Dodaj do ulubionych

operacje żylakó w Warszawie

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 05:23
Potrzebuje pomocy! Kto w Warszawie dobrze robi operacje żylaków. Podajcie
nazwiska lekarzy i miejsca gdzie przyjmują. Bardzo proszę o pomoc.
Edytor zaawansowany
  • Gość: Swan Ganz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 09:08
    operacje żylaków nie są operacją która wymagałaby ponad przeciętnych
    umiejętności od chirurga. Wykona Ci ją równie dobrze wielu warszawskich lekarzy.
    Kwestią wyboru jest natomiast technika operacji usunięcia żylaków. Po części
    określa ją zaawansowanie choroby, Twój wiek, oczekiwany efekt oraz zasobność
    Twojego portfela :))).

    Zapytaj lekarza;
    - o inwaginację (usunięcie żyły odpiszczelowej przez "światło własne")
    najlepsza chyba technika operacyjna z tych tradycyjnych. Po tygodniu krwiak
    znika i możesz do kabaretu Potockiej aspirować...
    (np; Doc Kostewicz z Międzylesia),
    - o zastosowanie tzw. "kriometody" - usunięcie zamrożonej żyły - w zasadzie po
    zabiegu nie masz żadnego krwiaka (prof. Maruszyński z Szaserów).Do kabaretu
    możesz udać się następnego dnia....

    Jeszcze jest jedna nowa procedura - usunięcie problemu laserem. Polega na
    wprowadzeniu do naczynia cewnika i "wypaleniu" żyły od środka. Kłopot z tą
    ostatnią jest taki, że nikt nie powie Ci co z Tobą będzie się działo za np; 5 -
    10 lat. Laser tą żyłę po prostu "skleja" i pozostawia martwą w organizimie.
    Jeśli Twoje rokowania są dłuższe niż ten okres to raczej nie ryzykuj.
  • Gość: szuk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 20:55
    bardzo dziekuję. Problem w tym, że rzeczywiście każdy chirurg chętnie to zrobi,
    ale ja moge wskazać wielu znajomych, którzy nie zawsze byli zadowoleni, a nawet
    żylaki po operacji zrobiły się większe lub były po nich zaplenia żył. Czy masz
    jakieś doświadczenia w tym względzie osobiste? Czy może jestes lekarzem?
  • Gość: Swan Ganz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.05, 22:08
    nie nie jestem lekarzem ani nie mam w tej materii osobistych doświadczeń.
    Jestem "repem".

    Problem powracających żylaków nie zawsze wynika ze źle przeprowadzonej
    operacji. Przede wszystkim musisz poznać przyczyny niewydolności żylnej.Lekarz
    powie Ci to po przeprowadzeniu badań Dopplera.

    Wiesz jak funkcjonuje układ krwionośny człowieka?.
    W żyle są zastawki czyli delikatne płatki w świetle naczyń żylnych,
    zapobiegające wstecznemu odpływowi krwi. We wszystkich naczyniach krwionośnych
    krew przepływa jednokierunkowo. W tętnicach od serca do obwodowych części ciała
    a w żyłach w przeciwnym kierunku. Kiedy zastawki żylne nie funkcjonują
    prawidłowo (co lekarze nazywają niewydolnością), pojawia się przepływ w
    odwrotnym kierunku. Doprowadza to do zalegania krwi w nogach i wraz z upływem
    czasu do poszerzenia widocznych pod skórą żył powierzchownych. I masz żylaki.

    Najczęściej powstają z powodu Twojego stylu życia. Przeanalizuj go a sama sobie
    odpowiesz z dużą dozą prawdopodobieństwa o przyczynach. I będziesz co zmienić
    by problem nie powracał zbyt szybko.

    Są dwa bardzo dobre prywatne ośrodki w Warszawie które Ci pomogą "od ręki".
    Kliniki; Damiana i Enelmed. Koszt na pewno nie będzie większy niż 3,5-4 tys zł.
    Pozdrawiam.
  • Gość: szuk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.05, 09:10
    Dziękuję za wykład i pouczanie :) Szukam nie dla siebie, bo nie mam żylaków. A
    wiem, że nawroty są przede wszystkim efektem złej ręki chirurga :). Tak
    powiedział chirurg mojej mamie, bo ma nawroty od razu po jednej operacji. Czyli
    Twoje wykłady posżły "do lasu" :) Dalteo szukam poleceń tutaj, bo myślę, że
    można tu liczyć na szczerość. Co to znaczy "rep"?
  • Gość: Swan Ganz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 14:05
    "repi" to najbardziej szlachetni, uprzejmi, kulturalni i najmniej interesowni
    ludzie których często można spotkać w szpitalach.
    Jak widzisz nienagannie ubranego, bardzo zadbanego Pana z teczką to
    prawdopodobnie widzisz repa.

    Pozdrawiam cieplutko - myszko. :).
  • Gość: szuk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.05, 16:09
    Nadal nie wiem kto to repi? Na pewno ktoś kto mówi nie wprost :) szczurku :)
  • Gość: Swan Ganz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 16:19
    liczyłem ... . No nie ważne na co liczyłem :). Szynszylko.
    "rep" to pogardliwe określenie ukute przez złośliwych łapiduchów określające
    przedstawicieli medycznych koncernów farmaceutycznych.
    Rozumiesz są zazdrośni o kasę, służbowe bryki, garnitury, kobiety kręcące się
    obok i takie tam różne..... .
    PS; dlaczego "szczurku"??. Starałem się tylko być sympatyczny :).
  • Gość: szuk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.05, 16:49
    Liczyłeś na inteligencję... wiem, wiem. Moje IQ nie mieści się w skali, po tej
    prawej stronie krzywej Gaussa :), mimo to w słowniku nie mam repa.
    A dlacezgo szczurku nie jest sympatyczne, toż to przebija myszkę?
    Czyli rep to też lekarz, z dyplomu przynajmniej?
  • Gość: Swan Ganz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 17:19
    noooo dobra. Moja wina kotku, bo trochę zawile Ci się przedstawiałem.
    Rzeczywiście może być kłopotem skojarzenie; rep-reprezentant. Mea culpa. Mea
    maxima culpa. Zadowolona?.

    W polsce najczęściej rzeczywiście repami są osoby po medycenie lub jakimś
    zbliżonym kierunku. Taka sytuacja panuje ze względu na łatwość przyswojenia
    sobie odpowiedniej wiedzy. Ale przede wszystkim ze względu mizerię zarobków
    lekarzy. Przeciętny rep w ciągu miesiąca zarabia tyle ile przeciętny lekarz w
    ciągu roku. Czsem proza życia zmusza do odłożenia tzw. "powołania" do szuflady
    i podjęcie pracy dla "kasy". I zanim napiszesz, że trochę hamletyzuję,
    przeczytaj o czym traktuje lwia część postów na tym forum.
  • Gość: szuk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 16:22
    Czyli lewku nie pracujesz, bo lubisz, tylko dla kasy. Jasne, nic w tym złego
    nie ma. A ile trzeba Ci dac byś był zadowolony? Tzn. jak bys był chirurgiem i
    operaował żylaki w prywatnej klinice. Pacjent płaci 2 tys. ile trafia do
    lekarza? Ciekawe. A ile powinno, by chcieć byc chirurgiem? Bardzo ciekawy
    temat. mru mri
  • Gość: Swan Ganz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.05, 18:00
    Lewku???. Lepiej mów mi; tygrysie :))). I już pozostańmy przy tym - Kotku.
    Powedz mi czy Ty miałabyś chęć codziennie chodzić do szpitala? Narażać swoją
    delikatną psychikę na agresywne, zadziorne uwagi zarówno ze strony pacjentów
    jaki i białego personelu?.

    Wybacz ale Twoje pytanie tylko teoretycznie ma sens. Dlatego, że trzeba wziąść
    pod uwagę koszty konkretnego zabiegu; czyli np; zakresu samej operacji, rodzaju
    niezbędnego znieczulenia. Do "kieszeni" chirurga wykonującego zabieg (żylaki)
    trafia nie więcej niż 20% i nie mniej niż 10% z tych Twoich 2000zł. Czyli jak
    sama widzisz nie jest to zbyt wiele.
    Dla młodych ludzi którzy podejmują się takiej specjalizacji raczej nie kasa
    jest motorem ich wyboru. Z reguły są to niecierpliwi entuzjaści którzy chcą
    pomagać ludziom i chcą mieć błyskawiczne efekty swoich działań. Jeśli z nimi
    porozmawiasz to niemal każdy z nich deklaruje, że nie chciałby być lekarzem "od
    pigułek" bo nie byliby w stanie miesiącami oczekiwać na skutki podjętych
    działań. Pieniądze więc nie są w tym wszystkim najważniejsze ale życie ma
    niestety swoje prawa.
  • Gość: mala...1 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.05, 21:11
    goraco polecam prof. Maruszynskiego - przeprowadzil ni 2 operacje zylakow -
    metoda mieszana (tradycyjna i krio ) ok. 10 lat temu - i wszystko bylo i jest
    ok.
  • Gość: szuk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.05, 23:08
    Dziekuję

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.