Dodaj do ulubionych

Co odkryliście dzięki grom?

25.02.10, 10:44
Ten topik to takie pokłosie filmiku o szkodliwości marnowania czasu na gry.
gdzie mowa o pożytecznych rzeczach możliwych do zrobienia zamiast siedzenia przy kompie itd. Nie popadając w skrajności, bo człowiek nie tylko pożytecznymi rzeczami powinien się zajmować mogę jednak przyznąć, że gry mogą dawać wrażenie odkrywania czegoś nowego, podczas gdy tak naprawdę tracimy czas który możnaby przeznaczyć na prawdziwe odkrycia.

Nie jest to choć trochę prawdą?
To napiszcie co odkryliście dzięki grom. Niekoniecznie pożytycznego - po prostu nowego.

Ja moge napisać o:
- poznaniu i ćwiczeniu języka ang. (dużo słów kiedyś przyswoiłem dzięki głupiemu tłumaczeniu tytułów - w czasopismach dość często podawano tłumaczenie, potem sam chciałem wiedzieć co oznacza).
- postać Tesli - nie wiedziałem o jego istnieniu do czasu Red Alert smile
- w niewielkim stopniu dowiedziałem się o co chodzi w walce powietrznej - ale tu już nie same gry dały odkrycie, a zainspirowały inne odkrycia (głównie manewry).
- dowiedziałem się o istnieniu uniwersum Diuny i o paru innych książkach (Blade Runner, Betrayal in Krondor, teraz Metro 2033)
- gdybym grał w stary (ok 1997r) tytuł Versailles to od biedy mógłbym powiedzieć, że widziałem Wersal. No ale nie grałem smile
- NY w GTA IV (no tak jakby NY wink ). Może to głupie , ale jazda w taksówce i przyglądanie sie przez okno życiu tego miasta było bardzo sugestywne.
- dowiedziałem się że broń ma tryb burst big_grin
Hm... Coś jescze by się znalazło, jak się przypomni to napiszę....
Edytor zaawansowany
  • depegie 25.02.10, 11:30
    - oczywiscie tez wiele nowych tworow do kolekcji w bestiariuszu, w tym swojska, lokalna strzyge, którą poznałem z Polan, lub Lisza z HoMM.
    - i troche pomyslow na czary smile
    - wyglad i nazwy niektorych broni, z tym ze w przeciwienstwie do potworow nie ma co liczyc roznych wymyslnych dzialek czy karabinow , bo zazwyczaj nie istnieja one w innych przejawach kultury poza dana gra.
  • Gość: depegie IP: *.adsl.inetia.pl 26.02.10, 20:34
    Czyli wyglada na to , ze nic tongue_out
  • Gość: Ziggy IP: *.acn.waw.pl 27.02.10, 14:51
    To trochę innego kalibru przykład, ale ja ostatnio dzięki Bioshockowi
    zainteresowałem się twórczością mało znanej obecnie filozofki Ayn Rand, której
    prace były inspiracją dla autorów przy tworzeniu postaci Andrew Ryana i jego
    specyficznej ideologii, opierającej się na indywidualiźmie, prymacie wolnego
    rynku oraz niechęci do wszelkiego rodzaju pasożytów jak kościół czy rząd
    zbierający podatki.
  • Gość: Anti93 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 15:16
    Co odkryłem dzięki grom?

    Przez pierwszego Medala załapałem bakcyla do historii współczesnej ^^

  • Gość: depegie IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.10, 15:36
    @PP

    "To jak, odkryliście coś, gry nauczyły Was czegoś? Jeśli tak, napiszcie tutaj. Ja osobiście nie jestem zwolennikiem na siłę przypisywania grom edukacyjnych zasług, bo nie widzę ku temu powodu. Kultura to kultura, rozrywka to rozrywka, nie muszą koniecznie uczyć. Czy ktoś się pyta "czego Cię muzyka nauczyła"?"

    Przeciez pisalem o tym, ze nie chodzi mi o funkcje edukacyjne, nie chodzi o rzeczy pozyteczne. To nie jest watek typu "jak gry bawiac ucza",

    Chodzi mi o odkrycie czegos nowego , obojetnie czy glupiego, zabawnego czy rozwijajacego.

    Np. nie znajdzie sie raczej ktos, kto dzieki grom odkryl istneinie takiego fantazyjnego bytu jak SMOKI. Ale jesli by taka osoba byla, to wlasnie tutaj chcialbym to wiedziec.

    Tak jak pisalem - np. ja dowiedzialem sie o trybie BURST z gier, czy to jakis walor edukacyjny ?

    Dodalbym jeszcze to, ze w duzej mierze rzeczywistosc mozna rozpisac na tury, co tez jest pewnego rodzaju odkryciem. Ale czy nazwal bym to edukacyjnym ? Chyba nie.
  • Gość: WS IP: *.net.pulawy.pl 04.03.10, 11:06
    1. Również poznałem trochę angielskiego. Wprawdzie w większości słownictwo
    militarne wink ale też dużo nazw przedmiotów z przygodówek.
    2. Dowiedziałem się o istnieniu Dialogów Platona ( z Indiana Jones 4).

  • Gość: dziobak_101 IP: *.152.129.121.dsl.dynamic.eranet.pl 27.02.10, 17:42
    Nie chce mi się zalogować ,a tym bardziej rozpisywać ,ale ogrom rzeczy.
  • lordzfc 27.02.10, 18:03
    W zasadzie u mnie jest tak, że jeśli w coś gram(a najczęściej w gry osadzone w jakimś okresie historycznym) to jednocześnie pogłębiam wiadomości z tego tematu. Tj. przechodze blitzkrieg 1 - czytam/oglądam/słucham spooooro o IIwś. Często też działa drugą stronę, że kiedy czytam/oglądam/słucham coś o danym okresie historycznym to pragnę to sprawdzić w grze.
    --
    my.opera.com/LordzFc/blog/
  • grignard 27.02.10, 21:24
    Hmm... przez gry:
    -nauczyłem się wiele słówek z angielskiego,
    -o II wojnie światowej sporo się dowiedziałem (granie równało się czytania o II WW)
    -coś o broniach, jednostkach specjalnych, sprzęcie wojskowym
    -odkryłem że można siedzieć przy komputerze całą noc, a następnie iść do
    pracy/zajęcia
    -dowiedziałem się że dziewczyny też grają smile
    -no i przez gry trawki popróbowałem, ale jakoś mnie nie wciągnęło i nawet nie
    chce mi się więcej próbować (znów siedzieć x godzin zamulonemu)
  • Gość: fijau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.10, 23:10
    Za wieloma osobami powtórzę : j. angielski. Poza tym dodam, że faktem jest, że
    gry rozwijają i uczą. To proste, jeżeli używasz jakiejś umiejętności to uczysz
    się jej lepiej używać, nawet jeśli na podstawie błędów w używaniu jej smile I tak
    np. gry strategiczne rozwijają zmysł taktyczny i generalnie umysł. Gry
    zręcznościowe poprawiają refleks, koordynację wzrokowo-ruchową. Czy psychologia
    nie przyjęła tego za fakt? Ostatnio był gdzieś news (może na GC), że badania
    wykazały, że gracze są lepszymi żołnierzami i że w Ameryce planują wprowadzenie
    treningu opartego na grach.
  • mateuszskibicki1 27.02.10, 23:12
    Ja odkryłem, że jestem nerwowy to przy CS i Battlefield 2 tongue_out czekam za Bad Company 2..
    no i że książka/film nie wycisną ze mnie łzy tylko Beyond Good and Evil .. to była gierka tongue_out
    jeśli się nudzicie zapraszam na Alienaaa.. tongue_out www.youtube.com/watch?
    v=mRKS8PYDsBQ
  • mateuszskibicki1 27.02.10, 23:13
    Ja odkryłem, że jestem nerwowy to przy CS i Battlefield 2 czekam za Bad Company 2..
    no i że książka/film nie wycisną ze mnie łzy tylko Beyond Good and Evil .. to była gierka
    jeśli się nudzicie zapraszam na Alienaaa..
    www.youtube.com/watch?v=mRKS8PYDsBQ
  • kamael80 27.02.10, 23:48
    U mnie, podobnie jak u innych tutaj, było to:

    - odkrycie książkowej Diuny dzięki Dune i Dune 2.
    - niesamowite wzbogacenie angielskiego słownictwa (dawno temu na lekcjach w liceum słownictwem skutecznie nadrabiałem braki gramatyczne)
    - postać Tesli dzięki Red Alert

    Na szybko przychodzą mi też do głowy:
    - geografia Karaibów dzięki Pirates!
    - podstawy prawdziwej, nie command&conquerowej taktyki i strategii dzięki Shogun Total War (oglądałem kiedyś później bitwę pod Grunwaldem w filmowych Krzyżakach - moja reakcja: Rety! Oni robią to, co zrobiłbym w TW smile )
    - położenie i nazwy miast w USA dzięki Agent USA, gierce na ośmiobitowe Atari (grałem z atlasem)
  • Gość: fijau IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 02:31
    "Rety! Oni robią to, co zrobiłbym w TW"

    lol big_grin W Shoguna nie grałem, ale w Medievala tak. Nie ma to jak wyszkolić sobie
    asasyna i mordować królów smile
  • Gość: elmo IP: *.subscribers.sferia.net 28.02.10, 12:53
    OMG! Agent Usa smile Pamietam te gierke smile Sporo grałem, ale ni choelry nie wiedzialem o
    co chodzi smile Wiem, ze sie jeździło pociągami z miasta do miasta ;P
  • rob1979 01.03.10, 10:26
    Pamiętam jeszcze, że zbierało się jakieś kryształy (diamenty) ale byłem w takim
    wieku, że kompletnie nie ogarniałem celu tej gry... O co chodziło?
    Aha! często uciekały mi pociągi!
    --
    mypsn.eu.playstation.com/psn/profile/kaczorrro.png""
    target="_blank">mypsn.eu.playstation.com/psn/profile/kaczorrro.png"</a>
    border="0" /></a>
  • kamael80 01.03.10, 13:25
    W którymś z miast USA została podłożona bomba biologiczna. Ludzie zarażają się przez dotknięcie bomby lub dotknięcie osoby zarażonej. W ten sposób zaraza rozprzestrzenia się po całych Stanach. Główny bohater musi powstrzymać zarazę. Posiada 10 kryształków, które może zostawiać na dworcach. Zostawione kryształki mnożą się. W ten sposób można uzyskać więcej kryształków. Jeżeli zarażona osoba wejdzie na kryształek, leczy się. Jeżeli na kryształek wejdzie osoba zdrowa, to zabiera go i zostawia do pomnożenia na innych dworcach. Jeżeli bohatera dotknie zarażona osoba, traci on połowę kryształków, a jeżeli bohater już kryształków nie ma, to sam się zaraża i tracimy nad nim kontrolę. Ale nie jest to game over, bo może się okazać, że nasz zarażony bohater trafi na dworzec, na którym ktoś inny wysypał kryształki, które kiedyś zabrał i w ten sposób odzyskujemy nad nim kontrolę (ewentualnie na nasz dworzec przyjedzie ktoś z kryształkami i podrzuci parę). Żeby ukończyć grę, trzeba zniszczyć bombę. Potrzeba do tego 100 kryształków. That's all folks! smile
  • Gość: jezyk7 IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.02.10, 01:33
    Powtórzę, ze nauczyłam się sporo angielskiego. No i o wielkich cywilizacjach i ich
    dokonaniach z Cywilizacji wink
    Z Batlle for Middle-earth poznałam dogłębnie część świata Tolkiena i pokochałam muzyke
    z filmu i gry.
  • Gość: dr_After IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 28.02.10, 02:38
    - olbrzymia wiedza o pilotowaniu samolotów cywilnych, nawigacji lotniczej i
    geografii (Flight Simulator)
    - duża wiedza o pilotowaniu samolotów wojskowych (Lock On, Falcon)
    - oznaczanie symboli na mapach taktycznych USA, obsługa sonaru, po raz pierwszy
    dowiedzialem się też o bojach służących do wykrywania statków i łodzi
    podwodnych, o ich rodzajach i zastosowaniu (Dangerous Waters)
    - wygląd i działanie różnorakiego uzbrojenia (FPP wojenne od OFP po COD wink
    - dużo ciekawych historii i najróżniejsze konwencje fantasy (RPG)
    - zachęta do pogłębienia wiedzy na temat H.P. Lovecrafta (Alone in the Dark,
    Call of Cthulu Dark Corners of the Earth)
    - alternatywne spojrzenie na pozagrowe wytwory kultury (American McGees Alice)
    - i pewnie jeszcze więcej... wink
  • szklanka_herbaty 28.02.10, 02:42
    Oj wieeele rzeczy się nauczyłem.
    Języki to jedna z wielu rzeczy, ale słówek nie poznałem tak na prawdę za wiele.
    Natomiast akcenty, poprawna wymowa konkretnych zwrotów itd. to już zupełnie inna
    historia.

    Dowiedziałem się zasad działania wielu ciekawostek technicznych (np. jaka jest
    różnica między zwykłym laserem, a laserem chemicznym), dowiedziałem się sporo o
    zasadach ekonomicznych które powinny się przydać gdybym chciał kiedyś założyć
    firmę (przychody, koszta, rezerwy i jak to wszystko wyważyć tak, żeby nigdy nie
    brakowało kasy w firmie).

    Do tego poznałem całe multum różnych mitologii z różnych kultur, różnych
    społeczności. Wiele z tych rzeczy umyka na historii (która swoją drogą była
    taaaaaak dawno temu, że aż mi się czasem tęskni do liceum jak gram w gry
    osadzone historycznie). Dla twórców gier mało znane wierzenia i kultury są
    natomiast tak atrakcyjne właśnie ze względu na swoje rzadkie pojawianie się w
    głównych nurtach nauczania.

    Dowiedziałem się sporo też o fizyce jako takiej. W wielu grach wykorzystuje się
    fizykę teoretyczną by stworzyć nieistniejące rzeczy. Mimo to na ogół ładnie
    wszystko jest poprzeplatane z prawdziwie istniejącymi teoriami fizycznymi, z
    wzorami niemożliwymi do przetestowania przy naszej technologii itd. W grach tak
    na prawdę fizyka to nie tylko "engine gry". Tutaj fizyka bardzo często jest
    inspiracją dla twórców gier.

    Nie mam pojęcia co jeszcze można by wymienić, ale w większości przypadków są to
    rzeczy z 2 kategorii: praktyczne, albo tylko ciekawostki. Tak na prawdę podstaw
    matematyki i tym podobnych rzeczy mają uczyć nas szkoły i twórcy gier uznają, że
    gracz i tak to wszystko zna, więc po co wykorzystywać to w grze? Lepiej dać
    jakieś rzeczy bardziej przydatne np. w teleturniejach, gdzie właśnie wszystko
    skupia się na rzeczach będących dla przeciętnej osoby "tylko ciekawostką".

    --
    Kilka pierdół o grach:
    szklankaherbaty.blox.pl/html
  • Gość: MS IP: 195.150.94.* 28.02.10, 11:00
    "> To napiszcie co odkryliście dzięki grom."

    Odkryliśmy, jak straszną rzeczą jest nałóg wink
  • Gość: prezes87 IP: *.euv-frankfurt-o.de 28.02.10, 11:53
    Civilization i Europa Universalis - dwie kopalnie wiedzy. Czasami szybciej i lepiej
    przyswajałem rzeczy które były w grze niż po przeczytaniu nudnego rozdziału w książce od
    historii czy ekonomii. Ba! Grając w Medieval Total War dostałem 5- z klasówki z historii po
    opisaniu największych bitew podczas rekonkwisty.
  • Gość: elim IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.10, 12:16
    Po przez nałogowe granie w Colina i inne gry wyścigowe nauczyłem się wychodzić samochodem z poślizgu. Kiedy
    pierwszy raz w życiu naprawdę jechałem po oblodzonej drodze, ta umiejętność uratowała mi życie -
    wyprowadziłem samochód z poślizgu na prosto i pojechałem dalej.
  • Gość: sulpicjusz IP: 85.222.87.* 01.03.10, 01:01
    Właściwie z gier niczego się nie dowiedziałem, nie nabyłem też żadnych umiejętności.
    Ale muszę powiedzieć, że swego czasu gry pełniły rolę terapeutyczną. Serio. Miałem
    zdiagnozowaną depresję i, oprócz leków i psychoterapii, wspomagałem się grami. Tzn.
    odstresowywały mnie (nawet te horrorowatesmile), odciągały od przykrych myśli, dawały
    czasem powera. Przecież tak naprawdę w grach i innych rozrywkach o to przede
    wszystkim chodzi-by oderwać się od problemów i poprawić sobie nastrój.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.