Dodaj do ulubionych

Lekarz rodzinny

03.03.08, 14:35
Syn dostal skierowanie do szpitala (bole brzucha itp).Dzisiaj dr
ze szpitala tak sie wkurzyla ,dlaczego lekarze rodzinni ida
na latwizne,pozbywaja sie pacjentow ,nie robiac im zadnych
badan?
Oczywiscie nie przyjety ,ponownie musi wrocic do
rodzinnego ,ale juz ma napisany "panel badan",jakie ma
zrobic.
To nie miesci sie w glowie!!!!!!!!!
Ciekawe co zrobi rodzinny.A tak wogole kto ma racje ,ktory
dr?
Edytor zaawansowany
  • slav_ 03.03.08, 15:23
    To zależy - jaki był powód i tryb skierowania do szpitala.
    Jeśli podejrzenie ostrego schorzenia wymagającego interwencji (np. wyrostek) to oczywiście żądanie badań nie jest zasadne.
    Jeśli natomiast historia bolów brzucha ma np. miesiąc a skierowanie do szpitala jest pierwszą "decyzją diagnostyczną" i wcześniej nie zrobiono nic a nie było wskazań do pilnego przyjęcia (lub przynajmniej podejrzeń ostrego schorzenia - to ważne) to pretensje lekarza ze szpitala mają uzasadnienie.
  • slav_ 03.03.08, 16:25
    No i oczywiście "panel badań" wcale nie obliguje lekarza rodzinnego do ich
    wykonania, zwłaszcza że niektóre z nich mogą wykraczać za jego zakres
    obowiązków. Choć rozsądek sugerował wdrożenie diagnostyki a konsultacja może być
    pomocna.
  • anka5515 03.03.08, 17:55
    Mogę zrobić morfologię, bad.moczu, próby wątrobowe, kał na pasożyty i usg
    brzucha (we odległym terminie). W 80% z tych badań nic nie wynika.
  • reszka2 03.03.08, 18:09
    Bo większość bólów brzucha właśnie takie jest - chyba że tajemnicze "itp"
    przybliżyłoby cokolwiek.
    Ale zanim zapoda się człowiekowi rurę z tej czy innej strony warto się pokusić o
    cokolwiek...
    --
    Reszka mama Michałka i Madzi
  • ccykoria 03.03.08, 18:23
    anka5515 napisała:

    > Mogę zrobić morfologię, bad.moczu, próby wątrobowe, kał na
    pasożyty i usg
    > brzucha (we odległym terminie). W 80% z tych badań nic nie wynika.

    Wlasnie mialam to napisac(to samo napisala dr ze szpitala).Od
    roku bole brzucha czeste stolce do 4 razy dziennie
    (normalne ,nie biegunka) ,leczony Ortanolem.Wreszcie wkurzylam
    sie i zmienilam rodzinnego i oczywiscie nowy ,bez
    jakichkolwiek badan zaraz dal skierowanie do szpitala. Syn
    7lat temu mial helicobakter, moze to? Kiedys w usg mial
    powiekszona sledzine ,ale to bylo dawno i wtedy dr nic na
    to nie powiedzial..
    Mysle tak jak slav(dziekuje za odpowiedz),powinien wykonac
    niektore badania labolatoryjnie i usg ,zeby zoorietowac sie
    czy to "zoladek "badanie z krwi na helicobacter) ,czy szukac
    dalej ,moze "jelito grube" ,wtedy przydalaby sie
    kolonoskopia i oczywiscie dr ze szpitala wyznaczylaby
    termin ,na to badanie.A moze cos z "watroba",trzustka?
    Zobaczymy ,co powie rodzinny ?
    Sama znow musze prywatnie zrobic ,a w imie czego?

    A tak poza nawiasem Aron u mnie w miescie ,zaden dr nie
    jezdzi terenowka.Co Ty z ta terenowka?


    Musialam dobrze "postudiowac w internecie" ,zeby dojsc do
    takich wnioskow,a pozniej mowia ,ze pacjent madrzejszy od
    lekarza.Czy mam inne wyjscie? Nie


  • obs2 05.03.08, 17:42
    > czy to "zoladek "badanie z krwi na helicobacter)

    "Badanie z krwi na helicobacter" najpewniej wyjdzie dodatnie. I co?
    Tak jak napisano wyżej, z brzuchem na ogół nic nie wiadomo.
    Lepsza byłaby gastroskopia. Rodzinny może obecnie na nią kierować
    nie płacąc za to.

    > Sama znow musze prywatnie zrobic ,a w imie czego?

    w imię własnego zdrowia. Wybierasz, czy nie badać się w imię zasad
    (nie dostajesz badań choć powinnaś, więc chorujesz nie zbadana),
    albo płacisz łatając dziurawy system- powtórzę, to Twoje zdrowie. Ja
    tam bym zapłacił.

    > A tak poza nawiasem Aron u mnie w miescie ,zaden dr nie
    > jezdzi terenowka.Co Ty z ta terenowka?

    zapytaj go co z tymi willami. Terenówka ma się do tego nijak,
    terenówkę to może mieć prawie każdy. Aron ma obsesję, która polega
    na tym, że za wymiar luksusu przyjmuje RÓWNOCZEŚNIE:
    1. wczasy w Grecji (na zmianę z nartami w Alpach) - koszt 2-3 tys zł.
    2. terenówkę - koszt 50-300 tys zł, biorąc pod uwagę używane
    3. willę - koszt 4 do 50 i więcej MILIONÓW ZŁOTYCH

    Dla Arona wczasy w Grecji i willa to porównywalne atrybuty bogactwa.
    Ja zawsze mu odpowiadam, że jedyni dwaj lekarze z willami jakich
    znam to lekarze którzy odziedziczyli te wille po babci czy prababci
    (z hr. przed nazwiskiem), a terenówka kosztuje tyle co każdy inny
    przyzwoity samochód. Za luksusowy samochód można za to kupić
    kilkanaście terenówek bądź setki pobytów w Alpach, za willę - setki
    terenówek i dziesiątki tysięcy pobytów w Alpach.
    Aron jako busiarz nie rozumie tej prostej matematyki.


  • st.lucas 05.03.08, 18:06
    Każdy rozsądny człowiek zapłaci a nie będzie dochodził tego, co mu
    się niby należy. Bo to lekarzom należą się godne wynagrodzenia a nie
    niepłacącym odpowiednich ubezpieczeń - świadczenia.
    --
    Virtus in minima perficitur.
  • maga_luisa 05.03.08, 18:46
    ??? Chyba Cię nie rozumiem.
    --
    "Poza najdalszym zachodem, tam gdzie kończą się lądy, mój lud tańczy na
    skrzydłach innego wiatru"
  • st.lucas 05.03.08, 21:56
    Owa matula zamiast leczyć dziecko po linii skierowań po linii NFZ,
    powinna zapłacić prywatnie i natychmiast sprawę wyjaśnić.
    --
    Virtus in minima perficitur.
  • maga_luisa 06.03.08, 13:59
    Dlaczego?
    --
    "Poza najdalszym zachodem, tam gdzie kończą się lądy, mój lud tańczy na
    skrzydłach innego wiatru"
  • aron2004 06.03.08, 07:17
    czyli twierdzisz, że żaden lekarz rodzinny w woj. lubelskim nie ma
    willi i terenówki? Że mieszkają w komunalkach i jeżdżą Poldkami?

    Przyjedź i zobacz.
  • aron2004 03.03.08, 17:18
    ccykoria napisała:

    > Syn dostal skierowanie do szpitala (bole brzucha itp).Dzisiaj dr
    > ze szpitala tak sie wkurzyla ,dlaczego lekarze rodzinni ida
    > na latwizne,pozbywaja sie pacjentow ,nie robiac im zadnych
    > badan?

    Dlatego że nie wypada im jeździć innym samochodem niż terenówka.
  • marcinoit 03.03.08, 18:16
    Dlatego że nie wypada im jeździć innym samochodem niż terenówka.
    czyzby nasz inteligentny inaczej wreszcie zrozumial???
  • aron2004 06.03.08, 07:22
    marcinoit napisał:

    > Dlatego że nie wypada im jeździć innym samochodem niż terenówka.

    tak??? A to ciekawe
    moim zdaniem nie zasługują na lepszy samochód niż Poldek
  • sithicus 06.03.08, 09:13
    Nikogo nie interesuje twoje zdanie. Jako lewy rolnik busiarz-krusiarz nie masz
    prawa do wypowiedzi o moralności.
    --
    “Build a man a fire, and he'll be warm for a day. Set a man on fire, and he'll
    be warm for the rest of his life.”
  • reszka2 03.03.08, 18:06
    Zgadzam się ze Slavem.
    Jeżeli sprawa bólów brzucha (oraz "itp" - co to jest?) ma charakter niebudzący
    podejrzeń sprawy ostrej czyli najczęściej chirurgicznej lekarz rodzinny ma
    podjąć diagnostykę u siebie. Dopiero gdy zlecone badania podstawowe nie
    przyniosą odpowiedzi, nie przybliżą rozpoznania, a zatem i leczenia - wtedy
    kieruje do specjalisty. Nie wiem, co się takiego działo, że lekarz prowadzący
    nie zaproponował skierowania do specjalisty, tylko od razu do szpitala, ale
    większość bólów brzucha spokojnie można podiagnozować w POZ.
    Lekarz rodzinny przed wizytą u specjalisty zleca i wykonuje te badania, które
    uzasadniają skierowanie do danego specjalisty. Ja przed wizytą u gastrologa
    widziałabym miejsce dla np. morfologii z rozmazem, transaminaz, bilirubiny, bad.
    moczu, ew. USG. lub zupełnie innych - w zależności od sytuacji. Lekarz rodzinny
    bynajmniej nie musi sugerować się listą badań zleconą przez kogokolwiek.
    --
    Reszka mama Michałka i Madzi
  • anka5515 05.03.08, 18:45
    Ja akurat musiałam sugerować się listą - po prostu inne badania nie były
    pobierane (chyba, że odpłatnie). Skierowanie dziecka do specjalisty gastrologa
    to ok. 3-4 miesięcy czekania. Chyba nie spotkałam się z sytuacją żeby badania
    podstawowe zadecydowały o rozpoznaniu - poza infekcją układu moczowego i
    owsikami, ew. czasem, ale b. rzadko wyjdą w kale lamblie.
  • maga_luisa 05.03.08, 21:41
    anka, o czym Ty piszesz? Jesteś lekarzem czy pacjentem, pogubiłam się?
    --
    "Poza najdalszym zachodem, tam gdzie kończą się lądy, mój lud tańczy na
    skrzydłach innego wiatru"

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka