Czy lekarz rodzinny

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Witajcie

    Czy lekarz rodzinny na uzasadnioną prośbę pacjenta ma obowiązek wystawić
    skierowanie do poradni np. ginekologicznej czy endokrynologicznej? (Dodam, że
    w przychodni nieodpłatnie przymuje internista i ginekolog -tylko).

    Dzięki
    • IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se

      Gość: se 17.11.05, 19:17 Odpowiedz
      o ile mnie pamiec nie myli, do ginekologa nie potrzebujesz skierowania
      • 17.11.05, 19:22 Odpowiedz
        I tu się mylisz...
        Do poradni ginekologicznej dziś mnie nie przyjęto, bo... oczywiście nie miałam
        skierowania, do endo-ginekologa też mnie nie przyjęto bo skierowanie jakie
        miałam obejmowało "poradnię chorób tarczycy".

        A lekarze z przych. rodzinnej czyli internista i ginekolog nie kwapią się z
        wystawieniem skierowań.
        Ponawiam pyt.: Czy mają obowiązek takie wystawić?
    • 17.11.05, 19:19 Odpowiedz
      PS. I lekarze z przychodni rodzinnej nie mają możliwości wykonania nieodpłatnie
      np. USG jajników, tarczycy, pewnych hormonów; a mnie czeka szereg badań,
      systematycznie powtarznych i po prostu nie stać mnie na luksus płacenia za nie
      samej.
    • IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com

      Gość: Doctor z USA 17.11.05, 19:31 Odpowiedz
      Decyduje lekarz i tylko lekarz. Nie wyobrazam sobie czym moze UZASADNIC prosbe
      pacjent, ktory nie jest przeciez lekarzem, a wiec nie ma wiedzy ani
      wyksztalcenia naleznego decyzji dotyczacej skierowania. Czy znasz odpowiedz co
      do "uzasadnienia prosby"?
      • 17.11.05, 19:37 Odpowiedz
        Gość portalu: Doctor z USA napisał(a):

        > Decyduje lekarz i tylko lekarz. Nie wyobrazam sobie czym moze UZASADNIC prosbe
        > pacjent, ktory nie jest przeciez lekarzem, a wiec nie ma wiedzy ani
        > wyksztalcenia naleznego decyzji dotyczacej skierowania. Czy znasz odpowiedz co
        > do "uzasadnienia prosby"?

        Po pierwsze do lekarza ginekologa nie jest potrzebne skierowanie, po prostu
        idzie się, zapisuje i cierpliwie czeka na wizytę. A po drugie, Doctorze z USA,
        może chciała kobietka iśc do ginekologa na rutynową kontrolę swojego stanu
        zdrowia. Do tego nie potrzeba wiedzy medycznej ani odpowiedniego wykształcenia,
        wystarczy zdrowy rozsądek.

        Pzdr
        --
        "Nie umarło naprawdę, co przetrwać może wieki, z nadejściem dziwnych eonów i
        śmierć zamknie powieki."
        • 17.11.05, 19:52 Odpowiedz
          No to na kogo mam się zezłościć i nakrzyczeć;)
          Na internistę, który nie chce dać skierowania do poradni ginekologicznej,
          czy na kobitkę z rejestracji w poradni ginekologicznej, która CHCE skierowanie?
          • 17.11.05, 19:53 Odpowiedz
            eee tam zezlościć..:-)) nie musisz mieć skierowania i już.
            --
            nie wszystko jest do doopy:DDD
            (copy right by Aaki)
          • 17.11.05, 20:07 Odpowiedz
            Krzyczenie to nie jest dobra metoda.
            Proponuję po prostu ZAPYTAĆ czemu żąda skierowania które nie jest potrzebne.
            Powołanie sie na przepis nfz w poradni ktora ma umowę będzie na pewno skuteczne
            - przynajmniej w kwestii dlaczego nie chcą Cie zarejestrowac (byc może powód
            jest inny).
        • 17.11.05, 19:56 Odpowiedz
          NFZ nie finansuje "rutynowych kontroli"
          • 17.11.05, 20:01 Odpowiedz
            A czy rutynową kontrolą można nazwać chęć wykluczenia choroby Haschimoto, czy
            policystycznych jajników, gdzie konieczne jest zrobienie USG?



            • 17.11.05, 20:10 Odpowiedz
              goldka napisała:

              > A czy rutynową kontrolą można nazwać chęć wykluczenia choroby Haschimoto, czy
              > policystycznych jajników, gdzie konieczne jest zrobienie USG?
              >

              Goldka a może idź do innego internisty. Z życia wzięty przykład: moja znajoma
              dopiero od trzeciego internisty uzyskała skierowanie do chirurga naczyniowego
              (żylaki, obrzęki kończyn dolnych, chodzić praktycznie nie mogła). Ci wcześniejsi
              za wystarczające uznali przepisanie leków moczopędnych.
              Pzdr
              --
              "Nie umarło naprawdę, co przetrwać może wieki, z nadejściem dziwnych eonów i
              śmierć zamknie powieki."
            • 17.11.05, 20:10 Odpowiedz
              chec wykluczenia?
              jezeli sama wymyslilas sobie te choroby a lekarz rodzinny nie podziela twoich
              obaw - to skierowanie ci sie nie nalezy

              to lekarz stwierdza czy sa podstawy do poszerzania diagnostyki

              poza tym jestes ofiara systemu w ktorym wszystko wszystkim sie nalezy za nic
              sorry
              • 17.11.05, 20:35 Odpowiedz
                Na szczęście sama nie wymyślam sobie chorób.
                Lekarz dermatolog postawił diagnozę: łysienie plackowate. Aby uratować choćby
                ostatnie 2 włosyna na głowie trzeba znaleść przyczynę, którą może być Haschi
                (zmiany autoimmunologiczne tarczycy) albo policystyczne jajniki.

                I teraz już nie wiem do kogo iść by móc to wykluczyć czyli LECZYĆ się.
                Wystarczające składki ponoszę na chorobowe i zdrowotne, by resztę z tego co
                zostanie nie wydawać na prywatne badania!!!
                • 17.11.05, 20:41 Odpowiedz
                  goldka napisała:

                  > Na szczęście sama nie wymyślam sobie chorób.
                  > Lekarz dermatolog postawił diagnozę: łysienie plackowate. Aby uratować choćby
                  > ostatnie 2 włosyna na głowie trzeba znaleść przyczynę, którą może być Haschi
                  > (zmiany autoimmunologiczne tarczycy) albo policystyczne jajniki.
                  >
                  > I teraz już nie wiem do kogo iść by móc to wykluczyć czyli LECZYĆ się.
                  > Wystarczające składki ponoszę na chorobowe i zdrowotne, by resztę z tego co
                  > zostanie nie wydawać na prywatne badania!!!

                  Goldka o ilę się nie mylę lekarz dermatolog równie dobrze mógł Ci wystawić
                  skierowania na wszystkie niezbędne badania diagnostyczne.

                  To cytat ze strony NFZ (link masz we wcześniejszym poście)
                  "skierowania do lekarzy specjalistów:
                  Kierują: lekarze POZ lub lekarze specjaliści (do lekarzy specjalistów innej
                  dziedziny) bez konieczności pośrednictwa lekarza pierwszego kontaktu, np. lekarz
                  pediatra może wystawić skierowanie do lekarza kardiologa. Do skierowań powinny
                  być dołączone wyniki badań niezbędne do konsultacji lekarza specjalisty. Zakres
                  badań powinien być zgodny z wiedzą lekarza kierującego i uzasadniać konieczność
                  konsultacji u specjalisty.

                  Ważne! Jeżeli lekarz wystawi nam skierowanie na badania, to musi wskazać
                  miejsce, gdzie mamy te badania wykonać. Dostaliśmy na przykład skierowanie na
                  podstawowe badanie krwi, moczu, na EKG. Nasza przychodnia nie dysponuje
                  odpowiednim laboratorium, ani nie ma aparatu. Wówczas lekarz powinien nam
                  wskazać jednostkę, w której możemy te badania wykonać bezpłatnie. Jeżeli
                  skorzystamy z dowolnego laboratorium - zapłacimy za badania z własnej kieszeni."


                  --
                  "Nie umarło naprawdę, co przetrwać może wieki, z nadejściem dziwnych eonów i
                  śmierć zamknie powieki."
              • IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com

                Gość: Doctor z USA 17.11.05, 20:44 Odpowiedz
                "jezeli sama wymyslilas sobie te choroby a lekarz rodzinny nie podziela twoich
                obaw - to skierowanie ci sie nie nalezy" - Exactly!
                "to lekarz stwierdza czy sa podstawy do poszerzania diagnostyki" - Jak
                wczesniej napisalem ja sam.
                "poza tym jestes ofiara systemu w ktorym wszystko wszystkim sie nalezy za nic
                sorry" - Sorry za nasze behaviory!
    • 17.11.05, 19:52 Odpowiedz
      do lekarza ginekologa niepotrzeba skierowania.
      --
      nie wszystko jest do doopy:DDD
      (copy right by Aaki)
      • 17.11.05, 20:47 Odpowiedz
        do lekarza ginekologa nie trzeba skierowania, ale do lekarza (pisane jako słowo
        pierwsze Endokrynologa-ginekologa, który przyjmuje w poradni endokrynologicznej
        mogą wołać skierowanie, to zależy też od upierdliwości rejestratorek.
        No i poza tym idź do innego internisty to może wystawi skierowanie.
        Tylko wytłumacz swoją historię, lekarz nie jest jasnowidzem i nie wie co masz
        na myśli. A na mnie też działa jak płachta na byka tekst "Ja po skierowanie
        do ........". Zawsze muszę na siłe wyciągać z pacjentów po co chcą iść do
        specjalisty, przecierz muszę napisać coś do tego specjalisty z czym wysyłam do
        niego pacjenta.
        Pozdr.
        • 17.11.05, 20:53 Odpowiedz
          A ja pytam zawsze o objawy, nigdy co chcą, ale co im dolega.
        • 17.11.05, 21:03 Odpowiedz
          u nas , czyli w Gdyni do endo-trzeba mieć skierowanie.
          --
          nie wszystko jest do doopy:DDD
          (copy right by Aaki)
        • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

          Gość: Goldka 17.11.05, 22:41 Odpowiedz
          Uwierz, opowiadam moją historię z drobiazgami. Wiem, że interniści nie dają
          skierowań na pstryknięcie palcami.
          Jednak mam wrażenie, że nie dają skierowań bo kasa ucieka "im" z kieszeni.
          Uwierzcie... boli znieczulica czy nawet brak zainteresowania problemem przez
          który ktoś nie może normalnie funkcjonować.

          Dziękuję i Pozdrawiam
    • IP: 80.53.237.*

      Gość: Vlad 17.11.05, 21:42 Odpowiedz
      Oznaczenie androgenów czy hormonów tarczycy czy pcial do wykluczenia hashi może
      ale nie musi ci zlecić dermatolog . Nie musi bo to nie zakres jego diagnostyki a
      poza tym lekarzy nie stać na finansowanie badań , które kosztuja więcej niż
      płaci NFZ. W publicznych jest tak, że za zlecenie na jednej wizycie więcej niż
      jednego oznaczenia można znaleźć sie na dywaniku dyrekcji a w niepublicznych
      będziesz chodzic na 10 wizyt żęby mieć zlecenie na 9 oznaczeń. A i tak będziesz
      "drogą" pacjentką.
      Do gin-endo musisz mieć skierowanie. Do poradni ginekologicznej -nie.
      • IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl

        Gość: Goldka 17.11.05, 22:56 Odpowiedz
        To w takim razie urodziło mi się jeszcze jedno pytanie...
        Mam skierowanie do por. chorób tarczycy czyli jak rozumiem do endokr.

        Potrzebuję zrobić
        * USG jajników, więc odwiedziałam poradnię ginekologiczną, gdzie bez
        skierowania mnie nie przyjęli;
        * USG tarczycy + hormony - no i tu grzecznie czekam na wizytę...

        A czy gdybym miała skierowanie do endo-ginekologa, jeśli juz uda mi się do
        niego dostać, czy on będzie w stanie zająć się i zlecić obydwa USG?
        Oszczędziłoby to czas i kilometry, które muszę pokonywać by dotrzeć do
        specjalistów...

        I czy mój dermatolog jest w stanie i może skierować na badania, które poleca (z
        poza jego diagnostyki)? Nie upieram się oczywiście przy wszystkich.

        Dziękuję i pozdrawiam.
        • 17.11.05, 23:41 Odpowiedz

          > A czy gdybym miała skierowanie do endo-ginekologa, jeśli juz uda mi się do
          > niego dostać, czy on będzie w stanie zająć się i zlecić obydwa USG?
          > Oszczędziłoby to czas i kilometry, które muszę pokonywać by dotrzeć do
          > specjalistów...

          Nie- dlaczego uwazasz ze ktos zleci ci badania kosztujace lacznie 50-100
          zlotych, kiedy dostanie za te jedna wizyte rownowartosc 28-30 zlotych? ( 4
          punkty by National Fucking-everybody Zerwijberet). Za badania placi wszak
          jednostka zlecajaca, nie NFZ (poza bardzo nielicznymi wyjatkami, o ktorych
          zazwyczaj nie rozmawia sie w gabinecie POZ).

          > I czy mój dermatolog jest w stanie i może skierować na badania, które poleca
          (z
          >
          > poza jego diagnostyki)? Nie upieram się oczywiście przy wszystkich.

          Odpowiedz jak powyzej.
          • 17.11.05, 23:51 Odpowiedz
            50-100?? chyba żartujesz pełna diagnsotyka PCO to koszt około 1000 zł.
            A jak rozpoznać hashimoto, bo chyba nie po przeciwciałach?????? kolejna kasa.
            Ludzie nie mają pojęcia o realnych kosztach leczenia, a i tak konsultacja
            choćby nie wiem jakiego specjalisty wyjdzie najtaniej. ile obecnie płaci NFZ -
            4 zł? Proporcje jak nalezy.
        • 17.11.05, 23:49 Odpowiedz
          cały czas piszesz:
          "potrzebuje zrobić" - i tu lista badań
          Jesli tak - to je ZRÓB.
          Jesli natomiast chcesz skorzystać z badań w ramach systemu to musisz się zdać na
          decyzje lekarzy czy Ci sie to podoba czy nie.
          Teoretycznie każdy lekarz może Ci zlecic każde badanie za które zapłaci
          (ewentulanie za ktore Ty zapłacisz ale jak widze chcesz tego własnie uniknąć),
          tylko czy będzie chciał to zrobic ?
          System jest tak skonstruowany (nie przez lekarzy dodam) żeby zlecanie badań (za
          ktore zlecający płaci) sie NIE OPŁACAŁO. Po prostu relacja między tym co płaci
          za wizyte nfz a kosztem niektorych badan powoduje że nie tylko za Twoją wizytę
          lekarz nie dostanie pieniędzy ale będzie musiał przyjąc innych pacjentow (mniej
          "kosztownych") aby pokryć koszta Twoich badań.
          A więc nawet nie mozna powiedzieć że lekarz leczy Cię za darmo bo faktycznie
          DOPŁACA do twojej wizyty pieniędzmi zarobionymi dzieki leczeniu innych
          pacjentów! To dość kurozalna sytuacja. Jest rzeczą OCZYWISTĄ że zapłata za
          wizytę (honorarium) powinno byc oddzielone od kosztow badań - ale tak nie jest i
          nie lekarze to wymyslili.
          Oczywiście nie pisze że nie powinnas mieć tych badan wykoanaych - ich zakres
          rzeczywiście powienien wynikac ze wskazań medycznych a nie od twojego "chcę
          sobie zrobić".
          Tłumacze tylko czemu system działa tak a nie inaczej.
          Copyright by NFZ
        • IP: 80.53.237.*

          Gość: Vlad 18.11.05, 02:04 Odpowiedz
          Slav i alo łopatologicznie wyłożyli ci powyżej dlaczego uprawiana jest
          spychologia w systemie finansowanym ze składek. Zadajesz pytanie: A czy gdybym
          miała skierowanie do endo-ginekologa, jeśli juz uda mi się do
          > niego dostać, czy on będzie w stanie zająć się i zlecić obydwa USG?
          A skąd ktokolwiek na liście jest ci w stanie na to odpowiedzieć?
          • IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com

            Gość: Doctor z USA 18.11.05, 03:27 Odpowiedz
            Goldko Droga! Gdyby nie bylo teraz w Polsce biedy, a wczesniej nie bylo przez
            45 lat komuny, a i w miedzyczasie Polacy nie wybraliby 2 razy komunisty na
            prezydenta, i komunistycznego sejmu, ktorzy to razem pozwalali na zlodziejskie
            afery Kulczykow i innych Millerow-Lepperow - to moze zrobilabys, Goldko - owe
            badania, bo dostalabys na nie skierowanie od nie przestraszonych, ze beda sami
            za to placic - lekarzy! A moze nawet mialbys pieniadze we wlasnym portfelu aby
            za nie zaplacic. Gdyby... Ale byla, byli, byl! Wiec teraz jest jak jest! Nie
            tylko Ty Goldko nie masz pieniedzy na badania. Nie ma ich takze NFZ.

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

WIĘCEJ O ZDROWIU:

Drętwienie rąk i nóg

Jest się czego bać?

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.