Dodaj do ulubionych

Kiedyś grało się o wiele lepiej

  • jottsp 10.03.09, 18:41
    w pewnym momencie sie przechodzi na forex i gra dalej smile
  • Gość: The M IP: *.adsl.inetia.pl 10.03.09, 18:49
    dobry tekst. Mój przykład chyba dobrze opisze rynek gier- kiedyś starałem się omijać multi, bo według mnie zabijały one istotę tworzenia gier- czyli sztukę a nie piątą część Piły. Dzisiaj gram głównie w CoD4 przez neta, wnioski możecie wyciągać sami tongue_out
  • Gość: Ladanieco IP: *.gprs.plus.pl 10.03.09, 19:16
    Muszę się trochę zgodzić z powyższym artykułem. Gram już blisko od 8 lat. Z tegorocznych gier najbardziej mi przypadła mi do gustu Mount & Blade (ale koniecznie na którymś modzie, nie polecam gry na Native). Wyjątkowo wciągająca symulacja rycerskich bitew. Gra ta została stworzona przez parę tureckich informatyków. Zdaje się, że to jest jakieś rodzinne przedsięwzięcie. Rozprowadzana bezpłatnie od wersji 0.6, dzięki temu i świetnej grywalności, zyskała już światową renomę i rzeszę fanów.
    Dla mnie imponujące.
    Rozczarowałem się natomiast na takich tytułach jak Fallout3, Crysis (choć to nie zbyt popularna opinia, Assassin's Creed, Stalker Clear Sky (gra najeżona bugami - zmarnowana szansa).
  • Gość: asad IP: *.icpnet.pl 10.03.09, 19:21
    nie do końca prawda z tym dzieciństwem, bo Baldura odpaliłem rok temu i podobał mi się bardzo, natomiast współczesne gry są niestety gorsze jeśli chodzi o treść, dawniej były o wiele trudniejsze: Rayman, Doom, Lion King, Warcraft II, Pitfall, Odworld... ojej sporo, a dzisiaj to robią na 8h jak dobrze pójdzie (rynek casual się rozrósł, więc i poziom trudności tych gier jest bardzo niski) i jeszcze nie są tak kultowe jak dawniej, nawet GTA4 brakowało tego czegoś co miało SA
  • mcrafal 10.03.09, 20:07
    aż sie grac zachciało smile

    <A HREF="http://www.maturzaki.pl">Matura</A>
  • orchidust 10.03.09, 20:12
    Gier było więcej oraz były bardziej urozmaicone (dzis to albo fpp albo tpp) kto pamieta horde, adventure of robin hood albo escape from colditz? dzis sie takich gier nie robi.
  • Gość: nbw IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.03.09, 20:22
    enbewu.net/blog/2007/11/crysis-raczej-stan-rynku-niz-nazwa-gry/ - skoro było już porównanie do crysis użyte na wstępie. Teraz mógłbym zaktualizować te stwierdzenia o parę kolejnych tytułów - np Far Cry 2 czy nawet Mass Effect.
  • Gość: abc IP: *.ds11.agh.edu.pl 10.03.09, 20:25
    czemu czytłęm ten artykuł ponad tydzien temu a dziś jest on na stronie głównej?? Czy tam nie powinny znajdowac sie najnowsze i najwazniejsze informacje??
  • Gość: pse IP: *.217.146.194.generacja.pl 10.03.09, 20:25
    LOL
    Link prosto z góry głównej strony, no nieźle...
  • Gość: ami IP: *.eranet.pl 10.03.09, 20:26
    Nigdy nie zrozumie glupawej zasady tpp jako perspektywy, ideologii sf ze stworami, latajacymi jednookimi potworami... Takich 'gier' niestety jest coraz wiecej wiec wybor chyba jest bardziej ograniczony niz kiedys.
  • Gość: N'lol IP: *.inowroclaw.mm.pl 10.03.09, 20:27
    CS 2D rulz big_grin
  • Gość: radzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 20:27
    Na cholere mi super grafika i komp za 5k, jak przejde gre w 3h i wyrzucę w kąt... kiedyś gry miały klimat i urok, dzisiaj są robione bardziej na siłę, na szybko...
    np. zawsze będę wracał do gothica1, podczas gdy na 3 nawet nie spojrzę, podobnie z innymi. Co to za gra, gdzie nie umierasz (CoD), albo co mi po tym, ze przeciwnikom zmniejszają się źrenice w słońcu, skoro zabije ich zanim to zobaczę... heh
  • Gość: lll IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.03.09, 21:02
    ...dzisiejszym grom brakuje duszy. Tytuły są krótke i efektowne ale nie potrafią wciągnąć na dłużej. Samych gier jest także mniej, zobaczcie ile tytułów miesięcznie wychodziło 8-9 lat temu na PSXa. W chwili obecnej nie ma za bardzo w czym wybierać...
  • Gość: Pewex IP: *.chello.pl 10.03.09, 21:58
    pamiętam jak kiedyś w Secret Service gry miały przyznawane punkty za video audio coś tam jeszcze i najważniejsze MIODNOŚĆ. Dziś punkty możemy przyznawać 10/10 za grafike 10/10 za audio i 5-6 za miodność. A kiedyś bywało odwrotnie 3/10, 5/10 i 10/10. Może po części twórcy nie mieli Gieforsów pod maską i czterech rdzenie. Może musieli zaciekawić...fabułą? Grafiką nie dawało rady przebić konkurencji to trzeba było czymś innym, a tym innym była miodność. Dziś to leci wszystko w pierdyliard polygonów generowanych przez gpu tylko to nie zrekompensuje strat miodności grze...
  • Gość: screen IP: *.chello.pl 10.03.09, 22:49
    No pasaran... jeśli ma to być z hiszpańskiego. A myślę, że ma być smile

    1xn

    Vide Broniewski - wiersz No pasaran!
  • Gość: Krzy IP: *.aster.pl 10.03.09, 23:01
    A wiecie co mnie teraz irytuje?
    fakt że muszę się zalogować na dwa serwery, żebym mógł zagrać w grę którą kupiłem w sklepie. I że często okazuje się że region w którym mieszkam jest "poza obszarem działania" i muszę grać offline. I co to ma być? Płacę za grę a potem mam problemy z uruchomieniem jej pomimo że mój komputer spokojnie spełniła jakiekolwiek wymagania sprzętowe, tylko dlatego że mieszkam tam gdzie mieszkam? W złą stronę to idzie, a rejonizacja to nic innego jak traktowanie Polaków jako ludzi trzeciej kategorii... Trochę się żalę, ale zły jestem że już kolejny dzień mam problem z odpaleniem Down of War II... Pozdrawiam
  • Gość: Gość IP: *.83.230.25.108.debacom.pl.e-zabrze.pl 10.03.09, 23:10
    Pamietam gry z dziecinstwa samolocik zbudowany z max 10 pixeli jakis tam smieszny sprite.. ale ja go widzialem inaczej.. wyobraznia dziecka pracowala. dzisejsze gry przypominaja filmy.. juz nie trzeba tyle wyobrazni, wsio jest na tacy..pozatym w grze nie liczy sie wyglad a miodnosc. miodnosc = godz. spedzone przed ekranem. pamietam czasy commodore 64 amigi.. moja wyobraznia pracowala jak najepsza dzis grafika..
  • Gość: aaaa IP: *.chello.pl 10.03.09, 23:31
    "planet Scape torment" hehe to była swietna* gra, chyba czytania więcej niż Chłopi i krzyżacy razem wzięci z taką samą ciągnącą się jak krew z nosa akcja;P
  • Gość: mooojzesz IP: *.range86-150.btcentralplus.com 10.03.09, 23:33
    Mało grałem kiedys i mało gram teraz, czytając ten artykuł miałem jednak wrażenie, że czytelnik poszedł do przodu a autor został w miejscu.To taki artykuł na siłe, który powinien przekonac mnie ze w stare gry gralo sie lepiej(czyli de facto ze są lepsze), a przekonał mnie, że jest przeciwnie.
  • Gość: sam IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 10.03.09, 23:42
    Bardzo fajny artykuł. Zgadzam się ze Sławkiem, od którego jestem zresztą parę lat starszy; pamiętam jak zawaliłem pisanie pracy mgr, bo kumpel w pokoju przyniósł Duke'a, w którego tłukliśmy po nocach. Teraz na kompie gram tylko w szachy. Z drugiej strony nie jest do końca jasne jak miałaby wyglądać taka gra dla dorosłych (czy raczej dojrzałych) ludzi. Wchodzimy do pokoju i dyskutujemy o egzystencjalizmie albo mechanice kwantowej?
    To jest o wiele ciekawsze - i tańsze - w realu!
    Pozdrawiam
  • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.09, 23:52
    Starzejesz się, jak my wszyscy. Dlatego marnowanie czasu, jakim jest granie w gry, już cię tak nie ciągnie jak kiedyś.
  • nessie-jp 10.03.09, 23:56
    W artykule zabrakło MZ jeszcze dwóch kwestii:

    1. kiedyś postęp w jakości gier był znacznie bardziej zauważalny i odbywał się szybciej; nowa gra zachwycała bardziej, niż poprzednia, bo - jak w przypadku każdej nowej dziedziny wiedzy - możliwości programistów bardzo szybko rosły. Teraz dotarliśmy do "płaskowyżu", coraz lepsza grafika już niespecjalnie nęci (bo jednak co innego przesiąść się z CGA na VGA, a co innego zwiększyć poziom detali i cieni o kilka procent...)

    2. Kiedyś produkcja gier nie była kosztownym przedsięwzięciem, wymagającym ogromnych nakładów. Nikt nie wydawał też wiele na reklamy. Programista siadał i dłubał kod, grafik rysował obrazki, a muzyk programował piszczyk komputerowy do wydawania z siebie metalicznych melodyjek. A to powodowało, że łatwo i tanio było eksperymetować -- nikt nie musiał wykładać z wyprzedzeniem ogromnych kwot, żeby stworzyć grę. Jeśli okazała się średnia, to i trudno -- ale jedyne koszty, jakie to za sobą pociągało, to pensja programisty, grafika i muzyka...

    Teraz nikt nie odważy się na eksperymenty, bo spece od marketingu wiedzą, że najbardziej podobają nam się te gry, w które już graliśmy smile Tworzenie rzeczy nowych czy rewolucyjnych? Za duże ryzyko! A jak to się nie zwróci? Kto by tam się poważył... No i robi się sequele, prequele, antyquele i spin-offy...
  • Gość: natanos IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.09, 00:48
    Prawda, że teraz mało co cieszy. Człowiek może sobie pozwolić na więcej niż przed kilkunastu laty a nie ma z tego zadowolenia, cały czas odczuwa się pustkę. Może właśnie o to chodzi- w latach 90(w 80 byłem całkiem smarkaty) takie rzeczy jak komputer to był luksus,w ogóle rynek dóbr konsumpcyjnych był słabo rozwinięty i człowiek umiał cieszyć się wieloma drobnymi rzeczami, na które teraz nawet by nie spojrzał. Poza tym zgadzam się z jednym z przedmówców- teraz rozrywkę dla dorosłych sprowadza się do seksu i większych dawek przemocy i dotyczy to nie tylko gier. Niech ci którzy ją tworzą uświadomią sobie, że niektórzy oczekują czego innego niż pornografii i scen ociekających krwią.
  • jabbur 11.03.09, 00:49
    @aaaa
    Wlasnie dlatego, ze w PS:T jest TYLE do czytania jest swietna gra. A wiem, co mowie bo odkrylem ja i przeszedlem... w tym miesiacu :p
  • Gość: mistrzu IP: *.brhm.cable.ntl.com 11.03.09, 00:50
    zgadzam sie z czescia artykulu mowiaca ze jako dzieci bylismy po prostu mniej wymagajcy. potrafilem kiedys spedzic cala noc przy jednej grze, a teraz? grywam tylko w pojedyncze tytuly te o ktorych sie duzo mowi, te glosne, te ktore maja to cos. a i tak nie potrafie usiedziec dluzej niz max 2h po czym wylaczam i wracam do gry najwczesniej na drugi dzien, nierzadko czasem dopiero po paru dniach. z wiekiem chyba zmieniaja sie po prostu nasze wymagania i preferencje rozrywkowe, gry niczym zabawki zaczynaja nas nudzic

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka