Dodaj do ulubionych

Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin

IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.09, 17:38
Widać że przyłożyłeś się do recki. Nawet dobrze się to czyta.
Obserwuj wątek
    • Gość: predi Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.chello.pl 24.02.09, 18:01
      Fajna recka ale czy to odgrzewany kotlet? Może. Podzielam Twoje zdanie na temat komizmu Almy. Pierwsze misje trzymały w napięciu ale potem się poprostu z nią bawiłem. big_grin Napewno jedynka trzymała mnie w owiele większym napięciu, tutaj tego nie czuć. Co do zdolności głównego bohatera... bohater jedynki też teoretycznie powinien bezproblemu kontrolować replikę i tworzyć wizję tak jak Alma czy Fettel ale tego nie robił... to fps (jednak byłoby to bardzo miłe gdyby jednak umiał). Nie mylisz się też w kwesti przewidywalności ale mi to nie przeszkadzało, tak samo było z jedynką. To co bardzo podobało mi się w PO była FABUŁA. Bardzo wciągająca i świetnie zaprezentowana (ofc jeżeli ktoś zbierał notatki) pchała mnie cały czas do przodu i głównie za nią uważam, że druga część jest lepsza od jedynki. Tutaj nawet mimo oklepanego stylu rozgrywki się nie nudziłem co zdarzało mi się w pierwszej części. Poprostu bardziej czułem klimat i ta "zabawa" z Almą była owiele bardziej interesująca niż w jedynce.
    • adic83 Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 24.02.09, 18:07
      Niemal kompletnie nie zgadzam się z tą recką.

      <Gra się tak samo przyjemnie jak w "jedynkę">
      Hę? Toż jedynka to było wyzwanie, a to? Rozumiem że to pierwsze wrażenie po 2h, ale ja po 5min. w demku czułem że coś nie tak...
      <Bliźniaczo podobne pomieszczenia>
      Ekhm, teraz ociekają detalami, są pełne, gdy w jedynce były puste.
      <ci sami przeciwnicy>
      ci głupcy odziani w kosmiczne skafandry z nasa, świecący się jak psu...? Nie widziałem takich w jedynce...
      <nawet okrzyki wrogów brzmią znajomo>
      no nie wiem, w jedynce było "profesjonalniej"- były gadki squadów, krzyki "he's sighting on you!!" (czy coś, jak celowaliśmy w gościa to inny go ostrzegał) czy np. ATC mieli zupełnie inne gadki, czuć było że to amatorzysmilegadki replik(?) były genialne, w dwójce niemal ich nie ma.
      <6h- po cichu marzę, by mieć ją już za sobą. Nudzi mi się trochę. >
      no ok, gra jest "krótka" ale intensywna, nie wiem jak się może znudzić? To ile ma trwać 4h? To by było marudzenie że krótka...
      <zaserwowano nam praktycznie to samo, cośmy ze smakiem zjedli trzy lata temu>
      NIE!!! no kurde, toć to zwykły szuter w stylu rambo!!!
      Nosz kuna nie porównywać mi tego do fira 1!!! To zupełnie , kompletnie inna gra!!!
      <spisali wszystkie najlepsze pomysły z pierwszej części i dorzucili>
      taaak? to gdzie sztuczna inteligencja? gdzie efekty cząsteczkowe- np. pył po strzelaninie??? gdzie genialne oświetlenie/cienie? na jutub od dawna ludzie pokazują jakim krokiem wstecz są "cienie" w dwójce...
      <...przez pierwsze parę godzin... nie zwracamy uwagi na marną sztuczną inteligencję wrogów>
      acha...
      <bardzo efektowne starcia z przeciwnikami>
      eee... starcia? wychodzisz (bez leanu...) na 5 przeciwników, stoisz na środku pokoju obracasz się i strzelasz mniej więcej celując i wychodzisz z tego z 40% mniejszym zdrowiem... To jest starcie....?
      W jedynce były starcia.

      Inna sprawa że mi tam się ta gra podoba bo i taka szuterowa konwencja działa, tylko- to już nie jest F.E.A.R.
      Zwykła, "na oślep" bezstresowa strzelanka dla mniej wymagających, praktycznie same kroki wstecz wzgl. F1...
    • adic83 Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 24.02.09, 18:18
      @Gość: predi <FABUŁA. świetnie zaprezentowana (ofc jeżeli ktoś zbierał notatki) >

      No właśnie nawet to skiepścili w stosunku do jedynki, tam zamiast notatek były nagrane wiadomości głosowe- miałeś tam jakiś głos, emocje, czuć było czy ktoś jest zdesperowany, czy próbuje kogoś przekabacić na swoją stronę (to o dżenewiwsmile czy ktoś jest zaniepokojony o kogoś, było radio gdzie we "wiadomościach" podawali sytuację widzianą z zewnątrz- a ty siedziałeś w tym po uszysmile itp. No i "odbierając" taki telefon nie odrywało się od gry- cały czas się rozglądales, grałeś dalej a w tle słuchałeś gadki. Notki w dwójce były takimi sztucznymi przerwami jak dla mnie, odrywały od gry, muzyki tła itp, przerywały "wczuwkę"
    • Gość: predi Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.chello.pl 24.02.09, 18:29
      @adic83
      Widzisz każdy widzi to inaczej. big_grin Dla mnie te notatki były strzałem w dziesiątke bo w każdej chwili mogłeś sobie przypomnieć wydarzenia i poskładać do kupy, a tak odsłuchałeś wiadomość i szedłeś dalej. Podobało mi się, że cały czas czułem, że mam zadanie i po coś to wszystko robie (słowem czułem fabułe), co w jedynce wydawało mi się owiele mniej ważne i poprostu brnąłem do przodu by poznać zakończenie.
      Jak widać zdania na temat drugiej i pierwszej części są zupełnie różne i bardzo dobrze bo to daje temat do dyskusji. Wnika to może z tego, że każdy "boi" się czegoś innego, a obie części są zrobione pod tym względem w (w moim odczuciu) zupełnie innym stylu i klimacie, więc mówiąc, że to nie jest stary FEAR pewnie masz racje. smile
    • kominek Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 24.02.09, 18:31
      @haha,
      Skądże znowu. To było niepokalane poczęciesmile

      @predi,
      A nie odniosłeś wrażenia nierówności scenariusza, o której wspomniałem w tekście? Na początku gry mamy sporo Almy, później jakby twórcy o niej zapomnieli i z pełnym wykopem wraca dopiero na samym końcu. Mnie to wyglądało jakby wycięli jakiś środkowy etap gry chcąc mieć "gotowca" na dodatek. Podejrzanie wyglądało, gdy nagle przenosimy się do szkoły. Takie ni w pięć ni w dziesięć. Choć sam etap szkolny uważam za najciekawszy w całej grze.

      @chyzy.pantofelek,
      Moje recenzje zawsze będą rzetelne i cholernie konkretne. Żadnego wodolejstwa na parę stron i rozpisywania się o bzdurach. W przeciwieństwie do tego, co serwują inni, u mnie teksty będą recenzjami gier, a nie ich opisami.

      adic83,
      Słuszna uwaga. Notatki w FEAR 2 to jakaś pomyłka. Pod koniec gry nawet nie chciało mi się ich zbierać, a czytałem z musu - licząc, że będą w nich przydatne informacje.

      @linka,
      Teoretycznie nie trzeba znać jedynki, ale warto zagrać, bo jest po prostu lepsza. Odstaje grafiką, ale na pewno nie miodnością i fabułą.
    • adic83 Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 24.02.09, 18:34
      @Gość: Linka <czy bede musiala tez zagrać w Fear 1 zeby zrozumiec część drugą?! smile>

      Nie sądzę aby autorzy gry nie pomyśleli o takich jak Ty, ale moim zdaniem... tak. Grać w dwójkę nie wiedząc kim jest Alma, Genevive & Co smile i dlaczego miasto wygląda tak a nie inaczejsmile to trochę jednak lipa. Zawsze można fabułę jedynki wyguglić, ale... to też lipa.
      Poza tym jedynka jest znacznie lepszasmile Acz trudniejsza, i chyba jednak dłuższa.
      Ale koro, jak piszesz, nie lubisz takich gier to... ciężko polecaćsmile Ja tam myślęże warto poznać ten kawał historii pc-gamingu, do dostania całkiem tanio obecnie.
    • Gość: Linka Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.09, 18:55
      adic83- nie lubie ale... zawsze moge polubic prawda?smile
      Dwa lata temu byłam osobą która nie lubiła (a moze raczej - nie znała) żadnych gier oprócz "kangurka kao" smile. . A nagle okazało sie ze sa inne gry i fajnie w nie zagrać.

      Ostatnio grałam z duuuuża przyjemnoscia w Bioshocka i Fallouta3 smile. W tego ostataniego zarywałam noce smile

      ps. nie ujmujac oczywiscie niczego Kangurkowi smile
    • Gość: Linka Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.09, 19:06
      Mam jeszcze jedno pytanie. Do Kominka i tych co w fear2 grali. Mozna sie troche - zgodnie z nazwą - "bać" grając w Fear? Od jakiegos czasu cierpie na deficyt adrenaliny. Mam ochote sie chociaz troche jakąś grą wystraszyć.(z tego samego powodu szukam od jakiegos czasu np. horroru który naprawde wystraszy a nie rozsmieszy - na razie bezskutecznie)
      Czy jak graliscie w Fear (1 lub 2) były momenty kiedy "podskiwaliscie" ze strachu w fotelu ? (prosze sie uczciwie przyznac smile, ja wiem ze prawdziwi mężczyzni niczego sie nie boja... ale moze chociąz troszeczke?smile)
    • adic83 Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 24.02.09, 19:18
      @Gość: Linka
      Spyro The Dragon pwns Kangurek Kao! smile
      Sorysmile

      Ja tam parę razy się lekko wystraszyłem w jedynce fira, w dwójce nie pamiętam nic takiego. Skoro cierpisz na deficyt adrenalinysmile to zdecydowanie fear1, nie dwa.
      A skoro chcesz się wystraszyć to- Jedynka Silent Hill na psx + przymknięcie oka na grafikę, The Suffering 1 (straszy jak choina, bądźmy szczerzysmile ew. nawet Doom3...przynajmniej do połowy, bo później to już czysta strzelanka. No i Dead Space.
    • Gość: Ender Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.09, 19:27
      cóż, ja najpierw zawiodłem, ale im dłużej grałem, tym było lepiej. wg mnie kiepskie bronie, głupia, naga Alma, przewidywalność i "świecący przeciwnicy". do tego gra nie obsługuje poprawnie obrazu 4:3. są momenty mogące przestraszyć (ale to tylko screamery, nie atmosfera). jedynka mi się dużo bardziej podobała, wg mnie twórcy poszli w złą stronę. mimo to, niezły shooter. 7/10
    • Gość: predi Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.chello.pl 24.02.09, 19:27
      To zależy od Twojej psychiki. smile Są osoby, które twierdzą, że jedynka jest straszniejsza od dwójki i na odwrót więc przetestuj oba. big_grin Przyznam się, że groze odczówałem większą w jedyncę i ogólnie przed "małą" Almą, "duża" mnie zabardzo nie ruszała. W jedynce Alma jest zjawiskiem "niedostępnym" i tajemniczym. W dwójce wypełniają ją uczucia(gniew, ciekawość, zagubienie) i z nią normalnie walczysz/bronisz się, już nie jest taka tajemnicza co (w moim przypadku) dyskfalifikuje strach przed nią. smile Odpowiadając na pytanie. W Project Origin podskoczyłem, że strachu dwa razy i to z kompletnej zaskoczki w początkowych etapach gry (nie powiem więcej by nie psuć zabawy ;p). W pierwszej części kilka lat temu podskakiwałem całkiem często i gry nie skończyłem, włączyłem sobie ją niedawno i przeszedłem bez żadnych "podskoków" z jedynie uczuciem grozy (większym niż w dwójce).

      @kominek
      Były momenty gdy zastanawiałem się gdzie jest Alma i spodziewałem się jej w wielu miejscach, w których nic się nie działo ale z drugiej strony było to dość logiczne bo byliśmy bardzo daleko od epicentrum wybuchu i od niej samej więc jej wpływ na nas i nasze wizję też był słabszy i ograniczony. Osobiście wole tak to sobie tumaczyć. xD
    • kominek Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 24.02.09, 19:31
      @linka,
      @adic84,
      Ja się wystraszyłem na samym początku gry. Pierwsze kadry, spojrzenie na katarynkę i nagle pierwsze bliskie spotkanie z Almą. I na tym koniec podskakiwania.
      Za to w jedynce na pewno było kilka takich momentów. Najbardziej pamiętam scenę dziejącą się w jasnym korytarzu. Po niej chyba wyrzucało nas coś przez okno.
    • dr_dred Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 24.02.09, 19:41
      Tak Dead Space jest znacznie lepszy od F.E.A.R 2 wnioskuje z tego co widziałem i z tego co wyczytałem z kominkowej recenzji. Ale u kominka pierwsza gra dostała tylko 2/6 a F.E.A.R 2 3/6 chociaż było wahania czy nie dać 4/6. Kominku jak to wytłumaczysz?? Bo Dead Space nie był "bezmyślną strzelanką z elementami horroru czy na odwrót" jak kto woli. Oczywiście olałem to co wygadałeś na temat DS i odtąd nie przywiązuje dużej wagi do tego co piszesz bądź mówisz na temat gier ,chociaż recka przynajmniej była śmieszna więc to jedyny plus. Ale nurtuje mnie czym sugerujesz się i jak to robisz ,że lekko i przyjemnie oceniasz gry na przekór innym,czyżbyś czuł się tak anonimowy(oczywiście nie w sensie sławy)??
      P.S
      Z drugiej strony w końcu zaczynasz poważniej podchodzić do recenzowania gier bo trafiłeś do GC ;D.
      Nie będę jednak dalej komentował twojej recenzji i czy to co piszesz to prawda ,bo nie grałem w F.E.A.R 2,więc szczegółowo nie wypada mi tego robić.
    • Gość: adic83 Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.chello.pl 24.02.09, 19:44
      Niepokalane poczęcie, ZOMGsmile

      @kominek
      Odmłodziłeś mnie o rok, dzięki!! 84smile Jupi!

      Tak jak wspomniał Ender brak sensownej obsługi monitorów 4:3 to też lipa.

      Teraz mi się przypomniało że najbardziej poschizowany był z tego wszystkiego szpital z Fear Extraction Point (jeszcze nie skończyłem, dopiero teraz gram w dodatki).
      Myślałem że po tylu grach-horrorach jestem twardy a tu maszsmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka