Dodaj do ulubionych

Kolejny absurd

19.01.12, 12:48
nawet nie wiem kto winien...
Planuje ciążę, drugą...przy pierwszej nie robiłam badań na przeciwciała różyczki, sądziłam że mam bo 'ponoć' chorowałam....ale..
w moim niedalekim otoczeniu pojawiły się przypadki zachorowań osób dorosłych i dzieci i jakoś straciłam spokój.Stwierdziłam ze pójdę i zrobię przeciwciała.No i zrobiłam.I jajco, nie mam wymaganego bezpiecznego poziomu przeciwciał ,muszę /chce/ się doszczepić.
Obdzwoniłam okoliczne przychodnie, rejonowe i prywatne i tu zonk.Pierwszy szok że nie ma czegoś takiego jak szczepionka na różyczkę - jest tylko skojarzona potrójna MMR, czyli chcąc nie chcąc muszę walnąć sobie w żyłę dodatkowo odrę i świnkę, mniam.
No dobra, mówi się trudno, walne /bez sensu/ ...ale nie nie walne bo w przychodniach maja tylko "dawki" dla dzieci /sprawdziłam że dawka jest identyczna/. Po wielu bojach i kilku telefonach dowiedziałam się gdzie mi łaskawie są w stanie wykonać szczepienie, w sanepidzie.
Po co ta cała kampania, straszenie uszkodzeniami płodu, poronieniami skoro nie ma sensownej polityki szczepień?
Edytor zaawansowany
  • jag_2002 19.01.12, 20:41
    > Po co ta cała kampania, straszenie uszkodzeniami płodu, poronieniami skoro nie
    > ma sensownej polityki szczepień?

    jest - na nietypowe rzeczy szczepisz sie w SANEPID-zie
    zamiast narzekac na tym forum na lekarzy, trzeba bylo sie spytac, ode mnie od razu bys taka informacje otrzymala
    --
    ŻADEN DOKUMENT UBEZPIECZENIA PACJENTA NIE JEST DOSTATECZNIE WIARYGODNY - WSZYSTKIE LEKI NA 100%
  • kozica111 19.01.12, 20:47
    Ale ja nie narzekam na lekarzy :) napisałam że nie wiem nawet do kogo mieć "pretensję" jakoś nawet mi tu lekarze nie przyszli do głowy bardziej informacyjne dziury systemowe.
    Ja wiem czy ta różyczka taka nietypowa, właśnie mi się wydawało ze typowa bo straszą nią wszyscy i wszędzie w kręgach ciężarnych a tu masz babo placek żeby się zaszczepić taki korowód ;)
  • osmanthus 20.01.12, 02:14
    > Obdzwoniłam okoliczne przychodnie, rejonowe i prywatne i tu zonk.Pierwszy szok
    > że nie ma czegoś takiego jak szczepionka na różyczkę - jest tylko skojarzona po
    > trójna MMR, czyli chcąc nie chcąc muszę walnąć sobie w żyłę dodatkowo odrę i św
    > inkę, mniam.


    A Meruvax II?
    Tylko, ze to jest szczepionka live i po jej podaniu przez 3 miesiace musisz sobie odpuscic zachodzenie w ciaze.
  • do.ki 20.01.12, 06:31
    > Tylko, ze to jest szczepionka live i po jej podaniu przez 3 miesiace musisz so
    > bie odpuscic zachodzenie w ciaze.

    A "zwykła" MMR nie jest żywa atenuowana?
    --
    "Forgive your enemies, but never forget their names." - John F. Kennedy
  • kozica111 20.01.12, 08:35
    MMR tez jest z tego co kojarzę żywa, o tej drugiej nie słyszałam, ale zapisze sobie i zapytam w sanepidzie.
    Co do zakazu zachodzenia w ciąże wiem, dane tez zresztą są różne, w Europie zachodniej zalecają czekać miesiąc, u nas 3 msc a niektórzy nawet pół roku, myślę że po 3 msc oznaczę sobie przeciwciała i zdecyduję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka