Dodaj do ulubionych

Supernowoczesny szpital, ale... bez lekarzy

16.06.10, 19:20
Poddębicki szpital lada dzień dostanie najnowszej generacji sprzęt medyczny za
10 milionów złotych. Problem w tym, że nie ma lekarzy, którzy mogliby go
obsługiwać (sic!).

Szpital w Poddębicach jest jednym z najnowszych i najnowocześniejszych w
regionie. Budowa rozpoczęła się w 1995 roku, a pierwszych pacjentów przyjęto
pięć lat później. Ostatnie oddziały właśnie są wykańczane. Z kardiologii parę
tygodni temu wyszli robotnicy. Do klimatyzowanych sal można wstawiać łóżka i
przyjmować chorych. Tyle tylko, że w szpitalu nie ma żadnego kardiologa.
Gorzej, że brakuje też anestezjologów, chirurgów i ginekologów.

- Pozwalniali się z pracy - wzdycha dyrektor Piotr Mroczek. - Najpierw odeszło
trzech chirurgów. Musiałem zamknąć oddział. Później zwolnili się
anestezjolodzy, osiem osób. Zamknąłem więc OIOM. I, niestety, musiałem
wstrzymać przyjęcia na porodówkę.

W szpitalu zostało jeszcze dwóch ginekologów. Pracują w poradni "K". Jest
kilku internistów i dwóch etatowych pediatrów oraz kilku specjalistów od
rehabilitacji. W olbrzymim budynku działają tylko trzy oddziały.

Mroczek: - Sytuacja jest dramatyczna. Musiałem zamknąć połowę oddziałów.

Dyrektor rozpaczliwie poszukuje lekarzy, którzy zgodziliby się pracować w
Poddębicach. Ale od kilku tygodni nie udało mu się przekonać ani jednego.

- Znam sytuację szpitala w Poddębicach - przyznaje prof. Wojciech Gaszyński,
wojewódzki konsultant ds. anestezjologii i intensywnej terapii. - Proponowałem
kilku kolegom, by chociaż spróbowali wziąć dyżury, ale nikt nie chce. Szpital
uchodzi wśród lekarzy za niesolidnego pracodawcę.

- Przez pół roku nie dostałem pieniędzy za dyżury - skarży się dr Bogusław
Sołek, ordynator pediatrii. - Jeśli się nie poprawi, ja też będę szukał nowej
pracy.

Lekarze nie dostają pieniędzy, bo szpital ma na głowie kilku komorników. -
Zabierają mi wszystkie pieniądze jak leci. Kiedyś jeden z nich przyszedł z
nakazem sądowym i wyciągnął mi to, co miałem w szpitalnym sejfie odłożone na
leki. Nie mogą zabierać tylko pieniędzy na pensje. Ale zostawiają mi tylko
tyle, żebym mógł zapłacić średnią krajową. Jeśli lekarz dyżuruje, zarabia
więcej, a ja nie jestem w stanie mu zapłacić - mówi dyrektor.

Są też tacy, którzy w ogóle nie dostali wypłat. To lekarze zatrudnieni na
kontraktach. Wystawiają faktury podobnie jak dostawcy leków czy jedzenia. - A
ja im powinienem zapłacić, tylko nie mam czym - mówi dyrektor. - Mówię o tym
komornikowi, a on, że kontrakty to nie pensje, i zabiera mi pieniądze. I teraz
mam tu kwadraturę koła. Nie mam czym płacić ludziom. Bez nich szpital nie
zarobi na pensje dla tych, którzy zostali. W czerwcu z NFZ dostaniemy góra 500
tys. A na pensje potrzebujemy 700 tys.

Żadnego kredytu szpital nie dostanie, bo tonie w długach. Jest zadłużony na 46
mln. Dyrektor ocenia, że bez pieniędzy i lekarzy wytrzyma najwyżej miesiąc.

Szpital podlega poddębickiemu staroście. - Podżyrowaliśmy już szpitalowi
pożyczki na kilkanaście milionów złotych. Teraz poręczyliśmy kolejny kredyt
[na 900 tys. zł, tymczasem samych rachunków do niezwłocznego zapłacenia
placówka ma na kwotę 960 tys. zł - przyp. red.]. Więcej zrobić nie możemy.
Wiem, że szpital może upaść. Dla całego powiatu byłaby to tragedia. Ale to nie
moja wina.

Mimo dramatycznej sytuacji do szpitala płynie potężny strumień pieniędzy. Ale
nie na leczenie ani na pensje. - Starostwo wygrało konkurs na unijne pieniądze
dla nas - mówi dyrektor Mroczek. - Dostaniemy sprzęt za 10 mln zł. Właśnie
trwają przetargi na sprzęt do rehabilitacji i sterylizatornię. Żeby to
wszystko się nie zmarnowało do końca tygodnia, muszę znaleźć kilku chirurgów i
anestezjologów. ("Gazeta Wyborcza Łódź")


--
“Knowledge is power. Power corrupts. Study hard. Be Evil.”
Edytor zaawansowany
  • loraphenus 16.06.10, 21:01
    a gdzie prokurator z zarzutami ?

    gdzie NIK ? Gdzie kontrola? I gdzie CBA ?

    zapewne w ampulla recti
  • slav_ 16.06.10, 22:24
    > Dyrektor rozpaczliwie poszukuje lekarzy, którzy zgodziliby się pracować w
    > Poddębicach. Ale od kilku tygodni nie udało mu się przekonać ani jednego.

    Nie bardzo rozumiem czym miałby ich "przekonać"?
    Tym że im nie będzie płacił za pracę?
    On serio o tym że szuka pracowników?

    Ciekawie musi brzmieć ogłoszenie "oferuję pracę bez wynagrodzenia w nowoczesnym szpitalu".
  • dradam121 16.06.10, 23:26
    www.poddebice.eu/newsy_poddebickie2.php?subaction=showcomments&id=1273924247&archive=&start_from=&ucat=1&page=7

    poddebice.eu/newsy_poddebickie2.php?subaction=showfull&id=1276703262&archive=&start_from=&ucat=1&

    Wyglada calkiem powaznie. Ciekawym kto na tym zarobil, z wylaczeniem oczywiscie
    komornikow , bo Ci zarabiaja na sluzbie zdrowia najwiecej.


    --
    dradam

    "Ciemnosc widze,ciemnosc " - Seksmisja
  • gamdan 16.06.10, 23:29
    Starostwo wygrało konkurs na unijne pieniądze dla nas - mówi dyrektor Mroczek.

    Dobre.
    Starostwo się postarało.
    A gdzie, do q...nędzy, jakiś biznes-plan?
    Aby załapać się na unijne dotacje trzeba wyłożyć część (10%-50%) własnej kasy.
    Dlaczego starosta podjął taką decyzję, skoro
    szpital uchodzi wśród lekarzy za niesolidnego pracodawcę.
    Czyżby w starostwie o tym nie wiedzieli? Po co komu szpital bez lekarzy? Chcieli zachęcić dobrym sprzętem?
    Teraz lekarze kontraktowi zażądają odsetek za zwłokę. Sprawę mają wygraną. Starosta wybuli jeszcze więcej kasy i... pójdzie z torbami.
    Szpital dla takiej mieściny to największy pracodawca. Upadek szpitala może pociągnąć na dno całą resztę.
    Kto zapłaci za ratunek?

    Ciekawe, co na to wszystko radni Poddębic i sami Poddębiczanie?
    Zagłosują na Jarka.
  • mindflayer 17.06.10, 00:50
    Dużo czasu minęło, a tu po dawnemu :) I dalej ta admińska wesz.

    Starosta dobrze robi, rozwija szpital, co jest obowiązkiem gminy. Nie może (w
    zasadzie) dać kasy na pensje, ale w ten sposób odciąża wydatki szpitala.
    A że szpital jest pewnie typowym powiatowym grajdołkiem, gdzie tworzy się 500
    etatów dla znajomych i nawet portier jest pociotkiem dyrektora, wójta lub
    plebana, to szpital nigdy nie stanie na nogi.
    Ironicznie, nie może też upaść, to znaczy może ale wtedy zbankrutuje powiat. Nie
    takie szpitale w Polsce działają, ten też będzie wegetował dzięki rozpaczliwym
    ruchom polityków.
    --
    Modlitwom i pracom ludzie siem bogacom.
  • studmw 17.06.10, 10:37
    No prosze, niemozliwe... Jak sie lekarzom nie placi to odchodza? Toz to sie zalamie caly system SZ w Polsce, gdzie to podstawowa metoda radzenia sobie z dlugami. Ale spoko, politycy dalej beda sobie wytaczac procesy o obelgi od parszywych "prywatyzatorow".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka