Dodaj do ulubionych

Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań?

10.12.09, 05:58
to tytuł kolejnej relacji, tym razem na interia.pl:

polskalokalna.pl/wiadomosci/warminsko-mazurskie/news/pacjentka-zmarla-zawinili-lekarze-i-pogotowie,1408905


o tym, że w Polsce, to pacjent powinien wiedzieć, co mu dolega i
przedstawiając lekarzowi własną diagnozę, asertywnie musi domagać
się badań diagnozę tę potwierdzających. Inaczej nie ma co liczyć, że
krasnoludki za niego zdiagnozują jego problem medyczny.

Czyżby było tak, że przychodzi baba do lekarza, a jak nie wie, co
jej dolega, to do piachu?!


--
odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
Obserwuj wątek
    • aelithe Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 10.12.09, 18:35
      1 jakąkolwiek dyskusję merytoryczną możemy podjąć dopiero po zapoznaniu się z wynikami sekcji zwłok
      jak miała zatok tętnicy płucnej to i tak nie można go przewidzieć na podstawie jakichkolwiek badań
      2. nie ma żadnych danych medycznych dla błędu merytorycznego lekarza w powyższym artykule
      wybacz leczy się pacjenta a nie wyniki

      jedyne zmiany w leczeniu mogłoby mieć podejrzenie ostrej białaczki lub ostrej aplazji szpiku

      w przychodniach wiejskich zleca się badania, potem pobiera krew 2 razy w tygodniu i czeka tydzień na wynik

      co rtg - zapalenie płuc można rozpoznać klinicznie - zwykle w Polsce wykonuje się rtg płuc jeśli po 2 tygodniach leczenia empirycznego pacjent ma dalej objawy zapalenia płuc celem wykluczenia guza płuc
      w warunkach poz nie ma możliwości wykonywania rtg w ciągu 30 minut

      3. pogotowie to taksówka medyczna, a nie przychodnia na kółkach
      podstawowe zarzuty- 1. dlaczego mąż nie zgłosił się do lekarza, jeśli obserwował pogorszenie stanu ogólnego

      reszta o proszę wyniki sekcji zwłok
      • 1951b Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 10.12.09, 18:56
        Aelithe napisał:
        "1 jakąkolwiek dyskusję merytoryczną możemy podjąć dopiero po zapoznaniu się z wynikami sekcji zwłok."

        Tekst linka

        Cytat:
        "Sekcja zwłok wykazała, że Dorota Orlicka zmarła na zapalenie płuc."
        --
        "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
        potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
        Arthur Schopenhauer
          • 1951b Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 11.12.09, 00:36
            Kzet69 napisał:
            "nie ma rozpoznania sekcyjnego "zmarła na zapalenie płuc""

            Ale możne być takie rozpoznanie sekcyjne - przyczyną zgonu pacjentki była ciężka
            niewydolność oddechowa spowodowana zapaleniem płuc.
            Prawda?

            --
            "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
            potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
            Arthur Schopenhauer
          • 1951b Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 11.12.09, 01:04
            Aelithe napisał:

            "1951 pobrano wycinki oznacza to, że jeszcze nie ma wyniku sekcji zwłok i tyle rozpoznanie dzisiaj jest rozpoznaniem mikroskopowym."

            Cytat:
            "Sekcja zwłok wykazała, że Dorota Orlicka zmarła na zapalenie płuc. - Od zmarłej pobrano też wycinki do badań, aby ustalić, czy chorowała na grypę, ale jak powiedział biegły, teraz będzie to trudne do ustalenia - mówi Beata Ewert."

            Uważasz, ze mam problemy ze zrozumieniem tego tekstu ?
            --
            "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
            potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
            Arthur Schopenhauer
            • aelithe Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 11.12.09, 17:51
              wybacz rozpoznanie zapalenia płuc w sekcji zwłok można dopiero postawić po badaniu wycinków

              osoba która nie jest lekarzem stawia rozpoznania bez zapoznania się z wynikami sekcji zwłok
              tu pogotowie powinno skierować pozew przeciwko prasie o naruszenia dobrego imienia.

              może nie masz problemów ze zrozumieniem tekstu, ale masz elementarne braki w wiedzy medycznej
              rozpoznanie stawia się na podstawie wycinków mikroskopowych, a nie na podstawie oględzin . Przecież to nie XVI wiek.

              chociaż możesz zastosować do wyroku stare sprawdzone metody z młota na czarownice; sądzę, że to byłoby w twoim stylu
              • 1951b Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 11.12.09, 23:11
                Aelithe napisał:

                "wybacz rozpoznanie zapalenia płuc w sekcji zwłok można dopiero postawić po
                badaniu wycinków
                osoba która nie jest lekarzem stawia rozpoznania bez zapoznania się z wynikami
                sekcji zwłok tu pogotowie powinno skierować pozew przeciwko prasie o naruszenia
                dobrego imienia."

                Cytat:
                "Beata Ewert, zastępca prokuratora rejonowego w Bartoszycach potwierdziła, że
                prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci.
                Sekcja zwłok wykazała, że Dorota Orlicka zmarła na zapalenie płuc. - Od zmarłej
                pobrano też wycinki do badań, aby ustalić, czy chorowała na grypę, ale jak
                powiedział biegły, teraz będzie to trudne do ustalenia - mówi Beata Ewert."

                W takim razie Beata Ewert, zastępca prokuratora rejonowego w Bartoszycach nie
                wie o czym mówi.

                Aelithe napisał:

                "chociaż możesz zastosować do wyroku stare sprawdzone metody z młota na
                czarownice; sądzę, że to byłoby w twoim stylu"

                daruj sobie tego typu insynuacje
                --
                "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
                potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
                Arthur Schopenhauer
                • aelithe Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 12.12.09, 00:28
                  1951b napisała:
                  > W takim razie Beata Ewert, zastępca prokuratora rejonowego w Bartoszycach nie
                  > wie o czym mówi.
                  niestety wypowiedź, jeśli rzeczywiście była autentyczna, nie świadczy za dobrze o kwalifikacjach Pani Prokurator.
                  >
                  > Aelithe napisał:
                  >
                  > "chociaż możesz zastosować do wyroku stare sprawdzone metody z młota na
                  > czarownice; sądzę, że to byłoby w twoim stylu"
                  >
                  > daruj sobie tego typu insynuacje
                  1. bo w tym stylu się odbywa - Pani prokurator nie ma wyniku sekcji i już mówi co było przyczyną zgonu
                  2. dziennikarze nie wskazują jakichkolwiek uchybień w postępowaniu medycznym; a już jest publiczny lincz

                  młot na czarownice.

                  Jak to dobrze, że nie mieszkam w POlsce.
                  • 1951b Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 13.12.09, 00:36
                    Aelithe napisał:

                    "Jak to dobrze, że nie mieszkam w POlsce."

                    Ty jako lekarz cieszysz się, że nie mieszkasz w Polsce ( młot na czarownice ) ja natomiast jako córka ofiary błędu medycznego żałuję,
                    że mieszkam w Polsce ( ukrywanie błędów medycznych ).
                    Wychodzi na to, że niektórym lekarzom ani też pacjentom nie bardzo tutaj służy klimat.
                    --
                    "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
                    potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
                    Arthur Schopenhauer
      • szlachcic Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 10.12.09, 18:58
        > podstawowe zarzuty- 1. dlaczego mąż nie zgłosił się do lekarza,
        >jeśli obserwował pogorszenie stanu ogólnego

        podobny temat zostal przerabiany kilka miesiecy temu
        wyobraz sobie ze rodzina w takich wypadkach ma minimum zasiane
        watpliwosci, jezeli lekarz czy pogotowie odmawia pomocy to moze
        faktycznie jszcze nie czas, moze trzeba poczekac
        to lekarz w takich przypadkach jest proszony o pomoc i to lekarz czy
        pogotowie za czesto zawodzi
          • 1951b Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 11.12.09, 11:14
            Aelithe napisał:
            "wybacz szlachcic podstawowym miejscem gdzie się powinna zgłosić chora osoba jest przychodnia rejonowa"

            A co chora zrobiła? Zgłosiła się właśnie do przychodni.
            Pierwszy raz poszła we wtorek, z drugą wizyta w przychodni była po trzech dniach czyli najprawdopodobniej w piątek. Na trzecią wizytę już nie starczyło chorej sił i rodzina wezwała pogotowie.

            Aelithe napisał:

            "pogotowie nie leczy tylko przewodzi pacjenta"

            Tak masz rację, pogotowie nie leczy tylko przewozi.
            Nie wiemy kiedy pierwszy raz rodzina wezwała pogotowie, być może to była sobota lub niedziela a stan chorej był już na tyle poważny, że powinna być przewieziona na leczenie do szpitala.

            --
            "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
            potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
            Arthur Schopenhauer
            • aelithe Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 11.12.09, 17:58
              wybacz
              najważniejsze - dostępna dokumentacja medyczna
              jeśli w wyniku komplikacji grypy doszło do bakteryjnego zapalenia płuc - zdarza się - oczekiwane
              jeśli lekarz przy drugiej wizycie ocenił stan pacjenta jako dobry i podał antybiotyk nie ma błędu medycznego
              jeśli kobieta rozwinęła posocznicę w wyniku pneumokokowego zapalenia płuc było to normalne zdarzenia niepożądane w przebiegu choroby. W granicach normalnego OD.
              Robienie afery ze zgonu kobiety na zapalenie płuc jest wyrazem zbiorowej paranoi polskiego społeczeństwa.
              • 1951b Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 11.12.09, 23:21
                Aelithe napisał:
                "jeśli lekarz przy drugiej wizycie ocenił stan pacjenta jako dobry i podał antybiotyk nie ma błędu medycznego"

                Jeśli lekarz przy drugiej wizycie ( piątek ) podał antybiotyk a pacjentka w niedziele miała problemy z oddychaniem i utrzymującą się gorączkę to uważam, że pogotowie powinno ją zabrać na leczenie do szpitala. Jeśli nie mam racji to proszę mnie poprawić.
                --
                "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
                potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
                Arthur Schopenhauer
                  • 1951b Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 13.12.09, 00:23
                    Aelithe napisał:

                    "powinno tylko, wszystko zależy jak przekazał to mąż"

                    Po pierwsze cieszę się, że jesteśmy zgodni co do tego, że pacjentka powinna być zabrana przez pogotowie do szpitala.

                    Po drugie można sprawdzić ( rejestrator rozmów ) jak rozmawiał mąż chorej z dyspozytorką pogotowia. Prawdę powiedziawszy nie bardzo chce mi się wierzyć w taką wersję jak sugerujesz.

                    --
                    "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
                    potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
                    Arthur Schopenhauer
                    • aelithe Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 13.12.09, 11:34
                      wybacz 3 lata pracowałem w pogotowiu i wiem do jakich idiotyzmów się jeździło
                      pracowałem też jako dyżurny lekarz rodzinny i wiem jak agresywni są pacjenci - dyskusja z agresywną rodziną nie ma najmniejszego sensu.

                      W praktyce wygląda to, że dzwoni pacjent. Zbierasz z nim wywiad. Potwierdzasz, że jest w stanie chodzić, mieszka z synem, który ma samochód i z wywiadu wynika, że może do ciebie przyjechać. Proponujesz to pacjentowi i dostajesz wiąchę. Tłumaczysz mu, że możesz wysłać karetkę, ale lekarz na wyjeździe nie wystawia leków. Dostajesz wiąchę. Wysyłasz karetkę. Po 2 godzin wiącha, następnego doktora, bo ten nie dał recept.

                      Pracując w szpitalu miewałem telefony, że mam zostawić pacjentów i jechać 300 km bo on umiera. Telefony o 2.30 w nocy z tekstem, co śpi się. Wybacz, ale to jest polska rzeczywistość.
      • gazton51 medycyna literacka w wydaniu "paperback"? 10.12.09, 19:16
        Mam wrażenie, że zaszło tu nowe pojęcie - medycyny już nawet nie
        defensywnej czy udawanej, ale literackiej.

        Czyżby nie istniały już osobiste wiedza i umiejętności lekarza rozpoznawania
        objawów (jak np zatoru TP) czy wnioskowania , diagnostyki różnicowej i analizy
        co do opcji i konsekwencji rozwoju (np. przyczyn niewydolności oddechowej)?
        Czy chodzi tu już tylko o umiejętność odczytywania wyników badań czy
        sztukę chowania się za kwitami chroniącymi tyłek?

        Osobiście, w tym drugim przypadku, zachęcam raczej do noszenia w tym celu
        ciepłych gaci a nie uprawiania pięknego skądinąd zawodu na pograniczu rzemiosła
        i sztuki, opartych na wiedzy i postawie.
        • cccykoria Re: medycyna literacka w wydaniu "paperback"? 10.12.09, 20:24
          I znow niepotrzebna smierc- Wyrazy wspolczucia dla rodziny.
          Ewidentne zaniedbanie dr i nie musze byc dr ,aby dojsc do
          takiego wniosku...To najgorsze jest ,ze rodzina zawierzyla
          dr i teraz napewno maja wyrzuty su.Dr na logike powinna
          chociaz sie domyslec ,ze moze to SWINSKA .Instukcje jak
          postepowac i jakie objawy daja pasazerom w samolotach!!!!!!

          Apropos rtg ,ostatnio od rodzinnego uslyszalam ,ze w Anglii
          na rtg czeka sie z 3 lata w kolejce ,nie wiem czy to
          jest prawda? a to dlatego ,ze neurolog skierowala mame na
          CT glowy ... strasznie sie wkurzyl ,az sie w nim
          gotowalo.Nigdy wczesniej nie widzialam takiego zachowania.To
          powiedzial w obecnosci mojej mamy.Zenujace zachowanie itd
          --
          Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
          Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
          • maksiu1313 Kopacz do Owsiaka 20,26 Wiadomosci gazeta PL.? 10.12.09, 21:46
            Nareszcie w sprawie zgonu w Bartoszycach odezwała się pani Kopacz.Bardzo prosi
            pana Owsiaka ,by z ostateczną ocena tragicznego zdarzenia w Bartoszycach
            wstrzymac się do czasu dogłębnego wyjasnienia sprawy przez Prok. i RZPP..o
            stwierdzenie czy mamy tu do czynienia z błędem ludzkim,czy systemowym.I z jednym
            i z drugim.To nie pierwszy

            sygnał świadczacy o zapaści etyki zawodowej lekarza,i całej Sz
                • slav_ Re: Hamlet? 10.12.09, 23:59
                  Nie trzeba ani Hamleta ani Folwarku Zwierzęcego (choć zawsze można podkreślić
                  swoje oczytanie).

                  To proste pytanie.
                  O ile zrozumiałem nie rozpoznano w porę trwającego zapalenia płuc.
                  Nie rozpoznano z powodu "upadku etyki"?
                  • gazton51 Re: Hamlet? 11.12.09, 00:37
                    Zwróć uwagę na całość postępowania i wynik działania systemu w tym przypadku.
                    Hamletyczne pytanie zadałeś Ty - proste i godne dramatu retorycznego.
                    Czy obecnie w kręgach lekarskich czytelnictwo jest wstydliwą przypadłością,
                    podkreślającą odmienność, podobnie jak inne oczywistości normalnego świata?
                      • gazton51 Re: Hamlet? 11.12.09, 10:32
                        Dlaczego taki system jest zły to już wiadomo od czasów wynalezienia koła.
                        Ciekawsze jest, dlaczego w naszym kraju nadal konserwuje się taką enklawę komuny?
                        Moja odpowiedź jest tu znana - układ sił i interesów beneficjentów systemu.
                        Czy można coś nowego tu odkryć?
              • maksiu1313 Re: Kopacz do Owsiaka 20,26 Wiadomosci gazeta PL. 12.12.09, 16:04
                slav,w tym wypadku ludzie bardzo zaufali lekarzowi,oczekiwali pomocy od
                lekarzy.Nie wiem czy nie zawiniła tutaj niezamożność tych ludzi bo przecież
                można było samemu szukać pomocy w szpitalu [dojazd samochodem].Czy
                rzeczywiscie-zapaśc etyki lekarskiej,lekarz ma leczyć a nie szkodzić.Jrzeli
                lekarka miała zakodowane oszczędzać wpojone przez panią Kopacz nie skierowała do
                szpitala,nie robiąc rentgena,to postapiła wbrew etyce lekarskiej,ale w porzadku
                wobec pracodawcy.
                Nie obraz się ,ale lekarze nie raz zachowują sie jak rodzice niedorozwiniętego
                dzecka,sami najlepiej wiedzą co ich dziedzku [pacjentowi[-trzeba.Więc nie dziw
                się komentarzom na forum,że te niedorozwinięte dzieci[pacjenci]obciązaja winą za
                wszystko swych rodzicow-wszechmocnych decydentów-lekarzy.Nie ma odpowiedzialnosci
                bez autorytetów,a tych u nas niedostatek.Ja też na szubienice nikogo nie wysyłam.
                • slav_ Re: Kopacz do Owsiaka 20,26 Wiadomosci gazeta PL. 13.12.09, 00:49
                  > rzeczywiscie-zapaśc etyki lekarskiej,lekarz ma leczyć a nie szkodzić.

                  który z tych lekarzy działał na szkodę pacjenta z powodu braku etyki?

                  > lekarka miała zakodowane oszczędzać wpojone przez panią Kopacz nie skierowała
                  do szpitala,nie robiąc rentgena,to postapiła wbrew etyce lekarskiej,ale w porzadku
                  > wobec pracodawcy.

                  Skąd pewność ze lekarka nie wykonała rtg z powodu nieetycznych oszczędności a
                  nie z powodu nie stwierdzenia istotnych objawów i braku zasadności wykonania
                  badania w tym momencie? Może niewykonanie tych badań wynikało z pomyłki a nie
                  braku etyki? Nie dostrzeżenia objawów? Może z przepracowania i wielu podobnych
                  przypadków (sezon gorączek, gryp i przeziębień)?

                  > lekarka miała zakodowane oszczędzać wpojone przez panią Kopacz nie skierowała
                  do szpitala

                  Skierowanie do szpitala lekarza (poradni) NIC nie kosztuje a p. Kopacz nie ma
                  takiego autorytetu by wywierać wpływ na tego rodzaju decyzje.

                  >Nie ma odpowiedzialności ci bez autorytetów,a tych u nas niedostatek.

                  W Polsce nie ma i nie będzie autorytetów (poza może papieżem ale w dużej części
                  to tylko ze strachu przed naruszaniem narodowej świętości, nie z prawdziwego
                  szacunku) bowiem każdy autorytet zostanie zniszczony.
                  Popatrz na sprawę Piesiewicza - sporo dobrego zrobił a co zrobiono teraz z nim?
                  Szmatławiec bez mrugnięcia okiem wykonał "wyrok" szantażystów a komentatorzy
                  maja używanie - kolejną znaną osobę można wdeptać w błoto.
                  Tak stanie się z każdym mogącym uchodzić za autorytet a mającym jakąś słabość. U
                  nas autorytet musi być nieskazitelny od urodzenia do śmierci a tacy ludzie nie
                  istnieją.
                  • snajper55 Re: Kopacz do Owsiaka 20,26 Wiadomosci gazeta PL. 13.12.09, 01:51
                    slav_ napisał:

                    > U nas autorytet musi być nieskazitelny od urodzenia do śmierci a tacy
                    > ludzie nie istnieją.

                    Nieskazitelność nic nie da, ponieważ ocena moralna jest względna i to co dla
                    jednego będzie powodem do dumy, dla innego będzie powodem do wstydu. Tak więc
                    każdy autorytet można zszargać. Można też wyssać z palca dowolne zarzuty a
                    ciemna masa je kupi. Dziś każdy ma swoje autorytety (czyli faktycznie autorytety
                    nie istnieja) i nie dotyczy to, niestety, tylko Polski.

                    S.
                    --
                    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
                    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
                    Forum o Nasza-klasa.pl
                  • 1951b każdy autorytet zostanie zniszczony....... 13.12.09, 03:30
                    Slav_ napisał:

                    "W Polsce nie ma i nie będzie autorytetów (poza może papieżem ale w dużej części to tylko ze strachu przed naruszaniem narodowej świętości, nie z prawdziwego szacunku) bowiem każdy autorytet zostanie zniszczony.
                    Popatrz na sprawę Piesiewicza - sporo dobrego zrobił a co zrobiono teraz z nim?
                    Szmatławiec bez mrugnięcia okiem wykonał "wyrok" szantażystów a komentatorzy maja używanie - kolejną znaną osobę można wdeptać w błoto."

                    Profesor Religa też zrobił sporo dobrego , ale jak został ministrem zdrowia, to na tym forum zmieszano Go z błotem.
                    Nie jeden raz, aż przykro było czytać, co potrafili wypisywać forumowi lekarze na temat tego człowieka.
                    --
                    "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
                    potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
                    Arthur Schopenhauer
                    • loraphenus Re: każdy autorytet zostanie zniszczony....... 13.12.09, 07:32
                      bo należy rozróżniać autorytet od PR.

                      Znam takiego który mówi o etosach patosach i pracy za darmo. Jest profesorem w
                      Polsce, jego zarobki, czego nie ukrywał przed studentami- wynoszą około dwóch
                      milionów euro rocznie.

                      W większości źródłem dochodu tego człowieka są dwuznaczne sytuacje z badaniami
                      klinicznymi nowych leków, do których angażuje ten człowiek cały zespól, który mu
                      z racji jego pozycji podlega. Tyle że zespół pracuje w klinice państwowej,
                      opłacany przez podatnika.

                      Lekarzom pan o którym mówisz naraził się. Populistycznymi mrzonkami i bełkotem.
                      Na zasadzie -syty głodnego nie zrozumie.

                      Personalne uwikłanie w zniszczenie kardiochirurgii w MSWiA w Warszawie, przy
                      sprawie doktora G., publiczne przyznanie się do faktu tolerowania i niewidzenia
                      pijaństwa ( w sieci jest artykuł w którym możemy przeczytać o tym jak tam za
                      kierownictwa pana pewnego chlano)..

                      A świadectwo czyjegoś autorytetu żyje w ludziach. Ludziach, którzy sprzedają
                      działki by zdobyć pieniądze na to, by ktoś zajał się ich mężem... Którzy
                      poświęcają wieloletnie oszczędności, by ktoś medialny pomocy im udzielił.

                      bo wizerunek i public relations to jedno. A to, kim sie jest w rzeczywistości -
                      drugie. Tylko dziecko uwierzy w pewne rzeczy. Dawanie natomiast obietnic nic nie
                      kosztuje. A i przynosi zyski.


                      • kangur2007 Re: każdy autorytet zostanie zniszczony....... 28.12.09, 01:29
                        loraphenus napisał:

                        > bo należy rozróżniać autorytet od PR.
                        >
                        > Znam takiego który mówi o etosach patosach i pracy za darmo. Jest profesorem w
                        > Polsce, jego zarobki, czego nie ukrywał przed studentami- wynoszą około dwóch
                        > milionów euro rocznie.
                        >
                        > W większości źródłem dochodu tego człowieka są dwuznaczne sytuacje z badaniami
                        > klinicznymi nowych leków, do których angażuje ten człowiek cały zespól, który m
                        > u
                        > z racji jego pozycji podlega. Tyle że zespół pracuje w klinice państwowej,
                        > opłacany przez podatnika.
                        >

                        Loraphenusowi się doprawdy wydaje, że to kogoś w Polsce epatuje?

                        To niech się loraphenus wgłębi na przykład w takie (całkowicie hipotetyczne, naturellement) sytuacje, kiedy badania kliniczne nowego leku, opracowanego w Polsce za państwowe pieniądze, są zlecane przez zachodnią firmę farmaceutyczną, która jest o tyle zachodnia, że jest wydmuszką zarejestrowaną przez 'słupa' na skrytkę pocztową i telefon komórkowy w jednym z liberalniejszych prawnie krajów UE. Faktycznym właścicielem firmy jest sam czcigodny prof. plus kumple. Krótki research znajduje bez kłopotu informację, że testowany lek co prawda opracowano za pieniądze polskiego podatnika, ale tak się dziwnie składa, że właścicielem praw do komercjalizacji leku jest prof. i jego firma - prywatnie. Czyli jak próby potwierdzą wartość leku, to kto będzie chciał go wprowadzić na rynek, będzie musiał prywatnie odkupić od prof. te prawa. Za kilkadziesiąt milionów dolarów albo lepiej. I co? I nic. Ogólny podziw, że ktoś znalazł sposób na uprawę takiej sałaty.
                        • young_doc ???? 28.12.09, 10:24
                          "badania kliniczne nowego leku, opracowanego w Polsce za państwowe pieniądze"

                          A jaki to niby lek innowacyjny został w Polsce "opracowany za państwowe
                          pieniądze" w ciągu ostatniej dekady??

                          --
                          "Zaspokajanie naszych potrzeb musi być biznesem, bo inaczej te nasze potrzeby
                          nie będą zaspokajane."
                  • maksiu1313 Re: Kopacz do Owsiaka 20,26 Wiadomosci gazeta . 13.12.09, 17:18
                    slav;nie będę dyskutować z Tobą o etyce lekarskiej,na forum dajecie taki
                    przyklad zapaści,że w realu lepiej być nie moze.Ta wasza jedność gdy coś się żie
                    dzieje,według waszej etyki bronić do upadłego choć fakty temu przeczą.Nie
                    stawiaj mi jako autorytetu Piesiewicza,prawdziwy autorytet obroni się sam.Ażerem
                    dla szantazstów stają się wielcy hipokryci,którzy mają cos do ukrycia.Jak się
                    pchał na swiecznik to powinien świećić.Tak potrzebny był mu ten mandat senatora
                    jak mnie radnego.Pozdrawiam.
                      • pct3 Re: Kopacz do Owsiaka 20,26 Wiadomosci gazeta . 13.12.09, 21:55
                        podaj fakty potwierdzające że opisywane zdarzenie było spowodowane "upadkiem
                        etyki lekarskiej"


                        Slav! Dla odbiorców grupy Aronolike (czyli lower-medium), Szlachiclike (medium),

                        1. lekarz leczy natychmiast, skutecznie, za darmo albo za minimalną krajową, z podziękowaniem w przyklęku dla pacjenta
                        glossa: jest to psim obowiązkiem, wyleczenie tak 10000 ludzi jest dalej psim obowiązkiem, jedno niewyleczenie: wskazaniem do pozbawienia prawa wykonywania zawodu, dwa niewyleczenia: wskazaniem do kary śmierci dla lekarza.

                        2. każdy zgon to wina lekarza.

                        Moje, Twoje czy innych rozważania dopuszczają sytuacje pośrednie nie ujęte w tych 2 punktach- i powoduje to oczywistą niemożność dialogu.

                        Istnieje również grupa Maksiulike (uppermedium) no i wreszcie segment prime: grupa Gaztonlike. Oni tak naprawdę idą torem tych punktów, tyle że wprowadzają elementy subtelne, unikając warunków "każdy", "psi obowiązek" czy "wyleczenie 10000 nic nie znaczy przy powikłaniu jednego pacjenta".
                        A usubtelnienie to wzmacniają zaprzęgając do roboty "etykę" z całym teoretycznym wachlarzem możliwości jakie to stwarza.
                        Gaztona jeszcze rozumiem. On prowadzi czysty PR wzmacniając wątłą grupę lekarzy całkowicie prywatnych obrzydliwymi insynuacjami pod adresem lekarzy leczących charytatywnie w ramach NFZ. To wynika z zasad konkurencji, które rozumiem. Z kolei u Maksia- jest to wyraz zauroczenia profesjonalnym PRem spływającym z poziomu prime.
                        To proste, czytelne i w miarę jasne. A my przecież uczestniczymy w tych dyskursach - nieroztrzygalnych a priori, co jest całkowicie jasne - dla zabawy.
                        Pozdrawiam.

                        • maksiu1313 Re: Kopacz do Owsiaka 20,26 Wiadomosci gazeta .pct 14.12.09, 19:13
                          pct3 ,gratulacje za podział na grupy.maksiulike upper medium co to jest?Ja
                          pomagam w nawiazywaniu kontaktów pomiędzy tłumaczeniami i innymi
                          osobami,służacych wzajemna pomocą w tłumaczeniu czy wyjaśnianiu znaczenia
                          terminów czy innych wyrażeń.Czym ja się upajam,bo nic z tego nie
                          rozumiem..Wytłumacz mi to po polsku.
                          • gazton51 upper trouper 14.12.09, 23:28
                            Maksiu, teraz chyba rozumiesz, dlaczego musisz ciągle dopraszać się o wyjaśnienia - otóż trolle nie są w stanie komunikować się na poziomie upperlike.
                            Nie mówiąc o prime ;)
                            Ani na żadnym innym, bo nie o komunikację im chodzi ale o...leczenie (oczywiście - cudzym kosztem).
                            Leczenie własnych, bolesnych kompleksów wobec stawania do uczciwej konkurencji (bo to dla nich pojęcie zabójcze, jak srebro dla wampira) też.
                            Ale przede wszystkim własnej samoświadomości - zbyt świadomi, aby nie wiedzieć, kim są i zbyt nieświadomi swej niekompetencji by cokolwiek (w) sobie i swym obejściu zmienić.
                            A to już jest kategoria underground ;)
                            • pct3 Re: upper trouper 15.12.09, 07:54
                              Leczenie własnych, bolesnych kompleksów wobec stawania do
                              uczciwej konkurencji (bo to dla nich pojęcie zabójcze, jak srebro
                              dla wampira) też.


                              Gazton, nie uczciwa konkurencja jest dla nas - kesoniarzy problemem,
                              ale taka właśnie, jaką opisałem powyżej a tu cytuję:

                              Gaztona jeszcze rozumiem. On prowadzi czysty PR wzmacniając wątłą
                              grupę lekarzy całkowicie prywatnych obrzydliwymi insynuacjami pod
                              adresem lekarzy leczących charytatywnie w ramach NFZ. To wynika z
                              zasad konkurencji, które rozumiem.


                              Nie nazwę tego nieuczciwą konkurencją, bo "uczciwa" konkurencja to
                              kolejny mrzonkowy konkstrukt teoretyczny, dobry do pisania w prasie
                              i dobry do wykładania w Osiemnastej Narożnej Profesjonalnej
                              Niemalwyższej Szkole Biznesu.
                              Na świecie jest po prostu konkurencja, w której nieuczciwość (będąca
                              immanentną cechą działań ludzkich gdziekolwiek i kiedykolwiek)
                              przybiera jedynie rozmiary akceptowalne lub nie, a czasami staje się
                              po prostu ordynarnym szwindlem.

                              Zatem nawet obrzydliwość i obleśność Twoich insynuacji nie jest dla
                              mnie jakoś szczególnie bolesna, nie dziwią mnie one i przyjmuję je
                              jako typowy element rzeczywistości. Bawi mnie tylko że ich autor ma
                              czelność powoływać się na takie pojęcia jak postawa, kompetencja,
                              kultura.

                              Co do samoświadomości - masz rację, ale ja mam podobny wgląd jak Ty-
                              doskonale wiem że u NIEMAL KAŻDEGO zachodzi problem dość
                              znacznej "samowiedzy" co do własnej kondycji, z równoczesną
                              nieświadomością co do faktycznego zakresu ograniczeń. Twoja
                              interwencja klaryfikująco-interpretująca zatem (jaką zastosowałeś
                              nieproszony, znać niedoświadczenie) nie powoduje we mnie
                              oczekiwanego rezonansu - ten problem już przetrawiłem, co nie znaczy
                              że nad nim stale nie pracuję.
                              PS. Pozdrawiam.
                            • slav_ Re: upper trouper 15.12.09, 15:06
                              > Maksiu, teraz chyba rozumiesz,


                              Jak widziesz maksiu chwyt retoryczny zastosowny przez mnie w innym wątku ma szersze zastosowanie.

                              Tu również widzimy post będący pozornie reakcją gaztona na post Twój a faktycznie będący bezpśrednią reakcja na post pct3. To nie Twojej reakcji gazton tak na prawdę oczekiwał - i się nie zawiódł :-)
                              • maksiu1313 Re: upper trouper 15.12.09, 21:34
                                Panowie cale zacne trio,czy wam dużo płacą za te stadne odpowiedzi?Jeden
                                tlumaczy co chciał osiagnąć drugi..A mnie to nie obchodzi.To cale podziemie też
                                nie.Posluchajcie sobie zespołu COMA ich wykonanieUNDERGROUAND-jest wspaniałe
                                treść adekwatna do toczącej się dyskusji i znowu łups nie piszę kto ma rację.A
                                może z Kustarici tylko który z was jest Marko,,Blacky-bo ja Natalią czy Mariną
                                nie jestem na pewno.pozdrawiam wszystkich spieszacych z odpowiedziami.
                          • pct3 Re: Kopacz do Owsiaka 20,26 Wiadomosci gazeta .pc 15.12.09, 21:53
                            upper medium co to jest?

                            To jedno z wyrażeń jakie kraje, firmy i procedury cywilizowanego profesjonalizmu określają zakres i poziom usług, a więc i określony target- czyli de facto, określają tak też grupę pacjentów.

                            Np. ostatnio słyszałem o konsolidacji segmentów lower medium w pewnej firmie, powstał z tego brand economic, segmenty upper medium i high stworzyły brand business, a planach jest z najlepszych części segmentu high utworzenie brandu prime.
                            To wszystko w Polsce, mowa o organizacji leczenia pacjentów.


            • gazton51 taktyka mątwy 10.12.09, 23:56
              > Nareszcie w sprawie zgonu w Bartoszycach odezwała się pani Kopacz.Bardzo prosi
              > pana Owsiaka ,by z ostateczną ocena tragicznego zdarzenia w Bartoszycach
              > wstrzymac się do czasu dogłębnego wyjasnienia sprawy przez Prok. i RZPP.

              Tak, zaczekajmy, a tymczasem uda się zagmatwać kto kradł a kogo okradziono, a przy okazji ludzie zapomną, o co chodziło.
              To się fachowo nazywa "taktyka mątwy" w czarnym PRze. Pogratulować szkolenia godnego zawodowego oszusta. Szkoda, że z pieniędzy podatników i to tych "na zdrowie". Na pewno nie nasze.

              Mam nadzieję że Jurek O., człek przesympatyczny, prawy i porządny, zrozumie wreszcie, jak wzbudzając szlachetne odruchy wspiera de facto gnijące cielsko przygniatającego nas systemu.

              Może kolejna Orkiestra na zasiłki dla strajkujących sprawie zmiany systemu lekarzy?
              • slav_ Re: taktyka mątwy 11.12.09, 00:07
                > Tak, zaczekajmy, a tymczasem uda się zagmatwać kto kradł a kogo okradziono, a p
                > rzy okazji ludzie zapomną, o co chodziło.

                Nie. Oczywiście nie czekajmy. Przecież wszyscy doskonale wiedzą kto zawinił i
                kogo należy przykładnie ukarać - w gazecie to już napisali.

                Należy,zanim sprawa i gniew ludu ucichnie, zwołać trybunał doraźny i szybciutko
                skazać (znanych) winnych, najlepiej na szubienicę.
                • gazton51 Re: taktyka mątwy 11.12.09, 00:47
                  > Nie. Oczywiście nie czekajmy. Przecież wszyscy doskonale wiedzą kto zawinił i
                  > kogo należy przykładnie ukarać - w gazecie to już napisali.
                  >
                  > Należy,zanim sprawa i gniew ludu ucichnie, zwołać trybunał doraźny i szybciutko
                  > skazać (znanych) winnych, najlepiej na szubienicę.



                  Jestem przeciwnego zdania i wyrażałem je wielokrotnie.
                  Nikt nie wymaga od przedstawiciela rządu i tego środowiska środowiska pochopnych (o)sądów, ale zakomunikowania jasnego stanowiska wobec zaistniałej sytuacji i naprawczych działań z tym stanowiskiem związanych. Zwłaszcza zapewniających wyeliminowanie mechanizmu takich zdarzeń.
                  Nie można być wiarygodnym, składając piłackim gestem swoje obowiązki służbowe (ministra zdrowia w tym wypadku) w ręce czasu i... organów ścigania.

                  Ty z kolei demonstrujesz taktykę "obrony przez atak" czyli "huzia na józia" i to przez wmawianie szubienicy w... . Rozpaczliwy gest bezradności. Dobrze, że nie jesteś ministrem :)
                  • slav_ Re: taktyka mątwy 11.12.09, 01:11
                    > naprawczych działań z tym stanowiskiem związanych. Zwłaszcza zapewniających wy
                    > eliminowanie mechanizmu takich zdarzeń.

                    No właśnie. Tego by się chciało.
                    Ale raczej oczekuję skupieniu się na dyskusji o etyce lekarskiej i na przykładnym ukaraniu lekarzy.

                    > o przez wmawianie szubienicy w...

                    Nawoływania do linczu są w komentarzach. Nie muszę niczego wmawiać i wymyślać.
                    • gazton51 Re: taktyka mątwy 11.12.09, 10:30
                      Nawoływania do linczu są w komentarzach. Nie muszę niczego wmawiać i
                      wymyślać.


                      ale chyba nie w moich komentarzach, więc dlaczego mnie wkręcasz w szubieniczne
                      klimaty?
                • 1951b Re: taktyka mątwy 11.12.09, 00:48
                  Jeżeli chodzi o taktykę mątwy, to muszę przyznać, że niektórzy lekarze opanowali ją do perfekcji. Natomiast jeśeli chodzi o upływający czas, to im więcej czasu upłynie od feralnego zdarzenia tym mniejsze szanse są na ustalenie prawdy.
                  --
                  "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
                  potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
                  Arthur Schopenhauer
                  • gazton51 Re: taktyka mątwy 11.12.09, 11:10
                    Nie tylko lekarze. Taktyka działa jednak tylko w skali masowej - o ile wywoła
                    emocje, uniemożliwiające rzeczową reakcję.
                    A chodzi o to , aby było jak jest.
                    Zwłaszcza, jeśli się wskoczy na ministry prosto z prowincjonalnego grajdołka.
                • szlachcic Re: taktyka mątwy 11.12.09, 10:11
                  > Należy,zanim sprawa i gniew ludu ucichnie, zwołać trybunał doraźny
                  i szybciutko skazać (znanych) winnych, najlepiej na szubienicę.

                  a ty bys chcial slav aby dziennikarze o tym nie pisali, byloby
                  fajnie i koniec
                  tak zamiatanie pod dywan byloby latwiejsze a tak srodowisko musi
                  lawirowac (patrz adrianna G - dopiero drugie z kolei zechlanie sie
                  spowodowalo jakis skutek)
                  gdyby nie bylo wrzawy to to drugie (grzeczniosciowo pisze drugie)
                  byloby pierwsze czyli zdecydowanie latwiejsze do zamiecienia
                  wiec jak widzisz jak popelnia sie bledy musi byc glosno bo to glosno
                  jest wielkim czynnikiem aby mozna bylo cos poprawic
                  w srodowisku betonu lekarskiego i betonu SZ jest to wyjatkowo
                  ciezkie ale mimo to nalezy naglasniac i probowac cos zmieniac
                  Ten przyklad pokazuje ze na pogotowie nie mozna liczyc i na lekarza
                  tez. Sprawa powyzsza nie byla sprawa godzinowa a kilkudniowa wiec
                  tym bardziej obciaza ona system SZ z betonowymi ludzmi tam
                  pracujacymi
          • aelithe Re: medycyna literacka w wydaniu "paperback"? 11.12.09, 00:51
            no cykorio
            czasem trzeba być świnią aby uratować komuś życie
            jeśli nie rozpoczniesz masażu serca w ciągu 4 minut - karetka powinna rozpoznać zgon
            wybacz taki jest standard medyczny

            ale skoro swoją drogą wolisz dziennikarzy morderców to twoja sprawa.
            • claratrueba znowu niewiele wiemy 11.12.09, 07:22

              ale osąd mamy gotowy. Wiadomo jest, że pacjentka z gorączką dostała leki p.
              gorączkowe. Trudno mi sobie wyobrazić, że bez badania osłuchowego również płuc.
              Poprawy nie było, poszła ponownie i dostała "kolejne lekarstwa"- jakie? Ani
              słowa, choć o "przeciwgorączkowych" napisano. A co jeśli "kolejnymi lekarstwami"
              był antybiotyk stosowany w zapaleniu płuc? A co jeśli zapalenie płuc zostało
              przez lekarkę rozpoznane- był RTG potrzebny? W notatce prasowej ani słowa o
              rozpoznaniu w badaniu, jedynie o sekcji. Jeśli pacjentka dostała stosowny
              antybiotyk- jak ma się zachować pogotowie?
              Mimo antybiotyków na zapalenie płuc nadal się umiera. Bez nich- umiera się
              prawie na pewno. Tylko, że nie wiemy, z którą z tych sytuacji mamy do czynienia.
              • gazton51 wiemy na pewno, jak się ta gra nazywa 11.12.09, 10:45
                ...wzajemne szczucie jednych na drugich, zadyma medialna i kreowanie
                tabloidowych sensacji.
                Tyle, że jak sądzę lekarzom nie wypada reagować na tabloida gestami z bigbrothera.
                Histeryczne obrony oblężonej twierdzy zamiast rzetelnego zaangażowania w
                wyjaśnienie zarzutów pogłębiają tylko pyskówkę, będącą interesie wyłącznie
                przechwytywaczy podatków - czyli rządu i nfz.
                Twój głos na szczęście kieruje rozważania na zdrowe tory.
                Pozdrawiam.
                  • pct3 Re: wiemy na pewno, jak się ta gra nazywa 11.12.09, 17:08
                    kiedy pacjent mu sam zwróci na to uwagę.. długim narzekaniem
                    albo gotówką


                    Niewątpliwie czasem "długie narzekanie" zmienia podejście do objawu
                    i nie ma w tym nic dziwnego (to zupełnie jak w tragicznym
                    przykładzie z ostatnich dni: 40 stopniowa gorączka w pierwszym dniu
                    jest czym innym niż 7-dniowa 40 stopniowa gorączka).

                    Gotówka? Nie wiem co masz na myśli?
                    Żeby lekarze pracowali za darmo? I tak już prawie tak jest.

                    Nadal myli się tutaj pojęcia wykonywania zawodu i powołania.

                    Sam fakt bycia lekarzem nie zwalnia nas od opłat za prąd i nie
                    powoduje że przechodzimy przez bramki hipermarketu bez problemu, nie
                    zapłaciwszy za zawartość koszyka.
                    Więc płaca lekarza jakoś - choćby śladowo - musi być wynagradzana.
                    Ale "zawziętość" terapeutyczna lekarza nie zależy od tego czy pensję
                    bądź honorarium otrzymuje on w gotówce czy przelewem.
                    Tak naprawdę w ogóle nie zależy od tego, czy otrzymuje.

                    Mój przykład, znany tutaj. Pracowałem za 7 zł brutto za godzinę (nie
                    teraz, ale wcale nie tak strasznie dawno). To niedużo, ale okazało
                    się że wskutek błędów w działaniu spółki której byłem udziałowcem,
                    wkład straciłem. Wysokość wkładu odpowiadała moim ponadrocznym
                    zarobkom (tym za 7 zł za godzinę) - więc de facto pracowałem za 0
                    zł. Obecnie zarabiam więcej.
                    Czy sądzisz, że zarabiając 30 zł za godzinę (płatne przelewem, nie w
                    gotówce) bardziej "rozpoznaję" chorobę niż gdy pracowałem za 7 zł
                    które okazało się być 0 zł (nota bene, 1/4 specjalizacji tez robiłem
                    za 0 zł za godzinę)?
                    A jeżeli od nowego roku czeka mnie gigantyczna podwyżka do 35 zł za
                    godzinę, to moje wgryzanie się w problem pacjenta przeliczę
                    proporcjonalnie i poprawię w stosunku 5/30?

            • gazton51 pulp fiction ? 11.12.09, 10:40
              > czasem trzeba być świnią aby uratować komuś życie
              > jeśli nie rozpoczniesz masażu serca w ciągu 4 minut - karetka powinna rozpoznać
              > zgon
              > wybacz taki jest standard medyczny

              A ja myślałem, że lekarzowi trudno być świnią, aby uratować komuś życie, zgon rozpoznaje lekarz i to wyłącznie w przypadku zgonu. A nie karetka po iluś minutach...

              To zaiste nowy standard medyczny...taki elitarny?
              • aelithe Re: pulp fiction ? 11.12.09, 17:34
                jakie są fakty
                1. brak rozpoczęcia masażu serca w ciągu 4 minut od zatrzymania krążenia oznacza stopniowe postępujące uszkodzenie tkanki mózgowej
                w praktyce brak możliwości uzyskania powrotu neurologicznego
                2. aby lekarz dotarł do zatrzymania krążenia i rozpoczął masaż serca w w ciągu 4 minut musi być w pomieszczeniu w którym doszło do zatrzymania krążenia.

                jeśli dla ciebie fizjologia to pulp fiction napisz skargę do Boga

                według ciebie to lekarz powinien reanimować mumie egipskie ??
                gazdon pomyśl czasem zanim palniesz głupotę
                • gazton51 Re: pulp fiction ? 11.12.09, 18:32
                  Zupełnie nie zrozumiałeś,co komentuję i co napisałeś, opatrując to jeszcze
                  pojęciem "standardu".
                  Pomijając kwestię Twojego wątpliwego bon-motu o bywaniu świnią ratującą życie
                  (???), to nie karetka, jak napisałeś, ale lekarz stwierdza zgon, nie z
                  powodu jakichś minut, tylko właśnie - zgonu.
                  Który może nastąpić niezależnie od tego, czy podjęto masaż serca czy też nie, w
                  czasie krótszym, równym lub dłuższym od 4 minut od zatrzymania akcji serca.
                  Ponieważ to zależy od zbyt wielu czynników, aby to, co napisałeś, uznać za
                  jakikolwiek cień standardu, zwłaszcza w komunikowaniu go do
                  niefachowców.
                  Oraz, wbrew temu co napisałeś, do zgonu dochodzi nie w wyniku 'niepodjęcia
                  masażu' ale wskutek zatrzymania krążenia, a oba te pojęcia nie są przeciwstawne
                  i znoszące się wzajemnie (przemyśl to).

                  Za lekcję fizjologii dziękuję, sądzę jednak, że komentuję tu patologię - zarówno
                  krążenia jak i myślenia i wypowiedzi.

                  Skargi zaś na głupotę wolę kierować do jej reprezentantów niż do Boga, co
                  niniejszym czynię, życząc Ci lepszego wglądu w jakość formułowania Twych
                  "fachowych" pouczeń na forum.
                  • aelithe Re: pulp fiction ? 11.12.09, 21:40
                    lekarz stwierdza zgon
                    sens wysyła ambulansu tkwi w przeprowadzeniu skutecznej reanimacji, a nie stwierdzeniu zgonu
                    4 minuty po zatrzymaniu krążenia zaczynają się nieodwracalne zmiany mózgowe, wyjątek hipotermia.
                    Jeśli przyjmiesz, że czas dojazdu karetki wyniesie 15 -20 minut to i tak nie ma szans na powrót neurologiczny.
                    Tak więc pierwszą sprawą jest ustalenie danych i dokładnego adresu. Drugą pouczenie osoby która znalazła osobę nieprzytomną co ma zrobić. Te 10-15 minut decyduje o być lub nie być , a to może być żona, dziecko, najlepszy przyjaciel.

                    Świńska grypa jest łagodną infekcją świń i tego faktu nie zmienisz. Niezależnie od powszechności doniesień prasowych.
            • cccykoria Re: medycyna literacka w wydaniu "paperback"? 11.12.09, 15:11
              aelithe napisał:

              > no cykorio
              > czasem trzeba być świnią aby uratować komuś życie
              > jeśli nie rozpoczniesz masażu serca w ciągu 4 minut - karetka
              powinna rozpoznać
              > zgon
              > wybacz taki jest standard medyczny
              >
              > ale skoro swoją drogą wolisz dziennikarzy morderców to twoja
              sprawa.

              Dlaczego tak twierdzisz? Ogladalam to w telewizji ,teraz nie
              pamietam ,chyba prokurator wyraznie powiedziala ,ze sekcja
              zwlok wykazala ,ze zmarla na zapalenie pluc.Teraz
              dylemat ,jak to chyba dyspozytor powiedzial byla
              to "kwestia dowiezienia ,moze byloby inaczej" i na miejscu
              rodziny jakbys sie czul? Robili wszystko ,nie
              lekcewazyli ,po prostu zle postawiona diagnoza ,dr
              zlekcewazyl objawy i tyle...

              Taki horror przeszlam jak cora w czerwcu wrocila z
              USA ,ona chora potem ja(3tyg) i syn ,ponad 40
              goraczki.Zadna dr nie sluchala o czym mowimy "O co Pani
              chodzi?"(wyraznie informowalm ze w samolocie dostala ulotke i
              wrocila z kraju gdzie panuje swinska) itp.Przykre ,dopiero
              moja alergolog dala mi jak co roku na rtg i okazalo sie
              ze przeszlam zapalenie pluc ,jakim trafem zyje nie
              wiem.Zalecenia dr to herbatka z miodzikiem tantum Verde i
              same badziewie. Pamietasz moze jak dziennikarze zrobili
              prowokacje ze ma swiska i ile dr sie tym przejelo? mieli
              to DALEKO...
              --
              Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
              Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
              • aelithe Re: medycyna literacka w wydaniu "paperback"? 11.12.09, 18:17
                Pani prokurator nie może nazywać sekcją zwłok oględzin bez wyników badań mokroskopowych
                szczerze mówiąc można ją pozwać za 1. złamanie tajemnicy, podanie nieprawdy
                dobre imię lekarza też jest wartością.

                Jest przykro słyszeć, że śledztwo w sprawie medycznej jest prowadzi prokurator, której wiedza medyczna opiera się na podręczniku historii medycyny w końca XIX wieku. I nawet nie zrozumieć że mamy rok 2009 a nie 1889.

                Zapalenia płuc się zdarzają. A co alergolog nie umiał rozpoznać zapalenia płuc na podstawie osłuchiwania?

                Czyżby twoja córka była świnią? świńska grypa to grypa świń
                obecny wirus H1N1 jest bez wątpienia wirusem ludzkim , z cała pewnością wiadomo to od ponad 2 miesięcy.
                Poza wyjątkowo łagodnym jak na nowy szyft.

                Na grypę gorączkuje się od 4 do 14 dni, taki jest przebieg choroby. Tamiflu ma jakikolwiek efekt w pierwszych 3 dniach choroby potem podawania go z wyjątkiem ciężkich powikłań zależnych od wirusa ( zapalenie mózgu , wirusowe zapalenie płuc ) mija się z celem.
                W rozsądnych krajach wskazaniem do podania Tamiflu jest ciężki przebieg choroby.

                Czym innym są jakieś personalne uchybienia; chociaż bez oceny dokumentacji nie jestem się w stanie wypowiedzieć na temat prawidłowości pracy lekarza w twoim przypadku. Czym innym jest nazywanie zbrodniarzami lekarzy, którzy dobrze wykonali swoją pracę.
                Nie wiem czy w przypadku zmarłej popełniono błąd? Nie mam wglądu do dokumentacji. Wszystko co napisano w prasie jako uzasadnienie linczu wskazuje, że lekarze wykonali poprawnie swoją pracę. Na zapalenie płuc ludzie umierają i tyle.
                Wybacz nie mamy jeszcze wyników sekcji zwłok, a już minister zdrowia, prokurator , i pAN oWSIAK dokunują publicznego linczu lekarza.
                Powiem ci - to się nazywa paranoja. Zespół chorobowy polegający na posiadaniu urojeń o wewnętrznej spójności.
                To co się dzieje w Polsce nazywa się tworzeniem paranoi zbiorowej. Niczym za towarzysza Stalina.
                • gazton51 "...Czyżby twoja córka była świnią?" 11.12.09, 18:37
                  aelithe napisał:

                  > Czyżby twoja córka była świnią? świńska grypa to grypa świń ..."


                  Wot, elyta...

                  Wstyd i hańba,napisać coś takiego i to w kontekście zawodu lekarza.
                  Twój nick ośmiesza cię bardziej, niż jakakolwiek krytyka.
                  Post zgłaszam do usunięcia.
                • cccykoria R eaelithe 11.12.09, 20:13
                  Wiesz dobrze o co mi chodzilo i zapytanie w stylu :

                  > Czyżby twoja córka była świnią? świńska grypa to grypa świń

                  jest nie na miejscu i wielkim nietaktem.W realu dostalbys
                  w twarz !
                  Zdanie zmienilam o Tobie to przykre ,ale chyba masz to
                  gdzies...
                  Nie wierze ,dlaczego tak bronisz dr.? Uwazasz ,ze obojetnie
                  jaki antybiotyk pomoze?
                  Nieraz trzeba zmienic kilka antybiotykow ,aby zapalenie pluc
                  ustapilo.

                  Co do mojej alergolog/pulmatolog ,to bylo juz po fakcie
                  przyszlam na wizyte kontrolna(chodze 2 razy w roku) i
                  zawsze daje mi raz do roku na rtg pluc.Jak dowiedzialam
                  sie ze przeszlam zapalenie pluc ? na wizycie u kardiolog
                  wzielam rtg, potwierdzila to alergolog przy nastepnej
                  wizycie .NIE ZAPOMINAJ ZE SA TERMINY I KOLEJKA

                  Napisalam Tobie ,ze horror przeszlam duzo wczesniej i dr
                  mieli mala wiedze na temat tej grypy i w Polsce bylo
                  jeszcze malo przypadkow zachorowan.Byla to druga polowa
                  czerwca tego roku...



                  Nie rob z ludzi psychicznych
                  --
                  Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
                  Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
                  • aelithe Re: R eaelithe 11.12.09, 21:34
                    cccykoria napisała:

                    > > Czyżby twoja córka była świnią? świńska grypa to grypa świń
                    >
                    > jest nie na miejscu i wielkim nietaktem.W realu dostalbys
                    > w twarz !
                    wątpię - miałoby to poważne konsekwencje dla Pani
                    > Zdanie zmienilam o Tobie to przykre ,ale chyba masz to
                    > gdzies...
                    no cóż czasem trzeba człowieka poruszyć by zrozumiał pewne fakty
                    grypa jest grupą dość złożonych prawdopodobnie o wspólnym pochodzeniu wirusów -
                    są specyficzne gatunkowo
                    dotychczas uważano że są bardzo ograniczone możliwości pasażu między gatunkowego
                    epidemia ptasiej grypy wykazała, że nie jest to takie trudne i zmarło kilka osób w jej trakcie
                    kanon - człowiek nie jest się w stanie nią zarazić
                    fakt - masywna infuzja wirusów ptasich do pęcherzyków płucnych może wywołać zapalenie płuc
                    w przypadku wirusa świńskiego jest ten pasaż łatwiejszy, ale w praktyce transmisja wirusa z człowieka na człowieka jest mało prawdopodobna

                    obecna reklamowana epidemia z cała pewnością nie jest epidemią wirusa świńskiego ( świnie przechodzą świńską grypę bezobjawowo)
                    jest to nowy wirus ludzki - zarówno neuronidaza jak i hialuronidaza przeszły z wirusów świńskich; ale inne cechy są typowe dla wirusa ludzkiego ( publikacja Science - ponad 2 miesiące temu - czytałem w Timesie:) )
                    > Nie wierze ,dlaczego tak bronisz dr.? Uwazasz ,ze obojetnie
                    > jaki antybiotyk pomoze?
                    > Nieraz trzeba zmienic kilka antybiotykow ,aby zapalenie pluc
                    > ustapilo.
                    Nie. Antybiotyk potrzebuje czasu na działanie. Widziałem zgony młodych dotychczas zdrowych ludzi na zapalenie płuc, na leczeniu zgodnym z posiewem. To się zdarza. Każda infekcja może przejść w posocznicę. Polecam mój esej o posocznicach. Łatwo go znajdziesz za pomocą googla.
                    Nie bronię lekarza - bronię zasady. Być może doszło do błędu medycznego. Niemniej nie wynika to z opublikowanych faktów. Opublikowane fakty wskazują raczej na niekorzystny przebieg infekcji przy prawidłowym postępowaniu medycznym.
                    > Co do mojej alergolog/pulmatolog ,to bylo juz po fakcie
                    > przyszlam na wizyte kontrolna(chodze 2 razy w roku) i
                    > zawsze daje mi raz do roku na rtg pluc.Jak dowiedzialam
                    > sie ze przeszlam zapalenie pluc ? na wizycie u kardiolog
                    > wzielam rtg, potwierdzila to alergolog przy nastepnej
                    > wizycie .NIE ZAPOMINAJ ZE SA TERMINY I KOLEJKA
                    Wykonywanie rtg co roku nie ma uzasadnienia meryorycznego. Poza podniesieniem wyceny wizyty z 4 na 10 pkt przez NFZ. To jest bodajże 7 złotych za pkt dla przychodni. Jak jest aparat z demobilu, to można nawet na tym zarobić.
                    > Napisalam Tobie ,ze horror przeszlam duzo wczesniej i dr
                    > mieli mala wiedze na temat tej grypy i w Polsce bylo
                    > jeszcze malo przypadkow zachorowan.Byla to druga polowa
                    > czerwca tego roku...
                    Każda choroba jest trudna. Szczerze mówiąc w najbliższej przyszłości czeka nas prawdziwa epidemia grypy. Kiedy? Trudno powiedzieć. Podczas ostatniego większego dryftu ( okresowa sezonowa mutacja ) 1998 - w samych tylko Niemczech zmarło z powodu powikłań 80 000. 4000 w skali całego świata w przypadku nowego shyftu ( nowy wirus - wstrzelenie ) to bardzo niewiele. Szczególnie, że większość zmarłych były to i tak ciężko chore osoby.
                    > Nie rob z ludzi psychicznych
                    Nie robię.
                    • slawa30 Re: R eaelithe 27.12.09, 17:29
                      jestem laikiem ale wyczytałam że powikłanie pogrypowe to m.in. zapalenie
                      płuc,posocznica,i napewno atak-niewydolność serca-zgon natychmiastowy/sama
                      widziałam w szpitalu jak umarła kobieta przywieziona z pogrypowymi
                      powikłaniami/zjadła obiad i po niej.....badan niedoczekała się..bo wszystko
                      działo sie naprawdę szybko
    • arek103 Leczenie zapalenia pluc w domu jest ryzykowne 12.12.09, 21:40
      andnow2 napisał:

      > to tytuł kolejnej relacji, tym razem na interia.pl:
      >
      > polskalokalna.pl/wiadomosci/warminsko-mazurskie/news/pacjentka-zmarla-zawinili-lekarze-i-pogotowie,1408905
      >
      >
      > o tym, że w Polsce, to pacjent powinien wiedzieć, co mu dolega i
      > przedstawiając lekarzowi własną diagnozę, asertywnie musi domagać
      > się badań diagnozę tę potwierdzających. Inaczej nie ma co liczyć, że
      > krasnoludki za niego zdiagnozują jego problem medyczny.
      >
      > Czyżby było tak, że przychodzi baba do lekarza, a jak nie wie, co
      > jej dolega, to do piachu?!

      Leczenie zapalenia pluc w domu jest ryzykowne. Blad polegal tu nie tyle na tym,
      ze od razu nie zrobiono zdjecia pluc ile na tym, ze mimo pogarszania sie stanu
      chorej nie przewieziono jej do szpitala. Przeziebienie zawsze moze sie powiklac
      zapaleniem pluc, a zapalenie pluc jest choroba potencjalnie smiertelna.
      • snajper55 Re: Leczenie zapalenia pluc w domu jest ryzykowne 13.12.09, 01:53
        arek103 napisał:

        > Przeziebienie zawsze moze sie powiklac zapaleniem pluc, a
        > zapalenie pluc jest choroba potencjalnie smiertelna.

        Czyli przeziębienie jest chorobą potencjalnie śmiertelną. Ergo - każdego
        przeziębionego należy wysyłać do szpitala.

        S.
        --
        Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
        nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
        Forum o Nasza-klasa.pl
        • arek103 Re: Leczenie zapalenia pluc w domu jest ryzykowne 31.12.09, 21:04
          snajper55 napisał:

          > arek103 napisał:
          >
          > > Przeziebienie zawsze moze sie powiklac zapaleniem pluc, a
          > > zapalenie pluc jest choroba potencjalnie smiertelna.
          >
          > Czyli przeziębienie jest chorobą potencjalnie śmiertelną. Ergo - każdego
          > przeziębionego należy wysyłać do szpitala.
          >
          > S.

          Rozumiesz slowa 'mimo pogarszania sie stanu chorej nie przewieziono jej do
          szpitala.' czy tez masz problem z rozumieniem jezyka polskiego?
      • radeberger Re: Leczenie zapalenia pluc w domu jest ryzykowne 13.12.09, 02:30
        życie samo w sobie jest śmiertelne, nie tylko potencjalnie

        alergia na kurz też może człowieka zabić, gdy podczas kichania walnie łbem w kant stołu - też byś wszystkich alergików wsadził do szpitali?
        --
        "If you can fake sincerity, you can fake pretty much anything."

        odpowiedzi od niezalogowanych będą najczęściej olewane.
        • arek103 Re: Leczenie zapalenia pluc w domu jest ryzykowne 31.12.09, 21:03
          radeberger napisał:

          > życie samo w sobie jest śmiertelne, nie tylko potencjalnie
          >
          > alergia na kurz też może człowieka zabić, gdy podczas kichania walnie łbem w ka
          > nt stołu - też byś wszystkich alergików wsadził do szpitali?

          Rozumiesz slowa 'mimo pogarszania sie stanu chorej nie przewieziono jej do
          szpitala.' czy tez najpierw nalezy cie nauczyc polskiego?
      • aelithe Re: Lekarz nie zlecił badań; odesłany pacjent zma 29.12.09, 11:37
        androw nie wiem czy pisał to ktoś bez wiedzy medycznej i nie widział co napisać
        ; czy rzeczywiście takie idiotyzmy wypisywali biegli
        ani rutynowe usg jamy brzusznej, ani zdjęcie przeglądowe nie wykażą tętniaka
        tętnicy udowej
        brak wpisu parametrów życiowych świadczy o braku organizacji w sorze, pacjent
        powinien iść do lekarza ze zmierzonym RR i tętnem; to nie przekracza wiedzy
        pielęgniarki.
        Generalnie opinie biegłych napisały pewnie jakieś leśne dziadki nie dyżurujące
        na IP od 25 lat.
        • andnow2 opinie biegłych medyków, to ciekawe zagadnienie 29.12.09, 17:51
          aelithe napisał:

          > Generalnie opinie biegłych napisały pewnie jakieś leśne dziadki
          > nie dyżurujące na IP od 25 lat.


          Myślę, że z pożytkiem dla merytorycznych wartości tego forum byłoby
          podyskutować nad niektórymi opiniami biegłych.

          Wielokrotnie wskazywałem linki do ciekawej z tego punktu widzenia
          opinii jednego z wojewódzkich konsultantów. Znajdziecie ją w mojej
          galerii na FotoForum.

          Po przekazaniu kilku prowadzonych przeze mnie spraw do postępowań
          sądowych, gdy przestanie obowiązywać zakaz publikacji sporządzonych
          w nich opinii biegłych, chętnie udostępnię również inne opinie, by
          poznać zdanie forumowych profesjonalistów o tych opiniach.


          --
          odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
            • andnow2 Oczywiście nie trudź się, 30.12.09, 00:30
              radeberger napisał:

              > ty w ogóle wiele ciekawych tez tutaj głosisz - np. o konieczności
              > umiejętności obsługi kabli elektrycznych przez pogotowie
              > (wybaczysz, ale szkoda mi życia by szukać tego tematu..)


              moje zaproszenie do dyskusji o opiniach biegłych medyków kierowałem
              do tych, którzy mają na forum do powiedzenia coś więcej ponad
              konstatację, że lekarze za mało zarabiają.

              W żadanym wypadku nie trać czasu na szukanie moich wypowiedzi "o
              konieczności umiejętności obsługi kabli elektrycznych przez
              pogotowie". Nie przypominam sobie takich wypowiedzi.


              --
              odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
      • pct3 Re: Zmarła, bo nie zrobiono jej prostych badań? 30.12.09, 12:21
        Polska służba zdrowia jest w opłakanym stanie. Ale i tak nic
        sobie z tego nie robią. Ostatnio byłam u lekarza rodzinnego stałam w
        kolejce do rejestracj potem u rodzinnego też czekałam, od rodzinnego
        czekałam znowu w kolejce itd


        a jakikolwiek fakt potwierdzający opłakany stan?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka