Dodaj do ulubionych

usuwanie zębów pod narkozą u 9-ciolatka

11.09.07, 22:08
Mojemu 9-cioletniemu synkowi nie wypadaja same mleczaki, kruszą sie i siedzą w
dziąsłach..a nowe ząbki krzywo przez to rosną. Stomatolog zalecił
przeprowadzenie pod narkozą usunięcie mleczaków, naprawę innych ubytków w
stałych zębach, za jednym razem, jak to nazwał. Fakt,że syn mój okropnie
histeryzuje w gabinecie dentystycznym i nie daje sie dotknąc. Czy w Warszawie,
maci kogoś godnego polecenia i nie drogiego żeby wykonac taki zabieg? Czy
zdecydowac sie na NFZ? Na Nowym Zjeździe ponoc to robią, ale czy dobrze?
czekam na poważne odpowiedzi.
Edytor zaawansowany
  • 12.09.07, 02:22
    Usuwanie pozostalosci korzeniowych mlecznych zebow w znieczuleniu
    ogolnym???

    Pytanie nalezaloby raczej postawic tak- co sprawia, ze twoj
    syn "okropnie histeryzuje" w gabinecie dentystycznym?
    Dlaczego 9-cio latek ma tak zaawansowana prochnice?
  • 12.09.07, 04:31
    konti7 napisał:

    > Usuwanie pozostalosci korzeniowych mlecznych zebow w znieczuleniu
    > ogolnym???
    >
    > Pytanie nalezaloby raczej postawic tak- co sprawia, ze twoj
    > syn "okropnie histeryzuje" w gabinecie dentystycznym?
    > Dlaczego 9-cio latek ma tak zaawansowana prochnice?


    Dlaczego 9-cio latek histeryzuje? A coz to za durne pytanie? Jest to
    brak odpowiedniego podejscia polskich dentystow do dzieci.
    Aczkolwiek nasz malutki 4-letni kuzynek chodzil do "rodzonej" cioci
    dentystki do czasu, az mu troche poborowala zabek. Nawet nie plakal
    tylko juz za zadne skarby nie chce wiecej pojsc. No i co z nim
    trzeba zrobic w tej sytuacji? Jak go zmusic? Nawet "starzy" maja
    pietra a co dopiero male dzieci. Widac nie masz dzieci wlasnych.
  • 12.09.07, 07:54
    Nie, to brak odpowiedniego podejscia rodzicow do stanu uzebienia
    wlasnych dzieci, ktorzy dopuszczaja do zaawansowanej prochnicy u
    dziecka (prawie zawsze jest to przede wszystkim wina rodzicow i
    opiekunow, czyli efekt (nie)odpowiednich nawykow dietetycznych i
    higienicznych), oraz straszenia dzieci dentysta, roztaczania
    negatywnej atmosfery wokol leczenia stomatologicznego (rozmowy wujka
    z babcia i tata przy kawie, jak sie boja dentysty, jak sie
    nacierpieli swego czasu, nie mowiac o straszeniu wprost: "jak nie
    umyjesz zebow, to pojdziesz do dentysty i zobaczysz!").
    My w gabinetach zbieramy potem zniwo wieloletniej pracy rodzicow nad
    ruina w ustach swoich dzieci.
  • 12.09.07, 08:51
    Moja córka pod narkoza miała usuwany ząb dodatkowy który rósł z
    podniebienia. Znisła to dobrze. Próchnicy nie ma na szczęście a
    mleczaki oporne usuwamy tradycyjnie na zlecenie ortodonty który
    bierze sie za prostowanie stloczeń.
  • 12.09.07, 11:29
    przynajmniej raz do roku umiera jakies dziecko podczas znieczulenia
    do banalnych zabiegów stomatologicznych, znieczulenie ogólne do nie
    robienie kupki, ale możesz spróbowac może to nie będzie twoje, a
    histeryzujące dzieci i u lekarza i u stomatologa to w 100% pokłosie
    głupoty wychowawczej ich rodziców!
  • 12.09.07, 12:00
    Kzet ile masz dzieci ?
    Pytam calkiem powaznie.
  • 12.09.07, 20:30
    slav jestem anestezjologiem dziecięcym i pediatra z prawie 15 letnia
    praktyką, a dziecko wlasne mam jedno
  • 13.09.07, 12:12
    No to troszkę się dziwię kategoryczności stwierdzeń.

    U małych dzieci wykonanie czasem nawet "drobnych" interwencji chirurgicznych bez
    choćby premedykacji jest niemożliwe. Interwencji wymagających precyzji, w małym
    polu operacyjnym - bez znieczulenia ogólnego - niewykonalne. Przynajmniej ja nie
    potrafię tego zrobić u przytrzymywanego i wyrywającego się dziecka. Ale może ja
    marnym chirurgiem jestem.

    Bez względu na "głupotę wychowawczą rodziców" o której można sobie oczywiście
    podyskutować ale w zaopatrzeniu tego dziecka w chwili przyjęcia nam to wiele nie
    pomoże.
  • 16.09.07, 12:47
    dziennie wykonuje min jedna ekstrakcje u dziecka bez premedykacji te ktore
    histeryzuja schodza z fotela i do widzenia ja sie z dzieciakiem szarpac bo z
    histerykiem sie nie dogadam. tam gdzie jest normalne podejscie rodzicow do
    tematu da sie wszystko zalatwic spokojna rozmowa bo owszem dzieciaki sie boja
    ale co innego lek gdzie da sie rozmawiac z dzieckiem a co innego histeryk, no ja
    nie zamierzam sie meczyc przez bledy wychowacze rodzicow!
    --
    Iść, ciągle iść w stronę Słońca.....♥ ☼ ♥ ☼ ♥
  • 16.09.07, 12:43
    no wlasnie starzy sie boja to dzieciak tez bo tak go nauczono. dzieci rodza sie
    bez lekow a przyjmuja te ktore my im przekarzemy - ogien jest niebezpieczny,
    pajaki sa obrzydliwe dentysta to ostania tortura - to w domu wychowyjemy malego
    histeryka ktorego potem trzeba albo leczyc na sile albo narazac na znieczulenie
    ogolne!
    --
    Iść, ciągle iść w stronę Słońca.....♥ ☼ ♥ ☼ ♥
  • 12.09.07, 14:58
    O ile rozumiem, to kryterium kto i ile dzieci posiada ma decydowac
    o merytorycznej wartosci wypowiedzi? W kwestiach sensownosci
    stosowania znieczulenia ogolnego (na koszt NFZ,oczywiscie) do
    usuniecia max. czterech (tyle moze miec prawidlowo rozwijajacy sie
    9-latek) pozostalosci korzeniowych zebow pierwszych?
    Proponuje isc za ciosem-np. szycie rozbitego czola w znieczuleniu
    ogolnym. Przeciez "dziecko sie boi".
  • 12.09.07, 15:40
    > O ile rozumiem, to kryterium kto i ile dzieci posiada ma decydowac
    > o merytorycznej wartosci wypowiedzi?

    Nie, ale dobrze jest gdy w takich kwestiach (dzieci) kategorycznosc wyopwiedzi
    odnoszaca sie do zachowania "z" lub "w stosumku do" dzieci jest poparta jakims
    wlasnym doswiadczeniem.
  • 12.09.07, 16:16
    Podparta może być również wiedzą psychologiczną.Takie sytuacje są w znakomitej
    większości wynikiem pewnych błędów wychowawczych.Zamiast znieczulenia,kilka
    wizyt u psychologa dziecięcego i po sprawie.
    --
    zapraszam to współtworzenia forum Cultura Italiana:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=49037
  • 12.09.07, 16:37
    ...raczej kilka wizyt adaptacyjnych w gabinecie stomatologicznym,
    ewentualnie premedykacja np. dormicum..
    Konti, moj 9-latek ma jeszcze 14 zebow mlecznych nietknietych
    resorpcja ( widoczne na OPG), co ty na to? A po drugie, zapomnij o
    zabiegach stomatologicznych w znieczuleniu ogolnym refundowanych
    przez NFZ. Mozliwosc praktycznie istnieje wylacznie teoretycznie i
    to w odniesieniu do osob z glebokim uposledzeniem.
    Do autorki watku: gabinet z niedrogimi zabiegami w znieczuleniu
    ogolnym zwykle oznacza zabieg bez intubacji. Znacznie bezpieczniej
    jest przeprowadzac zabiegi z intubacja oraz w warunkach
    umozliwiajacych resuscytacje. A to kosztuje.
  • 12.09.07, 16:56
    Ja tez bylbym za premedykacja (wybor dawki i srodka do uznania
    lekarza). Jest to normalna,cywilizowana, oparta na EBD metoda z
    minimalnymi kosztami i dzialaniami niepozadanymi.

    Pisalem o "prawidlowo rozwijajacym sie 9-latku". Diagram uzebienia
    9-latka-do wgladu w kazdym podreczniku pedodoncji.
    A o 14 zebach mlecznych to w zyciu nie slyszalem-dysponujesz moze
    PANORTG?

    W kwestii dotyczacej refundacji NFZ przytoczylem tok myslenia
    (zyczeniowego) autorki watku-to jej idea, ja kryteria kwalifikacji
    do znieczulenia ogolnego do zabiegow stomatologicznych "na NFZ"
    znam.
  • 12.09.07, 17:01
    ...co do magii wizyt adaptacyjnych. To nie wystarczy. Regularne
    kontrole raz w roku, regularne czyszczenia co 4-6 miesiecy,
    varnishe fluorkowe, zdjecia RTG, sealanty...to wszystko procentuje
    rowniez podczas powazniejszego leczenia. Dziecko, ktore jest
    przyzwyczajone do roznych, dosc inwazyjnych dzialan w jamie ustnej
    (a nie tylko "adaptacyjnych"), pozwala liczyc na pelna (pelniejsza)
    wspolprace.
  • 13.09.07, 08:33

  • 12.09.07, 17:50
    Odnosze wrazenie, ze nie lubisz dzieci i jestes asystentka dentysty.
  • 13.09.07, 08:34
    Tango-Daria, gdybys czytala uwaznie, to wiedzialabys, ze konti jest
    dentysta i to praktykujacym - pojmiesz? - w USA...
  • 13.09.07, 09:43
    To niczego nie zmienia. W USA tez jest pelno dentystow partaczy.
    Polskojezyczni pacjentom amerykanskim wlaza w dupe , rodakow zas
    traktuja lekcewazaco. Ja do Polakow nie chodze.
  • 13.09.07, 09:51
    tango45 napisała:

    > Ja do Polakow nie chodze.


    Tym lepiej dla Polakow ;-)
    Nota bene wspolczuje kazdemu lekarzowi, do ktorego chodzisz...
  • 13.09.07, 20:44
    >tango:Jak to dobrze ,ze nie musze Ci do paszczeki zagladac.Oszczedzilas tez
    rodakom tej przykrosci.Prawdziwa z Ciebie patriotka Dario.
  • 13.09.07, 09:49
    konti7 napisał:

    > O ile rozumiem, to kryterium kto i ile dzieci posiada ma decydowac
    > o merytorycznej wartosci wypowiedzi? W kwestiach sensownosci
    > stosowania znieczulenia ogolnego (na koszt NFZ,oczywiscie) do
    > usuniecia max. czterech (tyle moze miec prawidlowo rozwijajacy
    sie
    > 9-latek) pozostalosci korzeniowych zebow pierwszych?
    > Proponuje isc za ciosem-np. szycie rozbitego czola w znieczuleniu
    > ogolnym. Przeciez "dziecko sie boi".


    OK, napisz mozliwie bez jadu, jak jestes w stanie sklonic
    spanikowanego malucha by usiadl na fotelu i dal sobie usunac chocby
    jeden zab. By sobie pozwolil najpierw znieczulic a potem jeszcze
    usunac. LOLOLOLOL. Jesli pracujesz w USA to z pewnoscia wiesz jak
    szeroko dentysci reklamuja usuwnie zebow w znieczuleniu ogolnym dla
    doroslych. Tez histerycy, nie?
  • 13.09.07, 20:41
    >tango45 vel Daria,czyli wszystkowiedzacej:a ile to kosztuje w USA ?Oni tak
    pewnie charytatywnie te zeby w Stanach usuwaja w znieczuleniu.Znasz ten dowcip o
    Jasiu? Kwintesencja:sorry Winetou-biznes jest biznes.
  • 14.09.07, 00:23
    seniorita15 napisała:

    > >tango45 vel Daria,czyli wszystkowiedzacej:a ile to kosztuje w
    USA ?Oni tak
    > pewnie charytatywnie te zeby w Stanach usuwaja w
    znieczuleniu.Znasz ten dowcip
    > o
    > Jasiu? Kwintesencja:sorry Winetou-biznes jest biznes.


    Gadasz zupelnie nie na temat. Pytanie bylo jak sklonic male
    dziecko.....

    Zapamietaj sobie lapowniku.W USA kazdego pracujacego czlowieka stac
    na to by sobie leczyl badz usuwal zabki w znieczuleniu nawet
    ogolnym. Nie stanowi to wiekszej dziury w budzecie. Wiekszosc ludzi
    ma ubezpieczenie a za znieczulenie ogolne sobie doplaci. To sa
    Stany Zjednoczone Ameryki Polnocnej a nie dziadostwo.
  • 16.09.07, 18:14
    sprawa do prokuratury o zniesławienie...
  • 16.09.07, 12:49
    nie ma znieczulenia ogolnego na NFZ. koszt samego znieczulenia w gabinecie ok 1
    tys zl. Jedynie chyba refunduje sie takie znieczulenie u dzieci
    niepelnosprawnych umyslowo ale nie mam doswiadczenia w tej materii wiec 100 %
    pewnosci nie dam.
    --
    Iść, ciągle iść w stronę Słońca.....♥ ☼ ♥ ☼ ♥
  • 12.09.07, 20:24
    przez pare lat dawalem znieczulenie do takich zabiegow. Jest ono wrecz konieczne
    u dzieci z zaburzeniami rozwoju. Np. z zespolem Downa.

    Ryzyko powiklan, w rekach wprawnego anestezjologa, jest takie jak ryzyko
    przecietnego znieczulenia , a nawet mniejsze (pacjent jest z reguly w dobrym
    stanie ogolnym).

    Jak rodzice placa - to nie widze problemow.

    Pozdrawiam

    dradam 1/2
  • 12.09.07, 23:52
    Zgadzam sie z wypowiedzia kzet69.
  • 16.09.07, 22:42
    dradam2 napisał:
    >Jest ono wrecz konieczne u dzieci z zaburzeniami rozwoju. Np. z
    zespolem Downa.

    Nie przypominam sobie zadnego bezwzglednoego wskazania ze wzgledu
    na wady rozwojowe do leczenia w znieczuleniu ogolnym. Jesli sie
    myle, prosze dradam o sprostowanie.
    Pacjenta z syndromem Downa nie uznalbym za "z reguly w dobrym
    stanie ogolnym". 40% ma wrodzone wady serca, 30% nieprawidlowo
    rozwiniete gorne drogi oddechowe.
    O ile wiem, rowniez pacjenci z syndromem Downa ( w tym dzieci) nie
    sa bezwzglednymi wskazaniami do znieczulenia ogolnego objeci.
    Owszem,u niektorych (podkreslam :niektorych) pacjentow, taki sposob
    leczenia moze okazac sie niezbedny. Leczylem kilkunastu pacjentow
    z tym syndromem-zadnego w znieczuleniu ogolnym, pewna czesc po
    premedykacji farmakologicznej.

    Owszem, uwazam ze pacjent dla swojego komfortu ,przy braku wskazan
    bezwzglednych-moze sobie wybrac forme anestezji (jesli sam za nia
    placi). Ale za bezpieczniejsze ( i uczciwsze) uwazam w kolejnosci
    premedykacje,nitrous oxide,I.V. sedation..
  • 16.09.07, 17:20
    W Krakowie tez jakis sławny dentysta zgodził się na leczenie
    nastolatki w narkozie i ona zmarła. jakis czas temu to było a
    opowiadała mi to pani chirurg wyrywajaca córce trójki- tradycyjnie.
  • 16.09.07, 23:33
    Slav- rozumiem twoje stanowisko, ale proponowanie znieczulenia
    ogolnego do tego przypadku konkretnie to strzelanie z armaty do
    komara. Nie bede sie wiecej rozpisywal.

    Dradam-odpowiedzialem oddzielnie.

    Zzz-dziekuje za maila,odpisalem. Mozna kiedys o tym podyskutowac.
    Pamietajmy,ze w medycynie kierujemy sie zasadami ekonomii.

    Tango45-nie mamy wspolnej plaszczyzny dyskusji. Bo o farmakologii,
    behavior management, protokolach adaptacyjnych nie masz zadnego
    pojecia. O dostepnosci leczenia dentystycznego dla przecietnego
    Amerykanina tez nie (108 mln bez ubezpieczenia dentystycznego,
    dzieci nieubezpieczone maja 2.5 raza wyzszy wskaznik prochnicy
    nieleczonej od ubezpieczonych, 70% dentystow nie akceptuje
    Medicaid,itd.)
  • 17.09.07, 08:48
    konti7 napisał:

    > Slav- rozumiem twoje stanowisko, ale proponowanie znieczulenia
    > ogolnego do tego przypadku konkretnie to strzelanie z armaty do
    > komara. Nie bede sie wiecej rozpisywal.
    >
    > Dradam-odpowiedzialem oddzielnie.
    >
    > Zzz-dziekuje za maila,odpisalem. Mozna kiedys o tym podyskutowac.
    > Pamietajmy,ze w medycynie kierujemy sie zasadami ekonomii.
    >
    > Tango45-nie mamy wspolnej plaszczyzny dyskusji. Bo o farmakologii,
    > behavior management, protokolach adaptacyjnych nie masz zadnego


    > pojecia. O dostepnosci leczenia dentystycznego dla przecietnego
    > Amerykanina tez nie (108 mln bez ubezpieczenia dentystycznego,
    > dzieci nieubezpieczone maja 2.5 raza wyzszy wskaznik prochnicy
    > nieleczonej od ubezpieczonych, 70% dentystow nie akceptuje
    > Medicaid,itd.)


    108 mln pewnie piszesz o nielegalnych. Ja ich zupelnie nie biore pod
    uwage.

    jednak 30% akceptuje medicaid i mozna bez trudu ich znalezc.

    kazdy pracujacy moze sobie na dentyste pozwolic.
  • 17.09.07, 08:51
    do konti7

    pomimo tych wszystkich trudnosci jakie przytaczasz amerykanie maja
    przepiekne i zdrowe zeby czego nie mozna powiedziec o rodakach.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.