Dodaj do ulubionych

Pacjencie.....

10.04.12, 19:30
W święta nie są od chorowania, tylko od świętowania.
Och Ci pacjenci nie znają umiaru. Na dyżur przychodzić po receptę!

czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,11508210,Pijany_w_sztok_lekarz_przyjmowal_na_dyzurze_pacjentow.html
Edytor zaawansowany
  • igor14141 10.04.12, 20:25
    Ale bidulek się zaprawił!!

    Na czczo pił czy jak? w święta katolickie na głodniaka?
    "Funkcjonariusze, którzy pojawili się w przychodni sprawdzili stan trzeźwości lekarza. Jak się okazało, ok. godz. 17.30 mężczyzna miał ponad 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Wykonane nieco później powtórne badanie wskazało na rosnąca zawartość alkoholu w jego organizmie. 32-letni lekarz na polecenie prokuratury trafił na 48 godzin do policyjnej izby zatrzymań. We wtorek wczesnym, popołudniem nadal tam trzeźwiał. Sprawę prowadzi Prokuratora Rejonowa Częstochowa- Północ. W środę lekarz ma zostać przewieziony do prokuratury. Może odpowiedzieć za narażenie pacjentów na niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia i musi się liczyć z odpowiedzialnością dyscyplinarną, równoznaczną z utratą pracy. "

    Ateiści mają lepiej nie narażają ani siebie ani innych. Cholera szkoda mi tego lekarza.
  • practicant 11.04.12, 22:01
    W kraju alkoholików, gdzie co drugi jeździ samochodem na gazie i 3/4 w pracy pojawia się tylko na ciężkim kacu wielkie halo, bo złapano jednego pijanego lekarza. Który w przeciwieństwie do wyżej wymienionych poniesie konsekwencje swojej głupoty. Gdzie tutaj "news"?
  • barabara6 15.04.12, 16:41
    News może i żaden, ale niesmak pozostaje
  • pct3 12.04.12, 21:29
    Och Ci pacjenci nie znają umiaru. Na dyżur przychodzić po receptę!

    A.....przychodzi się na dyżur po receptę????
    Ja całe życie myślałem że po poradę i pomoc lekarską. Recepta może być jej elementem.

    No ale to fakt. Wy pacjenci (świadomie używam na ogół potępianej przeze mnie formy "wy", bo tu zgodność zachowań jest powszechna) nie przychodzicie wcale do lekarza, nie chcecie porady, nawet nie chcecie leczenia.
    Nie, wy chcecie: recepty, zaświadczenia, skierowania, wpisu, podpisu, zapisu, zwolnienia.

    Wiem że to często nie wasza wina bo inni chcą od was zaświadczenia, wpisu, podpisu, zapisu, nadpisu, przypisu....

    Ot, wschodni kult pieczątki, regulacji, druczku, kult urzędu, czynownika.

    Ale to już przeszło na nas wszystkich. Rozwój działań wokół ustawy refundacyjnej jeszcze ten trend wzmocni.



  • igor14141 14.04.12, 19:07
    pct3 napisał"

    nie przychodzicie wcale do lekarza, nie chcecie porady, nawet nie chcecie leczenia.

    Tak masz całkowicie rację nie chcemy porady, nie chcemy leczenia jakie może oferować nawalony lekarz. Czy to takie dziwne?

    > Nie, wy chcecie: recepty, zaświadczenia, skierowania, wpisu, podpisu, zapisu, z
    > wolnienia.

    Może tylko to potrafisz? potraficie?
  • pct3 14.04.12, 20:44
    Może tylko to potrafisz? potraficie?

    Nawet i tego nie.

    Gwarantuję Ci że w świetle obecnych przepisów, całkowicie poprawne wypisanie powiedzmy, 20 recept pod rząd, przekracza możliwości praktycznie każdego lekarza w Polsce.
    Więc i recept nie potrafimy napisać.

    Co prawda przyczyna tego tkwi w przepisach z których część jest sprzeczna a część wprowadza niespełnialne wymagania (to znaczy: nie tyle lekarz nie umie, co NIE DA SIĘ wypisać prawidłowo pewnych recept, bowiem kryteria ich prawidłowości są uznaniowe, choć podlegające kontroli, od której odwołanie można wnieść do...instytucji kontrolnej).

    A skoro tak - to dziwię się tym tłumom walącym drzwiami i oknami.
    Owszem, jeden raz można popełnić błąd. Ale do konowałów obok błądzących nowicjuszy, walą również po raz dwudziesty i po raz pięćdziesiąty ci sami pacjenci.
    No to co o nich sądzić?
    Przecież nie przychodzą zjeść pizzę która co najwyższej będzie niesmaczna.
    Przychodzą - mój Boże- ratować życie i zdrowie!!!
    A tam konował który nie umie nawet recepty wypisać. Mimo to tłumy, tłumy, tłumy.
    A przecież znachorzy, zielarki i kolonohydroterapeuci czekają.

    No to o kim tak naprawdę świadczy taka postawa, tłumnego i ciągłego wracania do durnych, bezradnych konowałów? Pomyśl.
  • igor14141 15.04.12, 16:36
    pct3 napisał:

    > Gwarantuję Ci że w świetle obecnych przepisów, całkowicie poprawne wypisanie po
    > wiedzmy, 20 recept pod rząd, przekracza możliwości praktycznie każdego lekarza
    > w Polsce.
    > Więc i recept nie potrafimy napisać.

    Jak zwykle przesadzasz! Znam lekarzy którzy wypisują 100, i więcej recept i zapewniam Cię że jest to w Polsce i sa to recepty refundowane.

    > Co prawda przyczyna tego tkwi w przepisach z których część jest sprzeczna a czę
    > ść wprowadza niespełnialne wymagania (to znaczy: nie tyle lekarz nie umie, co N
    > IE DA SIĘ wypisać prawidłowo pewnych recept, bowiem kryteria ich prawidłowości
    > są uznaniowe, choć podlegające kontroli, od której odwołanie można wnieść do...
    > instytucji kontrolnej)

    Dla trzezwego lekarza nie jest to takie trudne.

    > A skoro tak - to dziwię się tym tłumom walącym drzwiami i oknami.
    > Owszem, jeden raz można popełnić błąd. Ale do konowałów obok błądzących nowicju
    > szy, walą również po raz dwudziesty i po raz pięćdziesiąty ci sami pacjenci.
    > No to co o nich sądzić?

    Z przyzwyczajenia?
    Dlaczego jemy ? bo jesteśmy głodni! dlaczego idziemy do lekarza - bo jesteśmy chorzy!

    Oczekujemy że przyjmie i udzieli nam pomocy profesjonalista a nie zalany w sztok "lekarz"

    > Przecież nie przychodzą zjeść pizzę która co najwyższej będzie niesmaczna.
    > Przychodzą - mój Boże- ratować życie i zdrowie!!!
    > A tam konował który nie umie nawet recepty wypisać. Mimo to tłumy, tłumy, tłumy

    To Ty napisałes ,ze nie potrafią wypisać recepty. Ja takich nie spotkałem, trafiam na lekarzy którzy nie mają problemu z wypisywaniem recept.

    > A przecież znachorzy, zielarki i kolonohydroterapeuci czekają.
    Zapomniałes napisać ,ze czekają również policjanci i strażacy którzy niejednokrotnie już uratowali życie informacjami telefonicznymi.mi

    > No to o kim tak naprawdę świadczy taka postawa, tłumnego i ciągłego wracania do
    > durnych, bezradnych konowałów? Pomyśl

    Czy ten watek jest o durnych i bezradnych konowałach? nic takiego nie sugerowałem.




  • pct3 15.04.12, 19:34
    Jak zwykle przesadzasz! Znam lekarzy którzy wypisują 100, i więcej recept i zapewniam Cię że jest to w Polsce i sa to recepty refundowane

    Czy dostrzegasz subtelną różnicę pomiędzy "wypisaniem recepty" i "poprawnym wypisaniem recepty"?

    Ja takich nie spotkałem, trafiam na lekarzy którzy nie mają problemu z wypisywaniem recept.

    To się nadaje do któregoś z memów internetowych, Mściwy Klarnecista byłby tu na miejscu.

    Oto co powiedziałby: "oni nie mieli problemu z wypisaniem recept refundowanych, ja nie miałem problemu z przywaleniem im 20 tys zł zwrotu nienależnej refundacji plus odsetki".

    Zapomniałes napisać ,ze czekają również policjanci i strażacy którzy niejednokrotnie już uratowali życie informacjami telefonicznymi

    I chwała im za to.

    A na koniec jeszcze raz Igorku, uwierz mi: zrobić coś, to nie znaczy UMIEĆ to zrobić.

  • qwas12 14.04.12, 22:33
    > Och Ci pacjenci nie znają umiaru. Na dyżur przychodzić po receptę!

    przepraszam,
    czy uwazasz, ze wypisywanie recept, to zadanie lekarza dyzurujacego?
    chodzi o pytanie ogolne, nie o ten przypadek.
  • jag_2002 15.04.12, 13:43
    niektorzy tak uwazaja, wyrazajac ro odpowiednim tonem:
    "no to po co pani tu siedzi?"
    --
    ŻADEN DOKUMENT UBEZPIECZENIA PACJENTA NIE JEST DOSTATECZNIE WIARYGODNY - WSZYSTKIE LEKI NA 100%
  • qwas12 15.04.12, 14:05
    wprowadzic system jak tutaj. lekarz dyzurujacy w szpitalu - NIE MA PRAWA wypisac recepty.
    co najwyzej daje 3-4 tabletki "do poniedzialku" z zasobu szpitala i wystawia zaswiadczenie dla lekarza domowego.
  • igor14141 15.04.12, 16:43
    jag_2002 napisała:

    > niektorzy tak uwazaja, wyrazajac ro odpowiednim tonem:
    > "no to po co pani tu siedzi?"

    No a tak na poważnie to po co pani tam siedzi?


  • igor14141 15.04.12, 16:41
    qwas12 napisał:

    > > Och Ci pacjenci nie znają umiaru. Na dyżur przychodzić po receptę!
    >
    > przepraszam,
    > czy uwazasz, ze wypisywanie recept, to zadanie lekarza dyzurujacego?
    > chodzi o pytanie ogolne, nie o ten przypadek.

    No to uświadom mnie jakie jest zadanie lekarza dyżurującego w przychodni ?
    Chodzi o dyżury nocnej opieki i dyżury śswiąteczne w przychodniach.
  • qwas12 15.04.12, 18:50
    igor14141 napisał:

    > No to uświadom mnie jakie jest zadanie lekarza dyżurującego w przychodni ?
    > Chodzi o dyżury nocnej opieki i dyżury śswiąteczne w przychodniach.

    vide moj wpis powyzej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka