> Natomiast jeśli przyjdzie sąsiad - pójść musze, o ile nie będę np. pod wpływem
> alkoholu ( jeśli wypije np. szklaneczke whisky, kieliszek wina, piwo - juz
> odmówię i chroni mnie prawo, bo lekarzowi po alkoholu nie wolno dotykac
> pacjenta.
Niestety nie jest to prawda. Zestawienie tych przepisów nie jest przypadkiem - bicz nad głową obecny, obowiązek ratowania życia nadal ważny.
> Dmuchali zarzyganego pacjenta.
Pomijając walory estetyczne - niech mi któryś prawnik powie jak mam na oko ocenić, czy ktoś nie ma HIV/HCV. Jak ktoś się czuje supermenem - proszę go bardzo. Ja usta-usta nie zastosuję - musi wystarczyć komponenta oddechowa z masażu serca.
--
"If you can fake sincerity, you can fake pretty much anything."
Odi profanum vulgus et arceo. Nie odpowiadam niezalogowanym.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.