Dodaj do ulubionych

łapówka w prywatnej przychodni...

04.09.08, 15:03
wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Dentysta-zadal-200-zl-lapowki-w-prywatnej-przychodni,wid,10327183,wiadomosc.html
a czy czasami nie zostało to przekłamane, może dopłacał do usługi
ponadstandardowej?

Jeśli na NFZ jest amalgamat czy też chemoutwardzalne i pacjent umówi się, że
zamiast amalgamatu czy też chemoutwardzalnego dostanie materiał
fotoutwardzalny za dopłatą - to w czym problem ?

Czy to nie robienie afery na siłę ?
Edytor zaawansowany
  • betty-226 04.09.08, 15:50
    A zabieg chirurgiczny też można w kilku opcjach wykonać?
    W tym przypadku chyba nie na siłę.
    --
    ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
  • betty-226 04.09.08, 16:18
    Skoro tak, to faktycznie pewności nie ma...
    Ja jako laik, czytając ten artykuł nawet nie biorę pod uwagę, że mogło chodzić o dopłatę, bo... tak się znam właśnie. Dla mnie używa się młotka i gwoździa i koniec, nie ma możliwości modyfikacji. I 100% laików tak to odbierze.

    --
    ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
  • konti7 04.09.08, 16:23
    Poradnia miala zakontraktowane "swiadczenia ogolnostomatologiczne",
    a zabieg (cena sugeruje) byl z zakresu chirurgii stomatologicznej.

    Pacjent przeczytal ,ze "mu sie nalezy"-nie wyjasnil watpliwosci z
    lekarzem, tylko sciagnal policje - brawa za uksztaltowanie przez
    media i spoleczenstwo "odpowiedniej", czujnej postawy.

    Owszem, chirurgia stomatologiczna znajduje sie na liscie zabiegow
    refundowanych z NFZ, ale tylko w poradniach, ktore maja na to
    podpisana oddzielna umowe specjalistyczna (znajomy np.ma zajete
    terminy na 3 miesiace)
    Szansa, ze lekarz probowal "naciagnac" pacjenta? Jakas mala jest,
    ale nie sadze.
  • m.algorzatka 04.09.08, 16:32
    Mysle, ze nie byloby probemu, gdyby za wszystko za co placi pacjent, (zawsze)
    wystawiano rachunki(ewidencjonowane).

    --
    "Jesli wolnosc slowa w ogole cos oznacza, to oznacza prawo do mowienia ludziom
    tego, czego nie chca slyszec".
  • 0.9_procent 04.09.08, 16:43
    Nie byłoby problemów, gdyby pacjent płacił za wszystkie uslugi, a
    rachunek przedstawiał w NFZ celem refundacji.
  • konti7 04.09.08, 16:47
    Jak lekarzom wprowadzi sie kasy rejestrujace, to spoleczenstwo nagle
    zmadrzeje???
    To moze i globalne ocieplenie sie wycofa?
  • konti7 04.09.08, 16:50
    Oczywiscie to komentarz do postu m.algorzatki.
    Zaznaczam:"komentarz" to nie zaproszenie do pseudodyskusji.
  • m.algorzatka 04.09.08, 16:51
    Rachunek, bylby tu dowodem, ze tranzakcja jest legalna.
    Taka jest moja oponia.


    --
    "Gdyby przyroda przeznaczyla czlowieka do szczescia nie dalaby mu rozumu."
  • p.atryk 04.09.08, 20:38
    Skoro kasy fiskalne (czy rachunek z kasy) maja
    gwarantowac "legalnosc transakcji", to moze wyeliminowalyby
    notariuszy? Bedzie duzo taniej.:D
    Niniejszym przyznaje m.algorzatce Nagrode im. Niedoradcy Prawnego.
    Za "suwerennosc pogladow"...
  • m.algorzatka 04.09.08, 20:42
    OK, to inaczej...czy widziales, zeby ktos wystawial rachunek za lapowke? Czy w
    Stanach zdarza Ci sie nie dostac rachunku?

    --
    "Gdyby przyroda przeznaczyla czlowieka do szczescia nie dalaby mu rozumu."
  • p.atryk 04.09.08, 20:52
    ...to jest dzialanie, ktore obie strony chca ukryc przed swiatem-
    dajacy i przyjmujacy lapowke. Stad oczywistym jest to, ze takie
    dzialanie nie jest dokumentowane zadnym rachunkiem.
    Odpowiedz na pytanie, czy zdarzalo mi sie nie otrzymac rachunku,
    potencjalnie moglaby zainteresowalac IRS (nie wiem, czy wiesz co to
    jest), totez je pomine.

    A poruszany tu temat ma sie tak do kas fiskalnych i rachunkow jak
    piesc do nosa. Tu jest pytanie, czy zabieg wchodzil w zakres
    kontraktu danego lekarza czy nie, moglabys to w koncu dostrzec.
  • m.algorzatka 04.09.08, 20:59
    Dlatego tez uwazam, moj drogi, ze wystawienie rachunku chroniloby przed
    podejrzeniem robienia przez lekarza rzeczy nielegalnych.

    --
    "Gdyby przyroda przeznaczyla czlowieka do szczescia nie dalaby mu rozumu."
  • p.atryk 04.09.08, 21:08
    Moja droga, pozwol ze jednak tobie to wyjasnie. Rachunek nie jest
    niczym innym , jak potwierdzeniem dokonania zaplaty. Nie ma zadnych
    cudownych wlasciwosci, ktore przypisuja mu przerozni forumowicze, w
    tym i ty.
    W dyskutowanym przypadku, dentysta mogl wystawic rachunek,
    opiewajacy na "usluga stomatologiczna-szt.1..... 200zl". I co by to
    zmienilo, wg. ciebie?
  • m.algorzatka 04.09.08, 21:12
    Tak, ja tego nigdy nie zrozumiem, jak rowniez tego, ze za niektore "uslugi" nie
    mozna w Polsce placic karta kredytowa. I tu sie roznimy.
    Milego dna.

    --
    "Gdyby przyroda przeznaczyla czlowieka do szczescia nie dalaby mu rozumu."
  • p.atryk 04.09.08, 21:35
    W innych krajach rachunek tez jest tylko dowodem zaplaty (rowniez w
    USA), nie cudowna bronia przeciw nieuczciwym lekarzom. Ale mozesz
    tego dalej nie rozumiec, nie szkodzi.

    Owszem roznimy sie,np. wiedza. Ale podziele sie z toba- koszta
    obslugi kart kredytowych czasami czynia nieoplacalnym przyjmowanie
    tej formy platnosci. Mozesz sobie poszukac w sieci, jaki %
    transakcji to marza ViSY czy AE, powodzenia.
  • betty-226 04.09.08, 20:56
    Ale to mogłoby conajwyżej wyeliminować wymuszanie łapówek. Ilu jest takich, co czują się zmuszeni i informują władze?
    A ilu takich, którzy grzecznie otwierają portfele i dają wedle życzenia? Ilu w końcu takich, którzy sami z inicjatywą wychodzą?

    Gdyby to było takie banalnie proste, nie istniałby problem :)
    --
    ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
  • 0.9_procent 04.09.08, 16:52
    Jak się wprowadzi kasy rejestrujące to może lekarze wreszcie
    zmądrzeją i powiedzą, że kontrakty z NFZ mają w d...
    Niech pacjent się rozlicza ze swoim ubezpieczycielem, wtedy będzie
    najlepiej wiedział co mu się należy 'za darmo'.
  • konti7 04.09.08, 16:59
    W USA pacjent jest informowany (podpisuje stosowny formularz), ze
    dentysta wyswiadcza mu "courtesy" rozliczajac sie w imieniu pacjenta
    z ubezpieczeniem (wcale nie musi). Wszelkich nieporozumien ( wtym
    wstrzymanych platnosci) pacjent ma dochodzic sam-tzn. zaplacic
    dentyscie i wyjasniac sobie potem z ubezpieczeniem, kto ponosi za to
    ostateczna odpowiedzialnosc finasowa-pacjent czy ubezpieczyciel.

    Nb. legalnosc transakcji nie zalezy od paragonu czy rachunku, a od
    dobrowolnosci tej transakcji z obu stron.
    EOT w elemencie "kas rejestrujacych".
  • dradam121 04.09.08, 18:04
    konti7 napisał:

    > W USA pacjent jest informowany (podpisuje stosowny formularz), ze
    > dentysta wyswiadcza mu "courtesy" rozliczajac sie w
    > imieniu pacjenta
    > z ubezpieczeniem (wcale nie musi). Wszelkich nieporozumien ( wtym
    > wstrzymanych platnosci) pacjent ma dochodzic sam-tzn. zaplacic
    > dentyscie i wyjasniac sobie potem z ubezpieczeniem,
    > kto ponosi za to
    > ostateczna odpowiedzialnosc finasowa-pacjent czy ubezpieczyciel.

    (...)


    W Kanadzie jest identycznie. Cala opieka dentystyczna jest prywatna. Placona
    przez pacjentow lub ubezpieczenie ( o ile maja prywatne).

    Przed rozpoczeciem leczenia pacjent dostaje "estimate" ile to bedzie go
    kosztowac. Komunikuje sie sam z ubezpieczycielem ( o ile go ma ). Wylicza sobie
    ile sam, z wlasnego portfela zaplaci ( rozmaite uslugi sa w rozmaitej mierze
    ubezpieczane) i sam podejmuje decyzje.

    Potem wraca do stomatologa i placi co tam przeba za dokonana usluge. Jezeli
    ubezpieczyciel potwierdzi na pismie, ze zaplaci okreslona kwote - to ja sie
    odlicza od rachunku pacjenta i sciaga bezposrednio od "insurance".

    Prosto, elegancko i bez niedomowien.

    Pozdrawiam


    dradam

    PS. Nie ma podatku typu VAT na uslugi dentystyczne, sensu stricto.Na wszystkie
    wplaty pacjent dostaje pisemny rachunek/pokwitowanie i moze sobie odliczac od
    podstawy opodatkowania.
  • szlachcic 07.09.08, 08:46
    konti7 napisał:

    > Jak lekarzom wprowadzi sie kasy rejestrujace, to
    spoleczenstwo .nagle zmadrzeje???
    > To moze i globalne ocieplenie sie wycofa?

    Nie, jak beda kasy fiskalne lekarze beda mieli mniejsze mozliwosci
    oszukiwania panstwa
    tylko taki cel ma kasa
  • 0.9_procent 04.09.08, 16:50
    Najpewniej.
    Dobre parę lat temu rozmawiałem ze znajomym stomatologiem. Kasa
    Chorych urządziła mu kontrolę po telefonie pacjenta, który zauważył
    gdzieś w dkumentacji wpisane 200 i uznał, że to zdecydowanie za
    dużo. W czasie kontroli wyszło na jaw, że chodzi o 200 punktów po
    bodaj 20 groszy, a nie 200 złotych. Drobiazg.
  • konti7 04.09.08, 16:53
    Punkty w przeszlosci (w porywach) dochodzily do 7 groszy :). Teraz
    ktos zobaczy "badanie kotrolne 200 pkt.", przeliczy szybko w glowie
    i znow zadzwoni do NFZ z donosem :).
  • 0.9_procent 04.09.08, 16:56
    Wiem.
    Dlatego uważam, że pacjent sam powinien się rozliczać z NFZ. A jak
    będzie chciał wszystko za darmo to niech nosi amalgamatowe plomby.
  • szlachcic 05.09.08, 11:33
    konti7 napisał:

    > Poradnia miala zakontraktowane "swiadczenia
    ogolnostomatologiczne",
    > a zabieg (cena sugeruje) byl z zakresu chirurgii stomatologicznej


    mamy tu na forum tego stomatologa!!!!!
    Czlowieku wierzysz w to ze lekarz nie powiedzial pacjentowi
    Prosze pana, tego nie obejmuje NFZ, tu trzeba doplacic
    Ja w to nie wierze bo wierze w inteligencje tego stomatologa i ona
    nie musi byc wcale duza aby ta regulke pacjentowi wyklepac jak jest
    taki przypadek
    Nie wierze tez ze pacjent byl taki tepy ze tej regulki nie mogl
    zrozumiec
  • konti7 05.09.08, 12:13
    Zdecydowana wiekszosc pacjentow nie rozumie zawilosci kontraktu z
    NFZ (z wyjatkiem moze z 10 do 20% ) Paru innych rzeczy tez nie-np.
    roznicy pomiedzy usuwaniem kamienia nazebnego i plytki, a
    estetycznym usuwaniem np. osadow nikotynowych.


    Lekarz powie-"tego NFZ nie zrefunduje" (np. zabiegow
    specjalistycznych w poradni ogolnostomatologicznej ale pacjent
    np.sprawdzi sobie w inernecie, ze jednak NFZ refunduje. Z
    pominieciem paru istotnych szczegolow-np. refundacja jest dla kobiet
    w ciazy, albo ortodoncja dla dzieci do 13 roku zycia, albo w poradni
    o odpowiednim profilu i kontrakcie.

    Moglbys jeszcze jakas zrozumiala polszczyzna wyjasnic, co znaczy
    zdanie: "mamy tu na forum tego stomatologa!!!!!"
    Bo ja to rozumiem, ze pisuje na tym forum ten konkretny stomatolog z
    Pulaw. To moze popros go o przedstawienie jego wersji wydarzen?
  • szlachcic 06.09.08, 16:48
    konti7 napisał:

    > Moglbys jeszcze jakas zrozumiala polszczyzna wyjasnic, co znaczy
    > zdanie: "mamy tu na forum tego stomatologa!!!!!"

    to byla kpina oczywiscie

    > Zdecydowana wiekszosc pacjentow nie rozumie zawilosci kontraktu z
    > NFZ (z wyjatkiem moze z 10 do 20% )

    nie rozsmieszaj mnie
    wyjasnienie pacjentowi ze "tego nie refunduje NFZ" jest bardzo
    proste i lekarze robia to bardzo wyraznie i bardzo dobrze
    wyartykulowac to jest bardzo prosto
    to dokladnie tak samo jak w knajpie pytaja jakie chcesz piwo czy
    pizza ma byc z tym czy tym sosem
    to wchodzi po prostu w nawyk
    powtarzam, nie wierze ze lekarz moglby pominac wyklepanie tej
    regulki czyli "NFZ refunduje to a ja proponuje z doplata to bo jest
    lepsze", badz NFZ refunduje to i to ale tego juz nie i trzaba
    doplacic za to"

    Jezeli sie pacjent interesowal za co placi NFZ to zapewniam ze ten
    facet nie uwazal ze jest 12 letnim chlopczykiem w ciazy

    Wasze parcie do usprawiedliwiania lekarzy jest CHORE
    z powyzszego co zostalo napisane w artykule wychodzi jednoznacznie,
    dodajac moj sposob myslenia ze nie sposob jest sie pomylic w
    przekazywaniu wiedzy o refundacj pacjentowi sprawa wydaje sie
    oczywista
    Oczywiscie sa rozne przypadki i jezeli jest jak mowia niektorzy
    stomatolog sie wytlumaczy, jednak powtarzam, w to ze nie zadzialla
    komunikacja przed zabiegiem miedzy lekarzem a pacjentem mi trudno
    jest uwierzyc
  • konti7 06.09.08, 20:23
    A wstawki typu "nie rozsmieszaj mnie", itd. zachowaj dla swojej
    babci.
    Masz jakies kontrargumenty oprocz prob drwin? Nie widze.
    To, ze pacjent nie wie i pyta lekarza, czy NFZ mu to pokrywa, to
    dowod, ze nie rozumie zasad swojego ubezpieczenia. A pytalo za moich
    czasow z reguly 90%.
    EOT
  • snajper55 06.09.08, 20:39
    konti7 napisał:

    > To, ze pacjent nie wie i pyta lekarza, czy NFZ mu to pokrywa, to
    > dowod, ze nie rozumie zasad swojego ubezpieczenia. A pytalo za moich
    > czasow z reguly 90%.

    Pyta, pod warunkiem, że nie uważa, iż mu się wszystko darmo się należy. A jedyne
    pieniądze jakie może zostawić u lekarza, to łapówka.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 06.09.08, 20:53
    Wielu sytuacji nie mam nawet ochoty przytaczac jako anegdot, bo to
    nie smiesznio a raczej straszno.
    Widac poklosie lat pracy mediow nad spoleczenstwem, ktore chetnie
    temu ucha nadstawia. Lekarz (dentysta rowniez) ino patrzy jak tu
    naciagnac pacjenta i orznac biedny NFZ. Moze i czasami cos wyleczy,
    ale to raczej przez przypadek.

    Jakby tak biblijnym wzorem, 40 lat po pustyni przegonic? Pospolu,
    polskich lekarzy i pacjentow...
  • sithicus 06.09.08, 21:36
    Ale w dwóch osobnych grupach :)
    --
    “Knowledge is power. Power corrupts. Study hard. Be Evil.”
  • snajper55 06.09.08, 21:50
    sithicus napisał:

    > Ale w dwóch osobnych grupach :)

    Ale chory lekarz jest przenoszony do pacjentów. ;)

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • szlachcic 07.09.08, 08:43
    konti7 napisał:

    > Widac poklosie lat pracy mediow nad spoleczenstwem,

    uklad zostal rozgryziony przez elite elit
  • szlachcic 07.09.08, 08:37
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • szlachcic 07.09.08, 08:24
    konti7 napisał:

    > Masz jakies kontrargumenty oprocz prob drwin?

    wiesz, jak ktos opowiada bzdury badz wykazuje sie "wyjatkowa" wiedza
    to trzeba drwic

    > To, ze pacjent nie wie i pyta lekarza, czy NFZ mu to pokrywa, to
    > dowod, ze nie rozumie zasad swojego ubezpieczenia.

    bzdury opowiadasz ze az boli
    to nie pacjent jest od studiowania co nfz refonuje czy nie
    to lekarz jest po to aby mu to powiedzial, MA OBOWIAZEK MU TO
    POWIEDZIEC
    pacjent przyszedl do lekarza i prosi o udzielenie pomocy
    lekarz mu mowi co mu dolego, co trzeba zrovic, co refunduje nfz, co
    trzeba czy mozna zrobic poza refundacja, poinformowac ile bedzie
    musial doplacic i dalej to decyzja pacjenta
    Jak chcesz aby bylo inaczej to nie mamy o czym mowic
    oczywiscie mozesz oczekiwac od paxjenta ze bedzie przed wizyta u
    lekarza studiowal co refunduje nfz, mozna tecz oczekiwac ze pacjent
    nauczy sie lacinskich nazw chorob no bo przeciez musi
    takze, nie kompromituj sie
  • slav_ 07.09.08, 09:03
    >lekarz mu mowi co mu dolego, co trzeba zrovic, co refunduje nfz, co
    >trzeba czy mozna zrobic poza refundacja, poinformowac ile bedzie
    >musial doplacic i dalej to decyzja pacjenta

    Tutaj tak było !

    Czyli - modelowo.

    Pacjent DOBROWOLNIE zgłosił się do leczenia do tego stomatologa wcześniej poinformowany że będzie musiał zapłacić te 200 zł - zaakceptował tę cenę i przyszedł a mógł poszukać innego gabinetu gdzie będzie taniej/bez dopłaty.
  • szlachcic 08.09.08, 00:27
    slav_ napisał:

    > Tutaj tak było !
    > Czyli - modelowo.

    a skad wiesz?
    artykul mowi co innego "jak ma byc dobrze dawaj kase"

    > Pacjent DOBROWOLNIE zgłosił się do leczenia do tego stomatologa
    >wcześniej poin formowany że będzie musiał zapłacić te 200 zł

    nie, 200zl mial kosztowac dobrze wykonany zabieg za ktory wielce
    prwdopodobnie placil NFZ
    pacjent mial alternatywe zle-dobrze a nie lepszy material bez
    refundacji - gorszy refundowany
    znowu slav mylisz pojecia/ z premedytacja naciagasz rzeczywistosc
  • slav_ 08.09.08, 09:32
    >pacjent mial alternatywe zle-dobrze a nie lepszy material bez
    >refundacji - gorszy refundowany

    Nieprawda.

    Pacjent miał alternatywę:

    ZAPYTAĆ czy nie da się zrobić bez dopłaty (i za co dopłata).

    ZAPYTAĆ czy nie dało by się taniej (jeśli dopłata za lepszy materiał).

    Znaleźć inny gabinet gdzie ten sam zabieg będzie taniej/"darmo"na nfz - to nie
    był jedyny gabinet dentysty na kuli ziemskiej ani zabieg ratujący życie.

  • szlachcic 08.09.08, 10:48
    slav_ napisał:

    > ZAPYTAĆ czy nie da się zrobić bez dopłaty (i za co dopłata).

    nie jest obowiazkiem pacjenta wiedziec co jest refundowane a co nie
    zgadzasz sie? TAK/NIE
    Jezeli nie jest to obowiazkiem pacjenta wiec jes to obowiazkiem
    lekarza
    TAK/NIE

    Jak wyobrazasz sobie taka sytuacje.
    Siedze sobie i pije w knajpie piwo. zaczyna bolec mnie zab
    Nie wiem co z tym zebem jes, moze to dziaslo nawet
    nie mam pojecia o tym co mnie boli, mam w dupie to czy limit sie
    skonczyl gabinetowi i czy dana usluga jest wogole refundowana bo
    jako pacjent to jest moim przywilejem - aby nie wiedziec co mnie
    boli co jest refundowane, i czy limit juz sie skonczyl
    nmam to po prostu gdzies
    I ide do stomatologa ktory ma podpisana umowe z NFZ
    chce tam isc bo wole nie placic, takie mam zamierzenie
    On mi mowi ze mam dziure w "czworce"
    moge to zrobic na NFZ bo limit sie nie skonczyl albo zrobic to
    metoda swiatloutwardzalna ale to kosztuje tyle i tyle
    Jako pacjent chce miec WSZELKIE dane co bedzie mi robiono, za jakie
    pieniadze, jaka jest alternatywa danej uslugi
    Taka wiedze ma tylko lekarz i tylko lekarz moze ja mi przekazac
    Oczywiscie informuje mnie o tym przed zabiegiem bo tylko taki jest
    sens i tak jest uciciwie. I ja wybieram
    W w/w przypadku mamy wypowiedz pacjenta ze lekarz nie mowil o
    alternatywie w technologii wykonania zabiegu a straszyl go
    podejsciem do klienta
    Widzisz roznice miedzy zapytaniem pacjenta o technologie wykonania a
    o WYMUSZENIU i ZASTRASZANIU w postaci "jak ma byc dobrze ...."
    bo pytanie kolejne brzmi
    Dlaczego ma byc zle jak nie zaplace tych 200zl??????????
    Ja jako pacjent ZADAM TEJ ODPOWIEDZI i MAM PRAWO WIEDZIEC DLACZEGO
    Ty uwazasz ze tajemnice sa najlepsze i pacjent nie powienien
    wiedziec o niczym, pewnie dlatego aby potem nie mozna bylo udowodnic
    lekarzowi lapowkarstwa albo bledu medycznego
    Wiec slav odpowiedz na to ostatnie pytanie?

    Przyklad podobny
    Mam miec wstawiano proteze czegos tam
    Wg Ciebie lekarz nie powinien tlumaczyc jaka proteza jest lepsza i
    dlaczego, co sie z tym wiaze tylko powiedziec
    Jak ma byc dobrze trzeba zaplacic 5000zl i nic wiecej
    Takie jest wlasnie Twoje myslenie slav, to jest norma w Polsce

  • snajper55 08.09.08, 11:03
    szlachcic napisał:

    > Wg Ciebie lekarz nie powinien tlumaczyc jaka proteza jest lepsza i
    > dlaczego, co sie z tym wiaze tylko powiedziec
    > Jak ma byc dobrze trzeba zaplacic 5000zl i nic wiecej
    > Takie jest wlasnie Twoje myslenie slav, to jest norma w Polsce

    A jeśli pacjent z całego tłumaczenia lekarza zapamięta jedno: bez dopłaty - źle,
    z dopłatą - dobrze, to czyja jest to wina ?

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • maga_luisa 08.09.08, 11:47
    Bardzo często pacjenci dokładnie tyle informacji zapamiętują z długiego
    wywodu/tłumaczenia.
    Bardzo często informacja, którą ja staram się przekazać przystępnym językiem,
    zostaje przez niego tak zniekształcona, że zupełnie traci sens i logikę.
  • szlachcic 08.09.08, 13:34
    maga_luisa napisała:

    > Bardzo często informacja, którą ja staram się przekazać
    przystępnym językiem, zostaje przez niego tak zniekształcona, że
    >zupełnie traci sens i logikę.

    Luiso czy kiedykolwiek Twoj pacjent nie zrzoumial Twojego pytania
    to i to w ramach NFZ ale lepsze jest to ale trzeba doplacic?
    Tylko mi nie mow ze ktos tego nie zrozuumie
    Pacjent moze popelnic blad skapstwa albo tego ze nie zrzoumie roznic
    miedzy Czyms a czyms
    jednakze zrzoumie NA CZYM POLEGA DOPLATA
    czyz nie?
  • szlachcic 08.09.08, 13:30
    snajper55 napisał:


    > A jeśli pacjent z całego tłumaczenia lekarza zapamięta jedno: bez
    >dopłaty - źle, z dopłatą - dobrze, to czyja jest to wina ?

    moze nie wszystko zrozumiec jesli chodzi o techniczne wykonanie
    zabiegu czy o technologie wykonania ale zrozumie ze jest alternatywa
    taka ze musi doplacic za COS, albo bezplatnie miec cos innego
    to zrozumie kazdy, o to zrozumienie chodzi a nie o techniki
    wykonywania zabiegu czy z czego sklada sie tytanowa proteza
    Jak nie zrozumie moze ewentualnie ZLE WYBRAC jednakze to JEGO WYBOR
    ale widze masz problem ze zrozumieniem prostych zdan
    zrozum ze mozna cos dobrze wykonac "gorszymi" technologiami
    mozna dobrze wykonc plombe nie koniecznie stosujac
    swiatloutwardzalna technologie
    W opisanym przypadku do wyboru mial dobrze lub zle przeprawadzony
    zabieg
    Nie wierze ze lekaarz nie informuje pacjenta jak jest jakies ALE
    albo alternatywa czegos
    Jezeli nie informuje tez jest to wina lekarza

  • snajper55 08.09.08, 15:53
    szlachcic napisał:

    > moze nie wszystko zrozumiec jesli chodzi o techniczne wykonanie
    > zabiegu czy o technologie wykonania ale zrozumie ze jest alternatywa
    > taka ze musi doplacic za COS, albo bezplatnie miec cos innego
    > to zrozumie kazdy,

    No i zrozumiał. Z dopłatą (łapówką), będzie dobrze, a bez dopłaty (łapówki)
    będzie źle.

    o to zrozumienie chodzi a nie o techniki
    > wykonywania zabiegu czy z czego sklada sie tytanowa proteza
    > Jak nie zrozumie moze ewentualnie ZLE WYBRAC jednakze to JEGO WYBOR
    > ale widze masz problem ze zrozumieniem prostych zdan
    > zrozum ze mozna cos dobrze wykonac "gorszymi" technologiami
    > mozna dobrze wykonc plombe nie koniecznie stosujac
    > swiatloutwardzalna technologie

    Uważasz, że za pomocą materiałów gorszych można zrobić rzecz tak samo dobrą jak
    za pomocą materiałów lepszych ?

    > W opisanym przypadku do wyboru mial dobrze lub zle przeprawadzony
    > zabieg

    Nie koniecznie miał taki wybór. On jedynie tak to relacjonuje.

    > Nie wierze ze lekaarz nie informuje pacjenta jak jest jakies ALE
    > albo alternatywa czegos
    > Jezeli nie informuje tez jest to wina lekarza

    A skąd wiesz, że nie poinformował ? Byłeś tam ?

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • szlachcic 08.09.08, 18:04
    snajper55 napisał:

    > No i zrozumiał. Z dopłatą (łapówką), będzie dobrze, a bez dopłaty
    >(łapówki) będzie źle.

    ale jestes oporny na wiedze i logiczne myslenie
    wierzyc sie nie chce ale faktycznie ci sie wydaje ze mowisz madrze

    > Uważasz, że za pomocą materiałów gorszych można zrobić rzecz tak
    >samo dobrą jak za pomocą materiałów lepszych ?

    dol mozna wykonac tak samo dobrze za pomoca lopaty jak koparki
    mozna sobie wstawic normalna koronke jak i ze zlota w obu
    przypadkach mozna zrobic to dobrze a w naszej dyskusji mowa jest o
    fachowosci wykonania. ja ni wiem czy zlota koronka jest lepsza wiem
    ze obie miozna wykonac dobrze
    mozna tez zle wykonac normalna koronke jak i zle wykonac ta ze zlota

    teraz w formie pytania z odrobinka kpiny

    uwazacie zecaly swiat, pacjenci i media sa w ukladzie przeciwko Wam
    powiedzmy ze zgoda
    ja wtedy bym byl bardziej ostrozny i jak bym byl stomatologiem i
    mialbym do wypelnienia "czworke" powiedzialbym pacjentowi
    "Czy robimy zwykla plambe bez doplaty czy doplaci pan do
    swiatloutwardzalnej ktora nie refunduje NFZ i trzeba doplacic 200zl?"
    uwazam ze to jest prosta regulka, uwazam ze kazdy lekarz jak jest
    alternatywa mowi o tym pacjentowi. Uwazam ze ten ktory w ten sposob
    nie poinformuje pacjenta o leczeniu jest i nie zapyta jak jest
    alternatywa jest KRETYNEM i winnym zamieszania, albo lapowkarzem
    oczywiscie
    A Ty bys powiedzial "Zeby bylo dobrze 200zl sie nalezy"

    Na tym polega roznica miedzy nami
  • snajper55 08.09.08, 19:14
    szlachcic napisał:

    > mozna tez zle wykonac normalna koronke jak i zle wykonac ta ze zlota

    Takie proste pytanie okazało się za trudne ? Bo jakoś nie potrafiłeś na nie
    odpowiedzieć. Powtórzę:

    "Uważasz, że za pomocą materiałów gorszych można zrobić rzecz tak samo dobrą jak
    za pomocą materiałów lepszych ?"

    > teraz w formie pytania z odrobinka kpiny
    >
    > uwazacie zecaly swiat, pacjenci i media sa w ukladzie przeciwko Wam

    Przeciwko komu ? Dla ułatwienia odpowiedzi powtórzę, że nie jestem lekarzem
    tylko informatykiem.

    > powiedzmy ze zgoda
    > ja wtedy bym byl bardziej ostrozny i jak bym byl stomatologiem i
    > mialbym do wypelnienia "czworke" powiedzialbym pacjentowi
    > "Czy robimy zwykla plambe bez doplaty czy doplaci pan do
    > swiatloutwardzalnej ktora nie refunduje NFZ i trzeba doplacic 200zl?"
    > uwazam ze to jest prosta regulka, uwazam ze kazdy lekarz jak jest
    > alternatywa mowi o tym pacjentowi. Uwazam ze ten ktory w ten sposob
    > nie poinformuje pacjenta o leczeniu jest i nie zapyta jak jest
    > alternatywa jest KRETYNEM i winnym zamieszania, albo lapowkarzem
    > oczywiscie
    > A Ty bys powiedzial "Zeby bylo dobrze 200zl sie nalezy"
    >
    > Na tym polega roznica miedzy nami

    Skąd wiesz, że takie pytanie nie padło ? Byłeś tam ? Pacjent powtarza to co
    zrozumiał i/lub zapamiętał, czyli "Za dopłatą (łapówką) będzie dobrze, bez
    dopłaty (łapówki) będzie źle."

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 08.09.08, 19:22
    A powaznie, snajper55, to by dokonac jaki material i jaka metoda
    leczenia jest najbardziej optymalna ( a czesto jedyna mozliwa), to
    trzeba te pare lat w szkole spedzic.
    szlachcic nie musi chodzic do zadnej szkoly i uczyc sie aspektow
    materialoznawstwa stomatologicznego, protetyki protez stalych czy
    stomatologii odtworczej. On wie i bez tego,bo przeczytal w gazecie.
    Albo z urodzenia po prostu genialny jest. LOL
  • szlachcic 08.09.08, 20:37
    snajper55 napisał:

    > "Uważasz, że za pomocą materiałów gorszych można zrobić rzecz tak
    >samo dobrą jak za pomocą materiałów lepszych ?"

    Prace swoja z gorszymi materialami mozna wykonac tez dobrze
    liczy sie jakosc wykonania + materialy
    W artykule masz jasno powiedziane ze 200zl to "jak ma byc dobrze
    wykonane" czyli 200zl za jakosc pracy

    Pytanie dla Ciebie
    Dlaczego uzycie lepszego materialu musi byc tajemnica ktora uwazasz
    za cos normalnego i takpowinno byc?

    > Skąd wiesz, że takie pytanie nie padło ?

    Uwazasz ze lekarz ta regulke powiedzial a pacjent mimo to poszedl na
    policje? Za duzo razy Vabank ogladales

    >Byłeś tam ?

    nie bylem, nie wierze ze pacjent wiedzac ze 200 jest za lepszy
    material idzie na policje
    lekarz w bardzo prosty sposob sie wytlumaczy i moze udupic tego
    pacjenta
    wierzysz w to?

    >Pacjent powtarza to co
    > zrozumiał i/lub zapamiętał, czyli "Za dopłatą (łapówką) będzie
    >dobrze, bez dopłaty (łapówki) będzie źle."

    oczywiscie mozesz uwazac ze pacjent nie zrozumial bo slabo zna jezyk
    polski

    i to jest kolejny koronny dowod ZE MUSZA BYC "KASY FISKALNE"
    to by tez pomoglo udowodnic lekarzowi wine, bylby to dowod
    niezaprzeczalny jakby nie dal kwitku pacjentowi
    Teraz rozumiesz dlaczego lekarze tak sie boja kas fiskalnych?
  • snajper55 08.09.08, 22:55
    szlachcic napisał:

    > Prace swoja z gorszymi materialami mozna wykonac tez dobrze
    > liczy sie jakosc wykonania + materialy

    No właśnie cały czas o tym piszę, że liczą się materiały. Czyli praca wykonana z
    gorszymi materiałami da gorszy efekt niż wykonana z dobrymi. Czyli aby praca
    była dobrze wykonana, muszą być użyte dobre materiały.

    > W artykule masz jasno powiedziane ze 200zl to "jak ma byc dobrze
    > wykonane" czyli 200zl za jakosc pracy

    Czy uznasz za dobrze wykonaną wymianę oleju, jeśli profesjonalnie wleją do
    twojego samochodu jakiś białoruski lepik ?

    > Pytanie dla Ciebie
    > Dlaczego uzycie lepszego materialu musi byc tajemnica ktora uwazasz
    > za cos normalnego i takpowinno byc?

    Mylisz się uważając, że ja tak uważam, bo ja tak nie uważam.

    > Uwazasz ze lekarz ta regulke powiedzial a pacjent mimo to poszedl na
    > policje? Za duzo razy Vabank ogladales

    Uważam, że jest to prawdopodobne.

    > oczywiscie mozesz uwazac ze pacjent nie zrozumial bo slabo zna jezyk
    > polski

    Nie trzeba źle rozumieć języka polskiego, aby zasad refundacji nie rozumieć i
    uważać, że wszystko należy się darmo.

    > i to jest kolejny koronny dowod ZE MUSZA BYC "KASY FISKALNE"
    > to by tez pomoglo udowodnic lekarzowi wine, bylby to dowod
    > niezaprzeczalny jakby nie dal kwitku pacjentowi

    A dlaczego niby miałby nie dać ???

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • szlachcic 09.09.08, 20:19
    snajper55 napisał:


    > Czy uznasz za dobrze wykonaną wymianę oleju, jeśli profesjonalnie
    >wleją do twojego samochodu jakiś białoruski lepik ?

    mechanik samochodowy zadalby mi pytanie, jaki olej chce miec
    a pytanie nie pasuje do sporu, mogles napisac ze wleje wode, lepiej
    brzmi

    Ja zadam inne pytanie
    Wymiana okna, okna maja swoje przenikalnosci ciepla, jedno ma ten
    wskaznik najlepszy.
    Czy wszystkie pozostale okna musza byc zla zamontowane bo maja
    slabszy wspolczynnik przenikalnosci?

    > Mylisz się uważając, że ja tak uważam, bo ja tak nie uważam.

    Wydzwiek tego co wypisujesz na forum jest taki ze uwazasz ze nie
    trzeba o tym informowac. Wystarczy ze lekarz zapyta "cz ma byc
    dobrze"
    przeczytaj sobie co piszesz

    > Uważam, że jest to prawdopodobne.

    wydzwiek tego co piszesz na forum jest taki ze uwazasz to za pewnik
    mimo ze wszystko wskazuje ze tak nie bylo
    Ja nie mowie na 100% ze lekarz jest w=inny, Ty zas mowisz bo taki
    jest wydzwiek tekstu ze jest na 100% uczciwy
    to co przedstawione w artykule jest dla mnie jednoznaczne
    Wykluczam to ze pacjent idzie na policje mimo ze wie ze to za co
    doplaca jest poza refundacj, do tego nie trzeba byc inteligentnym
    aby nie robic na siebie haka, a to latwe jest do udowosnienia
    i dlatego to wykluczam
    Ja uzasadnilem sposob mojego myslenia na te dane ktore mamy. Twoj
    jest calkowicie inny od mojego. Zadnych argumentow na to

    > Nie trzeba źle rozumieć języka polskiego, aby zasad refundacji nie
    >rozumieć i uważać, że wszystko należy się darmo.

    uwazam ze sie mylisz
    pacjent moze nie zrozumiec technologii wykonania, czym sie roznia,
    co sie tam dzieje
    Ma jednak swiadomosc ze lekarz pozostawia mu wybor - o ile zapyta
    tak jak ja to widze "ta technologia refundowana, czy lepsza z doplata
    W tym przypadku uwazam ze bylo ewidentnie inaczej
    wiec albo jest wina lekarza bo zle sformulowal za co jest doplata a
    powinien to zrobic tak jak ja to podeje na forum, prosto i jasno
    albo wina jest lekarza bo to wymuszenie lapowki
    Wina lekarza uwazam jest na 100%

    > A dlaczego niby miałby nie dać ???

    to jest wlasnie magia "kasy fiskalnej czy nazwijmy ja rejestrujacej"
    Lakarz ma obowiazek wbicia uslugi do kasy.
    dzisiaj jej nie ma a żądanie rachunku to jednak rzecz inna
    W tym przypadku dowodem przeciwko badz za byloby wklepanie do kasy
    uslugi zgodnie z tym co zostalo wykonane
    Mogloby to ulatwic obrone lekarzowi ale takze mogloby byc dowodem ze
    to oszust czy lapownik
    dlatego lekarze nie chca tych kas, to bardzo ogranicza oszukiwanie
    tylko taka jest odpowiedz
  • slav_ 08.09.08, 12:36
    Ble, ble ble,

    >nie jest obowiazkiem pacjenta wiedziec co jest refundowane a co nie
    >zgadzasz sie? TAK/NIE
    >Jezeli nie jest to obowiazkiem pacjenta wiec jes to obowiazkiem
    >lekarza
    >TAK/NIE

    "Obowiązkiem" nie tylko pacjenta ale każdego jest DBANIE O WŁASNE INTERESY - zarówno o własne zdrowi jak i o kasę.

    > Widzisz roznice miedzy zapytaniem pacjenta o technologie wykonania
    > o WYMUSZENIU i ZASTRASZANIU w postaci "jak ma byc dobrze ...."

    Skąd wiesz co NA PRAWDĘ powiedział stomatolog temu pacjentowi ? Bo z artykułu wiemy tylko jako pewnik to że było doniesienie pacjenta na stomatologa na policje, akcja policyjna i zarzut prokuratora. Treści rozmowy NIE ZNAMY (chyba że tam byłeś).

    Z komentarzy po artykułem doskonale widać że nawet legalna dopłata do materiału/znieczulenia jest traktowana prze pacjenta jako wymuszenie nienależnej dopłaty więc skąd pewność że tu było inaczej? Może poczekamy na orzeczenie sądu?
  • szlachcic 08.09.08, 13:42
    slav_ napisał:

    > Skąd wiesz co NA PRAWDĘ powiedział stomatolog temu pacjentowi ?

    widzisz jaka jest dyskusja z Toba
    ja zakladam ze jezeli to zdanie jest prawdziwe ktore padlo do
    pacjenta "jak ma byc dobrze wykonane 200zl" i nie bylo wyjasnione
    dlaczego
    a tak zakladam bo nie wierze ze wyjasnil pacjentowi a ten poszedl na
    policje
    Oczywiscie Ty doszukujesz sie ukladu, mozesz nawet myslec ze plan
    byl taki ze ten pacjent to oszust i kretyn i po przesluchaniu przez
    policje mial juz plan pchniecia go nozem
    Ja nie wierze ze stomatolog mu wyjasnil skad sie bierze 200zl doplaty
    a ten poszedl na policje mimo to musi byc swiadomy ze jest
    wytlumaczenie
    ale zdaje sobie rowniez sprawe z tego ze Wy pacjentow uwazacie za
    kretynow a smi jestescie elita elit
    Nie wierze slav tez w to ze wierzysz w to co mowisz, po prostu
    solidarnosc zawodowa ma tudecydujace znaczenie
    Zadalem pytanie Luisie, odpowiedz na nie prosze
  • 0.9_procent 08.09.08, 22:36
    szlachcic napisał:

    > nie jest obowiazkiem pacjenta wiedziec co jest refundowane a co nie
    > zgadzasz sie? TAK/NIE
    NIE - odpowiedź na twoje pytanie.
    Zasmarkanym obowiązkiem pacjenta JEST WIEDZIEĆ co mu się należy w
    ramach ubezpieczenia! Bo to PACJENT jest ubezpieczony! W KAŻDYM
    rodzaju ubezpieczenia nieznajomość jego warunków jest WYŁĄCZNYM
    problemem ubezpieczonego, który tych warunków nie zna! To, że
    pacjent uważa, iż w ramach ubezpieczenia należy mu się WSZYSTKO
    guzik mnie - jako wykonującego usługę obchodzi - nie ja ustalałem
    warunki ubezpieczenia.


    > Jezeli nie jest to obowiazkiem pacjenta wiec jes to obowiazkiem
    > lekarza
    > TAK/NIE

    TO JEST OBOWIĄZKIEM PACJENTA więc twoje pytanie nie ma sensu.
  • szlachcic 09.09.08, 17:25
    0.9_procent napisał:

    > NIE - odpowiedź na twoje pytanie.
    > Zasmarkanym obowiązkiem pacjenta JEST WIEDZIEĆ co mu się należy w
    > ramach ubezpieczenia! Bo to PACJENT jest ubezpieczony! W KAŻDYM

    Bzdura, bzdura, bzdura
    wiec oczekujesz ze ja MUSZE przed kazda wizyta w kazym gabinecie
    studiowac jak on i na co podpisal umowe
    Bzdura, bzdura, bzdura
    Jeden gabinet podpisze na to i na to, a drugi teg nie chcial
    podpisac bo nie mogl, bo nie ma sprzetu, bo im sie nie chce, bo za
    malo placa
    Wiec ponawiam pytanie, czy to ja mam przyjsc z wiedza do gabinetu
    czy to stomatolog powinien mnie poinformowac? Gdzie mam szukac umow
    miedzy gabinetem na nfz skoro uwazasz zeowinienem to znac?
    Ciekawe co teraz napiszesz
  • 0.9_procent 09.09.08, 17:50
    Szlachcic esencjo intelektu.
    ŻADEN gabinet stomatologiczny nie podpisze z NFZ umowy na
    znieczulenie do ekstrakcji zęba, czy inne niż amalgamatowe plomby od
    4-ki wgłąb, BO NFZ TEGO NIE REFUNDUJE! Więc nie musisz o to pytać
    przy każdej wizycie u stomatologa, bo to twoja sprawa by o tym
    wiedzieć!

    Zresztą podjedź do serwisu samochodowego z podrapanym zderzakiem i
    każ sobie polakierować całe auto, i jeszcze remont silnika zrobić.
    Wszystko z własnego OC, BO PRZECIEŻ CIEBIE NIE INTERESUJE, JAKIE SĄ
    WARUNKI UBEZPIECZENIA!
  • snajper55 09.09.08, 18:15
    0.9_procent napisał:

    > Szlachcic esencjo intelektu.
    > ŻADEN gabinet stomatologiczny nie podpisze z NFZ umowy na
    > znieczulenie do ekstrakcji zęba, czy inne niż amalgamatowe plomby od
    > 4-ki wgłąb, BO NFZ TEGO NIE REFUNDUJE! Więc nie musisz o to pytać
    > przy każdej wizycie u stomatologa, bo to twoja sprawa by o tym
    > wiedzieć!

    No nie przesadzajmy. Skąd na przykład tynkarz ma wiedzieć co NFZ refunduje, a
    czego nie refunduje ? Jeśli wie co to jest NFZ i co to znaczy refundacja. Co
    jest "darmo" a za co można dopłacić (i co to daje) musi niestety poinformować
    lekarz.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 09.09.08, 19:25
    snajper55 napisal:

    " No nie przesadzajmy. Skąd na przykład tynkarz ma wiedzieć co NFZ
    refunduje, a czego nie refunduje ? Jeśli wie co to jest NFZ i co to
    znaczy refundacja. Co jest "darmo" a za co można dopłacić (i co to
    daje) musi niestety poinformować lekarz."

    NFZ ma telefony informacyjne i strony internetowe, dla chcacego nic
    trudnego. Metoda informacji jest tez wywieszona lista refundacyjna w
    poczekalni. Wywieszenie takiej listy jest obowiazkiem, wynikajacym z
    kontraktu-kazdy gabinet ja ma (na tym koncza sie "zasrane obowiazki"
    informowania pacjenta, okreslone kontraktem).
    Pacjent musi tylko podejsc do listy i ja przeczytac.

    W rzeczywistosci nikt nie robi problemu-jesli pacjent potrzebuje
    wyjasnien, dotyczacych wyboru metody leczenia ,a co a tym idzie-
    refundacji, lekarz to robi. Tylko pacjentow zlosliwych i
    upierdliwych po szczegolowe wyjasnienia odsyla sie do NFZ (w koncu
    wyjasnianie zakresu ubezpieczenia to obowiazek ubezpieczyciela).
  • cccykoria 09.09.08, 19:34
    hehe , jak ktos nie ma internetu i telefonu i niedowidzi?
  • extorris 09.09.08, 19:41
    > jak ktos nie ma internetu i telefonu i niedowidzi?

    wowczas:
    "W rzeczywistosci nikt nie robi problemu-jesli pacjent potrzebuje
    wyjasnien, dotyczacych wyboru metody leczenia ,a co a tym idzie-
    refundacji, lekarz to robi."

    a specjalnie dla ciebie:
    "Tylko pacjentow zlosliwych i upierdliwych po szczegolowe wyjasnienia odsyla sie
    do NFZ"
  • cccykoria 09.09.08, 19:51
    extorris napisał:

    > > jak ktos nie ma internetu i telefonu i niedowidzi?
    >
    > wowczas:
    > "W rzeczywistosci nikt nie robi problemu-jesli pacjent potrzebuje
    > wyjasnien, dotyczacych wyboru metody leczenia ,a co a tym idzie-
    > refundacji, lekarz to robi."
    >
    > a specjalnie dla ciebie:
    > "Tylko pacjentow zlosliwych i upierdliwych po szczegolowe
    wyjasnienia odsyla si
    > e
    > do NFZ"

    Dzieki :))))
    Nie naleze to tego typu pacjentow i nigdy nie czytalam
    tego o czym pisze 0,9 procent
    To jest bez sensu. Skad wiesz jak Cie boli zab ,co tak
    wlasciwie jest? No chyba ,ze jestes jasnowidzem:D


  • snajper55 09.09.08, 19:36
    konti7 napisał:

    > NFZ ma telefony informacyjne i strony internetowe, dla chcacego nic
    > trudnego.

    A skąd on ma wiedzieć, że powinien chcieć ? Boli go ząb, to idzie do lekarza i
    tyle. Może wcześniej powinien zdać egzamin z wiedzy o zakresie refundacji
    procedur stomatologicznych ?

    > Metoda informacji jest tez wywieszona lista refundacyjna w
    > poczekalni. Wywieszenie takiej listy jest obowiazkiem, wynikajacym z
    > kontraktu-kazdy gabinet ja ma (na tym koncza sie "zasrane obowiazki"
    > informowania pacjenta, okreslone kontraktem).
    > Pacjent musi tylko podejsc do listy i ja przeczytac.

    Nie, nie musi. Nie ma takiego obowiązku.

    > W rzeczywistosci nikt nie robi problemu-jesli pacjent potrzebuje
    > wyjasnien, dotyczacych wyboru metody leczenia ,a co a tym idzie-
    > refundacji, lekarz to robi. Tylko pacjentow zlosliwych i
    > upierdliwych po szczegolowe wyjasnienia odsyla sie do NFZ (w koncu
    > wyjasnianie zakresu ubezpieczenia to obowiazek ubezpieczyciela).

    Trochę mi takie podejście przypomina sklepową za czasów PRL.
    - Czym się ta kiełbasa różni od tamtej ?
    - Niech se kupi i porówna.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • extorris 09.09.08, 19:46
    NFZ jest panstwowa firma, lekarz pracuje dla panstwowego zleceniodawcy, ktory
    udaje ze placi i nie wywiazuje sie z umow...

    masz sklepowa z PRL
    dokladnie tak
    wiesz kiedy zniknely te sklepowe?
    gdy zniknal PRL, a i tak nie od razu
  • konti7 09.09.08, 19:51

    snajper55 napisał:

    A skąd on ma wiedzieć, że powinien chcieć ? Boli go ząb, to idzie
    do lekarza i tyle. Może wcześniej powinien zdać egzamin z wiedzy o
    zakresie refundacji procedur stomatologicznych ?

    Tu sie zgodze nie musi znac swoich praw, wynikajacych z objecia
    ubezpieczeniem. Co prawda madrzej jest je znac, ale to jego problem.
    Nie wynika z tego natomiast, ze to akurat lekarz ma pelnic role
    edukacyjna w zakresie warunkow ubezpieczenia dla pacjenta.

    A w praktyce i tak 90% pacjentow (czy przeczyta liste refundacji,
    czy nie) bedzie sie upewniac, zadawac dodatkowe pytania, itd.


  • snajper55 09.09.08, 20:37
    konti7 napisał:

    > Nie wynika z tego natomiast, ze to akurat lekarz ma pelnic role
    > edukacyjna w zakresie warunkow ubezpieczenia dla pacjenta.

    A kto ? Lekarz albo robi tylko to, co jest refundowane albo chce zrobić coś za
    PACJENTA PIENIĄDZE, ale wtedy musi mu powiedzieć co i dlaczego za kasę.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 09.09.08, 21:16
    Czym innym jest przedstawianie planu leczenia , czym innym
    wyjasnianie warunkow ubezpieczenia. Ja te dwie rzeczy odrozniam dosc
    wyraznie.
    Mam wrazenie, ze sie nie rozumiemy.
  • snajper55 10.09.08, 00:41
    konti7 napisał:

    > Czym innym jest przedstawianie planu leczenia , czym innym
    > wyjasnianie warunkow ubezpieczenia. Ja te dwie rzeczy odrozniam dosc
    > wyraznie.
    > Mam wrazenie, ze sie nie rozumiemy.

    Nie można oddzielać jednego od drugiego. Zakres ubezpieczenia definiuje
    możliwości leczenia - darmowego i kilku w różny sposób płatnych. To pacjentowi
    musi przedstawić lekarz. Na przykład - darmo rwiemy, możemy tak zostawić lub
    zrobić mostek (taki bezpłatny, inny płatny) lub wstawić implant. Płatne są
    dlatego, że ubezpieczenie ich nie obejmuje.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 10.09.08, 01:36
    snajper55 napisał:


    > Nie można oddzielać jednego od drugiego. Zakres ubezpieczenia
    definiuje możliwości leczenia - darmowego i kilku w różny sposób
    płatnych.

    Otoz zakres ubezpieczenia (podkreslam-dla lekarza) nie definiuje
    niczego. Lekarz ma obowiazek przedstawic pacjentowi plan optymalny
    (czyli taki, jaki jest dla pacjenta najlepszy z medycznego punktu
    widzenia), a nie podporzadkowany kryterium "co pokrywa
    ubezpieczenie".


  • m.algorzatka 10.09.08, 01:43
    Nie masz racji, lekarz ma obowiazek przedstawic i przedyskutowac z pacjentem
    wszystkie opcje. Pacjent decyduje jak chce byc leczony.

    --
    "Gdyby przyroda przeznaczyla czlowieka do szczescia nie dalaby mu rozumu."
  • konti7 10.09.08, 01:50
    Lekarz ma przedstawic opcje optymalna. Z definicji jest tylko jedna
    opcja optymalna (otimus-najlepszy)-owszem, nalezy uzasadnic dlaczego
    akurat ta opcje.
  • m.algorzatka 10.09.08, 01:56
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • snajper55 10.09.08, 12:02
    konti7 napisał:

    > Lekarz ma przedstawic opcje optymalna. Z definicji jest tylko jedna
    > opcja optymalna (otimus-najlepszy)-owszem, nalezy uzasadnic dlaczego
    > akurat ta opcje.

    Problem w tym, że lekarz nie wie które rozwiązanie jest dla pacjenta optymalne.
    Rozwiązanie z pewnych względów optymalne (implant po wyrwaniu zęba) może być dla
    pacjenta niedostępne z powodów finansowych. A rozwiązanie nierealne nie jest
    optymalnym. Lekarz rozwiązanie optymalne może ustalić jedynie razem z pacjentem,
    a tego nie zrobi nie informując go o możliwych rozwiązaniach.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 10.09.08, 17:11
    Lekarz swietnie wie, ktore rozwiazanie jest dla pacjenta optymalne.
    Tylko akurat to nie aspekt finasowy jest przez lekarza rozpatrywany,
    a aspekt medyczny.

    Lekarz ma obowiazek (i swoj dobrze pojety interes) by w
    diagnozowaniu i proponowanym leczeniu opierac sie na Evidency Based
    Dentistry (odpowiednik EBM). Lekarz ryzykuje, ze odstepstwa od EBD
    (np. w wyniku "negocjacji" z pacjentem w stylu "ale na to mnie nie
    stac, jest jakas tansza opcja?") w efekcie predzej czy pozniej
    zaprowadza go na sale sadowa w procesie o odszkodowanie.

    Niestety, podpisywane przez pacjenta przerozne formularze (jakoby
    zostal poinformowany, swietnie rozumie,itd. a pomimo to decyduje sie
    na wybor innego leczenia)-przy operatywnosci prawnikow traca na
    znaczeniu, jako argumenty obrony lekarza.

    To, ze w Polsce malo kto slyszal o EBD, a wiekszosc decyzji o
    leczeniu ma charakter targowania sie z lekarzem- to niestety wina
    polskich dentystow i polskiego sytemu ksztalcenia. Nie jest to
    norma, wiec prosze, nie przekonuj mnie wiecej.
  • snajper55 11.09.08, 00:31
    konti7 napisał:

    > Lekarz ma obowiazek (i swoj dobrze pojety interes) by w
    > diagnozowaniu i proponowanym leczeniu opierac sie na Evidency Based
    > Dentistry (odpowiednik EBM).

    Piszesz o lekarzu pracującym w Polsce ? TO napisz, z łaski swojej, jaki przepis
    prawa nakazuje lekarzowi opierać się Evidency Based Dentistry. Abyśmy się
    rozumieli.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • extorris 11.09.08, 01:16
    a jaki przepis nakazuje leczyc goraczke paracetamolem?
  • konti7 11.09.08, 02:49
    Art. 4. ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty:

    "Lekarz ma obowiązek wykonywać zawód, zgodnie ze wskazaniami
    aktualnej wiedzy medycznej, dostępnymi mu metodami i środkami
    zapobiegania, rozpoznawania i leczenia chorób, zgodnie z zasadami
    etyki zawodowej oraz z należytą starannością."

    Przyrzeczenie Lekarskie:

    "Według najlepszej mej wiedzy przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać
    chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnych różnic, takich jak: rasa,
    religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne,
    mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując należny im szacunek"

    Kodeks Etyki Lekarskiej:

    Art. 4.
    Dla wypełnienia swoich zadań lekarz powinien zachować swobodę
    działań zawodowych, zgodnie ze swoim sumieniem i współczesną wiedzą
    medyczną.

    Chyba ze "najlepsza wiedza", "wspolczesna wiedza" i "aktualna wiedza
    medyczna" nie sa dla Ciebie synonimami EBM i EBD.

  • snajper55 11.09.08, 10:12
    konti7 napisał:

    > Chyba ze "najlepsza wiedza", "wspolczesna wiedza" i "aktualna wiedza
    > medyczna" nie sa dla Ciebie synonimami EBM i EBD.

    Nie mówimy o synonimach EBM i EBD. Napisałeś o OBOWIĄZKU opierania się na EBM
    czy EBD.

    Z podanych cytatów nie wynika też, że lekarz ma obowiązek zaproponować jedynie
    optymalne rozwiązanie dla pacjenta. Zresztą powtórzę - lekarz nie wie, które
    jest dla pacjenta optymalne, tylko razem mogą to ustalić.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 11.09.08, 12:08
    Dla Ciebie
    ciagle nic "nie wynika", mimo ze masz tekst ustawy przed oczami.

    Art. 4. ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty:

    "Lekarz ma OBOWIAZEK wykonywać zawód, ZGODNIE ZE WSKAZANIAMI
    NAJNOWSZEJ WIEDZY MEDYCZNEJ..."

    Sposob w jaki prowadzisz te dyskusje sklania mnie do jej
    zaprzestania. EOT
  • snajper55 11.09.08, 16:08
    konti7 napisał:

    > Dla Ciebie
    > ciagle nic "nie wynika", mimo ze masz tekst ustawy przed oczami.
    >
    > Art. 4. ustawy o wykonywaniu zawodu lekarza i lekarza dentysty:
    >
    > "Lekarz ma OBOWIAZEK wykonywać zawód, ZGODNIE ZE WSKAZANIAMI
    > NAJNOWSZEJ WIEDZY MEDYCZNEJ..."

    To nie znaczy,że po wyrwaniu zęba MUSI wstawić implant jako optymalne
    rozwiązanie dla pacjenta. A jak nie wstawi, to mu grozi proces sądowy.

    Napisałeś:
    "Lekarz ma obowiazek (i swoj dobrze pojety interes) by w
    diagnozowaniu i proponowanym leczeniu opierac sie na Evidency Based
    Dentistry (odpowiednik EBM). Lekarz ryzykuje, ze odstepstwa od EBD
    (np. w wyniku "negocjacji" z pacjentem w stylu "ale na to mnie nie
    stac, jest jakas tansza opcja?") w efekcie predzej czy pozniej
    zaprowadza go na sale sadowa w procesie o odszkodowanie."

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 11.09.08, 19:19
    snajper55 napisał:
    > To nie znaczy,że po wyrwaniu zęba MUSI wstawić implant jako
    optymalne rozwiązanie dla pacjenta.

    Nie musi. Nie w kazdym przypadku implant to rozwiazanie optymalne.
    Ale od tego jest EBD.


    > A jak nie wstawi, to mu grozi proces sądowy.

    Napisalem, ze istnieje ryzyko procesu sadowego. Nie kazdy pacjent go
    zaskarzy-ale wystarczy, ze kilku-kilkunastu w ciagu zycia
    zawodowego. A taki proces, to latwy pieniadz do uzyskania.


    >
    > Napisałeś:
    > "Lekarz ma obowiazek (i swoj dobrze pojety interes) by w
    > diagnozowaniu i proponowanym leczeniu opierac sie na Evidency Based
    > Dentistry (odpowiednik EBM). Lekarz ryzykuje, ze odstepstwa od EBD
    > (np. w wyniku "negocjacji" z pacjentem w stylu "ale na to mnie nie
    > stac, jest jakas tansza opcja?") w efekcie predzej czy pozniej
    > zaprowadza go na sale sadowa w procesie o odszkodowanie."
    >
    > S.
  • snajper55 11.09.08, 20:12
    konti7 napisał:

    > snajper55 napisał:
    > > To nie znaczy,że po wyrwaniu zęba MUSI wstawić implant jako
    > optymalne rozwiązanie dla pacjenta.
    >
    > Nie musi. Nie w kazdym przypadku implant to rozwiazanie optymalne.

    Ale jeśli jest medycznie optymalne, to musi wstawić nawet jeśli pacjenta na to
    nie stać ?

    > Ale od tego jest EBD.

    Daj linka to EBD, proszę.

    > Napisalem, ze istnieje ryzyko procesu sadowego. Nie kazdy pacjent go
    > zaskarzy-ale wystarczy, ze kilku-kilkunastu w ciagu zycia
    > zawodowego. A taki proces, to latwy pieniadz do uzyskania.

    Zaskarży, że poinformował ich o różnych możliwościach leczenia i pozwolił im
    wybrać ?

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 11.09.08, 21:17
    snajper55 napisał:

    > konti7 napisał:
    >
    > > snajper55 napisał:
    > > > To nie znaczy,że po wyrwaniu zęba MUSI wstawić implant jako
    > > optymalne rozwiązanie dla pacjenta.
    > >
    > > Nie musi. Nie w kazdym przypadku implant to rozwiazanie
    optymalne.
    >
    > Ale jeśli jest medycznie optymalne, to musi wstawić nawet jeśli
    pacjenta na to nie stać ?

    Jesli juz kogos na cos stac, to na pewno Ciebie na madrzejsze
    pytania.
    Dla Twojej informacji-implant jest lepsza alternatywa dla mostu,
    rowniez pod wzgledem finasowym, jezeli bierze sie pod uwage
    perspektywe np. 15-letnia. Mowie o przecietnych cenach amerykanskich



    > > Ale od tego jest EBD.
    >
    > Daj linka to EBD, proszę.

    Trudno jest "dac linka do EBD", tak samo jak np. "dac linka" do
    stomatologii (lub "dac linka" do medycyny).
    Jesli wpiszesz "evidence-based dentistry" w goggle, sam znajdziesz
    portale, ktore sa pomocne w wyszukiwaniu informacji z tego zakresu.
    Pisze bez uszczypliwosci.



    > Zaskarży, że poinformował ich o różnych możliwościach leczenia i
    pozwolił im wybrać ?

    Tak, poniewaz pacjent nie moze dokonac tego wyboru ze wzgledu na
    brak wiedzy. To nie moja teoria, a linia przyjmowana przez adwokatow
    pacjentow przed sadem. Skuteczna linia.

    > S.
  • m.algorzatka 12.09.08, 01:06
    Konti, moim zdaniem nie masz racji. Pacjent ma prawo decydowac o swoim zdrowiu i
    o tym jak chce byc leczony a lekarz ma obowiazek to respektowac nawet, jesli
    jest to wbrew jego wiedzy i przekonaniu.
    Jest wiele czynnikow, ktore moga decydowac, ze pacjent chce byc leczony nie
    najlepsza z punktu widzenia lekarza metoda i czesto nie o pieniadze tu chodzi.
    Moze to byc sprawa wiary, kultury z ktorej sie wywodzi, wlasnych doswiadczen i
    innych.
    Moze to jest hipokryzja, ale uwazam tez, ze lekarz jako profesjonalista ma prawo
    manipulowac pacjentem tak, zeby ten "jego wybor" byl mozliwie najlepszy.
    Inna sprawa, ciekawe jak pogodzisz swoja teorie "optymalnego rozwiazania(dla
    wszystkich przypadkow)" z punktem widzenia firmy ubezpieczeniowej.

    --
    "Gdyby przyroda przeznaczyla czlowieka do szczescia nie dalaby mu rozumu."
  • konti7 12.09.08, 03:50
    Nie jadam junk-food, nie czytam Cosmo, nie dyskutuje ponizej pewnego
    poziomu bezczelnosci.
  • m.algorzatka 12.09.08, 14:21
    Nie, nie zartuje i widze, ze >szkola polska< bardzo rozni sie od >szkoly
    amerykanskiej<, roznica jest dla wielu nie do przeskoczenia.
    Jestem demokratka, do tego skrajnie liberalna; toleruje, co nie znaczy sznuje,
    wszystkie poglady. Mozesz myslec i glosic, ze Ziemia jest plaska, a nawet
    wklesla, Twoja sprawa.
    Zycze milego dnia.
    --
    "Gdyby przyroda przeznaczyla czlowieka do szczescia nie dalaby mu rozumu."
    **************************************************************************
    "Love is the triumph of imagination over intlligence."
  • p.atryk 12.09.08, 15:26
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • szlachcic 09.09.08, 19:40
  • szlachcic 09.09.08, 19:53
    konti7 napisał:

    > NFZ ma telefony informacyjne i strony internetowe

    jestem zaszokowany Twoim intelektem

    > Metoda informacji jest tez wywieszona lista refundacyjna w
    > poczekalni.

    Nie dosc ze sie kompromitujesz do jeszcze sam sobie zaprzeczasz
    wyzej napisales ze prostym sposobem jest wejscie na WWW
    Poza tym pacjenci to jednak prymitywy, nie wywieszaja list
    refundacji w poczekalni.
    Jakie wy macie lekarze ciezka prace, musicie miec doczynienie z
    prymitywami i do tego leniwymi
    Newet im sie nie chce wywiesic listy w poczekalni

    wiec na zakonczenie jedynie zostaje nam zaapelowac do pcjentow
    Wywieszjcie listy co refunduje NFZ w gabinetach bo lekarska elita
    elit zwsze bedzie maiala nas za prymitywow

    >(na tym koncza sie "zasrane obowiazki"
    > informowania pacjenta, okreslone kontraktem).

    ktorych to obowiazkow MIKT nie respektuje, no moze sa jakies wyjatki
    generalnie NIKT
    ale to oczywiscie nie znaczy ze nie bedziesz caly czas zrzucal winy
    na pacjenta

    > W rzeczywistosci nikt nie robi problemu-jesli pacjent potrzebuje
    > wyjasnien, dotyczacych wyboru metody leczenia

    w tym przypadku ktory omawiamy tego nie bylo
    o tym swidczy opis w gazecie "jak ma byc dobrze wykonane trzeba
    zaplacic 200zl" a nie
    "proponuje nowoczesniejsza technologie za ktora jednak trzeba
    doplacic"
    roznica w jaki sposob zostanie poinformowany pacjent o tym jest
    wprostproporcjonalny do inteligencji lekarza badz swiadczy lub nie
    ze jest uczciwy
  • konti7 09.09.08, 19:59
    Sie tak nie podniecaj, u mnie i tak masz totalnego ignora :).
    Osobiscie ani cie znam ani lubie, ale posty piszesz tepe, belkotliwe
    i nie na temat.
    Myslales moze, zeby sie przeniesc na onet.pl?
  • szlachcic 09.09.08, 21:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • 0.9_procent 09.09.08, 19:47
    snajper55 napisał:

    > No nie przesadzajmy. Skąd na przykład tynkarz ma wiedzieć co NFZ
    refunduje, a
    > czego nie refunduje ? Jeśli wie co to jest NFZ i co to znaczy
    refundacja.
    No właśnie. Pytanie czy tynkarz 'któremu się należy, bo płacił na
    moje studia' w ogóle wie, że jest ubezpieczony - prawda???

    >Co jest "darmo" a za co można dopłacić (i co to daje) musi niestety
    >poinformować lekarz.
    Cały wątek miał swój początek w tym, że jakiś tynkarz nie uwierzył
    informacjom przekazanym przez lekarza i nasłał na niego policję -
    czyż nie?
  • snajper55 09.09.08, 20:41
    0.9_procent napisał:

    > Cały wątek miał swój początek w tym, że jakiś tynkarz nie uwierzył
    > informacjom przekazanym przez lekarza i nasłał na niego policję -
    > czyż nie?

    Nie wiemy, czy lekarz przekazał czy nie przekazał. Nie wiemy, czy to była
    dopłata czy łapówka. My sobie tylko tak dywagujemy nie znając żadnych faktów,
    poza tym, że 200 zł zmieniło właściciela. Więc może tak trochę spokojniej byśmy
    dywagowali ? ;)

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 09.09.08, 21:34
    Owszem, nie wiemy.

    Jednak szlachcic zakłada, iż pacjent nie został poinformowany o
    dopłacie, a usłyszał o łapówce:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=84244322&a=84389717
    a ja wręcz odwrotnie - że nie uwierzył informacjom podawanym przez
    lekarza.
    Odmawiasz mi prawa do wyrażenia własnego zdania ? :-)
  • szlachcic 09.09.08, 19:35
    0.9_procent napisał:

    > Szlachcic esencjo intelektu.
    > ŻADEN gabinet stomatologiczny nie podpisze z NFZ umowy na
    > znieczulenie do ekstrakcji zęba, czy inne niż amalgamatowe plomby
    >od 4-ki wgłąb, BO NFZ TEGO NIE REFUNDUJE!

    Inteligencie po 6 latach studiow,
    Tak jak oczekuje od "gabinetu" poinformownie mnie ze limit sie
    skonczyl I DLA TEGO NIE ZOSTANE PRZYJETY w pordni panstwowej
    tak oczekuje poinformoweanie mnie o mozliwosci zrobienie "czworki"
    inna technologia niz refunduje NFZ ale to kosztuje 200zl

    Inteligencie po 6 latach studiow, ja musze wiedziec DLZCZEGO nie
    zostane przyjety - skonczony limit
    musze byc tak samo dokladnie poinformowany ZA CO 200zl - za
    technologie ktora nie refunduje NFZ

    Nie moze byc tak inteligencie po 6 latach studiow ze w 1 przypadku
    mowia mi - NIE ZOSTANIE PAN PRZYJETY I KONIEC

    bo pozniej taki inteligent po 6 latach studiow jak ty powie ze tak
    jest dobrze bo powiedzieli prawde ze nie moze zostac przyjety bo
    skonczyl sie limit

    To jest inteligencie po 6 latach studiow przerysowany przyklad tego
    stomatologa na "nieprzyjecie z powodu skonczonego limitu"

    czy teraz inteligencie po 6 latach studiow zrozumiales?


    Teraz oczywiscie moderator wytnie ten post

  • 0.9_procent 09.09.08, 20:12
    Szlachcic. Ale przecież ciebie nie interesuje zakres własnego
    ubezpieczenia, bo ty nie musisz zadawać sobie trudu by to sprawdzić.
    Więc pewnie nie interesuje cię skończony limit i zakres kontraktu,
    BO PŁACISZ ZUSy I CI SIĘ NALEŻY!!!!! WSZYSTKO SIĘ NALEŻY !!!!

    Dla takich jak ty szlachcic powiniem być amalgamat bez możliwości
    dopłaty do czegokolwiek lepszego, BO TY NIE ZROZUMIESZ INFORMACJI
    PRZEKAZANEJ PRZEZ LEKARZA i zgłosisz policji, że doktor chce
    łapówki! Nie mam złudzeń - wątek o łapówkach już był, więc twoje
    stanowisko w tej sprawie jest wszystkim znane.
  • szlachcic 09.09.08, 20:32
    0.9_procent napisał:

    > Szlachcic. Ale przecież ciebie nie interesuje zakres własnego
    > ubezpieczenia, bo ty nie musisz zadawać sobie trudu by to
    sprawdzić.
    > Więc pewnie nie interesuje cię skończony limit i zakres kontraktu,
    > BO PŁACISZ ZUSy I CI SIĘ NALEŻY!!!!! WSZYSTKO SIĘ NALEŻY !!!!

    Ja idac do lekarza uwazam ze lekarz jest fachowcem i zaproponuje mi
    najlepsze rozwiazanie, po wie za co i ile trzeba doplacic, co jest
    konieczne i pilne a co mniej konieczne i mniej pilne
    Tylko tego oczekuje na poczatku od lekarza
    Ja wybieram jak ma byc, biore pod uwage wzgledy czy mam czas, kiedy
    mam czas i czy mnie po prostu na to stac teraz czy moze bedzie za 3
    miesiace
    Ja oczekuje od lekarza takich wiadomosci abym mogl zadecydowac

    Jezeli uwazasz ze to jest zle podejscie z punktu widzenia pacjenta i
    lekarza to zakonczmy dyskusje
    Nie pograzaj sie

    > BO TY NIE ZROZUMIESZ INFORMACJI
    > PRZEKAZANEJ PRZEZ LEKARZA

    widzisz, chodze do stomatologa i pani stomatolog mowi mi wszystko
    czego oczekuje, nawet troszke wiecej niz oczekiwalbym
    dlatego do niej chodze, zabiegi robui profesjionalnie i
    profesjonalnie wprowadza mnie w temat

    to samo widze u lekarzy z ktorymi wspolpracuje i czasem mam okazje
    slyszec ich podejscie dopacjenta, pelen profesjonalizm
    Zpewniam ze gdyby ten stomatolog podszedl do tego goscia tak jak
    moja stomatolog nie byloby sprawy o ile chcesz to zrzucic na brak
    komunikacji mieszy stronami
  • 0.9_procent 09.09.08, 21:47
    szlachcic napisał:

    > widzisz, chodze do stomatologa i pani stomatolog mowi mi wszystko
    > czego oczekuje, nawet troszke wiecej niz oczekiwalbym
    > dlatego do niej chodze, zabiegi robui profesjionalnie i
    > profesjonalnie wprowadza mnie w temat

    Chylę czoła przed twoja panią stomatolog! Za to, że potrafiła
    wyjaśnić ci pewne zagadnienia tak, że je zrozumiałeś. NIKOMU jeszcze
    na forum się to nie udało mimo, że próbowało już wielu.
    Naprawdę chylę czoła!
  • szlachcic 09.09.08, 22:04
    0.9_procent napisał:

    > Chylę czoła przed twoja panią stomatolog!

    nie uslyszalem od niej kiedykolwiek "200zl za to ze bedzie dobrze"
    jest na tyle inteligentna i uczciwa ze mowi mi za co te 200zl
    no ale Ty chcesz aby pacjent nie mial prawa do jakiejkolwiek wiedzy
    dlaczego?
    ukrywanie bledow medycznych? czy po prostu lapowkarstwo?
  • 0.9_procent 10.09.08, 18:05
    Szlachcic naprawdę uważasz, że uwierzyłem w jedną, jedyną na całym
    świecie panią stomatolog, której wypowiedzi rozumiesz???
    Przecież to moje 'chylę czoła' to była zwyczajna kpina.

    A oficjalna odpowiedź dla ciebie brzmi:

    Tak szlachcic! Masz rację! Żądanie 200 złotych miało służyć
    ukrywaniu błędów medycznych.
  • szlachcic 10.09.08, 18:54
    0.9_procent napisał:

    > Szlachcic naprawdę uważasz, że uwierzyłem w jedną, jedyną na całym
    > świecie panią stomatolog, której wypowiedzi rozumiesz???

    jak tak zrozumiales moj post to przykro mi, jestes przypadek
    beznadziejny
    Ten pacjent od 20 lat przygotowywal sie do udupienia pana
    stomatologa, dokladnie to wyrezyserowal, sledzil go przez ostatnie
    20 lat i spisywal co robi, gdzie chodzi, z kim sie spotyka itp itd
    a wszystko przez to bo pan stomatolog nadepnal go na stope i nie
    powiedzial przepraszam.
    A co nie moglo tak byc? Winny jest pacjent
  • cccykoria 09.09.08, 19:23
    *Zasmarkanym obowiązkiem pacjenta JEST WIEDZIEĆ co mu się należy w
    ramach ubezpieczenia!*

    Ale " ton " i Ty jestes lekarzem? i jeszcze takie glupoty
    wypisujesz.?

  • 0.9_procent 09.09.08, 19:59
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • snajper55 09.09.08, 20:46
    0.9_procent napisał:

    > W kontekście
    > tego, co na forum wypisują szlachcic i jemu podobni, lub tego, co
    > potrafią powiedzieć pacjenci i ich rodziny w gabinecie lekarskim
    > mój 'ton' jest wyjątkowo łagodny.

    Tutaj nikogo nie obchodzi co Ciebie mówią pacjenci i ich rodziny tak samo ja
    nikogo nie obchodzi co mówią pasażerowie Arona. Chcesz odreagowywać na forum ?

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 09.09.08, 21:38
    Bardzo Cię przepraszam.

    A co ma znaczyć: "Ale " ton " i Ty jestes lekarzem?"

    ??????????????????????????????????????????????????????????????????
  • snajper55 10.09.08, 01:31
    0.9_procent napisał:

    > Bardzo Cię przepraszam.
    >
    > A co ma znaczyć: "Ale " ton " i Ty jestes lekarzem?"
    >
    > ??????????????????????????????????????????????????????????????????

    To jest reakcja na Twoją, bardzo... kontrowersyjną tezę:

    *Zasmarkanym obowiązkiem pacjenta JEST WIEDZIEĆ co mu się należy w
    ramach ubezpieczenia!*

    Nie dość, że teza jest nieprawdziwa (o czym lekarz powinien dobrze wiedzieć), to
    jeszcze zasmarkana.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 10.09.08, 01:44
    Pacjent wcale nie ma "zasmarkanego obowiazku" by znac zakres swojego
    ubezpieczenia. Nie musi tez np. nosic czapki i szalika w zimie, ani
    myc rak po skorzytsaniu z toalety-jest wolnym czlowiekiem. Co prawda
    normalny, zdrowy czlowiek te rece myje (i zna zasady swojego
    ubezpieczenia), ale nie ma takiego obowiazku, na szczescie.

    Ale i lekarz nie ma obowiazku tych informacji pacjentowi zapewniac.
    Lekarz nie jest tu strona umowy, by informowac pacjenta o jego
    prawach, z zawarcia tej umowy wynikajacych (ubezpieczyciela i
    ubezpieczonego).
  • snajper55 10.09.08, 12:06
    konti7 napisał:

    > Ale i lekarz nie ma obowiazku tych informacji pacjentowi zapewniac.
    > Lekarz nie jest tu strona umowy, by informowac pacjenta o jego
    > prawach, z zawarcia tej umowy wynikajacych (ubezpieczyciela i
    > ubezpieczonego).

    Lekarz jest usługodawcą i ma obowiązek przedstawić zasady świadczenia swych
    usług. Podobnie jak warsztat samochodowy, w którym właściciel samochodu usłyszy,
    że to i to naprawimy w ramach ubezpieczenia, ale za tamto to już musi pan
    zapłacić tyle i tyle.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 10.09.08, 17:25
    Ale tylko w zakresie konkretnego pacjenta i jego planu leczenia i
    tylko w zakresie PRZEWIDYWANEJ odplatnosci/refundacji.

    Nie ma obowiazku przedstawiac pacjentowi informacji, na temat
    warunkow ubezpieczenia, ciagle o tym pisze. Warunki ubezpieczenia to
    nie tylko zakres refundacji/
  • 0.9_procent 10.09.08, 17:48
    Nie zgadzam się.
    Jeżeli pacjent zgłasza w policji, że lekarz zażądał od niego
    pieniędzy to uważam, że ma obowiązek wiedzieć czy aby na pewno to,
    za co lekarz zażądał pieniędzy należy mu się za darmo w ramach
    ubezpieczenia.
    Ale z własnego doświadczenia wiem, że najgłośniej o tym,
    że ‘WSZYSTKO MI SIĘ NALEŻY’ krzyczą nieubezpieczeni menele. Ale
    rozumiem, moje własne doświadczenie nikogo na forum nie obchodzi.

    Swoją drogą – nie ma w tym kraju obowiązku leczenia. Czy
    skrupulatnie korzystasz z tego, że leczenie nie jest obowiązkowe???
  • cccykoria 10.09.08, 14:37
    0.9_procent napisał:

    > Bardzo Cię przepraszam.
    >
    > A co ma znaczyć: "Ale " ton " i Ty jestes lekarzem?"
    >
    > ??????????????????????????????????????????????????????????????????

    Sorry ,ja to tak odebralam ,jakbys krzyczal(zreszta wielkie
    litery o tym swiadcza ) i chyba niefajne slowo
    uzyles "zasranym obowiazkiem". Skoro obowiazek pacjenta
    jest "zasrany" ,to kim dla Ciebie jest pacjent?
    Nie dasz sobie jednej rzeczy powiedziec ,ze pacjent nie
    musi tego czytac ,a to z racji tego ,ze idac z zebem do
    dentysty , nie wie co tak wlasciwie jest.A moze trzeba
    przeleczyc kanalowo ,a moze , jezeli jest ropa trzeba
    udraznic kanal i zapisac jakis antybiotyk.? itd
    Dentysta stawia "diagnoze" i mowi ,jakie sa wyjscia.Chyba
    nie robisz odrazu zeba ,a potem cena? Przeciez nie kazdy
    ma kase.Jeden nie zaplaci za znieczulenie,bo go nie
    stac ,drugi chce jak najlepsze ze wzgledu na cene.
    Ja pacjentka ,tak to widze,moze bys wzial to pod uwage.
  • 0.9_procent 10.09.08, 17:54
    cccykoria napisała:

    >i chyba niefajne slowo
    > uzyles "zasranym obowiazkiem".

    Jaki jest sens dyskutowania z kimś, kto myli sraczkę z katarem?

    Oryginalny wątek został wykasowany przez moderatora, ale tutaj
    możesz sobie przeczytać co napisałem:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=305&w=84244322&a=84464372
  • extorris 09.09.08, 22:22
    > Tutaj nikogo nie obchodzi co Ciebie mówią pacjenci i ich rodziny tak
    > samo ja
    > nikogo nie obchodzi co mówią pasażerowie Arona. Chcesz odreagowywać
    > na forum ?

    Skad wiesz ze nikogo to nie obchodzi?
    ciebie nie obchodzi? czy nikogo nie obchodzi?

    poza tym, czy odreagowywanie na forum jest niezgodne z regulaminem?
  • snajper55 10.09.08, 00:46
    extorris napisał:

    > Skad wiesz ze nikogo to nie obchodzi?
    > ciebie nie obchodzi? czy nikogo nie obchodzi?

    OK. Moderator nie będzie tego uważał za okoliczność łagodzącą. ;)

    > poza tym, czy odreagowywanie na forum jest niezgodne z regulaminem?

    Zależy w jakiej formie.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • 0.9_procent 06.09.08, 23:22
    szlachcic napisał:
    > nie rozsmieszaj mnie
    > wyjasnienie pacjentowi ze "tego nie refunduje NFZ" jest bardzo
    > proste i lekarze robia to bardzo wyraznie i bardzo dobrze

    No rzeczywiście. Tutaj masz przykłady jak pacjenci rozumieją takie
    proste wyjaśnienia:
    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,oid,1209138,title,Dentysta-zadal-200-zl-lapowki-w-prywatnej-przychodni,wid,10327183,opinie.html

    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,oid,1208433,title,Dentysta-zadal-200-zl-lapowki-w-prywatnej-przychodni,wid,10327183,opinie.html

    wiadomosci.wp.pl/kat,1342,oid,1209200,sort,1,title,Dentysta-zadal-200-zl-lapowki-w-prywatnej-przychodni,wid,10327183,opinie.html
  • szlachcic 07.09.08, 08:30
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • marcinoit 05.09.08, 13:39
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • cccykoria 07.09.08, 11:13
    ?
    hehe , dobre:))
    Skoro prokurator postawil mu zarzuty i zastosowal poreczenie
    majatkowe to rzecz jasna ,ze przyjal korzysc majatkowa.

    Ciekawe ile osob ,zrobil jeszcze w bambuko? Dosc ,ze wzial
    200 zeta ,to jeszcze za ta usluge zaplacil mu NFZ
    Dlaczego tego dr bronicie ? Pytanie do niektorych lekarzy ,a
    takze do autora watku? Przeciez sie tym osmieszacie
  • loraphenus 07.09.08, 11:27
    na pytanie -co t ojest usługa "ponadstandartowa" ?
  • cccykoria 07.09.08, 12:55
    Sam po czesci odpowiedziales w pierwszym watku.
    Standart to leczenie za darmo najtanszymi materialami.
    Jeśli więc ktoś nie chciał lub nie mógł leczyć się całkiem
    prywatnie, dopłacał dentyście różnicę między ceną lepszej i gorszej
    usługi.W praktyce pacjenci doplacali za lepsze
    plomby ,znieczulenia itp
    Zeby lecze prywatnie ,raz skorzystalam z
    panstwowego ,doplacilam za plombe, znieczulebnie i musialam
    rtg zrobic na wlasny koszt,a stomatolog zrobil mnie w
    bamuko,bo powinien dac skierowanie i nie placilabym nic.

  • loraphenus 07.09.08, 12:58
    znam słowo standard.

    w kwestii oskarżeń.

    a jak w dniu jutrzejszym pan prokurator powie że cccykoria jest pedofilem i
    mordercą to pewnie to prawda, jeśli wniosą o trzymiesięczny areszt...

    jednak co poniektórzy mieli rację - dajcie nam człowieka, znajdziemy na niego
    paragraf.
    a to ż epotem to odkręcą i okaże się, że jednak nie to już ...nieistotne, prawda?
  • cccykoria 07.09.08, 13:14
    loraphenus napisał:

    > znam słowo standard.
    >
    > w kwestii oskarżeń.
    >
    > a jak w dniu jutrzejszym pan prokurator powie że cccykoria jest
    pedofilem i
    > mordercą to pewnie to prawda, jeśli wniosą o trzymiesięczny
    areszt...
    >
    > jednak co poniektórzy mieli rację - dajcie nam człowieka,
    znajdziemy na niego
    > paragraf.
    > a to ż epotem to odkręcą i okaże się, że jednak nie to
    już ...nieistotne, prawd
    > a?
    Oki ,zrobilam byka i co z tego? Masz sacysfakcje?

    Cykoria nie jest pedofilem bo jest kobieta:D
    Odnosnie morderstwa nic mi o tym nie wiadomo.Zaczym
    prokurator postawi zarzuty ,to Policja musiaby mnie "
    posadzic na dechy" i przesluchac itd hehe
  • borderlineonline 07.09.08, 13:18
    kobiety mogą być pedofilami- to pociąg do niedojrzałych płciowo
    osób, bez wykształconych jeszcze cech "trzeciorzędowych"
    Cykoria podlegasz podejrzeniom o pedofilię jak najbardziej,
    dwa iksy nie dają Ci alibi w żadnym razie.
    ....If you've suffered enough
    I can understand what you're thinking of
    I can see the pain that you're frightened of.......
  • cccykoria 07.09.08, 13:58
    to ja nie wiedzialam:D
    Czlowiek cale zycie sie uczy:((((
  • marcinoit 07.09.08, 15:12
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • borderlineonline 07.09.08, 13:06
    cccykoria napisała:


    > Standart to leczenie za darmo najtanszymi materialami.

    Loraphenus chyba delikatnie wskazuje na pisownię słowa standard-
    przez "D" na końcu.
    Chyba dlatego pyta o znaczenie słowa , Cykorio.
    Uważasz, że standardem jest leczenie za darmo najtańszymi
    materiałami?
    ?????????
    A to w Polsce leczenie jest za darmo, jak rozumiem,
    a najtańsze materiały mają pochodzić z darów?

    Przypuszczam, że to skrót myślowy-
    ale Twoja definicja nie określa standardów postępowania
    terapeutycznego, niestety.




    --
    ....If you've suffered enough
    I can understand what you're thinking of
    I can see the pain that you're frightened of.......
  • 0.9_procent 07.09.08, 11:48
    cccykoria napisała:

    > ?
    > hehe , dobre:))
    > Skoro prokurator postawil mu zarzuty i zastosowal poreczenie
    > majatkowe to rzecz jasna ,ze przyjal korzysc majatkowa.

    No jasne!
    Kiedyś był niejaki G. co to uśmiercał pacjentów jak mu kasy nie
    dali. Nawet Pan Minister o tym mówił! A potem się okazało, że chyba
    jednak jakby może nie…

    Zresztą uważam, że żeby być poza wszelkimi podejrzeniami
    lekarze/dentyści w ogóle nie powinni proponować dopłat do usług
    refundowanych przez NFZ. Takie leczenie, za jakie płaci NFZ i NIC
    PONAD TO! NFZ nie płaci za znieczulenie przy wyrywaniu zęba?
    Trudno! W końcu nie ma takiego bólu zęba, którego by dentysta nie
    wytrzymał!
  • borderlineonline 07.09.08, 13:10
    Już sama propozycja użycia lepszych-nie objętych kontraktem
    materiałów wydaje się głęboko podejrzana,
    niemoralna i zalatuje naciągactwem.

    --
    ....If you've suffered enough
    I can understand what you're thinking of
    I can see the pain that you're frightened of.......
  • slav_ 07.09.08, 13:22
    I ile dobrze pamiętam swego czasu był zakaz? (a może tylko projekt zakazu?)
    "dopłacania" do usługi zakontraktowanej na nfz (nawiasem mówiąc popierany mocno
    przez część stomatologów oraz ich Izbę).
    Było (miało być?) - albo " na fundusz" albo 100% "prywatnie"
    Protestowali stomatolodzy na kontraktach oraz pacjenci którzy oczywiście woleli
    dopłacić niż płacić całość.
    Było ?
    Ktoś wie?
  • konti7 07.09.08, 13:55
    1. Z punktu widzenia NFZ to oczywista oszczednosc.
    2. Z punktu widzenia uczciwej konkurencji jest to handicap dla
    gabinetow, kontraktujacych uslugi z NFZ. Pacjent szuka takich
    gabinetow,bo 20 zl z ceny wypelnienia pokryje NFZ a on doplaci
    reszte.
    3. Gdyby jeszcze byla przejrzystosc procesu kontraktowania-mozna by
    machnac reka (bierzesz kontrakt z jego plusami i minusami po
    przeprowadzeniu kalkulacji). Ale konkursy ofert sa w NFZ
    rozstrzygane uznaniowo.
  • m.algorzatka 07.09.08, 14:02
    "Uznaniowo", co chesz przez to powiedziec, bo mi pachnie korupcja.

    --
    "Gdyby przyroda przeznaczyla czlowieka do szczescia nie dalaby mu rozumu."
  • konti7 07.09.08, 14:09
    1. tajnosc i plynnosc kryteriow
    2. brak skutecznych procedur odwolawczych
    3. brak zewnetrznego nadzoru nad procesem konkursu ofert (cos na
    ksztalt Urzedu Nadzoru Ubezpieczen Zdrowotnych)- w koncu NFZ wydaje
    duze, publiczne pieniadze
    W efekcie dzieja sie rozne cuda i inne kosmiczne sztuczki, ale nie
    slyszalem o twardych dowodach na korupcje.
  • m.algorzatka 07.09.08, 14:11
    Tak samo jak nie ma twardych dowodow na lapowki.

    --
    "Gdyby przyroda przeznaczyla czlowieka do szczescia nie dalaby mu rozumu."
  • konti7 07.09.08, 14:31
    Nie za czesto i nie "na sile" widzisz korupcje i lapowki?
    Ja temat kontraktow z NFZ znam dobrze z wlasnego doswiadczenia, ale
    nie przyszloby mi do glowy ot, tak sobie, sugerowac lapowek bez
    dowodow.
  • m.algorzatka 07.09.08, 14:40
    Wiedze o kondycji polskiej SZ czerpie glownie z internetu (forum ma tu tez duzy
    udzial), moze dlatego tak to korupcyjnie i lapowkowo widze.

    --
    "Jesli wolnosc slowa w ogole cos oznacza, to oznacza prawo do mowienia ludziom
    tego, czego nie chca slyszec".
  • maga_luisa 07.09.08, 14:48
    W takim razie widzisz tylko to, co chcesz widzieć. Jeśli coś Ci nie pasuje do
    oczekiwanego obrazu - nie dostrzegasz.
  • vlad 07.09.08, 15:12
    Na Śląsku były dopłaty, potem ich zakaz, teraz dopłaty funkcjonują (w całej
    POlsce).
    Często-gęsto te dopłaty to dokładnie taka sama kwota jaką pacejnt wydałby w
    całkowicie prywatnym gabinecie.
  • konti7 07.09.08, 15:38
    www.gazetalekarska.pl/xml/nil/gazeta/numery/n2007/n200711/n20071118

    Jest tak, jak pisze vlad- NFZ wrocil do doplat (znalazl "nowa"
    wykladnie prawna, bo wczesniej stosowal inna).

    Przy okazji-zupelnie zmienia to okolicznosci "afery 200zl" z
    zatrzymaniem dentysty z Pulaw. Facet mial prawo pobierac doplaty, to
    pobieral.
  • loraphenus 05.09.08, 12:01
    załóżmy że mieliśmy stłuczkę samochodową i mamy ubezpieczenie w PZU.

    PZU ma umowę z warsztatem i podczas naprawy stosuje zamienniki cześci oryginalnych.

    Ale mechanik mówi nam, iż te zamienniki są takie sobie i żebyśmy dopłacili 200zł
    do części oryginalnych, żeby naprawa się udała.

    Więc dopłacamy a potem mówimy, że zażądał łapówki za to tylko, "żeby naprawa się
    udała".

    Lecimy z tym na Policję, do Prokuratury i do PZU. PZU powie -ale miał z nami
    umowę, nie powinien....
  • m.algorzatka 05.09.08, 18:19
    ...zalozmy inaczej, jestes wlascicielem osrodka medycznego (i nie jest to >Botox
    Clinic< w garazu, nie pracuja w niej "doswiadczeni" lekarze bez licencji z
    Meksyku, Polski czy innego kraju, nie uzywasz botoxu produkowanego przez
    renomowana, garazowa firme farmaceutyczna); jestes odpowiedzialnym, posiadajacym
    wszelkie uprawnienia, majacym kontrakt z firma ubezpieczeniowa ,rowniez majacym
    swiadomosc, ze atmosfera wokol opieki zdrowotnej jest "niezdrowa" i pacjent
    tylko czeka na Twoje potkniecie...takim wlasnie lekarzem jestes...i co?
    Pozwalasz pracujacym u siebie lekarzom, ktorych prace oplacasz: pobierac oplaty
    bez ewidencjonowania, bez wydawania szczegolowych rachunkow, bez dowodu
    wyrazenia przez nich zgody na zabieg.
    Bardzo lekkomyslne podejscie, ja bym sie bala.

    --
    "Jesli wolnosc slowa w ogole cos oznacza, to oznacza prawo do mowienia ludziom
    tego, czego nie chca slyszec".
  • p.atryk 05.09.08, 19:43
    ...przypominam: watek nie jest o wystawianiu rachunkow.
    Watek jest na temat pewnych zarzutow, postawionych lekarzowi przez
    pacjenta. O zatrzymaniu dentysty (w wyniku tych zarzutow). O
    teoretycznej zasadnosci tych zarzutow.
    Ale nie o wystawianiu rachunkow, ani o innych kasach fiskalnych
    (jak juz to ktos dosc przytomnie zauwazyl).

    Ja rozumiem, ze rozne tematy roznych ludzi podniecaja, ale mozna
    zakladac w celu folgowania swym podnietom watki autorskie, imze
    wlasnie poswiecone.
  • m.algorzatka 05.09.08, 20:57
    Jestem innego zdania, rachunki i inna "biurokracja" dawalaby alibi przed
    podejrzeniami i oskarzeniami. Takie namawianie sie (i placenie gotowka) w cztery
    moze zawsze budzic podejrzenia. I o to mi tu tylko chodzilo.

    PS. Ja Ciebie tez nie lubie.

    --
    "Jesli wolnosc slowa w ogole cos oznacza, to oznacza prawo do mowienia ludziom
    tego, czego nie chca slyszec".
  • p.atryk 05.09.08, 23:15

    ...pozbawia zarazem, logiki, jak widze :D.

    1.Nigdzie nie zostalo podane, ze lekarz NIE wystawil rachunku. Podal
    cene miesiac wczesniej, wykonal zabieg, przyjal honorarium.
    2. Rachunki nie sa od "dawania alibi". Do "dawania alibi" lepsze
    jest zdjecie z audiencji u papieza, wywieszone w poczekalni.

    Twoje osobiste sympatie i antypatie nie leza w kregu moich
    zainteresowan, ani nie sa zgodne z profilem tego forum. Sluze
    linkami do odpowiedniejszych miejsc do ich publikacji.
  • m.algorzatka 06.09.08, 00:26
    Bardzo naciagane sa te Twoje argumenty. Rowniez nigdzie nie zostalo podane, ze
    rachunek zostal wystawiony i jest on dowodem , ze pacjent zaplacil za uzycie
    ponadstandartowych materialow.

    --
    "Jesli wolnosc slowa w ogole cos oznacza, to oznacza prawo do mowienia ludziom
    tego, czego nie chca slyszec".
  • betty-226 06.09.08, 00:45
    Jeśli mogę się wtrącić w tę uroczą pogawędkę :))) Tak naprawdę informacje są bardzo skąpe. W notce padło kilka ogólnikowych stwierdzeń i można sobie jedynie spekulować. A co za tym idzie, stwierdzenie, że czyjeś argumenty są naciągane, nie ma senu... czy raczej każde są naciągane, bo tak naprawdę g... wiadomo w tej sprawie :-/
    --
    ****Bogacz rozdziera szaty, ubogi wychodzi ze skóry.****
  • p.atryk 06.09.08, 16:24
    ... m.in. tu: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
    f=305&w=84244322&wv.x=2&a=84298894

    Sa takie stare zasady konwersacji :): nie masz nic ciekawego/madrego
    do dodania w temacie/nie rozumiesz toczacej sie dyskusji- mozesz
    nawiazac do pogody.
    Albo do kas fiskalnych...
  • snajper55 06.09.08, 20:44
    p.atryk napisał:

    > Sa takie stare zasady konwersacji :): nie masz nic ciekawego/madrego
    > do dodania w temacie/nie rozumiesz toczacej sie dyskusji- mozesz
    > nawiazac do pogody.
    > Albo do kas fiskalnych...

    Nie masz racji. Akurat sprawa kas fiskalnych bardzo ściśle łączy się z tematem.
    Żadna kwota zaksięgowana kasą fiskalną nie jest łapówką. Gdyby była to oficjalna
    dopłata, to byłaby wpisana do kasy i każde oskarżenie o łapówkę w prosty sposób
    było by ośmieszone.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • konti7 06.09.08, 21:06
    O ile rozumiem p.atryka, zaksiegowanie kwoty nie zmienia
    kwalifikacji lapowka vs. doplata. Jesli prawda sa twierdzenia
    pacjenta, ze lekarz uzaleznial solidne wykonanie zabiegu od kwoty
    200 zl- to jest to wymuszenie. Pod warunkiem, ze zabieg
    istotnie "nalezal sie" pacjentowi w ramach umowy tego gabinetu z NFZ.

    Jesli lokalny budowlaniec buduje dom lokalnemu burmistrzowi i zaniza
    cene (oczekujac pozniej korzysci przy kontraktach)-to w mojej opinii
    jest to lapowka. Ale kwity sa, rachunki sa, wyceny sa- tzn. w Twojej
    opinii fakt ksiegowania "oczyszcza" sprawe?
  • snajper55 06.09.08, 21:48
    konti7 napisał:

    > Jesli lokalny budowlaniec buduje dom lokalnemu burmistrzowi i zaniza
    > cene (oczekujac pozniej korzysci przy kontraktach)-to w mojej opinii
    > jest to lapowka. Ale kwity sa, rachunki sa, wyceny sa- tzn. w Twojej
    > opinii fakt ksiegowania "oczyszcza" sprawe?

    Jeśli ograniczymy się do wpływów gotówkowych, to zaksięgowanie (ile i za co) w
    większości przypadków rozwiewa wszelkie wątpliwości czy gotówka był łapówką.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • p.atryk 06.09.08, 22:12
    snajper55 napisał:

    > Jeśli ograniczymy się do wpływów gotówkowych, to zaksięgowanie
    (ile i za co) w większości przypadków rozwiewa wszelkie wątpliwości
    czy gotówka był łapówką.

    Rozwazmy hipotetyczny przypadek- biznes pt. "wizyty domowe".
    Wiekszosc wizyt (poza sezonem grypowym) to przypadki, gdy ktos
    potrzebuje na gwalt ZUS-ZLA.
    Czyli mowiac wprost-za stosowna kwote poswiadczamy nieprawde
    (definicja lapowki jak w pysk strzelil).
    Ale wystawiamy rachunek-"wizyta domowa-200zl". I juz nie ma lapowki
    i nie ma zlamania prawa :)? Dobrze Ciebie rozumiem, Snajper?
  • snajper55 07.09.08, 01:05
    p.atryk napisał:

    > Rozwazmy hipotetyczny przypadek- biznes pt. "wizyty domowe".
    > Wiekszosc wizyt (poza sezonem grypowym) to przypadki, gdy ktos
    > potrzebuje na gwalt ZUS-ZLA.
    > Czyli mowiac wprost-za stosowna kwote poswiadczamy nieprawde
    > (definicja lapowki jak w pysk strzelil).
    > Ale wystawiamy rachunek-"wizyta domowa-200zl". I juz nie ma lapowki
    > i nie ma zlamania prawa :)? Dobrze Ciebie rozumiem, Snajper?

    A ile kosztuje normalna wizyta domowa ? 200 zł ? To po co ZUS-ZLA wystawiał,
    skoro i tak 200 by zainkasował za wizytę ?

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • p.atryk 07.09.08, 03:11
    ..ile kosztuje. Istotniejsze sa implikacje Twojej teorii.
    Otoz wyobraz sobie, ze za trzy miesiace do hipotetycznego lekarza
    wpada prokurator z zarzutem np. "poswiadczenia nieprawdy"
    i "narazenia na straty: (lewe zwolnienie). Na to lekarz tryumfalnie
    oswiadcza:
    -Alez panie prokuratorze, jak pan moze-ja tu mam kopie wystawionego
    rachunku!.

    Na co prokurator:
    -Aaaa, to co innego, szacuneczek i znikam-mykam panie doktorze,
    polecam sie.
    :)))

    Rachunek wg. teorii , ktora popierasz, ma dawac IMMUNITET na
    pospolite przestepstwa? Hmmm...
  • snajper55 07.09.08, 21:56
    p.atryk napisał:

    > Rachunek wg. teorii , ktora popierasz, ma dawac IMMUNITET na
    > pospolite przestepstwa? Hmmm...

    Jeśli wizyta kosztuje 200 zł, pacjent zapłacił 200 zł i to 200 zł zostało
    zaksięgowane, to tak, według mnie daje to lekarzowi immulitet przed oskarżeniami
    o wzięcie 200 zł łapówki.

    S.
    --
    "chodźmy na forum Schizofrenia, tam ostatnio normalniej niż tu" (z forum Depresja)
    Forum o Nasza-klasa.pl
  • extorris 07.09.08, 04:24
    o ile tematem dyskusji jest to, czy kasy fiskalne moglyby zapobiec
    dawaniu/przyjmowaniu lapowek lub zapobiec nieporozumieniom co jest lapowka a co nie:

    przypadek 1: mozna w kasie fiskalnej "nabic" kwote lapowki (umowionej wczesniej
    z pacjentem) i w ten sposob sprokurowac dowod na to, ze byla to zaplata za
    usluge, w istocie nie wykonana, a nie lapowka

    przypadek 2: pacjent w wyniku nieporozumienia z lekarzem lub dzialajac celowo z
    checi zemsty za jakies mniej lub bardziej wyimaginowane szkody moze uzyc
    paragonu fiskalnego jako dowodu zaplaty lapowki w formie oplaty za nie wykonana
    usluge

    podsumowujac - wlasciwosci przypisywane kasom fiskalnym najczesciej okazuja sie
    mitycze
  • paczula8 07.09.08, 07:17
    snajper55 napisał:

    > p.atryk napisał:
    >
    > > Sa takie stare zasady konwersacji :): nie masz nic
    ciekawego/madrego
    > > do dodania w temacie/nie rozumiesz toczacej sie dyskusji- mozesz
    > > nawiazac do pogody.
    > > Albo do kas fiskalnych...
    >
    > Nie masz racji. Akurat sprawa kas fiskalnych bardzo ściśle łączy
    się z tematem.
    > Żadna kwota zaksięgowana kasą fiskalną nie jest łapówką.

    Nie jest. Żadna kwota wpisana na rachunku, tez nie.

    Snajper, Patryk ma rację, kasy fiskalne ze zwalczaniem korupcji nie
    mają nic wspólnego. Kasy fiskalne słuzą władzy do lepszego
    monitorowania przychodów ... ale to zupełnie inny temat.

    pozdrawiam:)

    --
    Akurat_Do Prostego Czlowieka
  • szlachcic 07.09.08, 08:52
    > kasy fiskalne ze zwalczaniem korupcji nie
    > mają nic wspólnego. Kasy fiskalne słuzą władzy do lepszego
    > monitorowania przychodów ... ale to zupełnie inny temat.

    hehehehe
    zaprzeczac sobie to pewna rodzaju ulomnosc
    ale zaprzeczac sobie w 2 zdaniach obok to nie wiem jak to nazwac

    wiec jak jest kasa fiskalna panstwo moze monitorowac lepiej a jak
    nie ma do gorzej
    Nasuwa sie pytanie, dlaczego gorzej?
    prosze o odpowiedz
  • konti7 07.09.08, 14:02
    Zachcialo mi sie rzeczowej dyskusji z "inteligentnym inaczej"
    pseudoszlachcicem. Czysty oksymoron.

    Trzeba sie przeprosic z bardzo aktualna w tym kontekscie madroscia
    ludowa:
    "Nie dyskutuj z głupcem. Najpierw ściągnie Cię do swojego poziomu, a
    potem pokona doświadczeniem."


  • paczula8 07.09.08, 16:33
    szlachcic napisał:

    > > kasy fiskalne ze zwalczaniem korupcji nie
    > > mają nic wspólnego. Kasy fiskalne słuzą władzy do lepszego
    > > monitorowania przychodów ... ale to zupełnie inny temat.
    >
    > hehehehe
    > zaprzeczac sobie to pewna rodzaju ulomnosc
    > ale zaprzeczac sobie w 2 zdaniach obok to nie wiem jak to nazwac
    >
    > wiec jak jest kasa fiskalna panstwo moze monitorowac lepiej a jak
    > nie ma do gorzej
    > Nasuwa sie pytanie, dlaczego gorzej?
    > prosze o odpowiedz

    Szlachcic, powiedz, czemu miało słuzyc rozporządzenie o obowiązku
    wprowadzenia kas fiskalnych w taksówkach?
    Zwiekszeniu kontroli państwa nad dochodami taksówkarzy, czy walce z
    korupcją?

    I czy sądzisz, że kontrola likwiduje korupcję? Teraz tez kazdy
    prywatny lekarz zobowiazany jest do wystawienia rachunku. CO kasy
    fiskalne zmieniają w TWOIM - jako pasażera taksówki, czy pacjenta
    prywatnego lekarza - życiu? No zastanów sie.

    --
    Podręcznik wolnego człowieka
  • szlachcic 07.09.08, 17:28
    paczula8 napisała:

    > Szlachcic, powiedz, czemu miało słuzyc rozporządzenie o obowiązku
    > wprowadzenia kas fiskalnych w taksówkach? I czy sądzisz, że
    kontrola likwiduje korupcję?

    male nieporozumienie
    przepraszam, popelnilem maly blad, nie zacytowalem calosci Twojej
    wypowiedzi i nie na ten temat sie wypowiedzialem
    brzmi ona tak

    >Żadna kwota wpisana na rachunku, tez nie.
    >.....
    >Kasy fiskalne słuzą władzy do lepszego
    >monitorowania przychodów ... ale to zupełnie inny temat.

    jest ku..ko wielka roznica miedzy wypisaniem rachunku a kwitem
    kasy fiskalnej. Napiszisz jaka jest roznica jezeli uwazasz ze jest.
    Lekarze na forum uwazaja generalnie ze jej nie ma. Zakladam ze tez
    uwazasz ze tej roznicy nie ma bo nikt z lekarzy jeszcze w dyskusjach
    o kasach nie powiedzial tego wprost

    PS Mysle ze wiedziales na jaki temat sie wypowiedzialem ale jak
    zwykle lekarz wykorzystal takie nieporozumienia aby napisac
    bunczuczny post, ale ok, wine nieporozumienia biore na siebie



  • szlachcic 05.09.08, 11:27
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka