Dodaj do ulubionych

Skarga na szpital. Do kogo się zwrócić?

27.01.12, 00:04
Proszę o pomoc. Do kogo mam się zwrócic z prośbą o pomoc w przypadku kardynalnych zaniedbań jakich dopuścili się lekarze w szpitalu. Moja znajoma od kilku dni przebywa w śpiączce, lekarze niewiedzą co się dzieje a nie wykonali nawet podstawowych badań po przyjęciu do szpitala.
Boje sie, że beda krecić bo juz teraz nie chcą ze mna rozmawiać, jestem tylko koleżanką ale z rodzina też nie za bardzo chca rozmawiać, widać że coś chca ukryć.
Kto może pomóc?
Edytor zaawansowany
  • wadera3 30.01.12, 13:49
    I tak sobie leży, i śpi, bez badań? Bardzo ciekawe.


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • kropkai 30.01.12, 23:03
    Jesteś lekarzem?
    Nie wiem skąd tyle złośliwości? Wyraźnie napisałam, że nie wykonano jej żadnych badań po przyjęciu do szpitala czyli na początku! Teraz oczywiście robią co mogą ale było wyraźne zaniedbanie/zaniechanie. Nie czepiaj sie słówek. Chodzi mi o problem a nie o moją składnię zdań w wątku.
  • wadera3 30.01.12, 23:24
    Nie czepiam się słówek, ale jeśli ktoś jest przyjęty do szpitala(o co w dzisiejszej dobie nie jest tak znów łatwo), to na dzieńdobry wykonuje się wszelkie podstawowe badania. Czasy, kiedy kładło się delikwenta na oddział i czekało, że coś się wykluje albo nie, dawno minęły.
    I nie muszę być lekarzem żeby to wiedzieć, pracuję w naszej kochanej "służbie" dostatecznie długo żeby wiedzieć, że to, co napisałaś w pierwszym poście nie ma przełożenia na rzeczywistość.
    Poza tym teraz informacji udziela się wskazanej osobie, więc nie możesz wiedzieć jak było/ jest, możesz wiedzieć to, co usłyszałaś od rodziny, współpacjentów, a to z kolei nie musi odpowiadać stanowi faktycznemu.
    Moja złośliwość (a raczej delikatna ironia) właśnie tym jest podyktowana, że "gdzieś dzwonią itd..."

    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • conveyor 30.01.12, 23:02
    Niby dlaczego mieliby z toba gadac? Takie kolezanki jak ty posyla sie od razu na drzewo.

    --
    <<Tam pro papa quam pro rege bibunt omnes sine lege.>>
  • andrzej256 31.01.12, 00:49
    conveyor napisał:

    > Niby dlaczego mieliby z toba gadac? Takie kolezanki jak ty posyla sie od razu n
    > a drzewo.

    Jak to dlaczego? Chyba dlatego, ze jednym z podstawowych obowiazkow szpitala jest udzielanie informacji bliskim o stanie zdrowia pacjenta. Informacji wyczerpujacej i przekazanej zrozumiale. Wynika to z roznych przepisow prawa.
  • wadera3 31.01.12, 01:20
    andrzej256 napisał:

    > Jak to dlaczego? Chyba dlatego, ze jednym z podstawowych obowiazkow szpitala je
    > st udzielanie informacji bliskim o stanie zdrowia pacjenta. Informacji wyczerpu
    > jacej i przekazanej zrozumiale. Wynika to z roznych przepisow prawa.


    www.polmedic.com.pl/index.php?news=9
    I to też wynika z różnych przepisów prawa.


    --
    przyjdzie taki dzień, kiedy nam się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt

    Drobiu mówię stanowcze STOP!
  • pct3 31.01.12, 07:35
    nota bene, istnieje tu ciekawy wątek poboczny (może zresztą wcale nie poboczny).
    Otóż rozmaicie interpretowana jest przez prawników specjalizujących się w prawie medycznym sytuacja "niezłożenia oświadczenia". Co do prawa do niezłożenia oświadczenia - pełna zgoda.
    Ale wg części prawników (i popieram ich gorąco) zmuszanie pacjenta do złożenia oświadczenia o "nieupoważnianiu nikogo" jest typowym działaniem państwa totalnego, jest wschodnio-sowieckim kultem biurokracji. Otóż wg prawników z przepisów jasno wynika, że oświadczenie dołącza się do dokumentacji O ILE ZOSTANIE WYTWORZONE przez pacjenta bo to jest jego przywilej a nie obowiązek.
    Zatem możliwe są nie 2 a 3 sytuacje:
    1. pacjent dobrowolnie upoważnia kogoś i składa oświadczenie
    2. pacjent dobrowolnie nie upoważnia nikogo i składa o tym oświadczenie.
    3. pacjent nie składa oświadczenia. bo nie ma takiej woli (zapewne wtedy powstaje dyskusja czy w dokumentacji powinien znaleźć się zapis "pacjent nie wytworzył oświadczenia" czy też brak oświadczenia sam przez się oznacza że pacjent go nie wytworzył)

    pozostaje oczywiście pytanie czy:
    a) ZOZ ma obowiązek poinformowania pacjenta o powyższych 3 opcjach czy też:
    b) żyjemy w liberalnej demokracji kapitalistycznej, każdy jest kowalem swego losu, każdy robi to co wynika z jego wiedzy lub niewiedzy z pełnymi tego skutkami, jeśli wie o prawie korzysta z niego (świadomie składa lub nie składa oświadczenia), jeśli nie wie - nieświadomie nie składa oświadczenia o którym nie wie że mógłby je złożyć lub nie złożyć.

  • jag_2002 02.02.12, 18:15
    mam niejasne wrazenie, ze ZOZ ma obowiazek, w kazdym razie brak oswiadczenia jest wielkim przestępstwem wg NFZ

    a swoja droga pacjenci nie maja pojecia o swoich prawach i obowiazkach

    --
    ŻADEN DOKUMENT UBEZPIECZENIA PACJENTA NIE JEST DOSTATECZNIE WIARYGODNY - WSZYSTKIE LEKI NA 100%
  • snajper55 31.01.12, 10:08
    andrzej256 napisał:

    > Jak to dlaczego? Chyba dlatego, ze jednym z podstawowych obowiazkow szpitala je
    > st udzielanie informacji bliskim o stanie zdrowia pacjenta.

    Pomijając to, że podstawowe obowiązki szpitala są całkiem inne, to czy każda osoba, która mieni się znajomą chorej jest osobą bliską, której szpital powinien udzielać informacji o tejże osobie? Każdy może przyjść i powiedzieć, że jest znajomą chorej będącej w śpiączce i żądać o niej informacji.

    S.
    --
    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
  • white-laguna4 31.01.12, 15:21
    Tak szpital jest od czegoś innego niz informowanie...oczywiście .Jak wobec tego nazwać działania lekarzy zmierzające do zafałszowania diagnozy.Diagn.dotyczyła zmian w mózgu i towarzyszących temu objawów.diagnoza w czasie 8 lat.zawroty głowy,bóle stawów,mięśni,przykurcze, MR wskazuje na zmiany zwyrodnieniowe całego kręgosłupa,,oct-oka zanik włókień nerwowych siatkówki w części skroniowej,wynik bad. płynu m-r-obecne krążki oligoklonalne,w surowicy brak,wynik wskazuje na wewnątrzoponową syntezę IgG...Ana,ANKA -słabo dodatnie,obecne przeciwciała przeciw aparatowi Golgiego .Jaka powinna być diagnoza? CZęść z tych badań w ogóle nie wzięto pod uwagę ponieważ pacjent zbliża się do 50 roku życia..
  • cccykoria 31.01.12, 16:05
    w takich sprawach, gdzie osoba trafia do szpitala nieprzytomna itp , to jest ciężko i jest dobrą wolą dr ,aby poinformował o stanie zdrowia i rokowaniach. Druga sprawa to właśnie dr powinien zapytać się rodziny, na co chorowała itd, napewno to by pomogło w znalezieniu przyczyny itp. Najgorsza rzecz , gdy osoba nie odzyskując przytomności umiera w szpitalu, wtedy nawet rodzina nie ma dostępu do dokumentacji, miało to się zmienić w ub. roku i na razie cisza.

    może rodzina zgłosić skargę do dyrektora, lub dyr. medycznego (wszystko na piśmie ), lub zadzwonić do rzecznika praw pacjenta do Warszawy...
    --
    www.youtube.com/watch?v=xXNORt_utR8

    (*)(*)(*)
  • ewa_65 31.01.12, 19:00
    sugerujesz SM. W ciągu 8 lat powinny być widoczne plaki. Więc o co chodzi?
  • white-laguna4 31.01.12, 20:04
    jesli nie ma plak,to jaką postawić diagnozę?
  • ewa_65 02.02.12, 19:31
    nie wiem, nie znam pacjenta, przyczyn może być wiele.
    O ile wczesna diagnoza jest czasem bardzo trudna, to przez 8 lat obserwacji SM byłoby potwierdzone. Jeżeli lekarze nie rozpoznają, to znaczy, że za dużo się nie zgadza.
    Uwierz, każdy woli mieć pacjenta zdiagnozowanego, niż takiego, gdzie obraz się nie układa. Ale oczywiście, jeżeli masz wątpliwości, zawsze mozesz zapytać innego lekarza, nawet dwóch innych. W koncu wszyscy jesteśmy omylni. .
  • white-laguna4 03.02.12, 09:04
    sęk w tym,że prążki pojawiły się po 8 latach dolegliwości i diagnoz.Pytanie,Czy można wypisać pacjenta ze szpitala ,bez jakiegokolwiek ustosunkowania się do ich obecności ?Objawy są,wynik jest,diagnozy brak...
  • ewa_65 03.02.12, 22:22
    nie, nie można, chyba że wyniki są wątpliwe.
    Weź całą dokumentację i idź do innego lekarza, może ci wytłumaczy o co chodzi
  • white-laguna4 04.02.12, 18:04
    tak własnie myslałam
  • snajper55 03.02.12, 23:24
    white-laguna4 napisała:

    > Tak szpital jest od czegoś innego niz informowanie...oczywiście .Jak wobec tego
    > nazwać działania lekarzy zmierzające do zafałszowania diagnozy. (...) Jaka powinna
    > być diagnoza?

    Jak nazwać postępowanie osoby bezpodstawnie oskarżającej lekarzy?

    S.
    --
    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
  • white-laguna4 04.02.12, 18:07
    Snajper55 siedz sobie w tym kraju mlekiem i kasą płynącym i nie wtrącaj się w sprawy ,które cię nie dotyczą.Nikt nie pisze takich rzeczy ,jeśli nie ma dowodów ...papapa
  • snajper55 08.02.12, 13:12
    white-laguna4 napisała:

    > Snajper55 siedz sobie w tym kraju mlekiem i kasą płynącym i nie wtrącaj się w s
    > prawy ,które cię nie dotyczą.Nikt nie pisze takich rzeczy ,jeśli nie ma dowodów
    > ...papapa

    Ależ oczywiście że pisze. Rzucanie niczym nie popartych oskarżeń jest czymś powszechnym. Od populistycznych polityków począwszy na sfrustrowanych forumowiczach skończywszy.

    S.
    --
    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
  • agulha 08.02.12, 01:55
    Ciekawe, co by powiedziała pacjentka, gdyby dopytująca się o nią "znajoma" okazała się szefową lub właścicielką firmy, i powiedziano by jej, że pacjentka choruje na chorobę, która nieuchronnie będzie powodowała dalsze pogarszanie się stanu sprawności i zdrowia. A po powrocie do pracy "znajoma", kierując się bezwzględnie własnym interesem, coś by sympatycznego wymyśliła, żeby pozbyć się balastu w postaci pracownika, z którego będzie coraz mniej pożytku.
    Albo "znajomą" byłaby znana plotkara z kręgu towarzyskiego lub zawodowego, którą uświadomiono by drobiazgowo, że chodzi o powikłania po aborcji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka