Dodaj do ulubionych

Czy lekarz rodzinny

17.11.05, 18:48
Witajcie

Czy lekarz rodzinny na uzasadnioną prośbę pacjenta ma obowiązek wystawić
skierowanie do poradni np. ginekologicznej czy endokrynologicznej? (Dodam, że
w przychodni nieodpłatnie przymuje internista i ginekolog -tylko).

Dzięki
Edytor zaawansowany
  • Gość: se IP: *.012-5-65736b10.cust.bredbandsbolaget.se 17.11.05, 19:17
    o ile mnie pamiec nie myli, do ginekologa nie potrzebujesz skierowania
  • 17.11.05, 19:22
    I tu się mylisz...
    Do poradni ginekologicznej dziś mnie nie przyjęto, bo... oczywiście nie miałam
    skierowania, do endo-ginekologa też mnie nie przyjęto bo skierowanie jakie
    miałam obejmowało "poradnię chorób tarczycy".

    A lekarze z przych. rodzinnej czyli internista i ginekolog nie kwapią się z
    wystawieniem skierowań.
    Ponawiam pyt.: Czy mają obowiązek takie wystawić?
  • 17.11.05, 19:19
    PS. I lekarze z przychodni rodzinnej nie mają możliwości wykonania nieodpłatnie
    np. USG jajników, tarczycy, pewnych hormonów; a mnie czeka szereg badań,
    systematycznie powtarznych i po prostu nie stać mnie na luksus płacenia za nie
    samej.
  • Gość: Doctor z USA IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 17.11.05, 19:31
    Decyduje lekarz i tylko lekarz. Nie wyobrazam sobie czym moze UZASADNIC prosbe
    pacjent, ktory nie jest przeciez lekarzem, a wiec nie ma wiedzy ani
    wyksztalcenia naleznego decyzji dotyczacej skierowania. Czy znasz odpowiedz co
    do "uzasadnienia prosby"?
  • 17.11.05, 19:37
    Gość portalu: Doctor z USA napisał(a):

    > Decyduje lekarz i tylko lekarz. Nie wyobrazam sobie czym moze UZASADNIC prosbe
    > pacjent, ktory nie jest przeciez lekarzem, a wiec nie ma wiedzy ani
    > wyksztalcenia naleznego decyzji dotyczacej skierowania. Czy znasz odpowiedz co
    > do "uzasadnienia prosby"?

    Po pierwsze do lekarza ginekologa nie jest potrzebne skierowanie, po prostu
    idzie się, zapisuje i cierpliwie czeka na wizytę. A po drugie, Doctorze z USA,
    może chciała kobietka iśc do ginekologa na rutynową kontrolę swojego stanu
    zdrowia. Do tego nie potrzeba wiedzy medycznej ani odpowiedniego wykształcenia,
    wystarczy zdrowy rozsądek.

    Pzdr
    --
    "Nie umarło naprawdę, co przetrwać może wieki, z nadejściem dziwnych eonów i
    śmierć zamknie powieki."
  • 17.11.05, 19:52
    No to na kogo mam się zezłościć i nakrzyczeć;)
    Na internistę, który nie chce dać skierowania do poradni ginekologicznej,
    czy na kobitkę z rejestracji w poradni ginekologicznej, która CHCE skierowanie?
  • 17.11.05, 19:53
    eee tam zezlościć..:-)) nie musisz mieć skierowania i już.
    --
    nie wszystko jest do doopy:DDD
    (copy right by Aaki)
  • 17.11.05, 19:58
    Masz rację, to tylko nakrzyczę;))

    swojego zdrowia trochę szkoda na zeźlenia;)))

    Dziękuję
    Pozdr
  • 17.11.05, 20:18
    nie ma co krzyczeć, jak napsialaś , szkoda nerwów i wogle... Slav ponizej
    napisał dobrze:-))) pozdrawiam:-)))
    --
    nie wszystko jest do doopy:DDD
    (copy right by Aaki)
  • 17.11.05, 20:07
    Krzyczenie to nie jest dobra metoda.
    Proponuję po prostu ZAPYTAĆ czemu żąda skierowania które nie jest potrzebne.
    Powołanie sie na przepis nfz w poradni ktora ma umowę będzie na pewno skuteczne
    - przynajmniej w kwestii dlaczego nie chcą Cie zarejestrowac (byc może powód
    jest inny).
  • 17.11.05, 19:56
    NFZ nie finansuje "rutynowych kontroli"
  • 17.11.05, 20:01
    A czy rutynową kontrolą można nazwać chęć wykluczenia choroby Haschimoto, czy
    policystycznych jajników, gdzie konieczne jest zrobienie USG?



  • 17.11.05, 20:10
    goldka napisała:

    > A czy rutynową kontrolą można nazwać chęć wykluczenia choroby Haschimoto, czy
    > policystycznych jajników, gdzie konieczne jest zrobienie USG?
    >

    Goldka a może idź do innego internisty. Z życia wzięty przykład: moja znajoma
    dopiero od trzeciego internisty uzyskała skierowanie do chirurga naczyniowego
    (żylaki, obrzęki kończyn dolnych, chodzić praktycznie nie mogła). Ci wcześniejsi
    za wystarczające uznali przepisanie leków moczopędnych.
    Pzdr
    --
    "Nie umarło naprawdę, co przetrwać może wieki, z nadejściem dziwnych eonów i
    śmierć zamknie powieki."
  • 17.11.05, 20:10
    chec wykluczenia?
    jezeli sama wymyslilas sobie te choroby a lekarz rodzinny nie podziela twoich
    obaw - to skierowanie ci sie nie nalezy

    to lekarz stwierdza czy sa podstawy do poszerzania diagnostyki

    poza tym jestes ofiara systemu w ktorym wszystko wszystkim sie nalezy za nic
    sorry
  • 17.11.05, 20:35
    Na szczęście sama nie wymyślam sobie chorób.
    Lekarz dermatolog postawił diagnozę: łysienie plackowate. Aby uratować choćby
    ostatnie 2 włosyna na głowie trzeba znaleść przyczynę, którą może być Haschi
    (zmiany autoimmunologiczne tarczycy) albo policystyczne jajniki.

    I teraz już nie wiem do kogo iść by móc to wykluczyć czyli LECZYĆ się.
    Wystarczające składki ponoszę na chorobowe i zdrowotne, by resztę z tego co
    zostanie nie wydawać na prywatne badania!!!
  • 17.11.05, 20:41
    goldka napisała:

    > Na szczęście sama nie wymyślam sobie chorób.
    > Lekarz dermatolog postawił diagnozę: łysienie plackowate. Aby uratować choćby
    > ostatnie 2 włosyna na głowie trzeba znaleść przyczynę, którą może być Haschi
    > (zmiany autoimmunologiczne tarczycy) albo policystyczne jajniki.
    >
    > I teraz już nie wiem do kogo iść by móc to wykluczyć czyli LECZYĆ się.
    > Wystarczające składki ponoszę na chorobowe i zdrowotne, by resztę z tego co
    > zostanie nie wydawać na prywatne badania!!!

    Goldka o ilę się nie mylę lekarz dermatolog równie dobrze mógł Ci wystawić
    skierowania na wszystkie niezbędne badania diagnostyczne.

    To cytat ze strony NFZ (link masz we wcześniejszym poście)
    "skierowania do lekarzy specjalistów:
    Kierują: lekarze POZ lub lekarze specjaliści (do lekarzy specjalistów innej
    dziedziny) bez konieczności pośrednictwa lekarza pierwszego kontaktu, np. lekarz
    pediatra może wystawić skierowanie do lekarza kardiologa. Do skierowań powinny
    być dołączone wyniki badań niezbędne do konsultacji lekarza specjalisty. Zakres
    badań powinien być zgodny z wiedzą lekarza kierującego i uzasadniać konieczność
    konsultacji u specjalisty.

    Ważne! Jeżeli lekarz wystawi nam skierowanie na badania, to musi wskazać
    miejsce, gdzie mamy te badania wykonać. Dostaliśmy na przykład skierowanie na
    podstawowe badanie krwi, moczu, na EKG. Nasza przychodnia nie dysponuje
    odpowiednim laboratorium, ani nie ma aparatu. Wówczas lekarz powinien nam
    wskazać jednostkę, w której możemy te badania wykonać bezpłatnie. Jeżeli
    skorzystamy z dowolnego laboratorium - zapłacimy za badania z własnej kieszeni."


    --
    "Nie umarło naprawdę, co przetrwać może wieki, z nadejściem dziwnych eonów i
    śmierć zamknie powieki."
  • Gość: Doctor z USA IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 17.11.05, 20:44
    "jezeli sama wymyslilas sobie te choroby a lekarz rodzinny nie podziela twoich
    obaw - to skierowanie ci sie nie nalezy" - Exactly!
    "to lekarz stwierdza czy sa podstawy do poszerzania diagnostyki" - Jak
    wczesniej napisalem ja sam.
    "poza tym jestes ofiara systemu w ktorym wszystko wszystkim sie nalezy za nic
    sorry" - Sorry za nasze behaviory!
  • 17.11.05, 19:52
    do lekarza ginekologa niepotrzeba skierowania.
    --
    nie wszystko jest do doopy:DDD
    (copy right by Aaki)
  • 17.11.05, 20:47
    do lekarza ginekologa nie trzeba skierowania, ale do lekarza (pisane jako słowo
    pierwsze Endokrynologa-ginekologa, który przyjmuje w poradni endokrynologicznej
    mogą wołać skierowanie, to zależy też od upierdliwości rejestratorek.
    No i poza tym idź do innego internisty to może wystawi skierowanie.
    Tylko wytłumacz swoją historię, lekarz nie jest jasnowidzem i nie wie co masz
    na myśli. A na mnie też działa jak płachta na byka tekst "Ja po skierowanie
    do ........". Zawsze muszę na siłe wyciągać z pacjentów po co chcą iść do
    specjalisty, przecierz muszę napisać coś do tego specjalisty z czym wysyłam do
    niego pacjenta.
    Pozdr.
  • 17.11.05, 20:53
    A ja pytam zawsze o objawy, nigdy co chcą, ale co im dolega.
  • Gość: Doctor z USA IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 17.11.05, 20:58
    Wlasnie! Trzeci raz powtarzam! Czy potrzeba jeszcze czwartego razu?
  • 17.11.05, 21:04
    Czasami trzeba i z 10 razy się pytać, jakie sa dolegliwości, bo niektórzy
    pacjenci zaczynają od diagnozy.
  • 17.11.05, 21:05
    Gość portalu: Doctor z USA napisał(a):

    > Wlasnie! Trzeci raz powtarzam! Czy potrzeba jeszcze czwartego razu?

    No przecież goldka napisała jakie ma objawy!!!!!!!!!
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=32126473&a=32132142
    Może czasem warto czytać uważniej!!!!!!!!!!

    --
    "Nie umarło naprawdę, co przetrwać może wieki, z nadejściem dziwnych eonów i
    śmierć zamknie powieki."
  • 17.11.05, 21:03
    u nas , czyli w Gdyni do endo-trzeba mieć skierowanie.
    --
    nie wszystko jest do doopy:DDD
    (copy right by Aaki)
  • Gość: Goldka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 22:41
    Uwierz, opowiadam moją historię z drobiazgami. Wiem, że interniści nie dają
    skierowań na pstryknięcie palcami.
    Jednak mam wrażenie, że nie dają skierowań bo kasa ucieka "im" z kieszeni.
    Uwierzcie... boli znieczulica czy nawet brak zainteresowania problemem przez
    który ktoś nie może normalnie funkcjonować.

    Dziękuję i Pozdrawiam
  • Gość: Vlad IP: 80.53.237.* 17.11.05, 21:42
    Oznaczenie androgenów czy hormonów tarczycy czy pcial do wykluczenia hashi może
    ale nie musi ci zlecić dermatolog . Nie musi bo to nie zakres jego diagnostyki a
    poza tym lekarzy nie stać na finansowanie badań , które kosztuja więcej niż
    płaci NFZ. W publicznych jest tak, że za zlecenie na jednej wizycie więcej niż
    jednego oznaczenia można znaleźć sie na dywaniku dyrekcji a w niepublicznych
    będziesz chodzic na 10 wizyt żęby mieć zlecenie na 9 oznaczeń. A i tak będziesz
    "drogą" pacjentką.
    Do gin-endo musisz mieć skierowanie. Do poradni ginekologicznej -nie.
  • Gość: Goldka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 22:56
    To w takim razie urodziło mi się jeszcze jedno pytanie...
    Mam skierowanie do por. chorób tarczycy czyli jak rozumiem do endokr.

    Potrzebuję zrobić
    * USG jajników, więc odwiedziałam poradnię ginekologiczną, gdzie bez
    skierowania mnie nie przyjęli;
    * USG tarczycy + hormony - no i tu grzecznie czekam na wizytę...

    A czy gdybym miała skierowanie do endo-ginekologa, jeśli juz uda mi się do
    niego dostać, czy on będzie w stanie zająć się i zlecić obydwa USG?
    Oszczędziłoby to czas i kilometry, które muszę pokonywać by dotrzeć do
    specjalistów...

    I czy mój dermatolog jest w stanie i może skierować na badania, które poleca (z
    poza jego diagnostyki)? Nie upieram się oczywiście przy wszystkich.

    Dziękuję i pozdrawiam.
  • 17.11.05, 23:41

    > A czy gdybym miała skierowanie do endo-ginekologa, jeśli juz uda mi się do
    > niego dostać, czy on będzie w stanie zająć się i zlecić obydwa USG?
    > Oszczędziłoby to czas i kilometry, które muszę pokonywać by dotrzeć do
    > specjalistów...

    Nie- dlaczego uwazasz ze ktos zleci ci badania kosztujace lacznie 50-100
    zlotych, kiedy dostanie za te jedna wizyte rownowartosc 28-30 zlotych? ( 4
    punkty by National Fucking-everybody Zerwijberet). Za badania placi wszak
    jednostka zlecajaca, nie NFZ (poza bardzo nielicznymi wyjatkami, o ktorych
    zazwyczaj nie rozmawia sie w gabinecie POZ).

    > I czy mój dermatolog jest w stanie i może skierować na badania, które poleca
    (z
    >
    > poza jego diagnostyki)? Nie upieram się oczywiście przy wszystkich.

    Odpowiedz jak powyzej.
  • 17.11.05, 23:51
    50-100?? chyba żartujesz pełna diagnsotyka PCO to koszt około 1000 zł.
    A jak rozpoznać hashimoto, bo chyba nie po przeciwciałach?????? kolejna kasa.
    Ludzie nie mają pojęcia o realnych kosztach leczenia, a i tak konsultacja
    choćby nie wiem jakiego specjalisty wyjdzie najtaniej. ile obecnie płaci NFZ -
    4 zł? Proporcje jak nalezy.
  • 17.11.05, 23:49
    cały czas piszesz:
    "potrzebuje zrobić" - i tu lista badań
    Jesli tak - to je ZRÓB.
    Jesli natomiast chcesz skorzystać z badań w ramach systemu to musisz się zdać na
    decyzje lekarzy czy Ci sie to podoba czy nie.
    Teoretycznie każdy lekarz może Ci zlecic każde badanie za które zapłaci
    (ewentulanie za ktore Ty zapłacisz ale jak widze chcesz tego własnie uniknąć),
    tylko czy będzie chciał to zrobic ?
    System jest tak skonstruowany (nie przez lekarzy dodam) żeby zlecanie badań (za
    ktore zlecający płaci) sie NIE OPŁACAŁO. Po prostu relacja między tym co płaci
    za wizyte nfz a kosztem niektorych badan powoduje że nie tylko za Twoją wizytę
    lekarz nie dostanie pieniędzy ale będzie musiał przyjąc innych pacjentow (mniej
    "kosztownych") aby pokryć koszta Twoich badań.
    A więc nawet nie mozna powiedzieć że lekarz leczy Cię za darmo bo faktycznie
    DOPŁACA do twojej wizyty pieniędzmi zarobionymi dzieki leczeniu innych
    pacjentów! To dość kurozalna sytuacja. Jest rzeczą OCZYWISTĄ że zapłata za
    wizytę (honorarium) powinno byc oddzielone od kosztow badań - ale tak nie jest i
    nie lekarze to wymyslili.
    Oczywiście nie pisze że nie powinnas mieć tych badan wykoanaych - ich zakres
    rzeczywiście powienien wynikac ze wskazań medycznych a nie od twojego "chcę
    sobie zrobić".
    Tłumacze tylko czemu system działa tak a nie inaczej.
    Copyright by NFZ
  • Gość: Vlad IP: 80.53.237.* 18.11.05, 02:04
    Slav i alo łopatologicznie wyłożyli ci powyżej dlaczego uprawiana jest
    spychologia w systemie finansowanym ze składek. Zadajesz pytanie: A czy gdybym
    miała skierowanie do endo-ginekologa, jeśli juz uda mi się do
    > niego dostać, czy on będzie w stanie zająć się i zlecić obydwa USG?
    A skąd ktokolwiek na liście jest ci w stanie na to odpowiedzieć?
  • Gość: Doctor z USA IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 18.11.05, 03:27
    Goldko Droga! Gdyby nie bylo teraz w Polsce biedy, a wczesniej nie bylo przez
    45 lat komuny, a i w miedzyczasie Polacy nie wybraliby 2 razy komunisty na
    prezydenta, i komunistycznego sejmu, ktorzy to razem pozwalali na zlodziejskie
    afery Kulczykow i innych Millerow-Lepperow - to moze zrobilabys, Goldko - owe
    badania, bo dostalabys na nie skierowanie od nie przestraszonych, ze beda sami
    za to placic - lekarzy! A moze nawet mialbys pieniadze we wlasnym portfelu aby
    za nie zaplacic. Gdyby... Ale byla, byli, byl! Wiec teraz jest jak jest! Nie
    tylko Ty Goldko nie masz pieniedzy na badania. Nie ma ich takze NFZ.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.