Dodaj do ulubionych

Polscy dystrybutorzy zaniżają kategorie wiekowe...

  • Gość: BUNCH IP: *.2-0.pl 20.05.09, 20:01
    Tak.
    Ale ja chciałbym aby jednak Pan Ryszard pozwolił swojemu dziecku grać w tę gre. W końcu wydał na nią ciężko uzbierane pieniądze, prawda? Panie Ryśku, bo jestem przekonany, że i Pan to czyta... Proszę pozwolić grać w tę grę swojemu malcowi. To by było naprawde okrtutne by zabrać mu gre sprzed nosa, tym bardziej, że dziecko samo za nią zapłaciło. Prosimy, ten jeden raz.
  • d_pawel 20.05.09, 20:20
    BUNCH -> "Wg mnie nie był to celowy zabieg dystrybutora.
    Dlaczego?

    Bo kupujący i tak nie patrzą na kategorie wiekowe."

    Genialna logika. Skoro kupujący nie patrzą na kategorie wiekowe, to my je zmieniamy. Po co? Bo nie patrzą. Pobawmy się więc i je pozmieniajmy!

    BUNCH, wybacz, ale to co napisałeś kupy się nie trzyma.

    "człowiek nie będący zagorzałym fanem jakiejś serii pójdzie i ot tak sobie, w ciemno, kupi gierkę - bazując po kategorii wiekowej."

    Przecież wyraźnie było napisane, że to chłopak sobie upatrzył grę. Jeśli ktoś cię prosi o prezent, to ty po przejrzeniu materiałów odpowiesz mu: nie kupię ci, bo wg mnie to kaszana?

    "I tutaj mamy przykład, w tym tekście. Jak już ktoś wspomniał mądrze. Dlaczego więc Pan Ryszard wcześniej nie zbadał gry w internecie?"

    Zastanawia mnie skąd pochodzi ten nagły wylew idealnych i sumiennych rodziców. Czekam tylko, jak ktoś zacznie pana Ryszarda instruować, jaką wybrać szkołę.

    "nie poczytał, że w grze się zabija i tak dalej."

    W niemal każdej grze się zabija, nawet w Lemingach.

    "Ano dlatego, bo Pan Ryszard zaufał."

    Straszne. Zaufanie? W tych czasach? Co za głupiec!

    "I jest usprawiedliwiony."

    A to bydlak, że tak myśli. Do więzienia go!

    "I potem ta całą szopka."

    Ba! Sądzę, że pan Ryszard powinien firmie Cenega za swoją ignorancję i zaufanie wysłać swoją roczną pensję, aby pokryć straty wizerunkowe.

    "Gier dla dzieci, a raczej, roli rodzica wobec tego co dziecko ma przed oczyma monitora."

    "Proszę pozwolić grać w tę grę swojemu malcowi"

    Znowu genialna logika - rodzic zrobił błąd kupując dziecku grę nieodpowiednią (przypuszczalnie, bo kategorii wiekowych nie należy się trzymać sztywnie w moim mniemaniu), powinien wstydzić się za swój błąd, że pozwolił na taki krok, ale suma summarum powinien pozwolić malcowi grać.

    Ludzie, ratujcie mnie, bo ja już kompletnie nie rozumiem tych zawiłości!
  • d_pawel 20.05.09, 20:21
    "ja chciałbym aby jednak Pan Ryszard pozwolił swojemu dziecku grać w tę gre."

    A ja chciałbym, aby nie pozwolił. I kogo powinien w takim razie posłuchać? No bo przecież nie siebie!
  • han_solo_79 20.05.09, 21:04
    @d_pawel

    No jak już kupka walnęła w wentylator to powinien dać małemu pograć, oczywiście pod swoim czujnym rodzicielskim okiem służąc w każdej chwili dobrą radą.

    A w ogóle to teraz na sukinkota wyszedłem, bo pożyczyłem kumplowi CoDa 2 dla 6-latka.
  • slawomir.serafin 20.05.09, 22:46
    A w ogóle to teraz na sukinkota wyszedłem, bo pożyczyłem kumplowi CoDa 2 dla 6-latka.

    -----

    no co tu ukrywać, podły sukinkot jesteś i tyle

    big_grin
  • d_pawel 20.05.09, 23:01
    CoD 2? Te nudy? Byś się zlitował nad chłopakiem i dał CoDa 4 smile.
  • Gość: BUNCH IP: *.2-0.pl 20.05.09, 23:35

    --
    @d_pawle: - miałem na myśli to, że ktoś mógł przypsuzczać, iż wzrośnie sprzedać gry skoro będzie ona adresowana do młodszych. I dlatego celowo nakleił etykeitke taką a nie inną. Że niby więcej rodziców kupi akurat tę grę swoim dzieciom.
    A ja mówię, że przeciez i tak nikt z kupujących na to nie patrzy więc doszukiwanie się w tej rzeczy intrygi jest śmieszne.

    Dziecko upatrzyło sobie gre. Wydało na nią własne pieniążki, zagrało chwilkę. Gra mu się spodobała a teraz co? - nie moża grać z powodu czyjegoś błędu? To smutne. A jakbys Ty się czuł Pawle, gdyby Tobie zabrano komputer na który składałeś pół roku?
  • han_solo_79 20.05.09, 23:56
    @d_pawel

    Jak trafnie zauważył SS właśnie dlatego CoDa 2. No i w świetle tego że skubaniec wyprowadził się do Krakowa "dwójki" nie żal a za "czwórką" bym tęsknił.
  • d_pawel 21.05.09, 01:39
    BUNCH -> Kurka wodna niepodtapialna! Przepraszam Cię, źle przeczytałem pierwsze zdania smile. Myślałem, że ty myślałeś, że to celowy zabieg. No cóż, fail mój wielki jest wink.

    " nie moża grać z powodu czyjegoś błędu?"

    Wiesz, w takim razie nie ma się co za bardzo oburzać na Pana Ryszarda, że nie sprawdził gry, skoro jej treść nie jest aż tak szkodliwa, aby chronić ją przed dzieckiem.

    Trochę dziwnie z jednej strony wygląda wręcz święte oburzenie ignorancją ojca, który niby się nie interesuje tym, w co jego pociecha gra, a później zachęcanie, aby ta pociecha jednak grała smile.

    Ty i simplex rozciągnęliście konkretny problem pomyłki na metody wychowywania dzieci, z których można wyczytać, że super rodzić nigdy by nie pozwoliłby zagrać dzieciakowi w taką grę, a w końcu uznajesz, że nic mu się nie stanie jak pogra smile. To w końcu po co była ta gadka o rodzicielstwie?

    No chyba, że chcesz spaczyć dzieciaka wink.

    "To smutne."

    Wiele rzeczy jest smutnych. Jak się jednak dowiedzieliśmy dziecko dostanie 2 nowe gry, może pan Ryszard kupi coś jeszcze. To fajne.

    "gdyby Tobie zabrano komputer na który składałeś pół roku?"

    Hmm, gra za 25 zł, a komputer za kilka tysięcy? Niezłe porównanie wink.

    han_solo_79 -> Sukinkot do potęgi jesteś, skoro dałeś mu tę grę, a mogłeś CoD4!
  • Gość: BUNCH IP: *.2-0.pl 21.05.09, 01:54
    @d_pawel: - nie ma za co. Ale nieźli mi pocisnąłeś :]

    Tak Pawle, ale skoro już kupił grę i ma ją w domu to niech sobie dziecko pogra, prawda? Co innego gdyby nie zdążył w nią zagrać - to okej. Ale jesli już grał, spodobała mu się a w chwilę później jego ojciec mu ją zabiera z powodu "niedopełnienia formalności pana od etykietek" (czy kogoś innego) to to wg mnie nie jest w porządku. Przypomniał mi się również filmik z YouTube'a gdzie ukazane było wręczanie dziecku ubrań w opakowaniu po Xboxie360 i kadrowano jego smutną twarz. jakimi rodzicami oni byli? Tutaj bez żadnego nawiązania do Pana Ryszarda - aby nie było, że porównuję czy cos w ten deseń. Link do wspomnianego filmiku: www.youtube.com/watch?v=VhO-OE931D4

    Dlaczego to piszę? Ponieważ to podobna sytuacja, dziecko ma coś obiecane, kupione za włąsne pieniądze i nagle okazuje się, ze nie może zagrać. Bo co? - bo naklejka? Nie ma w tym winy Pana Ryszarda, ale bądx co bądź niech da mu pograć. A ja myślałem, że to ja miałem najgorzej kiedy ojciec średnio raz na dwa miesiące odłączał mi komputer za złe coeny w szkole (ale mała strata, bo wtedy tylko grałem w gry, he-he).
    No co chcecie? Wstawiam się za tym dzieciakiem. A niech Pan Ryszard nie będzie tak ortodoksyjny w swoich rodzicielskich poczynaniach.
  • true_mayonez 21.05.09, 08:37
    "KTO ZA MŁODU NIE BYŁ REWOLUCJONISTĄ, TEN NIE MA SERCA. ALE KTO Z WIEKIEM NIE STAJE SIĘ KONSERWATYSTĄ, TEN NIE MA ROZUMU". chyba każdy z nas grał kiedyś w gry niedostosowane do swojego wieku. i większość żyje (chyba) normalnie. ale p. Ryszard i ja - jako ojcowie- mamy prawo, a nawet moralny obowiązek dbać o to w co grają nasi synowie. ponieważ obaj nie jesteśmy nolifeami, którzy wiedzą wszystko o wszystkich grach - bazujemy na etykietkach PEGI bo one PO TO qrfa SĄ!! a jak się ktoś pomyli to my jesteśmy źli, a nasze dzieci płaczą. ale nie ustąpię przed krytyką i dalej będę ograniczał dostęp do kompa i kontrolował/filtrował/zabraniał, bo uważam to za wszech miar słuszne. widzę co dzień co wyrasta z dzieci, które nie miały p. Ryszarda w domu - ograniczone, wulgarne matoły. tępe typy, które do trzech zliczyć nie potrafią, ale wszystkie kody do GTA recytują z pamięci. więc koledzy forumowicze - jeśli nie macie jeszcze dzieci - nie uczcie ojców dzieci chować, ok? dorobicie się dzieciaków, to pogadamy o "dawaniu i odbieraniu". poza tym nie ma tragedii, za dwa trzy lata syn p. Ryszarda dorośnie na tyle, że sobie zagra. i po sprawie.


    kurna, bedom mie tu szkolić, jak mam dzieci wychować... zróbta se własne i wychowujta!


    aleśta mie zezłoscili, trolle....
  • ryssw 21.05.09, 08:56
    Witam ponownie.
    Oczywiście, że nie dam synowi grać w grę dla niego nieodpowiednią. Dałem mu te 25 zł, pokazałem klasyfikację gry 16+ i mały pogodził się z tym, że musi poczekać parę lat. Zna swoje ograniczenia , dlatego przeglądając półki w sklepie pod uwagę bierze tylko gry z kategorii 12+ lub niższych. Był zawiedziony, ale jakoś to przebolał. Przed pójściem do sklepu pytałem go o jaką grę mu chodzi, bo chciałem coś na jej temat poczytać. Niestety - nie pamiętał tytułu, pamiętał tylko miejsce na półce smile
    Dlatego właśnie zdecydowałem na podstawie oznaczeń na pudełku. A wszystkim teoretykom zagadnienia mówię - poczekajcie aż będziecie mieli własne dzieci i pójdziecie z nimi do sklepu z grami. Ciekawe, czy odmówicie dzieciakowi na miejscu i powiecie np. "Słuchaj, gra jest co prawda od 12 lat, ale to może nie być prawda. Poszperam w internecie i sprawdzę, czy tak jest naprawdę, a za tydzień tu wrócimy."
    Pozdrawiam, Rysiek.
  • theblood 21.05.09, 10:08
    "Prosta sprawa.

    Klient został wprowadzony w błąd przy zakupie gry - klientowi powinny zostać zwrócone pieniądze. To byłoby ładne zachowanie ze strony Cenegi, a nie przepraszanie i obiecywanie, że następnym razem dobrze zrobimy."

    Od razu widać że pan komentarz jest nieletni smile
    Przecież po taki zabiegu pojawiłaby się lawina podobnych reklamacji, co w obliczu "kryzysu" mogłoby być dla firmy zabójcze.

    Dzieciom nie kupuje się gier wojennych bez względu na oznaczenia PEGI. Osoba, ktora zglosila przypadek pomylki powinna po prostu mniej pić alkoholu i będzie dobrze wink

    Dzieciom kupuje się gry wyścigowe, Simsy, jakieś symulaory, platformowki, zrecznosciowki, ale nie na milość boską strzelanki...
  • zycie_is_simple 21.05.09, 10:22
    tyle komentarzy przede mną i pewnie nikt już tego nie przeczyta. Z jakiś tydzień temu byłem w auchan i tam stoi taki komp do gier. Obok monitora leży pudło NecroVisioN a przed monitorem jakiś ośmiolatek wycina niemców w okopach. Obok niego młodsza siostrzyczka, oczka ledwo ponad stół. Teraz mogę użyć zwrotu którego niekoniecznie lubię.. Gdzie byli ich rodzice ??!!
  • true_mayonez 21.05.09, 10:27
    na nabiale...
  • von_seydlitz 21.05.09, 10:50
    Jeśli rzeczywiście dziecko gra pod okiem rodzica i jest odpowiednio informowane i wychowywane do rozumienia tego, co dzieje się na ekranie - to wiek nie ma specjalnie znaczenia, taka jest moja opinia, w jedne gry pozwolę grać poniżej zalecanego wieki, w inne z kolei przeciwnie. a inne - do kosza!
  • Gość: Gość IP: 62.69.219.* 21.05.09, 11:08
    No cóż, widać zidiocenie postępuje: PEGI (i nie tylko PEGI, bo są i inne systemy klasyfikacji) to tylko wskazówka - a nie jakiś kategoryczny zakaz poparty prawem. Tak się składa, że pewna popularna gra (zgadnijcie jaka) dostała kategorie wiekowe od 7+ do 16 - zależnie od tego kto oceniał.

    Gra dla 14 latków czy dla 12 latków? To jest jakaś wielka różnica?! Owszem, dzieci bywają różne (nota bene, dziewczynki rozwijają się - także psychicznie - /nieco/ inaczej niż ich koledzy). Ale nie wmawiajcie sobie, że smark 12 letni jak będzie miał 14 lat to już będzie dorosły!

    Zresztą same oceny też są do bani: PEGI klasyfikuje - jest na to znaczek - dyskryminację rasową itp. Ale nigdy nie widziałem takiego znaczka gdy gra jest np. o strzelaniu do arabusów czy jakiś muzłumanów czy choćby Meksykanów (jak to jest w Gosth Recon - PEGI 16+, znaczek o przemocy, BRAK znaczka o dyskryminacji).

    Fajnie nie?

    Tak więc 12 czy 14 lat? No to wiemy że będzie "animowana przemoc" ale nie będzie "seksu lub odniesień". Wiemy też że nie będzie gore lub wulgarnego języka (raczej).

    A co do traumy itp. - to wystarczy trochę reklam pooglądać. W kinach zwiastuny wyświetlane przed filmami bywają skrajnie drastyczne - nawet jeżeli potem jest seans w rodzaju Shrek VI. Podobnie w TV. Więc odczepta się od gier - z grami nie jest tak źle, wiadomo jakie tytuły są brutalne - a jakie dla grzecznych dziewczynek.
  • true_mayonez 21.05.09, 11:57
    @Gość -> nie uważam się za idiotę. nie znam rynku gier tak dobrze jak większość forumowiczów, więc przy zakupie gry dla dziecka też brałbym pod uwagę oznaczenia PEGI.

    mierzi mnie, że w dyskusji dotyczącej wychowania dzieci najgłośniej krzyczą ludzie, którzy o tym nie mają jeszcze pojęcia: nieletni, dziewice, księża i zakonnice.
  • Gość: Magda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 12:01
    "In this matter" = "w tej sprawie" lub książkowo (jednak w tym przypadku powiedziałbym: pretensjonalnie) właśnie "w tej materii". W każdym razie "w tej materii" występuje w słownikach języka polskiego.
  • Gość: helmut IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.09, 12:27
    Gdyby to był celowy zabieg dystrybutora to by raczej dał oznaczenie 18+ żeby się małolaty na grę rzuciły. Poza tym przy kupowaniu gier najlepszy jest zdrowy rozsądek bo i te wszystkie systemy oceniania są pokręcone i pokręceni ludzie w nich pracują. Bywa że ta sama gra u nas ma 12+ w Finlandii 11+ a w USA ma znaczek M czyli na dobrą sprawę 17+. No i panie Ryszardzie jak pan widzi grę nawiązującą do drugiej wojny światowej to niech się pan nie spodziewa że do szkopów będziemy strzelać z pistoletów na wodę a wróg padając na ziemię zakrzyknie "dziękuje - jak to miło z twojej strony" po czym zamieni się w pluszowego misia.
  • Gość: slawek73 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.09, 12:29
    Drogi Ryśku, napiszę wprost - nie wydurniaj się z tym płaczem nad klasyfikacją Pegi. Mój dzieciak nauczył się czytać z dzięki Gothic 1, w G2 siepała zaraz potem a dooma przeszedł w wieku 6 lat. Dziś ma 10. Najlepszy uczeń w klasie, zachowanie wzorowe, wygrane miedzyszkolne konkursy ortograficzne, matematyczne i jeden recytatorski. Chłopak absolutnie bezkonfliktowy smile
    Teraz roznosi ludzi na serwerach Quake 4 i CS.
    A propos - przeszedł Painkillera wraz z dodatkiem. Overdose nie dokończył bo mu sie nie podobał.
    A Pan Panie Rysku wychowuje chłopaka na jakiegoś mamałygę
  • Gość: BUNCH IP: *.2-0.pl 21.05.09, 13:14
    No, przyznam, że to wszystko ciekawe co piszecie.
  • Gość: gość IP: *.adsl.inetia.pl 23.05.09, 12:23
    Słuchajta lewaki. Cenega może sobie oznaczać gry jak chce a te całe PEGI nie jest obowiązujące. Chcesz brać pod uwagę ocenę zramolałych eurolewackich bab to idź se na pegi.info. Teksty w stylu "klient został oszukany, trzeba mu zwrócić pieniądze" wywołują u mnie tylko odruch wymiotny i chęć użycia ciężkiego narzędzia.
  • Gość: Mistrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.09, 15:47
    Dokładnie, gry przecież bardzo kształcą o czym świadczy przykład slawek73, dzieci powinny rozmawiać z rodzicami o tym, że gra to tylko iluzja, a nie zakazy. Sam grałem we wszystko co mi się podobało od 6 lat i nie mam o to pretensji do siebie ani mojego losu/wychowania itp. Nie wychowujmy dzieci na "mamałygi" tylko tłumaczmy im odpowiednio na ich poziom. Jak rodzic nie wie czym różni się gra od rzeczywistości to niech zrobi rachunek sumienia i nie upodabnia dziecka do siebie, pozdrawiam.
  • Gość: pol77 IP: *.chello.pl 03.06.09, 20:44
    Gram w RO od samego początku i mam nadzieję,że jednak chłopak się zniechęci do niej.Gra jest typowym multiplayerem(brak trybu single poza wyjątkiem treningu z głupimi botami) i z doświadczenia wiem jak większość dzieci zachowuje sie na serwerach,a wiekszość społeczności to ludzie grubo po 20stce

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka