
    > o,za to ty jednak masz zdolności jasnowidzenia... to już nie tylko uratowała
    > życie kobiety dzięki sterylizacji (buehehehehe, to jest tak absurdalne, ze wręc
    > z
    > śmieszne), ale nawet uratowała życie dziacka?
    > a jak je uratowała?

    Poczytaj sobie z jakiego powodu ta kobieta była przyjęta do szpitala i w jakim
    celu wykonano u niej zabieg operacyjny, znajdziesz odpowiedzi.
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 18:40
    przestac robić sobie jaja z tym ratowaniem zycia, dziecka zwłaszcza, moze
    jeszcze "lekarka" sąsiadom Woźnej uratowała życie? człowieku, są jakieś granice
    manipulacji słowem i grania na emocjach czytajacych tą naszą pyskówke,a ty je
    przekraszasz w każdym poście, to jest niesmaczne....

    bez pozdrowień
    EOT
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 18:42

    > manipulacji słowem i grania na emocjach czytajacych naszą

  • ttiikkttaakk 09.12.09, 18:22
    slav_ ,
    dalej upierasz sie przy dobrych intencjach tej konowałki, łaski nie robiła, to
    jej praca, że jak twierdzisz "uratowała" jej życie (nie wiadomo jak było... ale
    jeśli ratowała jej życie to jestem bardziej skłonna uwierzyć w to, ze nie
    chciała się tłumaczyć z zejścia pacjenta...niż dobrem kobiety. Świadczą o tym
    wypowiedzi tej "lekarki" i jej postępowanie. Powinna beknąć choćby za to, że to
    PRZEZ JEJ NADGORLIWOŚĆ dzieciak nie był karmiony piersią.....
    Z tego co pamiętam to ta "lekarka" zabawila się w bycie sędzina jescze przed
    decyzją sądy, ktory ostatecznie i tak zwrócił dziecko W.Woźnej.....

    dobre chęci? żartujesz sobie? niech sobie wsadzi te swoje "dobre chęci", bo
    gdyby je miała, zaproponowałaby W.Woźnej sterylizację, pominęlaby wpis w karcie
    i wszyscy byliby zadowoleni - tak jak dzieje się to codziennie na każdym
    oddziale gin.-poł.

    dobrymi chęciami to jest piekło wybrukowane i ludzie mają gdzieś (i slusznie)
    takie "dobre chęci" - gdy odbiera im się prawo do decydowania o samym
    sobie....stad cala afera w mediach

    koniec gadki.
  • slav_ 09.12.09, 19:30
    > jej praca, że jak twierdzisz "uratowała" jej życie (nie wiadomo jak było...

    Tak było i wynika to jasno z niechętnych lekarce materiałów prasowych. Bez jej interwencji zmarła by zarówno ta kobieta jak i dziecko.
    Zdaję sobie sprawę że to bardzo niewygodne i lepiej byłoby o tym nie mówić. Faktycznie - łaski nie robi. Np. jak ktoś czyści szamba to też łaski nie robi, taka praca. Z reszta na pewno liczyła na łapówkę a jak widziała że raczej nie dostanie to musiała kobiecie jakąś krzywdę zrobić, każdy konował by zrobił.

    > dobre chęci? żartujesz sobie? niech sobie wsadzi te swoje "dobre chęci"

    Całkowicie się z tobą zgadzam w tej materii.

    Uważam poza tym takie jak twoje posty z nazywaniem lekarzy konowałami, doktorkami oraz przypisywanie im najniższych intencji, automatycznym sugerowaniem intencji korupcyjnych itp są pozyteczne - pozwalają lepiej oceniać rzeczywistość w jakiej żyjemy.
  • off-sik 20.09.10, 21:32
    gratuluje znakomitej, nieodpartej logicznej argumentacji
    kolegi slava

    wspolczule Ci interlokutora

    i zazdroszcze anielskiej cierpliwosci
    --
    "Towarzysze przed rokiem stalismy na skraju przepasci. Od tego czasu uczynilismy duzy krok naprzod..." "Wieslaw" Gomolka
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 14:52
    slav,

    sprawa jest prosta:

    "lekarka" wiedziała, że ma do czynienia z osobą niezamożną i że nie przejdzie nr
    " mogę panią wysterylizowac za odpowiednią opłatą, w karcie nie bedzie o
    tym żadnego śladu". Więc potraktowała W.Woźniak jak śmiecia i ciachnęła, po co
    miała ją pytać - skoro szans na kasę nie było....
  • snajper55 09.12.09, 21:34

    > slav,
    >
    > sprawa jest prosta:
    >
    > "lekarka" wiedziała, że ma do czynienia z osobą niezamożną i że nie przejdzie nr
    > " mogę panią wysterylizowac za odpowiednią opłatą, w karcie nie bedzie o
    > tym żadnego śladu". Więc potraktowała W.Woźniak jak śmiecia i ciachnęła, po co
    > miała ją pytać - skoro szans na kasę nie było....

    Ale po co ciachnęła, skoro mogła nie ciachać i oszczędzić sobie tego całego
    zamieszania ?

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • ttiikkttaakk 09.12.09, 14:59
    i jeszcze jedno, slav,
    skończ te gadki o "dobru pacjenta". Zwlaszcza w świetle jakie rzuciła na siebie
    "lekarka" zmuszając W.Woźną do zatrzymania laktacji i uniemożliwienia karmienia
    dziecka piersią... nawet więzniarkom nie odbiera się prawa do karmienia dzieci
    piersią, ze wgzględu na dobro dzieci....
  • 0.9_procent 09.12.09, 13:06
    ttiikkttaakk napisała:

    > dzieciaku, kiedy masz do czynienia z osobą upośledzona, zwracasz
    sie do sądu o
    > ubezwłasnowolnienie i możliwość (dzięki decyzji sądu) o
    przymusowym leczeniu,
    > przypadki nagłe są załatwiane w trybie pilnym, na prawdę nagle
    (zagrożenie zyci
    > a
    > tu i teraz) masz podkładkę ustawową (musisz ratować), wiec co ty
    pie przysz...
    > skończ już... bo jesteś nudny i niepoważny

    Próbowałaś to kiedyś zdobić?
    Bo ja tak. I wiem ile taka sprawa trwa, wiem także jakie są
    zdolności sędziów w percepcji tego co się im przekazuje.
  • m.algorzatka 09.12.09, 12:28
    0.9, zauwaz laskawie, ze moja odp. jest :
    "0.9, u mnie takie niezdiagnozowane przypadki to rzadkosc (pomijam
    traume). Mysle, ze "przy okazji wyrostka" zrobilabym biopsje i
    dopiero majac komplet wynikow, po rozmowie z pacjentem planowalabym
    dalsze dzialanie." (reszta to cytat).

    PS. nie zapominaj, zu uzyskanie "kompletu wynikow" u mnie nie wymaga
    zapisow i nie trwa latami.

    Aha...jestem przekonana, ze podwiazanie jajnikow u pacjentki,
    to zbyt daleko idaca profilaktyka i bylo bledem.

    Nie mam wiecej czasu, milego dnia.
  • m.algorzatka 09.12.09, 12:30
    Kurde, jajowodow oczywiscie.
  • 0.9_procent 09.12.09, 12:37
    Obawiam się, że nie "Nie mam więcej czasu" tylko nie mam
    pomysłów.

    Wynik biopsji "Obraz cytologiczny odpowiada rozpoznaniu:
    Inflammatio chronica."


    Pacjent ma pobolewania w podbrzuszu, objawy otrzewnoe (+-), cichą
    perystaltykę, leukocytozę 9500, W USG i TK płyn w podbrzuszu.
    Co dalej?

    Rozumiem - nie masz więcej czasu. Bardzo dobra odpowiedź
    dla pacjenta. Wręcz genialna.
  • 0.9_procent 09.12.09, 12:51
    m.algorzatka napisała:

    > PS. nie zapominaj, zu uzyskanie "kompletu wynikow" u mnie nie
    wymaga
    > zapisow i nie trwa latami.

    1. Diagnostyka nagłych zachorować nigdzie nie wymaga zapisów
    i nigdzie nie trwa latami.
    2. Zlecenie pacjentowi z podejrzeniem zapalenia wyrostka TK by
    wykluczyć inne ewentualności jest idiotyzmem i narażaniem się na
    oskarzenie o nieuzasadnione napromieniowanie.
  • cccykoria 09.12.09, 13:43
    Czy znasz odp co " mowi " sciana do sciany:-)

    Czekam z niecierpliwoscia:)
    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...n o dobra
  • 0.9_procent 09.12.09, 16:59
    … pacjent zmarł nie doczekawszy się rozwiązania. Możecie świeczkę
    zapalić.

    Forumowi eksperci, jakże skorzy do dyskutowania o błędach
    lekarzy, jakże chętni do obwiniania lekarza
    , mimo iż biegli
    uznali, że błędu nie popełnił
    , w przypadku przedstawienia co
    prawda wymyślonego, ale całkiem możliwego problemu przed którym może
    stanąć lekarz mają do zaproponowania jedynie 'złote myśli' w
    stylu: "Powinien zrobić tak, żeby było dobrze."
    A lekarzowi, który zamiast wodolejstwa dopomina się o jednoznacznej,
    precyzyjnej odpowiedzi najłatwiej przypiąć łatkę
    ‘zakompleksionego głupka’ albo stwierdzić ‘nie mam
    czasu’
    - rozumiem, że takie stwierdzenia lekarza w stosunku do
    pacjenta zyskają waszą pełną aprobatę.

    Moje gratulacje przemądrzałe głupki ! Postawieni w sytuacji
    lekarza mającego rozwiązać problem jesteście kompletnie bezradni
    .
    Za to bardzo chętni do dyskusji o tym co lekarz powinien, a czego
    nie powinien zrobić.
  • sithicus 09.12.09, 21:42
    Wiesz, sporą radość sprawia mi świadomość że z każdym lekarzem opuszczającym
    Polskę albo porzucającym zawód rośnie szansa że
    w przypadku ciężkiej choroby w rodzinie opluwającej nas forumowej swołoczy,
    będzie im dane bezsilnie obserwować agonię swego dziecka
    czy rodziców. I tego im serdecznie życzę. Pozdrowienia z UK.
    --
    “Knowledge is power. Power corrupts. Study hard. Be Evil.”
  • loraphenus 09.12.09, 21:54
    sithicus napisał:
    > będzie im dane bezsilnie obserwować agonię swego dziecka
    > czy rodziców. I tego im serdecznie życzę. Pozdrowienia z UK.

    ===========

    Dlaczego jesteś tak brutalny? Wiesz, że życzenie komuś źle zwraca sie przeciwko
    nadawcy? A poza tym to troche to nie jest zgodne z etyką lekarza.

    Poza tym jak wiem z czasu kiedy przebywałem w Polsce - to o czym piszesz dotknie
    tych cichych i pokornych, tych co pieniaczą i cwaniakują raczej nie.
  • 0.9_procent 09.12.09, 22:43
    A ja sithicusa doskonale rozumiem.
    Osobiście zostałem z.jebany od ostatnich przez rodzinę pacjentki,
    której z dużym wysiłkiem uratowałem życie.
    Nie wiem dlaczego ludzie opluwający nas na każdym kroku oczekują
    później naszego poświęcenia, zaangażowania, empatii.
  • snajper55 09.12.09, 21:55
    0.9_procent napisał:

    > Moje gratulacje przemądrzałe głupki ! Postawieni w sytuacji
    > lekarza mającego rozwiązać problem jesteście kompletnie bezradni
    >
    .
    > Za to bardzo chętni do dyskusji o tym co lekarz powinien, a czego
    > nie powinien zrobić.

    Konstruujesz problem trudny do oceny i oczekujesz od pacjentów, aby go
    rozwiązali. To, że tego nie robią nie daje Ci żadnych podstaw do nazywania ich
    głupkami. To nie pacjenci są szkoleni, aby takie problemy rozwiązywać.

    Do tego przykład Twój niewiele ma wspólnego z tematem wątku. Czym innym jest
    bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia, a czym innym dokonanie bez zgody i
    wiedzy pacjenta zabiegu zabronionego przez prawo.

    A był czyn podwójnie naganny. Raz, jako najzwyklejsza antykoncepcja zakazana
    przez prawo. Dwa, jako zabieg dokonany beż wiedzy i zgody pacjentki (zresztą już
    było postawione przez Trapera bardzo dobre pytanie: "Nadużyciem jest wykonanie
    zabiegu bez zgody pacjenta czy zbędne jest pytanie pacjentów o zgodę?" ).

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • loraphenus 09.12.09, 22:02
    poczytaj o orzeczeniu Sądu Najwyższego które traktuje o rozszerzeniu zabiegu...

    Problem w tym że medycyna zna sytuacje niejednoznaczne, które da się nie tylko
    na Sali Temidy roztrzygnąć dowolnie.

    Na przykład podanie czynników krzepnięcia w DIC - jeni podają a drudzy uważają
    że to karygodny błąd i dolewanie benzyny do ogniska...

    Prawo nie nadąża za medycyną. A jak wiemy wszelkie wątpliwości rozważa się na
    korzyść...
  • snajper55 10.12.09, 00:58
    loraphenus napisał:

    > poczytaj o orzeczeniu Sądu Najwyższego które traktuje o rozszerzeniu zabiegu...
    >
    > Problem w tym że medycyna zna sytuacje niejednoznaczne, które da się nie tylko
    > na Sali Temidy roztrzygnąć dowolnie.
    >
    > Na przykład podanie czynników krzepnięcia w DIC - jeni podają a drudzy uważają
    > że to karygodny błąd i dolewanie benzyny do ogniska...
    >
    > Prawo nie nadąża za medycyną. A jak wiemy wszelkie wątpliwości rozważa się na
    > korzyść...

    Ależ ja się z Tobą zgadzam. Takich sytuacji niejednoznacznych jest wiele. Ale w
    tym przypadku akurat sytuacja była jednoznaczna. Aborcja w sytuacji, gdy ciąża
    zagraża zdrowiu i życiu kobiety jest dozwolona. Podwiązanie jajowodów aby
    zapobiec przyszłej ciąży jest zabronione. Tu nie ma półcieni. Do tego jeszcze
    dochodzi brak wiedzy i zgody kobiety na ten zabieg.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 09.12.09, 22:35
    snajper55 napisał:

    > Konstruujesz problem trudny do oceny i oczekujesz od pacjentów,
    aby go
    > rozwiązali.

    Trudny problem?
    Dla forumowych ekspertów, wiedzących lepiej niż biegli na
    podstawie opinii których umorzono sprawę?
    Wolne żarty!


    > To, że tego nie robią nie daje Ci żadnych podstaw do nazywania ich
    > głupkami.

    W żadnym razie.
    Nie ośmieliłbym się nazwać głupkiem innej osoby wyłącznie z tego
    powodu że czegoś nie wie.
    Głupkiem jest dla mnie ignorant, który wie lepiej niż
    specjalista/biegły w danej dziedzinie.


    > To nie pacjenci są szkoleni, aby takie problemy rozwiązywać.

    To prawda.
    Jednak sądząc po wypowiedziach macie chyba bardzo dobre zdanie na
    temat swojej znajomości medycyny. Krytykować jest bardzo łatwo, gdy
    pojawi się problem to was nie ma!
  • snajper55 10.12.09, 01:03
    0.9_procent napisał:

    > Trudny problem?
    > Dla forumowych ekspertów, wiedzących lepiej niż biegli na
    > podstawie opinii których umorzono sprawę?
    > Wolne żarty!

    Dla forumowiczów, którzy twierdzą, iż podwiązanie jajowodów przy okazji cc bez
    wiedzy i zgody pacjentki, aby ustrzec ją przed nastepną, groźną dla niej ciążą,
    jest skandalem. Mają prawo tak uważać i pisać mimo, iż nie znają się na
    medycynie, ponieważ oceniają nie przypadek medyczny, tylko moralny.

    > Jednak sądząc po wypowiedziach macie chyba bardzo dobre zdanie na
    > temat swojej znajomości medycyny. Krytykować jest bardzo łatwo, gdy
    > pojawi się problem to was nie ma!

    Mamy bardzo dobre rozeznanie co chcemy aby lekarz miał prawo z nami robić, gdy
    leżymy bez przytomności na stole operacyjnym.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 10.12.09, 17:28
    snajper55 napisał:

    > Dla forumowiczów, którzy twierdzą, iż podwiązanie jajowodów przy
    okazji cc bez
    > wiedzy i zgody pacjentki, aby ustrzec ją przed nastepną, groźną
    dla niej ciążą,
    > jest skandalem. Mają prawo tak uważać i pisać mimo, iż nie znają
    się na
    > medycynie, ponieważ oceniają nie przypadek medyczny, tylko moralny.

    ...nie mając pełnego rozeznania w sprawie.
    Ch.uj z dokumentacją i biegłymi – my i tak wiemy lepiej!
    I nie chodzi tylko o tą sprawę.


    > Mamy bardzo dobre rozeznanie co chcemy aby lekarz miał prawo z
    nami robić, gdy
    > leżymy bez przytomności na stole operacyjnym.


    Guzik prawda.
    Dlatego dałem przykład z amputacją kończyny. Część pacjentów to
    akceptuje, są tacy którzy wypisują się do domu, są tacy którzy
    odbierają sobie życie. Nie ma jednej postawy - dla każdego to
    'rozeznanie' oznacza coś innego.

    Można jak widać zrobić aferę z podwiązania jajowodów u kobiety, dla
    której kolejna ciąża będzie zagrożeniem życia, a o jej donoszeniu
    raczej nie ma mowy. Pytanie, czy każda kobieta zrobi z tego aferę,
    czy może dojdzie do wniosku, że dwa trupy – matka i dziecko nikomu
    nie są potrzebne.
    I jeszcze jedno. Powiedz kobiecie z niedorozwojem macicy, że jest
    płodna. Zapłodnić ją przecież można.


    Wbrew temu co napisałeś powyzej mój przykład ma wiele wspólnego w
    tematem wątku.
    Pacjentowi należy usunąć guz i wyłonić przetokę (rozwiązanie podał
    practicant , ale jego – jako doktora – nie brałem pod uwagę).
    Tyle, że trzeba się później modlić, by pacjent nie zrobił afery,
    bo przecież nie podpisywał zgody na przetokę i nie był poinformowany
    o możliwości jej założenia
    . A mądrale z forum będą dyskutować o
    moralnym aspekcie założenia przetoki kałowej.
  • off-sik 20.09.10, 21:37
    0.9_procent napisał:

    > … pacjent zmarł nie doczekawszy się rozwiązania. Możecie świeczkę
    > zapalić.
    >
    > Forumowi eksperci, jakże skorzy do dyskutowania o błędach
    > lekarzy, jakże chętni do obwiniania lekarza
    , mimo iż biegli
    > uznali, że błędu nie popełnił
    , w przypadku przedstawienia co
    > prawda wymyślonego, ale całkiem możliwego problemu przed którym może
    > stanąć lekarz mają do zaproponowania jedynie 'złote myśli' w
    > stylu: "Powinien zrobić tak, żeby było dobrze."
    > A lekarzowi, który zamiast wodolejstwa dopomina się o jednoznacznej,
    > precyzyjnej odpowiedzi najłatwiej przypiąć łatkę
    > ‘zakompleksionego głupka’ albo stwierdzić ‘nie mam
    > czasu’
    - rozumiem, że takie stwierdzenia lekarza w stosunku do
    > pacjenta zyskają waszą pełną aprobatę.
    >
    > Moje gratulacje przemądrzałe głupki ! Postawieni w sytuacji
    > lekarza mającego rozwiązać problem jesteście kompletnie bezradni
    >
    .
    > Za to bardzo chętni do dyskusji o tym co lekarz powinien, a czego
    > nie powinien zrobić.

    wynik pytania skierowanego do "medrcow" byl z gory wiadomy

    udzielili podobnie jasnych wskazowek dotyczacych postepowania
    jak episkopat w sprawie krzyza...

    i zachowali podobna "moralna wyzszosc"

    zwykle glupki i tyle

    ps. dobrze niepelny procencie ze wykazales to jasno

    --
    "Towarzysze przed rokiem stalismy na skraju przepasci. Od tego czasu uczynilismy duzy krok naprzod..." "Wieslaw" Gomolka
  • 0.9_procent 09.12.09, 17:08
    Przekonałeś mnie do definitywnego pożegnania się z tym forum.
    Ubliżać lekarzowi – OK, ale nazwać GŁUPKA po imieniu - o to
    już nie. Tak bardzo cię ubodło?
  • snajper55 09.12.09, 21:41
    0.9_procent napisał:

    > Przekonałeś mnie do definitywnego pożegnania się z tym forum.
    > Ubliżać lekarzowi – OK, ale nazwać GŁUPKA po imieniu - o to
    > już nie. Tak bardzo cię ubodło?

    ???

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 09.12.09, 22:09
    Skąd się wzięły znikające posty?
    RIP - koniec zabawy był postem nr 120. Niedługo później
    postów było 119.
  • snajper55 10.12.09, 01:05
    0.9_procent napisał:

    > Skąd się wzięły znikające posty?
    > RIP - koniec zabawy był postem nr 120. Niedługo później
    > postów było 119.

    Nadal nie rozumiem o co się pytasz. Posty, które znikają są usuwane lub
    cenzurowane. Ale o tym chyba wiesz ?

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 10.12.09, 17:32
    snajper55 napisał:

    > Nadal nie rozumiem o co się pytasz. Posty, które znikają są
    usuwane lub
    > cenzurowane. Ale o tym chyba wiesz ?

    Owszem, o tym wiem. Dotychczas jednak nie wiedziałem, że w pewnych
    okolicznościach pojawiają się z powrotem. Gdyby post 'RIP -
    koniec zabawy'
    nie zniknął nie napisałbym 'Brawo
    moderatorze'
    . Dziwnym trafem 'RIP - koniec zabawy'
    wyskoczył ponownie jak miś z okienka.
  • snajper55 11.12.09, 02:27
    0.9_procent napisał:

    > Owszem, o tym wiem. Dotychczas jednak nie wiedziałem, że w pewnych
    > okolicznościach pojawiają się z powrotem. Gdyby post 'RIP -
    > koniec zabawy'
    nie zniknął nie napisałbym 'Brawo
    > moderatorze'
    . Dziwnym trafem 'RIP - koniec zabawy'
    > wyskoczył ponownie jak miś z okienka.

    Niestety, ale nic o tym nie wiem. Pewnie dyżurnemu palec się omsknął i skasował
    nie ten post. Dyżurny tez człowiek i omylić się może. W takich okolicznościach
    post znika a potem się pojawia.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 11.12.09, 09:22
    Rozumiem.
    Zniknięcie i pojawienie się "RIP ..." tłumaczy dlaczego post "Brawo
    moderatorze" jest kompletnie bez sensu i ta część wątku nadaje się
    do wywalenia.
  • practicant 05.12.09, 23:51
    "prokuratura umorzyla jednak sledztwo,uznala ze cesarskie ciecie i przeciecie
    jajnikow
    byly konieczne"-nosz,malo z krzesla nie spadlem:D A moze pani
    redaktor jeszcze opowie,w jakimz to celu przecina sie jajniki...?:)
    Tyle,jezeli chodzi o rzetelnosc dziennikarska.
  • doctor_evil 06.12.09, 06:54
    szkoda, ze nie masz nic do powiedzenia w tej sprawie na temat rzetelności lekarskiej
    --
    greenmp3.pl/avatary/34905.gif
  • practicant 06.12.09, 09:47
    doctor_evil napisał:

    > szkoda, ze nie masz nic do powiedzenia w tej sprawie na temat rzetelności lekar
    > skiej

    Nie mam.Wiec nic nie mowie.W przeciwienstwie do pani redaktor-ktora wprawdzie
    rowniez nic do powiedzenia nie ma,ale wyprodukowala sobie caly
    reportaz.Troche,jak u sapkowskiego:
    "-A tego za co powiesili?
    -Za sianie zboza...
    -Jak to za sianie?!
    -No mowili,ze defetyzm sial,czy jakies inne zboze-zagraniczne chyba,ja sie nie
    znam..."

    :)
  • cccykoria 06.12.09, 12:01
    practicant napisał:

    > "prokuratura umorzyla jednak sledztwo,uznala ze cesarskie ciecie i
    przecieci
    > e
    > jajnikow
    byly konieczne"-nosz,malo z krzesla nie spadlem:D A
    moze pani
    > redaktor jeszcze opowie,w jakimz to celu przecina sie jajniki...?:)
    > Tyle,jezeli chodzi o rzetelnosc dziennikarska.

    To miales szczescie " MLODZIENCZE" po rozne przypadki chodza
    po ludziach;) najmadrzejszy;)


    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • claratrueba 06.12.09, 13:58
    To miales szczescie " MLODZIENCZE" po rozne przypadki chodza
    po ludziach;) najmadrzejszy;)

    Na przykład przypadek nieodróżniania przez PANIĄ redaktor jajników od jajowodów.
    Współczuję ginekologowi tej pani, ciekawe co też ta światła kobieta jemu opowiada.
  • cccykoria 06.12.09, 15:08
    claratrueba napisała:

    > To miales szczescie " MLODZIENCZE" po rozne przypadki chodza
    > po ludziach;) najmadrzejszy;)
    >
    > Na przykład przypadek nieodróżniania przez PANIĄ redaktor jajników
    od jajowodów
    > .
    > Współczuję ginekologowi tej pani, ciekawe co też ta światła
    kobieta jemu opowia
    > da.

    Nie smie dyskutowac z panem dr practicantem na temat
    medycyny ,skoro taki madry niech zwroci uwage i napisze do
    Pani redaktor.

    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • traper124 09.12.09, 09:06
    Wiec konowaly nie beda musieli juz pytac o zgode przed zadna
    operacja bo kazda operacja czy wiekszosc operacji jest zasadna
    Ale sie konowaly w tym kraju ustawily - zadnej odpowiedzialnosci
    I akademie medyczne pelne, niezla kasa, odpowiedzialnosci zadnej,
    zyc nie umierac
  • traper124 09.12.09, 17:18
    > To może 'mundry' poradzisz doktorowi co powinien zrobić?

    doktorku, czy lekarz powinien otrzymywac zgode pacjenta aby mogl
    wykonac operacje? Wg przedstawionego w tym watku przypadku nie.
    a uzyskujecie zgody na operacje, wiec co jest naduzyciem lub co jest
    abedne? Naduzyciem jest wykonanie zabiegu bez zgody pacjenta czy
    zbedne jest pytanie pacjentow o zgode?
    Albo to, albo to doktorku
    wiec?
  • cccykoria 09.12.09, 17:54
    Rzeczywiscie to jest skandaliczne.Decydowac za pacjentke tak
    jak

    0.9_procent napisal

    "Zaiste genialne.
    Tak właśnie zrobił lekarz podwiązujący jajowody. Wyszedł z
    założenia, że będąc na miejscu pacjentki nie chciałby umierać z
    powodu kolejnej ciąży. "

    Dobrze gadasz ...

    Wynika z tego ze w czasie porodu nie bylo zagrozenia
    zycia , lekarka sama zdecydowala ,a powinna? NIE(wolnosc
    slowa mam prawo tak myslec) i to jest skandaliczne!!!

    Czy sa jakies inne "drogi" ,zeby formalnie to zalatwic? na
    przyszlosc?


    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • sithicus 09.12.09, 21:48
    Na szczęście coraz więcej lekarzy przekonuje się że nie ma sensu wychylać się
    dla owego mitycznego "dobra pacjenta" tylko należy myśleć o kryciu własnego
    tyłka. Będzie to oznaczało pozwolenie na śmierć pacjenta a wszystko zgodnie z
    prawem i zasadami. Po cholerę robić ryzykowne operacje skoro za drzwiami już
    czeka prokurator i adwokat z pozwem. Najlepiej robić zabiegi łatwe i
    nieobarczone ryzykiem powikłań. A że kupa ludzi umrze? Sami do tego
    doprowadziliście.

    --
    “Knowledge is power. Power corrupts. Study hard. Be Evil.”
  • szlachcic 10.12.09, 17:22
    sithicus napisał:

    > Na szczęście coraz więcej lekarzy przekonuje się że nie ma sensu
    wychylać się dla owego mitycznego "dobra pacjenta"

    tylko ze w innych watkach ten sam sithicus pisze jak to lekarze sie
    poswiecaja dla pacjenta
    modwojne zycie sithicusa, widze ze nic sie nie zmienilo w twojej
    mentalnosci

    >Będzie to oznaczało pozwolenie na śmierć pacjenta a wszystko
    >zgodnie z prawem i zasadami.

    juz jest tak dawno sithicus
    przyklady na forum byly, po wypadku ludzie prosili lekarza o pomoc -
    odmowil
    ludzie podwiezli potrzebujacego czlowieka do szpitala - zaden lekarz
    nie ruszyl dupy aby udzielic 1 pomocysithicus, to o czym piszesz
    dziala juz od dawna
    I przestan chrzanic ze ktos pozywalby lekarza jakby pomoc w takich
    wypadkach byla nieskuteczna
    Czego sie boicie? Ja nie wiem, przeciez nawet jak utnie nie ta noge
    co trzeba nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci po 5 letnim
    ewentualnym "procesie'
  • radeberger 10.12.09, 21:58
    > Czego sie boicie? Ja nie wiem, przeciez nawet jak utnie nie ta noge
    > co trzeba nie ponosi zadnej odpowiedzialnosci po 5 letnim
    > ewentualnym "procesie'

    to tak empirycznie, czy jak zwykle pie.. gadasz bzdury?
    --
    "If you can fake sincerity, you can fake pretty much anything."

    odpowiedzi od niezalogowanych będą najczęściej olewane.
  • cccykoria 10.12.09, 17:27
    sithicus napisał:

    > Na szczęście coraz więcej lekarzy przekonuje się że nie ma sensu
    wychylać się
    > dla owego mitycznego "dobra pacjenta" tylko należy myśleć o kryciu
    własnego
    > tyłka. Będzie to oznaczało pozwolenie na śmierć pacjenta a
    wszystko zgodnie z
    > prawem i zasadami. Po cholerę robić ryzykowne operacje skoro za
    drzwiami już
    > czeka prokurator i adwokat z pozwem. Najlepiej robić zabiegi łatwe
    i
    > nieobarczone ryzykiem powikłań. A że kupa ludzi umrze? Sami do tego
    > doprowadziliście.
    >

    Juz widze prokuratora z adwokatem za drzwiami ,gdzie to
    tak jest? moze predzej firmy pogrzebowe.Skoro My
    wymrzemy ,lekarze zostana bez pracy...

    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • off-sik 20.09.10, 20:51
    cccykoria napisała:
    > Juz widze prokuratora z adwokatem za drzwiami ,gdzie to
    > tak jest? moze predzej firmy pogrzebowe.Skoro My
    > wymrzemy ,lekarze zostana bez pracy...

    nie bedzie wcale zle: przezyja jeszcze madrzy pacjenci
    i tych bedziemy leczyc


    --
    "Towarzysze przed rokiem stalismy na skraju przepasci. Od tego czasu uczynilismy duzy krok naprzod..." "Wieslaw" Gomolka
  • cccykoria 21.09.10, 09:19
    off-sik napisał:

    > cccykoria napisała:
    > > Juz widze prokuratora z adwokatem za drzwiami ,gdzie to
    > > tak jest? moze predzej firmy pogrzebowe.Skoro My
    > > wymrzemy ,lekarze zostana bez pracy...
    >
    > nie bedzie wcale zle: przezyja jeszcze madrzy pacjenci
    > i tych bedziemy leczyc
    >
    >
    Ciekawa jestem definicji mądrego pacjenta:)


    --
    Dopóki mogę iść o własnych siłach, pójdę tam, gdzie zechcę.
    — Paulo Coelho
  • seniorita15 23.09.10, 20:44
    @andnow
    Dawno tu nie zagladalam, wiec odpowiedz odnosnie "oplacalnosci" Skandynawii napisalam dopiero teraz -weszlo pare postow pod Twoim.
    Podziwam niektorych kolegow za wytrwalosc i prawie syzyfowa prace na forum.
    Co do opisanego przypadku ( krwotok, polozenie lozyska) , pomijajac oczywiscie watek socjalny -wielokrotnie w podobnych sytuacjach sytuacjach konczylo sie to wycieciem macicy, czyli rowniez utrata zdolnosci posiadania potomstwa. Coz, jedna z wielu medialnych spraw, zeby jak zwykle opluc lekarzy.
    W przypadku opisanym przez 0,9%-poszerzenie operacji , ale zawsze istnieje ryzyko skargi. W mojej rodzinie, jeden z jej czlonkow nie zgodzil sie na taka operacje, ale nikogo nie skarzyl.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka