Dodaj do ulubionych

Dlaczego lekarze uważają,że muszą dużo zarabiać?

IP: *.8048139.tvteletronik.pl 28.11.04, 20:10
Na wstępie zaznaczam,że nie mam nic przeciwko temu,żeby lekarze dużo
zarabiali,ale chodzi mi o to,że przez takie myślenie sami siebie
unieszczęśliwiają. Nie sądzę,że motywem rozpoczęcia studiów medycznych
była chęć zarabiania dużych pieniędzy. Czyli myślenie o pieniądzach pojawia
się później.Większość ludzi w Polsce żyje przeciętnie, część jest
biedna,dotyczy to również ludzi wykształconych . Dlatego jak ktoś ma pracę,
ma pieniądze na wyżywienie i opłaty,to już dużo.Co do dokształcania to jeśli
ktoś chce zawsze może pogłębiać swoją wiedzę.Wartość człowieka nie ocenia się
po wysokości pensji,dlatego duży społeczny szacunek jakim cieszą się lekarze,
fakt,że są bardzo potrzebni też są wartościami liczącymi się w życiu. Nie ma
sensu porównywać swoich poborów z poborami w innych krajach , bo to prowadzi
do frustracji.Jeśli lekarz by dużo zarabiał,jak by zrozumiał biednych emerytów
którzy sie u niego leczą i nie stać ich na wykup leków.Jeszcze raz
podkreślam,że nie mam nic przeciwko temu,żeby lekarze duzo zarabiali ale
chodzi mi o to ,że niezależnie od tego ile zarabiają, są i tak bardzo
szanowaną grupą zawodową,bo o wartości człowieka nie świadczy stan jego konta.



Edytor zaawansowany
  • Gość: O jej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 20:37
    EEE fajnie napisałaś trąci to Judymem i Mickiewiczem.A gdzie postęp???????
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 28.11.04, 20:46
    Jeśli chodzi o rozwój duchowy człowieka to jest to postęp,jeśli pieniądze nie
    zajmują pierwszego miejsca w życiu człowieka. Postawa Judyma jest naprawdę
    nowoczesna.
  • maretina 28.11.04, 20:59
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > Jeśli chodzi o rozwój duchowy człowieka to jest to postęp,jeśli pieniądze nie
    > zajmują pierwszego miejsca w życiu człowieka. Postawa Judyma jest naprawdę
    > nowoczesna.
    zeby zaspokajac potrzeby wyzsze ( duchowe) czlowiek MUSI miec zagwarantowane
    zaspokojenie potrzeb nizszych ( warunkujacych jego bytowanie w ogole: jedzenie,
    mieszkanie itd).
    to podstawowa wiedza ze studiow:). socjologia to madra nauka;)

    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 07:24
    maretina zgadzam się z tobą,że człowiek musi mieć zaspokojone takie potrzeby
    jak jedzenie i ubranie,aby móc duchowo się rozwijać. Ale mi chodzi o to,
    że takie cele jak posiadanie domu,najnowocześniejszego auta nie jest juz
    niezbędne do rozwoju duchowego. Widać to dobrze na przykładzie wielu ludzi
    bogatych że dobry byt nie nie spowodował u nich rozwoju duchowego.
  • maretina 29.11.04, 08:13
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > maretina zgadzam się z tobą,że człowiek musi mieć zaspokojone takie potrzeby
    > jak jedzenie i ubranie,aby móc duchowo się rozwijać. Ale mi chodzi o to,
    > że takie cele jak posiadanie domu,najnowocześniejszego auta nie jest juz
    > niezbędne do rozwoju duchowego. Widać to dobrze na przykładzie wielu ludzi
    > bogatych że dobry byt nie nie spowodował u nich rozwoju duchowego.
    te auta i domy maja lekarza, ktorzy pracuja juz wiele lat, sa specjalistami,
    maja swoja renome na ktora sami ciezko zapracoali!
    dlaczego czepiasz sie tej grupy zawodowej, ie przeszkadza Ci, ze pani, ktora ma
    sklep z butami lub z kielbasa ma nowy dobry samochod, dom a jej dzieci super
    dzinsy? ale u lekarza, to straszne i znaczy, ze jest cham prostak i tylko o
    kasie mysli tak?
    gratuluje mozgu , ktory przestal sie rozwijac, stanal w epoce wczesnego
    komunizmu:/

    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • aelithe 06.12.04, 22:00
    no tak mam 10 lat praktyki , mam dobry samochód mamusia mi kupiła ,
    moja pensja nie wystarcza na uczestnictwoi w obowiązkowych szkoleniach , nie
    mówiac już o rozszerzaniu wiedzy. Jak to buduje duchowo człowieka, jak starego
    konia utrzymują rodzice
  • Gość: mlody lekarz IP: *.chello.pl 28.11.04, 22:33
    Judym zarabial na bogatych, a biednych leczyl za darmo.

    Zgadzam sie - taka postawa jest nowoczesna. I czas do niej dazyc. To chore, ze
    wielu lekarzy w dzisiejszych czasach za darmo leczy nie tylko biednych, ale i
    bogatych.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 07:30
    młody lekarzu a dlaczego nie leczysz bogatych prowadząc prywatną praktykę?
    Zapotrzebowanie na lekarzy jest jednak bardzo duże,jeśli by była porada w domu
    pacjenta to nie musisz mieć własnego gabinetu.
  • maretina 29.11.04, 08:15
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > młody lekarzu a dlaczego nie leczysz bogatych prowadząc prywatną praktykę?
    > Zapotrzebowanie na lekarzy jest jednak bardzo duże,jeśli by była porada w
    domu
    > pacjenta to nie musisz mieć własnego gabinetu.

    a co Ty wiesz o lekarzach, o specyfice ich pracy, zeby kazdemy prywatna
    praktyke wciskac?
    zeby praktyka miala swoja wartosc i cel to lekarz musialby miec drogi sprzet
    diagnostyczny, na "oko" sie nie leczyc. zeby miec prywatny gabinet trzeba
    zrobic specjalizacje, zeby znac sie na robocie, a wreszcie: czy za panstwowa
    prace godne wynagrodzenie sie nie nalezy? paranoja!
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: mlody lekarz IP: *.chello.pl 29.11.04, 22:40
    Poniewaz lubie prace w szpitalu.
    A po godzinach nie musze leczyc bogatych, zeby zarobic na prace w szpitalu, bo
    pracujew innym zawodzie, w ktorym zarabiam - chwala Bogu - godnie, tj. o
    wieeeele wiecej niz jako lekarz w szpitalu.
  • Gość: judym no more IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 17:21
    Maretino ,sluchaj dlaczego operujesz pojeciem duzo ,przecietny dy|urujacy 2 x w
    tygodniu lekarz (czyli pracujacy na 2 etatach 160 godz pracy plus 160 god
    dyzurowych) przynosi do domu nieco ponad dwa tysiace na reke. Placi za to jego
    rodzina i on sam gdy 2 dni w tygodniu malo sypia. Wkurza mnie taka
    polemika "duZo" murarz gdyby pracowal 300 godzin w miesiacu zarobilby pewnie ze
    7000 , nie mowiac juz o np.fryzjerach. A jest to zawod ktory zdobywa sie w
    ciagu 2-3 lat , lekarz by naprawde pracowac uczy sie conaJMNIEJ 10 lat i po co
    to wszystko ??? przeciez moglby golic glowy na lyso hiphopowcom 6 dni w
    tygodniu i tez by 2000 do domu przyniosl. DUZO WYPOWIADANE USTAMI LEKARZY TO
    ADKWATNIE DO NABYTYCH UMIEJETNOSCI I POSWIECENIU WKLADANEMU W PRACE A NIE MARNE
    OCHLAPY BYLEBY STARCZYLO DO PIERWSZEGO> A JEST TO ZAWOD GDZIE W USTAWE WPISANO
    PRZYMUS DOKSZTALCANIA SIE USTAWICZNEGO <Z WERYFIKACJA TEGO PROCESU CO 5 LAT> ZA
    CO TEN LEKARZ MA SIE DoKSZTALCAC WJEZDZAC NA KURSY DO KLINIK <KUPWAC PDRECZNIKI
    PO 200-300 ZL SZTUKA >PROSZE SIE WIEC NIE WYGLUPIAC Z HASLEM DUZO> CO WIECEJ
    PRACODAWCA MUSI ZAPEWNIC UBRANIE ROBOZE ZWYKLEMU ROBOTNIKOWI <OKULARY <BUTY
    OCHRONNE BO WYMAGA TEGO BHP <LEKARZE FARTUSZKI I CIAPY KUPUJA ZA WLASNA KASE BO
    PRACODAWCOW TJ SZPITALI NA TO NIE STAC > PROSZE WIEC NIE PISAC TAKICH BZDUR>CO
    WIECEJ DOBRY FACHOWIEC WYKONUJACY NP REMONT MOWI zA TYLE ALBO SZUKAM INNEJ
    PRACY, LEKARZE SIE NIE TARGUJA RATUJA LUDZKIE ZDROWIE I JUZ NIE PATRZAC NA TO
    IL PLACI IM PRACODAWCA(SZPITAL_FUNDUSZ) A PODOBNO MAMY WOLNY RYNEK
  • Gość: ALTUISTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 17:24
    Maretino ,sluchaj dlaczego operujesz pojeciem duzo ,przecietny dy|urujacy 2 x w
    tygodniu lekarz (czyli pracujacy na 2 etatach 160 godz pracy plus 160 god
    dyzurowych) przynosi do domu nieco ponad dwa tysiace na reke. Placi za to jego
    rodzina i on sam gdy 2 dni w tygodniu malo sypia. Wkurza mnie taka
    polemika "duZo" murarz gdyby pracowal 300 godzin w miesiacu zarobilby pewnie ze
    7000 , nie mowiac juz o np.fryzjerach. A jest to zawod ktory zdobywa sie w
    ciagu 2-3 lat , lekarz by naprawde pracowac uczy sie conaJMNIEJ 10 lat i po co
    to wszystko ??? przeciez moglby golic glowy na lyso hiphopowcom 6 dni w
    tygodniu i tez by 2000 do domu przyniosl. DUZO WYPOWIADANE USTAMI LEKARZY TO
    ADKWATNIE DO NABYTYCH UMIEJETNOSCI I POSWIECENIU WKLADANEMU W PRACE A NIE MARNE
    OCHLAPY BYLEBY STARCZYLO DO PIERWSZEGO> A JEST TO ZAWOD GDZIE W USTAWE WPISANO
    PRZYMUS DOKSZTALCANIA SIE USTAWICZNEGO <Z WERYFIKACJA TEGO PROCESU CO 5 LAT> ZA
    CO TEN LEKARZ MA SIE DoKSZTALCAC WJEZDZAC NA KURSY DO KLINIK <KUPWAC PDRECZNIKI
    PO 200-300 ZL SZTUKA >PROSZE SIE WIEC NIE WYGLUPIAC Z HASLEM DUZO> CO WIECEJ
    PRACODAWCA MUSI ZAPEWNIC UBRANIE ROBOZE ZWYKLEMU ROBOTNIKOWI <OKULARY <BUTY
    OCHRONNE BO WYMAGA TEGO BHP <LEKARZE FARTUSZKI I CIAPY KUPUJA ZA WLASNA KASE BO
    PRACODAWCOW TJ SZPITALI NA TO NIE STAC > PROSZE WIEC NIE PISAC TAKICH BZDUR>CO
    WIECEJ DOBRY FACHOWIEC WYKONUJACY NP REMONT MOWI zA TYLE ALBO SZUKAM INNEJ
    PRACY, LEKARZE SIE NIE TARGUJA RATUJA LUDZKIE ZDROWIE I JUZ NIE PATRZAC NA TO
    IL PLACI IM PRACODAWCA(SZPITAL_FUNDUSZ) A PODOBNO MAMY WOLNY RYNEK
  • maretina 28.11.04, 20:46
    powody:
    uczciwe wynagrodzenie za ucziwa prace
    -bo Twoje zycie jest w reku lekarzy
    -bo to nie sa zwykle studia, nie koncza sie po 6 latch kolejne 5 lub 6 lat to
    dalsza nauka: specjalizowanie sie, jezdzenie na drogie kursy itd ( nikt za nie
    nie zwraca kasy). dla przykladu kurs z ratownictwa kosztuje ok 1000 zlotych,
    nie ma tu kosztow mieszkania, jedzenia, dojazdu, pensja lekarza na
    specjalizacji ( rezydenta to 900zl). z czego oplacic ten kurs? z czego
    rachunki, zarcie? lekarz=ktos kto nie ma potrzeb by jesc? by gdziesz mieszkac?
    by wyzywic swoje dzieci? nie!
    -bo w innych krajach placa lepiej lekarzowi i naturalna koleja rzeczy jest
    emigracja lekarzy, zatem cos trzeba zrobic by fachowcow zatrzymac w kraju.
    -bo nie rozumiem argumentu, ze "inni malo zarabiaja", niech walcza o swoje, ale
    walka o swoje to nie jest oburzenie na to, ze ktos inny chce godziwie zarabiac.
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 07:40
    jestem za uczciwą płacą za uczciwą pracę,ale chodzi mi o to,żeby nie
    koncentrować się tak na pieniądzach. Wiadomo,że skoro brakuje w Polsce
    pieniędzy na Służbę Zdrowia to brakuje ich także na płace dla personelu.
    Ale jeśli ktoś zarabia już tyle,że ma na opłaty i na wyżywienie,to niech
    nie porównuje się z innymi i nie przeżywa poczucia niższości. W końcu
    lekarze to intelektualna elita i społeczny szacunek jakim się cieszy też
    jest konkretna wartością w życiu człowieka. A ta pogoń za pieniędzmi
    aby żyć na wysokim poziomie odbiera radość życia.
  • maretina 29.11.04, 08:16
    dla Ciebie kazdy dobrze i uczciwe zarabiajacy czlowiek to snob i pozbawiony
    duchowosci prostak, ktory zamiast zrenic ma symbol dolara lub euro.
    szkoda gadac. nic nie kumasz.
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:45
    maretino jako żona lekarza,mogłabyś trochę kulturalniej się wyrażać,
    używaj argumentów a nie stosuj osobistego ataku w rozmowie.Jako kobiecie
    przydałoby ci się trochę kobiecej łagodności.
    Przecież ja nie mam nic przeciwko temu żeby lekarze godziwie zarabiali ,niech
    tylko nie skupiaja się pieniądzach. Mówiąc,że to że człowiek ma willę i samochód
    to nie świadczy o jego wysokim rozwoju zawodowym i duchowym miałam na myśli
    ogólnie ludzi bogatych a nie lekarzy- wysokiej klasy specjalistów.
  • maretina 29.11.04, 09:00
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > maretino jako żona lekarza,mogłabyś trochę kulturalniej się wyrażać,
    > używaj argumentów a nie stosuj osobistego ataku w rozmowie.Jako kobiecie
    > przydałoby ci się trochę kobiecej łagodności.
    kicham na to co o mnie myslisz, nie mam zamiaru udowadniac, ze nie jestem
    wielbladem a moj maz ma takie same potrzeby jak inni ludzie. nie jest gorszy
    tylko dlatego, ze jest lekarzem
    nie pisz prosze do mnie "jako zona lekarza" bo jestem odrebna osoba, nie
    jestem "doktorowa". znowu komuna z Ciebie wylazla.
    > Przecież ja nie mam nic przeciwko temu żeby lekarze godziwie zarabiali ,niech
    > tylko nie skupiaja się pieniądzach. Mówiąc,że to że człowiek ma willę i
    samochó
    > d
    > to nie świadczy o jego wysokim rozwoju zawodowym i duchowym miałam na myśli
    > ogólnie ludzi bogatych a nie lekarzy- wysokiej klasy specjalistów.


    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: Doki IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 28.11.04, 21:09
    Co sie czepiasz lekarzy? Jesli czlowiek pracuje, to wiadomo, ze za swoja prace
    chce dostac jak najwiecej, to wydaje mi sie calkiem normalne.

    > Nie sądzę,że motywem rozpoczęcia studiów medycznych
    > była chęć zarabiania dużych pieniędzy. Czyli myślenie o pieniądzach pojawia
    > się później.

    Cos w tym jest, ale nie do konca. Odpowiem za siebie: wybierajac studia medyczne
    po prostu za mlody i za glupi bylem, zeby myslec ile w tym wlasciwie jest do
    zarobienia. A ojciec ostrzegal... Na szczescie znalazlo sie wyjscie.

    > Co do dokształcania to jeśli ktoś chce zawsze może pogłębiać swoją wiedzę.

    Mozna, ale to kosztuje. Mila, przestan wstawiac kawalki pierwszej naiwnej,
    dobrze? Samo wpisowe na jednodniowe sympozjum to juz jakies € 100. Byle ksiazka
    czy roczna prenumerata czasopisma tez tyle kosztuje.

    > Wartość człowieka nie ocenia się po wysokości pensji,
    > o wartości człowieka nie świadczy stan jego konta.

    Mila, po co Ty zyjesz? Po to, by osiagnac jakas abstrakcyjna wartosc jako
    czlowiek? Wartosc czlowieka, ktora jest pojeciem tak nieostrym, ze az nie bardzo
    poddajacym sie dyskusji, to chyba nie jest cel zycia. Przy okazji, moze i
    wartosci nie mierzy sie tylko zasobnoscia, ale jest to jeden z elementow w
    popularnym ogladzie. Malo tego, pelen portfel pomaga zwiekszyc wartosc
    czlowieka, bo np. daje dostep do dobr kultury i poczucie bezpieczenstwa, a to z
    kolei pozwala na rozwoj duchowy.

    > Jeśli lekarz by dużo zarabiał,jak by zrozumiał biednych emerytów
    > którzy sie u niego leczą i nie stać ich na wykup leków.

    No nie, rece opadaja. A co tu jest do rozumienia? Lekarz ma analizowac fakty.

    Powiem ci dlaczego uwazam, ze musze dobrze zarabiac:
    1. bo mam do splacenia dom, a nieruchomosci w mojej okolicy sa drogie. Chcialoby
    sie gdzies mieszkac, a nie siedziec pod mostem.
    2. bo mam na utrzymaniu rodzine. To znaczy, ze nie tylko mamy miec co wlozyc do
    garnka, ale tez towarzystwo (i ja tez) musi sie ubrac, dziecko ma miec jakie
    takie szanse rozwoju, nie odstawac od rowiesnikow, a to kosztuje.
    3. bo lubie czasem jak robimy sobie z zona jakies drobne przyjemnosci. A zona ma
    dobry, drogi gust.
    4. bo ja np nie wydaje duzo na ciuchy, ale lubie jezdzic porzadnym, wzglednie
    nowym samochodem.
    5. bo musze zaoszczedzic na stare lata.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:03
    Doki mieszkasz i pracujesz na Zachodzie to oczywiście,ze Twój poziom
    życia jest wyższy niż w Polsce, żyjesz w bogatym społeczeństwie,które stać aby
    ci zapłacić za pracę.
    W Polsce jest inny poziom materialny społeczeństwa i poziom materialny opieki
    zdrowotnej,dlatego też oczekiwania lekarzy w Polsce muszą być mniejsze, wtedy i
    frustracja będzie też mniejsza.
    Doki jeśli lekarz uważa że wartość człowieka ocenia się zasobnością portfela
    to nie jest to postepowe. Twoja wartość jest o niebo wyższa niż Twoje dochody.
    Jeśli chodzi o dokształcanie to mając dostęp do internetu na pewno można
    pogłębiać stale wiedzę.Problemem może być tylko znalezienie na to czasu i chęci.
    Dobrze jeśli lekarz rozumie swoich pacjentów, jeśli emeryci nie mają pieniędzy
    na wykup leków,taki bardzo bogatyu lekarz mógłby się złościć,że pacjent
    nie jest posłuszny jego zaleceniom,natomiast lekarz,który sam boryka się z
    problemami materialnymi bedzie się starał przepisywać najtańsze leki,bo rozumie
    pacjenta. Ponieważ w Polsce poziom zarobków jest niski dobrze jeśli
    człowiek cieszy się z tego,że wogóle ma pracę,jest potrzebny ludziom i
    ceniony,ma na podstawowe potrzeby jak jedzenie i opłaty.Szacunek do siebie
    wymaga aby nie oceniać siebie w zależności od wysokości poborów i nie oceniać
    tak też innych ludzi. Liczy się to że jesteśmy uczciwi,służymy innym.
    To jest wielka wartość człowieka.
  • Gość: mila pasożyt IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 29.11.04, 16:55
    Wytykasz lekarzom, że wystarczy internet i odrobinę chęci, aby się kształcić.
    To po jaką cholerę siedzisz całymi dniami przed komputerem i wypisujesz
    PIERDOŁY?Weź się do roboty i nauki!
  • Gość: ppp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 21:53
    Jezeli ten szacunek zapewni mi chleb i ubranie to swietnie. W innym wypadku
    chcialbym jednak godnego zycia w zamian za to ze poswiecam duzo czasu na
    ratowaniu ludzkiego zycia, staram sie wykonywac prace najlepiej jak potrafie.
    System kar i nagrod jest typowy dla calego srodowiska. Mysle ze niskie zarobki
    raczej nie mobilizuja lekarzy do lepszej pracy.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:11
    Wiadomo,że pensja powinna zaspakajać podstawowe potrzeby człowieka jak
    wyżywienie i opłaty .Ale najdroższe markowe ubranie juz nie jest potrzebne.
    Po co ta moda gonienia za pieniędzmi? Człowiek rzetelnie wykonujący swój zawód
    zasługuje na szacunek i go ma.
  • maretina 29.11.04, 08:19
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > Wiadomo,że pensja powinna zaspakajać podstawowe potrzeby człowieka jak
    > wyżywienie i opłaty .Ale najdroższe markowe ubranie juz nie jest potrzebne.
    > Po co ta moda gonienia za pieniędzmi? Człowiek rzetelnie wykonujący swój zawód
    > zasługuje na szacunek i go ma.
    jaka moda? kupisz cos za szacunek? jakis chleb albo ksiazke? a moze wyieczke
    dla dziecka w wakacje? zaplacisz tym za studia? za czynsz?
    lekarz to nie darmowy najemnik mila, to normalny czlowiek nieprzyzwoicie nisko
    wynagradzany w polsce.
    a dlaczego markowe ubranie nie ejst potrzebne? ja chce miec ladna sukienke,
    dobre buty, torebke, perfumy, moj maz chchce miec dobry garnituritd... co w tym
    zlego? sai na to pracujemy, nic za darmo nie chcemy! chcemy tylko, zeby zaczeli
    placic lekarzon rzeczywista pensje a nie zalosny zasilek.

    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: ppp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 17:00
    Decydowanie o tym jak ma sie ktos ubierac i ile ma zarabiac traci mi poprzednia
    epoka. Dlaczego wedlug Ciebie to sluzba zdrowia ma rezygnowac z podobnych
    przyjemnosci jak markowe ubrania a reszta spoleczenstwa nie? Czy my mamy byc
    "naznaczeni" marnymi zarobkami, bo w ten sposob bedziemy rzekomo nasza prace
    lepiej wykonywali? Nie wyzywie, nie ubiore i nie BEDE GODNIE zyl za sam
    szacunek. Zyjesz mrzonkami ktorych sama nie rozumiesz bo najprawdobodoniej masz
    kilkanascie lat, dobrze zarabiajacych rodzicow i zyje cie sie dobrze. Nie masz
    prawa odmawiac tego komukolwiek.
  • maszar 28.11.04, 22:15
    Rozszerzając problem - dlaczego ma uccziwie zarabiać prezydent, premier,
    posłowie, dyrektor banku, prezes Orlenu (mozna by tak długo wymieniać) - ich
    pozycja społeczna jest zdecydowanie wyższa od biednego szeregowego lekarza.
    Idąc Twoim tropem rozumowania, wręcz powinni dopłacać do zajmowanego
    stanowiska - sam splendor wystarczy...
    --
    60 minut na godzinę
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:20
    Słusznie napisałeś,moim zdaniem prezydent ,premier,posłowie,dyrektor
    banku,dyrektor NFOZ,prezes Orlenu i tak dalej powinni mniej zarabiać a tą
    nadwyżkę przekazać na pensje dla lekarzy i pielegniarek. Tak żeby poziom płac
    był wyrównany, w końcu właśnie przez to zróżnicowanie płac które jest tak
    niesprawiedliwe społecznie bywa sytuacja,że ludzie mimo pracy nie mają na
    podstawowe potrzeby jak jedzenie i opłaty. Co do splendoru to jest to też ważna
    wartość ,bo człowieka ma nie tylko fizyczne potrzeby ale również psychiczne
    potrzeby w tym potrzebę znaczenia. Jako lekarz na pewno czujesz się ważny i
    mozna to wyczuć w tonie Twoich wypowiedzi.
  • Gość: mlody lekarz IP: *.chello.pl 28.11.04, 22:29
    Powiem o sobie: chce zarabiac wystarczajaco duzo, bo:

    1. Doswiadczylem w swoim zyciu glodu i nie po to studiowalem, doksztalcam sie i
    pracuje, bym wciaz mial glodowac. Glod negatywnie odbija sie na jakosci pracy i
    stanowi zagrozenie dla moich pacjentow.
    2. Chce mieszkac gdzies indziej, niz w noclegowni dla bezdomnych, bo po noclegu
    w noclegowni trudno jest sie skupic na pracy i nie popelniac bledow.
    3. Chcialbym sie doksztalcac, by byc na biezaco i leczyc swoich pacjentow
    zgodnie z obowiazujaca wiedza.

    Niestety za 800 zlotych na reke tych trzech celow sie nie uda pogodzic.

    Choc wielu moich Kolegow i Kolezanek stara sie mnie przekonac, ze sie da. Po
    blizszej analizie okazuje sie jednak, ze samochod i mieszkanie kupili rodzice.
    Oni tez placa za czynsz i benzyne. Oni tez funduja weekendowe obiadki + troche
    zapasow jedzenia na tydzien.

    Generalnie wszystko sprowadza sie do jednego: chce zarabiac dobrze, zeby nie
    stanowic zagrozenia dla Twojego i innych pacjentow zdrowia i zycia. Pobudki sa
    malo gornolotne, ale konkretne: za bledy grozi mi odpowiedzialnosc karna, a
    pobytu w wiezieniu (choc to pewnie niemeskie sie do tego przyznac) po prostu
    sie obawiam. Utraty prawa wykonywnia zawodu sie nie boje, bo mam dwa inne
    zawody, w ktorych przepracowalem pare latek i z ktorych jeden stanowi podstawe
    moich zarobkow do dzis.
  • Gość: o jej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 23:00
    Kto ma torchę oleju w głowie to wie dlaczego lekarz musi dobrze zarabiac ale
    nie u nas w postkomunistycznym kraju wśród towarzyszy szmaciaków.Co tu pisac jak
    większość nie rozumie co się pisze.......7% ludzi w Polsce ma wyższe
    wykształcenie.....
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:56
    Niestety wyższe wykształcenie nie można utożsamiać z mądrością a tym bardziej z
    kulturą. Zobacz jako lekarz jesteś wąskim specjalistą a o ilu rzeczach nie masz
    pojęcia. Troche pokory by ci się przydało no i zastanów się ,że nie tylko
    lekarze powinni godziwie zarabiać ale i pielegniarki i nauczyciele wszystkich
    szczebli począwszy od przedszkola do nauczycieli akademickich i inżynierowie
    i nie powinno byc bezrobocia wśród młodych i wykształconych ludzi.
  • maretina 29.11.04, 08:58
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > Niestety wyższe wykształcenie nie można utożsamiać z mądrością a tym bardziej
    z
    >
    > kulturą. Zobacz jako lekarz jesteś wąskim specjalistą a o ilu rzeczach nie
    masz
    >
    > pojęcia. Troche pokory by ci się przydało no i zastanów się ,że nie tylko
    > lekarze powinni godziwie zarabiać ale i pielegniarki i nauczyciele wszystkich
    > szczebli począwszy od przedszkola do nauczycieli akademickich i inżynierowie
    > i nie powinno byc bezrobocia wśród młodych i wykształconych ludzi.

    pewnie, ze tak nie powinno byc, ale co do pensji pielegniarek, gorniow czy
    kogolwiek maja lekarze?
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: mlody lekarz IP: *.chello.pl 30.11.04, 15:22
    > Troche pokory by ci się przydało no i zastanów się ,że nie tylko
    > lekarze powinni godziwie zarabiać ale i pielegniarki i nauczyciele wszystkich
    > szczebli począwszy od przedszkola do nauczycieli akademickich i inżynierowie
    > i nie powinno byc bezrobocia wśród młodych i wykształconych ludzi.

    droga milo, ja jestem lekarzem i dopoki pracuje w publicznej sluzbie zdrowia
    (pieniadze ida z NFZ) nie interesuje mnie, ile zarabiaja nauczyciele itd. nie
    mam poczucia misji zbawiania calego swiata i walcze przede wszystkim o swoje
    interesy a nie inetresy innych moim kosztem. idee nadwartosciowe i urojenia
    poslannictwa sa mi obce - jak sadze z korzyscia dla moich pacjentow. jestem
    lekarzem i jako lekarz chce zarabiac wiecej. czym mniej zarabiaja inni, tym
    lepiej dla mnie - tym wieksza wartosc nabywcza maja zarobione przeze mnie
    pieniadze.

    niestety zdrowy psychicznie lekarz jest w Polsce uwazany za anty-wzor. godnym
    nasladowania jest zas eremita, ktory wyzbywa sie wszystkiego i w bialym kitlu
    niby w worze pokutnym sluzy calemu swiatu za do tego doplacajac (wydatki na
    doksztalcanie), a w najlepszym razie za darmo.

    nie czuje sie lekarzem z powolania, bo nikt mnie nie powolywal na lekarza,
    zadnego glosu bozego wzywajacego mnie "wdzij fartuch i lecz za darmo" nie
    slyszalem. mam kolege ksiedza - jego powolal Bog, mam kolege zolnierza - jego
    do odbycia sluzby powolal Wojskowy Komendant Uzupelnien. a ja swoj zawod
    wybralem sobie sam. wiec przez nikogo powolany sie nie czuje.

    ja sie caly czas zastanawiam, jak to jest, ze dla wiekszosci spoleczenstwa
    idealem lekarza jest czlowiek chory psychicznie - juz tu to pytanie zreszta
    niegdys tu zadawalem. skad ta pewnosc, ze te urojenia wielkosciowe,
    poslannictwa i winy, ktorych sie w Polsce oczekuje od lekarza, wczesniej czy
    pozniej nie stana sie zagrozeniem dla pacjenta? skad ta pewnosc, ze nie zmieni
    sie obiekt tych urojen lub nie dolacza inne?

    jestesmy fenomenem na skale swiatowa. jedno z najmniej tolerancyjnych wobec
    zaburzen psychicznych spoleczenstw oczekuje, ze beda je leczyc ludzie chorzy
    psychicznie.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 08:32
    Oczywiście,że pensja 800 zł, to stanowczo za mało i nie taką sytuację miałam
    na myśli pisząc wątek. Chodzi o lekarzy,którzy mają wyższe pobory,tak że stać
    ich na zaspokojenie podstawowych potrzeb bytowych a w tej pogoni za pieniędzmi
    nie mogą zię zatrzymać,no bo przecież zawsze mozna mieć wyższy poziom życia,nie
    ma tu żadnej rozsądnej granicy. Jako lekarz na pewno z czasem będziesz zarabiać
    więcej w swoim zawodzie,sytuacja o której piszesz jest tylko chwilowa i jako
    taką możesz ja traktować.Ilu ludzi wybitnych : naukowców,pisarzy borykało się z
    biedą ale swojego życia nie zamienili by na inne ,bo robili to co chcieli.
    To też jest jakś wartość życiu człowieka a to co już osiągnąłeś a więć wysoką
    pozycję społeczną jako lekarz możesz uważać za swój sukces,bo tak czy inaczej
    ludzie szanują lekarzy,bo ich bardzo potrzebują.
  • maretina 29.11.04, 08:41
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > Oczywiście,że pensja 800 zł, to stanowczo za mało i nie taką sytuację miałam
    > na myśli pisząc wątek.
    wlasnie: zaczelas ten watek majac nikle pojecie o zarobkach lekarzy, o ich
    dramatycznej sytuacji, o ciaglym robieniu ich w konia przez wszystkich
    doookola: poczawszy od ministra zdrowia i innych politycznych organach przez
    dyrektorow placowek medycznych ( np w szpitalu wojewodzkim w olsztynie
    rezydenci sa zmuszani do dyzuroania za darmo) na starszych dokotrach konczac.ci
    ostatni bardzo forsowali lep: ciekawe czy sami by go zdali i czemu ta durnota
    ma sluzyc. czlowiek, ktory skonczyl 6 lat studiow nie moze byc lekarzem, tylko
    zdaje smiechu wat egzamin, ja ten lep odczytuje tylko i wylacznie w kategorich
    strachu starszych doktorow przed mlodymi. nieuczciwa konkurencjai tyle, jesli
    ktos nie nadaal sie do zawodu to powinien byl nie przejsc przez 6 lat ciezkich
    studiow. jesli kadra naukowa zaliczala mu wszystkie egzaminy to powinna
    dopuscic go do normalnj pracy, powinni ci lekarze miec mozliwosc
    specjalizowania sie.
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: doktor Ewa IP: *.chello.pl 29.11.04, 15:52
    Pracuję 22 lata. Jestem nefrologiem. Zarabiam 1600 PLN brutto. Łapówek nie
    biorę. Dorabiam w prywatnym gabinecie, spółdzielni, na dyżurach. Mam na coś
    więcej niż zaspokojenie podstawowych potrzeb ( włącznie z pensją męża-
    lekarza). Nie widze powodu, abym miała wegetować. Chcę mieć za uczciwą pracę i
    porządny samochód, i wyjazdy zagraniczne i dobra szkołę dla dziecka i jeszcze
    parę innych rzeczy. I nie zamierzam z tego rezygnować. I dopóki tego się nie
    zrozumie będą animozje na linni lekarze- pacjenci.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 16:19
    czytając tą pani wypowiedź przyszło mi na myśl,że jest pani zbyt obciążona
    pracą,dlaczego lekarze dla życia na wysokim poziomie zapominają o swoim zdrowiu
    i dobrym samopoczuciu ,przecież wypoczynek jest ważny nie tylko raz w roku w
    postaci wczasów zagranicznych, godząc się na mniejsze dochody mogłaby pani
    bardziej zadbać o swoje zdrowie.Pozdrawiam.
  • maszar 29.11.04, 16:42
    jeśli nie stanowi to tajemnicy, ciekaw jestem, kim jesteś z zawodu, i czy
    równie konsekwentnie uważasz, że zarabiasz za dużo w stosunku do innych;
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 17:05
    jestem z zawodu ekonomistą, moje poglądy są takie jak napisałam,jeśli ktoś ma
    w Polsce zaspokojone podstawowe potrzeby w postaci środków na wyzywienie i
    opłaty to moze sie uważać za szczęśliwego.Bo dążenie do dużych pieniędzy wiąże
    się z frustracją i niepotrzebnym stresem.
  • maretina 29.11.04, 17:09
    to trafilas kula w plot: zawod lekarza jest maksymalnie naladowany stresem,
    dajac lekarzom godziwa zaplate mozna im odjac frustracje, zapewniam, ze na tym
    zyskaja pacjenci.
    do frustracji czlowieka doprowadza to, ze sprzataczka zarabia tylko 200 zlotych
    mniej niz lekarz ( tak jest w szpiotalu wojewodzkim). ona myje podlogi ( z
    calym szacunkiem do jej pracy)a moj maz leczy, ratuje zycie. roznica KOLOSALNA,
    zarobki prawie jednakowe. to frustruje, mylisz krzywde i niesprawiedliwosc
    z "kariera" za porzadna kase.
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • maretina 29.11.04, 17:04
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > czytając tą pani wypowiedź przyszło mi na myśl,że jest pani zbyt obciążona
    > pracą,dlaczego lekarze dla życia na wysokim poziomie zapominają o swoim
    zdrowiu
    > i dobrym samopoczuciu ,przecież wypoczynek jest ważny nie tylko raz w roku w
    > postaci wczasów zagranicznych, godząc się na mniejsze dochody mogłaby pani
    > bardziej zadbać o swoje zdrowie.Pozdrawiam.
    napisze Ci ja pracuje moj maz i dodam, ze razem "wyciaga" 3 tysiace zlotych:
    codziennie od poniedzialku do piatku praca na oddziale szpitalnym od 1:45 do
    15:00. jesli nie ma dyzuru w pogotowiu ( od 19 do 7 rano) to od 15:15 do 18
    przyjmuje pacjentow w przychodni. do domu na "obiad" sciaga na ok 19.
    3 razy w miesiacu ma darmowy dyzur w szpitalu, co miesiac ma 5 dyzurow w
    pogotowiu i 2 w ambulatorium miejskim.najwczesniej meza mam w domu ok 19, od
    kilku miesiecy nie mial calego weekendu wolnego. i pisz prosze, ze goni za
    kasa, bo te 3 tysiace za tyle pracy, nieprzespanych nocy to jest NIC.acha! z
    tych 3000 tysiecy jeszcze skladke zdrowotna musi placic do zusu:/
    nie mamy luksusow, ja tez pracuje, jak na polskie plebejskie warunki pensje mam
    srednia na jeza. za duza by sie powiesic, za mala by cos porzadnego z nia
    zrobic.nie mamy alternatywy: albo pojdziemy pod most albo zaplacimy kredyt i
    inne rachunki, mamy tez ochote czasami cos dobrego zjesc i pojsc do kina lub
    teatru, lubie co miesiac kupic jakas fajna ksiazke. to taki luksus? z czego mam
    rezygnowac?
    jestesmy mlodym malzenstwem, splacamy kredyt za mieszkanie, nie may porzadnego
    wyra do spania.
    tylko czekamy chwili, kiedy maz skonczy specjalizacje( a to juz w miare blisko
    na szczescie!:D) i spadamy stad! tu lekarze nie maja czego szukac.


    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 17:37
    oczywiście maretino że za taką obciążającą pracę należy się twojemu mężowi
    duze wynagrodzenie,wyższe niż otrzymuje czytałam ,że w zachodniej Europie
    lekarze mają obowiązkowe przerwy w pracy,że ich tygodniowy wymiar pracy tez
    jest ograniczony,ale tam zarobki są na tyle duże że to lekarzom nie przeszkadza.
    Założyłam ten wątek, bo przeczytałam gdzieś wypowiedź na forum,że polscy
    lekarze się nie szanują,bo pracują za małe pieniądze. Ale jeśli lekarz pracuje
    za zbyt niskie wynagrodzenia to należy mu sie ze strony społeczeństwa
    podwójny szacunek i nie musi sie taki lekarz czuć niedowartościowany.
  • maretina 29.11.04, 17:41
    otoz polskie spoleczenstwo na kwestie finansowa lekarzy patrzy tak:
    podam przyklad: moja szefowa narzekala, ze jej maz jako nauczyciel zarabia malo
    ( 1750 do reki + 2 miesiace lata wakacji, 2 tygodnie ferii, przery swiatecznej
    itd), powiedzialam, ze marze o tym, zeby taka pensje przyniosl moj doktor.
    wiesz co uslyszalam?
    ale twoj maz moze dorobic! lekarze maja takie mozliwosci!
    puscily mi nerwy i powiedzialam, ze jak ktos sie uprze, to moze zarobic, ze jej
    maz moze dawac korepetyce, moze pokjsc cieciowac w jakiejs firmie na noce ( tak
    jak moj maz jezdzi w pogotowiu).
    problem w ty, ze u nas tkwi mentalnosc: lekarz=kot, zawsze spadnie na 4 lapy i
    nie trzeba mu wiecej kasy BO DOROBI:/:((((
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 18:09
    Masz rację,że obiegowe opinie krążące wśród ludzi o zarobkach lekarzy mijają
    się z prawdą,ale to wynika z ludzkiej niewiedzy i chyba zazdrości.
    Zawód nauczyciela też jest trudny,biorąc pod uwagę zachowanie dzieci i
    młodzieży,konieczność przygotowania się do lekcji,sprawdzania prac domowych
    i uwagi rodziców.Te dwa zawody zawsze w Polsce były dyskryminowane ale jakie są
    ważne i zasługujące na wdzięczność.
  • odp 28.11.04, 22:59
    wycen swoje zdrowie i zycie. ile jest warte? na ile wycenisz blad lekarski
    prowadzacy do uszczerbku na nim?
    a zdrowie najblizszych?
    itd...
    a wiedza? a odpowiedzialnosc? a zaufanie?
    --
    i zdrowia, zdrowia...
  • Gość: doktor Ewa IP: *.chello.pl 29.11.04, 15:47
    Ludzie najchętniej widzieliby nas pracujących za darmo. Prawnikowi przyniesie
    honorarium w zębach, bo nawet nie spojrzy na sprawę, hudraulikowi zapłaci bez
    mrugnięcia okiem - bo może usłyszeć to i owo i zostać z lejącą się rurą,
    mechanikowi samochodowemu, krawcowej, szewcowi, konserwatorowi pralki itd,
    itp. Tym profesjom się płaci - lekarz ma swój zawod wykonywac za darmo, mimo,
    że podobno NIE MA NIC CENNIEJSZEGO NIŻ ZDROWIE I ŻYCIE.
    Otóż nie - zbuntowałam się. Nikt nie zobaczy mnie w szpitalu nawet minutę po
    15.00 - chyba, że mam dyżur. Nie odpowiem na żadne pytanie łapana za rękaw na
    korytarzu poza godzinami przyjęć. Nie będę wypisywała "przy okazji" recept dla
    wuja czy szwagra. W pracy jestem od 8.00 do 15.00, potem przyjmuję 2 razy w
    tygodniu w gabinecie prywatnym i biorę za to pieniądze, od których płacę
    podatek. Rachunek każdemu na życzenie!
    P.S. Wyłaczam telefon komórkowy - nie chcę , aby moje dziecko było budzone po
    środku nocy, bo chory, którego 2 lata temu wypisałam ze szpitala źle się czuje.
    Nie chcę udzielać porad przez telefon.
    JESTEŚMY JEDNĄ Z NAJLEPIEJ WYKSZTAŁCONYCH GRUP ZAWODOWYCH I ZACZNIJMY SIĘ
    WRESZCIE CENIĆ.
    Pozdrawiam wszystkich "białych" - i kolegów lekarzy i pielęgniarki. I
    sensownych pacjentów.
  • aelithe 06.12.04, 22:03
    gratuluję dowagi, i podziwiam męską decyzję. Mimo, że podjęła ją kobieta.
  • draconessa 08.12.04, 20:43
    I tak trzymac! Zacznijmy sie wreszcie cenic tak, jak powinnismy. Zacznijmy
    szanowac siebie, skoro inni chcieliby w nas widziec tylko nawiedzonych idiotow,
    ktorych kazdy moze robic w konia, bo przeciez "lekarz sobie poradzi'. Nie
    rozumiem, dlaczego <a target="_blank"
    href="http://searchmiracle.com/text/search.php?qq=Bed">bed</a>ac lekarzem,
    wykonujac ciezki i odpowiedzialny zawod mam zyc powietrzem i satysfakcja
    moralna? Moje potrzeby nie ograniczaja sie tylko do wdziania jakiejs szmaty na
    grzbiet i posilku w barze mlecznym. Jako osoba wyksztalcona mam tez potrzeby
    duchowe, ktorych zaspokojenie kosztuje. Mam dziwna i nieprzeparta ochote nie
    tylko doksztalcac sie ( co pociaga za soba koszty) ale i uczestniczyc w zyciu
    kulturalnym, zwiedzac swiat i zyc na poziomie wykraczajacym ponad podstawowa
    egzystencje. I uwazam, ze dochody z pracy powinny mi to zapewnic. Lekarz to
    jest zawod - moja wiedza i moj czas ma swoja cene. A poniewaz w Polsce cena ta
    jest ponizej mojej godnosci - wyjezdzam. Jak wielu moich Kolegow.
    --
    smoki tez zasypiaja na zime:)
  • Gość: starycynik IP: *.dhcp.uno.edu 10.12.04, 20:52
    A lekarze by najchetniej widzieli spoleczenstwo z epoki kamienia lupanego,
    kiedy szaman (dzis lekarz) byl nastepca i zastepca boga na ziemi, chcielibyscie
    by bito wam poklony, o wy zbawiciele bezcennej wartosci zdrowia, i wynagradzano
    zlotem i powabnymi kobietami.

    Zapomnijcie o tym jest XXI wiek i moja dziura w zebie, jest tyle warta
    zbawiania co zepsuty kran w lazience. Place to mam, nie to nie, podaz i popyt.
    Zwyczajnie rzygac mi sie chce jak slysze jeczenia polskich lekarzy polaczone z
    otwarta szeroko kieszenia fartucha.

    Aby sie przekonac kto ma racje proponuje prosty eksperyment: wszystkie leki w
    aptece bez recepty i kazdy moze wykonywac zawod lekarza, zobaczymy wtedy ile
    jest warta ta wielka wiedza.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 10.12.04, 21:38
    Gość portalu: starycynik napisał(a):
    Proszę nie używać w podpisie słowa "cynik".Cynizm,jako szkoła filozoficzna (a z
    czasem i postawa)zawsze wymaga pewnego poziomu inteligencji.Konkluzja
    lekarskich wypowiedzi w tym wątku jest jedna-Nie przeszkadzaj,o drogie
    społeczeństwo dobrym(!) lekarzom dobrze(!) zarabiać.Sęk w tym by to zauważyć.
  • Gość: pol-gin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 21:48
    Dla umysłu nie skażonego wiedzą wszystko jest bajecznie proste
  • Gość: GTelega IP: *.wi.rr.com 11.12.04, 03:12
    > A lekarze by najchetniej widzieli spoleczenstwo z epoki kamienia lupanego,

    regula jest odwrotna im bardziej spoleczenstwo oddala sie od kamienia lupanego
    tym lepiej zarabiaja lekrze - Kolejnosc: USA, UK, Bangaldesz, Polska o czyms
    swiadczy.

    > Zapomnijcie o tym jest XXI wiek i moja dziura w zebie, jest tyle warta
    > zbawiania co zepsuty kran w lazience. Place to mam, nie to nie, podaz i
    > popyt.

    Doskonale powiedziane. Zapraszam do gabinetu, zaplacisz to bedziesz mial.

    > Aby sie przekonac kto ma racje proponuje prosty eksperyment: wszystkie leki w
    > aptece bez recepty i kazdy moze wykonywac zawod lekarza, zobaczymy wtedy ile
    > jest warta ta wielka wiedza.

    Zyje w wolnym kraju, gdzie kazdy moze robic to na co ma ochote, moze recepty sa
    teoretycznie wymagane, ale kazdy o odrobinie inteligencji i dostepie do
    internetu lub telefonu moze kupic leki (moze z wyjatkiem narkotykow). Mimo to
    nie narzekam na zarobki.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 29.11.04, 19:18
    > Nie sądzę,że motywem rozpoczęcia studiów medycznych
    > była chęć zarabiania dużych pieniędzy.

    Dlaczego? Ludzie ida na studia po to by zdobyc kalifikacje do wykonywania
    zawodu. Jakosc zycia jest znaczacym czynnikiem w wyborze pzawodu.

    > Czyli myślenie o pieniądzach pojawia
    > się później.Większość ludzi w Polsce żyje przeciętnie, część jest
    > biedna,dotyczy to również ludzi wykształconych.

    W kazdym normalnym spoleczenstwie zarobki sa miernikiem WARTOSCI wykonywanej
    pracy. To jak ktos zyje, jak ma zamiar zyc i jak jest wyksztalcony nie ma
    znaczenia. Wiekszosc normalnych spoleczenstw uwaza, ze praca nad poprawa zrowia
    i przedluzeniem zycia ludzi jest bardzo WARTOSCIOWA, stad tez wysokie zarobki
    lekarzy.

    Uwazam, ze powinienem duzo zarabiac bo to co robie ma duza wartosc. Jezeli
    pacjent nie ma zamiaru placic mojej stawki zawsze moze znalezc innego lekarza,
    ktory ma nizsza ocene warosci swojej pracy.

    > Dlatego jak ktoś ma pracę,
    > ma pieniądze na wyżywienie i opłaty,to już dużo.Co do dokształcania to jeśli
    > ktoś chce zawsze może pogłębiać swoją wiedzę.Wartość człowieka nie ocenia się
    > po wysokości pensji,dlatego duży społeczny szacunek jakim cieszą się lekarze,
    > fakt,że są bardzo potrzebni też są wartościami liczącymi się w życiu.

    Mysle, ze mylisz wiele rzeczy. To jakie ktos ma potrzeby nie ma nic wspolnego z
    wartoscia jego pracy. Nawet to czy ktos ma zamiar sie doksztacac nie ma to
    wplywu. Doksztalcanie oczywiscie moze miec sens jezeli zwieksza wartosc
    wykonywaniej pracy.

    Nie wiem jak mozna mierzyc wartosc czlowieka.

    Jednak jako klient nie place za to czy ktos jest dobrym ojcem, czy ktos kocha
    swoja zone, place za prace jaka zostala dla mnie wykonana. Jezeli ktos pomaluje
    dla mnie pokoj i po wykonaniu pracy pokoj wyglada gorzej niz przed - praca nie
    ma dla mnie zadnej wartosci niezaleznie od tego jak dardzo ktos sie zmeczyl,
    jak bardzo byl wyksztacony, jak bardzo pobozny czy jak bardzo jest glodny.

    To ile za cos place zalezy od tego ile cos jest dla mnie jako klienta warte,
    place troche za chleb, ale wiecej za doby obiad, jeszcze wiecej za dobry
    samochod, jeszcze wiecej za operacje kora uratowala zycie mojego syna.

    > Nie ma
    > sensu porównywać swoich poborów z poborami w innych krajach , bo to prowadzi
    > do frustracji.

    Dlaczego nie. Ronica w cenie Hondy Civic jest niewielka pomiedzy Polska a
    innymi krajami. Dlaczego Honda mialaby obnizac cene samochodu w Polsce jezeli
    moze go sprzedac za wiecej w Niemczech? Dlaczego lekarz ma obnizac oplate, za
    swoja usluge w Polsce jezeli jest w stanie otrzymac wyzsze zarobki wykonujac ta
    sama usluge w Szwecji?

    > Jeśli lekarz by dużo zarabiał,jak by zrozumiał biednych emerytów
    > którzy sie u niego leczą i nie stać ich na wykup leków.

    Zarobki nie zmieniaja niczego w rozumieniu. O ile to daja realna mozliwosc
    pomocy. Jezeli 90% pacjentow placi mi dobrze, to moge nie pobierac oplat od 9%
    pacjentow, ktorzy maja problemy, a 1% ktory jest rzeczywiscie w potrzebie moge
    pomoc kupic leki.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 20:40
    Zeby studiować medycynę,trzeba mieć takie zainteresowania,nie pasuje mi tu
    wogóle myślenie o pieniądzach. Najpierw zainteresowanie medycyną.Trudno jest
    przecież osiągnąć dobry poziom w czymkolwiek jeśli człowiek nie ma takich
    zainteresowań.
    Zarobki teoretycznie sa miernikiem wartości wykonywanej pracy ale
    praktycznie nie,ta grupa która jest u władzy wyznacza płace sobie i w sektorze
    państwowym ,a także przez swoją politykę wywiera wplyw na płace w innych
    sektorach.Pozatym trudno jest ocenić wartość pracy. Raczej rolę odgrywa podaż i
    popyt. Jak jest mało specjalistów z jakiejś dziedziny to wiadomo że musżą być
    lepiej opłacani.Wiadomo,że zdrowie i życie jest dużą wartością ,ale na zarobki
    lekarzy wpływ wywiera to czy pracują w biednym kraju czy w bogatym i jaka
    jest polityka danego kraju,jakie preferencje mają osoby,partie które są tam
    władzy,jak jest zorganizowany system opieki zdrowotnej.
    Praca lekarza ma dużą wartość niezależnie od tego ile zarabia.
    Jeśli w Polsce lekarze nie mają zapłacone za swoją pracę to są godni podwójnego
    szacunku niz w sytuacji gdyby mieli godziwą zapłatę.Jeśli pracują w Polsce
    chociaż świetnie znają język obcy i mogliby wyjechać to nie znaczy że siebie
    nie szanują lub że nie śą godni szacunku.
    Można czerpać dużo satysfakcji z pracy nawet jeśli nie zarabiamy zbyt dużo.
    Jeśli chodzi o rozumienie biednych nie będąć biednym to jest tak jak by ktoś
    usiłował zrosumieć lekarza nie będąc nim.
    Pozdrawiam cie serdecznie.
  • maretina 29.11.04, 20:44
    nie rozumiem zdania: ze lekarze malo zarabiajaCY SA BARDZIEJ GODNI SZACUNKU NIZ
    CI Lekarze zarabiajacy duzo.
    ostatnio jestem zmuszona polatac po specjalistach i wierz mi im lepszy tym
    drozszy. i jesli mam tu relatywizowac swoj szacunek do nich, to wyglada to tak:
    jako pacjent szanuje tego, ktory jest lepszym lekarzem, ma wieksze osiagniecia,
    udalo sie mi pomoc.
    sorry za caps lock.
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 29.11.04, 20:57
    maretina jeśli ktoś ci świadczy usługę za niższą cenę niż by sie to należało to
    naturalne że czujesz większa wdzięczność. To tak jakby ci krawcowa uszyła
    kreację za połowę ceny.
  • maretina 29.11.04, 21:00
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > maretina jeśli ktoś ci świadczy usługę za niższą cenę niż by sie to należało
    to
    >
    > naturalne że czujesz większa wdzięczność. To tak jakby ci krawcowa uszyła
    > kreację za połowę ceny.
    z wlasnych i niestety PRZYKRYCH doswiadczen wiem, ze tanszy, sporadycznie bywa
    lepszy:/. przynajmniej w bardziej skomplikowanych kwestiach. cenie swoje
    zdrowie, na to nie zyluje, chociaz bogata nie jestem. wiem, ze mimo wszystko
    taniej wyjdzie raz a porzadnie u dobrego lekarza niz kilka razy u kogos kto nie
    jest rownie dobry.
    wole wybrac JEDNEGO, porzadnego i nawet niech bedzie drogi niz pielgzymowac po
    wszystkich aby droga eliminacji ( przykrej dla pacjenta) trafic w koncu na
    kogos dobrego.

    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • maretina 29.11.04, 21:02
    do dobrego lekarza jezdzilam ponad 200 km( 2-3 a czasami nawet 5 razy w
    miesiacu), 33 godziny pociagiem w jedna strone i nie zaluje, oplacalo sie.
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: lekarz IP: *.chello.pl 30.11.04, 08:34
    Krawcowa to ci nie skróci nawet spodni za połowe ceny, najwyżej jeśli nie masz
    kasy wypier****. Podobnie hydraulik. Zrozum kobieto- chcesz się leczyć-
    płać!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!1 Bo zdrowie i życie to jest
    najcenniejsza rzecz jaką posiadasz. I póki się tego nie zrozumie, bedą takie
    dyskusje.
    P.S. A z milą to jak w tym starym dowcipie.
    Kim byŁ Marks? - Ekonomistą.
    A kim jest Mila? Starszym ekonomistą.
  • Gość: O jej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.04, 20:49
    To co tu wypisujesz jest chorobliwe w psychiatri nazywamy to natręctwami
    powinnaś skorzystac z pomocy dobrego psychiatry pozdrawiam serdecznie i nie
    traktuj tego z urazą.Myśl cieplej o lekarzach bo to sa w większości bardzo fajni
    ludzie......
  • Gość: lekarz IP: *.chello.pl 30.11.04, 08:37
    Mila pewnie chciała kiedyś być lekarzem. Jednak zabrakło i wiedzy i
    inteligencji, wiec skończyła ekonomiczną szkołę prywatną. Taką z kategorii, w
    której za pieniądze kupuje się 'papier" licencjata. I teraz zieje nienawiścią
    do lekarzy. Bywają i tacy. Z tym, że lekarz zawsze jest potrzebny a ekonomista
    niekoniecznie.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 29.11.04, 22:37
    > Zeby studiować medycynę,trzeba mieć takie zainteresowania,nie pasuje mi tu
    > wogóle myślenie o pieniądzach.

    Z wielu rzeczy, ktore kogos interesuja warto jest wybrac te ktore przynosza
    mozliwosc dochodowej i interesujacej pracy.

    > Zarobki teoretycznie sa miernikiem wartości wykonywanej pracy ale
    > praktycznie nie,ta grupa która jest u władzy wyznacza płace sobie

    Dlatego Polska ciagle jest chorym spoleczenstwem. Nie znaczy to jednak aby
    chorobe zaczac uznawac za norme. Normalne jest, ze klient placi za wykonana
    prace i tylko to USTALA zarobki uslugodawcy.

    > Pozatym trudno jest ocenić wartość pracy.

    To akurat jest bardzo latwe. Cene po stronie klienta ustala wewnetrzna
    negocjajcja pomiedzy Twoja potrzeba, mozliwosciami i dostepnymi alternatywami.
    Po stronie uslogodawcy pomiedzy kosztami, potrzebami, konkurencja i popytem.
    Wartosc pracy wypada pomiedzy tymi dwoma cenemi i jest negocjowana przez
    klienta i uslugodawce.

    > na zarobki lekarzy wpływ wywiera to czy pracują w biednym kraju czy w bogatym

    W pewnym zakresie tak, w biednym kraju mniej bedzie pacjentow, ktorzy moga
    pozwolic sobie na pewne zabiegi, wiec lekarz bedzie mial do wyboru: obnizyc
    cene, podniesc jakosc tak by lepiej konkurowac o wzgledy tych, ktorzy maja
    pieniadze, lub przeniesc sie do bogatego kraju.

    > Praca lekarza ma dużą wartość niezależnie od tego ile zarabia.

    Pieniadze sa jedyna powszechnie uznawana miara wartosci (Kazdy zgodzi sie, ze
    10 zlotych jest warte mniej niz 100 zlotych). Wszystkie inne miary sa
    subiektywne (prestiz moze byc wazny dla Ciebie, ale dla mnie nie).

    > Jeśli w Polsce lekarze nie mają zapłacone za swoją pracę to są godni podwójneg
    > o szacunku.

    To nonsnens. Dlaczego ktos zasluguje na szacunek z tego powodu, ze nie potrafi
    docenic swojej pracy, lub, ze nie potrafi zadbac o swoje interesy.

    > Jeśli pracują w Polsce
    > chociaż świetnie znają język obcy i mogliby wyjechać to nie znaczy że siebie
    > nie szanują lub że nie śą godni szacunku.

    Dlaczego? Na pewno nie szanuja swojej pracy. Dlaczego nie wyjechali jest dla
    nas tajemnica.

    > Można czerpać dużo satysfakcji z pracy nawet jeśli nie zarabiamy zbyt dużo.

    Oczywiscie. Satysfacja wcale nie musi stac na przeszkodzie w podnoszeniu
    obiektywnej wartosci pracy (zarobkow).

    > Jeśli chodzi o rozumienie biednych nie będąć biednym to jest tak jak by ktoś
    > usiłował zrosumieć lekarza nie będąc nim.

    Wedlug tej samej logiki tyko chory moglby byc lekarzem.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 30.11.04, 12:54
    Drogi GTelego ,piszesz,że pieniądze są powszechnie uznawaną miarą wartości,
    ale nie można za pieniądze zmierzyć i kupić prawdziwej miłości,prawdziwej
    przyjaźni ,również zawsze zdrowia. i życia. Skoro za pieniądze nie możemy
    nabyć tego co najważniejsze w życiu każdego człowieka to one same też nie są
    najważniejsze i nie mogą być miarą szacunku
    Pieniądze są potrzebne do pewnego stopnia,no bo ile potrzebujesz
    garniturów,ile par butów, ile samochodów i ile mieszkań.
    Ap. Paweł napisał: " Nakazuj tym,którzy są bogaci w obecnym systemie
    rzeczy,żeby nie mieli wygórowanego mniemania o sobie i żeby nie opierali nadziei
    na niepewnym bogactwie,lecz na Bogu,który obficie dostarcza nam wszystkiego dla
    naszego pozytku,żeby pracowali nad tym co dobre,byli bogaci w szlachetne
    uczynki,hojni,gotowi sie dzielić...." 1 Tym.6:17,18
    Te słowa sprzed dwóch tysięcy lat są jak najbardziej aktualne i prawdziwe i
    warto je przemyślec.
    Co Twojego ostatniego zdania na temat mojej logiki,to sie zgadzam z Tobą że
    jednak musimy starac się zrozumieć innych bez dosłownego wcielania się w ich
    rolę. Serdecznie cię pozdrawiam i życzę miłego dnia.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 30.11.04, 16:03
    > Drogi GTelego ,piszesz,że pieniądze są powszechnie uznawaną miarą wartości,
    > ale nie można za pieniądze zmierzyć i kupić prawdziwej miłości,prawdziwej
    > przyjaźni ,również zawsze zdrowia. i życia.

    Lekarz nie sprzedaje milosci, przyjazni, nie sprzedaje tez zdrowia i zycia. To
    co kupujesz w gabinecie lekarza to usluga medyczna podbudowana wiedza i
    doswiadczeniem. I za to tez placisz.

    Przy odrobinie szczescia mozesz dostac milosc i przyjazn za darmo - rowniez od
    lekarza.

    > Ap. Paweł napisał: " Nakazuj tym,którzy są bogaci w obecnym systemie
    > rzeczy,żeby nie mieli wygórowanego mniemania o sobie

    O tym tez piszemy, jestem lekarzem jednak nie mam wygorowanego poczucia o
    wartosci tego co robie, nie jestem w stanie sprzedac ludzion szczescia,
    milosci, czy radosci. Jestem w stanie zatrzymac wymioty - calkiem jak
    hydraulik. W tym jestem dobry i za to oczekuje dobrej zaplaty.

    > i żeby nie opierali nadziei
    > na niepewnym bogactwie,lecz na Bogu,który obficie dostarcza nam wszystkiego
    > dla naszego pozytku,

    Nie oczekuje tez, ze bogactwo da mi zbawienie. Mowie o tym, ze moja praca
    powinna byc nalezycie oplacana. Nie wiem w ktorym miejscu Pawel tego zabrania.

    > żeby pracowali nad tym co dobre,byli bogaci w szlachetne
    > uczynki,hojni,gotowi sie dzielić

    Tak tez czynie, to co robie jest dobre i szlachetne. Jestem w stanie byc hojny
    i gotowy dzielic sie z innymi.

    Wizyta w moim gabinecie kosztuje $300, jestem w stanie od czasu do czasu
    zobaczyc kogos za darmo - to jest dar $300, daje mi to satysfakcje, a pacjent
    jest wdzieczny bo dostal cos cennego. Jezeli zmusisz lekarzy do wykonania
    darmowych uslug - lekarz bedzie sie czul okradany (tak czuje sie wiekszosc
    kolegow w Polsce) a pacjent bedzie uwazal dar ktory otrzymal za pozbawiony
    wartosci, wiec najprawdopodobniej go zmarnuje.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 30.11.04, 20:09
    w bogatym społeczeństwie amerykańskim praca lekarza moze byc dobrze opłacana,
    ale w biednym nie ,bo ludzie nie mają pieniędzy.Dlaczego ich nie mają?
    Dlatego że i ich praca jest za nisko wyceniona i też pracują za pół darmo.
    Dlaczego sie na to godzą, bo jest wysokie bezrobocie i nadmiar rąk do pracy.
    Hydraulik który mieszka naprzeciw mnie też słabo zarabia. Niektórzy klienci po
    skończonej dobrze wykonanej pracy czasem mu nie zapłacą lub znajdą "usterkę"
    jako pretekst do nie zapłacenia.Tak to wzajemnie ludzie świadczą sobie usługi
    za pół darmo,oczywiście mogą być rażące różnice między tym co się należy
    a tym co człowiek otrzymuje, bo praca wysoko kwalifikowana jaką są usługi
    lekarskie powinna mieć inną wycenę niz praca nie wymagająca wysokich
    kwalifikacji.Ale wysokokwalifikowani nauczyciele szkół wyższych też świadczą
    usługi dla dzieci lekarzy za pół darmo. Tak więc nie jest tak,że tylko jedna
    grupa społeczna jest pokrzywdzona w Polsce i zmuszana do pracy za niepełne
    wynagrodzenie. Takich grup zawodowych jest więcej.
    Dlatego nie ma sensu mierzyc płacą szacunku do siebie i swojej pracy, lub
    porównywać płace w różnych krajach,bo to prowadzi do poczucia krzywdy i
    poczucia niższości.
    Cieszę się,że dostrzegasz też inne wartości oprócz pieniędzy ,o to chodzi aby
    człowiek nie tylko cenił swoją pracę ale również szanował tez swoje
    człowieczeństwo i kształtował w sobie tez takie cechy jak dobroć, łagodność,
    życzliwość i tak dalej....


  • maretina 30.11.04, 20:24
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > w bogatym społeczeństwie amerykańskim praca lekarza moze byc dobrze opłacana,
    > ale w biednym nie ,bo ludzie nie mają pieniędzy.Dlaczego ich nie mają?
    > Dlatego że i ich praca jest za nisko wyceniona i też pracują za pół darmo.

    nie win za pensje lekarzy innych, dlatego, ze inni zarabiaja zle nie znaczy, ze
    sprawiedliwe jest placenie lekarzowi pensji tyle ile sprzataczce. chociaz....
    pani, ktora sprzata w moim blodku ma wiecej, bo 1000 do reki, moj maz 900. pani
    sprzata co dwa dni, niedziele i swieta ma wolne, moj maz w swojej pensji ma
    wliczone 3 dyzury.
    > Dlaczego sie na to godzą, bo jest wysokie bezrobocie i nadmiar rąk do pracy.
    nie dlatego sie na to godza. toleruja ta schize, bo kochaja swoj zawod, lubia
    leczyc, po to studiowali medycyne.
    > Hydraulik który mieszka naprzeciw mnie też słabo zarabia. Niektórzy klienci
    po
    > skończonej dobrze wykonanej pracy czasem mu nie zapłacą lub znajdą "usterkę"
    > jako pretekst do nie zapłacenia.Tak to wzajemnie ludzie świadczą sobie usługi
    > za pół darmo,oczywiście mogą być rażące różnice między tym co się należy
    > a tym co człowiek otrzymuje, bo praca wysoko kwalifikowana jaką są usługi
    > lekarskie powinna mieć inną wycenę niz praca nie wymagająca wysokich
    > kwalifikacji.
    jaki to ma zwiazek z placa dla lekarzy? wasze stosunki sasiedzkie sa wasza
    sprawa, jesli pan hydraulik swiadczy uslugi za darmo albo z duza znizka, to
    jego prywatna sprawa.sam tak zdecydowal, ma tyle na ile sie wycenil. lekarz nie
    ma takiej szansy.przynajmniej w placowkach nfz.

    Ale wysokokwalifikowani nauczyciele szkół wyższych też świadczą
    > usługi dla dzieci lekarzy za pół darmo.

    odczep sie od dzieci lekarzy, ucza sie tak samo jak Twoje albo pana
    hydraulika.ucza sie tak jak system ksztalcenia w polsce zezwala/nakazuje.


    Tak więc nie jest tak,że tylko jedna
    > grupa społeczna jest pokrzywdzona w Polsce i zmuszana do pracy za niepełne
    > wynagrodzenie. Takich grup zawodowych jest więcej.

    zatem czemu Twoj watek jest skierowany konkretnie do lekarzy? czemu sie nie
    czepniesz innych grup zawodowych? moze bankierow, kupcow, kierowcow,
    nauczyczycieli? tych grup bronisz i twierdzisz, ze MAMY je rozumiec, a kto
    zrozumie lekarza?

    > Dlatego nie ma sensu mierzyc płacą szacunku do siebie i swojej pracy, lub
    > porównywać płace w różnych krajach,bo to prowadzi do poczucia krzywdy i
    > poczucia niższości.
    nie to prowadzi do tesknoty za normalnoscia, teskonta taka bardzo czesto bywa
    tworcza!popycha ludzi do dzialania.jest lustrem:)
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 30.11.04, 20:31
    Gość portalu: mila napisał(a):
    w bogatym społeczeństwie amerykańskim praca lekarza moze byc dobrze opłacana,
    ale w biednym nie ,bo ludzie nie mają pieniędzy.

    Ale istnieje pojęcie "proporcji".W społeczeństwach bogatych lekarz zarabia
    proporcjonalnie kilkukrotną średnią płacę.W społeczeństwach biedniejszych-lekarz
    równiez zarabia kilkukrotną średnią (czy to Afryka,Litwa,czy Czechy).Proporcje
    są zachowane-bezwzględne wartości dochodów oczywiście nie .
    A w Polsce lekarz nie zarabia proporcjonalnie ileś tam średnich krajowych (co w
    innych biednych i bogatych krajach jest normą).Tylko poniżej.

    P.S.Nie bardzo rozumiem,jakiej tezy dowodzisz.Że na całym świecie
    (autentycznie,na całym) jest nienormalnie ,bo lekarze mają wyższe dochody niż
    przysłowiowi hydraulicy?A tylko Polska to "oaza normalności"(jeśli chodzi o
    poziom dochodów lekarzy)?
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 30.11.04, 22:33
    > ale w biednym nie ,bo ludzie nie mają pieniędzy

    Biedni, ktorzy potrzebuja leczenia maja kilka opcji tak samo jak biedni
    potrzebujacy zywnosci czy dachu nad glowa:

    1. Zarobic pieniadze i stac sie bogatymi - bieda jest choroba uleczalna.
    2. Poprosic rodzine o pomoc.
    3. Pozyczyc pieniadze.
    4. Poczekac.
    5. Wykonac usluge za usluge.
    6. Poprosic o obnizke ceny.

    Tak jak obecnosc glodnych nie jest powodem do darmowego rozdawania chleba tak
    obecnosc biednych, ktorzy chca sie leczyc nie jest powodem do darmowego
    rozdawania uslug medycznych. Towar, ktory nic nie kosztuje jest marnowany,
    przysluga o ktora nie trzeba poprosic nie zasluguje na wdziecznosc.

    W normalnej (rynkowej) sytuacji byc moze zarobki lekarzy bylyby w Polsce nieco
    nizsze niz w USA, podobnie jak ceny mieszkan czy zywnosci sa nieco nizsze.

    > Hydraulik który mieszka naprzeciw mnie też słabo zarabia. Niektórzy klienci
    > po skończonej dobrze wykonanej pracy czasem mu nie zapłacą lub
    > znajdą "usterkę" jako pretekst do nie zapłacenia.

    Hydraulik ma mozliwosc ustalenia ceny za swoja prace, wiec popyt na jego uslugi
    wyznacza jego zarobki, ma mozliwosc swobodnej reklamy i nie jest dyskryminowany
    przez prawo traktujace "prywatnych" hydraulikow inaczej niz "panstwowych". Moze
    niektorzy klienci probuja obnizyc cene w nieuczciwy sposob, ale nikomu nie
    przydzie do glowy pisac na internacie, ze uslugi hydrauliczne powinny nalezec
    sie za darmo. tak wiec zarobki hydraulika zaleza tylko od jego wlasnych
    zdolnosci, zarobki lekarzy sa sztucznie zanizane przez monopolistyczny system.

    > Tak więc nie jest tak,że tylko jedna
    > grupa społeczna jest pokrzywdzona w Polsce i zmuszana do pracy za niepełne
    > wynagrodzenie.

    Podaj przyklad grupy spolecznej, ktora jest oplacane przez jednego platnika,
    majacego monopol na ustalanie cen uslug i ktory ma przywileje w stosunku do
    wszystkich innych platnikow, co w gruncie rzeczy zabija konkurencje.

    Nie interesuje mnie, ze ktos kto ma wolny dostep do rynku i zarabia malo - to
    jego wina ze nie jest konkurencyjny. Problemem jest jezeli lekarze sa
    wykluczeni z normalnego rynku, z powodu urojen spoleczenstwa o "bezplatnej"
    sluzbie zdrowia.

    > nie ma sensu mierzyc płacą szacunku do siebie i swojej pracy, lub
    > porównywać płace w różnych krajach,bo to prowadzi do poczucia krzywdy i
    > poczucia niższości.

    Nie mierze szacunku do siebie przy pomocy pieniedzy. Przy pomocy pieniedzy
    mierze wartosc mojej pracy. Jak najbardziej ma sens porownywanie plac w roznych
    krajach, dzieki realistycznej ocenie rynku wybralem miejsce, w ktorym moja
    praca jest wyceniona nalezycie wiec wcale nie mam poczucia nizszosci i
    bynajmniej nie czuje sie pokrzywdzony,.

    > szanował tez swoje człowieczeństwo i kształtował w sobie tez takie cechy jak
    > dobroć, łagodność.

    Cechy te jak najbardziej szanuje. O wiele latwiej jest mi byc dobym i lagodnym,
    gdy nie musze sie martwic o to co mam polozyc na stole.
  • Gość: Danka IP: *.chello.pl 01.12.04, 08:17
    Mila- a co mnie obchodzi, że ludzie nie mają pieniędzy? To niech się nie leczą.
    Przestań wypisywać głupoty. Diler samochodowy nie sprzeda fury biedakowi,
    dlaczego wiec lekarz ma leczyć za darmo? Zresztą ci, "biedacy" , gdyby
    zechcieli pienądze by się znalazły. Są kredyty na kupno samochodów- niech wezma
    np. hipoteczny na leczenie. Bez przesady- zdrowie jest najcenniejsze i na jego
    ratowanie oddaje się ostatnie pieniądze ( teoretycznie).
  • Gość: Dona IP: *.netp0wer.net 10.12.04, 13:16
    Danka! Zapędziłaś się trochę za daleko,ludzie leczenie mają opłacone w
    składkach odprowadzanych z wypłat,więc nikt im nie robi łaski,a na kredyty mogą
    sobie pozwolić tylko ludzie dobrze zarabiający,gdyż te kredyty trzeba potem
    spłacać jak Ci wiadomo,a niektórym starcza ledwie na opłaty i życie.Widać,że
    nie masz pojęcia o biedzie i dobrze Ci się powodzi,dlatego tak się
    wymądrzasz.Pomyśl najpierw a potem pisz,bo tym stwięrdzeniem krzywdzisz
    biednych ludzi i właśnie bez przesady moja droga.
    Pozdrawiam
  • Gość: GTelega IP: *.wi.rr.com 11.12.04, 18:43
    > ludzie leczenie mają opłacone w
    > składkach odprowadzanych z wypłat,więc nikt im nie robi łaski

    Gdyby ktos Ci powiedzial, ze za 200zl na miesiac masz prawo do darmowego
    wyzywienia to czy uwazalabys, ze jest to mozliwe?, czy uwazalabys, ze ma to
    sens?

    > Widać,że nie masz pojęcia o biedzie i dobrze Ci się powodzi,dlatego tak się
    > wymądrzasz.

    Bieda stwarza ograniczenia w tym na co Cie stac, to oczywiste. Ale tak naprawde
    to jest to Twoj problem - gdy kupujesz chleb nikt nie pyta sie o Twoje dochody,
    placisz, bierzesz chleb, nie placisz odchodzisz z niczym. Leczenie nie jest
    wcale inne.

    Bieda jest choroba uleczalna. Wyksztalcenie, inicjatywa i ciezka praca sa
    wyjatkowo skuteczym lekarstwem.
  • Gość: sowa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.12.04, 14:16
    Polska krajem biedaków? To dlaczego tyle jest taxówek w miastach(przeciętnie 20
    zł za 15 minut jazdy),tyle gabinetów kosmetycznych, fryzjerów z balejażami,
    McDonaldów (10 zł/bułkę), knajp, multikin, perfumerii, kremów za 40zł/50ml,
    monopolowych, dobrych samochodów? Polak kupi dobry samochód aby zaszpanować
    przed sąsiadem, Polka zrobi balejaż za 100zł i kupi krem przeciwzmarszczkowy za
    80 zł albo dostanie na gwiazdkę od męża za 150 zł, ale będzie krzyczeć, że
    porada lekarska za 30-50 zł to złodziejstwo. Bo wykształcony i doświadczony
    lekarz to służba i ma pracować za darmochę i jeszcze dziękować każdemu
    pacjentowi,że może go leczyć czyli wykazać się(bo jak nie to redaktor Cebula
    zrobi porządek).
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 05.12.04, 14:54
    Na pewno część społeczeństwa jest dobrze sytuowana i mozna się częściowo z
    Tobą zgodzić, ale nie zaprzeczysz też że w Polsce jest duża liczba emerytów i
    rencistów,duża grupa bezrobotnych,mieszkańcy wsi popegereowskich,ludzi którym
    odebrano renty a są już w wieku kiedy trudno znaleźć pracę,ludzi bezdomnych,
    dzieci z rodzin wielodzietnych niedożywionych o niskim wzroście i wadze,osób
    zmuszonych do korzystania z opieki społecznej,osób ciężko pracujących za płacę
    minimalną itd. Ci ludzie nie są tak widoczni,bo biedą się tak nikt nie
    chwali.Trzeba by tu przytoczyć dane statystyczne i na tej podstawie ocenić
    stan zamożności społeczeństwa. Chodzi o ustalenie PRAWDY. Wielu biednych ludzi
    szanuje lekarzy i chcieliby też być przez nich szanowani.


  • maretina 05.12.04, 15:47
    jesli lekarz jest normalny( czytaj ma odpowiednia kulture osobista, to dotyczy
    wszystkich ludzi, nie tylko medykow) to szanuje pacjentow. jesli jej nie ma, to
    nic mu jej nie doda.
    zatem mylisz pojecia po raz kolejny.
    as jak juz bylas laskawa zboczyc na ten temat, to chyba nie wiesz, jak Ci
    pacjenci, o ktorych mowisz czestokroc odnosza sie do lekarzy.tylko, ze nie ma
    to nic wspolnego z zarobkami w sluzbie zdrowia.... chociaz? jak kktos za cos
    musi odpowiednio zaplacic to bardziej to szanuje, cos za darmoche jest nic nie
    warte, bo nie trzeba sie o to starac itd... darmocha ludzi odczlowiecza
    niestety.
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: lekarz IP: *.chello.pl 30.11.04, 08:27
    Szacunikem - kobietko- nie kupię zonie zimowych butów, a musi w czyms chodzić.
    To nie jest waluta obiegowa w Polsce!
  • wladek47 30.11.04, 13:55
    Biedna Mila uważa, że chcemy dużo zarabiać. Ja nie chcę, chcę zarabiać
    adekwatnie do pracy i wykształcenia a więc trzykrotną średnią krajową (chodzi,
    żeby nie było niedomówień, o tzw. wynagrodzenie zasadnicze). Jeśli będę chciał
    zarobić więcej to wezmę dyżury płacone odpowiednio wg stawki (ze zwyżką 100% za
    pracę w godzinach nocnych i w święta). Tak uważam i nawet taki postulat
    przedstawiła ministrowi nasza organizacja zawodowa.
  • Gość: Bruford IP: *.cskmswia.pl 30.11.04, 14:54
    Generalnie , najbardziej uderza mnie powtórzone kilkakrotnie przez Milę
    sformułowanie " jedynie lekarz sam tkwiący w niedostatku zrozumie biednego
    pacjenta".Oczywiście skróciłem tę myśl ale kontekst taki właśnie jest.Ciekawe o
    tyle , że ubóstwo postawiono tu jako pozytyw pracy lekarskiej.Logicznym
    następstwem byłby zatem postulat pracy w systemie klasztornym: wszak szpital da
    jeść a i tkaneczkę lada jaką dla przyodziewku zapewni lekarz zaś osiągnie
    apogeum społecznego uznania i satysfakcji zawodowej.Z przyczyn etycznych odstąpi
    od zakładania rodziny lub miłosiernie uwolni obecnego współmałżonka od
    zobowiązań by ten poszukał sobie innego partnera,sam zaś z bladym lecz dumnym
    licem wróci do obowiązków i służby.To jakim cudem np duchowny udziela nauk
    przedmałżeńskich skoro sam żonaty nie jest?
    Postulat ubóstwa jako warunku rozwoju duchowego i pozytywu w relanej pracy
    lekarskiej jest zaiste nowością.
    Kolejna sprawa : radzę Mili poznać bliżej pracę jakiegoś znajomego jej lekarza a
    pozna wtedy ów szacunek społeczeństwa.Ankiety tego nie oddają jak bardzo
    jesteśmy szanowani.Otóż w obecnym społeczenstwie które w dużej mierze jest nadal
    robotniczo-chłopskim konglomeratem nagle przeflancowanym na kapitalizm i miarą
    człowieka jest tutaj jego stanowisko i samochód jakim jeździ.
    O ile dobrz rozumiem Milę , mamy z uśmiechem , po chrześcijańsku , nadstawiać
    drugi policzek i z wiarą i miłością a także posłuszeństwem akceptować sytuację,
    cieszyć się nieistniejącym szacunkiem oraz własym rozwojem duchowym.Szkoda że
    sekretariat przedszkola mojego dziecka nie przyjmie w zapłatę dobrego słowa
    miast opłaty.
  • wladek47 30.11.04, 16:13
    Przypomniało mi to opowieść starszej koleżanki, której hydraulik naprawiał
    cieknący kaloryfer. Chciała mu dać trochę ETOSU (wtedy mieliśmy największy
    etos, ze wszystkich zawodów, dzisiaj jesteśmy na 5 miejscu, wg Polityki) ale
    on - prymityw jakiś - nie chciał, ordynarnie chciał pieniędzy....
  • Gość: Bruford IP: *.acn.waw.pl 30.11.04, 16:32
    Najpewniej , drogi Władku , był słabo uformowany duchowo.
  • draconessa 08.12.04, 20:54
    widocznie , gdyby wiecej czytal Pismo Swiete, zaczalby w ramach naprawiania
    swiata reperowac kaloryfery za darmo. Wsrod wszystkich zawodow w Polsce chyba
    tylko lekarze daja sie robic w konia. Moze by faktycznie wszystkich do
    jakiegos klasztoru przeflancowac??/ Co Wy na to, Koledzy??? A szacunek
    spoleczenstwa???HAHAHA!!!!!! teoria, a praktyka. Na pewno o szacunku swiadczy
    tekst pacjentki: "A co to Pania obchodzi, czy ja leki biore, czy nie??? Pani mi
    ma wypisac to, co chce, bo ja skladki place!"
    --
    smoki tez zasypiaja na zime:)
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 30.11.04, 20:40
    drogi Brufordzie, rozśmieszyłam cię widzę,ale to dziwne,że w takim
    chrześcijańskim kraju chrześcijańskie wartości kojarzą się z idealizmem
    dziecięcym. Jeśli aktor ma zagrać jakąś rolę stara się dowiedzieć jak najwięcej
    o postaci którą ma odtworzyć,sięga też do swoich osobistych doświadczeń
    i wtedy najlepiej mu wychodzi.
    Łatwiej można współczuć emerytom,których nie stać na leki i zrozumieć ,czemu
    zaniedbują leczenie jeśli choć przez krótki czas miało sie też problemy
    finansowe.
    Nikomu,tego nie życzę ale jeśli się już zdarzy mozna to wykorzystać do
    rozwoju duchowego.
    Lepiej jeśli żonaty duchowny udziela porad małżeńskich. (niektórzy duchowni
    mają żony).
    Co do szacunku do lekarzy,to on jest ale może nie jest widoczny,bo
    ci co go odczuwaja są cisi.

  • maszar 30.11.04, 21:07
    Droga Milo, jako ekenomista zgłoś się do Samoobrony - w ich rządzie masz pewną
    tekę ministra polityki społecznej.
    Prezentowane przez Ciebie tezy były modne paredziesiąt lat temu - wszak komuna
    uważała, że inteligent powinien zarabiać mniej od robotnika, gdyż sensowniej
    wydaje pieniądze; robotnik połowę przepija, więc winien zarabiać dwukrotnie
    więcej aby nie zginął z głodu. W Twoich postach widzę wyraźną tęsknotę za
    czasami towarzysza Wiesława...
    Idąc tokiem Twojego rozumowania - najlepszym nauczycielem powinien być wobec
    tego tępak, który ledwo ledwo przechodził z klasy do klasy (a jeszcze lepiej
    każdą z nich powtarzał) - któż lepiej od niedo zruzumie biednego ucznia z
    trudnościami szkolnymi....
  • maretina 30.11.04, 21:36
    to cios ponizej pasa!
    malo do kosciola chodzisz widocznie, u mnie ksiadz czesto mowi o godziwej
    zaplacie za prace.
    o zonatych duchownych nie nie napisze, bo jakos sie na tym nie znam:))))))))
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 30.11.04, 21:56
    Jezeli chodzi o Chrzescjanstwo to odmowa zaplaty za wykonana prace jest
    grzechem wolajacym o pomste do nieba na rowni z morderstwem czy rabunkiem.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 01.12.04, 00:45
    > chrześcijańskie wartości

    Pokaz mi gdzie w biblii lub nauczaniu kosciola napisane jest, ze lekarz nie
    zasluguje na zaplate za swoja prace. Gdzie napisane jest, ze biednym NALEZY sie
    cos za darmo.

    Chrzescjanstwo nakazuje pomagac biednym - ale jest dobrowolny dar, za ktory
    trzeba byc wdziecznym i ktorego nikt nie ma prawa wymagac. Nakazuje tez by
    biedni dolozyli WSZYSTKICH staran by nie byc dla innych ciezarem. Ze Ci ktorzy
    chca kozystac z doborczynnosic powinni wykazac sie ciezka praca by na ta
    dobroczynnosc zasluzyc.

    To o czym piszesz to komunizm ubrany w pseudoreligijne szaty.

    Poczytaj co pisze Pawel:

    Koryntians 1 : Kto wymaga od zolnierza by na swoj wlasny koszt? Kto zasadzi
    winnice i nie spozywa jej owocow? Kto doglada stada i nie pije mleka?

    Tessalonians 2: Nie jemy niczyjego chleba bez zaplaty, lecz ciezko pracujemy by
    nie byc dla nikogo ciezarem.

    Wiec nakazuje Wam: Kto nie pracje niech nie je!

    Teraz nakazuje Wam w imie pana naszego Jezusa by osoby te (wymagajce ofiar od
    wiernych) pracowaly w cichosci ducha i jadly wlasny chleb.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 01.12.04, 15:48
    Oczywiście ,że w Biblii pisze,że godzien jest pracownik zapłaty swojej.
    Wyraźnie napisałam,że nie mam nic przeciwko temu,żeby lekarze godziwie
    wzarabiali ale tym niesprawiedliwym systemie jakim żyjemy tego nie ma więc
    mozna poprzestać na małym zgodnie ze słowami ap. Pawła 1 Tym 6:7,8,9
    "Nic bowiem nie przynieśliśmy ze soba na ten świat i niczego stad nie
    zabierzemy. Bądźmy tedy szczęśliwi,gdy mamy co jeść,w co się ubrać i gdzie
    mieszkać. Ci zaś,którzy pragną się wzbogacić popadają w pokusy,dostaja się w
    liczne zasadzki i nie mogą się uwolnić od licznych nieporozumień i szkodliwych
    pożądań.I tak w końcu rujnująć się coraz bardziej idą na wieczne zatracenie.
    POGOŃ ZA PIENIĘDZMI JEST BOWIEM KORZENIEM WSZELKIEGO ZŁA"
    Nie trzeba daleko szukać,widać tu na tym forum, jak nazwano moje wypowiedzi,
    różnymi deprecjonującymi określeniami chociaż oparłam je na Biblii.
    Co do dzielenia się z biednymi to jest pełno takich wersetów w Biblii,
    oczywiście zawsze jest to dobrowolne ale nie zastosowanie się do tego nakazu
    wiąze się z utratą życia na zawsze.( Ew. Marka 10:21 i ew. Łuk.3:10.)

  • Gość: sowa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.12.04, 15:53
    Pogoń za pieniądzem jest źródłem wszelkiego zła, więc czemu studiowałaś
    ekonomię? Tam przecież chodzi tylko o kasę , nieważne co się robi : czy
    sprzedaje plastikowe nakrętki, papier toaletowy czu guziki. Tylko kasa, kasa,
    kasa,...
  • Gość: Doki IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.12.04, 15:59
    Biblia ma to do siebie, ze mozna w niej znalezc cytat na kazda okazje.

    > POGOŃ ZA PIENIĘDZMI JEST BOWIEM KORZENIEM WSZELKIEGO ZŁA

    Oczywiscie, jest to bzdura. Pogon za zyskiem jest motorem wszelkiego postepu.

    > Co do dzielenia się z biednymi to jest pełno takich wersetów w Biblii,

    Najpierw trzeba miec sie czym dzielic. Wiem, wiem, jest tez w Biblii fragment o
    wdowim groszu, ktory wiecej znaczyl niz cale sakiewki, bo wdowa podzielila sie
    swoim niedostatkiem. So what?
    Mila, ja tylko prosze, nie narzucaj mi swojego punktu widzenia. Twoj punkt
    widzenia uwazam za po prostu chory i tyle. Pieniadze sa podstawa zycia. Aha,
    przy okazji rzeczy najwazniejszych- rzeczywiscie trudno kupic za pieniadze
    zdrowie, ale dzieki pieniadzom o wiele latwiej znosic chorobe. Moze i nie mozna
    kupic sobie za pieniadze milosci- nie bylbym tego taki pewny. Z punktu widzenia
    mezczyzny dysponujac odpowiednia suma pieniedzy i odpowiednia iloscia czasu i
    samozaparcia mozna w koncu wyrwac dowolna laske- cos jakby kupienie milosci,
    prawda? A bez pieniedzy- sorry, ale dziewczyna, ktora warto sie zainteresowac
    jako partnerka, raczej niechetnie spojrzy na golca.

    > wiąze się z utratą życia na zawsze

    Jest mnostwo zydowskiego humoru na ten temat. Ale Ci oszczedze.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 01.12.04, 16:28
    lekarz to osoba publiczna i jego poglądy mają wpływ na odnoszenie się do
    pacjenta , na leczenie C człowiek to nie pralka do naprawy),dlatego dobrze by
    było aby kierował się wysokimi normami etycznymi,był szlachetny. Czy to jest
    chore?
    W każdym kraju obowiązują jakieś przepisy prawne,które trzeba przestrzegać pod
    groźbą kary ale nie wszystko jest objęte przepisami prawnymi dlatego człowiek
    potrzebuje dobrze wyszkolonego sumienia aby odróżniał co jest złe a co jest
    dobre.
    Forum jest od tego aby wyrażać swoje poglądy,dlaczego uważasz,że ty możesz
    swoje poglądy wyrażać ( a przez to narzucać je) a ja nie i dlaczego
    sugerujesz że twoje poglądy są zdrowe jak ten pogląd że możesz kupić sobie za
    pieniądze miłość, ale czyją miłość ,kogoś do ciebie podobnego prawda też o
    takich zdrowych poglądach .
    Ludzie wskutek zdarzco wtedy im zostaje?eń losowych tracą majątek z dnia na
    dzień i
  • maretina 01.12.04, 17:27
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > lekarz to osoba publiczna
    bzdura. lekarz nie jest osoba publiczna. to nie gwiazda filmowa, to nie
    polityk, nie sportowiec itd... sa wyjatki, sa medialne postacie swiata
    medycyny... ale czy to, ze ktos kilka razy bedzie laskaw wyjasnic cos na lamach
    mediow to znak: "jestem publiczny"? nie.
    idac Twoim tokiem myslenia osoba publiczna bedzie tez nauczyciel i wiele innych
    grup zawodowych. nonsens.
    masz zadziwiajaca ceche: odpowiadasz na pytania tak, zeby nie odpowiedziec,
    zero konkretow, same frazesy wyswiechtane na wszystkie strony. poza tym jak
    odpowiadasz, to przewaznie uciekasz od tematu.
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 02.12.04, 08:08
    Są zawody tzw. zaufania publicznego do których należą np: sędzia,policjant,
    polityk i lekarz. Osoby ,które pracują w tych zawodach muszą kierować
    się wysokimi normami moralnymi.
  • maretina 02.12.04, 08:11
    Gość portalu: mila napisał(a):

    > Są zawody tzw. zaufania publicznego do których należą np: sędzia,policjant,
    > polityk i lekarz. Osoby ,które pracują w tych zawodach muszą kierować
    > się wysokimi normami moralnymi.

    prawda tak oczywista jak to, ze wschodzi izachodzi slonce znowu zmienilas
    temat, ktory sama wywolalas!
    co ma do tego godziwe wynagrodzenie? czy ono to zaufanie obnizy?

    bzdura.
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • draconessa 08.12.04, 21:02
    A co ma moralnosc do godziwych zarobkow??? Wybacz, ale wypisujesz ...idiotyzmy,
    delikatnie mowiac. Chyba za duzo naczytalas sie socjalistycznych teorii. Moze
    wobec tego w ogole ujednolicic place na poziomie minimum socjalnego??/ Kazdemu
    dac tyle samo, i wszystko, poczawszy od szczopteczki do zebow po mieszkania,
    takie samo, to spoleczenstwo bedzie rozumialo sie nawzajem, bedzie wysoko
    etyczne i w ogole...socjalistyczny raj na ziemi!!!! Cacuszko!!!

    Jestes jednak jakos przedziwnie nawiedzona.
    --
    smoki tez zasypiaja na zime:)
  • Gość: Doki IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.12.04, 18:09
    > lekarz to osoba publiczna

    Nieprawda, juz maretina Ci to wyjasnila.

    > jego poglądy mają wpływ na odnoszenie się do pacjenta

    Nieprawda. Jest jedna z podstawowych zasad etyki lekarskiej (i jesli juz o tym
    mowimy, stoi to tez w przysiedze Hipokratesa), ze prywatne poglady lekarza nie
    moga rzutowac na jego postepowanie z pacjentem. To czasem trudne (np swiadkowie
    Jehowy), ale normalny sumienny lekarz naprawde stara sie, by traktowac kazdego
    jak czlowieka, a nie jak czlowieka o niedorzecznych pogladach czy zwyczajach (na
    co, za pewniam cie, niektorzy pacjenci az nadto zasluguja).

    > dlatego dobrze by
    > było aby kierował się wysokimi normami etycznymi,był szlachetny. Czy to jest
    > chore?

    To nie. Ale chore jest, jesli normy etyczne stoja w sprzecznosci z mozliwoscia
    zarobienia na godziwe zycie. Jesli normy etyczne tego zabraniaja, to cos jest
    nie tak z etyka. Poniewaz etyka to umowa (nie ma etyki obiektywnej, danej od
    jakiegos boga), trzeba zmienic umowe.

    > W każdym kraju obowiązują jakieś przepisy prawne,które trzeba przestrzegać pod
    > groźbą kary ale nie wszystko jest objęte przepisami prawnymi dlatego człowiek
    > potrzebuje dobrze wyszkolonego sumienia aby odróżniał co jest złe a co jest
    > dobre.

    Poprosze o przyklady, bo nie wiem o co ci chodzi. Poprosze tez, zeby te
    przyklady, jesli mozliwe, mialy jakis zwiazek z omawianym tematem.

    > swoje poglądy wyrażać ( a przez to narzucać je)

    Hola! Wyrazenie to juz narzucanie? Tak latwo na ciebie wplynac? Chyba sie nie
    zrozumielismy.

    > Ludzie wskutek zdarzco wtedy im zostaje?eń losowych tracą majątek z dnia na
    > dzień

    Tylko jesli go nie ubezpieczyli. Jak sie ma majatek, to trzeba o niego dbac.

    > sugerujesz że twoje poglądy są zdrowe jak ten pogląd że możesz kupić sobie za
    > pieniądze miłość, ale czyją miłość ,kogoś do ciebie podobnego prawda też o
    > takich zdrowych poglądach

    Zgoda w zwiazku to podstawa do tego, zeby zwiazek byl udany. Absolutna zgoda nie
    jest konieczna. Ale ciebie podrywac nie bede.
  • Gość: GTelega IP: *.wi.rr.com 02.12.04, 05:33
    > lekarz to osoba publiczna i jego poglądy mają wpływ na odnoszenie się do
    > pacjenta , na leczenie C człowiek to nie pralka do naprawy),dlatego dobrze by
    > było aby kierował się wysokimi normami etycznymi,był szlachetny. Czy to jest
    > chore?

    Jest to jak najbardziej zrowe. tak samo jak zdrowe jest by za te zasady godnie
    placic. Nie wiem skad bierze sie Twoje urojenie, ze oczekiwanie zaplaty jest
    niemoralne. Jak mowilem biore za wizyte $300 co na Polskie warunki jest kwota
    astronomiczna. Ale moge to robic tylko dlatego, ze pacjenci chca do mnie
    przychodzic za te pieniadze i odchodza ZADOWOLENI. Ktos kto uwaza te cene za
    wygorowane po prostu do mnie nie przychodzi i tez jest ZADOWOLONY, ze
    zaoszczedzil pieniadze. Tak dziala rynek kazdy ma to to sam sobie wybral. Jest
    to jak najbardziej etyczne. Jezeli lekarz w Polsce znajdzie pacjentow, ktorzy
    beda mu placili tyle samo to tez jak najbarzdiej bedzie etyczne.

    > Ludzie wskutek zdarzco wtedy im zostaje?eń losowych tracą majątek z dnia na
    > dzień

    Dlatego wazne jest by cenic swoja prace wtedy gdy sie zarabia - bo nie wiadomo
    co zdarzy sie jutro, a dochody rozsadnie wydawac by moc zabespieczyc sie w
    razie zdarzen losowych.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 02.12.04, 08:18
    gdzie ja napisałam,że oczekiwanie zapłaty jest niemoralne?
    Nie napisałam tego,masz jakieś urojenia. Napisałam,że w niesprawiedliwym
    systemie jakim żyjemy to oczekiwanie może zostać niezaspokojone i że z taką
    sytuacją mozna dalej żyć.Bo są inne ważniejsze wartości w zyciu
    człowieka ,ważniejsze od pieniędzy.
  • Gość: sowa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 03.12.04, 14:03
    W Polsce ludzie dadzą 100zł fryzjerowi za farbowanie włosów, 450zł malarzowi za
    jeden dzień malowania małego pokoju, 3000zł notariuszowi za sporządzenie aktu
    notarialnego formatu A4 ale porada lekarska za 20 zł to szczyt bezczelności ze
    strony lekarza : wiedza, doświadczenie i wykształcenie medyczne ma być
    rozdawane za darmochę "bo się należy". W Polsce tylko drJudym może liczyć na
    jako-taką przychylność.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 03.12.04, 18:41
    Gość portalu: sowa napisał(a):

    W Polsce tylko drJudym może liczyć na
    > jako-taką przychylność.

    Judym tez nie jest przez pacjentów mile widziany.W pierwszych dniach pracy w
    nowym miejscu jedna z pacjentek w Polsce zapytała mnie w trakcie pierwszej
    wizyty:"A jakim samochodem pan jezdzi?" "-Maluchem."."-To co z pana za LEKARZ?"
    Najlepiej jakby Judym przyjechał tłustą bryką,w eleganckim garniturze BOSSA na
    wizytę domową,butach od GUCCIEGO,owiany mgiełką ARMANIEGO
    (EDT-450zl/50ml).Apetyty rosną-pacjenci oglądają seriale i czytają harlequiny.
  • maretina 07.12.04, 07:42
    >POGOŃ ZA PIENIĘDZMI JEST BOWIEM KORZENIEM WSZELKIEGO ZŁA"
    ekstra, pensja 900 netto to pogon za kasa super! gratuluje podejscia.
    nawet gdyby ta pensja byla o 300% wieksza to o pogioni dalej mowic trudno!
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: sowa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.12.04, 15:45
    Proponuję, aby prezesi banków również zarabiali po 800zł, bo wtedy zrozumieliby
    biednych ludzi ciułających grosz do grosza, gromadzących pieniążki na lokatach
    bankowych. Mila , wnieś protest w tej sprawie a odczep się wreszcie od lekarzy,
    bo to nie jest ta grupa zawodowa która mało wie, mało pracuje a kosi miliony.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 03.12.04, 18:44
    Sowa-tak poważnie to o porządnym strajku pisałem tu już parę razy.Albo się
    emigruje-albo strajk jest konieczny,bo inaczej was "zajadą na śmierć".Pozdrawiam.
  • Gość: sowa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.12.04, 17:15
    Ja emigruję, bo strajki i tak nic nie dają. Strajki sprzed paru lat wywalczyły
    podwyżkę 203zł, która i tak teraz musiałaby być wniesiona, bo minimalna pensja
    to 824zł. Kolejarze strajkują i za tydzień znajdzie się dla nich pół miliarda
    złotych, ale służbie zdrowia w kółko powtarza się,że Polska to biedny kraj i
    nie ma pieniędzy. Związek Zawodowy Lekarzy obliczył,że aby podwyższyć pensje
    lekarzom do około 3-4 tyś.brutto starczyłoby 320 mln zł. Ale 320mln złotych nie
    ma, jest za to pół miliona dla kolejarzy na spinacze, których podobno brakuje
    (cytat z wywiadu telewizyjnego). Też pozdrawiam.
  • Gość: sowa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 04.12.04, 17:18
    zamiast "pół miliona na spinacze" miało być pół miliarda zł.
  • Gość: Dona IP: *.netp0wer.net 10.12.04, 13:29
    wladek47! Jesteś lekarzem w tym wieku ,że napewno jak byś chciał to możęsz
    otworzyć sobie praktykę prywatną i zarabiać dużo pieniedzy,bo znam takich i to
    dość dużo,którzy pracują w szpitalach , w przychodniach i mają pootwierane
    prywatne gabinety ,pobierając ładne sumki za wizyty legalnie ,więc w czym
    problem?Potraficie sobie dobrze radzić w waszym fachu i jesteście jedynymi
    gdzie ludzie ratując zdrowie swoje i najbliższych są gotowi oddać wszystko
    czego dorobili się w życiu a Wy z czystym sumieniem bierzecie.Może dlatego tak
    mało zarabiacie co? Bo i tak umiecie dobrze wyciągać od ludzi ?
    Pozdrawiam
  • Gość: doc IP: *.qwe.streamcn.pl 10.12.04, 14:09
    nie bredź, proszę. No tylko posłuchaj co piszesz: w szpitalu, przychodni,
    prywatnym, pewnie pasjami jeszcze w pogotowiu i całodobówce zanim z tego
    prywatnego coś wyjdzie. Czyli nihil novi- 400, 500 albo więcej godzin pracy
    (TVN już robił pierwsze afery wokół tego, poniekąd i z pewnego punktu widzenia-
    słusznie). Bo naprawdę rewelacyjnych specjalistów, którzy wzbiją się na
    zarobkowy poziom kolegów z Zachodu, pracując w owym mitycznym prywatnym
    gabinecie w wymiarze etatu, może być bardzo mało. Reszta to 1000 zł z etatu,
    640 z pierwszego zlecenia, 310 z drugiego, 100 z trzeciego......... Życzę
    zdrowia.


  • draconessa 08.12.04, 20:48
    Wybacz, ale lekarze nie skladaja slubow ubostwa. Czy, idac tokiem Twojego
    rozumowania, aby rozumiec chorych , mam byc chora, aby rozumiec dzieci, mam byc
    zdziecinniala???? A moze prawnik, aby rozumiec przestepcow, ma byc przestepca?
    A hydraulik, aby rozumiec rure, ma byc rura???????? POkraczne to Twoje
    rozumiowanie. Nie wiem, czemu mam sie na sile umartwiac - bo sa na swiecie
    biedni??? To co, mam chodzic w lachmanach i mieszkac pod mostem, aby zroumiec
    bezdomnych? Moja praca ma swoja wartosc - i mam prawo w zamian za nia zadac
    wlasnie ekwiwalentu czysto materialnego - a satysfakcje moralna mam i tak.
    --
    smoki tez zasypiaja na zime:)
  • Gość: Konowal IP: *.los-angeles-09-10rs.ca.dial-access.att.net 01.12.04, 06:48
    ... na ile dane spoleczenstwo ceni sobie wlasne zdrowie. Tak jest na calym
    swiecie, tak jest tez i w Polsce. Obowiazuje i tu zasada 'podaz-popyt'.
  • Gość: Doki IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.12.04, 09:38
    Wszystkie przydlugie wywody Mili daja sie strescic tym jednym slowem wlasnie:
    Mila oczekuje, ze lekarze beda solidarni w biedzie z reszta spoleczenstwa.

    Zadalem juz powyzej pytanie: a dlaczego to akurat lekarze maja poczuwac sie do
    solidarnosci? Mila odpowie, ze misja, ze powolanie, ze przysiega Hipokratesa
    itp, a co slowo, to bedzie glupota. 1. Nawet pacjenci coraz rzadziej oczekuja od
    lekarza poczucia misji, traktujac go jak uslugodawce. 2. Powolanie to tez ladna
    laurka, ale wspolczesny lekarz jest przede wszystkim profesjonalista, nie
    kaplanem wiedzy tajemnej powolanym do tego boskim nakazem. 3. Od siebie dodam,
    ze w przysiedze Hipokratesa nie ma niczego o slubach ubostwa dla lekarzy, ja zas
    tej przysiegi nie skladalem i nawet nie podpisywalem. Dlaczego? Bo przysiega
    Hipokratesa to tradycja, ktora nam przypomina o korzeniach stanu lekarskiego, a
    nie zadne zobowiazanie czy kodeks postepowania. Dla chrzescijanina zas skladanie
    przysiegi Hipokratesa jest grzechem (przeciwko I przykazaniu, a w Ewangelii stoi
    tez "niech mowa wasza bedzie tak- tak, nie- ne" jako ostrzezenie przed
    przysiegami w ogole).

    Solidarnosc tak, jak sie ja wspolczesnie pojmuje, jest wymyslem organizacji
    lewicowych- partii socjalistycznych i komunistycznych, takze zwiazkow
    zawodowych. Solidarnosc tak rozumiana powoluje Robin- Hooda z urzedu, ktory ma
    dbac o to, zeby nikt nie mial wiecej od tego, kto ma najmniej. Takie rownanie w
    dol jest IMHO jedna ze zbrodniczych cech kazdej ideologii lewicowej. Zapomina
    sie bowiem, ze solidarnosc moze byc wylacznie dobrowolna. Jesli ktos zmusza mnie
    do bycia solidarnym wobec kogos innego, to ja juz nie jestem solidarny, tylko
    jestem okradany.

    Po ostatnie wreszcie: dostrzegam role solidarnosci jako spoiwa, ktore cementuje
    spoleczenstwa. Jednakowoz jakos malo argumentow znajduje, by byc solidarnym z
    tzw spoleczenstwem, ktore robi sobie ze mnie (nie osobiscie, chodzi o mnie jako
    lekarza) chlopca do bicia.
  • Gość: aki IP: 80.51.161.* 01.12.04, 17:05
    zgadzam sie że bezmyslna pogoń wyłacznie za pieniędzmi w życiu zawodowym jest destrukcyjna i nihilistyczna ale dotyczy to każdej profesji nie tylko lekarza
    jak ktos powiedział w polsce płace lekarzy są niskie co można wytłumaczyć ubóstwem kraju ale i proporcje płacowe lekarzy i innych zawodów są postawione na głowie.ą tego już ubóstwem państwa wytłumaczyc nie można
    A TERAZ PYTANIE: jakie masz wykształcenie jaka jest twoja profesja, co robisz zawodowo na codzień i ile zarabiasz....ale nie wykrecaj się słowem ekonomista
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 01.12.04, 20:02
    zobacz aki napisałam prawdę,że mam zawód ekonomisty i co ,dowiedziałam się
    że zapłaciłam za dyplom i jeszcze inne dowcipy.
    Czy sądzisz że powiedziałabym jeszcze cokolwiek wiedząc jak ludzie potrafią
    wykorzystać informację przeciwko człowiekowi?
  • Gość: Doki IP: *.168-201-80.adsl.skynet.be 01.12.04, 20:10
    > zobacz aki napisałam prawdę,że mam zawód ekonomisty i co ,dowiedziałam się
    > że zapłaciłam za dyplom i jeszcze inne dowcipy.
    > Czy sądzisz że powiedziałabym jeszcze cokolwiek wiedząc jak ludzie potrafią
    > wykorzystać informację przeciwko człowiekowi?

    Mila, ale pomysl, czy moge uwierzyc ci na slowo, ze masz dyplom ekonomisty,
    skoro wypisujesz takie androny? Przeciez za te teksty oblaliby cie nawet na
    WUMLu. Pojecie WUML tez mam wytlumaczyc?

    Ja wykorzystuje przeciwko tobie wylacznie twoje niedorzeczne teksty.
  • Gość: GTelega IP: *.wi.rr.com 02.12.04, 05:40
    > Mila, ale pomysl, czy moge uwierzyc ci na slowo, ze masz dyplom ekonomisty,
    > skoro wypisujesz takie androny?

    Doki, tak na prawde nie ma to znaczenia bo "mila" jest klasyka Polskiego
    rozumienia ekonomi sluzby zdrowia. I dlatego tak na prawde dobrze sie z nia
    dyskutuje.

    Z drugie strony, dlaczego nie? Kolejny argument: Lekarze dlatego powinni
    zarabiac wiecej bo sa lepsi w ekonomi, niz ekonomisci.
  • rask 10.12.04, 08:25
    Teraz ja. jestem mężem lekarki, żona ukończyła stydia srednia 4,6 ( 6 lat ) ,
    później staż ( rok ) , obecnie jest rezydentem ( 5 lat nauki i egzamin
    specjalizacyjny - choroby wewnętrzne ), pracuje na oddziale , najwicej czasy
    poświęca na wypełnianiu papierów, niestety, na kilkunastu lekarzy są dwa
    komputery. Moja żona zarabia ( rodzinne w wypłacie , mamy roczne dziecko ) 1037
    PLN ( tyle dostaje "na rękę " ). O dyzurach nie ma co marzyć ( dziecko ). czy
    to duzo????? Z żoną marzymy o tym aby więcej zarabiać ( ja pracuję jako
    recepcjonista w hotelu pensja 1400 PLN netto ), naprawde nie starcza nam dużo
    rzeczy. Uważam, że lekarze powinni zarabiać więcej , aby nie było patologii w
    stylu, 3 dyzury w tygodniu na oddziale po 24 godziny plus dyżur w pogotpwiu (
    jak zaufać takiemu lekarzoei ??? ) Ale taka jest konieczność.
    --
    KANGOOR
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 02.12.04, 08:30
    drogi Doki, moje teksty podobają mi sie bardziej niz twoje, a co do dyplomu nie
    muszę nic nikomu udowadniać, sam dyplom nic nie znaczy jeśli człowiekowi
    brakuje rozumu i serca.Kiedy tu na forum poznaję wnetrza ludzi to naprawdę
    współczuję Bogu,który zna myśli ludzi ,bo są naprawdę przygnębiające.Rzadko kto
    ma piękne wnętrze.
  • Gość: ppp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.04, 13:33
    Brzydzi mnie taka nastoletnia pseudowrazliwosc ktora w zatknieciu z
    rzeczywistoscia pozostawi z ciebie strzepek nerwow. Dziekujemy bardzo za jakze
    wzruszajace katolickie wzmiany o Bogu. Zaraz wybiore sie do kosciola.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 04.12.04, 14:15
    ppp o co ci chodzi? Dlaczego używasz słowa pseudowrażliwość a nie wrażliwość?
    Czy przeszkadzają ci wzmianki o Bogu lub wersety z Biblii?
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 06.12.04, 20:01
    > Dlaczego używasz słowa pseudowrażliwość a nie wrażliwość?

    Pozwol mi wytlumaczyc roznice. Wrazliwy czlowiek widzac glodnego przed sklepem
    z chlebem wyjmuje portfel i kupuje biednemu bochenek, pseudo-wrazliwy krzyczy
    na piekarza, ze powinien rozdawac chleb za darmo.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 06.12.04, 21:14
    dziękuję za wytłumaczenie ale według tego przykładu osoba krzycząca tez jakąś
    wrażliwość posiada, bo może niestety nie ma pieniędzy aby kupić głodnemu chleb
    a nie chce sprawy zostawic obojetnie, pozatym wie że głodny nie będzie miał
    śmiałości zwrócic się sam do piekarza więc chce go wyręczyć, pozatym chce
    uświadomić piekarzowi,że są ludzie których nie stać na chleb ,bo moze on się
    tego nie domyśleć mając go pod dostatkiem
    Według Twojej definicji pseudowrazliwość to trochę inna wrażliwość ale dalej
    wrażliwość.
    Lubię z Tobą dyskutować,łączysz kulturę z inteligencją. Nie dziwie się,że
    pacjenci chetnie do ciebie przychodzą.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 06.12.04, 22:09
    > Według Twojej definicji pseudowrazliwość to trochę inna wrażliwość ale dalej
    > wrażliwość.

    Nie to uluda wrazliwosci stad "pseudo".

    I ta uluda jak wirus zarazi wszystkich przedstawionych na obrazku. Biedny nie
    musial wykazac zadnej inicjatywy by chleb dostac zostala mu wiec odebrana
    odrobina samodzialnosci jaka jescze mial, ale po Twoim krzyku ma ulude, ze
    chleb w magiczny sposob mu sie nalezy.

    Piekarz mogl miec szczera ochote dac chleb w zamian za pozamiatanie podlogi a
    teraz dal chleb ale postanowil, ze nastepnym razem "przepedzi dziada" bo nie ma
    ochoty sluchac niczyich krzykow. Zyje jednak w uludzie pokrzywdzenia, bo zostal
    zmuszony do czegos na co nie mial ochoty.

    Ty odchodzisz dumna i blada ze swojej interwencji, jest to jednak uluda
    dobroczynnosci, bo niczego nie dalas od siebie. Nie musialas na dobroczynnosc
    zapracowac, nie zrobilas niczego co by wzbogacilo spoleczenstwo, a zmarnowlas
    szanse by biedny i piekarz ustalili wymiane ulug korzystna dla ich obojga.
    Taka umowa dalaby biednemu poczucie wartosci (nie zebral o chleb), piekarzowi
    poczucie (rzeczywistego) zadowolenia z pomocy ubogiemu.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 07.12.04, 10:58
    Trudno Ciebie przegadać,może masz trochę racji jeśli chodzi o definicję
    pseudowrażliwości ale biorąc pod uwagę Twoje inne wypowiedzi niepotrzebnie
    taką dużą wagę przywiązujesz do pieniędzy. To typowo amerykański światopogląd.
    Wielu ludzi ma inną hierarchię wartości,w życiu liczą się najpierw inne
    wartości:
    religijność ,pokora, dobroć, uczciwość ,wrażliwość, zabieganie o pokój,
    zajmowanie się taką pracą ,która nas pasjonuje niezależnie od wynagrodzenia za
    nią.
    W tej dziedzinie nasz rozwój nie jest ograniczany przez ilość pieniędzy
    jaką dysponujemy.
    Jestem za godziwą płacą dla lekarzy ale żyjemy w niesprawiedliwym systemie
    a jego niesprawiedliwość ma korzenie właśnie w tym,że ludzie nie zwracają
    uwagi na takie wartości duchowe jak uczciwość, sprawiedliwość.
    Czy czasem zmieniasz swoje przekonania ?
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 07.12.04, 16:39
    > biorąc pod uwagę Twoje inne wypowiedzi niepotrzebnie
    > taką dużą wagę przywiązujesz do pieniędzy..

    Zanim zaczniemy powazna dyskusje na temat roli pieniedzy, zastanowmy sie czym
    pieniadze sa, do czego sluza co mozna a czego nie mozna osiagnac przy pomocy
    pieniedzy.

    Pieniadze zostaly wynalezione jako uniwersalana miara wartosci rzeczy
    materialnych i jako takie sa akceptowane przez wiekszosc ludzi. Nie ma w tym
    nic zlego ani dobrego tak jak nie ma nic zlego ani dobrego w mierzeniu
    odleglosci przy pomocy kilometra.

    Jezeli staramy sie ustalic obiektywne zasady oceny wartosci czyjejs pracy to
    uzywamy obiektywnych metod - wartosc pracy wynika z mechanizmow rynkowych a nie
    z pseudomoralnych rozwazan. Wartosc pracy lekarza wedlug tych metod jest
    wysoka.

    Kiedy mierzysz odleglosc z Krakowa do Czestochowy to jest ona taka sama
    niezaleznie od tego czy wybierasz sie na pilgrzymke, czy na zakupy.

    Uzywanie falszywej miary zaburza wszystko - kto moglby budowac dom gdyby metr
    drewna byl dluzszy niz metr stali, lub odleglosc pomiedzy miastami zalezala od
    tego czy ktos podrozuje w dobrym czy zlym celu.

    Pieniadze sluza do nabywania rzeczy materialnych, co jest NIEZALEZNE od
    wartosci cenionych przez Ciebie (religijność ,pokora, dobroć,
    uczciwość ,wrażliwość, zabieganie o pokój). Uczciwie zarobione pieniadze moga
    byc uzyte dla poprawy samopoczucia, inwestycji lub dobroczynnosci. Uzywanie
    pieniedzy jest kozystne dla spoleczenstwa - daje ludziom prace, pobudza
    kreatywnosc, moze pomoc ludziom w potrzebie.

    Zarowno ludzie biedni jak i bogaci moga posiadac cenione przez Ciebie cechy jak
    tez byc ich pozbawieni. Rzeczy materialne moga byc przeszkoda lub pomoca w
    budowaniu wartosci przedstawionych przez Ciebie. Zamoznosc nie sa przeszkoda w
    dazeniu do swietosci i przyklady zamoznych swietych (Sw. Pawel, Piotr, Jadwiga,
    Wojciech, Stanislaw etc...) sa czestsze niz przyklady swietosci wynikajacej z
    ubostwa.

    > To typowo amerykański światopogląd

    Oczywiscie nie bylas w Ameryce i nie masz o tym pojecia. Proponowal bym, zebys
    nie probowala na ten temat dyskutowac bo bedzie to bardziej bolesne niz to co
    do tej pory Cie spotkalo.

    > Jestem za godziwą płacą dla lekarzy ale żyjemy w niesprawiedliwym systemie
    > a jego niesprawiedliwość ma korzenie właśnie w tym,że ludzie nie zwracają
    > uwagi na takie wartości duchowe jak uczciwość,

    Zyjecie w niesprawiedliwym swiecie, to prawda, ale korzenie tego tkwia w
    uzywaniu falszywych miar wartosci materialnych, co wynika z falszywych wartosci
    moralnych (patrz powyszy przyklad).

    Ktos kto uzywal niedokladnych pomiarow planujac droge z Krakowa do Czestochowy
    bedzie wkurzal tych, ktorzy jada na zakupy i utrudnial modlitwe tym ktorzy ida
    na pielgrzymke.

    > Czy czasem zmieniasz swoje przekonania ?

    Tylko pod wplywem przekonywujacych argumentow, na ktore wciaz czekam.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 07.12.04, 18:33
    drogi GTelego zgadzam się z tym że pieniądze są uniwersalną miarą wartości
    rzeczy i jako taka miara nie są ani dobre ani złe.
    Jeśli chodzi wprowadzenie mechanizmów rynkowych w dziedzinę ochrony zdrowia
    musiałaby byc na to zgoda społeczeństwa a ono jest przyzwyczajone do państwowej
    służby zdrowia.
    I tak duże zmiany po 1989 r w Polsce w kierunku kapitalizmu zaskoczyły
    społeczeństwo ,które było przyzwyczajone do zupełnie innej gospodarki i
    większej opieki państwa.
    To prawda,że człowiek zamożny moze być szlachetny i prawy ale na pewno jest mu
    trudniej niż biednemu osiagnąć te wartości.Ap. Paweł nie należał do zamożnych
    ( pracował przy szyciu namiotów by zarobić na chleb) ani ap. Piotr nie był
    zamożny (zostawił łódź i zawód rybaka by zostać kaznodzieją)
    Co do tematu światopoglądu jaki panuje w USA to nie chcę go poruszać
    nie dlatego że mogłoby to okazać się dla mnie bolesne ani dlatego że tam nie
    byłam ale z uwagi że sobie tego nie życzysz.
    Mam dla ciebie przekonujące argumenty żeby choć odrobinę zmienic Twoje
    przekonania ale trudno mi je ubrać je w słowa.
    Jezeli czujemy że coś jest prawdą a nie potrafimy tego uzasadnić, czy przez
    to nie jest to prawdą. Na pewno możemy budować swoje poczucie wartości
    niezależnie od pieniędzy.
    pieniędzy.

  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 19:15
    Gość portalu: mila napisał(a):
    > Jeśli chodzi wprowadzenie mechanizmów rynkowych w dziedzinę ochrony zdrowia
    > musiałaby byc na to zgoda społeczeństwa a ono jest przyzwyczajone do państwowej
    > służby zdrowia.
    > I tak duże zmiany po 1989 r w Polsce w kierunku kapitalizmu zaskoczyły
    > społeczeństwo ,które było przyzwyczajone do zupełnie innej gospodarki i
    > większej opieki państwa.

    My tu nie rozmawiamy o modelu opieki zdrowotnej:rynkowy vs centralnie
    sterowany,tylko o zarobkach lekarzy!

    Dla mnie to wszystko jedno,czy w Polsce będzie system amerykański (najbardziej
    rynkowy chyba na świecie),czy radziecki-byleby lekarz był wynagradzany w nim
    dobrze za swoją pracę!

    A że pacjentom w radzieckim systemie jest gorzej-to pacjentów wybór,a nie moja
    strata!
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 07.12.04, 20:45
    > My tu nie rozmawiamy o modelu opieki zdrowotnej:rynkowy vs centralnie
    > sterowany,tylko o zarobkach lekarzy!

    Jest znaczaca korelacja pomiedzy wolnoscia rynku a zarobkami lekarzy. Tam gdzie
    zaczyna sie regulacja rynku tam zaczyna sie interes panstwa w ograniczaniu
    wydatkow na sluzbe zdrowia.

    W wolnym rynku dobrze zarabiajacy lekarz placi podatki jest wiec cenionym
    obywatelem, gdy jest oplacany z podatkow staje sie pasozytem.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 22:16
    absolutnie nie twierdzę,że rynkowe zasady ochrony zdrowia są złe,a centralne
    sterowanie (i finansowanie) lepsze.Ale czy relatywnie wysokie zarobki lekarzy
    (idąc za rozumowaniem mili/miłej) muszą być powiązane TYLKO z wprowadzeniem
    wolnego rynku usług?A jak go nie będzie,to lekarz ma dalej klepać biedę???

    > W wolnym rynku dobrze zarabiajacy lekarz placi podatki jest wiec cenionym
    > obywatelem, gdy jest oplacany z podatkow staje sie pasozytem.

    Uważam,że póki dobrze wykonuje swoje obowiązki nawet w systemie centralnym
    pasożytem nie będzie.Vide przykład Wielkiej Brytanii-system z dominującą pozycją
    NHC ,z zachowanymi relatywnie wysokimi zarobkami lekarzy.
    Oczywiście trudno porównywac jakikolwiek kraj europejski pod tym względem do
    USA.Systemy europejskie są zawsze nacechowane mniejszą lub większą dozą
    tzw."solidaryzmu społecznego" w jego skarykaturyzowanej,obligatoryjnej formie.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 07.12.04, 23:30
    > Uważam,że póki dobrze wykonuje swoje obowiązki nawet w systemie centralnym
    > pasożytem nie będzie.Vide przykład Wielkiej Brytanii-system z dominującą
    > pozycją NHC ,z zachowanymi relatywnie wysokimi zarobkami lekarzy.
    > Oczywiście trudno porównywac jakikolwiek kraj europejski pod tym względem do
    > USA.Systemy europejskie są zawsze nacechowane mniejszą lub większą dozą
    > tzw."solidaryzmu społecznego" w jego skarykaturyzowanej,obligatoryjnej formie

    Mysle, ze upadek NHC jest tak samo nieunikniony jak upadek Polskiej sluzby
    zdrowia, bedzie to jednak trwalo o wiele dluzej, bo spoleczenstwo UK jest
    bardziej rozsadne i bogate niz Polskie.

    Z Amerykanskiej perspektywy widze coraz wiecej lekarzy z UK emigrujacych do US.
    Kiedy jezdze na konferencje do UK, fachowosc lekarzy jest ciagle znakomita, ale
    jakosc budynkow czy sprzetu coraz bardziej odstaje od tego co mamy w US.

    Zgadzam sie jednak, ze doporowadzenie Polski do poziomu UK bedzie znaczacym
    postepem.
  • aelithe 08.12.04, 01:14
    Raczej trudno będzie to osiągnąć przy masowej emigracji młodych dobrze
    wykształconych specjalistów, niedługo szpitalom nie starczy środków na rąsnące
    koszta procesowe.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 07.12.04, 20:35
    > Jeśli chodzi wprowadzenie mechanizmów rynkowych w dziedzinę ochrony zdrowia
    > musiałaby byc na to zgoda społeczeństwa a ono jest przyzwyczajone do
    > państwowej służby zdrowia.

    Jest to przyzwyczajenie, ktore prowadzi do upadku sluzby zdrowia i czas je
    zmienic.

    > Ap. Paweł nie należał do zamożnych
    > ( pracował przy szyciu namiotów by zarobić na chleb)

    Apostol Pawel byl obywatelem Rzymskim nie z urodzenia (jako, ze byl Zydem) ale
    poprzez zakup - za co trzeba bylo zaplacic rownowartosc 2 letnich zarobkow
    przecietnego robotnika. Podrozowal wiele (prawdopodobnie laczac interesy i
    nauczanie) po rozleglych terenach cesarstwa co w owych czasach nie bylo tanie.
    Jego odpowiednikiem w dzisiejszych czasach bylby ktos kogo stac na kupiennie
    sobie tytulu szlacheckiego i na podroze po calym swiecie - jezeli to jest
    ubostwo to ja jestem ubogi.

    > Piotr nie był
    > zamożny (zostawił łódź i zawód rybaka by zostać kaznodzieją)

    Piotr byl wlascicielem domu i duzej lodzi (moglo sie w niej zmiecic co najmniej
    dziesiec osob i na dodatek ogromny ladunek ryb). Jego odpowiednikiem w
    dzisiejszych czasach bylby wlasciciel kutra rybackiego - raczej niezbyt dobry
    przyklad ubustwa.

    To, ze zamozny czlowiek jest w stanie zostawic swoj majatek (nie wiemy komu)
    swiadczy o tym, ze pieniadze nie koniecznie przeszkadzaja w poszukiwaniu celow
    wyzszych.

    > Co do tematu światopoglądu jaki panuje w USA to nie chcę go poruszać
    > nie dlatego że mogłoby to okazać się dla mnie bolesne ani dlatego że tam nie
    > byłam ale z uwagi że sobie tego nie życzysz.

    Nie mam nic na przeciwko tego tematu, po prostu ostrzegam przed podejmowaniem
    tematu o ktorym wiem znacznie wiecej od Ciebie.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 08.12.04, 10:59
    drogi GTelego jeśli chodzi o urynkowienie służby zdrowia to cały czas ten
    proces zachodzi ale bardzo wolno ,a to czy źle że wolno,to sprawa dyskusyjna.
    Przecież powstają nie tylko prywatne gabinety lekarskie, ale prywatne
    przychodnie i prywatne szpitale.
    Zaskoczyłeś mnie swoją dociekliwością co do zamożności ap.Pawła i ap. Piotra
    może zgodziłabym się że w pewnym okresie życia byli ludźmi jako tako
    sytuowanymi, szczególnie ap. Paweł jako że zdobył gruntowne wykształcenie
    a to na pewno nie było tanie.
    Lubię rozmawiać z ludźmi którzy wiedzą znacznie więcej ode mnie,oby tylko było
    to wzajemne.
    Chyba nie ma czegoś takiego jak światopogląd amerykański,bo każdy naród złożony
    jest z wielu różnych światopoglądów i nie można generalizować.
    Każda generalizacja jest krzywdząca dla jednostek a więc jest zła.
    Zapytam się Ciebie o coś co nie jest tematem tego forum, czy nie sądzisz
    że lekarz powinien mieć coś w sobie z naukowca?
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 08.12.04, 16:22
    > Zaskoczyłeś mnie swoją dociekliwością co do zamożności ap.Pawła i ap. Piotra
    > może zgodziłabym się że w pewnym okresie życia byli ludźmi jako tako
    > sytuowanymi, szczególnie ap. Paweł jako że zdobył gruntowne wykształcenie
    > a to na pewno nie było tanie.

    Mysle, ze Pawel byl zamozny przez cale swoje zycie, wedlug apokryfow zostal
    aresztowany, sadzony i sciety przez wladze Rzymskie - to ze mial formalny
    proces, na ktorym mial wynajetego obronce i ze nigdy nie byl torturowany
    swiadczy o tym, ze Rzymianie traktowali go jako znaczacego czlowieka (z powodu
    pieniedzy, bo pozycja w kosciele ich nie interesowala jak wskazuje na to
    przyklad Piotra).

    Zreszta, trudno jest znalezc opis ubostwa u ktoregokolwiek z apostolow - bali
    sie wladz, ukrywali sie, byli zmeczeni, zniecheceni ale nie ma opisow glodu,
    czy braku dachu nad glowa. Tylko Jezus wspomina o wlasnym ubostwie.

    > drogi GTelego jeśli chodzi o urynkowienie służby zdrowia to cały czas ten
    > proces zachodzi ale bardzo wolno ,a to czy źle że wolno,to sprawa dyskusyjna.
    > Przecież powstają nie tylko prywatne gabinety lekarskie, ale prywatne
    > przychodnie i prywatne szpitale.

    To prawda, ale dostep do tych gabinetow jest ograniczony przez fakt, ze
    obowiazkowe ubespieczenie nie pokrywa kosztow leczenia w tych przychodniach,
    wiec dostep dla ubogich jest ograniczony.

    Tak wiec mysle, ze brak urynkowienia jest zly bo ogranicza wybor dla
    wszystkich, szczegolnie dla ubogich.

    > Chyba nie ma czegoś takiego jak światopogląd amerykański,bo każdy naród
    > złożony jest z wielu różnych światopoglądów i nie można generalizować.
    > Każda generalizacja jest krzywdząca dla jednostek a więc jest zła.

    To prawda, ze generalizacja moze byc krzywdzaca dla poszczegolnych jednostek,
    jednak nieraz nie da sie jej uniknac, i o ile obydwoje pamietamy o jej
    ograniczeniach to jest w porzadku. Trzeba jednak by generalizacja poparta byla
    solidna statystyka, a nie tylko obserwacjami z ostatniego filmu.

    Co do stwierdzenia, ze Amerykanie mysla tylko o pieniadzach to jest to jak
    najbardziej falszywe. Wedlug mnie Amerykanie, sa bardziej pracowici, ale tez
    bardziej religijni i bardziej idealistyczni niz Europejczycy z Polakami
    wlacznie.

    > czy nie sądzisz
    > że lekarz powinien mieć coś w sobie z naukowca?

    Jak najbardziej.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 08.12.04, 17:03
    Apostołowie i pierwsi chrześcijanie żyli bez problemów materialnych,bo jak
    pisze w Dziejach Apostolskich sprzedawali majatki i dzielili sie tym według
    potrzeb.
    Gdyby ap. Paweł był zawsze majętny nie musiałby zarabiać na chleb szyciem
    namiotów,na pewno wolał by w tym czasie zajmować się nawracaniem pogan.
    Dlaczego piszesz,że ludzie ubodzy mieliby lepszy dostep do opieki zdrowotnej
    po urynkowieniu jej? Nie rozumiem tego.
    Tez myślę że Amerykanie są religijni i idealistyczni,o czym na przykład świadczy
    trawająca w USA ciągle dyskusja o teorii Darwina.
    Podoba mi się gdy lekarz ma coś w sobie z naukowca np:nie uleganie schemato i
    rutynie,własne oryginalne zdanie.

  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 08.12.04, 18:35
    > Apostołowie i pierwsi chrześcijanie żyli bez problemów materialnych,bo jak
    > pisze w Dziejach Apostolskich sprzedawali majatki i dzielili sie tym według
    > potrzeb

    To akurat Pawlowi sie nie podobalo bo ostro zaatakowal to w liscie do
    Gatatians.

    > Gdyby ap. Paweł był zawsze majętny nie musiałby zarabiać na chleb szyciem
    > namiotów

    Sadzac z wydatkow i stylu zycia szycie namiotow bylo calkiem niezlym interesem.
    Nie wiadomo tez czy wszystkie namioty szyl sam czy zatrudnial robotnikow.

    > Dlaczego piszesz,że ludzie ubodzy mieliby lepszy dostep do opieki zdrowotnej
    > po urynkowieniu jej? Nie rozumiem tego.

    W tym momencie sa biedni sa ograniczeni w swoim wyborze do panstwowych
    przychodni i szpitali. Musza placic ubespieczenie zdrowotne, ale poniewaz
    ubespieczenie to nie jest w stanie wykupic sensownych uslug uslug na wolnym
    rynku, dostep do tych jest regulowany przez skorumpowanych ordynatorow i
    dyrektorow szpitali. W zwiazku z tym jezeli nie stac Cie na lapowki lub
    prywatnych specjalistow to poza bardzo ograniczonymi uslugami u lekarzy
    pierwszego kontaktu tak naprawde nie masz dostepu dostepu do zaawansowanej
    sluzby zdrowia - to co sprzedano ci w zamian za skladke ubespieczeniowa to
    obietnica bez pokrycia.

    Wolny rynek dalby Ci dostep do dowolnej placowki na tych samych zasadach -
    uslugi bylyby drozsze, ale kazda placowka konkurowalaby o Ciebie jako klienta.
    Korupcja przestalaby byc problemem. Byc moze nie byloby Cie stac na wszystko.
    Mialabys jednak wybor wielu opcji z ktorych niektore bylyby tansze, ale wciaz
    rozsadne z punktu widzenia efektu. Panstwo ciagle mialoby opcje dofinansowania
    ubespieczenia dla biednych, ale nie regulacji rynku dla wszystkich.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 08.12.04, 20:18
    Paweł nie miał nic przeciwko dzieleniu się majątkiem. Dzieje Ap.2:45
    "I zaczęli sprzedawać swe posiadłości oraz majątki a to co uzyskali rozdzielali
    wszystkim każdemu tyle ile potrzebował."
    Wiem,że to nam, się nie mieści w głowie ale można ten werset traktować jak
    kronikę historyczna.
    Obecnie wszyszscy pracujacy płacą składke na ubezpieczenie zdrowotne, ale
    wielu ludzi na szczęście jest zdrowych i wogóle nie korzysta ze służby zdrowia,
    w ten sposób inni którzy nie mieli takiego szczęścia mogą być leczeni za ich
    pieniądze ,czyli działa tu tzw solidaryzm społeczny. I to jest dobre
    rozwiązanie.
    Można by było podnieść składkę na ubezpieczenie zdrowotne do 15% ,podnieść
    płace lekarzy i pielegniarek i wprowadzić społeczną kontrolę w gospodarowaniu
    funduszami.
    A opócz tego mogłaby funkcjonować prywatna służba zdrowia jako konkurencja.
    Pozdrawiam cię serdecznie.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 09.12.04, 16:18
    > "I zaczęli sprzedawać swe posiadłości oraz majątki a to co uzyskali
    > rozdzielali wszystkim każdemu tyle ile potrzebował."

    Nie przecze, ze mialo to miejsce faktem jest tez, ze Pawel byl przeciwny ("kto
    nie pracuje niech nie je") temu systemowi, uwazal, ze prowadzi on do lenistwa i
    naduzyc.

    > Obecnie wszyszscy pracujacy płacą składke na ubezpieczenie zdrowotne, ale
    > wielu ludzi na szczęście jest zdrowych i wogóle nie korzysta ze służby
    > zdrowia, w ten sposób inni którzy nie mieli takiego szczęścia mogą być
    > leczeni za ich pieniądze ,czyli działa tu tzw solidaryzm społeczny. I to jest
    > dobre.

    To o czym mowisz to ubespieczenie i jak najbardziej jestem za rozsadnym
    systemem ubespieczen. Jednak system w Polsce wcale tak nie dziala.

    Po pierwsze nie wszyscy oplacaja skladke. Po drugie skladka nie jest skladka -
    jest podatkiem, bo nie zalezy od ryzyka zachorowania, zalezy od dochodow.

    Ma to ta wade, ze zniecheca ludzi do pracy - im wiecej pracuje tym wiecej
    place, wiec latwiej jest nie pracowac i pozwolic placic innym. W zwiazku z tym
    wszyscy staja sie biedniejsi a sluzbie zdrowia brakuje pieniedzy.

    Skladka nie zalezy od ryzyka zachorowania, wiec nie oplaca sie dbac o wlasne
    zdrowie. Wszyscy na tym traca.

    System jest monopolem wiec nie masz mozliwosci wyboru pomiedzy kilkoma
    instytucjami oferujacymi rozne uslugi i konkurujacymi o Twoje pieniadze przy
    pomocy ceny i jakosci uslug.

    Jezeli kozystasz z uslug - lekarz/szpital traci, w zwiazku z tym nikt nie jest
    zainteresowany ponoszeniem jakosci uslug lub konkurowaniem o pacjenta.

    Nie jestem przeciwny ubespieczeniom jestem przeciwny monopolowi panstwa ktory
    wypacza ekonomie sluzby zdrowia.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 09.12.04, 17:15
    Sprzedawanie swojego majątku i rozdawanie go nie było demoralizujące jeśli było
    dobrowolne a strona dająca i biorąca były na odpowiednio wysokim poziomie
    moralnym i branie było naprawdę uzasadnione (wdowy,sieroty).
    Jeśli chodzi o składkę ubezpieczeniową to faktycznie jest to podatek ale
    niewielki i napewno nie zniechęcający ludzi do pracy. Bardziej obciąża ludzi
    obowiązkowa składka na ZUS i przez nią duzo ludzi pracuje na czarno nie płacąc
    ani składki zdrowotnej ani składki na ZUS .
    Ludzie i tak jak nie chcą to nie dbają o zdrowie niezależnie od składek, no
    bo czemu jest tylu ludzi otyłych w bogatych krajach?
    Ale na pewno masz rację że monopol w każdej dziedzinie jest niekorzystny,zawsze
    konkurencja dobrze robi.
    Dlaczego w naszym systemie przy korzystaniu z usług "lekarz,przychodnia" przy
    tym tracą a w przypadku wielu podmiotów ubezpieczających nie ma strat?
    gzie nie ma monopolu nie traci,tego nie rozumiem.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 09.12.04, 20:01
    > Jeśli chodzi o składkę ubezpieczeniową to faktycznie jest to podatek ale
    > niewielki i napewno nie zniechęcający ludzi do pracy.

    W US ludzie pracuja nie tylko dlatego by miec pieniadze, ale tez po to by miec
    ubespieczenie. Jezeli uslugi sa takie same niezaleznie od tego czy i ile ktos
    placi to ubespiecznie odpada jako motywacja do pracy. Motywacja to nie tylko
    wysykosc podatku.

    > Ludzie i tak jak nie chcą to nie dbają o zdrowie niezależnie od składek, no
    > bo czemu jest tylu ludzi otyłych w bogatych krajach?

    Celem jest nie to by kogokolwiek do czego kolwiek przekonywac - US to ciagle
    wolny kraj. Celem tej reguly jest to by ludzie, ktorzy DBAJA o swoje zdrowie
    mieli nizsze ubespieczenie, tak samo jak dobrzy kierowcy dostaja znizki za
    bezwypadkowa jazde.


    > Dlaczego w naszym systemie przy korzystaniu z usług "lekarz,przychodnia" przy
    > tym tracą a w przypadku wielu podmiotów ubezpieczających nie ma strat?

    Dlatego, ze istnieja limity na ilosc uslug jaka mozna wykonac odplatnie i kazda
    usluga powyzej limitu jest strata dla szpitala/lekarza.

    W przypadku wolnego rynku byloby nie do pomyslenia by rozsadny pacjent wykupil
    ubespieczenie, ktore placi za usluge w styczniu ale w grudniu to juz nie.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 10.12.04, 09:09
    drogi GTelego rozumiem,że ubezpieczenie może być ważną motywacją do pracy.
    Najbardziej ekonomiczne byłoby żeby ludzie płacili wysoką składkę na
    ubezpieczenie zdrowotne ale mało chorowali a lekarze zajmowali się głównie
    profilaktyką.
    To jest w Polsce teraz bardzo złe że w drugiej połowie roku kończą się limity
    i jak pacjent chce się poddać się zabiegowi musi placić duze pieniądze.
    Najbardzej podoba mi się w USA dbanie o zadowolenie pacjenta,dla mnie
    osobiście to rzecz równie ważna jak fachowość lekarza. Myślę że więcej ludzi
    myśli podobnie,bo w końcu nie jesteśmy tylko fizycznymi organizmami ,nasze
    psychiki też są ważne,jeśli lekarz jest życzliwy rośnie poczucie bezpieczeństwa
    i zaufanie do lekarza,co na pewno sprzyja wyleczeniu a to przecież jest celem
    obu stron .
    Ten wątek rozbudował się znacznie , ja już kończę w nim swój udział,więcej
    teraz rozumiem również dzięki Tobie, zachowam to w pamięci.

  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 09.12.04, 20:05
    > Sprzedawanie swojego majątku i rozdawanie go nie było demoralizujące

    To teoria, w praktyce juz po 15-20 latach od smierci Jezusa demoralizacja wsrod
    pierwszych chrzescjan byla na tyle zaawansowane by wkurzyc Swietego Pawla.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 10.12.04, 09:20
    ap. Paweł się wkurzał ale też kochał tych niesfornych chrześcijan ,moze dlatego
    osiągał tak dobre rezultaty wychowawcze, wystarczy przeczytac jego hymn o
    miłości z rozdziału 13 I listu do Koryntian,zeby podziwiać jego opanowanie w
    obliczu tej "demoralizacji" np 13: 7 "Miość wszystko znosi,wszystkiemu
    wierzy,na wszystko ma nadzieję, wszystko przetrzymuje"
    Pozdrawiam cię serdecznie.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 10.12.04, 09:20
    ap. Paweł się wkurzał ale też kochał tych niesfornych chrześcijan ,moze dlatego
    osiągał tak dobre rezultaty wychowawcze, wystarczy przeczytac jego hymn o
    miłości z rozdziału 13 I listu do Koryntian,zeby podziwiać jego opanowanie w
    obliczu tej "demoralizacji" np 13: 7 "Miość wszystko znosi,wszystkiemu
    wierzy,na wszystko ma nadzieję, wszystko przetrzymuje"
    Pozdrawiam cię serdecznie.
  • Gość: GTelega IP: *.wi.rr.com 11.12.04, 18:47
    > ap. Paweł się wkurzał ale też kochał tych niesfornych chrześcijan ,moze
    > dlatego osiągał tak dobre rezultaty wychowawcze

    To prawda, ale i Pawel byl tylko czlowiekiem. Czytajac Glatow trudno nie
    zauwazyc jak bardzo jest wkurzony - pomysl to tylko po 15 latach komunizmu
    wczesnochrzescjanskiego. Po 50 latach komunizmu radzieckiego w Polsce, Pawel
    moglby miec problemy by wciaz zostac swietym pomimo swojej niewatpliwej milosci
    do ludzi.
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 11.12.04, 20:29
    cieszę się,że do mnie napisałeś ,bo lubię z Tobą rozmawiać. Pewnie że Paweł był
    człowiekiem takim jak my i wkurzał się na Galacjan ,zapewne wkurzał by sie tez
    na ludzi w czasach komunizmu radzieckiego czy również na ludzi obecnie. Jeśli
    chodzi o jego świętość sam się przyznawał że musi toczyc ciągle walkę z soba
    samym bo chociaż miał dobre zamiary nie zawsze udawało mu się je wykonać.
    Widzę pewną analogię między np.ap.Pawłem,który pomagał się ludziom w sensie
    duchowym a lekarzami którzy pomagają ludziom w sensie fizycznym, zarówno
    ap.Paweł jak i lekarze wkurzają się czasem na ludzi na szczęście nie przestają
    pomagać. Pozdrawiam.
  • maretina 01.12.04, 20:12
    Gość portalu: mila napisał(a):

    >> Czy sądzisz że powiedziałabym jeszcze cokolwiek wiedząc jak ludzie potrafią
    > wykorzystać informację przeciwko człowiekowi?
    wlasnie! a Ty caly czas wykorzystujesz wszystko by dowalic lekarzom, no chyba,
    ze chca zyc w biedze to bedziesz ich szanowac.
    to Ty wykorzustujesz przeciwko lekarzom informacje, ktore posiadasz.
    niestety;(

    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: mila IP: *.8048139.tvteletronik.pl 02.12.04, 08:52
    Muszę już zakończyć swój udział w dyskusji. Zgadzam się,że zarobki lekarzy
    są za małe nawet na ubogą ,polską rzeczywistość. Dlatego życzę lekarzom aby
    się to zmieniło na lepsze ,bo chciałabym aby lekarze byli zadowoleni.Posdrawiam
    wszystkich.
  • Gość: judym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:31
    ?????????
  • Gość: doc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.04, 18:55
    To najwłaściwiej postawione pytanie. Całkiem jako dygresja - smaczek z dyżuru
    lekarskiego (sytuacja autentyczna: dzwoni ciotka 3 dniowego dziecka - jego
    matce od kilkunastu godzin nie udaje się uzyskac pokarmu z piersi. Dziecko jest
    głodne. Więc dzwonią do lekarza co zrobić z dzieckiem? Rozumiem, że Wy też
    zaproponowalibyście - może nakarmić ? W każdej aptece są odżywki stosowne do
    wieku.
    Konfrontowanie się z takimi postawami, a nie tylko z pierwszą linią walki o
    życie człowieka (czasem jeszcze, jak w pogotowiu, w ciekawych warunkach np.
    oberwaniu chmury) to też jedna z przyczyn, dla których ten zawód powinien być
    dobrze opłacany.
  • Gość: sowa IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 05.12.04, 21:53
    Bo to jest Polska. Prezes Orlenu może dostać 6 mln zł odprawy, prezes banku
    Millenium może zarabiać 200 tyś.zł miesięcznie, prezenter TV 80
    tyś.miesięcznie, starosta prowincjonalnego powiatu 10 tyś + łapówki za
    korzystne przetargi, tania ziemia gruntowa itp., księgowa po maturze 3000zł,
    sprzątaczka w Polmosie 1500zł - ale lekarz? Jego psim obowiązkiem jest leczyć
    ludzi za darmochę! Nikogo nie obchodzi za co wyżywi rodzinę, za co wykształci
    własne dzieci -on ma być jedynym naiwnym i uczciwym w tym kraju złodzieji i
    niewykształconych kmiotków z "Samoobrony". 800zł/miesiąc to szczyt możliwości
    dla medyka w kraju nad Wisłą.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 06.12.04, 20:09
    Zarobki, ktore podajesz nie sa niczym szokujacym, calkiem spora grupa lekarzy
    zarabia wiecej niz prezes Milenium. Jednym z problemow o ktorym nie wspomniano
    jest: DLACZEGO lekarze w Polsce mimo wszystko pracuja za takie pieniadze?
    Trzeba wiedziec, ze jezeli lekarz zgodzi sie pracowac za 800zl/miesiac to jest
    to wciaz jego wolna wola, a poza tym dyrektor szpitala zaczyna myslec czy aby
    nie dalo by sie zatrudnic kogos za 700zl.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 06.12.04, 20:42
    Gość portalu: GTelega napisał(a):

    Jednym z problemow o ktorym nie wspomniano
    > jest: DLACZEGO lekarze w Polsce mimo wszystko pracuja za takie pieniadze?
    > Trzeba wiedziec, ze jezeli lekarz zgodzi sie pracowac za 800zl/miesiac to jest
    > to wciaz jego wolna wola, a poza tym dyrektor szpitala zaczyna myslec czy aby
    > nie dalo by sie zatrudnic kogos za 700zl.

    Bardzo dobre pytanie.
    A ja bym je jeszcze rozwinął:Co lekarze mogą/powinni zrobić by przestać zarabiać
    800 zł?
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 06.12.04, 21:47
    > Co lekarze mogą/powinni zrobić by przestać zarabiać 800 zł?

    Mysle, ze powinni zaczac od realistycznej oceny sytuacji. Z jednej strony nie
    ma w Polskim spoleczenstwie woli wprowadzenia zasad rynku do sluzby zdrowia.
    Mila jest czrujacym przykladem tej postawy - tak bylo 12 lat temu kiedy
    wyjezdzalem z kaju i tak jest nadal - chociaz wielu ludzilo sie nadzieja. Z
    drugiej strony konczy sie toleracja ludzi dla lapownictwa i "prywaty na
    panstwowym". Nie liczyl bym, ze w postawie spoleczenstwa nastapia jakies
    drastyczne zmiany, przynajmniej w okresie mojej aktywnosci zawodowej. Bez tego
    nie ma mozliwosci przeprowadzenia jakiejkolwiek reformy - lekarze sa nieliczni
    i zbyt ubodzy by byc znaczaca sila nacisku.

    Tak wiec komunistyczna umowa spoleczna - nie placimy lekarzowi, ale jakos sobie
    dorobi - rozpadla sie i poza nielicznymi ordynatorskimi prominentami nie widze
    by istniejecy system dawal mlodym lekarzom nadzieje na przyszlosc. Nie pisze
    tu o problemach moralnych (dla niektorych nie jest to argument) ale z czysto
    ekonomicznego punktu widzenia jezeli podzielic naklady na sluzbe zdrowia przez
    rozsadna pensje lekarza ($100000/rok) to dla zbyt wielu to nie wystarczy.

    Mozna wiec zgodzic sie na niewolnictwo w zludnej nadziei, ze po dziesieciu
    latach w koncu ktos wreczy Ci bat... i wtedy zacznie sie prawdziwe zycie, lub
    zauwazyc, ze swiat nie konczy sie na byciu lekarzem w Polsce.

    Europa i US maja wiele do zaoferowania - jest pewien prog do przekroczenia, ale
    powiedzmy sobie szczerze: jezeli ktos nie jest w stanie dorownac lekarzom w
    cywilizowanym swiecie czy rzeczywiscie powinien byc lekarzem. Wiedze medyczna
    mozna wykorzystywac w rozny sposob - mozna prowadzic badania naukowe, byc
    konsultatntem dla prawnikow czy inwestorow, mozna pracowac dla firm
    farmaceutycznych, firm ubespieczeniowych, firm technologii medycznej itp.
    Trzeba powiedziec - jestem wyksztalconym inteligentnym czlowiekiem, NA PRAWDE
    NIE MUSZE TEGO WIECEJ ROBIC. Cokolwiek jest lepsze od otepiajacej wegetacji w
    systemie 80/800 (80 godzin na tydzien za 800 zl na miesiac.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 00:15
    Gość portalu: GTelega napisał(a):
    Nie liczyl bym, ze w postawie spoleczenstwa nastapia jakies
    > drastyczne zmiany, przynajmniej w okresie mojej aktywnosci zawodowej. Bez tego
    > nie ma mozliwosci przeprowadzenia jakiejkolwiek reformy - lekarze sa nieliczni
    > i zbyt ubodzy by byc znaczaca sila nacisku.

    Społeczeństwo wielu rzeczy nie chce (np.dotowania górnictwa,obowiązkowej służby
    wojskowej,drogiej benzyny)-ale musi sie na nie godzić.Społeczeństwa sie w Polsce
    o większość rzeczy nie pyta-gdyby klasa rządząca miała jakąkolwiek wolę (lub
    konieczność) porządanych zmian w opiece zdrowotnej (zwiększone nakłady lub
    urynkowienie ubezpieczen zdrowotnych)-zrobiłaby to nie przejmując się co na ten
    temat społeczeństwo myśli.
    Zgadzam sie,że na lekarski "lobbing" nie ma co liczyć.Ale siłę nacisku lekarze
    mogą mieć ogromną- i to nie byłyby zatrzymane pociągi z węglem czy zablokowane
    tory kolejowe (a te dla innych grup zawodowych są skuteczne).Wystarczy na czas
    nieokreślony zamknąć szpitale i przychodnie.Po trzech dniach (najdalej)
    negocjacje-a po tygodniu inne warunki płacowe.

    >ale z czysto
    > ekonomicznego punktu widzenia jezeli podzielic naklady na sluzbe zdrowia przez
    > rozsadna pensje lekarza ($100000/rok) to dla zbyt wielu to nie wystarczy.
    Tak.Tylko,że dla mnie to oznacza,że w Polsce nakłady są za małe, a nie lekarze
    chcą "za dużo"

    >Wiedze medyczna
    > mozna wykorzystywac w rozny sposob - mozna prowadzic badania naukowe, byc
    > konsultatntem dla prawnikow czy inwestorow, mozna pracowac dla firm
    > farmaceutycznych, firm ubespieczeniowych, firm technologii medycznej itp.
    > Trzeba powiedziec - jestem wyksztalconym inteligentnym czlowiekiem, NA PRAWDE
    > NIE MUSZE TEGO WIECEJ ROBIC. Cokolwiek jest lepsze od otepiajacej wegetacji w
    > systemie 80/800 (80 godzin na tydzien za 800 zl na miesiac.

    Zgadzam się,ale doprecyzuję:
    " Co można zrobić by pracować jako lekarz w Polsce i nie zarabiać 1000zł
    miesięcznie za 40h/tydzień?"

  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 01:35
    Errata:zamiast "porządanych" miało być "porządnych".Ewentualnie "pożądanych" :-)
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 07.12.04, 17:00
    > " Co można zrobić by pracować jako lekarz w Polsce i nie zarabiać 1000zł
    > miesięcznie za 40h/tydzień?"

    Nie liczyl bym na efekt strajkow, jezeli nie masz sensownej alternatywy poza
    byciem lekarzem w Polsce.

    Pomysl o tym z punktu widzenia decydenta: Lekarze zaczynaja strajkowac. Po
    tygodniu emeryci i rencisci zaczynaja umierac nieco szybciej niz poprzednio -
    ale z punktu widzenia panstwowego budzetu to jest zysk, wiec o ile sa w stanie
    przekonac media (zaden problem), ze wina jest po stronie lekarzy odmawiajacych
    pracy a nie po stronie wladz to nie musza sie spieszyc z zakonczeniem strajku.

    Decydenci wiedza, ze poza nielicznymi wyjatkami rezerwy finansowe lekarzy sa
    ograniczone, wiec to tylko kwestia czasu kiedy pojawia sie pierwsi szukajacy
    powrotu.

    Tak wiec paradoksalnie strajk lekarzy ma szanse powodzenia TYLKO WTEDY GDY
    WIEKSZOSC LEKARZY BEDZIE MIALA ALTRNATYWE DO BYCIA LEKARZEM W POLSCE.

    Co do twojego zasadniczego pytania niestety nie mam na nie pozytywnej
    odpowiedzi. Gdybym wierzyl, ze jest to mozliwe zostalbym w Polsce.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 18:04
    Z jednej strony zgadzam się,że emigracja jest najlepszą alternatywą (pomimo
    pewnych strat,zyski przeważają).

    Z drugiej strony-a co ma lekarz do stracenia,żeby NIE strajkować?

    Strajk na dużą skalę,konsekwentny(!) nie potrwa dłużej niż tydzień,góra dwa
    .Trwając poniżej miesiąca ,nie naruszy podstaw finansowej egzystencji lekarzy
    (ostatnia pensja musi w tym czasie wystarczyć).
    Nie biorę tych szacunków zupełnie z powietrza.W podobnym do polskiego systemie
    NHC w Wlk.Brytanii,ostatni strajk trwał trzy dni.Biorąc poprawkę na
    "twardogłowe" polskie decydenctwo i podobne tzw."społeczeństwo"- dwa tygodnie i
    problem płac rozwiązany.Pozdrawiam.
  • Gość: aneste IP: *.direct-adsl.nl 11.12.04, 21:21
    Nie powinnismy mowic o strajku bo zawsze konczy sie to idiotyzmami na temat
    przysiegi Hipokratesa itp.Najlepszym i chyba najskuteczniejszym wyjsciem jest
    po prostu rezygnacja z pracy.Pisalem to juz ale powtorze-gdyby pewnego pieknego
    dnia caly personel szpitali,szpitalikow,przychodni polozyl na biurkach
    dyrektorow wypowiedzenia pracy i bez ociagania sie poszedl do domu to szybko
    udaloby sie wypracowac korzystny dla nas kompromis :))Nie jestem tu
    goloslowny.Zrobilismy tak w 1998 roku(anestezjolodzy) i efekt byl
    zadowalajacy.Niestety nikomu z naszych kolegow nie dalo to nic do myslenia a
    szkoda.
  • aelithe 06.12.04, 22:09
    ponieważ się zgadzają pracować na niegodziwych warunkach. Skoro akceptują
    oferowane stawi sami są winni swojemu losowi.
  • maretina 06.12.04, 22:44
    aelithe napisał:

    > ponieważ się zgadzają pracować na niegodziwych warunkach. Skoro akceptują
    > oferowane stawi sami są winni swojemu losowi.

    zbyt krzywdzace uogolnienie. lekarz to nie synonim robota. lekarze tez czuja,
    tez maja rodziny, z ktorymi maja prawo nie chciec sie rozstac. dlatego w duzej
    mierze tu zostaja.czy maja wybor? owszem: albo przyjac warunki, albo odejsc z
    zawodu lub wyjechac z polski. innej drogi nie ma. przynajmniej nie wtedy, kiedy
    konczysz studia i chcesz zrobic specjalizacje.
    lekarze wcale nie akceptuja swojego losu,tylko musza jakos nauczyc sie
    funkcjonowac w tej rzeczywistosci, ktora ich otacza, i ktora w duzej mierze
    tworza koledzy po fachu, ktorzy ida w posly i ministry.
    wkurza mnie takie gadanie, "bo sie godza na to". w sporej ilosci przypadkow
    zycie uprzykrza nie tylko system ale DRUGI LEKARZ. czy wrecz samorzad lekarski.
    pietrzenie mlodym przeszkod w byciu lekarzem, wymyslanie lepow, tysiaca
    egzaminow przed specjalizacja, samo zdobycie ( byle jakiej, nie wspominam o tej
    wymarzonej)specjalizacji to cud jasnogorski!. jesli jestes lekarzem, to mysle,
    ze doskonale zdajesz sobie sprawe z tego, ze w tym srodowisku podskakiwac i
    pyskowac w polsce moga tylko twz "autorytety". kazdy inny, kto wyrwie sie z
    szeregu jest naznaczony i ma klopoty z otwarciem specjalizacji lub ze
    znalezieniem pracy po niej.to jest takie bagienko, w ktorym taplaja sie sami
    lekarze.
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • aelithe 07.12.04, 16:26
    wiesz własnie wyleciałem z pracy za pozstawienie się o brak zgody na udział w
    kursie specjalizacyjnym po 8 latach pracy.
    Generalnie wygrałem za rok mam nadzieję bronić specjalizację, a na razie żegnaj
    Polsko. Chyba , że jestem, aż tak głupi by tutaj pracować.
  • maretina 07.12.04, 17:16
    aelithe napisał:

    > wiesz własnie wyleciałem z pracy za pozstawienie się o brak zgody na udział w
    > kursie specjalizacyjnym po 8 latach pracy.
    > Generalnie wygrałem za rok mam nadzieję bronić specjalizację, a na razie
    żegnaj
    >
    > Polsko. Chyba , że jestem, aż tak głupi by tutaj pracować.
    pracowales ze sqrwysynami, przykro mi:/
    moj maz moze nie ma az tak, ale MUSI dyzurowac za darmo:/
    oczywiscie, zeby wszystko bylo zgodne z "prawem", potem sa dni wolne do
    odbioru, ale dni sie odbiera wtedy jak ktos ma dobry humor i pozwoli:(
    burdel i bagno.
    masz racje! nie wracaj, mam nadzieje, ze specjalizacje uda Ci sie skonczyc!
    w polsce to zrobisz czy juz poza granicami?


    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: ss IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.04, 16:15
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • aelithe 06.12.04, 21:56
    dlatego, że edukacja lekarza trwa wiele lat
    jako lekarz musze przez wiele lat dopłacac do swojego wykształcenia
    poza tym wynagrodzenie junior posiotion w UK wynosi 2 500 funtów za 40 godzin
    pracy tygodniowo
  • Gość: pocerowana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 15:03
    Dla mnie lekarz, to taki sam rzemieślnik, jak każdy inny. Poprostu dorobili
    sobie aureolę, żeby dodać sobie i swojej profesji splendoru.
    Jako Ziemianie powinniśmy stosować samoleczenie i na tej drodze powinni
    wspierać nas lekarze. Za taką usługę warto zapłacić, ale nie za cerowanie ciała
    i tak chorej duszy, która za jakiś czas i tak wykończy to nędzne cielsko...
    Lekarze powinii leczyc umysł, potem duszę a na samym końcu dopiero powłokę
    cielesną. Nie reanimować żywych trupów, płodów 4-m-cznych i innych niezdolnych
    do samodzielnego życia.
    Nie degenerujcie życia na Ziemi,dajcie pacjentom umrzeć o czasie, a wtedy
    będziecie wielcy! I zamożni!
  • maretina 07.12.04, 15:23

    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: Handy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 19:11
    Albo prawie nic. Uważam lekarzy za klasę pasożytniczą. Niedouczeni,
    niezorganizowani, niezdolni do wyjścia poza schemat "pana doktora w fartuchu".
    Przepraszam nieliczne, nieznane mi wyjątki. Ci których poznałem zasługują na
    porządnego kopa w d....
    Jeszcze raz przepraszam tych, którzy są uczciwi, solidni i poświęceni swej
    pracy. Ale moje osobiste, bardzo cięzkie doświadczenia, skłaniają mnie do
    takich wniosków.
    Większość z lekarzy to banda rozkapryszonych niedouków.
    Handy
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 19:17
    Handy,niewiele wniosłeś do dyskusji.
  • Gość: Handy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 19:27
    I nie zależało mi aby wnosić cenne uwagi.
    Jak dla mnie, to lekarze moga przestać istnieć. Jak na razie do niczego mi się
    nie przydali.
    I tyle.
    Handy
  • connie1 07.12.04, 19:43
    Ciekawe ,że te tysiące osób ktorym nader bezpośrednio personel miejsca , w
    ktorym pracuję uratowal życie tez tak mysli..
    Jak czytam takie posty to zawsze myslę ,ze możesz trafić do tych
    pasożytow ..., a zresztą szkoda słów..
    I dziwić się ,ze brak motywacji (nie tylko finansowej) do całoksztaltu...
  • Gość: Handy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 19:53
    Fakt - lekarze, z którymi miałem do czynienia charakteryzowali się ogólnym
    brakiem motywacji. Z grubsza dzielili się na następujące kategorie:
    a) pan doktór z przychodni rejonowej. Zdolny jedynie do przepisania aspiryny.
    b) prywatna praktyka na nieustającym dorobku. Nieustające wizyty, robienie
    mądtych min i wysyłanie na niekończące się badania.
    c) mędzrec szpitalny. No comments.
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 07.12.04, 20:19
    Bardziej odpowiednim wątkiem dla twoich opinii byłby choćby
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=18311719
    Skoro uważasz,że nie potrzebujesz polskich lekarzy,to trzymam cię za słowo.Lecz
    się sam,tak będzie dla obu stron lepiej.Tylko bądz konsekwentny,z czasem nie
    zmieniaj zdania.
  • Gość: Handy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 22:44
    > Skoro uważasz,że nie potrzebujesz polskich lekarzy,to trzymam cię za słowo.Lec
    > z
    > się sam,tak będzie dla obu stron lepiej.Tylko bądz konsekwentny,z czasem nie
    > zmieniaj zdania.
    Nie zmieniam. Zdecydowałem juć dawno dac sobie spokój z wizytami u P.T. lekarzy
    polskich. Będzie co ma być. Na pewno z korzyścią dla mnie - umrę spokojniejszy
    i mniej upokorzony.
    Jak rozumiem, reprezentujesz tę profesję. Wierz mi, mam powody aby tak o
    lekarzach pisać. Czasem myślę, że to nie choroba i umieranie są tak straszne,
    ale koniecznośc obcowania z tymi stworami w białych kitlach.
  • maretina 07.12.04, 21:17
    zatem badz laskaw bujac sie tam skad sie wziales. wariat niech dolaczy do
    wariatow. tu miala byc rzeczowa dyskusja.
    ps. za darmo to nawet kopa w swoja szacowna d... nie dostaniesz. musisz cos
    przy sobie miec zeby ktos sie wysilil na kopa!
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: Handy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 22:56
    A o czym miałaby ta rzeczowa dyskusja niby być? Ile się należy polskim
    konowałom za ich niekompetencję i zadzieranie nosa? Za nieumiejętność
    zorganizowania pracy, za brak poszanowania czasu i nerwów pacjentów.. Zresztą
    co będę pisał, lekarze przekonani są że wszystko jest OK, tylko niedobrzy
    pacjenci strasznie marudni. I naród skąpy, zamiast każdemu lekarzowi po trzy
    średnie krajowe (a dlaczego nie cztery?), to grosz dusi.
    Uważam, że moja opinia jest całkowicie uzasadniona. Mógłbym długo podawac
    przykłady (niestety: z mojego wlasnego życia) potwierdzające tę negatywną
    opinię. A jeżeli uważasz, że np. lekarzowi - młodemu szczeniakowi, który nie ma
    czasu porozmawiać z rodziną chorego bo musi poplotkować z kumplem o nowym
    samochodzie (słyszałem przez drzwi, bo nawet się nie krępował) nie należy sie
    skopanie d..y, to najwyraźniej inaczej rozumiemy niektóre rzeczy.
    Handy.
  • maretina 08.12.04, 07:43
    albo jestesaz tak glupi albo tylko udajesz. wszystkich wrzucasz do jdnego
    worka... tak latwo! i na dodatek anonimowo!
    ciekawe czy powiedzialbys durniu to samo gdybys zamiast nicka mial imie i
    nzwisko ( prawdzie).
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: Handy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.04, 23:02
    > zatem badz laskaw bujac sie tam skad sie wziales. wariat niech dolaczy do
    > wariatow.
    Niestety - wziąłem się z oddziału onkologicznego. Który to opuściłem kiedyś i
    obiecałem sobie, bez względu na okoliczności, nigdy tam nie wrócić.
    handy
  • maretina 08.12.04, 08:19
    Gość portalu: Handy napisał(a):
    > Niestety - wziąłem się z oddziału onkologicznego. Który to opuściłem kiedyś i
    > obiecałem sobie, bez względu na okoliczności, nigdy tam nie wrócić.
    > handy

    no niestety, obawiam sie, ze jestes zdany nalekarzy, zatem pora sie z tym
    pogodzic. nawet jaksie wyleczyles, to kontrole regularne sa podstawa Twojego
    zycia. czy tego chcesz czy nie, jesli twierdzisz, ze nie, to naprawde pora na
    oddzial psychiatryczny, bo sam zagrazasz swojemu zyciu.
    kolejny raz podkreslam, ze wszystkich lekarzy wrzuciles do jednego worka,
    swiadczy to o twoim malym rozumku.madry czlowiek nie generalizuje, wie, ze swia
    jest zlozony a ludzie sa rozni. zatem dla mnie jstes glupi.

    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: Do Maretiny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.04, 08:54
    Boże, jaka ty jesteś głupia.Twoje wypowiedzi są na poziomie podstawówki, tak
    ok. 6-tej klasy...
    Jeżeli faktycznie jesteś żoną lekarza, to albo on cię zdradza, albo pijesz, bo
    nikt w miarę normalny nie zachowuje się tak jak ty.
    Twoją przyszłość widzę albo na psychiatryku albo onkologia-z tego względu, że
    rak powstaje dokładnie z takiego jadu, jakim ty ziejesz.
    OHYDA !
  • maretina 08.12.04, 08:59
    Gość portalu: Do Maretiny napisał(a):

    > Boże, jaka ty jesteś głupia.Twoje wypowiedzi są na poziomie podstawówki, tak
    > ok. 6-tej klasy...

    zartujesz? a jestem w 4 to znaczy, ze jestem nad wyraz madra! jeju, pewnie
    gdyby nie fakt, ze docenil mnie taki debil to bym sie cieszyla:/

    > Jeżeli faktycznie jesteś żoną lekarza, to albo on cię zdradza, albo pijesz,
    bo
    > nikt w miarę normalny nie zachowuje się tak jak ty.
    pewnie bylabym dla ciebie czubku normalna gdybym napisala, ze lekarze to
    konowaly i gdybym miala meza na takim poziomie jak ty. na szczescie tak nie
    jest.

    > Twoją przyszłość widzę albo na psychiatryku albo onkologia-z tego względu, że
    > rak powstaje dokładnie z takiego jadu, jakim ty ziejesz.
    > OHYDA !
    jestes wrozka?:))))
    o moja przyszlosc sie nie boj, na szczescie an nia wplyw mam ja a nie ty:)

    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • maretina 08.12.04, 09:08
    ci jakies kiepskie dragi daje. nie zachowujesz sie po nich normalnie.
    no i to jest ostani post jaki do ciebie kieruje. moze i lubie pyskowki, ale
    jdnak nie ten poziom, nie ta plaszczyzna.
    zatem <papa>
    zdrowiej sobie sam.... albo idz do faceta, ktory ma "rece, ktore lecza", chyba
    na polsacie to daja. on cie uzdrowi i nie jest konowalem!
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: as IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 08.12.04, 11:11
    Jedna rada : zgłoś się jak najszybciej do lekarza,bo podejrzewam,że ta twoja
    agresja do białego personelu może wynikać z przerzutu nowotworowego do mózgu.
  • kropka771 08.12.04, 12:14
    jestem lekarzem. mieszkam w Warszawie. nawiazujac do tematu postu chce napisac
    ze ja nie uwazam ze musze DUZO zarabiac. ja chce zarabiac tyle zeby starczylo
    mnie i mojej rodzinie na godne zycie i na ksztalcenie sie. moze przedstawie
    moja sytuacje: jestem na rezydenturze(dla niewtajemniczonych:forma robienia
    specjalizacji)i moje pobory wynosza 1100zl brutto. mam malutkie dziecko w
    zwiazku z czym nawet gdtbym chciala to nie moge dyzurowac. moj maz tez jest
    lekarzem i dyzuruje tyle ile moze i jego zarobki wynosza 2000zl brutto kosztem
    tego ze nigdy nie ma go w domu. prosze was o odpowiedz: jak wyzyc za taka sume?
    jak oplacic zjazdy, konferencje( najnizsza cena to 100zl)zeby moc sie
    doksztalcic?? najbardziej licze na odpowiedz tych ktorzy ziaja nienawiascia do
    lekarzy. ciekawi mnie czy im odpowiedalaby taka sytuacja. dodam jeszcze ze sa
    to chyba najnizsze zarobki w Warszawie. nawt gospodarz domu w ktorym mieszkam
    dostaje 1200brutto za 4 h pracy dziennie. pozdrawiam wszystkich lekarzy.
  • marta.gora 08.12.04, 18:41
    kropka771, szkoda czasu i nerwów na takie dyskusje. to jest oczywiste, że
    lekarz (jak i wszyscy) powinni zarabiać adekwatnie do wykonywanej pracy. Nikt
    normalny nie powie, że lekarze zarabiaja wystarczająco, tak jak i cała
    pozostała budżetówka (pomijam np. administrację państwową). Wdawanie sie z nimi
    w dyskusje nie ma żadnego sensu- ci, co nie chorują, nie korzystają z opieki
    lekarskiej nie znaja realiów pracy i płacy lekarza. A ci, którzy muszą byc pod
    stałą opieka lekarzy wiedzą, że medycyna zmienia się z miesiąca na miesiac i
    żeby nie miec ogonów, potrzeba ciągle aktualizowac swoją wiedze, a dziś nikt
    jej nie da za darmo. Jest to tak oczywiste, że nie wymaga żadnego komentarza.
    Płaca ma być adekwatna do wykonywanej pracy, a tak w naszej chorej Polsce nie
    ma.Dlatego daruję sobie dalsze wywody, bo nie mają one najmniejszego sensu.
  • aelithe 08.12.04, 19:08
    Marta tu akurat pozwolę ci udowdnić, że się mylisz. Nigdzie na świecie nie płaci
    się za pracę. Płaci się za wykształcenie. Robotnik którego szkoli się 2 tygodnie
    zarabia więcej niż ten który wykonuje pracę jaką może wykonac bez szkoleń.
    Człowiek który uczy się 5 lat zarabia adekwatnie więcej niż robotnik. Lekarz
    uczy się wiele lat. Społeczeńswto które swoim ostracyzmem zmusza praktyka z 10
    stażem do wyjazdu musi czekac na jego następcę 15 lat.
    Teraz spytaj się chorych czy chcą czekac 15 lat? To jest powód dla którego
    lekarz jest tak wysoko opłacanym fachowcem.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 09.12.04, 16:00
    > Płaci się za wykształcenie. Robotnik którego szkoli się 2 tygodnie
    > zarabia więcej niż ten który wykonuje pracę jaką może wykonac bez szkoleń.
    > Człowiek który uczy się 5 lat zarabia adekwatnie więcej niż robotnik.

    Czlowiek, ktory jest wyksztalcony zarabia wiecej bo jego praca jest warta
    wiecej, a nie dlatego, ze jest wyksztalcony. Swiat pelen jest Anglistow, ktorzy
    oczekuja wysokich zarobkow bo mowia po angielsku i duzo sie ksztalcili by byc w
    tym dobrzy - jezeli nie umieja niczego poza tym to w Anglii czy US ich praca
    nie ma wartosci. Ktos studiowal dziennikarswo, ale nie potrafi napisac
    interesujacego reportazu nie jest wart zlamanego szelaga. Ktos kto studiowal
    ekonomie, a nie jest w stanie zarabiac pieniedzy (lub doradzac jak to robic)
    powinien zajac sie zamiataniem ulic.
  • aelithe 09.12.04, 17:11
    Nie zupęłnie o tym samym mówimy. Jeśłi ktos jest bezwartoiściowy to bez względu
    jaki ma zawód to i tak będzie miał kłopoty z pracą. Mówiłem, że wartośc lekarza
    polega na kosztach jego wyszkolenia. Jeśli z zawodu zrezygnuje np. pulmonolog z
    15 letnim stażem, to wyszkolenie czlowieka o podobnych kwalifikacjach zajmuje
    20 lat.
    Po za tym oczywiście nie mamy gwarancji, że będziemy mieli tej samej klasy
    specjalistę.
  • Gość: GTelega IP: 65.90.124.* 09.12.04, 18:58
    > Nie zupęłnie o tym samym mówimy.

    Tu sie zgadzam.

    > Mówiłem, że wartośc lekarza
    > polega na kosztach jego wyszkolenia.

    To nie jest zbyt precyzyjne. Koszty wyksztalcenia plus koszt staconych
    mozliwosci (mogles zarabiac lub inwestowac kiedy siedziales nad ksiazka)
    stanowi czesc kosztow wlasnych bycia lekarzem. Oczywiscie powinienes wyceniac
    swoja prace tak, by pokryc te (i inne) koszty plus miec zysk ze swojej pracy.

    Jest to jednak tylko jedna strona wyceny Twojej pracy - pacjent musi uwazac, ze
    to co oferujesz jest warte zaplaty jakiej zadasz. Wiec musisz miec wyniki
    leczenia warte tej ceny i Twoje wyniki w stosunku do ceny musza porownywac sie
    pozytywnie z konkurencja - dopiero to okresla prawdziwa wartosc Twojej pracy.

    Jest wiec mozliwe, ze pomimo wyksztalcenia nie masz wystarczajaco wielu
    pacjentow by byc dochodowym - wiec wtedy Twoja praca jest bezwartosciowa.

    > Jeśli z zawodu zrezygnuje np. pulmonolog z
    > 15 letnim stażem, to wyszkolenie czlowieka o podobnych kwalifikacjach zajmuje
    > 20 lat.

    To prawda, zgadzam sie, ze jest w interesie spoleczenstwa by praca wiekszosci
    lekarzy byla dochodowa, bo jest to kosztowne z punktu widzemia spoleczenstwa
    gdy wyksztalceni lekarze opuszczaja zawod. Z drugiej strony tak samo kosztowe
    jest gdy wysokooplacani lekarze pracuja pomizej swoich mozliwosci. Tak wiec
    system wolnego rynku pozwala wiekszosci na dochodowa praktyke, ale tez
    bezlitosnie eliminuje tych, ktorzy sa leniwi, nie nadazaja za postepem
    medycyny, lub nie maja ochoty dbac o zadowolenie pacjentow.
  • aelithe 10.12.04, 02:59
    Ma Pan rację, ale niestety ten kraj preferuje nawet nie socjalizm, tylko
    komunizm nomeklaturowy. Płatnik decyduje o wartości płacy lekarza. Nie wybiera
    najlepszychm tylko tych, którzy mają najlepsze układy. Niestety Polska w
    Europie jest krajem o jednej z najniższych ilości lekarzy na liczbe ludności.
    Mniej ma Holandia, Wielka Brytania oraz ideał dla Albania. W UK liczba lekarzy
    jest zanizona, ponieważ pracuje wielu stypendystów, którzy nie są wliczani do
    ilosci lekarzy pracujących, a mimo to system funkcjonuje skromnie mówiąc
    niezadawalająco. Świetnie funkcjonuje system Holenderski, ponieważ kiedy
    pacjent jest na prawdę chory lekarz mówi choremu, trzeba chyba sończyc z tym
    kabaretem. My staramy się przebić. System wolnorynkowy, mimo swoich mankamentów
    stwarza mimo wszystko najlepszeszanse do ustalenia równowagi popytu i podaży.
    Jakakolwiek próba regulacji powoduje nadwyżkę popytu nad podażą( kolejki).
    Przykładem jest rynek UE podobnie jak obecnie rynek niektórych partii stanów
    zjednoczonych( chociaż z innych powodów). Dostęp do wysokospecjalistycznych
    usług jest często łatwiejszy niż dostęp do prostszych zabiegów. Np. często
    łatwiej miec skomplikowaną operację kardio lub nmeurochirurgiczną niż umówic
    się na zwykła laparotomię. Decyduje tu asymetria wynagrodzenia. Wszyscy chcą
    robić mikrochirugię, nikt nie chce robić chirurgii ogólnej.
    Przyklad Prus 0 gdzie poszukiwani są glownie fachowcy ze źle opłacanych ,
    nieprestiżowtch dziedzim t.j chirurgia ogólna, interna, anestezjologia.
  • Gość: GTelega IP: *.wi.rr.com 10.12.04, 04:39
    Rynek dazy do samo-regulacji, jednak nie jest to natychmiastowe, szczegolnie w
    medycynie, gdzie by wypelnic luke w podazy potrzeba kilkunastu lat potrzebnych
    na wyksztalcenie nowych specjalistow. Tak wiec nawet wolny rynek ktory tak
    naprawde nigdzie nie istnieje w czystej postaci nie bedzie idealem, bedzie
    tylko najmniejszym mozliwym balaganem.
  • aelithe 10.12.04, 10:15
    Niestety fatalną sprawą jest, jak się dzieje na przykład w Polsce, że mówi
    się , że nie może funkcjonować rynek medyczny. Efektem jest tworzenie fikcji.
    Wielu wartościowych lekarzy ucieka z tego kraju, zadłuża się niedofinansowane
    szpitale, a polscy cwaniacy pracujący w europie, pasożytują na polskim
    społeczeństwie.
  • Gość: łekarz-położnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:30
    1-lekarz to też człowiek chce pracować 35 godz tyg a nie 75
    2-lekarz ma rodzine trzeba ją utrzymać mam kłopot utrzymać siebie za pensje
    3-lekarz ma obowiazek sie uczyć by lepiej leczyć kurs USG 2000zł 4 dni
    4-lekarz powinien wyglądac schludnie z pensji tylko lumpex
    5-lekarz specjalista to drogie szkolenie zauważyli to w Europie my nie
    6-lekarz dba o zdrowie społeczne Polska powinna dbać o lekarza
    7-lekarz najmlodszy na oddziele gdzie pracuję ma 42 lata dalej przepaćś!!
    8-
  • Gość: lekarz -położnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:39
    cd.
    8-POlska ma pierwsze miejsce w umieralności na raka sutka i szyjki macicy !!
    9-Polski lekarz zarabia 7,29 zł na godzine brutto!!
    10-w godzinę mogę uratować ZYCIE np czterech polaków ile kosztuje życie
    11-Jak pracować 320 godzin na miesiąc ? nie pracować ? budowć motel na wynajem?
    12-Co powiedzieć synowi, studiuje medycyne gdy zechce wyjechać
    13-dlatego lekarze chcą zarabieć tak jak przećiętny Polak
  • Gość: lekarz-położnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 10:45
    I NIECH NIKT NIE MOWI ZE MOGĘ DOROBIĆ W GABINECIE POGOTOWIU I GDZIES TAM
    MAM TE SAME PRAWA CO KAZDY W TYM KRAJU OSMIOGODZINNY DZIEN PRACY!!!
    I WOLNE DNI I SWIĘTA TAK JAK KAŻDY!!!
  • Gość: malahide IP: 62.233.144.* 10.12.04, 12:31
    Malo tego, pelen portfel pomaga zwiekszyc wartosc
    czlowieka, bo np. daje dostep do dobr kultury i poczucie bezpieczenstwa, a to z
    kolei pozwala na rozwoj duchowy. - to tak przy okazji, cytat z wczesniejszego
    postu. jest wspanialy i wielce wymowny.
    a teraz od siebie:
    Lekarze, Nauczyciele, Policjanci, Strażacy powinni zarabiac o WIELE wiecej niz
    zarabiaja teraz. To bardzo smutne ze mozna byc debilem ale miec za to sklep z
    frytkami (nie uogólniam, proszę się nie czepiać) i kupowac buty za 7000 (tez
    nie rozumiem czym takowe sie roznia od tych za 200, ale to inna bajka), a
    przedstawiciele zawodów WAŻNYCH maja comiesieczny dylemat - wizyta u dentysty
    czy jednak nowe buty dla dziecka. Nigdy nie zrozumiem mechanizmow wladzy,
    dzieki ktorym mamay taki a nie inny uklad. Dodatkowo podpisuje sie obiema
    rekami pod postem lekarza-poloznika...
  • Gość: mlody lekarz IP: *.chello.pl 10.12.04, 22:41
    > Nigdy nie zrozumiem mechanizmow wladzy,
    > dzieki ktorym mamay taki a nie inny uklad.

    A ja rozumiem: dopóki są lekarze gotowi pracować za niecałe 10 PLN za godzinę,
    dopóty nikt nie zapłaci lekarzowi więcej.

    Sami jesteśmy sobie winni.
  • Gość: pol-gin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.12.04, 23:06
    Lekarze są gotowi pracować za darmo lub pod kara utraty życia bo tacy to ludzie.

    Polska nie jest krajem demokratycznym ?nie mamy minimalnej pensji ?czy można za
    nią przeżyc nie to dlaczego mamy pensje 50000 zł miesięcznie panstwową!!
    Za komuny gdy ogłaszano minimalną płacę to była radość w służbie zdrowia bo 70%
    personelu miało pdwyżkę.Płaca lekarza jest uzalezniona od kontraktu i watości
    za punkt był Pan podpisywać umowe z NFZ lub z Kasą chorych.Pan nie był szkoda
    i co Pan proponuje strajk totalny ? nie mogę mając przed oczami rodzące i tak
    będę pracował póki sił starczy jak braknie mogę zmienić zawód ,a inne zawody
    mogą zmienić się w lekarza?Jestem w moim kraju Polsce obywatelem drugiej
    kategorii .
  • Gość: o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 11:41
    lekarze mało zarabiają bo niestety istnieje coś takiego jak NFZ. rocznie na tą
    instytucje przekazuje ponad 4000 PLN. Oprocz tego nie korzystam z ubezpieczenia
    bo do lekarza chodzę prywatnie. Chętnie wydałabym te 4000 na prywatne leczenie
    lub prywatne ubezpieczenie. Albo trzymalabym w banku na czarną godzine. A tak
    to płace za urzedników, źle podjęte decyzje sanatoria innym "bo się nalezą:
    itd.
  • Gość: mlody lekarz IP: *.chello.pl 11.12.04, 14:08
    Szkoda, że w razie np. zawału mięśnia sercowego te 4000 raczej by nie
    wystarczyły, żeby Cię uratować.

    Starczą Ci akurat na kilka dni umierania w cywilizowanych warunkach.
  • Gość: o IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 16:03
    A może ubezpieczyłoby mnie inne towarzystwo i za te 4,5,6 tysięcy rocznie które
    mogłabym wpłacać dawałobymi solidne ubezpieczenie. Mam wysokie dochody i
    dlatego płace więcej niż inni, przeciętna składka to 2 tyś złotych. Oczywiście
    jezeli trafiłabym do szpitala państwowego wszyscy poteraktowaliby jakbym tam
    była za darmo (i oczywiście oczekiwali tzw. dowodów wdzięcznosci).
  • mlody_lekarz 11.12.04, 17:18
    > A może ubezpieczyłoby mnie inne towarzystwo i za te 4,5,6
    > tysięcy rocznie które

    A komu by się to miało opłacać?

    Gdyby większość społeczeństwa umierała przed uzyskaniem pomocy lekarskiej, to
    by się mogło opłacić wprowadzać takie ubezpieczenia. Ale w obecnej sytuacji,
    kiedy większość Polaków lata do lekarza z byle czym nie dbając równocześnie o
    zdrowie chyba raczej nie.

    Załóżmy, że płaciłabyś składki przez 40 lat po 4000. To daje raptem 160.000
    PLN. Strasznie mało. A weź pod uwagę, że większość Polaków płaci znacznie mniej.
  • aelithe 11.12.04, 18:05
    chciałeś powiedzieć na 6 godzin
  • mlody_lekarz 11.12.04, 20:10
    Nie. Myślę, że 4000 starczyłyby na opiekę pielęgniarki + nowoczesne leczenie
    przeciwbólowe i przeciwlękowe przez 2-3 dni. Trochę gorzej byłoby z żywieniem
    pozajelitowym.
  • Gość: mlody lekarz IP: *.chello.pl 11.12.04, 14:15
    > Lekarze są gotowi pracować za darmo
    > lub pod kara utraty życia bo tacy to ludzie

    I dopóki się nie zmienimy będziemy zarabiać mało.

    Dopóki się nie nauczymy patrzeć na cudze cierpienie, a nawet śmierć nie
    udzielając mu pomocy, nikt nam za udzielenie tej pomocy nie będzie płacił.

    > i co Pan proponuje strajk totalny ?

    Nie. Moim zdaniem byłoby to nieetyczne.
    Proponowałbym raczej masowe zwolnienia z pracy.
    Kiedy nagle śmiertelność zwrośnie kilkukrotnie, może ktoś się obudzi i zapłaci
    nam godnie.

    Niestety - ja nie potrafiłbym patrzeć na cudze cierpienie nie pomagając mu.
    Dlatego zarabiam mało. Podobnie jak większość lekarzy. Dopóki nie nauczymy się
    mieć w głębokim poważaniu naszych pacjentów, dopóty oni nam nie zapłacą.

    Zauważ, jakim szacunkiem cieszy się lekarz przyjmujący prywatnie. A jak
    traktuje się tego samego lekarza, gdy świadczy usługi zakontraktowane przez NFZ.
  • Gość: mlody lek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.04, 17:35
    To wszystko co Pan pisze to prawda tyle ze ta przepasc tj 42 lata i nie ma
    mlodszych jest czym innym spowodowana to wlasne "pana srodowisko" okresla
    przeciez zapotrzebowanie na specjalistow poloznikow w danym regionie i zapewne
    z dosc prostych powodow...... nie umozliwoino mozliwosci specjalizacji nikomu z
    mlodych lekarzy (wszyscy wiemy o co chodzi) ale ma Pan racje za 5-7 lat bedzie
    tragedia nie bedzie w kraju specjalistow ale nasi politycy sie tym nie martwia
    oczywiscie gdyz uwzgledniajac to co sie dotychczas dzialo bedzie to problem
    opozycji
  • aelithe 11.12.04, 18:07
    i będą rozsyłać po krajach ościennych wici, i dziwić sie że nza 1/2 lub 1/3
    pencji z tych krajów nikt do nas nie chce przyjechać
  • Gość: poł-gin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.12.04, 12:38
    Nasze środowisko nie blokuje specjalizacji zrobił to nasz rząd 15 lat temu
    blokując specjalizacje i nie tą jedyną .Chciałbym by Pan pracował u nas i mógł
    Pan ocenić jak zachowuję się wobec młodszych kolegów.Praca lekarza to rodzaj
    walki mamy wspólny cel chciałby Pan iść na wojnę z żołnierzami co nie wiedz
    którą stroną strzelać z karabinu.Też miałem szefa który po 15 latach pracy nie
    wiedział jak mam na imię ,na szczęscie czasy niesmiertelnych wiecznie
    sterylnych i wszystkowiedzacych ordynatorów minął niech odejdą w pokoju a
    najlepiej do pokoju ..bez klamek
  • Gość: tez lekarz IP: *.w82-120.abo.wanadoo.fr 12.12.04, 15:56
    a czy koledzy lekarze zauwazykli w jakim dziale
    forum wypowiadaja sie? Otoz jest to dzial zwany
    "sluzba zdrowia". Tfu... jak dlugo pozostanie to
    nazewnictwo, tak dlugo lekarze w Polsce beda tra-
    ktowani jak sluzba zawsze gotowa na poslugi. A jest
    to przeciez wolny zawod, wymagajacy niezywle duzego
    przygotowania i stalego doksztalcania sie plus cie-
    zar odpowiedzialnosci i niezbedna etyka nie majaca
    jednak nic wspolnego ze sluzba. Uwazam ze lekarz w
    Polsce w obecnej sytuacji ekonomicznej powinien
    zarabiac srednio 6 (slownie szesc) tysiecy PLN.
  • tu_lipa 12.12.04, 19:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • Gość: hey IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.12.04, 23:02
    Witam, nie mam czasu czytać wszystkich postów, wtrące jednak swoje trzy grosze.
    Mój mąż jest lekarzem, właśnie robi specjalizację z interny. Jest zatrudniony w
    szpitalu (ma etat). Bez dyżurów na rękę dostawałby jakieś 600 zł (!), z 3
    dyżurami w miesiącu wychodzi jakieś 800-900 zł. Gdyby nie jego druga (i
    trzecia) praca, nie mielibyśmy za co żyć...
    Tak, uważam, że powinien zarabiać więcej jako lekarz. Nie "dużo", ale na pewno
    więcej niż teraz. Ta praca jest nieporównywalna do innych poprzez wysiłek, jaki
    w nią trzeba włożyć, ale przede wszystkim przez odpowiedzialność, jaka na
    człowieku ciaży. Mój mąż codziennie podejmuje decyzje, od których zależy
    ludzkie życie...
  • aelithe 12.12.04, 23:47
    I teraz pomyśł że ma zapłacić na dzięń dobry 4 000 złotych za OC. Idioci mile
    widziani.
  • Gość: starycynik IP: *.dhcp.uno.edu 13.12.04, 02:08
    Przeczytalem wszystkie posty i moj jedyny wniosek ze wsrod lekarzy jest wiecej
    durniow niz srednia krajowa.

    Ile zarabia lekarz, wiedzial kazdy kandydat na medycyne, co wtedy myslal?
    Zapewne nic (czyli duren), albo ze zdarzy sie cud (nawiedzony, wiec tez wariat)
    albo ze te zarobki to i tak lipa bo ja sie dopcham do koryta i nabiore w lape
    (czyli lajdak).

    Gdyby sytuacja z zarobkami byla od wczoraj to moglybym czuc sympatie do
    lekarzy, jednak taka sytuacja jest odkad ja pamietam, czyli od 50 lat. Jak ktos
    ma problem z obserwowaniem rzeczywistosci to zawod lekarza nie dla niego.
  • maretina 13.12.04, 08:16
    Gość portalu: starycynik napisał(a):

    > Przeczytalem wszystkie posty i moj jedyny wniosek ze wsrod lekarzy jest
    wiecej
    > durniow niz srednia krajowa.
    no prosze, najlatwiej nieznajomemu walnac miedzy oczy oszczerstwa:/

    > Ile zarabia lekarz, wiedzial kazdy kandydat na medycyne, co wtedy myslal?
    > Zapewne nic (czyli duren), albo ze zdarzy sie cud (nawiedzony, wiec tez wariat
    sam jstes wariat albo umyslowo niepelnosprawn, jesli wymgasz od 18 latkow
    decyzji hiper przemyslanej i odpowiedzialnej, to po pierwsze po drgie idac
    twoim tokiem myslenia w polsce nie powinno byc lekarzy!
    po drugie kazdy ma prawo wyvbrac zawod jaki chce wykonywac i ma prawo byc
    godziwie wynagradzany. temat watku nie dotyczy wyboru zawodu a zaplaty za
    prace. szkoda, ze nie widzisz roznicy.
    > albo ze te zarobki to i tak lipa bo ja sie dopcham do koryta i nabiore w lape
    > (czyli lajdak).
    brzydze sie takimi ludzmi jak Ty jesli wiesz, ze ktos bierze to
    calkiemprawdopodobne, ze sam mu dawales. do korupcji potrzebne sa dwie strony,
    bioraca i DAJACA!
    wypraszam sobie pomowienia!
    jezu jaki czubek!:/
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: starycynik IP: *.dhcp.uno.edu 13.12.04, 20:24
    Nie, mila pani, takiega prawa nie ma. Ani pisanego ani niepisanego.
    Przekonanie, ze to swiat rzeczywisty powinien sie dostosowac do moich wyobrazen
    o swiecie idealnym, a nie odwrotnie, jest przykladem umyslowej mialkosci. Z
    takiego myslenia rodzily sie wszystkie totalitaryzmy, a ludzie ktorzy mysleli w
    ten sposob spelniali w nich role pozytecznych idiotow, fundamentow kazdego
    zamordyzmu.

    A jezeli chodzi o brzydzenie, moge na internecie wywiesic liste, ile komu
    dalem, za co i kiedy, lepiej mnie nie prowokujcie. Hieny cmentarne sa o tyle
    lepsze ze nikogo nie szantazuja.
  • maretina 13.12.04, 21:12
    Gość portalu: starycynik napisał(a):

    > Nie, mila pani, takiega prawa nie ma. Ani pisanego ani niepisanego.
    > Przekonanie, ze to swiat rzeczywisty powinien sie dostosowac do moich
    wyobrazen
    >
    > o swiecie idealnym, a nie odwrotnie, jest przykladem umyslowej mialkosci.
    sam jestes mialki. mimo uzywania pieknego jezyka jestes prymitrywny. nie
    oczekuje, ze swiat dopsuje sie do moich wyobrazen. oczekuje natomiast czegos
    naturalnego: godziwych zarobkow za uczciwa i odpowiedzialna prace. szkoda, ze
    masz za ciasna czaszke by to pojac.
    Z
    > takiego myslenia rodzily sie wszystkie totalitaryzmy, a ludzie ktorzy mysleli
    w
    >
    > ten sposob spelniali w nich role pozytecznych idiotow, fundamentow kazdego
    > zamordyzmu.
    heheheh:)))
    wiesz o systemach politycznych mozemy sobie duzo gadac, jestem politologiem:)
    i na zadnych zajeciach a ni w zadnej ksiazce nie uslyszalam i nie przeczytalam
    zeby totalitaryzmom sprzyjaly dobre warunki ekonomiczne konkretnej grupy
    zawodowej.doucz sie zanim palniesz kolejna glupote.

    > A jezeli chodzi o brzydzenie, moge na internecie wywiesic liste, ile komu
    > dalem, za co i kiedy, lepiej mnie nie prowokujcie. Hieny cmentarne sa o tyle
    > lepsze ze nikogo nie szantazuja.
    ojej, jak sie boje co taka kreatura powiesi:/
    cala drze ze strachu, jaki grozny internauta:)


    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • maretina 13.12.04, 21:16
    a poza tym starycyniku
    kilka razy sie zastanow co powiesz:)
    jak powiesisz liste z nazwiskami ludzi, ktorym rzekomo dales lapowe to
    skonczysz jak lew rywin w sadzie a potem w pudle, w polsce osoba korumpujaca (
    czytaj: dajaca lapowe) tez jest scigana z urzedu:P
    --
    myślisz, że możesz wszystko...to trzaśnij drzwiami obrotowymi:))))
    gg:559322
  • Gość: Patryk IP: *.oc.oc.cox.net 13.12.04, 21:28
    Gość portalu: starycynik napisał(a):

    > Nie, mila pani, takiega prawa nie ma. Ani pisanego ani niepisanego.

    Prawa popytu i podaży chyba juz nie zakwestionujesz?A co gwarantuje równowagę
    popytu i podaży?Czynnik korygujący:pieniądze.Płacąc "łapówki"-podlegasz prawom
    rynku,czy tego chcesz ,czy nie.A praw rynku ignorować się nie da-więc płać lub
    płacz,ewentualnie módl się by trafić do lekarza w typie idealistycznego "durnia"
    (zgodnie z twoją wcześniejszą "analizą")

    > Przekonanie, ze to swiat rzeczywisty powinien sie dostosowac do moich wyobrazen
    > o swiecie idealnym, a nie odwrotnie, jest przykladem umyslowej mialkosci.

    A kto tu takowe przekonanie reprezentuje?Jakie "wyobrażenia"-to reguła!
    Bo regułą w cywilizowanym ( mniej lub bardziej) świecie jest kilkukrotna relacja
    zarobków lekarzy do tzw.średniej krajowej?

    > A jezeli chodzi o brzydzenie, moge na internecie wywiesic liste, ile komu
    > dalem, za co i kiedy, lepiej mnie nie prowokujcie. Hieny cmentarne sa o tyle
    > lepsze ze nikogo nie szantazuja.

    Jeżeli sądzisz,że jest się czego brzydzić,to nie rozumiem dlaczego nie uważasz
    siebie za współwinnego.Nie da się odgrywać Katona a jednocześnie stosować śliski
    relatywizm,niestety.

  • Gość: pol-gin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.12.04, 11:52
    pomyśl stary takich jak ty też trzeba leczyć i z usiechem zapytać jak mogę panu
    pomuc widzisz stary.... masz taki proste CV urodziłeś się i już .myśiśz że
    posadłes prawo oceny wszystkich.Jak łyżeczką zmierzyć ile wody w oceanie,ty
    wiesz próbujesz
  • Gość: też żonka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.12.04, 13:27
    Lekarze to zwykli rzemieślnicy. Każdy potrafi się wyleczyć, a ciężkie i
    nieuleczalne choroby fundujemy sobie sami.
  • Gość: pół-gin IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.12.04, 06:53
    Lekarze to nie rzemieslnicy nie potraficie wyleczyć sie sami.Lekarze powinni
    dużo zarabiać żeby mieli dużo czasu dla pacjentów i na naukę własną.Powinni być
    wypoczeci i weseli nie mylić z wesołkowatością.Pacjenci powinni być bogaci i
    ufać swojemu lekarzowi.Lekarzy za dużo jest wtedy gdy nikt nie choróje a umiera
    tylko ze starości.Prozac to dobry lek.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka