Dodaj do ulubionych

I zostawic tu swoje dziecko w szpitalu...

02.05.12, 23:55
I zostawic tu swoje dziecko w szpitalu:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114883,11650778,9_latek_zgwalcony_przez_pacjenta_szpitala_psychiatrycznego_.html
Edytor zaawansowany
  • andnow2 05.05.12, 10:58
    www.fakt.pl/Dyrektor-mowi-takie-rzeczy-sie-zdarzaja,artykuly,156180,1.html
    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • andnow2 08.05.12, 05:12
    to tak jak bym czytał dyskusję na ForumSZ. Nie prowadziłem szczegółowych badań wypowiedzi lekarzy na tym forum, ale tak jakoś utkwiło mnie w pamięci, że chyba najczęstszym argumentem w dyskusji jest: "ależ o co chodzi, przecież to standard"...

    Podwójny gwałt, o którym wspomniano w relacji zlinkowanej przez założyciela tego wątku nie był jedynym tym czasie, w tym szpitalu...

    www.fakt.pl/Kolejne-wstrzasajace-informacje-Ofiara-przemocy-padl-tu-inny-maly-pacjent,artykuly,156302,1.html
    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • snajper55 08.05.12, 13:22
    andnow2 napisał:

    > to tak jak bym czytał dyskusję na ForumSZ.

    Zawsze możesz obrazić się na rzeczywistość. Takie rzeczy się zdarzają. Gwałcą w szpitalach, szkołach, metrze, pociągach i wielu innych miejscach. Za wszystko oczywiście odpowiadają lekarze lub, w drugiej wersji, Tusk.

    S.
    --
    Polen, Polen, über alles! (pol. Polska jest najważniejsza!)
    Polen, erwache! (pol. Polsko, obudź się!)
  • andnow2 09.05.12, 15:50

    uwaga.tvn.pl/58235,news,,9-latek_zgwalcony_w_szpitalu_psychiatrycznym,reportaz.html

    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • 0.9_procent 09.05.12, 16:49
    Była kiedyś na forum dyskusja o chłopaku przygniecionym bramką. Jakoś nie pamiętam byś wtedy dopytywał się gdzie byli opiekunowie - personel kolonii. Winnych szukałeś zupełnie gdzie indziej. Można się oczywiście zastanawiać gdzie był personel, można się zastanawiać dlaczego nie zapewnił odpowiedniej opieki, podobnie jak w innym twoim wątku - tym o przywiązanej staruszce. Trzeba tylko wiedzieć, że ilość personelu jest zwykle kilkakrotnie mniejsza niż wynikałoby to z jakichkolwiek sensownych standardów. Znam szpital gdzie 1 lekarz dyżurny ma pod opieką 4 oddziały - łącznie 150 łóżek. Tylko się modlić, żeby pacjenci z dwóch różnych oddziałów nie potrzebowali pomocy w tym samym czasie, bo znów będziesz się pytał "gdzie był personel".
    Ciekaw tylko jestem, czy kiedykolwiek brałeś jednocześnie udział chociaż w 2 rozprawach. O 4 nie pytam.
  • andnow2 09.05.12, 17:58
    0.9_procent napisał:

    > Była kiedyś na forum dyskusja o chłopaku przygniecionym bramką. Jakoś nie
    > pamiętam byś wtedy dopytywał się gdzie byli opiekunowie - personel kolonii.

    Nie pytałem wówczas o personel kolonii, bo przestrzegam regulaminu forum i trzymam się tematyki służby zdrowia.

    Na innym forum słuszna byłaby oczywiście dyskusja o zaniedbaniach wychowawców kolonijnych i ich odpowiedzialności...


    > Winnych szukałeś zupełnie gdzie indziej.

    Tak winnych szukałem w pogotowiu ratunkowym, ale nie zarzucałem lekarzom i dyspozytorom pogotowia, że nie zapewnili dziecku bezpiecznej zabawy na boisku...

    Lekarzom i dyspozytorom pogotowia zarzucałem złe zorganizowanie akcji ratowniczej, a bardziej konkretnie, to to, że wysłali dwie karetki reanimacyjne, które w szczerym polu przekazywały sobie pacjenta w stanie zagrożenia życia, zamiast skorzystać, n.p. z LPR... albo wysłać jedną karetkę na całą trasę, zamiast blokować jednocześnie dwie karetki...

    Był tam też chyba problem lekarza, który nie potrafił odbarczyć tamponady...


    > Można się oczywiście zastanawiać gdzie był personel,
    > można się zastanawiać dlaczego nie zapewnił odpowiedniej opieki,
    > podobnie jak w innym twoim wątku - tym o przywiązanej staruszce. Trzeba tylko
    > wiedzieć, że ilość personelu jest zwykle kilkakrotnie mniejsza niż wynikałoby to
    > z jakichkolwiek sensownych standardów. Znam szpital gdzie 1 lekarz dyżurny ma
    > pod opieką 4 oddziały - łącznie 150 łóżek. Tylko się modlić, żeby pacjenci z dwóch
    > różnych oddziałów nie potrzebowali pomocy w tym samym czasie, bo znów
    > będziesz się pytał "gdzie był personel".

    Przypomina mnie to trochę dyżurne tłumaczenie na tym forum przed laty wszelkich problemów, n.p. nieudzielenia pomocy medycznej rannemu kierowcy, niskimi zarobkami w służbie zdrowia...


    > Ciekaw tylko jestem, czy kiedykolwiek brałeś jednocześnie udział chociaż w 2
    > rozprawach. O 4 nie pytam.

    Niezupełnie..., ale z powodu braku rozsądku sędziów wyznaczających terminy, musiałem na własny koszt zorganizować zastępstwo na trzech wyznaczonych na ten sam dzień rozprawach w różnych sądach, a na czwartym terminie stawiłem się osobiście...

    Takiego zachowania sędziów nie uważam jednak za normalne, cywilizowane i akceptowalne... a w żadnym wypadku nie będę usprawiedliwiał i bronił takiego zachowania na jakimkolwiek forum internetowym...


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • pct3 09.05.12, 19:49
    Był tam też chyba problem lekarza, który nie potrafił odbarczyć tamponady...

    Znam co najmniej 2 anestezjologów z prawie 40 letnim stażem na OIOM i w pogotowiu i żaden z nich nigdy nie miał okazji odbarczać tamponady serca.

    Nota bene - dygresja, ale a propos- jeden z nich miał dopiero pierwszy poród zakończony w karetce w wieku bodaj 65 lat, a od 30 roku życia jeździł w pogotowiu niemal codziennie. I co - w razie czego byłby zarzut że "nie umie odbierać porodów". Z drugiej strony gdy w karetkach jeździli ginekolodzy - to też było źle (owszem, źle, choć lepszy ginekolog, niż dermatolog - ale mi chodzi o to że nie ma mądrych i takich co potrafią wszystko. To samo można by powiedzieć o działaniu przy ranie postrzałowej. W Emergency Unit w Bronxie to pewnie codzienność, ja znam 1 lekarza który raz zaopatrywał ranę postrzałową).

    To że tamponada serca zdarzała się ona w co 3 odcinku serialu ostry dyżur i że tam umiał ją odbarczyć rezydent drugiego roku, drugą ręką rozmawiając przez komórkę, to jeszcze nie dowód, że tak jest faktycznie.



    --
    "Istotne problemy naszego życia nie mogą być rozwiązywane na tym samym poziomie myślenia, na jakim byliśmy, kiedy je tworzyliśmy."
    A. Einstein
    Oznaczać to także może, że jest oczekiwaniem cokolwiek nieracjonalnym oczekiwanie umiejętności wyleczenia pacjenta przez lekarza, który ledwie zdiagnozował problem.
  • andnow2 09.05.12, 22:09
    pct3 napisał:

    > Znam co najmniej 2 anestezjologów z prawie 40 letnim stażem na OIOM i w
    > pogotowiu i żaden z nich nigdy nie miał okazji odbarczać tamponady serca.

    Z uwagą śledziłem jego uwagi w tej sprawie, ale i w innych wątkach dotyczących ratownictwa medycznego i przekonywały mnie jego argumenty, niekonieczne schlebiające kolegom praktykującym w Polsce...


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • pct3 09.05.12, 22:33
    jedno nie wyklucza drugiego. Na pewno system ratownictwa w Kanadzie jest lepiej rozwinięty i lepiej działa. I na pewno są zabiegi ratujące życie, których nawet dobrze wyszkolony i stale praktykujący lekarz systemu ratownictwa nie miał okazji i/lub warunków wykonywać, więc nie można powiedzieć że je "umie".
    We wspomnianym przeze mnie serialu "ostry dyżur" była piękna scena gdy w karetce unieruchomionej w czasie wichury przez słup z drutami stale pod wysokim napięciem (!), lekarka ratunkowa będąc po kontuzji i poruszając się o kulach (!), wykonała skutecznie zabieg cesarskiego cięcia u rodzącej.

    Zapewne w realu też są tacy lekarze. Znam opowieści "lekarzy bez granic" o innym porodzie, w Afryce, gdzie wyjścia innego nie było, i lekarz praktycznie jedną ręką plus minus kontrolował poród, a drugą ręką prowadził jeepa w drodze do jakiegokolwiek punktu medycznego itd.

    rozumiem że odbarczenie tamponady serca to mniejszy hardkor, ale i tak znając realia Polski powiatowej trudno tego oczekiwać w SOR, skoro podobno są nadal w Polsce SORy bez TK!
    I powtarzam - jest też obiektywna prawda o tamponadzie serca- skoro przez 40 lat intensywnie OIOMowo i pogotowiarsko praktykujący anestezjolog nie wykonał nigdy takiego zabiegu.



    --
    "Istotne problemy naszego życia nie mogą być rozwiązywane na tym samym poziomie myślenia, na jakim byliśmy, kiedy je tworzyliśmy."
    A. Einstein
    Oznaczać to także może, że jest oczekiwaniem cokolwiek nieracjonalnym oczekiwanie umiejętności wyleczenia pacjenta przez lekarza, który ledwie zdiagnozował problem.
  • young_doc 09.05.12, 23:26
    Mogę zapytać czemu z uporem maniaka czepiamy się akurat tej tamponady skoro z obowiązującymi wytycznymi lekarze postąpili tutaj zgodnie z wytycznymi?

    Perikardiocenteza

    U pacjentów z urazową tamponadą osierdzia próba jej odbarczenia za pomocą igły jest prawdopodobnie niezbyt skuteczną procedurą. W literaturze naukowej brak dowodów na skuteczność tej techniki. Metoda ta może wydłużyć czas pobytu na miejscu zdarzenia, spowodować uraz mięśnia sercowego i opóźnić skuteczne działania terapeutyczne, takie jak torakotomia ratunkowa.


    Głównym zarzytem postawionym w tej sprawie jest właśnie zbyt wolny transport do jednostki wyższego stopnia referencyjności oraz wykonywanie niekoniecznie potrzebnych procedur!

    Tutaj masz listę osób które podpisaly się pod tym dokumentem, skoro juz tak wysoko sobie cenimy brak anonimowości.

    Jasmeet Soara,*, Gavin D. Perkinsb, Gamal Abbasc, Annette Alfonzod, Alessandro Barellie,
    Joost J.L.M. Bierensf, Hermann Bruggerg, Charles D. Deakinh, Joel Dunningi, Marios Georgiouj,
    Anthony J. Handleyk, David J. Lockeyl, Peter Paalm, Claudio Sandronin, Karl-Christian Th ieso,
    David A. Zidemanp, Jerry P. Nolanq
    a Anaesthesia and Intensive Care Medicine, Southmead Hospital, North Bristol NHS Trust, Bristol, UK
    b University of Warwick, Warwick Medical School, Warwick, UK
    c Emergency Department, Al Rahba Hospital, Abu Dhabi, United Arab Emirates
    d Queen Margaret Hospital, Dunfermline, Fife, UK
    e Intensive Care Medicine and Clinical Toxicology, Catholic University School of Medicine, Rome, Italy
    f Maxima Medical Centre, Eindhoven, Th e Netherlands
    g EURAC Institute of Mountain Emergency Medicine, Bozen, Italy
    h Cardiac Anaesthesia and Critical Care, Southampton University Hospital NHS Trust, Southampton, UK
    i Department of Cardiothoracic Surgery, James Cook University Hospital, Middlesbrough, UK
    j Nicosia General Hospital, Nicosia, Cyprus
    k Honorary Consultant Physician, Colchester, UK
    l Anaesthesia and Intensive Care Medicine, Frenchay Hospital, Bristol, UK
    m Department of Anesthesiology and Critical Care Medicine, University Hospital Innsbruck, Innsbruck, Austria
    n Critical Care Medicine at Policlinico Universitario Agostino Gemelli, Catholic University School of Medicine, Rome, Italy
    o Birmingham Children’s Hospital, Birmingham, UK
    p Imperial College Healthcare NHS Trust, London, UK
    q Anaesthesia and Intensive Care Medicine, Royal United Hospital, Bath, UK

    Jezeli oni Ciebie nie przekonują to chyba już nie wiem kto moze.

    --
    "Zaspokajanie naszych potrzeb musi być biznesem, bo inaczej te nasze potrzeby nie będą zaspokajane."
  • andnow2 10.05.12, 06:31
    young_doc napisał:

    > Mogę zapytać czemu z uporem maniaka czepiamy się akurat tej tamponady skoro z
    > obowiązującymi wytycznymi lekarze postąpili tutaj zgodnie z wytycznymi?
    >
    > Perikardiocenteza
    >
    > U pacjentów z urazową tamponadą osierdzia próba jej odbarczenia za pomocą igły
    > jest prawdopodobnie niezbyt skuteczną procedurą. W literaturze naukowej brak
    > dowodów na skuteczność tej techniki. Metoda ta może wydłużyć czas pobytu na
    > miejscu zdarzenia, spowodować uraz mięśnia sercowego i opóźnić skuteczne
    > działania terapeutyczne, takie jak torakotomia ratunkowa.

    > ...

    W kazusie dziecka rannego na boisku nie tylko nie wykonywano odbarczenia mogącego opóźnić dostarczenie do ośrodka lepiej przygotowanego do udzielenia pomocy, ale również nie zadbano o natychmiastowy transport, wyczyniając ekwilibrystykę z przenoszeniem pacjenta między karetkami w połowie drogi...

    Skąd więc Twoje stwierdzenie, że postąpiono zgodnie z obowiązującymi wytycznymi...?!!!

    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • young_doc 10.05.12, 10:08
    Andnowie!

    Mozesz mi pokazać gdzie w tym lub poprzednim wątku twierdziłem że ta akcja była pokazem sprawności służb ratowniczych? Cały czas wskazuję jednak że szuka się winnych nie tam gdzie są, a zarzuty dotyczą właśnie tych elementów postępowania wykonanych prawidłowo. Pozwól sobie zwrócić uwagę na fakt że akurat pomysłodawców opisanego systemu transportu nikt przed sądem nie postawił.

    --
    "Zaspokajanie naszych potrzeb musi być biznesem, bo inaczej te nasze potrzeby nie będą zaspokajane."
  • 0.9_procent 09.05.12, 22:27
    andnow2 napisał:
    > Nie pytałem wówczas o personel kolonii, bo przestrzegam regulaminu forum i trzy
    > mam się tematyki służby zdrowia.
    >
    > Na innym forum słuszna byłaby oczywiście dyskusja o zaniedbaniach wychowawców k
    > olonijnych i ich odpowiedzialności...
    Hmmm. Ciekawe, że taka skrupulatność w przestrzeganiu regulaminu forum nie przeszkadzała ci we wciskaniu casusu Huberta w niemal każdym wątku – mniej więcej w tym samym czasie, co wspomniany przeze mnie wątek.

    > Lekarzom i dyspozytorom pogotowia zarzucałem złe zorganizowanie akcji ratownicz
    > ej, a bardziej konkretnie, to to, że wysłali dwie karetki reanimacyjne, które w
    > szczerym polu przekazywały sobie pacjenta w stanie zagrożenia życia, zamiast s
    > korzystać, n.p. z LPR... albo wysłać jedną karetkę na całą trasę, zamiast bloko
    > wać jednocześnie dwie karetki...
    Tamten wątek uważam za zamknięty i delikatnie sugeruję byś nie powracał do tematu, chyba że chcesz koniecznie przypomnieć jakie bzdury pisałeś na temat LPR.

    > Był tam też chyba problem lekarza, który nie potrafił odbarczyć tamponady...
    Wątek o odbarczaniu tamponady serca też zdaje się już był. O ile pamiętam założyciel, niejaki areczek miał największe doświadczenie w odbarczaniu tamponad. Nie było wątpliwości, że robił to setki razy.

    > Przypomina mnie to trochę dyżurne tłumaczenie na tym forum przed laty wszelkich
    > problemów, n.p. nieudzielenia pomocy medycznej rannemu kierowcy, niskimi zarob
    > kami w służbie zdrowia...
    Jak to było? A, przestrzegam regulaminu forum. Dobre! Przy każdej okazji spam na wiadomy temat.

    > Niezupełnie..., ale z powodu braku rozsądku sędziów wyznaczających terminy, mus
    > iałem na własny koszt zorganizować zastępstwo na trzech wyznaczonych na ten sam
    > dzień rozprawach w różnych sądach, a na czwartym terminie stawiłem się osobiśc
    > ie...
    Nie rozumiem. Nie potrafiłeś stawić się jednocześnie w czterech miejscach? Bo trudno się oprzeć wrażeniu, że tego właśnie domagasz się od personelu szpitali.

    > Takiego zachowania sędziów nie uważam jednak za normalne, cywilizowane i akcept
    > owalne... a w żadnym wypadku nie będę usprawiedliwiał i bronił takiego zachowan
    > ia na jakimkolwiek forum internetowym...
    Podobnie jak lekarze piszący na forum nie uważają za normalne, cywilizowane i akceptowalne warunki w jakich muszą pracować. Ani dyktatu monopolisty ze wszystkimi tego konsekwencjami, ani absurdalnych a obowiązujących aktów prawnych. Ale widząc twoje wypowiedzi na forum, nawet o to masz pretensje do lekarzy.
  • 0.9_procent 10.05.12, 22:40
    andnow2 napisał:

    Bo taka jest prawda - gdzie był personel...?!

    No właśnie andnow. Gdzie był personel ?!
    wiadomosci.onet.pl/swiat/szwecja-kobieta-zmarla-po-polknieciu-skalpela,1,5126788,wiadomosc.html
  • andnow2 09.05.12, 22:22
    www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,11691651,Koszmar_w_szpitalu_psychiatrycznym__wspolne_kapiele_.html

    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • w_przedpokoju 09.05.12, 22:45
    ...Andnow2...jest jedynym na forum SZ (a moze nie tylko SZ), ktory ma odwage podpisac sie pod swoimi wypowiedziami i pogladami nie tylko nickiem. Osobiscie bardzo to cenie.
    Powiem tak...panowie - żuczki na kolana, albo morde w kubel.
    Milego wathever.
  • 0.9_procent 09.05.12, 22:59
    Powszechnie przyjęte na forach jest posługiwanie się nickami. I nie widziałem, by na tym forum andnow posługiwał się nazwiskiem, zresztą chyba nikt tego nie oczekuje, bo po co?
    Natomiast jeśli to ma być argumentem by padać na kolana, to chyba ci się panienko coś popier.doliło - żeby użyć zbliżonego do twojego, a więc dla ciebie zrozumiałego języka.
  • andnow2 11.05.12, 09:32
    wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,11695985,Dyr__szpitala__Nie_mozna_mowic_o_gwalcie__moze_o_molestowaniu_.html

    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332
  • andnow2 12.05.12, 05:09
    "Gdy chciał zobaczyć się z bliskimi musiał klękać przed lekarzem i prosić go o wizytę – wspomina pani Celina."

    media.wp.pl/kat,1022943,wid,14476392,wiadomosc.html?ticaid=1e6ed&_ticrsn=3


    --
    odwiedź forum o porażkach i sukcesach medycznych: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=89332

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka