Dodaj do ulubionych

Mass Effect 2 - recenzja raczej przychylna...

  • slawomir.serafin 30.01.10, 15:52
    Jeśli w ten sposób przeszedłeś grę na hardcore, to jesteś koksem, naprawde. Jeśli nie, próbuj grać na wyższych poziomach trudności, niż normal.

    -----

    po co? fabuła będzie inna? postacie? misje? ja dla nich w to grałem, nie dla ciekawych, trudnych strzelanin, bo gdybym ich szukał, to bawiłbym się w jakiegoś pełnoprawnego shootera. I to wyłącznie w multi.
  • Gość: marab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 15:55
    Po to, żeby nie pisać niesłusznej krytyki pod adresem jakiegoś feature'a gry! To jest gra konsolowa, jak wiadomo, poziom trudności gier się obniża (przyczyny są oczywiste ;]) i rzetelniej jest grać na wyższych poziomach truności, w opisach których jest napisane, że są one dla doświadczonych graczy. Uważasz się chyba za takiego?

    Co do reszty krytyki odnośnie liczby broni zgadzam się zupełnie, ale nie możesz IMO mówić, że nieprzydatne są ciężkie bronie i się ich nie używa.
  • Gość: hh IP: *.chello.pl 30.01.10, 16:07
    na 100% autor nie skonczyl ME2
  • Gość: raziel IP: *.chello.pl 30.01.10, 16:42
    heh co to za panna w tym bikini btw?wink
  • slawomir.serafin 30.01.10, 20:26
    na 100% autor nie skonczyl ME2

    ------

    jasne, bo screeny wcale nie są z końcówki gry...
  • Gość: aga IP: *.chello.pl 30.01.10, 21:08
    wiesz gdzie możesz sobie wsadzić screeny?
  • Gość: des IP: *.ntlworld.ie 30.01.10, 21:52
    @aga: widze, ze Ty wiesz, gdzie je sobvie mozna w dupe wsadzic, tak lekko parafrazujac kabaret "Dudek', ale chyba cos Ci sie pomylilo.
    Marab: jaka krytyka? ja przeszedlem ME1 w game plus na maksa uzywajac w zasadzie tylko pistoletu. Granaty? tylko w akcji z drzewkiem. I gram teraz w ME@, gra fajna, ale historia juz chyba w dragon age bardziej zaskakujaca, a same interakcje z graczami... no ja w DA zatrzymywalem sie i z usmiechem wsluchiwalem sie w dyskusje, a w ME2 jak juz takowe sie zdarza, to jakos po cichu i niemal ze wstydem.
    I ilosc broni tez mnie lekko wkurza. Kompletnie nie czuc tutaj crpg. I na chwile obecna wiem juz, ze przejda to na hardzie tez tylko z pistoeletem i snajperka, i niczego ciezszego nawet nie dotkne, bo nie ma po co - ta gra JEST latwa. Baldur byl trudny, juz dragon age na normalu kladzie ME2 trudnoscia walk na lopatki, wiec nie sadze, zeby hard jakos dramatycznie zmieniel moje zapatrywania co do uzbrojenia.
    I tak, ME to fajna gra, naprawde mi sie podoba, ale nie az tak, zeby bezkrytycznie lykac wszystko, co autorzy nam rzucili.
  • the_mister_a 30.01.10, 21:58
    @Sławek Serafin

    Zachowujesz się jak troll. Jakbyś pisał te recenzję tak, żeby potem w komentarzach wywoływać jakieś kłotnie i prowokować mało rozgarniętych typków do flamu.

    Każdą odpowiedz na krytykę traktujesz z góry jakbyś miał monopol na posiadanie racji. Nie zauważyłeś że niczyje recenzje i komentarze nie są tak oceniane na gamecornerze jak twoje?
    Sam dajesz subiektywne opinie, które w jednym miejscu nazywasz subiektywnymi bo jako recenzent masz do tego prawo, a potem w innym miejscu nazywasz je obiektywnymi faktami i każesz innym przedstawić kontraargumenty mimo że i tak jest stwierdzisz, że są bezsensu. A i to pojawiające się ciągle no dawaj zniszcz mnie. Poziom gimnazjum, dziecinada i po prostu gó...arstwo. Ogarnij się.

    Mówisz, że partnerzy są jak emo i mówisz że to najprawdziwszy fakt. Ja tam tego emo nie widzę. Ot powinno być jak w każdej grze gdzie postaci nie mają żadnego tła. Sa albo słąbi albo twardzi. Tutaj mamy różne postaci ale każdy ma jakiś problem i ja tam nie widze emo. Zreszta mówisz że jesteś fanem BSG. Weż jakiś odpal odcinek ze środka sezonu i zobacz jakie problemy mają bohaterowie. Czasem o opere mydlaną to zahaczało.
    Dostosowujesz rzeczywistość do swoich chwilowych potrzeb. Raz jest tak raz jest tak.

    Raz powiesz jacy to ciekawi i pogłęienii byli bohaterowie w BSG, a innym razem powiesz, że bohaterowie w ME2 są emo.
  • miodzislav 30.01.10, 22:28
    dobra ja całkowicie rozumiem, że przy pracy nad polskim dubbingiem można mieć inną wizję jak powinny brzmieć poszczególne postacie. Pamiętam jak prawie wszyscy czepiali się kiepskiego dubbingu zrobionego przez CD project(moim zdaniem był całkiem dobry poza paroma perełkami xD )ale to co odwaliła EA polska to jest kurde jakiś żart? najbardziej boli mnie ten głos sheparda co to K**** jest ? cytując klasyka, przecież to to coś pasuje jak pięść do nosa. Co jedynie podoba mi się głos garrusa jest inny niż w ang ale moim skromnym zdaniem pasuje idealnie do postaci, no i głos jokera daje rade big_grin tą opinie wyraziłem jedynie w oparciu o filmik może po przejściu me2 w pl dojdą jakieś + lub -.
  • Gość: on IP: *.wroclaw.mm.pl 30.01.10, 22:53
    Rozumiem Sławka doskonale i zgadzam się z nim. Pierwszy raz dla mnie to był wiedzmin ( i nie mam 18 lat tylko duzo wiecej) CDP i Bioware rządzą - pozniej był przez przypadek Mass effect - cos pieknie nieprzewidywalnego -super. Zaufałem studiu Bioware -Dragon Age Poczatek potwierdzil że dobrze zrobilem. ME2.... fajnie ale jak dolecialem do systemu omega 4 - wiedziałem ze to jest koniec -beznadzieja!!!! za krótko . Pani od polskiego mówiła mi zawsze ze w pisaniu wniosków badz zakończenia jakichs prac- jestem mistrzem krótkiej myśli. Teraz wiem ze sie mylila...
  • Gość: lelowój IP: *.chello.pl 30.01.10, 23:19
    @on Pani od polskiego powiedziała ci też, że "mistrz krótkiej myśli" to synonim idioty? Nie zajarzyłeś chyba o co jej chodziło,a szkodą, może byś wtedy zamilknął, bo to idioci powinni robić. A co do red. Serafina to niech ktoś w końcu wypierdzieli go z Agory, bo ręce opadają za często.
  • Gość: haha IP: *.chello.pl 30.01.10, 23:26
    SS wiek 32 lata umysł 12 latka
  • Gość: GCC IP: *.chello.pl 30.01.10, 23:35
    a kogo obchodzą recenzje SS i w ogóle na GC? Grunt że mają odsłonki więc możecie sobie się pienić w komentarzach tego trola i ten growy brukowiec to w ogóle nie obchodzi.
  • voltaire-78 30.01.10, 23:46
    w końcu jakiś głos rozsądku
  • voltaire-78 30.01.10, 23:47
    w końcu jakiś głos rozsądku - mam na myśli reckę Serafina a nie przedmówców
  • Gość: bdg IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.10, 23:55
    @SS
    jestem zdumiony! ME sie podobal! JEZU! Doczekalem sie!!! big_grin
  • Gość: FF IP: 212.180.145.* 31.01.10, 02:19
    @slawomir.serafin: "jeśli nie zamierzasz mojej opinii przeciwstawić czegoś innego niż swoją opinię, to sobie daruj"
    ____________________
    Zdajesz sobie sprawę z poziomu prowadzonego przez siebie dialogu? Z całej listy omawianych zagadnień wybierasz pan sobie jedno które ci pasuje i udowadniasz je za pomocą tezy "Moja opinia to fakty i argumenty, a Twoja opinia to nic nie warte subiektywne spojrzenie które nic nie wnosi" (nawet mimo, że to słowo w słowo opinia pańskiej własnej żony). Takie prowadzenie dyskusji ma nawet swoją własną nazwę - "trollowanie". Jest to o tyle mało ciekawe, że prowadzone z pozycji siły autora/gospodarza/moderatora. Żałuję, że nie jest pan w stanie podjąć rzeczowej dyskusji dla dobra czytelników, no i oczywiście swojego (bo jak lepiej szkolić swój warsztat niż reagując na uwagi czytelników?).
  • j_uk_dev 31.01.10, 02:49
    Z rozczarowań, to szkoda, że zrezygnowano z tak ogromnego czerpania z sci-fi lat 80tych w oprawie audio. Pamiętacie piosenkę z końca pierwszego ME? To był kawał dobrego elementu stylizującego grę, przypominającego atmosferą najpłodniejsze chyba lata kina SF ( przynajmniej sam stawiam koniec lat 70tych i lata 80te jako te, które były w takie kino najbogatsze ).
  • j_uk_dev 31.01.10, 02:55
    Hmm.. chyba jednak lata 50-60 były jeszcze bogatsze, ale tych produkcji dziś nie da się już na trzeźwo oglądać big_grin ( ale warto w kontekście "przesadnej gry aktorskiej", na którą cierpi polski dubbing dziś ).
  • Gość: Halaster IP: 217.98.89.* 31.01.10, 10:35
    Ciekawe, ja przechodzac ME2 poczulem ze w koncu rozumiem jak slaby byl Dragon Age. Jezeli chodzi o historie, swiat, postaci - nowa gra Bioware gniecie poprzednika. Az mnie to dziwi jak bardzo mozna miec rozbiezne wrazenie - ze Mass Effect nie czaruje, a DA czarowal? Jeeej to u mnie jest absolutnie odwrotnie, zakochalem sie w ME2, a po DA mialem poczucie niedosytu, ze to uposledzony kuzyn BG. Ale to moze dlatego, ze spodziewalem sie takiego BG3 i sie rozczarowalem, a po srednim ME1, dwojka jest naprawde genialna.
  • Gość: Halaster IP: 217.98.89.* 31.01.10, 10:46
    A i jeszcze co do nieprzewidzianego - no dla mnie wlasnie w porownaniu do ME2, w DA jest zero emocji. W DA juz po 3 godzinach gry wiedzielismy, ze musimy powstrzymac plage i absolutnie NIC sie w kwestii fabularnej nie zmienialo. Nawet dziecko z Morrigan sprawialo wrazenie wcisnietego na sile..
    W ogole mam wrazenie, ze panowie z Bioware troche zapomnieli jak sie pisze ciekawe glowne watki. Przeciez chociazby w Baldurach nie mielismy pojecia jak to wszystko sie skonczy. Niby znalismy glownego adwersarza (szczegolnie w 2, bo w jedynce nie mielismy pojecia w jaki sposob ta dziwna postac jest zwiazana z brakami zelaza itd) ale reszta powoli sie odkrywala. A tutaj szablonik - bach prosto z mostu wiadomo ze pojawia sie plaga/kolektorsi, trzeba zebrac armie/ekipe i huzia na józia.. Najgorsze ze nie ma nadziei na to, ze w trojce sie to zmieni bo przeciez wiadomo, ze trzeba bedzie na koncu pokonac tych reapersow i tyle!
    Moze ten tajemniczy nextgenowy projekt od Bio bedzie pod tym wzgledem lepszy.
  • Gość: Skrzatex IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 31.01.10, 11:15
    Boze bo 17h odstawilem ta gre i wrocilem do me1 aby nie psuc se zdania o tworcach jzu bardziej... 10/10 w cda ciekawe za co...
  • slawomir.serafin 31.01.10, 11:33
    Sam dajesz subiektywne opinie, które w jednym miejscu nazywasz subiektywnymi bo jako recenzent masz do tego prawo, a potem w innym miejscu nazywasz je obiektywnymi faktami

    ------

    nie, niestety nie. Obiektywne fakty odnosiło się do tego, co napisałem o tekście o AvP, czyli

    1. to NIE była recenzja, tylko tak zwane pierwsze spjrzenie, a ty je nazwałeś recenzją, więc się pomyliłeś - FAKT OBIEKTYWNY
    2. były niej słowa krytyki, nawet dość mocne i powtórzone kilka razy, choć ty twierdziłeś, że był ślepy zachwyt bo mamy patronat nad AvP, więc myliłeś się w całej rozciągłości - FAKT OBIEKTYWNY (co ciekawe, Mass Effect 2 też na GC promujemy, wyłącz AdBlocka, to zobaczysz)

    widzisz, tak się zbija czyjeś wynurzenia i argumenty - udowadniając, że nie ma racji ponad wszelką wątpliwość. W momencie kiedy ja mówię "mnie się nie podoba" a ty mówisz "a mnie się podoba i ty jesteś głupim trollem" to nie jest dyskusja, tylko obrzucanie się piaskiem w piaskownicy - nie chce mi się tak z tobą bawić, sorry.

    Żałuję, że nie jest pan w stanie podjąć rzeczowej dyskusji dla dobra czytelników

    -------

    ależ bardzo chętnie, jak tylko zobaczę rzeczowe, spokojne argumenty, a nie wyzwiska i komentarze w stylu "nie masz racji, bo nie masz racji, bo ja mam rację"

    Raz powiesz jacy to ciekawi i pogłęienii byli bohaterowie w BSG, a innym razem powiesz, że bohaterowie w ME2 są emo.

    -------

    żartujesz. musisz żartować przeprowadzając takie porównanie. Bohaterowie BSG to ludzie - reagują na zastane sytuacje, cieszą się, płaczą, kochają, cierpią i mają określone charaktery, cechy. Postacie z ME2 (i w ogóle dowolnego innego cRPG z Tormentem włącznie) są przy nich płaskie jak kartka papieru do drukowania i puste jak i ona.
  • mathiuss 31.01.10, 11:40
    Moim zdaniem ME2 naprawde daje rade, chociaz kilka rzeczy mi sie nie podoba i uwazam ze w ME1 lub Dragon age byly one zrobione lepiej. Pozwole sobie omowic kilka punktow ktore poruszyl SS.
    Po pierwsze fabula, tu zgodze sie ze Slawkiem. Historie postaci sa okej, ale sama opowiesc glowna jest taka sobie.
    Po drugie znow zgodze sie ze Slawkiem- srodek gry jest swietny, natomiast koncowka rozczarowuje (w porownaniu do ME1 czy Dragona).
    Postacie- tu sie nie zgodze. Powiedzmy sobie szczerze, ze w kazdej grze rpg postacie dodatkowe sa zazwyczaj bezbarwne, ale zawsze trafia sie 2-3 naprawde wyjatkowe. W ME2 jest tak samo- mamy doktora, mamy getha, mamy zabojce, reszta taka sobie. W Kotorze byla jedna Bastilla czy Hk-47, w Dragonie Morrigan albo Zevran, reszta to tlo. Nie czepialbym sie tego jako wady. Zgodze sie za to, ze romanse troche wypadaja blado, Miranda mnie nie rusza, a na tą w tatuazach szkoda czasu (ale w sumie od czego jest Tali suspicious). Zevran rzeczywiscie byl fajniejszy smile
    Schematy- gry Bioware od dawna sa robione przy pomocy szablonu, co ME2 nawet lamie, bo nie ma legendarnych 4 lokacji. A ze kazda postac ma po jednym zadaniu- zgodze sie, ze te najlepsze (albo te lubiane przez nas, moze wprowadzic system lubi/nie lubi?) moglyby miec wiecej zadan pobocznych.
    Ekwipunek- zmiana na plus. Do bialej goraczki doprowadzaja mnie rpgi z milionem ilosci roznorakich broni, zbroi, czarow, miksturek i innego badziewia. Tu mamy super- zdobywasz nowa bron (albo ulepszasz stara) to dostaje ja kazdy- super rozwiazanie. Zadego przewalania sie w milionie menusow i porownywania setek przedmiotow, czego w takim Baldurze wprost nie cierpialem.
    Dalej- dlugosc gry. 30h to dobry wynik jak an dzisiejsze czasy, tyle mniej wiecej trwal ME1, wiec nie bralbym to jako wady. Wiadomo ze DA byl dluzszy, ale nie mozna miec wszystkiego smile
    Brak charakteru- to wrazenie zupelnie subiektywne. Dla mnie Dragon age byl swietny, ale mu czegos nieuchwytnego brakowalo. Tu jest podobnie- gra swietna, ale czujesz podskornie ze brakuje tego pierwiastka idealu. Coz, moze DA2 albo ME3 beda w koncu doskonale.
    Wracajac do ME2, moim zdaniem najwieksza wada tej gry to mala ilosc erpegowej eksploracji oraz zadan. Juz tlumacze o co chodzi. Grajac w Dragona, Kotora czy nawet pierwszego ME mialo sie wrazenie ogromu swiata. Wrazenie to potegowane bylo przez duze lokacje, gdzie wszystko trzeba bylo odkrywac samemu. Dodatkowo bylo sporo zadan od zwyklych postaci, ktore owo zwiedzanie lokacji wymuszaly. W ME2 tego niestety nie ma, mapy od poczatku mamy wylozone, a zadan pobocznych jest po prostu malo. Przylatujemy na Cytadele a to sie okazuje byc jedna dluga ulica na 3 poziomach. Zadania maja swoje rozwiazanie kilka metrow od zlecajacego (np. zgubiona karta kredytowa, czy hackowanie terminali). Szkoda. Inne misje, choc ciekawe fabularnie- przylatujesz, wysiadasz, idziesz do przodu (zadnych rozgalezien, alternatywnych drog, kombinowania itp.- a to przeciez bylo w ME1 czy Dragonie. Tego mi wlasnie brakuje najbardziej, wlasnego zwiedzania i poznawania swiata oraz wielowatkowych zadan od postaci pobocznych.

    Podsumowujac- z niektorymi stwierdzeniami Slawka sie zgadzam, z innymi nie, gre uwazam za swietna i zamierzam przejsc inna postacia na najwyzszym poziomie. Wady jej nie dyskwalifikuja, ale niektore sa uciazliwe. Drazni slabsza fabula i questy poboczne oraz malo zadan i miejsc do odkrywania (jako zwiedzania nie licze nudnego latania po planetach i zbierania surowcow). Walka jest swietna, tym ta gra wiele nadrabia. Mam nadzieje ze ME3 polaczy najlepsze cechy poprzednikow.
  • Gość: FF IP: 212.180.145.* 31.01.10, 13:32
    @slawomir.serafin - "były niej słowa krytyki, nawet dość mocne i powtórzone kilka razy, choć ty twierdziłeś, że był ślepy zachwyt bo mamy patronat nad AvP, więc myliłeś się w całej rozciągłości - FAKT OBIEKTYWNY "
    __________________________________
    Dziękuje za podanie mi na tacy przykładu. Zdecydowałem się odpisać gdyż jest możliwe, że może rzeczywście nie zauważa pan tego zjawiska (albo też po prostu dałem się wciągnąć trollowi w dyskusje - moja strata).
    Recenzja z pierwszych wrażeń z AvP3 (która recenzją nie jest ekhmm) zawiera: 45 linijek pochwał, 10 linijek opisu JEDNEJ "wady" oraz 5 linijek tłumaczenia, że ta "wada" wynika zapewne z braku możliwości ustawienia poziomu trudności. "Wada" napisałem w cudzysłowiu gdyż 'ułatwienia' dla graczy to powszechny trend w branży i przyjmowany jest przez większość użytkowników gier pozytywnie.
    Jak widać to co pan nazwał "FAKTAMI OBIEKTYWNYMI" (a są fakty nieobiektywne?) to pańskie wrażenie być może uzasadnione 'dobrymi zamiarami' które pan posiadał pisząc ten tekst, ale nie mającymi potwierdzenia w samym tekście oraz sprzeczne ze zdaniem m.in. 28 osób w komentarzach pod danym artykułem (3 osoby natomiast wyraziły zdanie popierające szkodliwość zbytnich ułatwień w grze, reszta komentarzy nie pozwalała na ocenę nastawienia komentującego).
    Mam nadzieję, że jeśli nawet nie przyzna się pan do błędu (nie sądze żeby pan to potrafił) to przynajmniej zda pan sobie sprawę z braku uzasadnienia dla pańskiego nastawienia "to co ja mówie to fakty obiektywne, a to co mówią inni to głupie opinie z piaskownicy".

    "widzisz, tak się zbija czyjeś wynurzenia i argumenty - udowadniając, że nie ma racji ponad wszelką wątpliwość"
    ________________________________
    A to juz bardzo typowe trollowanie. Po pozbawionym choćby ziarna prawdy wywodzie, troll zaczyna przyklaskiwać sam sobie i upajać się swoim domniemamnym 'zwycięstwem' (z tą tylko różnicą, że ja nie staram się z panem jakkolwiek walczyć, a jedynie poświęcając mój prywatny czas zwracam uwagę na istotne w moim mniemaniu jako użytkownika/klienta niekorzystne elementy występujące w pańskich recenzjach, a następnie w pańskich komentarzach).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka