Czy męższczyzna mający dobry sex zdradzi ? Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Pytanie brzmi jak w tytule. Moge spróbować tylko uszczegółowic. Chodzi o małżeństwo - staż małżeński 10 lat , żona w wieku 30 lat , mąż sporo starszy 44 lata ( ma oczywiście ) .Różnica 14 lat. Dwoje dzieci.
    Sex urozmaicony, różne miejsca i pozycje. Pytanie - czy ten męższczyzna (temperament w normie) będzie szukał kobiety na boku (kochanki na stałe, lub dłuższy czas).Jesli tak, to po co ?
    Prosze o opinie.
    • przy okazji trzeba było zapytać o wyniki lotto na najbliższe losowanie.....wink
      A dobry seks to nie wszystko.....
      • Czasem dobry seks pomaga przymknąc oko na inne niedociągnięcia np.krzywe kluski.
        Zakładamy że wszystko inne jest ok czyli w normie. Nikt nie jest idealny.
        Pytam czy facet mówiący że w jego małżeństwie pod względem seksu jest OK, moze chcieć mieć kochankę ? Teraz jasne. Pozdrawiam
        • pisza, ze 70% sukcesu w zwiazku, to seks, wiec zakladajac oczywiscie, ze para kocha sie nawzajem i ze nie ma w seksie tematow tabu, pozostaje pytanie czego mialby szukac u innej lub z inna, kiedy w zwiazku sie spelniaja jego oczekiwania
          czytajac tu na forum wypowiedzi Kochanek jasno wynika, ze ich partnerzy szukaja tego, czego nie maja z zona i to znajduja
          natomiast jeszcze nigdy w zyciu, a tutaj to juz wogole, nie spotkalam zdradzanej zony, ktora sie przyzna do wlasnej winy, zawsze winna jest najpierw kochanka, poitem dlugo, dlugo nikt, a dopiero po tym maz, one sa zawsze biedne i nieszczesliwe, tak sie poswiecaly, a misiaczek nie docenial, niektore tlumacza wrecz mezusia (czytaj wlasne upodlenie), dobry maz i ojciec, wogole dobry czlowiek, tylko dziwkarz big_grin

          zeby nie bylo, istnieja tez mezczyzni, ktorzy nawet, jak sie wszystko w zwiazku sypie, sa wierni smile
          --
          http://lubieaczasaminielubie.blox.pl/resource/koment.JPG
          --
          margasobczak.blox.pl
          lubieaczasaminielubie.blox.pl/html
        • 03.11.10, 11:05
          Pozycje zna, i dobrze. Ale niech się przyłoży do ortografii, bo mając lat 30 wypada wiedzieć jak się pisze mężczyzna
        • facet jest facetem czy to się babom podoba czy nie..a bzykanie w kółko jednego tylko tyłka to dla faceta jak za karę...
          • wejsunek11 napisał:

            > facet jest facetem czy to się babom podoba czy nie..a bzykanie w kółko jednego
            > tylko tyłka to dla faceta jak za karę...

            No a kobieta jest kobieta i ogladanie jednego wacka przez cale zycie to tez pokuta.
        • > Czasem dobry seks pomaga przymknąc oko na inne niedociągnięcia np.krzywe kluski

          big_grin big_grin
          musze to sobie zapisac
    • Szukać, to może nie będzie szukał...ale czasami tak się ułoży, że przy sprzyjających warunkach może się zdarzyć. Dlaczego? Czasami ze zwykłej ciekawości jak to jest z inną/innym. Czasami małżonek jest też pierwszym partnerem, no i ta ciekawość czasami prowadzi nie tam gdzie trzeba....
      • do "manipulantka" kobieta po porodzie,a co dopiero wielokrotnym jest niatrakcyjna dla wiekszosci mezczyzn!!!!! Nie wazne czy to porod drogami natury czy cesarka.

        Juz sie wyekspoloatowałyscie w bardzo mlodym wieku.

        Normalny facet jest z tak ,oda kobieta po porodach a) z litości podświadomej,ale jednak 2) z poczucia obowiazku ,3) prawie wylacznie dla dzieci,bo nie stac do na alimenty.

        Nie ma takiej szansy zeby nie wiem KIM byla taka babka,czy jakie miala mozliwosci,by on nie szukal innej....To nierealne!!! Na biologie rady nie ma.
        Wyjatkiem jest gra pod publiczke,ale to tez dla kasy.
        • E tam. Są jednak mężczyźni, którzy nie odchodzą i nie zdradzają bo kochają swoją żonę.
          Z pewnej części mężczyzn nigdy nie zrobi się monogamisty i dla takich Panów pozostawanie w związku z jedną Panią to czysta udręka. Jednakże można spotkać mężczyzn szaleńczo zapatrzonych w swoje żony 10, 15 i 20 lat po ślubie. Dlatego nie generalizuj, to że jesteś niezdolny do odczuwania miłości do jednej kobiety przez X lat. Ot już tak masz, nie znaczy, iż takich facetów na świecie nie ma wcalesmile
          Jakby to co piszesz było prawdą absolutną, kobietom już po pierwszym porodzie zasklepiałyby się cipki wink
        • Oj niekoniecznie po porodach jest "wyekspoatowana". Czasami po porodzie nawet doznania u kobiety się wzmacniają. Urodziłam czworo dzieci i żaden kochanek by się nie zorientował. Organizm jest taki że mięśnie się kurczą i regenrują. Sprawa indywidualna jest a to co niektórzy piszą to jakiś mit jest.
        • Eee tam, a ty dalej swoje. Chyba mezczyzn w zyciu nie spotkalas a tylko samcow kopulatorow, ale znajac historie twojej szeroko rozumianej "mysli", wcale ale to wcale mnie to nie dziwi. Wole moja jak twierdzisz "wyeksploatowana" przez porody zone - kobiete, niz wyeksploatowana przez kut..sy egoistyczno-hedonistyczna "panienke".
          www.youtube.com/watch?v=7zNEbvYKSxI
          facet.wp.pl/kat,1007819,wid,11671438,wiadomosc.html
      • C alkowicie sie z ta opinia zgadzam lecz po 50 tce to jak facet ma wszystko w domu to nie bedzie sie ogladal na boki bo i po co żadna nie ma na poprzek i to juz sa lata gdzie bywaly romanse czy skok w bok Pozdrawiam Adam
    • Niezaleznie czy to jest mezczyzna czy kobieta to beda zdradzac poniewaz szukaja nowych wrazen i adrenaliny. Nawet dobre zwiazki przechodza kryzys. Ale najwazniejsze jest to czy ktos zdradza i po co. Jeszcze nikt sie nie urodzi aby kazdemu dogodzic. A jak juz dojdzie do zdrady to jest to kazdego indywidualna sprawa. Ale zdarza sie ze czesto nie moga sobie z tym poradzic i dlatego tu pisza, aby sie usprawiedliwic.
    • to najczesciej kwestia charakteru i poszanowania dla innych (zony/meza). Jakos seksu to sprawa drugorzędna chociaz faktycznie, dobry troche te szanse niweluje.

      Niemniej jak kurwa to kurwą bedzie.
    • Bo u niektórych syndrom "inna" jest bardzo silny.
      Faceci czasem moga byc bardzo szczesliwi, spelnieni w zwiazku ale ich potrzeba "posmakowanie innej" jest tak silna, ze to sie przestaje liczyc. Co poniektorzy potrafia jeszcze wrocic do domu i pojsc do lozka z zona bo czuja sie nakreceni..
      --
      "..Langusta żywi się wyłącznie owocami morza; lecz gdyby mogła.. jadłaby dżem..."

      erillsstyle.wordpress.com/
    • może go po prostu spytaj...?
      będziesz wiedziała czego mu u ciebie brakuje ;p
      chyba że brakuje właśnie szczerości, zaufania i rozmowy ;p
    • Tak,poniewaz jestes dla niego niatrakcyjna- dwojka dzieci,spory staz,zbyt duza roznica wieku.To nie jest uklad na cale zycie,taki zwiazek.

      Ponadto facet sie starzeje i wie,ze jestes z nim ze wzgledu na kase (nie musisz pracowac na utrzymanie dzieci).

      Co do tego "dobrego seksu"-apetyt rosnie w miare jedzenia,ja po dobrym sexie z jednym jestem tak nakrecona,ze szukam kogos innego.Ciagle pobudzenie seksualne (nie mylic z postem seksualnym) jest najlepszym afrodyzjakiem.Facet łazi za innymi jak cygareta.

      To tylko kwestia czasu i okazji.

      Przysiega malzenska powinna brzmiec: i cie nie opuszcza az do smierci (bo musze miec za co zyc i wychowac dzieci),ale wiernosci i milosci az po grob nie obieca nikt zdrowy psychicznie.


      30 lat i 2 porody!! Za duzo!! Dla niego jestem babcia seksualna,w szczegolnoci gdy jest "starszy".
      Samica zaplodniona,samica nieatrakcyjna.W szczegolnosci swoja.
      • > Samica zaplodniona,samica nieatrakcyjna.W szczegolnosci swoja.

        Głupoty wypisujesz, jak sama bedziesz w ciąży zobaczysz, że wielu mężczyzn strasznie na takie "zapłodnione" leci, a i sprawca takoż.
        --
        "Dyskusja z toba nie ma jakiegokolwiek sensu,jestes zwyczajnie nieprzystosowana do zycia w spoleczenstwie jak dla mnie i twoja rodzina takze nie.Miam nadzieje beda wam lepic takie mandaty za obnazanie sie publicznie,ze do konca zycia sie nie wyplacicie.Zachowanie twojej rodziny jest gorszace.Na szczescie takich ludzi nie spotykam na swojej drodze,a tym bardziej na publicznym basenie czy plazy.Wspolczuje twoim dziecia."
        • do nangapartbat-dało się zauważyć gdy kiedyś ktoś domniemywal,ze jestem w ciąży....
          • Nie chodzi o domniemanie, tylko o widoczną ciążę.
            --
            "Dyskusja z toba nie ma jakiegokolwiek sensu,jestes zwyczajnie nieprzystosowana do zycia w spoleczenstwie jak dla mnie i twoja rodzina takze nie.Miam nadzieje beda wam lepic takie mandaty za obnazanie sie publicznie,ze do konca zycia sie nie wyplacicie.Zachowanie twojej rodziny jest gorszace.Na szczescie takich ludzi nie spotykam na swojej drodze,a tym bardziej na publicznym basenie czy plazy.Wspolczuje twoim dziecia."
            • To chyba ślepy ktoś był albo zwidy jakieś ma.Nie jestem brzemienna.
            • Kiedyś w "Rozmowach w toku" była ciężarna pracownica agencji towarzyskiej.
              Twierdziła, że dla wielu klientów jej ciąża była niezłym wabikiem, cóż..
              Zboczeńcy i dewianci też są w naszym społeczeństwie.
              --
              http://www.suwaczek.pl/cache/806c8aa3e6.png
              • Ani zboczeńcy, ani dewianci - to się bardzo dobrze biologicznie tłumaczy: kobieta w ciąży na 100% jest płodna, opłaca się w nią inwestować tongue_out
                --
                "Dyskusja z toba nie ma jakiegokolwiek sensu,jestes zwyczajnie nieprzystosowana do zycia w spoleczenstwie jak dla mnie i twoja rodzina takze nie.Miam nadzieje beda wam lepic takie mandaty za obnazanie sie publicznie,ze do konca zycia sie nie wyplacicie.Zachowanie twojej rodziny jest gorszace.Na szczescie takich ludzi nie spotykam na swojej drodze,a tym bardziej na publicznym basenie czy plazy.Wspolczuje twoim dziecia."
    • różni są ludzie, nie ma jednej odpowiedzi. jeśli pytasz "czy na pewno będzie szukał?" to odpowiedź brzmi NIE. jeśli pytasz "czy istnieje szansa, że będzie szukał?" to odpowiedź oczywiście brzmi TAK.

      urozmaicony sex wystarcza części facetów, by nie szukać mocniejszych wrażeń na boku. co nie znaczy, że na przykład nie wykorzystają jakiejś okazji, albo jakaś kobieta ich nie zauroczy.

      Po co miałby szukać kochanki? Proszę, kilka najpopularniejszych powodów:

      1. Żona mu się opatrzyła, wyglądem, zachowaniem, zna ją na wylot, jej zapach, smak i co tam jeszcze... szuka więc urozmaicenia
      2. Kryzys wieku średniego, który w przypadku młodszej żony (fajna różnica wieku, tak a propos) będzie łagodniejszy, ale jednak może być. Może sobie chcieć coś udowodnić, być może jeszcze młodszej poszukać, zwłaszcza że jak widać ma podejście i nie ma jakichś chorych barier w stosunku do młodszych dziewczyn.
      3. Rodzinne życie i jego monotonia niektórych facetów po prostu męczy. Potrzebują od tego odskoczni, niekoniecznie stricte od kobiety, ale od "całości". Matka, gospodyni domowa itp role co posiada żona są mniej pociągające od ról, które posiadać może (i zwykle posiada) kochanka.
      4. Część facetów posiada po prostu predyspozycje do zdrady (i nieistotne, czy one są wrodzone czy nabyte, choć rzecz jasna można się spierać, odwieczny spór między antropologami i socjologami smile

      A tak z innej beczki, skoro jest udany sex to może by po prostu o tym porozmawiać? Może on ma jakieś pragnienia, np o trójkącie, a może wręcz przeciwnie, kompletnie nie ma się o co obawiać? Bo takie dywagacje teoretyczne to w sumie niewiele wniosą, co najwyżej niepotrzebny stres.
    • Wątek trafił na główną stronę ... no i po wątku ... a szkoda ...
    • Pytanie w temacie nie jest dobrze postawione, a przynajmniej nie jest postawione w taki sposób, żeby móc udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Może zdradzić, ale nie musi i nie ma na to żadnej reguły. Może szukać, ale też wcale nie musi, a okazja może znaleźć się sama, a on tylko ulegnie pokusie. Teoretycznie może Ci się też zdawać, że facet ma wszystko, a tak naprawdę on może nie mieć tego, czego naprawdę potrzebuje, a nigdy nic na ten temat nie powiedział. Może się również okazać, że ma potrzeby nieuświadomione, które dadzą o sobie znać w którymś dopiero momencie życia. Może wreszcie jednak jest tak, że seks z Tobą go satysfakcjonuje i chociaż czasem fantazjuje na temat innych kobiet (cóż, byłoby wręcz dziwne, gdyby tego nie robił...), to nie chce zaprzepaszczać tego co was łączy romansem, albo stwarzać zagrożenia jednorazową przygodą. I tego życzę Ci najbardziej.

      --
      You can lead a shoe to water, but you can't make it drink.
      • No patrz - ja tam sie nie zgodze. Ja ze studiow, co jest w miare optymalnym wskaznikiem bo ludzi sie duzo przewija, pamietam ze byli faceci ktorzy zdrade maja w oczach i rekach, sa tacy ktorzy sa przecietni ale haczyk chetnie chwyca, i sa tacy ktorzy raczej nigdy nie zdradziliby swojej kobiety. Zreszta podobnie jest z babami, tyle ze u kobiet jakos "latwiej" sie puscic, szczegolnie na jakichs imprezkach firmowych.
        I wg mnie - tak jest i dalej w "doroslym" zyciu. Ci co byli "dziwk+++mi" to nimi dalej sa i nic ich nie zmieni, a potrafia rozp**yc kazdy, nawet najlepszy zwiazek. Ja znam nawet takiego ktory pod pretekstem studiowania w Poznaniu wyjezdzal na dwa dni do kochanki i pukali sie jak myszki a potem on ciezko "pracowal" przez caly tydzien. Potem byl rozwod, potem zas slub z kolejna - i to nie ta pukana. Sytuacja powtorzyla sie moze po pol roku z kolejna. Dzis facet ma troje nieslubnych, a ostatnio doszly mnie sluchy ze wlasnie puka dziewczyne ktora byla w przedszkolu jak my konczylismy szkole srednia - na takich samych warunkach co zawsze, czyli - pokatnie... Natury nie zmienisz - tacy niektorzy sa i juz. I trafiaja na takie kobiety ktore sa gl*ie i lubia takich.
        Ci na haczyk - to juz zalezy od tegoz "haczyka" i od fuksa. Czasem sie nadzieje, czasem nie.

        Ale ogromna wiekszosc to zwykli faceci, ktorzy nie lataja ze stojacym ogorem przez cale tygodnie. Internet to internet - kazdy to "mistrz", kazdy wie wszystko - w rzeczywistosci jakbys porozgladala sie po przecietnej wsi to zobaczysz mnostwo szczesliwych i zgodnych par w ktorych nikt nawet nie gada o zdradach bo cos takiego jest zbyt abstrakcyjne. Wielu facetow nawet w przypadku super-okazji nie skorzysta bo wiedza ze mogliby za wiele stracic. Tylko bezmozg stawia na szali swoja rodzine i jakas bladzie.

        A to ze widac tylko "takich" - to chyba normalne. Wejdz na niektore watki na forach a potem popatrz na wyniki "w realu" - sa zwykle calkowicie odmienne. To ze widac jakies rozwody, zdrady - oznacza to tylko tyle ze ludzie o malych rozumkach dobierali sie na zasadzie "biore go, jest fajny" i tyle.
      • do "delica"-a dlaczego ty w ogole zakladasz,ze ktos atrakcyjny moze poleciec na dzietnego faceta po to,by zniszczyc jego rodzine?

        to naprawde wyraz przewartosciowanie wlasnej osoby.
        Dzisiejsze kobiety nie placza po kochankach cale noce.
        pPo prostu chce miec KOCHANKA,bez zobowiazan.Ich rodzine je nie interesuje.Stac je an swoja.

        Ale nie czarujmy sie....zakochujemy sie w innych osobach mimo obraczki na reku.I to nie ejst tylko oczarowanie.....Ja nie widze w tym niczego zlego,nieludzkiego....Takie jest zycie po prostu.Tylko jedni umieja z niego skorzystac tak by nie narobic sobie problemow ,a inni tego nie potrafia i PŁACZĄ NA FORACH......

        Mezczyzna monogamiczny? Cha cha cha cha!!
        Dodam,ze statystycznie w pewnym wieku wiekszosc bedzie zaobraczkowana,wiec wszystko sie bedzie odbywac z zupelnie innej stopy.
    • Tak, może nie wszyscy ale większość tak postąpi. Dlaczego? Dla odmiany.
    • Czy będzie szukał kobiety na boku, albo na plecach, albo na brzuszku, nie wiadomo, za mało danych. Niestety, sam seks to nie wszystko i nawet przy super seksie facet może (babka też zresztą) szukać kogoś innego. Facet ma silne parcie (podobno) na urozmaicenia, różnorodność. Fajny seks? ok, to może z tą inną też będzie super. Poza tym, za mało danych. A sam seks to nie wszystko. Facet może szukać kochanki co za rączkę potrzyma, w oczka spojrzy i wysłucha (a seks z nią swoją drogą). Może zaliczać kobiety żeby zaimponować czy dorównać kolegom. Może też być wierny jak skała. Nie wiadomo.
      • O czym wy pieprzycie?
        To facet jest 14 lat starszy, Różnicę widać w młodym wieku i na stare lata, w średnim najmniej.
        Powinien się cieszyć, że ma młodszą od siebie w łóżku i jeszcze dobrą w manewrach miłosnych.
        Prędzej to on powinien się bać, że jego nieuchybne starzenie się (a faceci róznie się starzeją-niektórzy marnie), doda ochoty na zdradę jego małzonce.
        --
        "Jednej rzeczy trzeba wystrzegać się w tych sprawach: małostkowości, pedanterii i tępej dosłowności. Czy zauważyliście kiedyś, że między wierszami pewnych książek przelatują tłumnie jaskółki, całe wersety jaskółek... Należy czytać z lotu tych ptaków".
        • Pieprzę o tym, że na podstawie kilku słów z pierwszego postu nie da rady stwierdzić z pewnością, czy facet robi na boku czy nie. A co do wieku, oj znam ja kilka takich egzemplarzy, równolatków Hugo Hefnera, o podobnym do wymienionego temperamencie. Może i w łóżku nie tacy jak dwudziestoletni byczek lub trzydziestoletni rumak, ale ambicje mają i dążą do ich spełnienia.
          • do hellulach-generalnie homo sapiens plci meskiej i czesto zenskiej dzieli plec odmienna na 2 kategorie:
            a) typ prokreatora-do splodzenia potomstwa.I zazwyczja nie z milosci,nie z wielkiej namietnosci.Ot,zbieg roznych czynnikow.Nie ukrywajmy tez materialnych.
            2) typ do milosci-czyli takiej osoby,ktora rzeczywiscie interesuje nas ze wzgledow emocjonalno-seksualnych,ale tu nie ma parcia na bachorki.

            No jesli ktos nie przyzna mi racji,to go wysmieje.....w szczegolnosci gdy ma prae latek wiecej....

            A co do tych zdradzanych zon z dziecmi-o kase im chodzi i ambicje-bo on zrobi dziecko innej,bo uszczupli sie majatek.....Gdyby dawal im 100 tys,miesiecznie moglby zdradzac do woli.Wiem,ze to cyniczne,ale......prawdziwe.....
    • po 10 latach seks z tobą tak naprawdę ani go ziębi ani grzeje, po prostu rozładowuje podniecenie wywołane oglądaniem innych kobiet albo stron porno w internecie ... więc każda nowa dupa to dla niego frajda nowego obcego ciała, zapachu, smaku, nowe nieznane terytorium do odkrycia, natomiast stara żona, nawet żeby uprawiała dowolnie wyuzdany seks, to tylko stara żona, ciało bez większych podniet rżnięte z przyzwyczajenia i małżeńskiego obowiązku ... a wydaje się to takie oczywiste?
      • ale czy fakt, że żona po 10 latach i dwóch porodach nie jest już seksualnie atrakcyjna jest już wystarczającą przesłanką do szukania kochanki? gdyby tak było, to żadne małżeństwo z dłuższym stażem by się nie utrzymało a tak jednak nie jest.
        • a czy ja mówię, że on MUSI zdradzać i szukać kochanki? może też kochać żonę, może nie chcieć ryzykować dotychczasowego życia dla ciupciania, może akceptować nudny małżeński seks, może być wiernym z natury domowym papuciem i jak się rozejrzeć dookoła, to większość właśnie tak robi. odpowiadam tylko na pytanie czy małżeński częsty i urozmaicony seks chroni przed zdradą - otóż nie, nie chroni bo to nudny seks jest i nie jest żadną alternatywą dla seksu z nową kobietą, więc jeżeli ktoś chce zdradzić, bo jest znudzony, bo ma naturę skurwysyna, bo lubi wyrywać laski na boku, to seks małżeński nie jest żadnym parasolem ochronnym. to są w ogóle dwa różne rodzaje seksu - seks ze swoją stałą kobietą i seks z nową partnerką i rzecz oczywista - jeżeli porównywać li tylko rodzaje doznań seksualnych - z nową partnerką zawsze jest lepiej choćby żona umiała puszczać dymka waginą i kopulować stojąc na głowie.
          • 03.11.10, 14:00
            "z nową partnerką zawsze jest lepiej choćby żona umiała puszczać dymka waginą i kopulować stojąc na głowie" - LOL, jakby żona umiała takie rzeczy, to nie tylko by nie zdradzał, ale kolegów przyprowadzał aby się pochwalić smile
          • do pppopularny-ty naprawde nie rozumiesz mezczyzn.Bo ON KOCHA ŻONE,BO ON nie chce ryzykowac etc.O czym ty w ogole piszesz? Od kiedy to mezczyzna kocha jedna kobiete?
            Mezczyzna kocha wiele kobiet w swym zyciu tylko kazda inaczej.....

            A żona? no,coz....w koncu dzieci miec z kim MUSI,a przynajmniej wiekszosc tak ma.
            Malzenstwo jest wygodne,w szczegolnosci dla kobiet,ale....niczego nie gwarantuje.
      • pppopularny napisał:

        > (...) natomiast stara żona, nawet żeby up
        > rawiała dowolnie wyuzdany seks, to tylko stara żona, ciało bez większych podnie
        > t rżnięte z przyzwyczajenia i małżeńskiego obowiązku ...


        --
        Nie mogłem mieć tej jedynej, którą kochałem, a tych, które mnie kochały, nie chciałem.
        Felix ''Bush'' Breazeale
    • to nie zalezy od seksu w malzenstwie, tylko charakteru i natury meza. znam przypadek, kiedy facet mial seks kiedy chcial, ile chcial, a i tak chodzil na du.. py
      • Dokładnie tak. Ja znam 2 takich panów zdradzaczy niereformowalnych i u nich nie ważne jest czy dziewczyna jest nowa, czy stara, oni i tak zdradzają. Jeden miał całkiem nową jak na mój gust dziewczynę, gdyż byli razem od niecałego miesiąca, ale i tak już umawiał się ze swoją byłą na kolację, ale w oczywistych celach. Drugi przez dłuższy czas miał jedną dziewczynę, którą co pewien czas zdradzał. Potem się rozstali, on związał się z inną, ale do byłej na seks przychodził, aż się znów zeszli, zaszli, wtedy stwierdził, że się zmienia. Ale z tego co słyszałam, to jednak się nie zmienił.
        • do eithel- co do tych zdradzaczy....hm.....wbrew pozorom tacy mezczyzni sa czasem uczciwsi do obu stron- zony i kochanek anizeli nadobni mężowie,ktrzy udaja,ze żadnej nie widzą (ten typ akurat zawsze zdradza!!!),bo kazda z nich wie na czym stoi.Z drugiej strony ich założenie opiera sie na 2 prostych potrzebach:1) korzystaniu z zycia,bo na starosc to tylko pomarzyc,dynamicznie....i to jest b.dobre,2) nie szczedza kobietach "milosci",sexu,adoracji,gdy widza,ze ktos do nich cos tam ma....
          Teoretycznie to oni nikogo nie rania,bo ta stala partnerka zazwyczaj o tym wie...I jej to odpowiada?
          • No akurat u tego pierwszego pana każda kobieta, która dowiadywała się o jego romansach to związek kończyła. U drugiego pana też ta partnerka go zostawiła, potem jak wpadli to chyba chciała uwierzyć, że się on zmieni i zapewne teraz będzie usilnie w to wierzyć do momentu, aż powie sobie dość. I nie zrozumiełam o co chodzi z nadobnymi mężami. Udają, że kogo nie widzą? I dlaczego są mniej uczciwi?
    • Zdradzi. Z zemsty zdradzi.
    • Nie sądzę. Nie ryzykuje się związku jeśli wszystko jest ok, a z tego co wiem z doświadczenia i rozmów z kolegami to właśnie bak seksu jest siłą sprawczą szukania zaspokojenia naturalnych popędów na boku. Oczywiście są patologiczni szukacze, ale normalny facet, mający wszystko czego potrzebuje pod względem seksualnym, nie będzie kombinować. A kochanka zaspokaja właśnie głównie te potrzeby.
      Człowiek syty nie szuka jedzenia i nie myśli tylko o jedzeniu.
      • do pawlan-nie prawda! taki tekst dotyczy kogos kto w 100% zdradza! To typowe w zdradzie po katolicku....zona z obowiazku i kochanka.Zeby ciagnac te 2 wozy i uspokoic zone.No i pochwalic sie przed kolegami.PO prostu latwiej ukryc zdrade gdy pozycie z zona nie wygaslo.

        Zreszta nie wspominam o seksoholikach.
        • zreszta mezczyzni cynicznie to wykorzystuja-zono dawaj sex,bo jak porodzisz dzieci to zajmiesz sie nimi i nie bedziesz chodzic na boli,a ja cie bede mogl zdradzac do woli-bo juz nie odejdziesz tak szybko.....

          a co z kobietami? siostry klasztorne,zeby bylo wiadomo z kim ma dziecko (pewnosc,ze utrzymuje swoje) i zeby byla tylko moja,wierna i zawsze czekala.

          Stad tez presja na przewczesne rodzenie,szybkie.Bo kto taka zechce?
    • Zastanawiam sie co, naprawde CO, podsuwam kobietom takie rozwazania i jeszcze chce rozmowy na tym na forum? big_grin. Jaja nieprzecietne. Proponuje kolejne tematy, ktore byc moze spodobaja sie niektorym pania. Podkreslam, niektorym.

      - Czy jesli robie to z nim analnie, znaczy, ze jest gejem?
      - Czy jesli popatrzyl na siostre a miala duzy dekolt, znaczy, ze zdradzi?
      - Czy jesli mowilam do niego, a patrzyl w prawo, z kolei ja stalam z lewej - zdradza?
      - Czy jest mozliwe, ze maz mnie zdradza, jesli wszystko z pozoru sie uklada, ale mnie sie wydaje, ze cos jest nie tak?
      - Czy moj maz moze mnie zdradzac, nawet jesli przysiega, ze tego nie robi?
      - Czy powinnam sie rozwiesc z mezem, ktory czesto wyjezdza, bo taka ma prace (pewnie zdradza)?

      LOL
    • Naprawdę myślisz, że skok w bok i zdrada, to przez niewyżycie seksualne? U młodych facetów pewnie i tak, jak żona ciągle odmawia, albo zanudza w łóżku, ale facet po 40-stce ma już inne potrzeby i nie staje mu na widok każdej, trochę lepiej wyglądającej laski. I jeżeli czegoś można się wtedy obawiać, to nie numerku na delegacji, który dla facetów nic nie znaczy i traktowany jest w kategoriach higieny, ale prawdziwego romansu. A tu nawet najlepszy seks z żoną nie zapobiegnie. Pojawi się inna kobieta, będzie fascynować, budzić tęsknotę, przypomniać, że jest mężczyzną, a nie tylko mężem i ojcem, interesować się jego pragnieniami, życzeniami, namiętnościami serca. Być zachwycać erotyką, która wychodzi poza techniczne ćwiczenia w sypialni. Faceci w tym wieku są już bardziej wymagający i nie wystarczy im, gdy kobieta tylko chętnie ściąga majtki. To co ty nazywasz urozmaiconym seksem, to może być dla innych tylko pensjonarska nuda. Różne pozycje w różnych miejscach? A po co to komu? Najlepszy seks zaczyna się w głowie i jak kobieta potrafi tam faceta rozpalić, to będzie szczęśliwy i w zwyczajnym łóżku. I ta nowa nie musi być nawet młodsza, młodsze nie mają zwykle pojęcia o ars amandi i czarują tylko jędrnym tyłkiem. Ta nowa może być tylko mądrzejsza, czulsza, bardziej interesująca, mająca więcej całościowo do zaproponowania. I już będzie żałował, że ożenił się z Tobą. wink
      • do "snakelilith"-i znowu tlumaczenie zdradzajacego faceta.jka jeszcze nie fizycznie,to na pewno psychicznie.A co mezczyzn 40+.......sorry,ale im też staje,tylko umieja to ukrywac......
        Zreszta nie sadze,by chodzilo o zly sex z zona.Mezczyzna 40+ zakochuje sie w innych kobietach i tutaj nie chodzi tylko o sex,choc na pewno momentami to jest motyw przewodni.Czy on musi zdradzic? Niekoniecznie...w szczegolnosci gdy obiekt jego zainteresowan nie bedzie zbyt chetny,ale.....i tu niezwykle wazne:kontakt z kobietami dla niego atrakcyjnymi jest mu potrzebny JAK POWIETRZE,nawet platonicznie......I nie jest prawda,ze gdy zona mloda,atrakyjna i sex daje dobry to jemu sie "odche tego".O! nie!
        Tak samo jak i kobiecie w srednim wieku jest potrzeny nowy mezczyzna,tak samo mezczyznie.
        Jesli zona trafi na babke z klasa to moze maz przy nie sie ostanie,a jesli nie ,to nie.....
      • do snililth-staje mu tylko potrafi to ukrywac.Faceci po 40 stce zakochuja sie w innych kobietach i kontakt z nimi ,nawet platoniczny jest im potrzebny jak powietrze.
    • Wszystko zależy od charakteru danego małżonka.
      Jeżeli jest pierdoła to nie zdradzi choćbyś była z nadwagą,tłustymi włosami i krostami na całym ciele a seks mu wydzielała raz na dwa tygodnie.
      --
      http://www.suwaczek.pl/cache/806c8aa3e6.png
    • Bo zawsze znajdzie się młodsza i lepsza. Albo po prostu dla urozmaicenia.
      • 08.12.10, 12:16
        Nie,przy tak duzej roznicy wieku nie ma szans na wspolna przestrzen mentalno-psychiczno-zyciowa.Sex mu sie znudzi z ródką b.szybko.To jest powod.Bo o czym on z nia moze rozmawiac?
        • A co to jest "przestrzen mentalno-psychiczno-zyciowa". Znowu jakieś określenie z Pani Domu? Jak człowiek jest inteligentny to dogada się i z młodszym i ze starszym. Niezależnie od wieku od inteligentnych rozmów są kumple a nie żona.
          • 08.12.10, 13:05
            do three-to to wszystko co sie sklada na jego zycie,wylaczajac sex.A mezczyzna i tego szuka poza domem.Wiem z doswiadczenia.A z kumplami to zonaci rzadko sie juz spotykaja.
            • Ja się cały czas spotykam z kumplami chociaż żonaty jestem od dawna. No ale to trzeba mieć jaja i nie dać się wcisnąć pod pantofel.
    • seks z różnymi kobietami.

      Pozycje, miejsce to sprawa drugorzędna.
      • do scandy-zbyt to trywializujesz.Wiesz,to kobieta wybiera mężczyzne.Z wyłączeniem idiotek,które są pozbawione tego typu logiki lub zwyczajnie nie mają na to szans.A nigdy nie wleziesz w babską głowę....nie wiesz kto ją pociąga...tak naprawde....
    • Są tacy co szukają przygód i tacy co ich nie będą szukać, to akurat nic odkrywczegowink Jednak okazja czyni złodzieja więc ....nigdy nie mów nigdywink Pomimo że nie szuka przygód, nie musi się "sprawdzać" itp. itd. Jak facet się z góry zarzeka że nigdy to pieprzy bzdury.
      • tylko jego kochaneczek radzilabym szukac posrod dzietnych pan.one maja wieksze doswiadczenia w romansach z zonatymi.Dla bezdzietnej,a nie daj bog wolnej stanem taki pan nie jest w ogole atrakcyjny.Jako jednorazowka na jedna noc.Takze jesli ma dzieci i widac,ze chce zdradzac to zdradzi,ale z dzietna...u tej bezdzietnej nie ma po prostu szans...choc by;aby to dla niego najlepsza kobieta pod sloncem.....
przejdź do: 1-100 101-120
(101-120)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Okazje.info.pl

Bestsellery

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.