Dodaj do ulubionych

Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin

    • j_uk_dev Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 25.02.09, 13:45
      @g, akurat pomysł z baterią w latarce był dobry na krótką metę, ale później zaczął irytować i wolę rozwiązanie jak w dwójce, czyli możliwość włączenia latarki na stałe. Latarka okazjonalnie wyłącza się lub przygasa, gdy Alma jest w pobliżu. Również zasięg jej i siła są dynamiczne i zmieniają się zależnie od miejsca, w którym się znajdujesz. Stąd przy demie pojawiły się zarzuty, że latarka w komórce ma już większą moc, ale demo to był zlepek różnych scen z gry, tak aby nie zdradzić nic z fabuły ( i udało się to akurat ), więc i skrypty latarki niekoniecznie działały adekwatnie do nowej "demowej" sytuacji.
    • adic83 Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 25.02.09, 14:58
      @j_uk_dev
      Z paroma rzeczami które zauważyłeś zgodziłem się 100postów wyżejsmile ale z pewnymi zgodzić się nie sposób.

      W skrócie, dużym:
      Idealizowanie przeszłości? W f1 zagrałem -znowu- od razu po skończeniu dwójki. I to był f.e.a.r.
      Dwójka na ten tytuł zasługuje połowicznie. Najwyżej.

      To że gra jest "nie taka trudna" - to przestań lamić grając non stop w slowmo. Zobaczysz jak ci pójdzie na hard, "idąc na rambo" na paru przeciwników, choćby dwóch.
      Przestań stawiać przeciwników na z góry straconej pozycji i pierniczyć "jakie to łatwe"...

      Co do śmiesznej technicznej gadki- ja rozumiem że Ty masz takie techniczne zboczenie (no offence) że patrzysz na gry jak na zlepki bitów (bo i ksywa zobowiązuje) ja tam na gry patrzę jak na GRY.

      Dym w jedynce przynajmniej był. Powstawał po strzelaninach, utrzymywał się zostawiając ci wątpliwość czy wybiłeś wszystkich. W związku z czym często zdarzało mi się puścić na koniec walki serię w taką chmurę pyłu "na wszelki wypadek". A czasem odruchowo, z nerwów tak robiłem.
      Rozumiem że grając w slowmo nie miałeś takiej potrzeby.

      Idę se korytarzem, jakaś lampka i oto widzę swój cień- niby nic ale przed chwilą go nie było! Raz mam cień raz nie mam! To jest "lepiej"?! Buaha. Przestań Pan chrzanić że "w dwójce cienie lepsze bo piksel szejder" ! W dwójce cieni praktycznie nie ma- niby coś, powiedzmy jakaś kratka, rzuca ten taki "pasiasty" cień ale jak JA (w sensie ja w grzesmile stanę na tym cieniu, w sensie przysłonie źródło światła, to mnie nie widać.

      Wniosek? Ja nie mam cienia, a cień kratki to ściema i nie interesuje nikogo normalnego jak ta ściema jest zrobiona!

      W jedynce wszystko rzucało cienie na wszystko, zawsze.
      I wcale nie były jak piszesz- jednolite, otóż "rozmywały się" z odległością.
      A w dwójce takich cieni - dynamicznych - praktycznie nie ma. To jest "lepiej" ? Na jutub są już całe filmy opisujące te ściemowe "cienie".
    • Gość: me Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.acn.waw.pl 25.02.09, 15:07
      Buu, Kominek, nie ma nic o twojej bylej? smile
      A tak swoja droga to ciekawy jestem czy kiedys napiszesz recenzje, w ktorej wraz z kolejna godzina grania gra bedzie ci sie podobac coraz bardziej a nie coraz mniej. Ty chyba szybko sie nudzisz a przeciez kazda gra po kilku godzinach grania MUSI powtarzac jakies schematy, nie moze co chwila czyms zaskakiwac. Szczegolnie taki rodzaj gry jak FPS.
    • adic83 Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 25.02.09, 15:18
      xbox360.ign.com/dor/objects/812587/fear-next-gen/videos/projectorigin_100507_1b.html
      tu w lepszej jakości. I tak nie jest perfekt bo niby światło z okna pada na podłogę, stoi jakiś stojak(?) ale cienia nie rzuca od światła z okna.
      Niemniej jest 100x lepiej od tego co dostaliśmy, a historia obdzierania f2 z cieni trwała w najlepsze aż do full ver. - nawet w demie był np. cień postaci od świateł autobusu (w tunelu) a w fullu nie ma...
    • Gość: why_not Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.aster.pl 25.02.09, 15:22
      Dzieki za reckę! Sam nienawidzę jak niektórzy recencje rozumieją jako "pół strony opisu gry i jedno, dwa zdania recenzujace samą grę".
      Co prawda tu - gdyby było jedno zdanie opisujące o czym jest gra bym się nie obraził .
      Nie wiem co prawda - co teraz robić - na grę się czaiłem a teraz zastanawiam się czy warto.Fear 1 bardzo mi się podobał i chyba jednak się zdecyduję.
    • adic83 Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 25.02.09, 15:29
      Jak jeździć to po całości- w jedynce jak strzelałeś to liczone były cienie od źródła światła jakim był płomień wylotowy(!) a... tam gdzie padała kula czasem (a zawsze- gdy był to metal) powstawało kolejne źródło światła od którego również powstawały cienie!!!

      F2 to przy jedynce krap pod tym względem, nie ma nawet "światełka" tam gdzie upada kula... a cieni nie ma wcale od jednego czy drugiegosad

      Inna sprawa że przy takiej grafie (ogółem) jaką ma f2 to takie smamczki byłyby chyba gwoździem do trumny nawet na sli czy krosfajersmile
      Choć, ja wiem czy byłoby AŻ tak źle...? Przynajmniej jako opcja (przecież silnik to potrafi, co widać na ww. filmie...)
    • j_uk_dev Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 25.02.09, 16:22
      @adic83, teraz mnie zaskoczyłeś przyznam. Zastanawia mnie tylko, czy to jest jedynie "uładniony" trailer, a gra w rzeczywistości chodziła hmm.. tak sobie, czy po prostu ktoś to zapomniał włączyć. Faktycznie gra została okrojona o te cienie, różnica ogromna jest.
    • adic83 Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 25.02.09, 16:39
      @j_uk_dev
      No, bo już myślałem że wyjdziemy z tego pokłócenismile

      Jest w bodaj half lajfje dwa taka opcja że nagrywa się klatki i wychodzi z tego płynniuchny filmsmile
      Pewnie i w paru innych grach.
      I sęk w tym że... przed premierą F.E.A.R.1 był taki niesamowicie wręcz wymiatający 108megowy bodaj film .mov w cholernie niskiej rozdziałce - 320x240 bodaj.
      ALE- gra działała płynnie(może to przez tą rozdziałkę, lecz wątpię coby istniał wtedy TAKI sprzęt), film trwał z 10min. i był tak jakoś podejrzanie doskonale "zmontowany"... W sensie było to przejście etapu gry bez przerw, a jednak takie jakieś... no właśnie jakby zbyt dobre, bez potknięć itp. Możliwe że wtedy zrobiono to jako- taki właśnie grabbing klatek (renderowanych 1kl na 2seksmile i z tego złożyli film i wyszło płynnie... Możliwe że i ten film z dwójki tak zrobili...
      Endżiny takie jak ten stalkerowy choćby pozwalają mi zakładać że coś takiego jak na tych wczesnych filmach z f2 jest jednak na pc możliwe. Toć stalker miał taką masę cieni (latarki u przeciwników!) że głowa mała.
    • j_uk_dev Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 25.02.09, 17:23
      Cienie takie są nie tylko możliwe na PC, ale i obecne konsole w grze takiej jak F2 by sobie poradziły, nie są niczym skomplikowanym szczególnie zakładając uzycie per-pixel. Wtedy liczysz jak źródło światła dociera do każdego wyrenderowanego pixela, taki szybszy raytracing, mniej dokładny, ale pozwalający uzyskać doskonale wyglądające efekty w czasie rzeczywistym. Dla mnie jest absolutnie niezrozumiały brak tych cieni w F2. Trochę podejrzanie za to na filmiku wygląda wciskanie R do wykonywania WSZYSTKICH akcji i mimo podpowiadacza włączonego nie widać żadnych innych podpowiedzi, od których FEAR2 aż kipi ( spodziewałem się, że zobaczę podpowiedź przed pierwszym użyciem SlowMo, ale nie było ). W każdym razie coś Monolith schrzanił. Cienie i światło nie stanowi obecnie większego problemu przy renderowaniu. Inna sprawa, że cienie na filmiku wyglądają bardzo jak te uzyskane techniką "stencil shadows", co by świadczyło o wrzuceniu ich tylko w celach "pokazowych". Łatwo się liczy, gorzej z renderowaniem, ciężko to połączyć z oświetleniem per-pixel l&s tak, by to działało płynnie czy w ogóle w miarę płynnie. Generalnie nawet dosyć mocne PC mogłyby mieć z tym problem ( oczywiście jeśli nie mylę się co do tego, co widzę na filmiku, stencil to najsłabiej o ile w ogóle wspierana technika na kartach graficznych, więc spadnie w całości lub częściowo na soft renderowanie tego ).
    • Gość: cvc Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.chello.pl 25.02.09, 23:04
      cienie i wydajnosc
      lokacje z feara 2 nie mialyby szans w fear 1, najmniejszych, inna bajka, tu nie ma nawet miejsca na polemikę. nie mialem czasu zeby sie przyjrzec na ile poprawe uzyskano dzieki zmudnej optymalizacji na poziomie grafiki, a ile na poziomie programistycznego poprawienia silnika, niemniej roznica jest dramatyczna.

      Brak cieni - skoro je usunieto, widocznie potrzebowali okreslonego framerate na jakims tam poziomie sprzetu. Fear 2 zoptymalizowany jest super, ale jak widac usuniecie cieni bylo tego skladową.
    • aryman222 Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin 26.02.09, 18:30
      @j_uk_dev

      "coś bardziej wplątanego w gameplay ( coś jak w jedynce, wchodzimy po drabinie, podnosimy głowę, a tam stoi Alma patrząc prosto na nas - to było fajne )."

      he he , myślałem, że tylko ja o tym momencie pamiętam- najbardziej nerwowy moment we wszystkich FEARach, przynajmniej wg mnie. to jest w jednym z pierwszych interwałów i z tego co pamiętam jedno z pierwszych "objawień się" Almy. do dziś pamiętam (a tylko raz przeszedłem jedynkę) te rozpaczliwe machnięcie myszą i naciskanie lewego przycisku myszy. po co? nie mam pojęcia- trzymasz się tej głupiej drabiny , a Alma patrzy na Ciebie. od pierwszych minut gry wiesz, że musisz rozwalić wszystko co się pojawi na horyzoncie, a tu taki paranormalny kontakt... jak mi wtedy pikawa zaczęła bić- bezwolne naciskanie spustu, poczucie bezradności, takiego wystawienia na widelcu...wszystko w ułamku sekundy. bezcenne doświadczenie smile)
    • Gość: TomsoN Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 00:13
      Powiem tak:....
      trzeba też recenzować pod ludzi którzy nie grali w pierwszą część a pewnie jest takich sporo (w tym ja big_grin)
      Jak dla mnie gra była bardzo fajna a głównie fabuła i jak już ktoś na początku dodał fabuła wciągała tym bardziej czym więcej znajdowałeś notatek bo w tedy zacząłeś myśleć (pamiętam jak byłem w szkole i było że na dzieciach testowali te swoje "witaminy" smile i mnie to Oburzyło big_grin )

      Gra moim zdaniem zasługuje na uznanie i na pewno nie będzie się nikt przy niej nudził(no chyba że ma naprawdę jakieś wygórowane gusta).

      Naprawdę polecam ludziom którzy nigdy nie grali w fear'a (czyli świerzakom big_grin )
    • Gość: gość Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 05:06
      Ta pisanina powyżej to jest sranie w banie. Czego można się wystraszyć ?, przecież to nie dzieje się naprawdę. To tak jakbym się mial wystraszyć czytając książke. Jedyne co się może tutaj liczyć to poziom masakry a ten jest dość kiepski. Najlepsza masakra jest w The Suffering - druga część. Fear 2 nie dorasta jej do pięt. Poza tym w The Suffering są naprawde trudne walki i nieraz trzeba sie nagłówkować jak je przjść a broni nie ma za wiele.
    • Gość: Mariusz Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.adsl.inetia.pl 02.01.10, 00:55
      Ten moment z drabiną wymiatał. Co prawda ja nie miałem ochoty strzelać, ale chciałem jak najszybciej zejść na dół... a tu Fettel mi wyskakuje-"They all deserve to die!". Wtedy już nie wytrzymałem i strzeliłem. A chwilę później pojawili się ci rozpadający ludzie-"There's something in the water". Ze strachu wyłączyłem to. Ale w takim niedocenianym Extraction point też były dobre chwile, np. Szpital. 1.Podskakujące zwłoki komandosów, a następnie zostawiony ślad z krwi w kształcie ręki na ścianie. 2. Zjawa ukazująca przeszłość-płacz dziecka i jego morderstwo. Szczególnie ten moment wywołał u mnie gulę w gardle. 3. Koniec gry. EP miał zrypaną fabułę, ale chętnie poznałbym dalsze losy syna Almy m. in. jak i czy w ogóle się uratował.
    • Gość: gość Re: Recenzja: F.E.A.R. 2: Project Origin IP: *.adsl.inetia.pl 07.01.10, 12:26
      Recenzja w pełni oddaje moje odczucia co do fear 2!
      Dla mnie osobiście miodność jedynki zakończyła się wraz z końcową sceną tej gry.Śledziłem oczywiście i czekałem na kolejną odsłonę fear i się doczekałem i całe szczęście dla mnie, że zassałem project orygin a nie kupiłem jak w przypadku pierwszej części bo było by mi żal tak wydanych pieniędzy.Gdzie te ciary na plecach?Gdzie ten żywy dzwięk odbijających się łusek z kuli?Gdzie ci zajebiście zaprojektowani przeciwnicy i zarazem ich sztuczna inteligencja?ogólnie gdzie ten klimat???To wszystko zostało w jedynce!W tą grę można było grać i przechodzić mnóstwo razy z uśmiechem na pysku a w dwójce?sami oceńcie..

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka