Dodaj do ulubionych

Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktorów

  • andnow2 26.01.10, 08:38
    kzet69 napisał:

    > Opowiesści z magla czyli kopiemy dalej doktorów
    > wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lekarz-o-zmarlym-nie-leczylem-go---nie-mial-ubezpieczenia,wid,11890292,wiadomosc.html
    >
    > poziom notki wzruszający... poziom komentarzy jeszcze bardziej


    Podobno piękno zawodu lekarza polega właśnie na ratowaniu życia i
    zdrowia innego człowieka.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • radeberger 26.01.10, 12:25

    --
    "If you can fake sincerity, you can fake pretty much anything."

    Odi profanum vulgus et arceo.
  • andnow2 26.01.10, 17:26
    radeberger napisał:

    > biedni dermatolodzy, patolodzy ...


    i specjalizację.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • radeberger 26.01.10, 17:33
    szkoda tylko, że prawnik który nie uchroni cię przed niesprawiedliwym
    wyrokiem nie idzie do pierdla - tutaj też jakaś kara by była na miejscu

    no tak, przecież to prawnicy współtworzą prawo, zapomniałem..
    --
    "If you can fake sincerity, you can fake pretty much anything."

    Odi profanum vulgus et arceo.
  • andnow2 26.01.10, 18:05
    radeberger napisał:

    > szkoda tylko, że prawnik który nie uchroni cię przed
    > niesprawiedliwym wyrokiem nie idzie do pierdla - tutaj też jakaś
    > kara by była na miejscu


    Jestem przekonany, że gdyby prawnik, zamiast ratować życie kierowcy
    uwięzionego we wraku auta, przekonywał wszystkich, że kierowca nie
    żyje, bo ma skręcony kark i otwartą czaszkę, to ponióśłby karę za
    nieudzielenie pomocy żyjącej ofierze wypadku, a biegli nie mieliby
    większego problemu w stwierdzeniu, że opowieści o skręconym karku i
    otwartej czaszce były wytworem fantazji leniwego prawnika.

    Pewnemu doktorowi, przy sprzyjającym nastawieniu kolegów biegłych,
    analogiczne zachowanie uchodzi na sucho.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • cccykoria 26.01.10, 18:13
    to tak sie nazywa:)
    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • radeberger 26.01.10, 18:22
    w obu przypadkach osoba traci kawał (mniejszy/większy) życia!

    poza tym nie zmieniaj tematu - zimno i śnieg za oknami, ale nie
    jesteśmy na Płowieckiej..
    --
    "If you can fake sincerity, you can fake pretty much anything."

    Odi profanum vulgus et arceo.
  • gotrek_live 26.01.10, 18:33
    andnow2 napisal:

    "...ponióśłby karę..." (w kontekscie ogolnie rozumianej
    profesji "prawnik", dla uscislenia: w Polsce)
  • andnow2 27.01.10, 01:24
    gotrek_live napisał:

    > Znam lepsze dowcipy o prawnikach :DDD



    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • szlachcic 26.01.10, 21:12
    andnow, nie wiem czy jest sens rzmawiania z lekarzami na temat
    bledow lekarskich bo za chwile ci powiedza ze krawiec tez popelnia
    bledy i krzywo zrobi scieg a budowlancy tez chleja wiec my tez mozemy
    oni naprawde wierza w to co mowia
    oczywiscie jak ktos zalozy watek o pieniadzach to beda mowic jak
    odpowiedzialna maja prace
  • snajper55 26.01.10, 20:06
    radeberger napisał:

    > szkoda tylko, że prawnik który nie uchroni cię przed niesprawiedliwym
    > wyrokiem nie idzie do pierdla - tutaj też jakaś kara by była na miejscu
    >
    > no tak, przecież to prawnicy współtworzą prawo, zapomniałem..

    Czy po procesie prokurator lub obrońca nie powinien tracić prawa wykonywania
    zawodu ? W końcu albo jeden oskarżał niewinnego człowieka (to tak jakby lekarz
    usiłował uciąć zdrową nogę), albo drugi, dla kasy, bronił przestępcy.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • andnow2 26.01.10, 22:10
    snajper55 napisał:

    > Czy po procesie prokurator lub obrońca nie powinien tracić prawa
    > wykonywania zawodu ? W końcu albo jeden oskarżał niewinnego
    > człowieka (to tak jakby lekarz usiłował uciąć zdrową nogę), albo
    > drugi, dla kasy, bronił przestępcy.


    pewnie tak to wygląda.

    Zakładam jednak, że operujący w tym systemie uczestnicy forumowych
    dyskusji stanowią znakomitą mniejszość.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • szlachcic 26.01.10, 21:09
    > Podobno piękno zawodu lekarza polega właśnie na ratowaniu życia i
    > zdrowia innego człowieka.

    tak bylo w Polsce w XIX i prawie w calym XX wieku
    Dzisiaj dla lekarza liczy si tylko kasa
    ten lekarz pokazal ze jest urzednikiem i wykorzystal niby-pretekst
    zeby moc olac pacjenta, moze mu smierdzial
    ten czlowiek byc moze spojrzal na tego czlowieka z nienawiscia i
    pomyslal - przez takich jak ty nieplacacych skladki ja i moja
    rodzina gloduje
  • andnow2 26.01.10, 09:55
    jak wynika z relacji o błędzie lekarskim, zatytułowanej: "Lekarze
    amputowali mężczyźnie zdrową nogę", dostępnej na onet.pl:

    wiadomosci.onet.pl/2117802,12,lekarze_amputowali_mezczyznie_zdrowa_noge,item.html

    Oto cytat: "Na czas dochodzenia, które zarządził w tej sprawie
    peruwiański minister zdrowia Oscar Ugarte, władze szpitala zawiesiły
    w obowiązkach chirurgów odpowiedzialnych za kompromitującą operację."

    Z Polski mógłbym przytoczyć kilka spraw, w których koledzy lekarze
    dzielnie pomagają zamieść sprawę pod dywan.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • cccykoria 26.01.10, 17:13
    to takie "NIC" ,bo nie dotyczy ich rodziny i bliskich...
    Wspolczuje rodzinie

    Czesto ludzie nawet nie wiedza ,ze sa nie
    ubezpieczeni ,takie prawa rynku ,podskocz ,lub zapytaj sie
    to lecisz ,na Twoje miejsce jest 10-ciu .....
    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • gotrek_live 26.01.10, 17:36
    cccykoria napisała:
    > Czesto ludzie nawet nie wiedza ,ze sa nie
    > ubezpieczeni ,takie prawa rynku ,podskocz ,lub zapytaj sie
    > to lecisz ,na Twoje miejsce jest 10-ciu ...

    Albo sie godza na takie warunki, albo nie. A jak sie godza, to niech
    nie biadola- takie sa wlasnie prawa rynku pracy
  • andnow2 26.01.10, 17:49
    gotrek_live napisał:

    > Albo sie godza na takie warunki, albo nie. A jak sie godza, to
    > niech nie biadola- takie sa wlasnie prawa rynku pracy


    A Twoje trzeźwe spojrzenie Gotrku, to - jeśli wolno spytać - z kręgu
    realistycznych doktorów, czy też raczej z kręgu rynkowo świadomych
    pacjentów?


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • gotrek_live 26.01.10, 18:06
    Sa zenujace bez wzgledu na zrodlo pochodzenia. Opinie dziele ze
    wzgledu na wartosc merytoryczna, a nie jakim dyplomem (lub jakim
    brakiem dyplomu) legitymuje sie pacjent-co i tobie zalecam.
  • gotrek_live 26.01.10, 18:10
    ...nie "pacjent" .
  • andnow2 26.01.10, 18:48
    gotrek_live napisał:

    > Biadolen nie rozgraniczam
    > Sa zenujace bez wzgledu na zrodlo pochodzenia. Opinie dziele ze
    > wzgledu na wartosc merytoryczna, a nie jakim dyplomem (lub jakim
    > brakiem dyplomu) legitymuje sie autor - co i tobie zalecam.


    ale tu na tym forum nie biadolący nad niskim wynagrodzeniem doktor
    byłby sporym rarytasem.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • gotrek_live 26.01.10, 19:03
    IMPO,w ciagu kilku lat srodek ciezkosci dyskusji (z wysokosci
    lekarskich wynagrodzen) przesunal sie wyraznie w kierunku
    komentowania absurdow organizacyjnych i prawnych systemu opieki.
    Rowniez zaburzen relacji lekarz-pacjent (jako czestego wyniku
    istnienia wspomnianych absurdow).
  • andnow2 26.01.10, 19:29
    gotrek_live napisał:

    > IMPO,w ciagu kilku lat srodek ciezkosci dyskusji (z wysokosci
    > lekarskich wynagrodzen) przesunal sie wyraznie w kierunku
    > komentowania absurdow organizacyjnych i prawnych systemu opieki.
    > Rowniez zaburzen relacji lekarz-pacjent (jako czestego wyniku
    > istnienia wspomnianych absurdow).


    problematykę błędów lekarskich


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • snajper55 26.01.10, 20:12
    andnow2 napisał:

    > problematykę błędów lekarskich

    Cenzura cenzuruje problematykę nie błędów, tylko jednego konkretnego błędu
    lekarskiego (która jest najzwyklejszym spamem). I obiecuję, że będzie ta zła
    cenzura cenzurować tę problematykę dalej. Tak mi dopomóż Bóg i wszyscy święci.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • loraphenus 26.01.10, 20:20
    ja jeszcze tylko przypominam, że złamaniem netykiety jest cytowanie całych
    wypowiedzi adwersarza i komentowanie tego jednym zdaniem...

    i tutaj też administracja mogłaby mieć to na uwadze.
  • andnow2 31.01.10, 07:59
    snajper55 napisał:

    > Cenzura cenzuruje problematykę nie błędów, tylko jednego
    > konkretnego błędu lekarskiego (która jest najzwyklejszym spamem).
    > I obiecuję, że będzie ta zła cenzura cenzurować tę problematykę
    > dalej. Tak mi dopomóż Bóg i wszyscy święci.
    >
    > S.


    usunięty bez śladu, a opowiadający o okrzykniętym sukcesem polskiego
    ratownictwa, żałosnym i opłakanym, wielogodzinnym transporcie ciężko
    chorego lekarza z Kępna do pobliskiego Wrocławia z "kucaniem"
    karetki na wielu stacjach benzynowych z powodu braku przetwornicy,
    umożliwiającej doładowanie akumulatora w czasie jazdy?!


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • andnow2 02.02.10, 08:56
    andnow2 napisał:

    > Masz może na myśli wątek o doktorze z Kępna,
    > usunięty bez śladu, a opowiadający o okrzykniętym sukcesem
    > polskiego ratownictwa, żałosnym i opłakanym, wielogodzinnym
    > transporcie ciężko chorego lekarza z Kępna do pobliskiego
    > Wrocławia z "kucaniem" karetki na wielu stacjach benzynowych z
    > powodu braku przetwornicy, umożliwiającej doładowanie akumulatora
    > w czasie jazdy?!

    i o horrorze związanym z jego transportem do Wrocławia.

    Czy ktoś ma może wiedzę, czy historia tego transportu posłużyła
    jakimś przemyśleniom, jak uniknąć czegoś takiego w przyszłości? Czy
    zbadano, n.p. możliwość wyposażenia karetki w przetwornicę prądu?


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • loraphenus 05.02.10, 09:56
    andnow2 napisał:

    > zbadano, n.p. możliwość wyposażenia karetki w przetwornicę prądu?
    >
    >
    zbadano możliwość przejeżdżania obok wielkiego przesłankatora, który wyjmmie
    dwie baterie aaa ze swojej latareczki i problem zostanie rozwiązany.

    ponieważ tłumaczenie przez kilkadziesiat osób wielkiemu przesłankatorowi, że
    przetwornica zasilana z gniazda zapalniczki nie ma wystarczającej mocy -
    pozostały w ocenie najobiektywniejszego przesłankatora nieobiektywnymi przesłankami.

    Najobiektywniejszy przesłankator zamiast przejeżdzac przez kępno mógłby napisąc
    gdzieś pismo, dlaczego do tego typu urządzeń nie sprawdza się pojemności
    akumulatora i czy nie można zakupić agregatu prądotwórczego, ale
    najobiektywniejszy przesłankator poptrzemyśla i pobzdurzy w sferę marzeń i
    najobiektywniejszych przesłanek poucieka, bo to nic nie kosztuje.
  • andnow2 05.02.10, 10:14
    loraphenus napisał:

    > wiele o swych problemach związanych z interlokutorem


    czy ktoś ma może wiedzę, czy historia tego transportu posłużyła
    jakimś przemyśleniom, jak uniknąć czegoś takiego w przyszłości?


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • loraphenus 05.02.10, 10:20
    andnow2 napisał:

    >
    > czy ktoś ma może wiedzę, czy historia tego transportu posłużyła
    > jakimś przemyśleniom, jak uniknąć czegoś takiego w przyszłości?
    >
    >
    Człowieku, już nuie pajacując -odpowiem - i nie pytaniem, a jak myślisz?

    Nie posłużyła i nie posłuży, bo nic się nie stało.

    Do następnego razu. Tak jak tej zimy nie było na całe szczęście tragedii z
    zawaleniem się dachu pod ciężarem śniegu, więc dachów nikt w Polsce obecnie nie
    sprawdza. Bo pamięć krótka jest.

    Ministerstwo mówi, że jest coraz lepiej, więc tak musi być.

    Jest tak samo dobrze, jak dobre jest prawo o upadłości konsumenckiej w Polsce.
  • cccykoria 26.01.10, 18:10
    gotrek_live napisał:

    > cccykoria napisała:
    > > Czesto ludzie nawet nie wiedza ,ze sa nie
    > > ubezpieczeni ,takie prawa rynku ,podskocz ,lub zapytaj sie
    > > to lecisz ,na Twoje miejsce jest 10-ciu ...
    >
    > Albo sie godza na takie warunki, albo nie. A jak sie godza, to
    niech
    > nie biadola- takie sa wlasnie prawa rynku pracy

    Widocznie nie wiesz co to znaczy szukac pracy ,gdzie w
    niektorych zawodach rynek pracy jest "nasycony" ,ale Ty
    najmadrzejszy ,niech Tobie bedzie:P



    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • gotrek_live 26.01.10, 18:21
    Albo w ogole zdobyc jakies kwalifikacje, nie przyszlo ci to do
    glowy,prawda?
    Tak jak nie postala tam mysl,ze usprawiedliwianie nieubezpieczonych
    to popularyzacja oszustwa i nieuczciwosci?
  • cccykoria 26.01.10, 19:03
    gotrek_live napisał:

    > Albo w ogole zdobyc jakies kwalifikacje, nie przyszlo ci to do
    > glowy,prawda?
    > Tak jak nie postala tam mysl,ze usprawiedliwianie
    nieubezpieczonych
    > to popularyzacja oszustwa i nieuczciwosci?

    Ty dalej nie rozumiesz ,czlowiek ktory szuka pracy nawet w
    innym zawodzie zalozmy ,wreszcie znalazl pracodawca zatrudnia
    (rzekomo) ,jest umowa o prace ,pracujesz ,gdy zachorujesz
    wychodzi szydlo z worka nie sa odprowadzane skladki i co?
    Mase ludzi tak jest robionych w bambuko ,nawet jezeli
    dostalesz swiadectwo pracy(zwalniasz sie) ,to nie oznacza ,ze
    byly odprowadzane skladki ,ostatnio dostalam taka informacje
    z ZUS.Brat do renty nie mial zaliczonych kilku lat
    swiadectwo bylo a skladek brak...o ktorych nie
    wiedzial.Najlepszym sposobem jest przejsc sie do ZUS i
    samemu sprawdzic ....


    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • snajper55 26.01.10, 20:26
    Nikt nie jest robiony w bambuko. Pracodawca ma obowiązek co miesiąc dać
    pracownikowi druk RMUA z wykazem odprowadzonych składek. Jeśli pracownik godzi
    się takiego druku nie otrzymywać, to godzi się na pracę na czarno i sam jest
    winien tego konsekwencjom.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • gotrek_live 26.01.10, 20:49
    ...nie zmienilo nazwy na "Praca" lub "Nieprzystosowani spolecznie"
    nie widze sensu rozstrzasania problemu nieuczciwych pracodawcow.
    Zasada jest prosta, ale widze, ze nie dla wszystkich- ubezpieczony
    korzysta z ubezpieczenia zdrowotnego, nieubezpieczony-nie.
    Nie obchodzi mnie, z czyjej winy ktos jest nieubezpieczony-jesli
    nie jest, proste?
  • andnow2 26.01.10, 22:18
    gotrek_live napisał:

    > ...
    > Zasada jest prosta, ale widze, ze nie dla wszystkich- ubezpieczony
    > korzysta z ubezpieczenia zdrowotnego, nieubezpieczony-nie.
    > Nie obchodzi mnie, z czyjej winy ktos jest nieubezpieczony-jesli
    > nie jest, proste?

    obowiązek ratowania życia też jest w zasadzie "oczywistą
    oczywistością" - jakby powiedział jeden z klasyków definiowania
    obowiązków oczywistych - a niestety życie cały czas pokazuje, że nie
    wszyscy lekarze mają jego świadomość.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • slon.w.skladzie.porcelany 03.02.10, 10:41
    i tu się zgina dziób pingwina...
    ciekawe, jak rozpoznać (oczywiście na tzw. pierwszy rzut oka, bez głebszego badania, czyli rozpoczęcia procedury diagnostyczno-terapeutycznej), że człowiek który wchodzi do gabinetu lekarskiego jest ciężko chory, czy wręcz umierający? oczywiście zakładając, że przyszedł o własnych siłach, nie ma zewnętrznych objawów jakiejś poważnej choroby, a jedyną jego dolegliwościa jest złe samopoczucie?
  • cccykoria 26.01.10, 23:04
    snajper55 napisał:

    > Nikt nie jest robiony w bambuko. Pracodawca ma obowiązek co
    miesiąc dać
    > pracownikowi druk RMUA z wykazem odprowadzonych składek. Jeśli
    pracownik godzi
    > się takiego druku nie otrzymywać, to godzi się na pracę na czarno
    i sam jest
    > winien tego konsekwencjom.
    >
    > S.
    Nie wszyscy pracodawcy to robia ,obowiazkiem ma dac
    hehe ,tak jak prawa pacjenta ,a tak w rzeczywistosci nie
    mamy zadnych...

    --
    Najbardziej boli to, w co sie uwierzyło, a co stało się kłamstwem...
    Czyste sumienie wynika przeważnie ze słabej pamięci...
  • gotrek_live 28.01.10, 22:05
    Gdzie w moich wypowiedziach widzisz poczucie wyzszosci?
  • andnow2 31.01.10, 15:05
    gotrek_live napisał:

    > Gdzie w moich wypowiedziach widzisz poczucie wyzszosci?


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • gotrek_live 04.02.10, 21:19
    Przejawiasz charakterystyczna dla prawnikow sklonnosc do emfazy i
    naduzywania znaczen.
    Po analizie wypowiedzi forumowych cccykorii gleboko powatpiewam
    jedynie, by kiedykolwiek byla w stanie zwalczyc wlasne ograniczenia
    intelektualne i wzniesc sie ponad dotychczas reprezentowany poziom.

    Pomiedzy ta opinia a "okazywaniem pogardy" jest spora roznica
    znaczeniowa, drogi prawniku.
  • andnow2 04.02.10, 23:56
    gotrek_live napisał:

    > Przejawiasz charakterystyczna dla prawnikow sklonnosc do emfazy i
    > naduzywania znaczen.
    > Po analizie wypowiedzi forumowych cccykorii gleboko powatpiewam
    > jedynie, by kiedykolwiek byla w stanie zwalczyc wlasne
    > ograniczenia intelektualne i wzniesc sie ponad dotychczas
    > reprezentowany poziom.
    >
    > Pomiedzy ta opinia a "okazywaniem pogardy" jest spora roznica
    > znaczeniowa, drogi prawniku.


    Twojego poczucia wyższości nad Cykorią.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • gotrek_live 05.02.10, 00:39

    Edukowanie ciebie w tej dziedzinie zupelnie mnie nie interesuje..
    BTW, studiowales na dziennych czy w trybie zaocznym? I kto podpisal
    tobie zaliczenie z logiki? Ciekawym bardzo.
  • andnow2 05.02.10, 08:30
    gotrek_live napisał:

    > ...
    > BTW, studiowales na dziennych czy w trybie zaocznym? ...


    dla niektórych z Was studiów. Takie wrażenie odnoszę z czynienia z
    tych 6 lat wartości samej w sobie, mającej wyjaśniać wszystko.

    Studiowałem na studiach dziennych na WPiA UW, jeśli informacja ta
    jest dla Ciebie taka ważna. Nazwiska nauczyciela logiki po prostu
    nie pamiętam.

    Za asa logiki siebie nie uważam, ale nie trzeba nim być, by zauważyć
    Twoją ucieczkę od pytania o brak taktu z Twojej strony w relacji z
    Cykorią i przyjęcie a priori przewagi informacyjnej, choćby z racji
    wykonywanego przez Ciebie zawodu. I właśnie to uważam za
    niewłaściwe.

    Jeśli przychodzisz tutaj, na forum wymiany poglądów profesjonalistów
    z nieprofesjonalistami, wykorzystywanie przewagi zawodowej celem
    upokorzenia innych jest odruchem niskim, z gruntu nagannym. Tak ja
    to widzę.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • gotrek_live 05.02.10, 15:05
    Nie wiem, co pozwala tobie okreslac mnie jako lekarza. Jak widac,
    powinienes odpuscic sobie spekulacje myslowe-prowadza cie do
    nieuprawnionych (byc moze blednych) wnioskow. Wnioskow, ktore jakos
    latwo przechodza w insynuacje ("okazywanie pogardy", "poczucie
    wyzszosci",itp.). Mozna by rzec, kieruje toba pycha i nadmierna
    wiara we wlasne mozliwosci, sklonnosc do przeklaman i manipulacji
    (charakterystyczna dla zawodu) lub niewiedza- jedynie w ostatnim
    przypadku jestem warunkowo sklonny kontynuowac jakiekolwiek dyskusje.

    Skoro dla innych (snajper) uczestnikow forum pewne konstrukcje
    logiczne sa oczywiste i zrozumiale-mozna by sie bylo spodziewac
    raczej z twojej strony slow przeprosin (w stosunku do
    niezrozumianego autora) i podziekowan (forumowiczowi, ktory
    pospieszyl z yjasnieniami) niz impertynencji w
    stylu "lizania ...czegokolwiek".
    To jako suplement do twoich pouczen o kulturze wypowiedzi na forum,
    dojasniam-bo co do twoich umiejetnosci roziumienia tekstow bardziej
    skomplikowanych pojawiajs sie watpliwosci.

    Wywody o "przewadze zawodowej", sluzacej do "upokarzania"
    nieprofesjonalistow, przemilcze. Widac,ze znaczenie
    slowa "insynuacja" jest tobie obce-pozwole sobie wkleic definicje
    (tym razem po wietnamsku, po polsku jakos nie rozumiesz:

    Bịa đặt chuyện xấu vu cho người nào đó để làm mất danh dự, mất uy
    tín.
  • andnow2 05.02.10, 15:24
    bo języka tego nie znam.

    Niekiedy stwarzałeś u mnie wrażenie bycia lekarzem, ale jeśli moja
    pomyłka mogłaby Ciebie obrazić, to przepraszam.

    Nie odniosłem wrażenia byś prezentował poczucie niższości wobec
    Cykorii, ale jeśli miałbym się mylić, to również przepraszam i
    proszę o wybaczenie.



    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • snajper55 05.02.10, 03:13
    andnow2 napisał:

    > Twojego poczucia wyższości nad Cykorią.

    Przecież Ci odpowiedział, że nie ma poczucia wyższości, więc jak może Ci podać
    źródła tego, czego nie ma ?

    Ja miałem logikę.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • andnow2 05.02.10, 15:05
    snajper55 napisał:

    > Przecież Ci odpowiedział, że nie ma poczucia wyższości, więc jak
    > może Ci podać źródła tego, czego nie ma ?
    > Ja miałem logikę.


    Jeśli uważasz, że zacytowana poniżej wypowiedź gotrek_live nie
    świadczy o jego poczuciu wyższości wobec Cykorii, to mam wątpliwości,
    czy korzystasz z umiejętności nabytych podczas kursu logiki:

    "Po analizie wypowiedzi forumowych cccykorii gleboko powatpiewam
    jedynie, by kiedykolwiek byla w stanie zwalczyc wlasne ograniczenia
    intelektualne i wzniesc sie ponad dotychczas reprezentowany poziom."

    źródło:
    forum.gazeta.pl/forum/w,305,106232037,106790857,Nic_nowego.html?wv.x=2


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • gotrek_live 05.02.10, 22:38

    Wysil sie (wprawka z logiki),andnow2:

    "Po analizie wypowiedzi forumowych andnow2,gleboko powatpiewam
    jedynie, by kiedykolwiek byl w stanie zwalczyc wlasne ograniczenia
    fizyczne i zdobyl mistrzostwo olimpijskie w skoku w dal"

    Analogicznie, skoro doszukasz sie i w tym zdaniu przejawow "poczucia
    wyzszosci" (a moze i "okazywania pogardy") to pozostaje mi polecic
    jedynie terapie psychologiczna (w celu wypracowania prawidlowego
    poczucia wlasnej wartosci) lub obowiazkowe (!!!-z racji zawodu)
    konsultacje jezykoznawcze.

    Ojczysty jezyk, to piekny jezyk-trzeba go tylko potrafic zrozumiec,
    skoro zas nie rozumiesz prostych definicji pojecia "insynuacja"
    (nawet po wietnamsku)... zegnam uprzejmie.

    Zapraszam do dyskusji, gdy choc sprobujesz podjac
    trud "przezwyciezenia wlasnych ograniczen" (nie, nie tych fizycznych
    bynajmniej).
  • mmagda12 05.02.10, 23:16
    Nie dawaj gotrkowi satysfakcji ,bawi sie Twoim
    kosztem.Wyplodzil nascie postow i jaki On uczony w "sprawach"
    takich jak CUN..itp

    Pozdrawiam
  • andnow2 06.02.10, 04:33
    mmagda12 napisała:

    > Nie dawaj gotrkowi satysfakcji, ...



    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • andnow2 05.02.10, 23:40
    gotrek_live napisał:

    > Zegnam tymczasem,andnow2
    > ...



    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • aelithe 31.01.10, 10:40
    wybacz cykorio, ludzie kombinują jak koń pod górę
    zwykle sami są sobie winni, zbyt wielu takich widziałem
  • kzet69 27.01.10, 00:49
    Chciałbym wrócić do merituum mojego wątku: poziomu dziennikarza,
    który nie dość że manipuluje już w tytule, to nie podajac żadnych
    rzetelnych faktów (nawet przyczyny zgonu) szczuje opinię publiczną
    na lekarza no i trzeba przyznać że trafia na podatny grunt bo
    takiego ciemnego, podatnego na manipulacja motłochu jak np ccykoria
    w Polsce jest sporo... Pytam co sądzicie o etyce zawodowej
    dziennikarza, autora tego paszkwilu?
  • marcinoit 27.01.10, 01:07
    kzet naprawde sadzisz ze to istotne co sadzimy o poziomie merytorycznym "dziennikarza"?
    wyrok juz zapadl. i nikogo nie interesuje jak bylo naprawde.
  • andnow2 27.01.10, 01:12
    kzet69 napisał:

    > Chciałbym wrócić do merituum mojego wątku: ...
    > bo takiego ciemnego, podatnego na manipulacja motłochu jak np
    > ccykoria w Polsce jest sporo... Pytam co sądzicie o etyce
    > zawodowej dziennikarza, autora tego paszkwilu?


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • kzet69 27.01.10, 01:32
    po "dr" nie piszemy kropki to jeśli chodzi o twoja kulturę
    humanistyczna prawniczku
  • andnow2 27.01.10, 01:43
    kzet69 napisał:

    > po "dr" nie piszemy kropki to jeśli chodzi o twoja kulturę
    > humanistyczna prawniczku


    ja nie użyłem mianownika.

    Polecam pogłębienie zasad gramatyki języka polskiego, drogi doktorze.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • gotrek_live 27.01.10, 01:37
    Zachowal sie wyjatkowo powsciagliwie, opisujac jedynie (dosc
    precyzyjnie) stan faktyczny.
  • andnow2 27.01.10, 01:46
    gotrek_live napisał:

    > W kontekscie zarcikow cccykorii z pielegniarki
    > Zachowal sie wyjatkowo powsciagliwie, opisujac jedynie (dosc
    > precyzyjnie) stan faktyczny.



    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • 1951b 27.01.10, 02:02
    kzet69 napisał:

    "Pytam co sądzicie o etyce zawodowej dziennikarza, autora tego paszkwilu?"

    Etyka zawodowa tego dziennikarza jest równa etyce zawodowej lekarzy z SL, którzy prowadzili moją sprawę.
    --
    "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
    potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
    Arthur Schopenhauer
  • andnow2 27.01.10, 06:14
    1951b napisała:

    > Etyka zawodowa tego dziennikarza jest równa etyce zawodowej
    > lekarzy z SL, którzy prowadzili moją sprawę.


    Wolałabyś ukrywanie przed opinią publiczną faktu oskarżenia
    kolejnego lekarza o nieudzielenie pomocy choremu?


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • claratrueba 27.01.10, 06:59
    Bardzo źle się czuł, miał wysoką gorączkę, było tak źle, że postanowiłem zawieźć
    go na pogotowie do Koronowa - wspominał feralny dzień pracodawca zmarłego.
    Rolnik został w aucie, Roman W. poszedł do lekarza, ale bardzo szybko wrócił.
    Miał oświadczyć ze smutkiem , że lekarz dyżurny nie chciał go przyjąć, bo nie
    miał aktualnego ubezpieczenia.
    Gospodarz ze swoim pracownikiem wrócili do Gościeradza. Chory nadal cierpiał,
    miał gorączkę, ból głowy i pleców. Umarł po dwóch dniach w swoim łóżku. Kulczyk
    zorganizował mu pogrzeb i zawiadomił policję o tym, kto jego zdaniem odpowiada
    za tą śmierć.
    Umarł na zapalenie płuc- taki jest tytuł notatki (wczorajsza "gazeta")więc
    pewnie to jest przyczyną zgonu- choć skąd dziennikarz to wie, nie podano.
    Oczywiście całej syt. nie jest winien pan Kulczyk. Chociaż zatrudniał pracownika
    na czarno, bez ubezpieczenia czym pozbawił go prawa do korzystania z państwowej
    SZ. Zawiózł go na pogotowie, które zajmuje się nagłymi bezpośrednio
    zagrażającymi życiu przypadkami. Lekarz go nie przyjął bo taki przypadek to nie
    był a pacjent nie miał prawa z winy pracodawcy do leczenia. I tu p. Kulczyk nie
    uznał za stosowne pracownika zawieźć do przychodni, szpitala, gabinetu
    prywatnego gdzie przyjąłby go lekarz. Bo trzeba by było zapłacić.
    Sorry, ja tu nie widzę winy lekarza.
  • andnow2 27.01.10, 07:14
    claratrueba napisała:

    > ... Zawiózł go na pogotowie, które zajmuje się nagłymi bezpośrednio
    > zagrażającymi życiu przypadkami. Lekarz go nie przyjął bo taki
    > przypadek to nie był a pacjent nie miał prawa z winy pracodawcy do
    > leczenia. I tu p. Kulczyk nie uznał za stosowne pracownika zawieźć
    > do przychodni, szpitala, gabinetu prywatnego gdzie przyjąłby go
    > lekarz. Bo trzeba by było zapłacić. Sorry, ja tu nie widzę winy
    > lekarza.

    które opisujesz.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • claratrueba 27.01.10, 12:47
    gazeta.pl, kliknij "wiadomości" potem "Polska" potem str 4 między "w lubelskiem
    zamknięto szkoły" a "wyrzucił noworodka przez okno.
  • claratrueba 27.01.10, 13:30
    tak, o ten.

  • igor14141 27.01.10, 15:37
    Nauki AWICENNY zwanego w swiecie chrzescijańskim Ksieciem Lekarzy: stały sie
    inspiracją dla wielu lekarzy i filozofów.Jeden z nich był MAJMONIDES slynny
    filozof.Ułożył on modlitwę ,będąca jednoczesnie postulatem ideałów etycznych
    lekarza.>>>>>Wzmocnij siły mojego serca,żeby ono gotowe było służyć jednakowo
    biednemu i bogatemu,dobremu i zlemu przyjacielowi i wrogowi.Obym w cierpiacym
    widział człowieka.........Udziel mi Boże łagodnosci i cierpliwosci przy
    chorych,upartych i obrażających mnie,udziel mi umiarkowania we wszystkim,tylko
    nie w poznawaniu,w nim niech będe nienasycony i niech daleka będzie odemnie mysl
    ,że wiem wszystko i wszystko potrafię,,,,
    pokory troszkę Panie DOKTORY.........
  • andnow2 27.01.10, 15:49
    igor14141 napisał:

    > ...
    > pokory troszkę Panie DOKTORY.........


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • 0.9_procent 27.01.10, 16:02
    Etyku z Bożej łaski.

    Rozumiem, że etyczne jest zatrudnianie pracownika na czarno, bez
    ubezpieczenia.
    Rozumiem, że etyczne jest wymaganie od lekarza pracy bez zapłaty.

    Nieetyczna jest za to odmowa pracy/wykonania usługi za darmo. Ale
    tylko w odniesieniu do lekarzy. Nikt nie oczekuje darmowych usług od
    kogokolwiek innego.
    Jeśli pacjent nie jest leczony bo nie przyjął go (bez zapłaty)
    lekarz - to skandal, jeśli pacjent nie jest leczony bo że aptekarz
    (bez zapłaty) nie wydawał leków - to ... oczywiste.

    Z informacji wynika, że pacjent zmarł po dwóch dniach od niedoszłej
    wizyty. W tej sytuacji spekulowanie o obowiązku udzielenia pomocy ze
    względu na bezpośrednie zagrożenie życia jest niepoważne.
  • andnow2 27.01.10, 17:17
    0.9_procent napisał:

    > ...
    > Z informacji wynika, że pacjent zmarł po dwóch dniach od
    > niedoszłej wizyty. W tej sytuacji spekulowanie o obowiązku
    > udzielenia pomocy ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia jest
    > niepoważne.


    świadczyć o prokuratorach, którzy wnieśli jednak akt oskarżenia i o
    biegłych, na opiniach których prokuratorzy bazowali.

    Jeśli chodzi o moje doswiadczenia z prokuratorami i biegłymi z innej
    znanej sprawy, w której akurat nie wniesiono aktu oskarżenia mimo
    oczywistych podstaw do uczynienia tego, powiedziałbym po prostu, że
    tu i teraz wszystkiego mozna się spodziewać.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • 0.9_procent 27.01.10, 17:55
    "Jak poinformował wiceszef prokuratury Dariusz Bebyn, w akcie
    oskarżenia zarzucono lekarzowi niedopełnienie obowiązków przez
    nieudzielenie pomocy, wskutek czego chory został narażony na
    bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia."


    Rozumiem, że lekarz ma obowiązek udzielenia pomocy KAŻDEMU, bez
    względu na okoliczności, bo jeśli PÓŹNIEJ dojdzie do bezpośredniego
    niebezpieczeństwa utraty życia to może zostać oskarżony. TAK ????

    Wobec powyższego KAŻDEGO, kto się do mnie zgłosi będę kierował do
    szpitala – nie jestem jasnowidzem i nie wiem, czy 2 dni później nie
    dojdzie do bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia.
    Rozumiem też, że ze szpitala pacjent wyjdzie wyłącznie na własne
    żądanie, bo nikt nie będzie chciał ryzykować.

    Pytanie CO pacjent robił od czasu niedoszłej wizyty? Szukał gdzieś
    pomocy czy nie, a jeśli nie to dlaczego? Czy lekarza należy obwiniać
    o bezczynność chorego?
  • loraphenus 27.01.10, 17:57
    nie tylko należy ale trzeba obwiniać za przegrane kwalifikacje na mundial,
    dziurawe drogi, spóźniające się pociągi i pogodę.

    Nie nauczyłeś się jeszcze że z obiektywnych przesłanek to wynika?
  • snajper55 27.01.10, 20:17
    0.9_procent napisał:

    > Wobec powyższego KAŻDEGO, kto się do mnie zgłosi będę kierował do
    > szpitala – nie jestem jasnowidzem i nie wiem, czy 2 dni później nie
    > dojdzie do bezpośredniego niebezpieczeństwa utraty życia.
    > Rozumiem też, że ze szpitala pacjent wyjdzie wyłącznie na własne
    > żądanie, bo nikt nie będzie chciał ryzykować.

    Ryzykować na przykład tego, że taki wypisany wpadnie pod samochód. Temu faktowi
    winien jest oczywiście lekarz, gdyż gdyby pacjenta ze szpitala nie wypisał, ten
    pod samochód by nie wpadł. Takiego lekarza można spokojnie oskarżyć o
    spowodowanie śmierci pacjenta.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • st.lucas 28.01.10, 17:49
    Pewien moj kolega przesiedzial w areszcie 2 tygodnie, azeby w koncu
    uslyszec zarzut 45 zlotych (slownie: CZTERDIESCI PIEC ZLOTYCH)za 4
    lata pracy. Inny - podobnie za rzadow PiSu i Ziobrze podleglych
    prokuratorow: tak samo 2 tygodnie, nieprzesluchiwany, azeby sie w
    koncu dowiedziec, ze pobieranie oplat za wypozyczanie chorym
    WLASNEGO Holtera jest nielegalne...
    Przykladow mam wiecej.
    Wlasnie prokuratorsko-PiSowski atak na nas byl przyczyna mojej
    emigracji.

    Pozdrawiam serdecznie!
    --
    Virtus in minima perficitur.
  • loraphenus 28.01.10, 18:20
    bo można powiedzieć że prowadził działalność gospodarczą bez rejestracji, jeśli
    wypożyczył WŁASNEGO Holtera.

    nie rozumiem o co chodziło, czy nie mógł urząd skarbowy się tym zając ? I
    nałożyć grzywny ?

    Po co prokurator ?
  • st.lucas 30.01.10, 19:13
    loraphenus napisał:

    > bo można powiedzieć że prowadził działalność gospodarczą bez
    rejestracji, jeśli
    > wypożyczył WŁASNEGO Holtera.
    >

    Za to (na razie) nie aresztuja...
    Zarzut dotyczyl tego, ze pracujac w "panstwowej" przychodni
    czyli wykonujac prace "wynagradzana" przez NFZ, czerpal korzysci
    materialne...
    Fajne, nie?

    Zamiast goscia odznaczyc orderem za inicjatywe i uratowanie ilus tam
    ludzi, wsadza sie go do aresztu.

    Lekarz - godny odznaczenia - spedza 2 tygodnie w celi z prawdziwymi
    kryminalistami. Tak bylo.

    > nie rozumiem o co chodziło, czy nie mógł urząd skarbowy się tym
    zając ? I
    > nałożyć grzywny ?
    >
    > Po co prokurator ?

    Prokurator potem mial jakies nieprzyjemnosci.
    Po co w ogole prokurator? No coz, panowal PiS...
    --
    Virtus in minima perficitur.
  • loraphenus 27.01.10, 17:52
    pokora to słówko które wszyscy dewaluują,

    tak, miejcie się za frajerów, dajcie pijaczkowi dać sobie po twarzy pięściami,
    pracujcie za darmo a wtedy filozofowie i inni teoretycy będą zadowoleni.

    Niech pokornie inni za darmo w ramach pokory pracują a jak nie spełnią oczekiwań
    i zostaną pobici niech znoszą to z pokorą.

    bo przecież - troszkę pokory ludzie!
  • pct3 27.01.10, 20:21
    Udziel mi Boże łagodnosci i cierpliwosci przy chorych,upartych i
    obrażających mnie,udziel mi umiarkowania we wszystkim,tylko
    nie w poznawaniu,w nim niech będe nienasycony i niech daleka będzie
    odemnie mysl, że wiem wszystko i wszystko potrafię,,,,


    Ale o co chodzi, że użyję mego ulubionego wyrażenia?
    Toż z praktycznie każdego postu mojego i Kolegów Lekarzy na tym
    forum można wyczytać umiarkowanie we własnych potrzebach (dość
    stanowczo wymuszane przez rzeczywistość), wyczytać nasze poświęcenie
    i oddanie chorym, a już zwłaszcza przebywanie najdalej jak się da od
    myśli że się wszystko wie.
    Niejednokrotnie przecież protestowałem nawet wtedy gdy ktoś (lekarz
    lub nie lekarz) pisał tutaj o zadaniu lekarzy jakim jest
    przywrócenie zdrowia pacjentowi - moim zdaniem nikt z nas nie
    potrafi przywrócić pełni zdrowia - możemy tylko pacjenta umieścić na
    drodze do zdrowia, ale cel - w pełnym znaczeniu słowa "zdrowie" -
    znajduje się w nieskończoności.

    Mit o pysze lekarskiej jest nieprawdopodobnie silnie utrwalony,
    chyba nawet bardziej niż inny mit nie znajdujący pokrycia w
    rzeczywistości - o lekarskich majątkach.
  • st.lucas 28.01.10, 18:00
    pct3 napisał:

    > [i]Udziel mi Boże łagodnosci i cierpliwosci przy chorych,upartych
    i
    > obrażających mnie...


    No wlasnie: lagodnosc i cierpliwosc - a nie pokora!
    Nigdzie nie ma mowy o lekarskiej pokorze.

    No, ale czym jest wlasciwie pokora?
    Pokora jest niczym innym jak zapomnieniem o sobie.
    Jest przeciwienstwem pychy, koncentrujacej podmiot na sobie samym.
    Pokora jest wiec umilowaniem prawdy, prawdy o wlasnej malosci.
    Pokora jest "zapomnieniem sie siebie" w bycie godnym czci - w Bogu.

    Jaki wiec jest naprawde pokorny lekarz, czy czlowiek w ogole?

    Pokorny - to milujacy do zapomnienia o sobie:
    Boga - ponad wszystko, a blizniego swego - jak siebie samego.
    Jak SIEBIE SAMEGO - ani mniej, ani WIECEJ!!!

    Pokorny lekarz, miluje wiec przede wszystkim prawde, milosc i
    piekno - Boga ponad wszystko. A pacjenta jak siebie.
    Ale NIE wiecej od siebie.
    Milowanie blizniego ponad siebie jest pseudopokora.

    Milujac pacjenta jak siebie samego, nie obraza go
    i nie toleruje obrazania siebie przez pacjenta.

    Pozdrawiam.




    Virtus in minima perficitur.
  • igor14141 28.01.10, 19:09
    st.lucas;Przeczytaj pierwszy post tego wątku potem artykuł i nie myl dwóch
    róznych modlitw.Ta zacytowana w moim poscie została napisana przez wielkiego
    lekarza filozofa.:wzmocnij siły serca mego żeby gotowe było słuzyc jednakowo
    biednemu i bogatemu:.....dobremu i złemu.....Leczyć jednakowo biednego i
    bogatego>>>>.. w tym wypadku lekarz odmówił pomocy biednemu!!!!!!
  • loraphenus 28.01.10, 19:13
    kto zapłaci za leki i materiały opatrunkowe albbo koszty badań. Kto zapłaci za
    koszty implantów, nici chirurgicznych, środki dezynfekcyjne, leki.

    Chyba modlitwa nie przewidziała tak zwanej pokory od dostawców leków, sprzętu i
    energetyków.

    Czy istnieje modlitwa filozofów do dostawcy leków - dostarcz o leki za
    równowartość kilkunastu tysięcy złotych byś mógł służyć biednemu tak samo jak i
    bogatemu, a straty Twe niech wynagrodzi umba unga w swej POKORNEJ frajerskości.

    Co z tym aspektem ?
  • igor14141 28.01.10, 21:09
    Mylisz się ,wszyscy objęci są opieką medyczną,nawet bezdomni,nie mam czasu
    dzisiaj pisać ,jutro odpowiem na Twoje pytania
  • loraphenus 28.01.10, 21:20
    które to jest uregulowane prawnie i za które w świetle prawa ma zapłacić NFZ -
    mowietylko o obowiązku pokornej pracy za darmo.

    i domagam sięuregulowania tej kwestii modlitwą do piekarza, intendentki i
    kucharza, by biednemu służyli praćą za darmo

    domagam się także modlitwy do zakładyu energetycznego i tak dalej

    by wszyscy za darmo służyli biednym w ramach pokory!

    Więc proszę pokory trochę piekarzu -służ za darmo ubogim i daj im chleb!

    pokory masarzu - daj szynki parmeńskiej bezdomnemu i biednemu - bo w ramach
    pokory służ mu

    pokory aptekarzu - daj leki biednemu by w chwale mu śłużyć

    pokory energetyku, zanim śmiesz odciąć prąd biednym!

    pokory pracowniku zakładu ogrzewania, abyś nie smiał nawet ogrzewania biednemu
    odciąć, bo w ramach pokory masz mu śłużyć...

    i tak dalej...

    --------

    Twierdzę, że ta modlitwa jest bzdurą pełną dyskryminacji, bo wprowadza
    dyskryminacje innych. Dlaczego pokorę ma mieć lekarz i leczyć ma za darmo
    biednego a takiej pokory ma nie mieć taksówkarz!

    No włąsnie! Niech taksówkarz ma trochę pokory i wozi biednego za darmo nie tylko
    do jadłodajni dla ubogich! Gdzie masz modlitwę pokory dla taksówkarzy?
  • gotrek_live 28.01.10, 22:03

    Obowiazkowe zwalnianie ubogich chorych z oplat za leczenie (rzekomo
    zalecane przez Hipokratesa i innych etykow) to wyssana z palca
    bzdura, halucynacje intoksykowanych umyslow lub swiadectwo
    nieumiejetnosci interpretacji tekstu bardziej zlozonego niz notatka
    w "Fakcie". Lub wszystko razem.

    Skoro ubogi nie musi (wedlug medrkow forumowych) placic za leczenie,
    to z jakiej paki ma placic bogaty? Bo jest bogaty? To przeciez jawna
    dyskryminacja pacjenta (bogatego),ze wzgledu na stan majatkowy i
    Hipokrates i inni etycy wprost tego zabraniaja,prawda
  • aelithe 31.01.10, 10:38
    gotrek
    kodeks hipokratejski mówi nie bedziesz leczył pacjenta który odmawia płacenia za leczenie bo całemu stanowi twojemu urąga
    nie będziesz leczył ludzi niemiłych władcy, byś siebie i innych swojego stanu ( lekarzy) na gniew nie naraził.
  • loraphenus 28.01.10, 22:30
    z w postaci modlitwy o pokorę dla taksówkarza, by biednemu służył i po
    jadłodajniach dla ubogich oraz noclegowniach go woził.

    Trochę pokory, Taksówkarze!

    i nie mam nic przeciwko etycznym bzdurom, że lekarz ma leczyć biednych za darmo.
    Ja mam w sobie tyle pokory, że mogę leczyć za darmo. Ale pokory oczekuję od
    sklepu, w którym kupię za ową pokorę buty jak i oczekuję pokory od dostawcy
    mediów, że z pokorą będzie mi służył. Jak i pokorą zapłacę za jedzenie i
    wszystko, co mi potrzebne.

    Trochę pokory, ludzie! Choć mój provider nie zna języka pokory -i bez pieniędzy
    nie chce mi internetu dostarczać, więc należało by mu się trochę pokory!

    Ale najpierw zadanie nr 1 - udowodnienie nam na forum pokory taksówkarzy.
  • loraphenus 30.01.10, 15:11
    a ja doczekać się modlitwy o pokorę dla taksówkarzy nie mogę...

    czas płynie, a taksówkarze bez pokory odmawiają wożenia biednych...

    pokoro gdzie jesteś?!
  • igor14141 30.01.10, 17:03
    nie doczekasz się takowej,bo takiej nie ma.Pokora w moim przekonaniu to
    postawa,którą określam mianem prometejskiej,postawa która nie manifestuje ię
    butnie,odrzuca jednak porzadek świata oparty na wywyższaniu jednychi poniżaniu
    drugich,Jest to postawa uznająca nienaruszalność godności-własnej i cudzej,na co
    dzień przyjacielskiej skromnośći.Pokora jest umiejetnością patrzenia,dzięki niej
    dostrzegamy,że wielu ludzi moze być od nas lepszymi w danej dziedzinie bardziej
    doswiadczonymi.
    Odnośńie taksówki- wsiadasz prosisz o kurs -dojezdzaśz na miejsce -płacisz.
    Energetyka przesyłaja Ci prąd.-potem placisz.
    Pogotowie do wypadku,cy najpierw lekarz pyta ofiary czy mają ubezpieczenie,czy
    ratuje.??????/



    W watku o lekarzu który odmówił pomocy,lekarz Ten zlamał nie tylko zasady KEL,
    ale naruszył wszystkie zasady moralności...Pych i buta cechują Twoje posty
    lorapphenusie!!!!!!!Przepraszam za literówy, mam zimno w gabinecie,mimo kasy nie
    dowieżli oleju opałowego.........


  • loraphenus 30.01.10, 17:13
    słowotok pełen sloganów.
    bo teoretyczne dysputy sobie a życie sobie.

    lekarz ratuje. Tymczasem twoja manipulacja polega na tym że lekarz nie ratował
    bo nie było stanu zagrożenia życia. Lekarz nie chciał dać usługi za darmo i nie
    złamał żadnej z zasad.

    Niestety twoja zdolność rozumowania jest bardzo ogranioczona.

    Wiec zmuszony jestem wyjaśnić na przykładzie.

    Co innego jest wtedy, kiedy na posesję przewraca się słup energetyczny i wzywasz
    pogotowie energetyczne. Czy oni pytają o to czy jesteś klientem zakładu
    energetycznego?

    Lekarz nie dał się pokornie wykorzystać przez kogoś, kto powininen zadbać o
    pracownika. Ale ten ktoś pokornie miał to w doopie. Miał w doopie płacenie
    ubezpieczenia zdrowotnego za pracownika, bo pracownik był tylko narzędziem do
    wykorzystania. Oczywiście tutaj żadnych modlitw o pokorze z twej strony nie będzie.


    A niniejszym udowadniasz iż pokora i bycie frajerem to jedno i to samo.
  • igor14141 30.01.10, 17:43
    Mylisz się;Lekarz musi być człowiekiem o ukształtowanej świadomosci
    moralnej,musi buć otwarty na wartośći i ich imamentny sens,musi widzieć przed
    sobą żywego czlowiaka,Lekarz musi być czlowiekiem sumienia.Jezeli jest
    pozbawiony tych cech normotwórcze ukierunkowania kodeks,ów etycznych niewieele
    zmienią w jego postepowaniu moralnym.Gdzie moralnośc lekarska jest drastycznie
    naruszana,co godzi w dobro pacjenta,tam w wielu przypadkach funkcję ochrony
    wartości mysi przejac prawo-i tak sie stało w tym przypadku.Imwiecej wyczulone
    jest sumienie lekarza.a wiec odpowiedzialnośći moralnej,tym mniej sa potrzebne
    formuły prawne.Oby potrzeby prawa była w medycynie marginelizowana ethosem
    lekarzy!!!! CZego Tobie i sobie życzę.......
  • loraphenus 30.01.10, 17:57
    oraz bezinteresowność w czasach totalnej komercjaklizacji i rozbujałej
    roszczeniowości.

    Zastanawiam się czy jesteś lekarzem czy tylko się podszywasz?

    Bo dziś można serce dać na talerzu pacjentowi -a on jeśli tylko oczekiwań nie
    będzie miał spełnionych -to najchętniej tego doktora ugotuje prokuraturą,
    dziennikarzami, pobytem w więzieniu etc, itd.

    i będzie miał w d. intencje. Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane.

    Ja uważam że im wiecej będzie pathosu ethosu i bełkotu -tym mniej będzie
    klarownej relacji.

    i dlatego jestem za tym by lekarz był zwykłym profesjonalnym usługodawcą usługi
    medycznej, bez ubierania tego w kwiatki.

    Jakoś patosu i ethosu nie muszą mieć dostawcy oleju opałowego, którzy za swoją
    pracę są wynagradzani ? Jakim prawem niby lekarz ma być inaczej traktowany?

    Kasa misiu. Są pieniążki -jest leczonko. I w interesie pacjenta jest to, żeby
    leczył go profesjonalista nie martwiący się sloganami, niż ktoś rozklejający się
    pathosem ethosem. Mówienie inaczej jest demagogią.

    Bo cyniczny dorobkliewicz będzie chciał być profesjonalista, zainwestuje w swój
    rozwój i pacjent będzie lepiej leczony.

    Zaś ethosowy i pathosowy nieudacznik życiowy będzie zawsze niegodnym powierzenia
    mu zdrowia i życia,.

    Można zaprzeczać, pisać bzdury i modlitwy -ale te bzdury nie spowodują zmiany
    rzeczywistości.

    W życiu jest jak w termodynamice. Można wymyślić piękną modlitwę o pokorę dla
    słońca, by jutro wzeszło wcześniej-ale to nie zmieni rzeczywistości.

    Zeby mieć usługę trzeba kasy misiu, spróbuj pokorą ethosem i pathosem zapłacić
    za olej opałowy.

    Takie życie. Kasa misiu i jest leczonko. Nie ma kasy -to masz problem.
  • igor14141 30.01.10, 18:28
    loraphenus;jeżeli będzie forum dla taksowkarzy,to bedziemy pisać,to forum służy
    SZ więc o tym można pisać.Etyka lekarska nie jest a stanie zastapić moralnej
    świadomosci ,sumienia,i poczucia odpowiedzialności poszczególnego lekarza.NIe
    jest w stanie odpowiedzieć naa jego pytanie,co w określonej sytuacji należy
    przedsięwziąć,jaka decyzję podjąc w sytuacji,kiedy pogwałcenie czyjegos dobra
    jawi się jako konieczność.Na kształtowanie się złych opinii o srodowiskach maja
    jego przedstawiciele.,ktorzy swoimi nieodpowiedzialnymi działaniami rzucają ćień
    potenacjalnych podejrzeń w stosunku do wszystkich.Skala demoralizacji środowisk
    lekarskich wykracza poza kompetencje etykii musi być pozostawionasumieniu
    wszystkich jego przedstawicieli.Nie jest dobrym lekarzem Ten ,kto nie jest
    dobrym człowiekiem.W nie dalekiej przyszłości,jezeli nie zmieni
    sie system łatwiej będzie o uprzejmego :pana Kazia-niż o lekarza"
  • st.lucas 30.01.10, 19:17
    Obawiam sie, ze wyzysk i atak na lekarzy nie sprzyja budowie
    wysokich standardow moralnych w naszym srodowisku.

    Aby spoleczenstwo takich doczekalo, powinno analogicznie
    uczciwie traktowac lekarzy.
    "Jezeli oczekuje sie od kogos, aby byl lepszy od innych,
    nalezy byc lepszym dla niego." (K. Malcuzynski o lekarzach)
    --
    Virtus in minima perficitur.
  • kzet69 28.01.10, 23:16
    Igorku przytocz mi jakikolwiek fakt zawarty w linku zawartym w I
    poscie tego wątku świadczący o tym że lekarz odmówił
    pomocy "biednemU"...
  • 1951b 27.01.10, 23:44
    Masz rację Andnow, przesadziłam z tym porównaniem i niestety muszę przyznać, że skrzywdziłam tego dziennikarza.

    --
    "Każda prawda przechodzi przez trzy etapy. Najpierw jest wyszydzana,
    potem gwałtownie zwalczana, a w końcu zostaje uznana za oczywistą."
    Arthur Schopenhauer
  • aelithe 31.01.10, 10:43
    1 czy lekarz zaoferował poradę odpłatnie ? jeśli nie to wysoko nieprofesjonalne

    2. pacjent przyszedł na własnych nogach -bez duszności
    czyli może poczekać kilka godzin na udzielenie porady lekarskiej
    ( dostarczyć ubezpieczenie lub zapłacić )
  • igor14141 31.01.10, 11:05
    Znowelizowany Art 2 KEL mówi:nawet mechanizmy rynkowe,naciski społeczne i
    wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania najwyższego
    nakazu etycznego,jakim jest działanie na rzecz dobra chorego!!!!!Art 68 KON<RZP
    glosi ze :
    1.Kazdy ma prawo do ochrony zdrowia.


    2Obywatelom nie zależnie od ich sytuacji materialnej,władze publiczne zapewniają
    dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych...
    W naszym kraju żródłem prawa ochrony zdrowia jest KONSTYTUCJA RP,oraz ustawy
  • practicant 31.01.10, 11:42
    ale z rozumeiniem tekstu to juz slabiutko.Dostep ma kazdy.Jasne.Tak
    jest w konstytucji.Tylko,nigdzie nie jest napisane,ze ten dostep ma byc
    natychmiastowy dla wszystkich,przykladowo-z wrastajacym paznokciem,albo
    bolem krzyza od pol roku.Jak pacjent nie umiera-znaczy,moze zaczekac w
    kolejce.Wystarczajaco proste,czy mam rozrysowac...?
  • loraphenus 31.01.10, 11:46
    czytanego tekstu przez Igora.

    To że jest tak ładnie napisane, to jedno. I nawet jest napisane KTO ów
    ten dostęp zapewnia.

    Władze publiczne.

    A więc - rząd, wojewoda, starosta - i to oni mają zasrany obowiązek ten dostęp
    zapewnić.

    Nigdzie nie pisze że ów obowiązek ma mieć lekarz.

    Dwója Igor ze zrozumienia czytanego tekstu
  • aelithe 31.01.10, 11:46
    a ile KEL płaci za poradę ??

    Konstytucja - nie mówi bezpłatnie

    państwo jest odpowiedzialne za realizację obowiązków, które narzucili na nią reprezentacji, a nie lekarz

    skoro coś nie wchodzi w zakres obowiązków lekarza nie ma obowiązku tego wykonywać
    z wyjątkiem zagrożenia życia i tyle

    wyraźnie nie było zagrożenia życia w chwili badania, to że pacjent potem nie zdecydował się w dalszym ciągu zapłacić za wizytę
    nie obciąża w żaden sposób lekarza

    wybacz - ale ten człowiek nie miał przez zapewnionego dostępu do świadczeń finansowanych ze środków publicznych
    i nie jest to wina lekarza

    pobożne zyczenia pozostaną pobożnymi życzeniami
  • loraphenus 31.01.10, 11:52
    Igor chciałby tak zwanej pokory. Czyli przyjęcia tego nieubezpieczonego,
    zbadania, postawienia rozpoznania, czyli zrobienia badań (drogiej diagnostyki),
    wydania leków...

    bo od tego jest tak zwana pokora. To że to kosztuje i że krasnoludki za to nie
    zapłacą to nire argument. Bo pokornie należało by jednak pracować za darmo,
    krasnoludki z akoszty działalności by zapłaciły.

    A potem w innym wątku Igor ma pretensje, że na coś nie starcza.

    Niestety krasnoludki pokory nie mają, najwidoczniej ignorują modlitwy i nie
    przynoszą pieniędzy na funkcjonowanie pokory.

    A stłuczenie termometru nie powoduje spadku gorączki. Chcesz mieć usługe to
    musisz za nią zapłacić.

    Tak jest w każdej dziedzinie życia. Modlitwy i pisane slogany pełne górnolotnych
    frazesów nie zmienią rzeczywistości.
  • aelithe 31.01.10, 16:40
    towarzysz Józef Wisarionowicz, nazywał tego typu osobniki,
    użytecznymi idiotami
    to niekoniecznie są źli ludzie; ale w imię wyższych celów potrafią
    nieźle namieszać

    to czego można oczekiwać, to bardzo szczegółowych przepisów

    bomisiostwo już doprowadziło do gigantycznej degradacji polskiej
    medycyny, w szczególnie z zakresie bazy ludzkiej
  • snajper55 31.01.10, 12:27
    igor14141 napisał:

    > Znowelizowany Art 2 KEL mówi:nawet mechanizmy rynkowe,naciski społeczne i
    > wymagania administracyjne nie zwalniają lekarza z przestrzegania najwyższego
    > nakazu etycznego,jakim jest działanie na rzecz dobra chorego!!!!!

    Czyli lekarz powinien oddać mu swoje mieszkanie ?

    > Art 68 KON<;RZP glosi ze :
    > 1.Kazdy ma prawo do ochrony zdrowia.

    A ktoś jest tego prawa pozbawiony ?

    > 2Obywatelom nie zależnie od ich sytuacji materialnej,władze publiczne zapewniają
    > dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych...
    > W naszym kraju żródłem prawa ochrony zdrowia jest KONSTYTUCJA RP,oraz ustawy

    Nie zacytowałeś do końca tego zapisu Konstytucji. Dalej jest:

    "Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa."

    A ustawa określa, że darmowy dostęp mają jedynie osoby ubezpieczone. Osoby
    nieubezpieczone muszą zapłacić.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • igor14141 31.01.10, 14:20
    Z całym szacunkiem dla Ciebie snajper,ale nie zgadzam ,się z Tobą.Za leczenie
    ludzi nieubezpieczonych płaci budżet państwa.Osoby ,które nie spełniaja
    określonych kryteriów dochodowych,znajdujące się w trudnej sytuacji
    finansowej,bezdomni,bez ubezpieczenia też mają prawo do opieki zdrowotnej.czyli
    jak osoby ubezpieczone.Gdy zachodzi potrzebaudzielenia swiadczenia w trybie
    pilnym istnieje możliwość uzyskania decyzji już po udzieleniu swiadczenia.Prawo
    do wystapienia z wnioskiem o wydanie takiej decyzji ma też świadczenoiodawca.
    Pdstawą do udzielenia świadczeń nieubezpieczonym,będzie potwierdzajaca prawo do
    świadczeń decyzja,Wójta,Burmistrza,lub Prezydenta gminy w której zamieszkuje
    dana osoba.
  • loraphenus 31.01.10, 14:30
    i kłamać ?

    osoba nieubezpieczona ma prawo do świadczeń finansowanych z publicznych środków
    po tym jak zarejestruje się w urzędzie pracy jako osoba bezrobotna lub zostanie
    do tego ubezpieczenia zgłoszona przez ośrodek pomocy społecznej. Ale najpierw
    trzeba ruszyć d.upę i się zarejestrować.

    Nigdzie ale to nigdzie nie jest napisane, że lekarz ma leczyć osoby
    niepodlegające ubezpieczeniu bezpłatnie - pieniążki misiu to będzie usługa.

    Jak ktoś wie że go nie stać rejestruje się i pomoc otrzymuje. Bo wtedy płaci za
    niego ubezpieczyciel zgodnie z ustawą.

    Manipulacje i przekłamania, których się dopuszczasz oraz bełkot słowny, w którym
    używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz nie zmienią rzeczywistości.

    Pomódl się lepiej o zdolność do rozumienia tekstów, które czytasz.
  • snajper55 31.01.10, 15:51
    igor14141 napisał:

    > Z całym szacunkiem dla Ciebie snajper,ale nie zgadzam ,się z Tobą.Za leczenie
    > ludzi nieubezpieczonych płaci budżet państwa.

    Nie, budżet nie płaci za niczyje leczenie. Jest za to opieka społeczna, która
    niektórym osobom opłaca ubezpieczenie zdrowotne, jeśli takie osoby się do niej
    zgłoszą i będą spełniać określone kryteria. Bezpłatne świadczenia otrzymują
    osoby ubezpieczone. Tak mówi ustawa, tak mówi Konstytucja.

    > Osoby ,które nie spełniaja
    > określonych kryteriów dochodowych,znajdujące się w trudnej sytuacji
    > finansowej,bezdomni,bez ubezpieczenia też mają prawo do opieki zdrowotnej.czyli
    > jak osoby ubezpieczone.

    Prawo do opieki zdrowotnej mają wszyscy, ale nie do darmowej opieki. Osoby,
    które wymieniłeś prawa do darmowej opieki medycznej nie mają, skoro nie są
    ubezpieczone.

    > Gdy zachodzi potrzebaudzielenia swiadczenia w trybie
    > pilnym istnieje możliwość uzyskania decyzji już po udzieleniu swiadczenia.

    Jakiej decyzji ?

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • igor14141 31.01.10, 17:09
    Decyzji do korzystania ze świadczeń medycznych!!!!!!!
  • loraphenus 31.01.10, 17:46
    kilka wykrzykników przy swoich bredniach i wymysłach, to one staną sie prawdą?

    aby korzystać z opieki lekarskiej finansowanej ze środków publicznych należy być
    ubezpieczonym. Kto takiego ubezpieczenia nie posiada -korzysta odpłatnie.
    Zrozumiałeś kotku?

    Jeśli osoba jest bardzo biedna, bezdomna i tak dalej -zgłasza się do ośrodka
    pomocy społecznej - i ośrodek pomocy społecznej ją ubezpiecza. Trzeba tylko się
    wcześniej pofatygować, co dla niektórych jest zbyt trudne do zrozumienia
    jak i wykonania.

    Lekarz ma obowiązek pomocy w bezpośrednim zagrożeniu życia -czyli np. nie może
    odmówić reanimacji nieubezpieczonego. Natomiast stany nie zagrażające życiu -
    leczy się u nieubezpieczonych odpłatnie.

    Za darmo na kredyt nie ma kotku niczego. Lekarz jest rozliczany z czasu pracy,
    zużytych materiałów a zgodnie z prawem w tym kraju obowiązującym osoby
    nieubezpieczone korzystają ze świadczeń zdrowotnych odpłatnie, co
    wielokrotnie podkreślono na forum i co chcąc przekłamać i zmanipulować wątek, by
    do Twoich urojeń i wyobrażeń pasował usunąłeś z cytowanego fragmentu wcześniej.



    jedynym wyjątkiem co do leczenia osób nieubezpieczonych ze środków publicznych
    jest leczenie dzieci i kobiet w ciąży. Inni nieubezpieczeni, jak wielokrotnie
    podkreślano - korzystają odpłatnie. Masz misiu pieniążka - to możesz kupić
    bułeczkę, nie masz pieniążka - oj jak nam przykro.

    i tej prawidłowości nie zmienią żadne modlitwy, brednie i urojenia o pokorze,
    patosie i etosie.

    Kredyt umarł, pożyczka nie żyje. Kto nie ma pieniążków nie jada i nie pije.

    I możesz sobie pisać o modlitwach, patosach,etosach, moralności,powołaniach i
    innych bredniach -ale nie zmieni to rzeczywistości. Kto chce mieć wykonaną
    usługę medyczną będąc nieubezpieczonym -musi za nią zapłacić.

    Pracodawca świętej pamięci chorego nie chciał zapłacić za pracownika, nie chciał
    go także ubezpieczyć - bo pracownik najwyraźniej był elementem do zastąpienia.

    Możesz nawet napisać pobożne życzenie, żeby jutro pokora dała wszystkim biednym
    szynkę parmeńską i kawior, a i tak zycie będzie toczyło się swoimi realiami.


  • snajper55 31.01.10, 19:59
    igor14141 napisał:

    > Decyzji do korzystania ze świadczeń medycznych!!!!!!!

    Co to znaczy decyzja do czegoś ? Czy chodzi Ci o to, że ktoś wydaje
    decyzję o tym, że nieubezpieczony pacjent ma prawo do darmowego leczenia ? Podaj
    przepis, na podstawie którego ktokolwiek ma prawo do wydania takiej decyzji. Bo
    ja twierdzę, że nikt nie ma takiego prawa.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • igor14141 31.01.10, 17:18
    do wszystkich lekarzy piszących na tym forum.Czy w sytuacji jaka jest poruszona
    w watku wszyscy postąpiliby podobnie.tzn;nie udzielili by pomocy???????????
  • loraphenus 31.01.10, 17:53
    zbadałbym pacjenta.

    Wszelkie badania, leki jak i inne zlecone procedury medyczne pacjent musiałby
    pokryć we własnym zakresie. Nie zapłaciłbym z własnej kieszeni za leki dla
    pacjenta jak i zakup potrzebnych mu środków leczniczych.

    Koszty leczenia pacjenta powinno pokryć posiadane przez niego ubezpieczenie lub
    ktoś, kto miałby tak zwaną "pokorę" i pokryłby je.

    A swoją drogą zastanawia mnie brak troski o siebie. Jeśli ktoś ma w doopie
    ubezpieczenie na wypadek choroby to dokonuje wyboru. Dlaczego za moje pieniądze
    ma być leczony, skoro ja się ubezpieczam? Dlaczego ktoś ma się śmiać, nie
    ubezpieczać i pić za to piwo a frajerzy mają płacić ubezpieczenie.

    to co Igorku proponujesz, by nieubezpieczeni byli leczeni przez filozoficzną
    utopijną pokorę to czystej klasy socjalizm i złodziejstwo.

    dlaczego ktoś kto nie płaci ma mieć to samo co ja, płacący>?

    Dlaczego ja mam płacić a ktoś nie - i mieć to samo. Zaprzeczasz sobie Igorku i
    popierasz złodziejstwo.

    Pokora i krasnoludki nie zapłacą.

    Skoro ktoś dokonał wyboru -nie chce się ubezpieczać, nie chce nawet okradać tych
    którzy płacą i pasożytować na nich , zgłaszając się do MOPS po darmochę, na
    którą zaradni frajerzy pracują, z których to niepracujący się śmieje -to jest to
    jego święte i niezbywalne prawo i wara złodziejom i socjalistom od niego!

    chcesz Igorku pokornie pomagać ?! - wiec rób to za swoje! Od moich pieniędzy wara!

  • st.lucas 31.01.10, 18:03
    Ja pokorny, praktykujacy i, mysle, milosierny katolik
    jako PROFESJONALISTA nie nawiazalbym relacji lekarz-pacjent,
    ale odeslal delikwenta bez badania do Bonifratrow...
    --
    Virtus in minima perficitur.
  • st.lucas 31.01.10, 18:30
    po prostu swietne

    brakuje jeszcze rubryki: "gdy klient zadaje glupie pytania i
    krytykuje mechanika"
    --
    Virtus in minima perficitur.
  • loraphenus 31.01.10, 18:02
    przed chwilą do Twoich drzwi zastukał bezdomny. Nigdzie nigdy niepracujący,
    alkoholik. Prosi o nocleg, jedzenie i drobne wsparcie, bo jest alkoholikiem.

    Czy będziesz miał tyle pokory by nie odmówić mu pomocy? Czy przenocujesz go w
    swoim domu, nakarmisz zgodnie z chrześcijańską etyka i wspomożesz?

    Jutro odwiedzi Cie z innymi kolegami, z całej dzielnicy.

    Czy pokora pozwoli odmówić pomocy?

    Igorku, nie interesują mnie Twoje problemy lokalowe, finansowe i organizacyjne.
    Nie interesują mnie fakty. Chcę abyś wykazał pokorę,moralność,patos i etykę i
    pomógł. Nie interesuje mnie zupełnie to, skąd na to weźmiesz pieniądze,czy coś
    zginie z mieszkania i co powie na to rodzina.

    Igorku, łatwo jest pisać brednie,widzisz?
  • igor14141 31.01.10, 18:16
    loraphenus mylisz dwa różne sposoby pomocy.

    1. wynikający z racji wykonywanego zawodu...

    2wynikajacy z aspektów społecznych......
  • loraphenus 31.01.10, 18:31
    To Ty uprawiasz demagogię zmieszaną z socjalizmem i infantylizmem .

    igor14141 napisał:

    > loraphenus mylisz dwa różne sposoby pomocy.
    >
    > 1. wynikający z racji wykonywanego zawodu...

    z racji wykonywanego zawodu? A gdzie jest napisane że mam pracowac za darmo i
    działać na szkodę pracodawcy? Pracodawca wymaga ode mnie efektywnej pracy i
    zapłacenia za usługę ? Gdzie jest (prócz Twoich urojeń ) napisane że lekarz
    pracuje za darmo i działa na szkodę pracodawcy?


    > 2wynikajacy z aspektów społecznych......

    A Gdzie jest napisane że lekarz ma spełniać rolę opieki społecznej ?Acha Igorku
    -jak przychodzi biedny pólnagi aklkoholik to moim obowiązkiem jest oddać mu
    ubranie? W imię pokory moralności i innych bredni, które wymyślasz na poczekaniu
    ? Skąd taki obowiązek wynika?

    Igorku. Pracuje w praktyce lekarskiej zatrudniającej 60 osób.

    Zgłasza się nieubezpieczony narkoman alkoholik, bezdomny.

    Po zbadaniu okazuje się że ma przepuklinę kręgową. Niezbędna jest operacja i
    użycie implantów - koszt kilkudziesięciu tysięcy Zł.

    Jeżeli jej nie zrobię pacjent umrze.

    Co mam zrobić ? Nikt za pacjent anie zapłaci. Może więc Ty zapłacisz>?

    Czy modlitwa o pokorę zapłaci ? Wątpię?

    Na forum prezentujesz typ paskudnej postawy na zasadzie - zróbcie coś ,bo to
    wasz zasrany obowiązek, jesteście od leczenia jak dooopa od sr.ania a pacjent ma
    prawa i macie go leczyć. To że prawa pacjenta ma zapewnić kto inny niż lekarze,
    to że działania kosztują goowno mnie obchodzi.

    Wymagam abyście bez względu na koszty naprawiali świat zgodnie z moimi
    wyobrażeniami, przekonaniami, przekłamywaniami i urojeniami. A ja postoję i
    popatrzę. I napisze od czasu do czasu post, w którym was skrytykuje, że nie
    potraficie zbawić świata zgodnie z moimi oczekiwaniami, że macie długi i że
    ogólnie jest marnie.

    Igorku. Chcesz zbawiać świat -to musisz zacząć coś robić. Tylko pisanie na forum
    bredni i bzdur zawierających słowa, których znaczenia nie rozumiesz nic nie
    kosztuje.

    A w ogóle brak Tobie pokory bo pokora to stan wyższy i powinieneś pomóc. Jesteś
    wstrętny i obrzydliwy,że nie zechcesz pomóc bliźniemu w potrzebie, brak Ci
    pokory,moralności i człowieczeństwa.

    Widzisz jak łatwo uogólniać ?

    Uważam że jesteś strasznie infantylnym socjalistą, który chciałby zrzucić
    wyimaginowane zło i cierpienie świata na barki innych. Nie interesuje Cie jak
    inni i za co mają to rozwiązać. Jesteś skrajnym egoistą, popierającym
    dyskryminacje, wyzysk, oszustwo i złodziejstwo.


    Zacznij wymagać od siebie. Najpierw zacznij rozumieć to co piszesz a potem -
    zacznij naprawiać świat od siebie samego i mojego otoczenia.

    Mi za pokorę chleba nikt nie kupi a i za pokorę nie nakarmię dzieci. Wiem, że w
    swych wizjach masz to w nosie, bo ja mam zająć się naprawą niesprawiedliwości i
    krzywd społecznych i mam to robić kosztem siebie, kosztem rodziny i okradania
    jej, bo igorek chce mieć ładniejsze widoki...

    O nie, socjalisto. Chcesz usługi -to za nią zapłać. Ode mnie się odczep.
  • igor14141 31.01.10, 20:06
    jestem paskudnym kapitalistą,,,,,,daleko mi do socjalisty,,, nie wiem dlaczego
    ja mam się odczepić od Ciebie?Ty cały czas ciągniesz wątek,
    ale w rezultacie zbadałbyś tego Chorego tak zrozumiałem!!!Ale egzaminu,ani Ty
    ani Twoi koledzy by u mnie nie zdali.
  • st.lucas 31.01.10, 20:13
    igor14141 napisał:

    > ...egzaminu,ani Ty
    > ani Twoi koledzy by u mnie nie zdali.

    Nie mozna nikogo przylac na egzaminie, nie sprawdzajac wczesniej
    jego wiedzy.
    Watpie, aby szanowny Pan mial nas kiedykolwiek egzaminowac - od tego
    byli inni.
    Natomiast - w swietle dyskusji - to Pan przylal egzamin z
    obowiazujacych w Polsce przepisow.

    --
    Virtus in minima perficitur.
  • loraphenus 31.01.10, 20:28
    nawołują do utopijnego socjalizmu, rodem ze społeczeństwa bezklasowego Pol Pota?

    jesteś najzwyklejszym komunistą, na dodatek egoistą skrajnym bo wymagasz
    dyskryminacji i narzucenia obowiązków ludziom zaradnym, by na tej zaradności i
    zapobiegawczości ludzi zaradnych dorabiać nierobów, cwaniaków i pasożytów.

    ponadto masz strasznie ograniczony zasób pojmowania świata. Drogi Igorku, nie
    wyjaśniłeś kto ma zapłacić za nieubezpieczonego, który wymaga kosztownej operacji.

    Pokora nie chce zapłacić, może więc Ty Igorku, jako skrajny komunista będziesz
    każdemu wedle potrzeb -ale ze swojej pensji?

    O ile oczywiście ją masz, bo z takimi poglądami to obstawiałbym zasiłek. Mało
    tego, obstawiałbym żeś nieubezpieczony i że za Twoje leczenie zapłacą Ci co
    uczciwie płacą.
  • snajper55 31.01.10, 20:06
    igor14141 napisał:

    > loraphenus mylisz dwa różne sposoby pomocy.
    >
    > 1. wynikający z racji wykonywanego zawodu...

    Czyli głodny może wejść do restauracji a restaurator (zawód) ma obowiązek go
    nakarmić ? A potem pójdzie do salonu samochodowego a właściciel ma obowiązek
    obdarować go samochodem ? Czy tez obowiązek bezinteresownego pomagania obejmuje
    jedynie lekarzy ?

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • igor14141 31.01.10, 20:29
    Mylicie panowie pojęcia.Cały czas mówimy o lekarzu,który był w pracy,a nie
    wykonał swojego podstawowego obowiązku

    Proszę nie porównujcie do lekarzy mechaników,kelnerów itp. bo dla lekarzy
    skończy to się żle!!!!!
  • loraphenus 31.01.10, 20:34
    obowiązkiem lekarza jest leczyć pacjentów ubezpieczonych lub nieubezpieczonych
    za opłatą.

    W pracy lekarzowi nie płaci się za realizowanie urojeń Igorów ani za działanie
    na szkodę pracodawcy,

    Lekarz może udzielić świadczenia zdrowotnego osobie nieubezpieczonej za opłatą.

    Czyli Igorku piekarz, który jest w pracy i nie da głodnemu pieczywa - nie
    wykonuje swojego podstawowego obowiązku, tak?

    Masarz nie wydający ubogiemu wędlin także...

    Oj Areczku, Areczku. Pomódl się o zdrówko a nie o pokore. No i o solidną
    gospodarkę by zaradni nie zaprzestali płacić na twój zasiłek.
  • claratrueba 31.01.10, 20:45
    > obowiązkiem lekarza jest leczyć pacjentów ubezpieczonych lub nieubezpieczonych
    > za opłatą.
    >
    Ale czy obowiązkiem lekarza pogotowia jest leczenie chorego na zapalenie płuc? W
    stanie pozwalającym mu wejść i wyjść z gabinetu?
    Abstrahując od posiadania ubezpieczenia lub leczenia na koszt płatników składek.
  • st.lucas 31.01.10, 20:54
    claratrueba napisała:

    > Ale czy obowiązkiem lekarza pogotowia jest leczenie chorego na
    zapalenie płuc?
    > W
    > stanie pozwalającym mu wejść i wyjść z gabinetu?
    > Abstrahując od posiadania ubezpieczenia lub leczenia na koszt
    płatników składek
    > .
    Dlatego tez odmowilbym pomocy.

    --
    Virtus in minima perficitur.
  • igor14141 31.01.10, 21:10



    A skąd
    lekarz wiedział że to zapalenie płuc,skoro nie zbadał pacjenta.
  • claratrueba 31.01.10, 21:19
    Nie znamy przebiegu wizyty. Ale objawy i wygląd pacjenta raczej nie wskazywały
    na bezpośrednie zagrożenie życia, czym się pogotowie zajmuje i tu nie dzieli na
    ubezpieczonych i nieubezpieczonych. Tacy raczej nie wchodzą i nie wychodzą z
    gabinetu o własnych siłach i umierają trochę szybciej niż po 2 dniach bez leczenia.
  • slav_ 01.02.10, 09:40
    Cała ta sytuacja jest dość absurdalna.
    Pomińmy motywy "odmowy" - zwłaszcza że nie wiemy jak ta "odmowa" się odbyła, "odmowa" mogła np. polegać na poinformowaniu pacjenta że jako nieubezpieczony będzie musiał zapłacić (z praktyki - nieubezpieczeni pacjenci czasem rezygnują z usług Pogotowia gdy dowiadują się o zapłacie, inni płacą, oczywiście wszystko legalnie, cennik, faktura itp).

    Pytanie brzmi - jak daleko rozciąga się odpowiedzialność (karna!) lekarz za losy (właśnie - losy) pacjenta po opuszczeniu gabinetu?
    Sprawa byłaby prostsza gdyby lekarz nie podjął np. czynności reanimacyjnych lub "wystawił za drzwi" pacjenta w agonii. Jednak tu miał do czynienie z pacjentem który na własnych nogach wszedł, wyszedł, nie miał krwawiących ran i śmiertelnych obrażeń. Na "pierwszy rzut oka" z cała pewnością nie wyglądał na śmiertelnie chorego. Ot, kolejny przeziębiony pacjent z temperaturą i kaszlem który zamiast do Ośrodka Zdrowia "podjechał sobie" na Pogotowie bo tak mu było wygodniej.

    Zmarł po dwóch dniach. A gdyby zmarł po trzech? Albo po tygodniu? Pacjentka która opisano w innym wątku zmarła po trzech dniach "z winy lekarza" (???).

    Przecież "odmowa" przyjęcia przez tego lekarza nie była "odmową absolutną" i w żaden sposób nie ograniczała możliwości pacjenta do szukania pomocy gdzie indziej (a nawet w tym samym miejscu), zwłaszcza gdy czuł się coraz gorzej!

    Pacjent (i jego otoczenie) nie podjęli żadnych takich czynności. Czy brak takiej aktywności i jej skutki obciążają tego lekarza? Czekali aż umrze bo "lekarz odmówił"? To jedyny lekarz na planecie Ziemia?

    Czy fakt zaostrzenia się choroby po zbadaniu (lub - jak tutaj nie zbadaniu) przez lekarza obciąża karnie tego lekarza? Bo widzę że tak - wizyta u lekarza (nawet niedokonana) ma gwarantować zdrowie i nieśmiertelność. Po wsze czasy?
    Ktoś mi powie jaki długi jest czas obowiązywania takiej gwarancji?
  • st.lucas 01.02.10, 10:35
    slav_ napisał:

    > Ktoś mi powie jaki długi jest czas obowiązywania takiej gwarancji?

    Do konca socjalizmu...;)

    --
    Virtus in minima perficitur.
  • lealuc 01.02.10, 18:15
    Odpowiedzialność karna lekarza rozciągać się moze do pół roku po
    takim zdarzeniu.
  • loraphenus 01.02.10, 18:19
    roku, bo zmiany były w prawie.
  • st.lucas 31.01.10, 21:22
    Nie jest istotne, czy to bylo zapalenie pluc.
    Istotne jest, ze pacjent byl w na tyle dobrym stanie, ze nie
    kwalifikowal sie do r a t o w a n i a przez Pogotowie RATUNKOWE.
    Ocena stanu ogolnego bez dokladniejszego badania wystarczala.
    Pacjent byl w stanie pofatygowac sie do Bonifratrow...
    --
    Virtus in minima perficitur.
  • snajper55 31.01.10, 21:04
    igor14141 napisał:

    > Mylicie panowie pojęcia.Cały czas mówimy o lekarzu,który był w pracy,a nie
    > wykonał swojego podstawowego obowiązku

    Nie, w tej chwili rozmawiamy czymś innym. O tym, czy osobie nieubezpieczonej
    należy się darmowe leczenie. Otóż nie należy się. Dlatego trudno wymagać od
    lekarza, aby go leczył. Tak jak nie można wymagać od PZU, aby wypłacało
    odszkodowanie nieubezpieczonemu kierowcy.

    > Proszę nie porównujcie do lekarzy mechaników,kelnerów itp. bo dla lekarzy
    > skończy to się żle!!!!!

    A dlaczego nie ? Zawód jak każdy inny.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • claratrueba 31.01.10, 21:11
    A dlaczego nie ? Zawód jak każdy inny.

    Nie, zawód wyjątkowy. Dla mnie (nie jestem lekarzem) w jednoznacznie pozytywnym
    znaczeniu. Bo ja jakoś odporna jestem na media. A te w lekarzach od jakiegoś
    czasu znajdują "dyżurnego winnego"- dyżurnego lekarza.
    Tak negatywnej propagandy nie miał w Polsce chyba żaden inny zawód. Nie jest jak
    każdy inny.
    Dochody w żadnym nie wzbudzały ułamka zainteresowania dochodami lekarzy.
  • st.lucas 31.01.10, 21:39
    Powinienem wiec zwracac sie per Pani... Przepraszam.
    Istotnie zawod nie jest jak kazdy inny - ma Pani racje.

    Caly szkopol z igorko-areczkami polega na tym, ze ich oczekiwania,
    abysmy byli lepsi od ogolu sa ostatecznie sluszne.
    Tyle, ze i ogol powinien dla nas byc lepszy.
    Lepszy oznacza rowniez: dbajacy o nasz byt.
    A nie tylko dopominajacy sie heroizmu.

    Jednak samo oczekiwanie heroizmu od lekarzy nie jest bezpodstawne.
    Klopot z naszym zawodem polega na immanentnym wpisaniu heroizmu
    w wykonywane przez nas czynnosci.
    To troche jak z zolnierzami: po pierwsze sprzet, amunicja,
    logistyka... Ale bez walecznosci i tak armia moze zawiesc.

    Igorko-aronki nie chca slyszec o sprzecie, amunicji itd.
    Dla nich istnieje tylko heroizm.
    I to jest - pomijajac brak realizmu - nieuczciwe.
    Skoro oczekuje sie, ze lekarz bierze na siebie problemy pacjenta,
    pacjenci i ich rodziny powinni pozbawic lekarzy ich problemow.

    Dawniej ludzie to intuicyjnie rozumieli. Teraz jakby zapomnieli?

    Gornik ma ciezko, gornik ciezko pracuje i ryzykuje zyciem.
    Kto powinien wiecej zarabiac? Jednak lekarz.
    Zolnierz ma ciezko, zolnierz moze odniesc rany, zostac kaleka, albo
    zginac.
    Kto powinien wiecej zarabiac? Jednak lekarz!

    Dlaczego? Pominmy wyksztalcenie, odpowiedzialnosc, cene zdrowia i
    zycia ludzkiego...
    Lekarz powinien wiecej zarabiac i powinno byc to troska wszystkich
    innych czlonkow spoleczenstwa, bo lekarz troszczy sie o nich.

    Sytuacja przypomina gentelmana otwierajacego damie drzwi.
    Tak, ona slusznie oczekuje od niego pomocy, ale i on - jesli
    rzeczywiscie sluzy damie - slusznie oczekuje od niej "dziekuje".

    Pozdrawiam Pania!

    --
    Virtus in minima perficitur.
  • claratrueba 01.02.10, 06:32
    Dramatyczny spadek szacunku dla waszego zawodu to wynik, moim zdaniem:
    1. rozpowszechniona przez media fascynacja techniką ratująca życie, że wszystkie
    te urządzenia bez osoby umiejącej je obsługiwać ma wartość materiałow, z których
    je wykonano nie dla wszystkich jest oczywiste (choć ranni żołnierze zawsze
    wołają "lekarz" a nie "sprzęt"- znamienne)
    2. powszechność ubezpieczeń bez żadnego określenia zakresu, stawia lekarza w
    syt. służącego na każde żądanie- czy szanuje się służących?
    3. zarobki, porównywalne z płacą robotniczą w świecie gdzie posiadanie kasy
    samo w sobie wzbudza szacunek, nie praca i wykształcenie.
    4. media- same negatywy. Na podst. doniesień medialnych można by lekarzy
    podzielić na a) głupich- nie rozpoznali choroby, b) nieżyczliwych- nie ordynują
    właściwego leczenia, c)łapówkarzy.
  • st.lucas 01.02.10, 08:27
    Calkowicie sluszne spostrzezenia.
    A wszystko ma jedno zrodlo: polski socjalizm.
    Panstwo obiecujace gruszki na wierzbie.

    Politycy nie mogac zrealizowac utopijnych obietnic wyborczych
    ("leczenie za darmo dla kazdego"), musza znalesc winnych,
    a dziennikarze jak wiadomo sensacja nie pogardza...
    I tak to sie kreci.

    Ciekawi mnie kiedy wreszcie inteligentni ludzie
    zainteresowani prawami czlowieka zaczna nas brac w obrone.
    Przeciez pomysl uczynienia z lekarzy panstwowych niewolnikow
    w wydaniu Dorna (kamasze), to czysty bolszewizm!
    Swoistego smaczku dodaje sprawie, ze zniewoleniem nas
    ala doktora Zywago zagrozil niby-antykomunista...

    Co ciekawe, pisowskiego pochodzenia Rzecznik Praw Obywatelskich,
    po analizie sytuacji w Ochronie Zdrowia, wystapil z postulatem
    czesciowej odplatnosci przez pacjentow za porady lekarskie oraz
    zwiekszenia srodkow publicznych na leczenie.
    No ale jedna jaskolka wiosny nie wrozy.
    --
    Virtus in minima perficitur.
  • claratrueba 01.02.10, 08:49
    A wszystko ma jedno zrodlo: polski socjalizm.

    Skreśliłabym "polski", w nawiązaniu do naszej dyskusji o liście dra Sturnera
    oraz swoich przelotnych doświadczeniach z NHS.

    Ciekawi mnie kiedy wreszcie inteligentni ludzie
    > zainteresowani prawami czlowieka zaczna nas brac w obrone.
    Dobre pytanie.
  • igor14141 31.01.10, 21:23
    Dzięki za wycinkę,jesteś super admin,postaram się jutro znależć tę ustawę jest
    na pewno,tylko muszę jutro popatrzeć w dokumentach...
  • practicant 01.02.10, 00:06
    igor14141 napisał:

    > Dzięki za wycinkę,jesteś super admin,postaram się jutro znależć tę
    ustawę jest
    > na pewno,tylko muszę jutro popatrzeć w dokumentach...

    Alez czekamy wszyscy z niecierpliwoscia,mysle ze snajper,czy
    loraphenus rowniez.Bo widzisz,my znamy te ustawy.I bylibysmy
    zobowiazani,gdybys cytowal je w calosci-a nie tylko wygodne dla
    Twoich chorych teorii fragmenty.
  • lealuc 01.02.10, 18:19
    Wg NFZ pacjent nieubezpieczony ma prawo do darmowego leczenia.
    Raportowanie takiego pacjenta do NFZ skutkuje informacją
    zwrotną "pacjent nieubezpieczony - błąd nieistotny" co oznacza,że
    NFZ płaci za taką wizytę.
  • snajper55 02.02.10, 00:04
    lealuc napisała:

    > Wg NFZ pacjent nieubezpieczony ma prawo do darmowego leczenia.
    > Raportowanie takiego pacjenta do NFZ skutkuje informacją
    > zwrotną "pacjent nieubezpieczony - błąd nieistotny" co oznacza,że
    > NFZ płaci za taką wizytę.

    Nie znam tych procedur, ale nawet jeśli NFZ płaci za takiego pacjenta, to
    jeszcze nie znaczy, że ma on prawo do bezpłatnych świadczeń zdrowotnych.
    Przepisy mówią, iż takiego prawa nie ma. NFZ płaci (co mnie prawdę mówiąc dziwi)
    gdyż pacjent nieubezpieczony musi być przyjęty w przypadku zagrożenia życia.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • slav_ 02.02.10, 00:25
    > > zwrotną "pacjent nieubezpieczony - błąd nieistotny" co oznacza,że
    > > NFZ płaci za taką wizytę.
    >
    > Nie znam tych procedur, ale nawet jeśli NFZ płaci za takiego pacjenta

    To ciekawe, muszę pogadać z kierowniczką zajmująca się rozliczeniami czemu oszukuje pracowników i twierdzi że nfz nie płaci za nieubezpieczonych i czemu wystawiają nieubezpieczonym rachunki za leczenie (nielicznym bo większość się czym prędzej "ubezpiecza" jak zachorują - taniej wychodzi ale teraz po poście lealuca wygląda na to ze robią to niepotrzebnie).
  • practicant 01.02.10, 00:03
    > Proszę nie porównujcie do lekarzy mechaników,kelnerów itp. bo dla
    lekarzy
    > skończy to się żle!!!!!

    No tak.Kamasze,faktycznie-przepraszam.Juz zdarzylem zapomniec,jak to
    dziala w tej bananowej republice.

    Widzisz Igorku,ja tylko moge zyczyc pomyslnego dalszego zaklinania
    wiatru.Deszczu nie bedzie-ale co czarownik wytanczy,to jego...
  • igor14141 01.02.10, 18:26
    Za leczenie osób nieubezpieczonych płaci budżet państwa.
    Ust.27.sierpnia 2004r o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków
    publicznych{tekst jednolity DZ.Uz 2008r nr.164poz1072...
    Konsultacje z trzema oddziałami NFZ W-wa W -wKR-w,z humanitarnego punktu
    widzenia nie wolno nikomu odmówić leczenia,sprawa dla RZ.Praw
    pacjenta,prokuratura.

    obowiązkiem lekarza było zbadać pacjenta,od procedur finansowych jest
    administracja,dyrektor.Wystarczy wypełnic jeden druk..

    Jest to problem,który negatywnie wpływa na kondycje SZ,ale są to skutki
    niedoskonałości rozwiązań systemowych w zakresie ochrony zdrowia.
    Na całym swiecie sa miliony osób nieubezpieczonych,w tym dwa miliony Polaków w
    USA,gdy zachorują,czy maja wypadek.totez idą po bezplatna opiekę:tzw;free care.
    W tym wypadku lekarz nie miał prawa odmawiać zbadania chorego,bo może to był
    jeden punkt udzielania pomocy medycznej.
  • snajper55 02.02.10, 00:39
    igor14141 napisał:

    > Za leczenie osób nieubezpieczonych płaci budżet państwa.
    > Ust.27.sierpnia 2004r o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanej ze środków
    > publicznych{tekst jednolity DZ.Uz 2008r nr.164poz1072...

    Faktycznie. Poza ubezpieczonymi, dziećmi i kobietami w ciąży jeszcze także osoby
    o niskich dochodach mają prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej, o czym nie
    wiedziałem. Dzięki za informacje. Znasz może rozporządzenie wykonawcze, które
    określa w jaki sposób taki pacjent dokumentuje swoje niskie dochody ? Czasem
    ludzie się pytają i warto wiedzieć.

    Co prawda nasz pacjent to nie ten przypadek. Nie powołał się na swoją biedę.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • loraphenus 02.02.10, 05:45
    ja jestem biedny i niezaradny, więc "mje" sie należy
    a niech za to zapłacą w podatkach pracujący frajerzy

    dziwnym tylko trafem szpital po udzieleniu świadczenia nieubezpieczonemu
    kloszardowi ma problem - bo nfz mówi -ale to wasz problem, niech zapłaci
    usługobiorca, my nie możemy bo pilnujemy pieniędzy publicznych.

    www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091103&typ=po&id=po01.txt
    Bo NFZ nie odda
    W Szpitalu dla Dzieci przy ul. Kopernika w Warszawie pracownik rejestracji mówi
    wyraźnie, że w praktyce nie do końca dzieci mają zagwarantowaną przez państwo
    bezpłatną opiekę medyczną. - Dzieciom przysługuje opieka, ale my musimy mieć
    numer ubezpieczenia rodzica. Inaczej NFZ nam po prostu odrzuci tę usługę i nie
    zapłaci. Zapiszę dziecko, ale będzie nam musiała pani przynieść zaświadczenie z
    urzędu pracy, ewentualnie z opieki społecznej, że pani nie pracuje - słyszy matka.
    "Nasz Dziennik" zapoznał z tymi informacjami NFZ. Reakcja? W biurze prasowym
    Funduszu - najwyższe zdumienie. - Pierwszy raz słyszę, że musi być dowód
    ubezpieczenia rodzica, żeby dziecko miało bezpłatnie udzielone świadczenie,
    jeśli placówka ma podpisaną umowę z Funduszem. Jest to wyraźnie napisane i jest
    to obowiązek świadczeniodawcy - podkreśla jeden z pracowników.
    I dodaje, że
    jeśli dochodzi do sytuacji, w których placówka żąda płatności za świadczenie
    wobec dziecka, wtedy pacjent ma prawo, a nawet obowiązek, zwrócić się ze skargą
    do swojego oddziału NFZ.
    Poseł Bolesław Piecha (PiS), przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, podkreśla,
    że w żadnym wypadku nie powinno się kosztami leczenia obarczać rodziców. - Brak
    legitymacji ubezpieczeniowej nie powinien być przeszkodą w bezpłatnym przyjęciu
    dziecka. Nie ma mowy, żeby rodzic musiał zapłacić za świadczenia ze swojej
    kieszeni. Jeżeli rodzice mówią, że nie są ubezpieczeni, lekarz powinien dziecko
    przyjąć - koniec, kropka. A sprawy finansowe to są rozliczenia pomiędzy
    szpitalem, przychodnią, lekarzem mającym kontrakt z NFZ a odpowiednim
    płatnikiem, czyli gminą, w której dziecko mieszka - podkreśla parlamentarzysta.
    Jednak przyznaje, że docierają do niego sygnały, iż w związku z "dużą mitręgą
    administracyjną" w odzyskiwaniu pieniędzy za świadczenia od gmin najczęściej
    robi się tak, że to rodziców obciąża się kosztami za leczenie.

    -----------

    Komunistyczno-urzędniczy aparat represji Państwa ma w nosie uchwalane przez
    siebie prawo. Uchwala ustawy narzucające określone obowiązki i nakazuje te
    obowiązki spełniać, nie zapewniając na nie środków.
  • andnow2 02.02.10, 09:34
    loraphenus napisał:

    > ...
    > www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20091103&typ=po&id=po01.txt
    > ...


    przynajmniej werbalne brzmienie niektórych Twoich postów w
    przeszłości wyrażało jednoznacznie negatywny do nich stosunek.

    No i proszę, a tutaj cytujesz "Nasz Dziennik" w tak podstawowych
    sprawach, jak realizacja konstytucyjnego prawa obywatela do
    bezpłatnej opieki medycznej.

    Wygląda na to, że "Nasz Dziennik" i igor14141 pozwolili wykryć lukę
    w wiedzy o realizacji tego obowiązku nawet u zwykle "nieomylnego i
    wszystko wiedzącego" w tej dziedzinie moderatora tego forum, co
    przyznał w jednym z postów tego wątku.

    Moje uznanie dla potęgi dzieła Ojca Dyrektora, no i oczywiście dla
    Igora, z którym sympatyzuję w jego wysiłkach w łagodzeniu obyczajów
    na tym forum.


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • snajper55 02.02.10, 10:32
    loraphenus napisał:

    > ja jestem biedny i niezaradny, więc "mje" sie należy
    > a niech za to zapłacą w podatkach pracujący frajerzy

    Jeśłi tylko spełniasz kryteria dochodowe określone w ustawie, to tak, należy Ci
    się. Ale muszę Cię uprzedzić, że są one dość ostre. Twój dochód nie może
    przekraczać 461 PLN (lub 316 PLN na głowę, jeśli masz rodzinę). Trzeba też
    spełniać inne kryteria. Spełniasz ?

    > dziwnym tylko trafem szpital po udzieleniu świadczenia nieubezpieczonemu
    > kloszardowi ma problem - bo nfz mówi -ale to wasz problem, niech zapłaci
    > usługobiorca, my nie możemy bo pilnujemy pieniędzy publicznych.

    Nie jestem pewien czy to NFZ czy gmina takie usługi finansuje. Trzeba by w
    ustawie poszperać lub znaleźć kogoś wiedzącego. Może Igor ?

    > Bo NFZ nie odda
    > W Szpitalu dla Dzieci przy ul. Kopernika w Warszawie pracownik rejestracji mówi
    > wyraźnie, że w praktyce nie do końca dzieci mają zagwarantowaną przez państwo
    > bezpłatną opiekę medyczną. - Dzieciom przysługuje opieka, ale my musimy mieć
    > numer ubezpieczenia rodzica.

    Nie muszą, bo rodzic nie musi być ubezpieczony.

    > Inaczej NFZ nam po prostu odrzuci tę usługę i nie
    > zapłaci. Zapiszę dziecko, ale będzie nam musiała pani przynieść zaświadczenie z
    > urzędu pracy, ewentualnie z opieki społecznej, że pani nie pracuje - słyszy mat
    > ka.
    > "Nasz Dziennik" zapoznał z tymi informacjami NFZ. Reakcja? W biurze prasowym
    > Funduszu - najwyższe zdumienie. - Pierwszy raz słyszę, że musi być dowód
    > ubezpieczenia rodzica, żeby dziecko miało bezpłatnie udzielone świadczenie,
    > jeśli placówka ma podpisaną umowę z Funduszem. Jest to wyraźnie napisane i jest
    > to obowiązek świadczeniodawcy - podkreśla jeden z pracowników.
    I dodaje, że
    > jeśli dochodzi do sytuacji, w których placówka żąda płatności za świadczenie
    > wobec dziecka, wtedy pacjent ma prawo, a nawet obowiązek, zwrócić się ze skargą
    > do swojego oddziału NFZ.
    > Poseł Bolesław Piecha (PiS), przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia, podkreśla,
    > że w żadnym wypadku nie powinno się kosztami leczenia obarczać rodziców. - Brak
    > legitymacji ubezpieczeniowej nie powinien być przeszkodą w bezpłatnym przyjęciu
    > dziecka. Nie ma mowy, żeby rodzic musiał zapłacić za świadczenia ze swojej
    > kieszeni. Jeżeli rodzice mówią, że nie są ubezpieczeni, lekarz powinien dziecko
    > przyjąć - koniec, kropka. A sprawy finansowe to są rozliczenia pomiędzy
    > szpitalem, przychodnią, lekarzem mającym kontrakt z NFZ a odpowiednim
    > płatnikiem, czyli gminą, w której dziecko mieszka - podkreśla parlamentarzysta.

    O, to chyba mamy określone źródło finansowania także tych ubogich.

    > Jednak przyznaje, że docierają do niego sygnały, iż w związku z "dużą mitręgą
    > administracyjną" w odzyskiwaniu pieniędzy za świadczenia od gmin najczęściej
    > robi się tak, że to rodziców obciąża się kosztami za leczenie.

    No to już chyba wszystko jasne.

    > Komunistyczno-urzędniczy aparat represji Państwa ma w nosie uchwalane przez
    > siebie prawo. Uchwala ustawy narzucające określone obowiązki i nakazuje te
    > obowiązki spełniać, nie zapewniając na nie środków.

    Ja bym tak to sformułował. Urzędniczy aparat jednostek służby zdrowia ma w nosie
    uchwalane prawa i postępuje tak, aby jemu było wygodnie. Oczywiście takie
    uogólnienie jest całkowicie fałszywe.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • igor14141 02.02.10, 19:18
    Ustawa z dn.12 marca 2004 o pomocy społecznej,tekst jednolity DZ,U 2008 nr 115
    poz 728.snajper tacy pacjenci nigdy nie powołują się na swoją biedę,ani drugi
    raz nie proszą..
  • snajper55 02.02.10, 21:59
    igor14141 napisał:

    > Ustawa z dn.12 marca 2004 o pomocy społecznej,tekst jednolity DZ,U 2008 nr 115
    > poz 728.

    Ja tę ustawę czytałem, a może raczej powinienem powiedzieć, że ją widziałem,
    gdyż większe zainteresowanie nią straciłem po lekturze Art. 2. No doczytałem
    jeszcze, że to gmina podejmuje decyzję, że dana osoba spełnia kryteria
    dochodowe. Ale nie znalazłem zapisu, kto dla takich osób finansuje leczenie. Być
    może jest to w ustawie, ale moja ciekawość jest mniejsza niż niechęć studiowania
    152 stron ustawy. Stąd idę na łatwiznę i czekam na kogoś wiedzącego.

    Ty masz coś wspólnego z prawem ?

    > snajper tacy pacjenci nigdy nie powołują się na swoją biedę,ani drugi
    > raz nie proszą..

    Ale to chyba oni muszą do gminy o decyzje wystąpić ? Czyż nie ? Ja wiem, że dla
    tych naprawdę biednych jest to zazwyczaj trudne, ale nasze urzędy i organizacje
    pozarządowe są niestety zbyt słabe aby takie osoby wyławiać.

    S.
    --
    Forum Aquanet, tygrys6789: "Nikt w Polsce dna nie osiągnął ponieważ w Polsce dno
    nie istnieje. Są tylko różne poziomy nieba."
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • awanturka 02.02.10, 22:37
    Mogę tylko napisać, że prawo do leczenia mają nieubezpieczeni podopieczni MOPS-u. Wystarczy zaświadczenie z MOPS-u.
  • loraphenus 03.02.10, 02:17
    i to łaśnie wałkujemy. Trzeba ruszyć tyłek i sięzarejestrować, by zaradni
    zapłacili za mniej zaradnych.

    a póki nie ma sie"glejtu" to usługi, które wykonałby lekarz są przez NFZ olewane
    szerokim strumieniem i... szpital może się bujać na linie.
  • igor14141 04.02.10, 10:38
    Nie na linie drogi loraphenusie,a na decyzjach- prezydentów
    burmistrzów,wójtów.Prawo o wystapienie o taka decyzję ma równiez
    swiadczeniodawca.Ta droga na podstawie takich decyzji szpitale odzyskuja częsć
    pieniedzy za pacjentów nieubezpieczonych.Decyzja +faktury=NFZ refunduje budżet
    państwa..Okazuje się ,że nie wszyscy dyrektorzy samorzadowcy wiedza o takiej
    drodze odzyskiwania pieńiedzy przez szpitale.Najaktywniejsza w odzyskiwaniu taką
    drogą pieniędzy okazała się Małopolska,która dostała około miliona zł.za
    leczenie osób nieubezpieczonhch.Ale te drogę powinni znać dyrektorzy szpitali
    i samorządowcy.Sa pieniadze,warto o nie zabiegać,zamiast pogłębiać zadłuzenie
    szpitali.
  • igor14141 05.02.10, 19:36
    nie andnow-przytrafiło mi sie po raz pierwszy....Poziom komentarzy------bez
    komentarza.Ktoś kiedyś na tym forum napisał,że klase dyskusji powinny wyznaczać
    aspiracje jakie mają uczestniczący w niej lekarze...zabrakło?????Podziwiam
    Ciebie za uczestnictwo w tej dyskusji.A swoja drogą,czy magiel jaszcze
    istnieje?//Może zapytać o to practicanta,,,loraphenusa ,,może gortka,,ach,a moze
    samego snajpera?
    Pozdrawiam.




Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka