Dodaj do ulubionych

lekarze chca podwyzki-ale za co???????????????????

IP: *.elpos.net / *.elpos.net 30.03.06, 17:32
Pracujac w przychodniach ich praca wyglada tak:
8.00 rozpoczecie pracy-pierwszy pacjent zapisywany jest na 8.15, 8.15-pani
doktor przychodzi do pracy, wchodzi do gabinetu, przebiera sie,wybiega cos
zalatwia,8.20-pacjent wchodzi.
Potem przychodza elegancko ubrani przedstawiciele-oczywiscie z
bonusami.Leki ,ktore pani starannie dobiera pacjentom,sa uzaleznione od
wysokosci bonusu,lub prowizji za polecony przez handlowca lek.
Godzina 13.00-to koniec pracy,ale juz o 12.00 pani doktor nie ma -fakt wizyty
domowe.
Piatek-nie pani doktor ma wolne...Trzeba czekac na wizyte do poniedzialku
(oczywiscie do 8.15, po poludniu pracuje sie tylko raz w tygodniu(po co dzien
marnowac))
To jakis horror-tak jest w przychodni sa ul.Sienkiewicza w Bialymstoku.
Gdybym ja tak
pracowala, wstydzilabym sie jeszcze czegos rzadac
Edytor zaawansowany
  • encorton1 30.03.06, 18:10
    Zatem sprawa jest prosta - należy zaniechać wszelkich podwyżek, a nawet obniżyć
    pensje. Dzięki temu na pewno lekarze będą przychodzić do pracy wcześniej,
    pracować dłużej, ciężej i lepiej. Dzieki niższej pensji pani doktor na pewno
    zacznie przychodzić do pracy w piątki i w każde popołudnie.
    Jakie to proste :)
    Dziwne, że nikt na to jeszcze nie wpadł.
  • Gość: Daria IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 31.03.06, 02:33
    Re: lekarze chca podwyzki-ale za co??????????????
    Autor: encorton1
    Data: 30.03.06, 18:10 + dodaj do ulubionych wątków

    skasujcie post

    + odpowiedz

    --------------------------------------------------------------------------------
    Zatem sprawa jest prosta - należy zaniechać wszelkich podwyżek, a nawet obniżyć
    pensje. Dzięki temu na pewno lekarze będą przychodzić do pracy wcześniej,
    pracować dłużej, ciężej i lepiej. Dzieki niższej pensji pani doktor na pewno
    zacznie przychodzić do pracy w piątki i w każde popołudnie.
    Jakie to proste :)
    Dziwne, że nikt na to jeszcze nie wpadł.
    ---------------------------------------------------------------------------

    Laski nie robia, ze pracuja. Jesli nie beda pracowac tak jak powinni to trzeba
    wywalic na zbita twarz tak jak to sie dzieje w innych zawodach. Trzeba wreszcie
    zlikwidowac te swiete krowy, wyrosle w komunizmie.

  • p_hajk1 01.04.06, 18:08
    Gość portalu: Daria napisał(a):
    Laski nie robia...

    No tak, Daria chciałaby, żebyśmy jeszcze to robili za te nędzne pieniądze... Co
    to, to nie...
    --
    Jeśli nie my to kto? Jeśli nie teraz to kiedy?
  • halszka48 01.04.06, 18:36
    Dyskusja jest dość agresywna. Wypowiedzi wręcz nieprawdopodobne, to pewnie żarty
    prima aprilisowe. Jutro zaczniemy na poważnie.Pa.
  • Gość: Połoznik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 18:14
    Pani doktor pracuje widze z ilości godzin na poł etetu dostaje za prace mysle
    ze ok 600zl.Napisz proszę jak masz zawód ,bede starał sie odpisać w Twojej
    konwencji.Pół etatu to 20 godziń tyg ok bo ściśle 74,40 minut miesiecznie,
    dlatego raz popołudniu bo tak żąda NFZ i nie w sobote i nie w piatek i nie w
    niedziele i nie w nocy.
  • anka766 30.03.06, 18:20
    Pani doktor nie ma za co pojechać na kolejne w roku wakacje na kanarach czy na
    narty co weekend. Mało zarabiają w szpitalach to fakt nie wiele więcej niż
    pielęgniarki tylko dlaczego nikt dotąd nie zastanowił się dlaczego ich standart
    życia tak się różni.
  • aloalo2001 30.03.06, 18:28
    Więcej pracują niz pielęgniarki, dyżurują po 2,3 razy w tygodniu, a są to
    dyżury 24 godzinne, dzięki temu zarabiają nieco więcej.
    A ci co nie dyzuruja pracuja w kilku miejscach, w tym prywatnie.
    Czy to też nie zyskuje społecznej aprobaty, więcej pracy, wyższa pensja?
    Jeśli większa odpowiedzialność w porównaniu do pielęgniarki, powinni zarabiac
    tak samo?
  • Gość: gaśc niko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 19:22
    Nieco więcej niż pielęgniarki? bo dyżurują po24 godz. 2,3 razy w tygodniu?
    A kto w nocy śpi a kto czuwa? I kto za ten dyżur ma od 200 do 500 zł. w
    zależności od stopnia i specjalizacji a kto 20do 30 zł?ile godzin przy łózku
    chorego lekarz a ile pielęgniarka np. na OJOM,OJOK,OJON,? i komu nie chce się
    przejść do chorego tylko podaje się zlecenia przez telefon. Przykłady z życia
    wzięte.:((((
  • slav_ 30.03.06, 19:50
    Lekarz nie jest odtego żeby stać przy łózku chorego. Lekarz ma podejmowac
    decyzje terapeutyczne lub wykonywac zabiegi lecznicze ktore wymagają
    kwalifikacji lekarskich.
    I za to powinien dostawać pieniądze adekwatne do tego jak bardzo pacejentn ceni
    swoje życie czy zdrowie.
    Resumując - pacjent ktory toleruje marne płacenie lekarzowi ktory go leczy daje
    dowod że swojego zdrowia nie ceni. Jesli pacjent marnie wycenia wartość swojego
    zdrowia to czemu żąda od innych zeby cenili je więcej ?
  • Gość: kleofas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 19:58
    slav_ napisał:

    > Lekarz nie jest odtego żeby stać przy łózku chorego. Lekarz ma podejmowac
    > decyzje terapeutyczne lub wykonywac zabiegi lecznicze ktore wymagają
    > kwalifikacji lekarskich.
    > I za to powinien dostawać pieniądze adekwatne do tego jak bardzo pacejentn ceni
    > swoje życie czy zdrowie.
    > Resumując - pacjent ktory toleruje marne płacenie lekarzowi ktory go leczy daje
    > dowod że swojego zdrowia nie ceni. Jesli pacjent marnie wycenia wartość swojego
    > zdrowia to czemu żąda od innych zeby cenili je więcej ?

    Myśląc w taki sposób to starszy łopatowy zatrudniony przy budowie wałów
    przeciwpowodziowych powinien zarabiać co najmniej 100000 zl bo może mu się
    zachcieć spieprzyć robotę i jakieś pare tysięcy luda (razem z lekarzami) może
    spłynąć do bałtyku podczas pierwszych większych opadów atmosferycznych.
  • slav_ 30.03.06, 20:14
    Dokładnie odwrotnie - starszy łopatowy dostanie tyle ile jest warte machanie
    łopatą. Forse powinien zgranąć ten ktory ZAPROJEKTOWAŁ ten wał bo jesli zrobił
    to dobrze to wał wytrzyma powodź a jesli zrobił to źle to chocby łopatowy nie
    wiem jak sie namachał tą łopatą to wał "puści".
    Kłania się myślenie homo sovieticus jak widzę głąboko wpojone. Lekarz (czy np.
    inzynier itp) "nic nie robi", "siedzi se i macha długpisem", co to za praca - za
    co mu płacić. A taki robotnik to się narobi i mu sie nalezy. Na całum
    cywilizowanym siecie ceni sie WIEDZĘ, machanie łopatą jednak troche mniej. W
    Polsce jak widzę nie wszyscy jeszcze do tego dorośli.
  • Gość: kleofas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:23
    slav_ napisał:

    > Dokładnie odwrotnie - starszy łopatowy dostanie tyle ile jest warte machanie
    > łopatą. Forse powinien zgranąć ten ktory ZAPROJEKTOWAŁ ten wał bo jesli zrobił
    > to dobrze to wał wytrzyma powodź a jesli zrobił to źle to chocby łopatowy nie
    > wiem jak sie namachał tą łopatą to wał "puści".

    Ten wał i tak puści choćby inżynier niewiadomo co wymyślił i jak dobrze
    zaprojektował bo łopatowy może zamiast przewidzianych skał czy żwiru nasypać
    chrustu.

    > Kłania się myślenie homo sovieticus jak widzę głąboko wpojone. Lekarz (czy np.
    > inzynier itp) "nic nie robi", "siedzi se i macha długpisem", co to za praca - z
    > a
    > co mu płacić.

    A gdzie napisałem że lekarz czy inżynier nic nie robi?

    A taki robotnik to się narobi i mu sie nalezy. Na całum
    > cywilizowanym siecie ceni sie WIEDZĘ, machanie łopatą jednak troche mniej.

    W cywilizowanym świecie bywa czasem odwrotnie niż ci się wydaje i machacz łopatą
    może zarobić więcej od lekarza czy inżyniera

    W
    > Polsce jak widzę nie wszyscy jeszcze do tego dorośli.

    Tu masz rację nie dorośli.
  • slav_ 30.03.06, 20:51
    >Ten wał i tak puści choćby inżynier niewiadomo co wymyślił i jak dobrze
    >zaprojektował bo łopatowy może zamiast przewidzianych skał czy żwiru nasypać
    >chrustu.

    Dobry inzynier (a takim warto dobrze placić) dopasuje projekt do poziomu
    "łopatowych" - inny będzie wał sypany recznie przez kulisów chińskich a inny
    robiony z materiałow XXI na skomplikowanym sprzęcie, przez wysoko kwalifikowych
    robotnikow. Tych drugich będzie mniej i zarobią więcej. Bo WIEDZA (umiejętność
    obsługi sprzętu) kosztuje. Więcej od łopatowego" zarobia nadzorujący go majstrzy
    (mimo że nie będa machać łopatą") - po to żeby łopatowi sypali to co trzeba - i
    tak dalej. Czyzbys tego nie wiedział ?


    >A gdzie napisałem że lekarz czy inżynier nic nie robi?

    "Niko" (post na ktory odpowiedziałem a ty polemizujesz) tu:

    >Nieco więcej niż pielęgniarki? bo dyżurują po24 godz. 2,3 razy w tygodniu?
    >A kto w nocy śpi a kto czuwa? I kto za ten dyżur ma od 200 do 500 zł. w
    >zależności od stopnia i specjalizacji a kto 20do 30 zł?ile godzin przy łózku
    >chorego lekarz a ile pielęgniarka np. na OJOM,OJOK,OJON,?


    >W cywilizowanym świecie bywa czasem odwrotnie niż ci się wydaje i machacz łopatą
    >może zarobić więcej od lekarza czy inżyniera

    Niż polski lekarz - wierzę.
    Niż "tamtejszy" - nie.
  • maretina 30.03.06, 21:58
    Gość portalu: kleofas napisał(a):
    >
    > Myśląc w taki sposób to starszy łopatowy zatrudniony przy budowie wałów
    > przeciwpowodziowych powinien zarabiać co najmniej 100000 zl bo może mu się
    > zachcieć spieprzyć robotę i jakieś pare tysięcy luda (razem z lekarzami) może
    > spłynąć do bałtyku podczas pierwszych większych opadów atmosferycznych.
    nie. starszego lopatowego ma sprawdzic pan inzynier, ktory za swoja
    odpowiedzialnosc ma zarobic duza kase. pan lopatowy wykonuje zadanie w sposob
    jaki zaleci mu inzynier. lopatowy myslec nie musi a sila robocza nie jest
    towarem wysokocenionym. licza sie pomysly i tn, kto na nie wpada, kto zna sie
    na robocie. to najwiecej kosztuje.

    --
    Mój Kajtuś
    --
    Kajtek ma pięć miesięcy!:-)
  • Gość: kleofas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 23:05
    Gość portalu: kleofas napisał(a):
    >
    > Myśląc w taki sposób to starszy łopatowy zatrudniony przy budowie wałów
    > przeciwpowodziowych powinien zarabiać co najmniej 100000 zl bo może mu się
    > zachcieć spieprzyć robotę i jakieś pare tysięcy luda (razem z lekarzami) może
    > spłynąć do bałtyku podczas pierwszych większych opadów atmosferycznych.
    nie. starszego lopatowego ma sprawdzic pan inzynier, ktory za swoja
    odpowiedzialnosc ma zarobic duza kase. pan lopatowy wykonuje zadanie w sposob
    jaki zaleci mu inzynier. lopatowy myslec nie musi a sila robocza nie jest
    towarem wysokocenionym. licza sie pomysly i tn, kto na nie wpada, kto zna sie
    na robocie. to najwiecej kosztuje.

    Skoro tak myślisz to ze szpitala dziecięcego w katowicach powinni wylecieć
    lekarze i ordynator oddziału na którym pielęgniarki robiły sobie fotki z
    niemowlakami wszak to oni są odpowiedzialni a pielęgniarki myśleć nie muszą.
  • Gość: ech IP: 149.156.31.* 31.03.06, 12:57
    czy one wykonywały zalecenia lekarza?
    co za durności wyplatasz... miernota umysłowa
  • Gość: Vivance IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 00:37
    tylko o odpowiedzialności pisał. Jeśli lekarz dyżurny odpowiada za oddział to i
    za to co robią pielęgniarki chyba też, co?
    A co robią jego podwładni to lekarz dyżurny wiedziałby gdyby na tym dyżurze
    rzeczywiście pracował a nie spał lub dymał piguły....
  • Gość: kleofas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 08:56
    Gość portalu: ech napisał(a):

    > czy one wykonywały zalecenia lekarza?
    > co za durności wyplatasz... miernota umysłowa

    Sam jesteś miernotą umysłową
  • maretina 30.03.06, 21:56
    Gość portalu: gaśc niko napisał(a):

    > Nieco więcej niż pielęgniarki? bo dyżurują po24 godz. 2,3 razy w tygodniu?
    > A kto w nocy śpi a kto czuwa?
    ona TYLKO czuwa. lekarz w razie czego za cos odpowiada, dziala.ona nie ma
    umiejetnosci pozwalajacych zastapic lekarza, lekarz moglby czuwc za
    pielegniarke.
    >I kto za ten dyżur ma od 200 do 500 zł. w
    > zależności od stopnia i specjalizacji a kto 20do 30 zł?ile godzin przy łózku
    > chorego lekarz a ile pielęgniarka np. na OJOM,OJOK,OJON,?
    leczenie nie polega na wlicytacji godzin spedzonych przy lozku pacjenta. mylisz
    lekarza z psem, ktory pilnuje obejscia.

    >i komu nie chce się
    > przejść do chorego tylko podaje się zlecenia przez telefon. Przykłady z życia
    > wzięte.:((((

    jesli cos mozna zrobic przez telefon to dobrze.
    --
    Mój Kajtuś
    --
    Kajtek ma pięć miesięcy!:-)
  • Gość: gaśc niko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 22:48
    maretina napisała:
    ona TYLKO czuwa. lekarz w razie czego za cos odpowiada, dziala.ona nie ma
    > umiejetnosci pozwalajacych zastapic lekarza,

    Ona AŻ także czuwa żeby wrazie potrzeby wyłapać błędy i nie zaszkodzić
    pacjentowi kiedy otrzymuje sprzeczne a czasami bzdurne zlecenia lekarzy
    zwłaszcza tych pępków świata młodych groźnych, wszechwiedzących. A co do
    umiejętności mam duże wątpliwośći ale czasem jeśli chodzi o te lekarskie.
  • aelithe 01.04.06, 22:56
    Jeśli wychwyci pomyłkę - to dobrze po 30 godzinach pracy nie trudno jest się
    pomylić. Jeśli podważa decyzję lekarza wydaną na pismie; to popełnia
    przestępstwo.
    Za pacjenta ponosi odpowiedzialność lekarz. Za nie wykonanie zlecen lekarskich
    pielęgniarka.
  • Gość: Daria IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 31.03.06, 02:37
    Autor: Gość: gaśc niko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
    Data: 30.03.06, 19:22 + dodaj do ulubionych wątków

    skasujcie post

    + odpowiedz

    --------------------------------------------------------------------------------
    Nieco więcej niż pielęgniarki? bo dyżurują po24 godz. 2,3 razy w tygodniu?
    A kto w nocy śpi a kto czuwa? I kto za ten dyżur ma od 200 do 500 zł. w
    zależności od stopnia i specjalizacji a kto 20do 30 zł?ile godzin przy łózku
    chorego lekarz a ile pielęgniarka np. na OJOM,OJOK,OJON,? i komu nie chce się
    przejść do chorego tylko podaje się zlecenia przez telefon. Przykłady z życia
    wzięte.:((((
    ----------------------------------------------------------------------

    ...i kogo spiacego slodko w pracy budzi pielegniarka...lub nie budzi

  • Gość: marcin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 21:50
    to daj za dyzur pielegniarce 500 i niech ona cie leczy. wydaje zlecenia nie przez telefon tylko osobiscie.
    W tym Kraju jak ktos nie zapie.. osiem godzin łopata to wedle niektórych nie pracuje.
  • Gość: doc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 12:54
    W nocy śpią i lekarze i pielęgniarki jak się nic nie dzieje. Gdy trzeba i
    lekarz i pielęgniarka wstają. Od tego jest pielęgniarka żeby być przy łóżku,
    lekarz wystarczy, że zbada chorego. Wybacz, ale praca lekarza polega m.in. na
    odpowiedzialności za decyzje. W polskim modelu szpitalnym pielęgniarka nie
    odpowiada praktycznie za nic, szczyt odpowiedzialności to fakt, że w ogóle
    przyszła i wykonuje swe obowiązki. O niczym nie decyduje. Więc może pozwól
    lekarzowi przebywać w dyżurce. W której także ogląda się ekg, przegląda wyniki
    i sporządza dokumentację, nie tylko śpi się i ogląda "na dobre i na złe".
  • Gość: zlecająca IP: 80.50.167.* 02.04.06, 19:07
    od dzis będe na twój wyraźny rozkaz latać do dyżurki.
    Np. Pielęgniarka informuje,że po 6-ciu godzinach od poprzedniej dawki znowu
    gorączkującemu wzrosła temperatura, to ja natychmiast biegiem do dyzurki, żeby
    powiedzieć Z BLISKA pielęgniarce - prosze pani, pani Basiu podać nastepne 2 cm
    sześcienne pyralginy dożylnie, albo jeszcze lepiej, pani Basia zgłasza przez
    telefon ,że dziecko zwymiotowało, a ja osobiście biegnę, do dyżyrki po to by
    zapowiedzieć przerwę w pojeniu na kilka najblizszych godzin, bo przecież przez
    telefon , to nie jest informacja. Jak sie dowiem, że dziecko zrobiło kupę w
    pampersa, to biegiem do dyzurki zarządzić przebranie i umycie małego pacjenta,
    nie tak przez telefon, bo to nie jest praca. Praca to jest jak człowiek chodzi,
    zamiata, kopie rów, taszczy worki. Praca lekarza to wg ciebie nie jest praca.
    Doktor ( jak robotnik ) powinien się narobić fizycznie, a wychodząc z dyżuru
    dostać jeszcze kijem po grzbiecie ( zeby go ukarać ) za to ,że żyje i jest
    zdrowy, a chorzy są chorzy :)
    Na twój rozkaz stanę nad łózkiem chorego i będe tak stać przez 24 godziny,
    wtedy to będzie praca. Nad każdym pacjentem jeden doktor, to wtedy będziesz
    miał zadowalający cię kontakt lekarza z pacjentem.
    Bo jak doktor nie stoi na bacznośc - to nic nie robi ?

    Głupota nie boli, a szkoda, diagnostyka byłaby łatwiejsza :)))
  • medyczka2 05.04.06, 15:14
    to ja natychmiast biegiem do dyzurki, żeby
    > powiedzieć Z BLISKA pielęgniarce - prosze pani, pani Basiu podać nastepne 2
    cm
    > sześcienne pyralginy dożylnie,
    Pani Doktor Zlecająca szkoda, że nie zna Pani zasad zlecania leków.
    Pielęgniarka przyjmuje zlecenie WYŁĄCZNIE na piśmie, potwierdzone pieczatką i
    podpisem lekarza. Zlecenia przez telefon, jak i ustne to sprzeczne z prawem.
  • travel_wawa 05.04.06, 20:34
    Nie są sprzeczne. Tylko po ich wykonaniu trzeba wpisać wszystko w kartę zleceń.
    Zamiast podpisu i pieczątki może być parafka z trym zastrzeżeniem, że w
    oddziale powinien być spis wzorów podpisów i parafek wraz z odciskami pieczęci
    ich autorów. Każde wydane zlecenie i jego wykonanie musi być autoryzowane.
    Mozna to uczynić "ex post", czyli wydac zlecenie telefonicznie, a potem
    uzupelnic dokumentacje.
  • medyczka2 05.04.06, 22:17
    Akurat. Uzupełnić dokumentację, albo wyprzeć się zlecenia. Dosyć jest takich
    spraw w sądach odpowiedzialności zawodowej. Tylko, że karana jest pielęgniarka,
    bo nie powinna takiego zlecenia przyjmować. U mnie pielegniarki nie przyjmują
    innych zleceń niż pisemne.
  • Gość: nico IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.06, 21:09
    Gość portalu: zlecająca napisał(a):
    > od dzis będe na twój wyraźny rozkaz latać do dyżurki.
    > Na twój rozkaz stanę nad łózkiem chorego i będe tak stać przez 24 godziny,
    Nie rozkazuje i nie przyjmuje rozkazów ty o ile rzeczywiście jesteś lekarzem w
    szpitalu na dyżurze jesteś tak samo jak ja dla pacjenta i jeśli sytuacja tego
    wymaga twoim obowiązkiem jest przyjść do chorego.
    Nie rozumiesz problemu a raczej nie chcesz zaakceptować faktu że twoim
    obowiązkiem jest również wydawać zlecenia dotyczące podawania leków pisemne tz.
    zgodnie z prawem, od tego jest karta zleceń. A ja mogę wykonać takie zlecenie
    tylko i wyłącznie wtedy gdy mam to na piśmie.(nie mówie o stanach zagrożenia
    życia bo wtedy wpiszesz podane leki po ustabilizowaniu stanu chorego). Znane są
    przypadki zaginięć zleceniówek ,przepisywania, bądź wyparcia się zlecenia
    ustnego przez lekarza, te sprawy koniec swój znalazły w sądzie ale na ławie
    oskarżonych zasiadała pielęgniarka bo lekarzowi zabrakło cywilnej odwagi.
  • Gość: połoznik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 18:30
    Rozmieniaja pensje na złote monetki te groszowe i mąż też, łapia jeden z jednej
    strony drugie z drugiej i wyyyyyyćiągajjjjjjjjją drut ,potem sprzedają
    elektronikom pensja lekarska wyciagnieta w drut jest warta 100 razy wiecej ,nie
    wiedzialas ???? coś Ty .Dlatego lekarze biorą za żony lekarki bo dobrze
    wyciągaja drut,a lekarki siedzą w pracy osowiałe BO je ręce bolą po nocy!
    Próbowałem z położną wyciągnąć drut z monetki złotej nie idzie ,może dlatego???
  • Gość: doc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 12:51
    tu się nie ma co zastanawiać. Lekarze pracują 300-500 godzin w miesiącu. I mają
    prawo moralne do narzekania.
    Pielęgniarki w większości siedzą na 1 etacie (choć ofert pracy jest tyle, że to
    po prostu grzech, przy polskim bezrobociu). I narzekają.
    Przeciętna pielęgniarka może zarobić jak nic 2-3 tysiące, co już pozwala jakoś
    przeżyć, ale tyłka mało której chce się ruszyć. Inna rzecz, że praca
    pielęgniarki jest cięższa od pracy lekarza. To przyznaję.
    Ale nie jest tak, że jakiejś grupy ludzi dotyczył zakaz studiowania medycyny i
    nakaz uczenia się w szkole pielęgniarstwa.
  • Gość: nico IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 17:25
    Gość portalu: doc napisał(a)
    Ale nie jest tak, że jakiejś grupy ludzi dotyczył zakaz studiowania medycyny i
    > nakaz uczenia się w szkole pielęgniarstwa.

    nie istnieje już coś takiego jak szkoła pielęgniarstwa już od lat teraz są
    studia pielęgniarskie na wydziale nauki o zdrowiu polskie pielęgniarki kończą
    uczelnie , mając licencjata lub magistra i rzeczywiście nikt ich nie zmusza do
    nauki ale chyba dobrze że ktoś to robi a może się mylę, może nas poprostu nie
    powinno być ?
  • aron2004 30.03.06, 18:45
    czy to jest przychodnia prywatna czy państwowa?
  • poloznik-gin 30.03.06, 19:31
    A co to za rusznica?
  • Gość: kleofas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 19:46
    Mnie nie chodzi o to ile zarabiają lekarze czy sprzątaczki ale o zwykłą
    dyscyplinę pracy i organizację pracy. Faktem jest że lekarze w większości tych
    pojęć nie znają i nagminnie łamią przepisy prawa pracy. Przykłady: żaden lekarz
    w szpitalu czy przychodni nie stawia się w pracy punktualnie, jak tylko niema
    szefa to spieprza przed fajrantem, w przychodni jak już pisała poprzedniczka
    jest jeszcze gorzej bo np. w prywatnej przychodni pani okulistka ma przyjmować
    od godz. 10 a przychodzi o 11 czasem o 12 a pacjent z nr. 1 wchodzi jako 10 bo
    najpierw trzeba z koleżankami niby pacjentkami pierdoły pociskać ( tę lekarkę
    wywalili już z kilku przychodni). Przykłady można mnożyć i jak już kiedyś
    pisałem lekarze powinni swoje środowisko wyczyścić sami i pozbyć się takich
    kolesiów i koleżanki wtedy będzie szanowane całe środowisko a doputy dopuki
    takie darmozjady będą między wami ludziska będą was opluwać pomimo że wielu z
    was jest wporządku. A co do zarobków to faktem jest że powinniście zarabiać no
    powiedzmy minimum te 5000 zl netto ale weźcie też pod uwagę to że najniższy
    zarobek powinien wynosić 2000 zl netto.
  • monika2821 30.03.06, 20:09
    Ja jestem nauczycielem,nie zarabiam duzo,ale tez nie narzekam-radze sobie.W
    moim zawodzie jest nie do pomyslenia,abym przyszla o 8.15, gdy mam na 8.00 do
    pracy!!Nie do pomyslenia,abym wyszla wczesniej z pracy-jak robia to lekarze.
    Oni nie maja we krwi punktualnosci, szacunku do pracy.Sa okropni i maja za
    wysokie mniemanie o sobie.
    Troche chorowalam na banalne sprawy,a lekarz do ktorego poszlam zamiast
    zdiagnozowac chorobe, po wyliczeniu dolegliwosci pyta:To co Pani jest??.
    Dostalam reklamowany lek, ktory ma sie nijak do mojego stanu zdrowia!Bylam
    przerazona.Oni wogole w tych przychodniach sie nie rozwijaja,a wrecz przeciwnie-
    uwsteczniaja.Nie interesuje ich medycyna tylko jak szybko zarobic kase w
    prywatnych gabinetach i z profitow za przepisywane leki.
    A ja bym tez mogla olewac prace, obijac sie na lekcjach, zbywac dzieci byle
    banalnymi cwiczeniami.Jednak mam jakis poziom wrazliwosci i przyzwoitosci.

    I prosze skonczyc dyskusje pod haslem :lekarze malo zarabiaja.Potrafia dorobic
    i to niezle.Widzieliscie lekarza, ktory ma skoromnie urzadzony dom , bez
    skorzanych sof i foteli? Ja nie...Darujmy sobie to oszustwa, ze malo
    zarabiaja...
  • slav_ 30.03.06, 20:18
    Sama sobie zaprzeczasz.
    Wymieniasz jako drazniące Cię zachowania które są spowodowany wlaśnie marnymi
    zarobkami i koniecznoącia "dorabiania" a jednoczesnie nie chesz likwidacji
    przyczyn tych zachowań.
    Bez likwidacji przyczyn skutki nie znikną.
    Mam nadzieję że logiki nie uczysz.
  • mi64 30.03.06, 20:26
    Więc w jaki sposób chcecie uzyskać poparcie u pacjentów?Chamstwo za chamstwo,ot co.

    --
    "Nieczęsto zdarzało się w moim życiu,aby jakiś człowiek samą swoją obecnością sprawiał mi tyle radości,co Pan."
  • Gość: barnaba IP: *.lodz.msk.pl 31.03.06, 17:43
    > Więc w jaki sposób chcecie uzyskać poparcie u pacjentów?Chamstwo za
    > chamstwo,ot co.

    Wychodząc z twojego założenia każdego pacjenta wchodzącego do gabinetu
    powinienem prewencyjnie witać "czego, ch.uju" :)
  • Gość: gość Wera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:28
    monika2821 napisała:

    > Ja jestem nauczycielem,nie zarabiam duzo,ale tez nie narzekam-radze sobie.W
    > moim zawodzie jest nie do pomyslenia,abym przyszla o 8.15, gdy mam na 8.00 do
    > pracy!!Nie do pomyslenia,abym wyszla wczesniej z pracy-jak robia to lekarze.
    > Oni nie maja we krwi punktualnosci, szacunku do pracy.Sa okropni i maja za
    > wysokie mniemanie o sobie.

    Ha ha następna pokrzywdzona co to mało ma i jest jej żle. Nie do pomyślenia
    wyjście wcześniej i spóźnienie. Nikt z nas nie chodził do szkoły nasze dzieci
    też nie chodzą więc nie wiemy jak to jest.A rodzice są nienormalni, a prezenty
    na dzień nauczyciela, Boże Narodzenie, mikołajki imieniny pani, zakończenie
    roku. Nie to wszystko to bajeczki.Biedni nauczyciele i ta ich nieszczęsna "Karta
    nauczyciela"- przyganiał kocioł garnkowi.
  • Gość: kleofas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:29
    Ja jestem nauczycielem,nie zarabiam duzo,ale tez nie narzekam-radze sobie.W
    moim zawodzie jest nie do pomyslenia,abym przyszla o 8.15, gdy mam na 8.00 do
    pracy!!Nie do pomyslenia,abym wyszla wczesniej z pracy-jak robia to lekarze.


    I tu pojawiają się kolejne brednie kolejnej pokrzywdzonej grupy zawodowej,
    nauczyciele wcale nie są lepsi pod tym względem.


    Oni nie maja we krwi punktualnosci, szacunku do pracy.Sa okropni i maja za
    wysokie mniemanie o sobie.

    Tak jak i wielu nauczycieli.



    Troche chorowalam na banalne sprawy,a lekarz do ktorego poszlam zamiast
    zdiagnozowac chorobe, po wyliczeniu dolegliwosci pyta:To co Pani jest??.
    Dostalam reklamowany lek, ktory ma sie nijak do mojego stanu zdrowia!Bylam
    przerazona.Oni wogole w tych przychodniach sie nie rozwijaja,a wrecz przeciwnie-
    uwsteczniaja.Nie interesuje ich medycyna tylko jak szybko zarobic kase w
    prywatnych gabinetach i z profitow za przepisywane leki.
    A ja bym tez mogla olewac prace, obijac sie na lekcjach, zbywac dzieci byle
    banalnymi cwiczeniami.

    Tak robi większość z was chcąc uniknąć tłumaczenia się przed dyrem, kuratorem,
    starostwem dlaczego jest tak niski poziom w tej szkole itd.


    Jednak mam jakis poziom wrazliwosci i przyzwoitosci.

    I prosze skonczyc dyskusje pod haslem :lekarze malo zarabiaja.Potrafia dorobic
    i to niezle.Widzieliscie lekarza, ktory ma skoromnie urzadzony dom , bez
    skorzanych sof i foteli? Ja nie...Darujmy sobie to oszustwa, ze malo
    zarabiaja...

    Nauczycieli też to dotyczy ( a może tak kasy fiskalne za korki)
  • mi64 30.03.06, 20:35
    jakie korki,skończ.Dziennie nie przyjmujesz 28 uczniów i nie dostajesz najmniej100 zł tak jak oni.Jedno popołudnie słuchania zrzędzenia wyciągają minimalnie2800.

    --
    "Nieczęsto zdarzało się w moim życiu,aby jakiś człowiek samą swoją obecnością sprawiał mi tyle radości,co Pan."
  • Gość: kleofas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:41
    50 zl na łapkę za godz. lekcyjną korepetycji. Poniała. Aaaaa i godzinki w innych
    szkołach, na zaocznym, na eksternie etc.
  • mi64 30.03.06, 20:45

    kto ,dostaje taką możliwość dorobienia?napewno nie zwyły nauczyciel!Chyba, że na zasadzie nepotyzmu.
    --
    "Nieczęsto zdarzało się w moim życiu,aby jakiś człowiek samą swoją obecnością sprawiał mi tyle radości,co Pan."
  • Gość: kleofas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:52
    tam gdzie szmal tam nie ma zasad. takich nauczycieli znam około setki.
  • mi64 30.03.06, 20:54

    Tak, imię, nazwisko ,wiek ,miejscowość?
    --
    "Nieczęsto zdarzało się w moim życiu,aby jakiś człowiek samą swoją obecnością sprawiał mi tyle radości,co Pan."
  • Gość: gośc na złość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:54
    w każdym środowisku są trolle czemu tylko jest ich tak dużo
  • Gość: poloznik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:53
    No a każdy lekarz może przyjować prywatnie 28 osob dziennie po 100 nie????
    Teraz jest tak: gabinet prywatny otwierają lekarze specjaliści ,wiec Ci bez
    specjalizacji przez sześć albo dłużej lat mają zarabiać 5 zł na godz
    nie .MIesza sie w glowie ten dobrobyt takim ,chyba dlatego wyjeżdzają za
    granice prawda.Zastanawiam sie od dawna,jak myslicie czym zapalaja słońce rano
    jest taki kontakt czy włącznik OFF-ON ,może wyłącznik zmierzchowy jest .
  • Gość: mi64 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 20:59

    Może ,to nie pytanie na temat,ale proszę powiedzcie ,jakie macie komputery?
    --
    "Nieczęsto zdarzało się w moim życiu,aby jakiś człowiek samą swoją obecnością sprawiał mi tyle radości,co Pan."
  • Gość: kleofas IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.06, 21:04
    Płyta ECS, procek Celeron 700, 64mb ramu, dysk 3gb,napęd CD 42X, monitor samsung
    14 cali.
  • poloznik-gin 30.03.06, 21:04
    No piknie a dynamo jest?
  • travel_wawa 30.03.06, 21:13
    Po przeczytaniu tego wątku każdy student szóstego roku medycyny, lekarz na
    stażu podyplomowym powinien rozważyć decyzję o skorzystaniu z PRAWA DO
    SWOBODNEGO PORUSZANIA SIE PO UNII EUROPEJSKIEJ jak tylko osiągnie prawp
    wykonywania zawodu.

    To społeczeństwo MUSI ODCZUĆ NA WŁASNYM TYŁKU realny BRAK lekarzy i
    pielęgniarek.

    Tylko wtedy DOCENI.

    Życzę wszystkim młodym adeptom sztuki medycznej powodzenia w nowych miejscach
    pracy W INNYCH REJONACH UNII EUROPEJSKIEJ.

    Dbajcie o Siebie!
    --
    "Dokąd prowadzicie rozpaleni wesołkowie,
    Rumiane baby, chłopi pijani w siwy dym..."
  • Gość: prezencik IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 21:10
    a ty jaki bo z tej pensyjki nauczycielskiej to nie najlepszy?
  • Gość: nie llekarz IP: 213.227.107.* 31.03.06, 07:59
    Nie widziałem nigdy biednego nauczyciela. Skończyłem szkołe już dawno temu, ale
    pamiętam jeszcze, nauczycieli spóźniających się na lekcje o dobre 15 minut,
    biorących zwolnienia z powodu choroby zawodowej i dwumiesięczne wakacje. W
    szkole robić = nic nie robić
  • mi64 31.03.06, 08:08
    Być lekarzem=patrzeć z góry na wszystkich,olewać wszystkich i wszystko,nosić ciuchy z wieloma kieszeniami ,nic nie robić ,tylko siedzieć za biurkiemi i brać za to kase.Amen

    --
    "Nieczęsto zdarzało się w moim życiu,aby jakiś człowiek samą swoją obecnością sprawiał mi tyle radości,co Pan."
  • Gość: nie-lekarka IP: *.elpos.net / *.elpos.net 31.03.06, 08:24
    Smieszy mnie to rzucenie sie na mnie jako na nauczyciela.Ale prosze -umiem sie
    bronic.Pracuje w szkole podstawowej, gdzie czeto 'matkuje' dzieciom.Nie moge
    sobie pozwolic na spoznianie, moja choroba byla'kobieca' i to lekarz ginekolog
    okazal sie konowalem.Na takie przypadlosci nie daje sie zwolnienia.Jako osoba
    robiaca awans zawodowy nie moge sobie pozowlic na dni wolne w pracy.Musze sie
    wykazac, gdyz obowiazuje nas egzamin i rozliczenie za okres stazu.
    W szkole podstawowej nie udzielam korepetycji (moze gdyby to byl poziom
    maturalny)

    Nie jestem biedna.Tyle ile w szkole zarobie starcza tylko wtedy jak maz drugie
    tyle dolozy.Zyjemy bardzo dobrze,ale mamy problemy z zaoszczedzeneim wiekszej
    sumy pieniedzy bo za 1300zl na reke nie jestem w stanie kokosow dla dziecka
    odlozyc.
    Znane jest powiedzenie,ze nauczyciel malo zarabia-tylko,ze my nigdy nie
    strajkowalismy jak lekarze.
    Jednak nie narzekam, nie strajkuje,nie protestuje, ze jestesmy biedni i trzeba
    o 30% dac nam wiecej....
    Fala nizu demograficznego ciagle daje poczucie niepewnosci,wiec nie zaloze tak
    szybko gabinetu prywatnego, gdzie wezme za 15 min 60zl-jak moj prywatny
    ginekolog.
    I wcale mu tego nie zazdroszcze, nie odbieram.Tylko prosze badzcie ludzcy w
    przychodniach panstwowych,ludzie czasem potrzebuja pomocy,ale nie olewania na
    kazdej linii.
  • mi64 31.03.06, 09:07
    Podzielam opinię!

    --
    "Nieczęsto zdarzało się w moim życiu,aby jakiś człowiek samą swoją obecnością sprawiał mi tyle radości,co Pan."
  • cota 31.03.06, 09:12
    Nie chce mi się czytać całej dyskusji, bo z racji ciąży nie będę się denerowować
    jakąs sfrustrowaną osobą :P, ale: doamgają się godnego wynagrodzenia za pracę.
    Przede wszystkim mówię "NIE" generalizowaniu i ogólnianiu - oczywiście wszyscy
    lekarze olewają na całej linni i oczywiście wsyscy są nieludzccy.
    jasne...Ponadto hipokryzja wycieka i zawiść wycieka boczkami aż miło "w zasadzie
    nie zazdroszę, nie odbieram...ael za co te powyżki, za nie ludzkie traktowanie".
    To takie polskie, prawda?
    I jak już gdzies pisałam na innym forum: był taki dowcip: dlaczego w piekle jest
    najwiecej Polaków??? Bo jak któryś próbuje z niego wyjść, to reszta go wciąga z
    powrotem. Wypisz, wymaluje powyższy post. Gratuluję odzewu z piekielnych czeluści.
    PS. I ku zdziwieniu autorki powyższego postu nie jestem lekarzem, pielęgniarką itd..
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • cota 31.03.06, 09:20
    No i prosze nie przekazywać dzieciom wartości typu zawiśc, zazdrość, dobrze?
    Myślę, iż wszystkim będzie żyło się lepiej nie mając wpojonych powyższych wartości.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • maga_luisa 31.03.06, 09:31
    W tym wątku oberwało się najpierw lekarzom, potem dla równowagi pielęgniarkom i
    nauczycielom.
    Zazdrość, niedocenianie pracy innych, krzywdzące uogólnienia ( lekarze mają
    kieszenie, a nauczyciele korepetycje).
    Polskie piekiełko.
  • Gość: Buu IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 31.03.06, 09:40
    Drodzy medycy zanim wyjedziecie do innych państw UE zbierać kokosy, wykażcie
    się odrobiną patriotyzmu, szacunku i odpowiedzialności - oddajcie nam
    podatnikom pieniądze jakie włożyliśmy w wasze wykształcenie (6 lat studiów,
    specjalizacje). Myślę, że to dotyczy wszystkich absolwentów szkół/uczelni
    nieodpłatnych.
  • cota 31.03.06, 09:49
    Taaa, łuhh to już nudne, wszędzie szafowanie tymi samymi frazesami "zanim
    wyjedzieci oddajcie pieniądze", "zapraszamy lekarzy z białorusi/ukrainy itd".
    Niestety zanim napiszesz słoneczko jaką myśl (o ile można tak nazwać) powtarzaną
    jak mantrę to po pierwsze: jest to niestety niespójne, gdyż jeśli mieliby oddać
    pieniądze za rzekomo - ich studia, na które płaciło społeczeństwo - a przecież
    np. leczyli przez pewien czas, to państwo powinno im zwrócić zapłacone podatki
    inne obciążenia w tym okresie. Ponadto jak już wysilasz się na górnolotne
    stwierdzenia typu szacunek i odpowiedzialność to zasady te powinny działać w
    obie strony - także ze strony państwa w stronę jego obywateli.
    Co do patriotyzmu, to wybacz, ale patriotyzmem czynszu, energii nijak z niskiej
    pensji nie da się opłacić.
    Już abstrahując, iż są to Twoje pobożne życzenia, bo każdy absolwent nie jest
    związany żadną umoła, czy przymusem pracy dla swojego państwa. A patriotyzmem
    wykazują się, naprawdę wyjść z podziwu nie mogę, że za tak głodowe pensje
    jeszcze wszyscy nie wyjechali.
    PS. proszę wymyśleć coś nowego, te sztampowe frazesy, o któ¶ych pisałam sa już
    nudne.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • Gość: Buu IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 31.03.06, 10:05
    > stwierdzenia typu szacunek i odpowiedzialność to zasady te powinny działać w
    > obie strony - także ze strony państwa w stronę jego obywateli.

    Zapominasz tylko, że Państwo to my.
    Zapominasz, że nie tylko lekarze mają małe pensje ale mają też możliwość pracy
    na dyżurach, w przychodniach prywatnych, we własnym gabinecie.

    > Już abstrahując, iż są to Twoje pobożne życzenia, bo każdy absolwent nie jest
    > związany żadną umowa, czy przymusem pracy dla swojego państwa. A patriotyzmem
    > wykazują się, naprawdę wyjść z podziwu nie mogę, że za tak głodowe pensje
    > jeszcze wszyscy nie wyjechali.


    Przykre jest to, że większość wykształconych ludzi oferuje szacunek,
    zaangażowanie tylko i wyłącznie za pieniądze, wyłącznie jeśli jest związany
    umową.
    A tak na marginesie nie spotkałam jeszcze (młodego lekarza w trakcie
    specjalizacji żeby był biedny i miał np. zaległości w opłatach w spółdzielni)
  • Gość: optymistka IP: 83.238.168.* 31.03.06, 10:21
    > Zapominasz, że nie tylko lekarze mają małe pensje
    ale mają też możliwość pracy
    > na dyżurach, w przychodniach prywatnych, we własnym gabinecie.

    Ale jak potem taki przemęczony lekarz(bo dorabia sobie na dyżurach, w
    przychodniach prywatnych, we własnym gabinecie) nie zauważy czegoś, postawi
    błędną diagnozę to nie będzie tłumaczenia, że on sobie musiał dorobić.

    Ja życzę lekarzom, żeby na początek wywalczyli te 30%. Życzę tego im także w
    swoim własnym interesie.
  • cota 31.03.06, 10:21
    Tak, państwo to my. I jak widać po powyższych postach trafnie postawiona.
    Przykro mi ale mamy teraz taki ustrój, iż (jak mawiała moja babcia0 nie płacisz
    - nie jeziesz. Ja także mam wyższe wykształcenie i pracuję: na pierwszym miesjcu
    dla pieniędzy, potem jest satysfakcja z pracy. Przykro mi, nie jestem
    samarytanką, jestem osobą w machinie kapitalizmu. Dodam, jak my wszyscy.
    A na drugim marginesie dodam, iż ujawnianie zaległości jest złamaniem ustawy o
    ochronie danych osobowych. Natomiast grzebanie po czyichś zobowiązaniach
    (odnośnie kwestii ich uregulowania, czy nie) to bardzo śmierdzi. I wiem co
    mówię, bo jestem prawnikiem. Ciekawość już nie jednego zabiła, choć w powyższym
    stwierdzeniu jest raczej wątkiem wyssanym z palca, bo od kiedy to w spółdzielni
    zgłasza się, czy jej członek robi właśnie specjalizację?? No??
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • Gość: Buu IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 31.03.06, 10:41
    > A na drugim marginesie dodam, iż ujawnianie zaległości jest złamaniem ustawy o
    > ochronie danych osobowych. Natomiast grzebanie po czyichś zobowiązaniach
    > (odnośnie kwestii ich uregulowania, czy nie) to bardzo śmierdzi. I wiem co
    > mówię, bo jestem prawnikiem. Ciekawość już nie jednego zabiła, choć w
    powyższym
    > stwierdzeniu jest raczej wątkiem wyssanym z palca, bo od kiedy to w
    spółdzielni
    > zgłasza się, czy jej członek robi właśnie specjalizację?? No??

    Nikomu nie grzebię, nie łamałam ustawy o DO, nie wysysam z palca.
    Mam poprostu kilkunastu dobrych znajomych będących obecnie w trakcie
    specjalizacji bądź już po i wiem jak jest od strony samych zainteresowanych.
    Nikomu nie bronię walczyć o podwyżkę.
    Wiem skąd czasem wynika postawa lekarza - pozornie lub nie mówiąca o olewaniu
    pacjenta. A moje poprzednie stwierdzenie, że coś się należy podatnikom w zamian
    za lata nauki wypłynęło właśnie ze środowiska młodych lekarzy. Ale takich co
    szanują siebie i szanują pacjenta. Takich co czasem chcą postąpić inaczej ale
    szef nie pozwala wiec robią co im dyktuje decydent np w sprawie specjalizacji i
    jej przebiegu. Wiem też, że wielu lekarzy nie powinni nimi być ale cóż tata
    ordynator pokierował karierą swojej pociechy :).
    A na marginesie to chętnie będę płacić żeby jechać tylko dlaczego dwa razy.
  • cota 31.03.06, 10:51
    Nie rozumiem : komu płacić dwa razy?? natomiast kwestia, iż reguluje się
    zobowiązania w terminie jest dość oczywiste. Szkoda, iż prawdopodobnie mało
    zostaje później, na dokształcanie się itd. Natomiast niestety nic się nikomu nie
    należy. Niestety czas państwa sojalistycznego minął. A nasze społeczenstwo
    ciągle nie może dojrzeć i ma roszczeniową postawę, bo mu się należy :)) a w
    każdym środowisku są i czarne owce i tacy co poszli na studia za namową itd.
    TWoje czyste jak łza?
    No i znowu to samo swtierdzenie : ja nikomu nie zabraniam walczyć o podwyżkę,
    ale...ręcę opadają, naprawdę. Kolejny głos z polskiego piekiełka.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • aloalo2001 31.03.06, 16:54
    A co ma płacenie w terminie czynszu do rzeczu? Jak lekarze płacą w terminie, to
    znaczy, że są rozsądni i robią najpier opłaty, a potem przyjemności.
  • seniorita15 02.04.06, 21:34
    Ty Buu uwazaj,bo zamiast pracowac ku chwale Ojczyzny zabawiasz sie w pracy i
    piszesz bzdury na forum.A moze ktos doniesie i Twoje plecy nie wystarcza.
  • Gość: poloznik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 10:30
    Ty tez możesz pracowac po nocahc nawet wiecej dostaniesz niż lekarz.
  • Gość: cota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 10:32
    > Ty tez możesz pracowac po nocahc nawet wiecej dostaniesz niż lekarz.

    To było do mnie? ja nie mam kompleksu, jak nasze społeczeństwo z piekiełka, iż
    ktoś więcej ode mnie zarabia.
    Pozdroawienia
    Cota + 23 tc dziewczynka
  • Gość: polożnik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 21:21
    Nie do Ciebie do tego madrali co to "lekarze moga sobie dorobic"
  • Gość: Buu IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 31.03.06, 10:47
    decydując się na zawód lekarza trzeba mieć świadomość pracy na nocnych
    dyżurach. Decydując sie na specjalizację też. Trzeba było wybrać dermatologię -
    pacjent z ostrym stanem nie przytrafia się tak czesto jak poród nocny. A nawet
    jeśli to i tak największą robotę robi położna.
  • cota 31.03.06, 10:52
    Na dermatologii najwięcej robi położna, taaaaa??? a świstak siedzi..widac jakie
    pojęcie o pracy służby zdrowia ma społeczeństwo..
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • Gość: poloznik IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 10:28
    Zapytam po raz setny dlaczego ,nie licze na sensowna odpowiedz,odpracować to
    ile?
  • Gość: cota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 10:30
    Nigdy się nie dowiesz, bo to tylko mantra powtarzana po raz setny, tysięczny,
    bez głębszej analziy...
  • cota 31.03.06, 10:54
    ...to widac jak pracują pracownicy Ministerstwa Skarbu Państwa. Na tym forum.
    przyganiał kocioł garnkowi.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • Gość: Buu IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 31.03.06, 11:21
    cieszy mnie Twoja spostrzegawczość prawnika.
    a co Ty teraz robisz i jak pracujesz?
    Przecież ciąża to nie choroba i nie trzeba brać zwolnienia,
    a jeśli się je ma to trzeba leżeć i dbać o siebie.
    Praca przy komputerze źle wpływa na zdrowie ciężarnej. Są nawet przepisy
    mówiące o konieczności oddelegowania pracownicy i konieczności robienia przerw.
    Ale z tego korzysta się tylko w pracy - w domu na zwolnieniu 100% płatnym nie
    trzeba :) pozdrawiam
  • Gość: cota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.06, 11:24
    jestem właśnie na zwolnieniu z laptopem w łóżku. A przepisy - to pewnie chodzi
    Ci o pracę przy komputerze?? Nie pracuję w chwili obecnej - vide zwolnionko,
    jestem czysto rekreacyjnie. Tzw. wolność Tomku w swoim domku :)
  • Gość: Buu IP: *.msp.gov.pl / *.mst.gov.pl 31.03.06, 11:33
    Ty poprostu nie rozumiesz co czytasz i co piszesz.
    Ale to pewnie hormony życzę aby po porodzie wrócił do normy poprawny tok
    rozumowania.
    Życzę też zdrowia, szczęśliwego rozwiązania, sukcesów i wspaniałego
    macierzyństwa - i tu proszę nie odebrać tego jako złośliwość. Życzę najlepiej
    wszystkim mamom bo to one częściowo decydują o naszym Państwie.
  • cota 31.03.06, 11:36
    Rozumiem, iż jestem bezrozumna, si? Ocywiście, iż hormony ciążowe tak mi
    przysłoniły mój umysł, iż już nic nie pojmuję. Rozumiem, iż argumenty się
    skończyły? Można i tak...
    Nieźle
    Za życzenia dziękuję.
    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • seniorita15 02.04.06, 21:40
    A Ty nadal nadajesz zamiast pracowac?I na to ida nasze podatnikow pieniadze.
  • seniorita15 02.04.06, 21:42
    To oczywiscie bylo skierowane do Buu.
  • margo125 31.03.06, 11:00
    no coz, rodzimy lekarz czesto idealnym pracownikiem nie jest.

    Ale dlaczego spodzewamy sie, ze takowym bedzie?

    Dlaczego mielibysmy sie spodziewac ze przy calym populizmie, katastrofalnym
    niedouczeniu, wszchobecnej bylejakosci, prywacie
    ludzi rzadzacych polska, medycy beda oaza
    perfekcji, beda przykladem inteligencji, altruizmu, rozsadku, rozwagi...?
    Twierdze,ze:
    jakie spoleczenstwo tacy politycy (tu maja jesze wiele do nadrobienia).
    wiec jakie spoleczenstwo tacy prawnicy.

    i jakie spoleczenstwo tacy nauczyciele, jakie spoleczenstwo tacy lekarze.

    i co tam jeszcze.

  • pacjentka7 31.03.06, 13:01
    Margo, moje obserwacje są dokładnie odmienne. To tych bylejakich jest mniej. I
    to zarówno wśród lekarzy jak i nauczycieli czy innych zawodów. Ale tych
    negatywnie charakterystycznych bardziej widać stąd może tendencje do negatywnego
    generalizowania.
    Wiekszość lekarzy jest IMHO o.k., a nawet niektórzy ponadprzeciętni.
    A jak już trafisz na konowała albo chama to kto Ci broni zmienić lekarza?

  • Gość: aron IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 13:49
    ja mam propozycję niech biedni lekarze pokażą jakimi samochodami jeżdżą. Ja nie
    jestem lekarzem, ale zdradzę że jeżdżę Toyotą Corollą rocznik 2000.

    No czekamy panowie doktorzy! Ujawnijcie te swoje poldki, maluchy, kredensy i
    Cinquecenta. Najlepiej dołączcie zdjęcia.
  • Gość: he IP: 217.153.125.* 31.03.06, 14:05
    Peugeot 607. Fajne autko. Polecam.

    Żona jeździ autobusem, nawet nie ma prawa jazdy. Nie ma kiedy zrobić. Ona
    pracuje w zawodzie, ja w firmie farmaceutycznej:)
  • pacjentka7 31.03.06, 14:06
    Aron, a co ma piernik do wiatraka?

  • lauralay 01.04.06, 00:19
    Aron marzy o terenówce i jakuzi...
  • pacjentka7 31.03.06, 12:49
    > Drodzy medycy zanim wyjedziecie do innych państw UE zbierać kokosy, wykażcie
    > się odrobiną patriotyzmu, szacunku i odpowiedzialności - oddajcie nam
    > podatnikom pieniądze jakie włożyliśmy w wasze wykształcenie (6 lat studiów,
    > specjalizacje). Myślę, że to dotyczy wszystkich absolwentów szkół/uczelni
    > nieodpłatnych.

    Proponujesz, żeby każdy polski obywatel, który wyjeżdża w celu, szeroko pojętym,
    zarobkowym, zwracał całe koszty wykształcenia? A co z tymi po podstawówce lub
    LO? Przecież oni też uczyli się czytac, pisać i języka ZA DARMO. Przepraszam, za
    państwowe... A jak nie daj Boże jakiś student brał stypendium naukowe, to może
    niech zwróci z odsetkami? Acha i jeszcze koszt studenckich zniżek na komunikację
    można zwracać... I oczywiscie koszt akademika (w porównaniu z wynajmowanym). I
    jeszcze dofinansowywane obiadki w stołówce studenckiej...
    Czy o czyms zapomniałam?

    Wszystko mi się przekręca na lewą stronę gdy znowu słyszę o oddawaniu za studia...

  • idgie_t 05.04.06, 23:58
    Studia są nadal za darmo i jak mi ktos zazdrosci , to niech spróbuje dostac sie
    na medycynę tak jak ja , a potem ją tak jak ja skończy . Ba , nawet wybór jest
    . Nie musi byc medycyna . Na innych kierunkach też można za darmo studiować .


    Myślę , że o tym zwracaniu za naukę krzyczą ci , ktorzy nie byliby w stanie
    skonczyc studiów nawet , gdyby im za to ktoś płacił ...
    Pzdr
  • Gość: pola IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 11:05
    Głupoty gadasz , wielu z nas studiuje (płacąc za nie samemu)i pracuje aby móc
    opłacić naukę i jakoś się utrzymać.Bez pomocy rodziny zapewne bys sobie nie
    poradził, gdybyś nie miał na jedzenie twoje wkuwanie nic by nie dało. Nie do
    końca więc mozesz być z siebie taki dumny.
  • idgie_t 08.04.06, 15:28
    I znów się mylisz - ja zarabiałam na cały rok w wakacje (znajomość języków wiele
    rozwiazuje...) a w miarę mozliwosci udzielałam korków takze w ciagu roku
    akademickiego . Ta nauka kosztowała tylko mnie i szczęsliwie nie jestem nikomu
    nic winna . A rodzinie jestem wdzięczna za to , że nauczyła mnie ciezko pracować
    , nie poddawać się , była mi wsparciem . No i oczywiscie te języki , których
    (tylko w domu - 3)mogłam się nauczyć .
    teraz ugrzęzłam w Polsce , ale mam stały kontakt z kilkoma klinikami za granicą.
    jak sytuacja mi się wyklaruje - wyjadę.
    pozdrawiam zwłaszcza tych wszystkich , dla których wykształcenie jest wartością
    i towarem do sprzedania i którzy sami na nie zarobili.
  • lubama 10.07.06, 17:33
    to jak ty idziesz na ten kierunek tylko po to by mieć za darmo studia! to
    zajebisty z ciebie lekarz będzie!trzeba mieć o tym pojęcie i to
    polubić.ciemnota sama,żal mi ciebie.
  • travel_wawa 31.03.06, 16:57
    ...i z prawem do swobodnego poruszania się po UE, prawem do swobodnego
    podejmowania zatrudnienia i osiedlenia się w DOWOLNYM REJONIE UNII EUROPEJSKIEJ

    NIKT Z MEDYKÓW ZA NIC NIKOMU ZWRACAĆ NIE MUSI.

    Przypominam autorowi postu, że Polska JEST INTEGRALNĄ CZĘŚCIĄ UNII EUROPEJSKIEJ.

    Nie ma możliwości prawnej ograniczenia jakiemukolwiek obywatelowi UE tych praw.
    A takowe nabyliśmy WSZYSCY bez wyjątku z dniem 1 maja 2004 roku, a więc już
    prawie DWA LATA TEMU.

    Powoływanie się tu na "patriotyzm" jest śmieszne i żałosne.
    Ten post jest zresztą doskonałą pomocą w podjęciu decyzji o przeprowadzce w
    inny rejon UE dla młodych medyków, pielegniarek itp.

    Życzę powodzenia w nowych miejscach osiedlnia i nowych przyjaznych miejscach
    pracy. Życzę satysfakcjonującej realizacji w zawodzie lekarza.
    --
    "Dokąd prowadzicie rozpaleni wesołkowie,
    Rumiane baby, chłopi pijani w siwy dym..."
  • mi64 01.04.06, 00:18
    Travel_wawa napisał" powoływanie sie na patriotyzm jest śmieszne i żałosne"
    Już u najmlodszych dzieci kształtuje sie przywiazanie do tradycji,kultury danego regionu,budzi przywiazanie do swojej miejscowości,a ty jako ten który ma nie dopuścic do tego aby kultura masowa zjednoczonej Europy nie zalała naszego kraju,mówisz w ten sposób!Powiedz,obchodzisz święta Bożego Narodzenia z całą oprawą,Wielkanocne również z oprawą,pamiętasz o zmarłych z rodziny 1 listopada,itd.Jeśli tak,to życzę tobie miłych wspomnień na starość,bo twoje dzieci ,czy wnuki już nie będą tego znały.A ty starowinka podparty laseczką ,będziesz z łezką w oku wspominał stare dobre czasy z tradycjami.Do tego doprowadzi życie we wspólnej wiosce,jeśli wszyscy zachłysną się WOLNOŚCIĄ

    --
    "Nieczęsto zdarzało się w moim życiu,aby jakiś człowiek samą swoją obecnością sprawiał mi tyle radości,co Pan."
  • travel_wawa 01.04.06, 01:16
    Patriotyzm jest tylko wtedy patriotyzmem GDY JEST DOBROWOLNY.

    Ja np czuję sie Gdańszczaninem, choć mieszkam w Warszawie. I jakoś brak
    fizycznej granicy pomiędzy Pomorzem a Mazowszem nie spowodowało, że zapomniałem
    o kraju lat dziecinnych...

    Natomiast "wycieranie się patriotyzmem" w przypadku lekarzy, którzy wybierają w
    obrebie UE, jako jej obywatele, miejsce pracy, gdzie sie ich szanuje i
    organizuje pracę w warunkach nie uwłaczających godnosci, JEST ŚMIESZNE I
    ŻAŁOSNE.

    > Powiedz,obchodzisz święta Bożego Narodzenia z całą oprawą
    > ,Wielkanocne również z oprawą,pamiętasz o zmarłych z rodziny 1
    listopada,itd.Je
    > śli tak,to życzę tobie miłych wspomnień na starość,bo twoje dzieci ,czy wnuki
    j
    > uż nie będą tego znały

    Głupie i bezpodstawne krakanie.
    Jakoś wiele mniejszości narodowych mieszkajacych w Polsce (Polska jest krajem
    wielu tradycji, religii i narodowości) zachowuje odrębność, obchodzi swoje
    świetą, kultywuje tradycje. UE zresztą wspiera inicjatywy regionalne.
    Np łączenie jednolitych regionów podzielonych kiedys sztuczna granicą
    polityczna (np. Orawa, Spisz, Śląsk Cieszyński itp...)

    > ...Do tego doprowadzi życie we wspólnej
    > wiosce,jeśli wszyscy zachłysną się WOLNOŚCIĄ

    Bzdura.
    Izolowanie się państw poprzez tradycyjne zamknięte granice zawsze prowadziło do
    wojen (czesto własnie o przebieg tychze granic).
    Słyszałes o wojnie polsko czeskiej o Zaolzie?

    Dzisiaj, kiedy granica polsko czeska przestaje fizycznie istniec tamten
    konflikt traci swoje podstawy. jak ludzie swobodnie jezdza, poznaja inne
    tradycje, tym bardziej chwala sie wlasnymi.
    Otwartosc jest konstruktywna, ksenofobia budzi leki i ozywia demony.


    --
    "Dokąd prowadzicie rozpaleni wesołkowie,
    Rumiane baby, chłopi pijani w siwy dym..."
  • mi64 01.04.06, 11:08
    Część z twoich wywodów,jest logiczna,jednak to tylko wywody.Bo i tak przeczysz w nich sam sobie,zachłystujesz się tą pozorną wolnością.Ta wolność to myślenie tylko o sobie,kazde dzialanie skierowane jest na zdobywanie dóbr osobistych ,bez względu na konsekwencje takiego działania dla innych.To powoduje obecne problemy w kraju: bieda ,bezrobocie ,twoje i moje problemy.Nie mów mi też,że nie zginą tradycje, tak narazie są, istnieją,ale jak długo?Wiele już teraz jest w zaniku,pojawiaja sie nowe zachodnie wzorce kulturowe,a my się nimi zachlystujemy:walentynki,hallowin,indyk w wigilie zamiast uszek z grzybami i śledzika ...można by wiele na ten temat,ale po co .?Kto będzie przekazywał to wszystko następnym pokoleniom ,kiedy nas zabraknie!!!Pisze może niezbyt składnie ,bo czas mnie goni.A tak na marginesie,jestem kob.

    --
    "Nieczęsto zdarzało się w moim życiu,aby jakiś człowiek samą swoją obecnością sprawiał mi tyle radości,co Pan."
  • travel_wawa 01.04.06, 12:07
    > Ta wolność to myślenie
    > tylko o sobie,kazde dzialanie skierowane jest na zdobywanie dóbr osobistych

    Wiesz, nie ma w tym nic zdrożnego. Mamy rodziny na utrzymaniu.

    > To powoduje obecne probl
    > emy w kraju: bieda ,bezrobocie ,twoje i moje problemy.

    Problemem w naszym kraju jest neiudolność urzędników najprzeróżniejszego
    szczebla, niespójne i kryminogenne prawo, zbyt wysokie podatki zmuszające
    ludzi, którzy w innych warunkach by tego nie robili, do kombinowania i
    oszukiwania.
    Problemem Polski jest nieumiejetnosc zorganizowania jakiejkolwiek dziedziny
    zycia spojnie i logicznie.

    PiS trabi o silnym panstwie, ale w kategoriach wladzy NAD obywatelem.
    Mi jest blizsza koncepcja panstwa gdzoe wladza jest DLA obywatela, i jej
    pierwszym zadaniem jest NIE PRZESZKADZAC.

    Tak sie jakos sklada, ze w tych sferach zycia, gospodarki, gdzie ingerencja
    panstwa jest minimalna lub zadna, POLACY RADZĄ SOBIE DOSKONALE.

    Coz złego widzisz w wolności?
    Wolnosc własnie rozwija człowieka, sprzyja maksymalnemu wykorzystaniu jego
    potencjału

    Zawód lekarza jest WOLNYM ZAWODEM. Stąd młodych ludzi kończących studia
    medyczne nie interesuje kierat i "białe niewolnictwo" z towarzyszacym
    komentarzem, ze "lekarz musi, a jak nie to w kamasze".
    W wiekszości innych rejonów UE lekarz wykonuje wolny zawód i jest WYNAJMOWANY
    za godziwe honorarium, pracuje w godnych tego zawodu warunkach.

    > zachlystujemy:w
    > alentynki,hallowin,indyk w wigilie zamiast uszek z grzybami i
    śledzika ...można
    > by wiele na ten temat,ale po co .?Kto będzie przekazywał to wszystko następnym
    > pokoleniom ,kiedy nas zabraknie!!!

    Nie znam nikogo, kto w Wigilie je indyka. Przeciwnie, stoły uginaja się pod
    cieżarem polskich tradycyjnych specjałów (no, może rzadko na Mazowszu jada sie
    kutię i kluski z makiem). Troszkę nawet meczący staje się rytuał wigilii w
    różnych środowiskach, w pracy, choć jest to w sumie miłe.
    teraz wszak nie ma najmniejszych problemów z nabyciem "wigilijnych substratów"
    w najlepszym gatunku i BEZ KOLEJEK.

    Popatrz, Ukraińcy mieszkajacy w Polsce obchodzą swoje Święta według swojego
    kalendarza. Jakoś nie ulegli neutralizacji.
    Nie panikuj. Polska w UE nie straci tożsamości, a za to wiele zyska.
    Narody ogrodzone drutami degenerują. Vide Białoruś czy KRLD.
    --
    "Dokąd prowadzicie rozpaleni wesołkowie,
    Rumiane baby, chłopi pijani w siwy dym..."
  • Gość: doc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 13:24
    nie podpisywałem żadnego zobowiązania, wartość tego kształcenia nie jest
    określona, więc niczym się nie wykażę.
    Aha wykażę się odpowiedzialnością wyjeżdżając, bo odpowiedzialność to też
    troska o siebie. Więc w trosce byś nigdy nie wszedł do mojego gabinetu na pewno
    wyjadę.
  • Gość: 123 IP: *.value.com.pl / *.crowley.pl 02.04.06, 19:37
    no to krzyżyk na drogę.
  • Gość: kblach IP: *.wsz.am.poznan.pl 03.04.06, 11:17
    Ty nie włożyłeś w moje studia ani grosza!!! Twoje pieniądze poszły na partie
    polityczne, na ZUS, na agencje. fundusze. To, że dzisiaj jestem lekarzem
    zawdzęczam tylko sobie i ciężkiej pracy moich rodziców, za co im zawsze dziekuję
  • kingusi 31.03.06, 14:59
    maga_luisa napisała:

    > W tym wątku oberwało się najpierw lekarzom, potem dla równowagi pielęgniarkom i
    >
    > nauczycielom.
    > Zazdrość, niedocenianie pracy innych, krzywdzące uogólnienia ( lekarze mają
    > kieszenie, a nauczyciele korepetycje).
    > Polskie piekiełko.


    lekarze mają to, nauczyciele tamto, a co mają pielęgniarki??? te po LM, po
    studiach licencjackich, magisterskich, po kursach i specjalizacjach????
    pomijam wynagrodzenie za ciężką fizyczną i umysłową pracę, ale sami widzicie
    żadnego uszanowania od panów lekarzy...
    a jak ktos nie szanuje ludzi to niech nie oczekuje, że beda go szanować choćby
    miał 10 specjalizacji i tytułów
    -
  • malkontent_jeden 31.03.06, 15:19
    Pie..sz, albo masz kompleksy.
    --
    Together we stand, divided we fall.
  • Gość: kinia IP: *.lodz.msk.pl 31.03.06, 15:28
    ty chory jestes chyba?
  • malkontent_jeden 31.03.06, 15:32

    --
    Together we stand, divided we fall.
  • maga_luisa 31.03.06, 15:49
    W którym miejscu mojego posta wyczytałaś, że nie mam szacunku dla pracy
    pielęgniarek? Możesz wskazać?
  • aloalo2001 31.03.06, 16:48
    biedactwo kingusi, zle wybralas swoj zawod.
  • docuk 31.03.06, 16:59
    Faktycznie smutno czytac.
    A jeszcze smutniej pisac bzdety bez zrozumienia postu, ktory sie wkleja.
    To sie chyba nazywa wtorny analfabetyzm.
  • malkontent_jeden 31.03.06, 17:02
    Ajrisza sobie chyba dzisiaj zapodam. Tobie też sugeruję, skoro też masz wolny
    weekend;-)
    --
    Together we stand, divided we fall.
  • kingusi 31.03.06, 20:55
    ty sobie lepjej oliwy zapodaj do główki
  • kingusi 31.03.06, 20:54


    aloalo2001 napisała:

    > biedactwo kingusi, zle wybralas swoj zawod.

    nie nie! biedni to są lekarze, że wybrali swój zawód, a ja jestem szczęśliwa, bo
    zawód mi pasuje tylko niektórzy poeci na tym forum nie!
    -
  • Gość: halszka48 IP: *.toya.net.pl 01.04.06, 01:24
    Młodzi medycy żyją za uczciwie zarobione pieniądze. Niewysoka pensja nie
    wystarczy na utrzymanie i kontynuowanie wiedzy. Starsi starzem,gdy zdobędą 1, a
    potem 2 stopień specjalizacji, mogą pracować czasami więcej godz. niż ma doba.
    Śmieszne i niemożliwe powie człowiek, który całe życie ocierał się tylko o
    uczciwość. Ja nie wymyślam historyjek, przedstawiam fakty o ktore się otarłam.
    Legalna łapówka wygląda mniejwięcej tak: musisz być operowanym. W kojejce
    czekasz ile trzeba. W nagłych przypadkach MOZE nie musi przyjąć cię szpital
    dyżurny. Podczas czekania trwającego minimum kilka tygodni dowiadujesz się, że
    możesz skorzystać z wizyty u p. dr lub prof. w prywatnym gabinecie. Po jednej
    lub 2 wizytach dostajesz skierowanie i jesteś przyjęty od ręki. Robią ci jeszcze
    raz wszystkie badania. Nadmieniam, że jest to ta sama placówka w której masz
    termin za parę tygodni. Po wykonanym zabiegu koniecznie trafisz do prywatnego
    gabinetu na kontynuację leczenia. Wizyta w gabinecie od 100 zł.
  • slav_ 01.04.06, 02:03
    OK.
    Opisałas "stan zastany". I CO Z TEGO ?
    Może jakies wnioski? Propozycje?
    Analiza "skąd się to bierze" i jak to zmienić ?
    Czy po prostu ponarzekamy sobie ?
  • seniorita15 02.04.06, 21:37
    Bravo Cota.Podobaja mi sie Twoje wypowiedzi.
  • Gość: pacjentka8 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 00:03
    Jeśli dla Ciebie 1300zł dla osoby z wyższym wykształceniem i 20 letnim stażem
    to dużo, to gratuluję gospodarności.Do tego ciągłe, płatne dokształcanie
    się.Choroba zawodowa? a jak niby mam uczyć w klasie podstawówki nie mówiąc?
    Tyle o nauczycielach.
    Teraz lekarze.Ostatnio miałam zabieg operacyjny w państwowym szpitalu i lekarz
    operujący mnie operował od 9 chyba , gdy wychodziłam o 18, operował dalej.Czy
    to człowiek, czy maszyna?Za taką harówe powinien mieć porządną pensję, a nie
    dorabiać jeszcze w weekendy.Do tego jeszcze pewnie praca naukowa.A co będzie,
    jeśli przemęczony kiedyś się pomyli lub czegoś nie zauważy?Jestem pod wrażeniem.
  • travel_wawa 01.04.06, 00:53
    > Teraz lekarze.Ostatnio miałam zabieg operacyjny w państwowym szpitalu i
    lekarz
    > operujący mnie operował od 9 chyba , gdy wychodziłam o 18, operował dalej.Czy
    > to człowiek, czy maszyna?Za taką harówe powinien mieć porządną pensję, a nie
    > dorabiać jeszcze w weekendy.Do tego jeszcze pewnie praca naukowa.A co będzie,
    > jeśli przemęczony kiedyś się pomyli lub czegoś nie zauważy?Jestem pod
    wrażeniem
    > .

    Ciemny lud tego nie kupi.....

    Zaraz jakaś nawiedzona mądrala napisze, że "przecież wybierając studia medyczne
    fundowane mu przez ubogie społeczeństwo" wiedział na co się decyduje.


    --
    "Dokąd prowadzicie rozpaleni wesołkowie,
    Rumiane baby, chłopi pijani w siwy dym..."
  • Gość: doc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 13:16
    > Oni nie maja we krwi punktualnosci, szacunku do pracy.Sa okropni i maja za
    > wysokie mniemanie o sobie.

    Dokładnie jak nauczyciele- to jedna z najgorszych kategorii pacjentów,
    potwornie zsomatyzowani, nerwicowi, skrajnie roszczeniowi, hipochondrycy. I co
    zadowolona, odbijasz piłeczkę?
    Przecież nie o to chodzi. Szacunek dla pracy nie polega na przybyciu o 7:59 jak
    się zaczyna o 8:00. Jeśli lekarz ma operować, to szacunek polega na przyjściu
    zancznie wcześniej. A jeśli ma przyjśc na oddział wewnętrzny, na którym jest
    już 12 innych lekarzy, to to, że przyjdzie o 8:10 nie stanowi przejawu braku
    szacunku.
  • poloznik-gin 01.04.06, 13:30
    W kwesti formalnej jak się szanuje pracę która w rozumieniu prawa polskiego nie
    jest pracą i Kodeks Pracy też nie okresla tego pracą,mam na mysli dyżur
    lekarski prawnie wygląda tak jakbym czas wolny spedzał w szpitalu,macie jakieś
    przepisy regulujące spedzanie czasu wolnego?Jak jesteśmy w państwie prawa to
    prawa.
  • mi64 01.04.06, 14:08

    skoro masz doc.to pewnie opisałaś też swoje objawy,bo jesteś zapewne wykładowcą.Tylko ,że ty możesz sama zaaplikować prochy i nikt twojego zsomatyzowania nie zauważy,a biedak nauczyciel musi przyjść do ciebie.Tak na marginesie,nie widzę ,aby którykolwiek nauczyciel żle wyrażał się na temat swoich uczniów,tak jak czynią to lekarze wobec pacjentów!
    --
    "Nieczęsto zdarzało się w moim życiu,aby jakiś człowiek samą swoją obecnością sprawiał mi tyle radości,co Pan."
  • Gość: doc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 13:19
    >I prosze skonczyc dyskusje pod haslem :lekarze malo zarabiaja.Potrafia dorobic
    >i to niezle.Widzieliscie lekarza, ktory ma skoromnie urzadzony dom , bez
    >skorzanych sof i foteli? Ja nie...Darujmy sobie to oszustwa, ze malo
    >zarabiaja...

    Typowy mentorski ton, pani profesor. Przepraszam, już idę do kąta a potem
    namaluję ten szlaczek, co go zapomniałem na dziś odrobić.

    Ja widziałem lekarzy których nie stać na wynajęcie kawalerki, którzy wybierali -
    książka czy obiad. Wzrok pani profesor z wysokości katedry i z przepełnienia
    swą misją nie sięga tak nisko.
  • Gość: doc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 13:13
    > Mnie nie chodzi o to ile zarabiają lekarze czy sprzątaczki ale o zwykłą
    > dyscyplinę pracy i organizację pracy. Faktem jest że lekarze w większości tych
    > pojęć nie znają i nagminnie łamią przepisy prawa pracy

    Weźmy taki szpital. To nie taśma produkcyjna. Mam pod opieką x pacjentów.
    Zbadałem ich, zleciłem wszystko co trzeba, zrobiłem wypisy, przekazałem o 14:00
    dyżurnemu co trzeba na dyżur. Pracuję nominalnie do 15:05. W imię czego mam
    siedzieć? W imię przepisu którego tradycja wywodzi się z czasów gdzie pracować
    znaczyło przykręcać śrubki na taśmie - i wtedy faktycznie, o 15:00 przychodzi
    zmiennik, który w ciągu 3 sekund podmienia mnie na tej taśmie - wtedy trzeba
    czekać. Ale lekarz nie przykręca śrubek. I każdy - zaręczam - zostaje w pracy
    dowolnie długo, gdy trzeba. Gdy TRZEBA, a nie - bo tak stanowi jakiś durny
    przepis, wymyślony w XIX wieku. Opieka nad pacjentem jest zabezpieczona.
    To samo w POZ. Jeśli mój pacjent z 17:30 nie przyszedł, a z 17:45 przyszedł o
    17:36 i już go przyjąłem, to mimo iż jest 17:48, a pracuję do 18:00 - mogę iść
    do domu, bo niczym to dla nikogo nie zagraża - w POZ nie leczy się stanów
    zagrożenia życia.
    Nie ma to nic wspólnego z organizacją pracy.
    Nie zapominaj o jeszcze jednym. Lekarz w 90% przypadków spóźnia się do pracy,
    bo jedzie z poprzedniej. A nikt nie da mu uprawnień oznakowania pojazdu jako
    specjalny, nikt go nie teleportuje, nikt nie zatrzyma czasu. To chyba proste?
    Skoro społeczeństwo akceptuje pensje lekarskie 1000 zł, to zbiera naturalne
    konsekwencje tego w postaci spóźniania się lekarzy. To nie ma nic wspólnego z
    ogranizacją pracy - przeciwnie jesteśmy w tym mistrzami, żeby w miarę ze
    wszystkim zdążyć, żeby przeskoczyć przez 2/3 Krakowa w 20 minut we wtorek o
    13:00, żeby nadrobić czas by po spóźnieniu wyjść planowo stamtąd gdzie się
    spóźniliśmy by w miarę dotrzeć do trzeciej, czwartej, piątej pracy...

  • halszka48 31.03.06, 18:05
    Wynagrodzenia lekarzy nie są adekwatne do ich potrzeb. A jakie są potrzeby?
    Oooooo........
    Radio P....... opublikowało list księgowego, ktory przygotowywał wynagrodzenia
    dla lekarzy. "...lekarz pracujący 2x w tygodniu po 3 godz otrzymuje m-cznie
    1000zł.." N-l pracując tygodniowo 18 godz zarabia 1200, zwykły robotnik na
    czarno otrzymuje dniówkę w wys. 30 zł.
    Moje zdanie: młodym lekarzom dać niewielką podwyżkę, pozostałym absolutnie NIE.
    I niech nie strajkują tylko zajmą uczciwie pracą.
    -W mojej przychodni dermatolog przyjmuje 14 pacjentów w ciągu godz.
  • travel_wawa 31.03.06, 18:15
    Podejmować decyzję o skorzystaniu z prawa do swobodnego poruszania sie po UE.
    --
    "Dokąd prowadzicie rozpaleni wesołkowie,
    Rumiane baby, chłopi pijani w siwy dym..."
  • lealuc 31.03.06, 21:08
    Gdzie konkretnie płacą 1000zł za 2x3godz w tygodniu? Chętnie się zatrudnię?
    Lekarz przyjmujący 14 pacjentów na godzinę ma na każdego mniej niż 4 minuty.
    W tym czasie można powiedzieć dzień dobry i do widzenia. To ma być leczenie?
    Ja swojemu pierwszorazowemu pacjentowi poświęcam pół godziny, a i tak uważam,
    że to za mało.
  • zzz12 31.03.06, 21:17
    Kazdemu wedlug potrzeb? Zarobki lekarzy w Polsce sa przede wszystkim
    nieadekwatne do kompetencji, wiedzy i odpowiedzialnosci, potrzeby, jako sprawa
    wzgledna, nie maja tu zupelnie nic do rzeczy.
    --
    I can resist anything except temptation
  • Gość: doc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 13:34
    >lekarz pracujący 2x w tygodniu po 3 godz otrzymuje m-cznie
    >1000zł.."

    I co ?
  • Gość: dagnoza IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 18:27
    LEKARZE CHCĄ PODWYŻEK PIENIADZE SĄ DLACZEGO KUPUJĄC LEK ZA GRANICAMI ALE NIE uni RECEPTA WYSTAWIŁ POLSKI LEKARZ PŁACISZ PEŁNOPŁATNĄ RECEPTE PŁACISZ JEDNĄ TRZECIĄ CO W POLSCE. POLSCA JEST PRZYLEPSEM WYTÓWRCÓW LEKÓW.minister p.
    urbaczyk potwerdził to zacząć eliminować poszczególnych leków.dlaczego MEDIA reklamują leki bezrecet zakazać reklamy jak alkohole ipiwo pieniądze znalazły podwyszki i tansze skuteczne leczenie pacjenta.
  • travel_wawa 31.03.06, 18:32
    Stosując poprawną pisownię wyrazów.
    Zwróć uwagę na właściwą odmianę rzeczowników w języku polskim.
    Prawidłowa interpunkcja znacznie ułatwi czytelnikom zrozumienie tego tekstu.
    --
    "Dokąd prowadzicie rozpaleni wesołkowie,
    Rumiane baby, chłopi pijani w siwy dym..."
  • Gość: do traweli IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 10:34
    PISZE TO STARY CZŁOWEK KTÓRYN JAK TY POZWALAJĄ OKRADAĆ polsce A MOŻE MACZASZ W TYM PROCEDERZE SWJE PALUSZKI.
  • Gość: DO TRAWELI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 10:41
    PISZE TO STARY CZŁOWEK KTÓRY NIWIEDZAŁ CO TO CHLEB CHOĆ PACZYŁ NANIEGO TAK POPRAWNIE NAUCZYLI NIE LEKARZE LECZ NAUCZYCIELE I LOTOPEDZI NAKISZ TO POPRAWNIE MOŻE COS DOBREGO ZROBISZ DO KRAJU CHYBA MACASZ ŁAPY TYCH PRZEKRETACH.
  • Gość: DO TRAVELI IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.06, 10:50
    PISZE TO SCHOROWANY CZŁOWEK KTÓRY UCZONOGO MÓWĆ TAKICH MAMY NAUCZYCIELI KTÓRZY WIDZĄ ALE BIERNIE PACZĄ NATO JAK polsca JEST OKRADANA Może rce tych przekretach bierze się udzał. jam dobrze a nich inni włosy głowy wyrywają
  • travel_wawa 01.04.06, 12:16
    Ja naprawde nic nie rozumiem. Proszę jeszcze raz.
    W jakich przekrętach? O co chodzi?
    Jakie okradanie Polski? Z półek w sklepach sie wylewa towar, kolejki tasiemcowe
    ludzi z wypchanymi koszami "z czybem" w supermarketach...

    Polska nie jest przez nikogo okradana. Jest panstwem nieudolnie zorganizowanym,
    bo nie ceni sie kompetencji na stanowiskach, tylko polityczna poprawnosc i
    sluzalstwo. Poatrz...Czesi czy Slowacy z tym sobie radza lepiej, a poziom
    zamoznosci na razie podobny ( ale nas zaczynaja wyprzedzac powolutku).

    Trzeba wziac przyklad z naszych sasiadow, a enie lamentowac i tkwic w obsesjach.
    Tego "wozu" z blota lamentowaniem sie nie wyciagnie, chyba, ze...lubimy błoto.
  • encorton1 31.03.06, 18:34
    Proponuję najpierw napisać post jeszcze raz w zrozumiałym języku.
  • Gość: doc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 12:47
    > 8.00 rozpoczecie pracy-pierwszy pacjent zapisywany jest na 8.15, 8.15-pani
    > doktor przychodzi do pracy, wchodzi do gabinetu, przebiera sie,wybiega cos
    > zalatwia,8.20-pacjent wchodzi.

    Ma się nie przebierać? Przecież wolicie instytucjonalnych panów doktorów w
    choćby najbardziej obleśnym chałacie od swoich lekarzy rodzinnych ubranych po
    cywilnemu.

    > Potem przychodza elegancko ubrani przedstawiciele-oczywiscie z
    > bonusami

    Słuszne spostrzeżenie. Panowie i panie z firm farmaceutycznych to wyjątek wśród
    ludzi przebywających na poczekalni, bo są umyci i mają zadbany wygląd.
    Większości pacjentów to nie dotyczy. Zamiast wylewać żółć z kompleksów może
    wziąć przykład?

    > Godzina 13.00-to koniec pracy,ale juz o 12.00 pani doktor nie ma -fakt wizyty
    > domowe.

    Czyli wizyty domowe to nie praca? Poza tym, że na cholerę w ogóle jest ten
    idiotyczny twór jak wizyty, to skoro to nie praca, to przestaniemy na nie
    jeździć. Poza tym, rozumiem, że skoro lekarki nie ma przychodni, to znaczy, że
    już skończyła przyjmowanie zapisanych pacjentów. Jeśli zjawiasz się
    niezapisana, to przecież możesz być przyjęta jutro, lub za tydzień - nie ma
    przecież wskazań do pilnej wizyty w POZ, coś takiego to wewnętrzna sprzeczność.
    Od tego są SORy.

    >Piatek-nie pani doktor ma wolne...Trzeba czekac na wizyte do poniedzialku

    Jeśli do następnego, a nie do tego za 9 dni, to rozumiem że piszesz to po to,
    żeby podziękować nam wszystkim za ekstremalny poziom usług w tym kraju. W
    innych, tych określanych mianem normalnych, i znacznie bogatszych, na pewno
    miałabyś to oczekiwanie zagwarantowane w wymiarze kilkunastu dni.

    > Gdybym ja tak
    > pracowala, wstydzilabym sie jeszcze czegos rzadac

    Wstyd mi że ktoś z takim rozumieniem spraw zalicza się do tego samego co ja
    gatunku.

  • Gość: misiu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.06, 13:40
    w przychodni kolejowej pani doktor przyjmuje tylko dwa razy w tygodniu po 2
    godz.zarejestrowanie sie graniczy z cudem znalazla sobie inna posadke pewnie
    lepiej platna pisze oprzychodni w sosnowcu polecam
  • lealuc 01.04.06, 13:54
    No a dlaczego ma pracować za darmo??
    Praca w poradni specjalistycznej to praca "za frico" lekarza, którego
    zatrudnienie jest na oddziale. Taki niezrozumiały system jest obowiązujący
    obecnie.
  • Gość: Vlad IP: *.netpower.pl 01.04.06, 13:56
    W ramach otwarcia się na szeokie potrzeby zdrowotne społeczeństwa od 1.04. będe
    pracował przychodni tak, jak to jest zgłoszone do szacownej instytucji
    finansowej jaka jest NFZ.
    Będę przychodził do pracy punktualnie i kończył prace też punktualnie. Co może
    skutkować taką sytuacja jak w przypadku dr Z , wieloletniego ordynatora z
    Bielska , któremu pacjentka zarzuciła,że jest 14.55 a on pracuje do 15, więc ona
    życzy sobie być przyjęta. Dr Z przeprosił , oczywiście jak najbardziej ma pani
    racje , zapraszam do zbadania. , krótki wywiad, babeczka sie rozebrała, położyła
    na fotelu a w tym momencie dr stwierdzl ,że jest 15.05 i niestey już nie pracuje
    , prosze sie ubrac i zgłosić jutro.
    Poleciłem rejestrowac pacjentki na godziny: co 15 minut (jak zaleca NFZ). Jak
    sie spóźni albo nie odwoła telefonicznie wizyty to do widzenia.
    A w czwartki pracował nie będę- bo nie mam takiego obowiązku.
  • poloznik-gin 01.04.06, 14:03
    Już macham skrzydłami aby odlecieć z Poradni MSWiA gdzie za 1/4 etatu dostaje
    314zł minus paliwo na dojazd wychodze ok 220zł jestem trzy razy w
    tygodniu,pacjentek coraz wiecej i coraz więcej niezadowolonych bo
    kolejka.Napewno na moje miejsce za ten szmal ustawi sie cała kolejka chetnych
    ginekologów i zrobia im koło fortuny kto zostanie.
  • Gość: Vlad IP: *.netpower.pl 01.04.06, 14:07
    Tiaa, kolejna . GCZMiD w Katowicach szuka gina dziecięcego do pracy -
    konsultacje + usg + pacjenci z zewnątrz. Dr K. po kilku latach pracy powiedziała
    z dnia na dzień dziękuje i do widzenia. To było 2 miesiące temu. tyle ,że
    zarobki większe niż ty podajesz. Bo 400zł brutto na umowe - zlecenie bierze się
    za 4 dni pracy w miesiącu. W tym jednym dniu jest circa 10 usg, 10 konsultacji i
    kilkanaście porad "zewnętrznych"
  • poloznik-gin 01.04.06, 15:05
    Vlad ale to jest brutto na reke kobitka dostaje 250 zl chyba,mam jeszcze
    poradnie prywatna z kontraktem tam mam 3zł brutto od punktu,sam rozumiesz
    jeszcz zwolnila się połozna wytrwała 26 lat w tej poradni,jakaś przychodzi mi
    pomagac z oczami utkwionymi w szafke z narzedziami pracuje.
  • vlad 01.04.06, 15:13
    3 zł brutto za pkt to niezła stawka, jak na prace na nfz. W Bielsku w jednej z
    poradni płaca 1,5zł
  • poloznik-gin 01.04.06, 15:18
    Coć Ty u nas minimum to 2.7 zl a punkt po 5.7
  • lealuc 01.04.06, 18:01
    A czy nie korzystniej byłoby pracować w tej poradni 1x w tygodniu 1 godz. (to
    dla reklamy), czyli przyjąć 3-4 pacjentki.
    Pozostałe w gabinecie prywatnym. Najwet jeśli będzie ich połowe mniej to i tak
    opłacalność większa.
  • Gość: nie lekarka IP: *.elpos.net / *.elpos.net 02.04.06, 18:05
    Zastanawia mnie fakt dlaczego Ci co pracuja 'na' NFZ tam nadal pracuja olewajac
    prace totalnie?Skoro tak malo placa?Chcecie podwyzki-ale za co??-ponawiam
    pytanie.
    Prosze bardzo wyjezdzajcie do bogatszych krajow UE, zakladajcie prywatne
    gabinety, ale zrezygnujcie ze stalej choc pewnej pensji w przychodniach i
    wszelkich instytuchach na NFZ!!!
    Zamiast biadolic ,ze za malo zarabiacie wezcie sie do pracy tam gdzie zarobicie
    tyle ile was usatysfakcjonuje i przestancie domagac sie przywilejow, bo juz od
    dawna zadowod lekarz stracil prestiz-przez takie zachowanie,jak opisalam w
    pierwszym poscie...
  • Gość: Jasia IP: 62.6.139.* 02.04.06, 19:31
    zakisic ogora w personelu. Jest to niewatpliwie ciezka praca.
  • snajper55 02.04.06, 19:33
    Gość portalu: Jasia napisał(a):

    > zakisic ogora w personelu. Jest to niewatpliwie ciezka praca.

    Powiedz Jasiu gdzie tak pracujesz.

    S.
    --
    W czasie kampanii wyborczej dziennikarka pyta Lecha Kaczyńskiego, z którym z
    niemieckich polityków utrzymuje bliskie kontakty. - Z żadnym i jestem z tego
    dumny - odpalił kandydat na prezydenta.
  • Gość: Jasia IP: 62.6.139.* 02.04.06, 19:52
    wszyscy tak samo pracujemy, tzn sie obijamy 70% czasu. Z ogorem to oczywiscie
    przesada ale podobno zdarzaja sie tacy co proponuja to kolegom (tej samej plci).
  • Gość: lekarka IP: *.chello.pl 03.04.06, 12:25
    Jaka płaca taka praca. Niestty. Jeszcze chwilka, a na przyjęcie do lekarza
    będziecie Drodzy Pacjenci czekać znacznie dłużej, bo już dziś ponad 8,5%
    czynnych zawodowo lekarzy wyjechało tam, gdzie są doceniani - także finansowo.
    Ponad 55% studentów medycyny poważnie myśli o wyjeździe.
    Zostanie garstka - najstarszych tuż przed emeryturą.
    I nie łudźcie się, że do Polski przyjadą Rosjanie czy Białorusini. Mogą
    przyjechać traktując nasz(?) kraj jako stację postojową. A nie mając
    nostruyfikowanych dyplomów nikt ie dopuści ich do chorych.
    Wypada chyba tylko życzyć dużo zdrowia. Bo będzie potrzebne.
  • halszka48 03.04.06, 13:05
    Piękne i szcczere życzenia zdrowia wszystkim się przydadzą ipacjentom i lekarzom.
    Oczywiście bez względu na to do jakiej grupy społecznej należymy, to za życzenia
    serdecznie dziękujemy. Mili lekarze i studenci medycyny wyjeżdżajcie i szukajcie
    lepszych warunków, to wręcz jest obowiązkiem utrzymanie swojej egzystencji.
    Wyjężdżjący nie muszą się martwić, kto i jak będzie leczony w kraju, a jeśli się
    martwią, to znaczy, że patriotyzm puka do sumienia .
    Za takie pieniądze jakie wkładacie w studiowanie medycyny w Polsce, nigdzie na
    zachodzie studiów byście nieskończli.
    Zachorować może każdy i wszędzie. Koszty leczenia zagranicą są większe, oby
    starczyło zarobionych pieniędzy na leczniesamych siebie. Ztad tak ważne są
    życznia zdrowia.
    Apowyżka.......? Może? Jeśli wprowadzonoby kasy fiskalne w gabinetach. Każdy
    pacjent korzystałby z paragonu, bo wjakiś sposób mógłby to odliczyć od podatku.
    Wtedy byloby jaśniejsze, czy lekarz pracuje w jednym miejscu czy w dwóch
    jednocześnie.
  • Gość: nie lekarka IP: *.elpos.net / *.elpos.net 03.04.06, 18:14
    Zgadzam sie wyjezdzajcie, na zdrowie,nie bedziecie sluchac takich pytan jak
    moje,ze chcecie podwyzki,ale za co?
    Wszystkiego najlepszego na nowej drodze do UE, bo i tak nie mam ja jako pacjent
    w mojej przychodni z Was pozytku.Wiecej sie dowiem z internetu niz od lekarza
    pierwszego kontaktu, ktory mi tylko potrafi wciasnac reklamowany przez
    handlowca lek...
  • travel_wawa 03.04.06, 18:32
    Tylko w razie przebiegu tego leczenia "inaczej niz było napisane na stronie
    www" proszę nie żądać na dyżurach o drugiej lub trzeciej w nocy dokonania cudu
    w 5 minut.

    --
    "Dokąd prowadzicie rozpaleni wesołkowie,
    Rumiane baby, chłopi pijani w siwy dym..."
  • travel_wawa 03.04.06, 18:41
    > Ponad 55% studentów medycyny poważnie myśli o wyjeździe.

    Nie wiem, skąd masz te liczby. Z moich pobieżnych obserwacji wynika, że
    przygotowuje się do przeprowadzki w inne rejony UE ok 80% studentów ostatnich
    lat medycyny. Część nie przyznaje się do takich zamiarów.
    Gdy oni ukończa staz podyplomowy i zdadzą LEP (za 3 lata) kolejne
    kraje "starej" UE zniosą embargo na zatrudnianie pracowników z "nowej" UE

    > Zostanie garstka - najstarszych tuż przed emeryturą.

    Rząd wydłuży wiek emerytalny lekarzy do 90 roku zycia ;)
    > I nie łudźcie się, że do Polski przyjadą Rosjanie czy Białorusini. Mogą
    > przyjechać traktując nasz(?) kraj jako stację postojową. A nie mając
    > nostruyfikowanych dyplomów nikt ie dopuści ich do chorych.

    Weszła w zycie dyrektywa UE zabraniająca zatrudniania i szkolenia
    specjalizacyjnego osobom, które nie dysponują dyplomem lekarskim uzyskanym w UE.
    Tak wiec straszenie tańszymi lekarzami spoza UE można wyrzucić do kosza.

    > Wypada chyba tylko życzyć dużo zdrowia. Bo będzie potrzebne.

    Albo radykalnie zmienić stosunek do tych lekarzy, którzy JESZCZE praktykują W
    TYM REJONIE UE (Polska)


    --
    "Dokąd prowadzicie rozpaleni wesołkowie,
    Rumiane baby, chłopi pijani w siwy dym..."
  • kate2000 08.04.06, 23:22
    Gość portalu: nie lekarka napisał(a):

    > Pracujac w przychodniach ich praca wyglada tak:
    > 8.00 rozpoczecie pracy-pierwszy pacjent zapisywany jest na 8.15, 8.15-pani
    > doktor przychodzi do pracy, wchodzi do gabinetu, przebiera sie,wybiega cos
    > zalatwia,8.20-pacjent wchodzi.
    > Potem przychodza elegancko ubrani przedstawiciele-oczywiscie z
    > bonusami.Leki ,ktore pani starannie dobiera pacjentom,sa uzaleznione od
    > wysokosci bonusu,lub prowizji za polecony przez handlowca lek.
    > Godzina 13.00-to koniec pracy,ale juz o 12.00 pani doktor nie ma -fakt wizyty
    > domowe.
    > Piatek-nie pani doktor ma wolne...Trzeba czekac na wizyte do poniedzialku
    > (oczywiscie do 8.15, po poludniu pracuje sie tylko raz w tygodniu(po co dzien
    > marnowac))
    > To jakis horror-tak jest w przychodni sa ul.Sienkiewicza w Bialymstoku.
    > Gdybym ja tak
    > pracowala, wstydzilabym sie jeszcze czegos rzadac
    Masz 100% racje dużo rządają a mało dają
  • cota 09.04.06, 12:14
    Zmiana nicka???
    PS. rządać to nie wiem czego..żądać to już prędzej..nauki ortografii niechybnie.
    I interpunkcji.

    Podstaw przynajmniej..

    --
    src="<a
    href="bd.lilypie.com/OjLSp1.png""
    target="_blank">bd.lilypie.com/OjLSp1.png"</a> alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • lubama 10.07.06, 17:27
    lekarze wszędzie tak pracują, i tylko czekają że imcoś wciśniesz w łapę albo w
    kielnię.jak nie pasuje praca to wypier.../zawsze można zmienić na inną.jakoś w
    innych zawodach jak nie ma pracy to się trzeba przekwalifikować,bo nie ma na co
    liczyć,a tutaj tylko strajkują.banda złodzieji,tępych buraków w fartuchach.jak
    prywatnie to cię przyjmą ale jak idziesz państwowo-to przykro nam ale dziiś
    strajkujemy,gdzie tu jest prawo???
  • draconessa 12.07.06, 21:12
    W Kielnie???? nie znamtakiego narzedzia diagnostycznego. Pierodolisz trzy po
    trzy:))))
    --
    I Ty mozesz zostac trollem!!!
  • doninika 11.07.06, 17:10
    Chcą podwyżek na adwokatów, bo muszą się bronić za popełnione błędy, tak jak w
    naszym przypadku ,lekarz oskarżony o błąd ma najdroższego i najlepszego
    adwokata, i stać ich na to a tak płaczą że mało zarabiają!~!!!!!
    --
    "Prawdziwych Przyjaciół poznaje Się W Biedzie!!!"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka