• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Zakończyłam. Dodaj do ulubionych

  • 27.08.12, 20:46
    Hej dziewczyny! Zakończyłam dzis (smsem) ponad 6 letni romans, wyjatkowo intensywny i wyjatkowo toksyczny. Nie jest lekko, lamie mnie w srodku. Boli jak cholera, ale czy wczesniej nie bolalo? Czy codziennosc, w istocie samotna, byla ok? Czy mozna byc szcesliwym zyjac w takim bagnie?! Wiem z całą pewnością, że nie! To tylko chwile wydarte z jego codziennosci Ale te chwile.... o! Wtedy to pelnia szczesica, esencja szczescia, jak bardzo to uzaleznia i wciaga wiedza to tylko obecne i byle kochanki. A potem ta pustka nie do wypelnienia. Czy po 6 latach krzywego życie, bede jeszcze mogla zyc normalnie? Czy juz jutro nie zaczne zalowac tego kroku? Nie wiem. Wiem tylko ze moj MIŚ nawet nie skomentowal mojego malo milego, choc prawdziwego i konczacego smsa ani jednym slowem. Cisza. zalsad
    Zaawansowany formularz
    • 27.08.12, 20:53
      Miś da Ci kilka dni na ochłonięcie i się miło odezwie, a Ty rozanielona polecisz szybciej niż teraz Ci się wydaje...
      I jeszcze powiesz, że to "prawdziwa miłość jest"
      Zaiste.
      • 24.09.12, 13:22
        A zona Misia co na to?
        --
        Życie wewnętrzne wielu kobiet powinno pozostać, cóź, wewnetrzne.
        P.Reiter
    • 27.08.12, 23:29
      MIŚ myśli: uff nareszcie smile ale odpisze Ci na pewno: Moja Kochana Myszko / Kiciu / Maleństwo / ... będzie nam ciężko, ale wiem, że robisz to z miłości i choć już się nie zobaczymy, pamiętaj, że zawsze Cię będę kochał.
      A tak przy okazji, to mogłabyś rozwinąć nieco pojęcie "wyjątkowo intensywny"? No wiesz, jakieś szczegóły... Rodzaj tapicerki w samochodzie, wzór blatu kuchennego, widok z hotelowego okna smile
      • 27.08.12, 23:42
        A mamy już XXI wiek, a nadal feminy nabierają się na XIX bajery.
        Wybaczcie, ale boję sie, że moje córki dadzą się na ten chłam.
        • 28.08.12, 07:39
          C.D.N. ...
      • 29.09.12, 22:25
        Po co Ci niby te szczegóły?Spróbuj sama,zamiast się podniecać grzesznym zyciem innych.
        /przepraszam,jesli to zbyt dosadne,ale naprawdę tak mi zabrzmiało jakoś niefajnie.../
        • 30.09.12, 09:20
          basiulek5 napisała:

          > Po co Ci niby te szczegóły?

          Jak to po co?
          Przecież mamy XXI wiek i w ogóle... big_grin

          Spróbuj sama,zamiast się podniecać grzesznym zyciem
          > innych.

          Jakim grzesznym życiem? W XXI wieku?
          Ja tam chętnie bym spróbowała, tylko, że mnie żaden nie chce. HELP!!! big_grin
          Napisz, napisz. Ja to chętnie się podniecę, tak, że nawet orgazm będę miała, tak długi, jak będę siedziała przed kompem, a może i jeszcze dłuższy. Bo rozumiesz, mnie nikt nie chce, nawet własny mąż bzyka pół miasta, tylko nie mnie.

          > /przepraszam,jesli to zbyt dosadne,ale naprawdę tak mi zabrzmiało jakoś niefajn
          > ie.../

          Eeeeee tam, chrzanisz.
          Dawaj te szczegóły i możesz jeszcze jakieś fotki wrzucić. Ale będzie jazda, na całego. Normalnie porno i duszno. big_grin
      • 01.10.12, 12:01
        od obcasów wink
        --
        Tak! Jestem MIZOGINEM. To i tak sto razy lepiej niż być kanalią i pijawką chowającą się za dobrem dzieci.
    • 28.08.12, 07:56
      Najlepszy byłby scenariusz gdyby juz nigdy nie dal znaku życia, ale to nie takie proste. Nie pierwszy raz staram się to zakończyć. Ostatnio pol roku temu i jak widać bezskutecznie. Bo zawsze po kilku dniach zaczynało sie prowokowanie, sledzenie , slanie rozpaczliwych smsow I maili, potem zawsze w koncu spotkanie a na spotkaniu placz szloch itp. I wtedy zawsze pekalam ... I dalej to ciagnelam. Widywalismy sie czesto bo nawet i 4,5razy w tygodniu. Poznal moje dzieci , moich znajomych. Gleboko wszedl w moje zycie. Za bardzo. W sumie to jak sobie przegladam to forum, to moha sytuacje mozna uznac za standardowa smile obym sladem nielicznych tutaj wybrnela z tego szamba nim calkiem psychicznie sie wykoncze. 6 lat to szmat czasu, ale jeszcze zamierzam troche pozyc. Oby normalniej smile
      • 28.08.12, 10:31
        Zamiast czekac na komentarz do Twojego SMSu zmien numer. Odizoluj sie od niego. Przestac chodzic tam gdzie go mozesz spotkac...
        Jezeli naprawde chcesz skonczyc mozesz sobie to ulatwic.
        --
        Basil's Secret part 1/2
        Basil's Secret part 2/2
        • 28.08.12, 11:48
          Popieram, zmienic nr telefonu, wykasować konta na fb/nk itd (o ile posiadasz). NIE MECZYC SIE LEKTURA DAWNYCH MAILI/SMSOW ITD. W razie potrzeby zerwac znajomosci ze wspolnymi znajomymi - byc moze radykalne, ale radykalnie pomaga. Ruszyc sie z domu - znalezc sobie jakis sport - oferta klubow fitness przeogromna a zmusza do wylazenia z chalupy (zwlaszcza, jak sie karnet kupi).
          Wszystko to zadziala, o ile rzeczywiscie chcesz skonczyc.

          AAaa, i nie czekaj na odpowiedz na SMS - jesli czekasz i rozmyślasz o tym kiedy i jak odpowie, to znaczy że nadal jesteś wkręcona i jak on odpowie to potem Ty odpowiedz i zabawa bedzie krecic sie od nowa przez kolejny rok.
          --
          "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
          • 28.08.12, 12:08
            Fuzzystone, masz racje. Czytałam kilka Twoich wcześniejszych wypowiedzi na innych wątkach. Podoba mi się Twoja logika i podejście do tematów. Widać ze ogarniasz tematsmile a ja. Tak. Na razie durna czekam, bo fakt jestem wkrecona. Mam jednak nadzieje, ze za miesiąc 2 gora 3 ciut ochlone. Czekać przestane. A za rok lub 2 bede czekać ale juz na snsy telefony kogoś kto w stu procentach będzie poświęcał mi swą uwagę. Bo szczerze wierze ze miłość w zyciu moze się zdarzyć wiecej niż raz. I nie. Nie należę do osób, które siedzą w domu i opłakują to co bylo. Staram się zapełniać swój czas. Mam dzieci którym właśnie kończą się wakacje, super prace, kilkoro sprawdzonych znajomych. Super rodziców. Tylko brak sensownego związku. . . Toksyna swoje zrobiła. Ciężko. Ale to dopiero pierwszy dzień. . .
            • 28.08.12, 12:48
              escape pytasz czy po 6 latach tego szamba można żyć inaczej - oczywiście, że tak i jestem tego żywym przykładem. Dziewczyny mają rację - całkowite usunięcie jego z Twojego życia. Nie marnuj swojego czasu bo to droga do nikąd a życie masz jedno. Życzę siły i wytrwałości w postanowieniu i prawdziwych relacji z kimś tylko Twoim a nie faciem, który bawi się twoim życiem sam niczego nie tracąc i mającym was dwie - po co ci to? powoli...i do przodu bez oglądania się wstecz
            • 28.08.12, 17:34
              Wydaje mi się, że skoro zdajesz sobie sprawę z toksyczości tego związku, to już jest niezle i masz spore szanse aby się uwolnić. Masz oparcie w rodzicach a to bardzo dużo, plus jeszcze dzieci - zawsze możesz kierować się argumentem, że szukasz porządnego faceta także pod ich kątem.
              --
              "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
      • 10.09.12, 00:12
        Musisz w tym wytrwac, nie daj sie zlamac! Bedzie ciezko i to cholernie, bedzie bolalo - dlugo, moze cale zycie.. Wiem co pisze tez to przeszlam i tez trwalam w tym ponad 5 dluuuugich lat ale od kolejnych 5 lat jestem szczesliwym czlowiekiem, kobieta, ktora nie niszczy tak chory uklad. Nie pozwol by wracal jak bumerang bo nigdy to sie nie skonczy a to strata Twojego czasu, zycia i zdrowia. Badz konsekwentna i wytrwala ! Jesli chcesz by to sie skonczylo to musisz byc silna.
      • 29.09.12, 22:33
        Bardzo Cię rozumiem i trzymam kciuki.To są żałosne kreatury,które nigdy nie będą zdolne ujawnić,czego chcą naprawdę i które w razie "wpadki",powiedzą swojej żonie,że ich/niewinnych chłoptasiów/sprowokowałaś.Czyli,że to Ty jesteś grzeszna,zepsuta,winna a on taaaaaaaaaki dobry mąz i tatuś.
        Szkoda życia,uciekaj.
    • 28.08.12, 17:25
      Dzięki dziewczyny za dobre słowa! Wiadomo, że są potrzebne. Trwam przy swoim postanowieniu. Wqwia mnie tylko ze na kazdy dzwiek tel. reaguje jak na pozar. Nie, nie dzwoni. I dobrze. Na wieczor umowilam sie z dawno nie widziana znajoma, wiec nieco odreaguje. Dzieci sa u swojego ojca, a mojego bylego wspolmalzonka (tez wybiitnie nieudane malzenstwo za mna, ale co tam), wiec mam wolny wieczor, szkoda go zmarnowac!
      • 29.08.12, 11:57
        escape32 napisał(a):

        > Dzięki dziewczyny za dobre słowa! Wiadomo, że są potrzebne. Trwam przy swoim po
        > stanowieniu.
        Zobaczymy ile wytrzymasz.

        Nie
        > , nie dzwoni. I dobrze.
        A co zrobisz jak zadzwoni?
        • 29.08.12, 17:08
          Wytrzymuje wytrzymuje. Choc przyznam szczerze dzis mam spadek formy. Jakis dół mnie dopadł. W sumie co się dziwić. Jestem na detoksie. Te, które przez to przeszły pewnie wiedza o czym pisze. Nie wiem co zrobie i czy odpowiem i co odpowiem, na razie milczy, wiec problemu nie ma. Mam nadzieje, że jednak minie juz wowczas tyle czasu, że zdarze sie już nieco otrzasnac. Czas. Wlasnie. czas. Niech płynie szybciej...
          • 30.08.12, 09:43
            Izolacja to najlepsze rozwiązanie. Ja też odeszłam, bo jego potreby były zawsze ważniejsze od moich, i powiedziałam basta. Ale czasami mam takiego doła, że hohoho. A jeszcze mnie czasami skręca z tęsknoty.. Ale trwam, bo nie było mi przy nim dobrze. Było takie tylko wrażenie, którego się trzymałam. Ułuda, i tyle. Nie chce go spotykać, nawet przypadkiem, bo wiem że to znowu wróci, to uczucie i emoecje. Nie umiem być jego koleżanką, bo widzę więcej niż przyjaciela, i nie umiem byc jego kochanką, bo mnie wiele razy bardzo mocno skrzywdził. Więc dla mnie najlepwszym rozwiązeniem jest izolacja i nie pielegnowanie bólu. Był taki okres, kiedy ten ból był tak silny, że chudłam. A ja z tęsknoty jeszcze go gpielegnowałam przez rozmyślanie, marzenie i tęsknotę. Dzisiaj staram sie zapamietać tylko te miłe chwile, choć było ich bardzo mało. To się staram pielegnowac. Wiem jedno, on będzie zawsze częscią mnie, bo był moim drugim facetem. Było minęło, teraz trzeba przyjąć życie takim jakie jest.smile
            • 30.08.12, 11:41
              Czy mozna zyc dalej?
              Oczywisci ze mozna zalezy jak chcesz to zycie dalej ulozyc.
              Ja mialam szczescie bo jeszcze w trakcie romansu poznalam nowego partnera ktory pokazal mi jak zachowuje sie facet ktory stara sie o kobiete i pokazuje nadal.
              Kolotalo mi sie "stare" po glowie ale na szczescie juz wywietrzalo.Teraz mieszkam juz z Nowym,jest cudownym czlowiekiem,w grudniu zmieniam stan cywilny wiec jak widzisz mozna sobie poskladac wszystko do kupy.Mialam momentami wspomnienia po romansie,dzis swiata nie widze poza moim przyszlym mezem.
              • 30.08.12, 12:05
                Wiosna nadzieji ma racje, i u mnie tez tak było. Wydawało mi się , ze dawanie jest rzeczą naturalną, ale tak nie jest. Ten co brał uznał, że mu się to po prostu należy. Zbyt łatwo mu to przychodziło, bo się zbyt bardzo starałam. Problemy pojawiły się wtedy, gdy już miałam dość dawania, a zaczęłam wymagać. I tu jakby piorun uderzył. To cały mój kochaek, zawsze znalazł przysłowiowe 'ale". A to zupa za słona, a to za słodka. Dawał tyle ile on chciał, i na jego zasadach. Teraz z perspektywy czasu, dla mnie to tchórz i mięczak, który raduje się władzą i dowimnacją, dopóki ma kontrole nad kochanką. Problemy zaczynają się gdy kochanka się stawia, i zaczyna przejmować pałeczkę. Tacy są faceci. Prawdziwy facet się stara i okazuje to kobiecie, dba o jej potrzeby, doznania, emocje i uczucia. To prawdziwy facet dla kobiety.
                • 30.08.12, 16:48
                  Kolejny dzien mija pomalutku. Trwam. Ile u Was (pytam dziewczyn, które to przeszły) trwało wychodzenie z dołka? Nie jest jakos tragicznie, niby normalnie funkcjonuję, ale czasem tak smutno sie robi na sercu..... Ciężko.
                  • 30.08.12, 18:53
                    po roku luzik
                    • 30.08.12, 18:56
                      O qqqqq. Ales mnie pocieszylasmile ale tak, wiem, licze sie z tym! Najwazniejsze ze to uleczalne!
                      • 02.09.12, 11:58
                        He he, widać że z utęsknieniem czekasz na smsa od misia, he he. Nie martw się tak, może się nie doczekasz, może misio dupczy już inną smile Jak się o tym dowiesz to w szał wpadniesz
                        • 02.09.12, 18:17
                          Mijo81, nie szkoda twojego cennego czasu na wylewanie zolci na forum dla kochanek? poszukaj dobrze, znajdzie sie na pewno gdzies forum dla zdradzanych, lub takim, ktorym zw zyciu nie wyszlo, tam twoje miejsce smile Pzdr.
                          • 06.09.12, 20:53
                            Na razie to widzę, ze tobie nie wychodzi i nawet takiego chłopa się chwytasz
                • 30.08.12, 22:16
                  "Problemy pojawiły się wtedy, gdy już miałam dość dawania, a zaczęłam wymagać. I tu jakby piorun uderzył. To cały mój kochaek, zawsze znalazł przysłowiowe 'ale". A to zupa za słona, a to za słodka. Dawał tyle ile on chciał, i na jego zasadach. Teraz z perspektywy czasu, dla mnie to tchórz i mięczak, który raduje się władzą i dowimnacją, dopóki ma kontrole nad kochanką."

                  NIE UJĘŁABYM TEGO LEPIEJ, CAŁA PRAWDA
                  --
                  "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                  • 02.09.12, 12:00
                    Prawda jest taka, że to kolejna naiwniaczka będąca workiem na spermę, która jak każda inna zaczyna się burzyć, gdy już więcej w worku się nie mieści
              • 02.09.12, 12:49
                wiosnanadziei napisała:
                > Ja mialam szczescie bo jeszcze w trakcie romansu poznalam nowego partnera ktory
                > pokazal mi jak zachowuje sie facet ktory stara sie o kobiete i pokazuje nadal.
                Teraz mieszk
                > am juz z Nowym,jest cudownym czlowiekiem,w grudniu zmieniam stan cywilny

                Spokojna twoja rozczochrana, po ślubie ten cudowny człowiek zacznie sobie bzykać na boku, jak każdy facet, bo prędzej czy później znajdzie się taka chętna, co nogi przed nim rozłoży i powie, że się zakochała w takim ideale. A z tobą to ideała będzie łączył jedynie kredyt, który w przyszłości zaciągniecie na budowę domu, bądź kupno nowego, dużego mieszkania. big_grin
                • 02.09.12, 14:00
                  Trzy w jednym: Twoje życie musiało/musi być bardzo smutne...
                  --
                  "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                  • 02.09.12, 16:03
                    fuzzystone napisała:

                    > Trzy w jednym: Twoje życie musiało/musi być bardzo smutne...
                    Tak wiem, każda sfrustrowana kochanka to pisze. big_grinbig_grinbig_grin
                    Doprawdy zabawne i zarazem naiwne jesteście. Nic dziwnego, że faceci nie traktują was poważnie.
                    • 02.09.12, 17:55
                      Gdybyś im współczuł, litował się nad nimi i pocieszał to cieszyłbyś się ich uznaniem smile

                      Ale jak tu współczuć, litować się i pocieszać naiwniaczki, które przez swoją głupotę wpędzają się w taki stan??? Też tego nie potrafię smile
                    • 02.09.12, 21:20
                      No, biorąc pod uwage, że komentujecie wypowiedz wiosny, która bierze ślub (a zatem ktoś traktuje ją poważnie), to Wasze wypowiedzi serio dowodzą budzących litość zaburzeń.

                      I tak, nadal uważam, że jesteś smutnym człowiekiem.

                      --
                      "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                      • 02.09.12, 22:24
                        no własnie, wiec powtórzę moje pytanie z innego wątku : a takie 15 lat razem to oznacza,ze już jest OK, czy nadal należy czekać aż on odejdzie?
                        link poniżej:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,30835,136960031,136960031,pytanie_do_wszystkich_zdradzanych_i_zdradzajacych.html
                        • 02.09.12, 22:55
                          Lila, o ile dobrze pamiętam, to pan wiosny nie jest jej panem od romansu, tylko jakimś nowym, którego poznała i w którym się z wzajemnością zakochała.
                          Generalnie plującym jadem chodzi o to, że fakt bycia kiedyś kochanką stygmatyzuje do końca życia - powinnyśmy się oszpecić, chodzić w workach pokutnych i usunąć sobie łechtaczki - coby przypadkiem nie mieć ochoty na seks z jakimś samcem. No i rzecz jasna musowo wszelkie nasze związki PO romansie są skazane na niepowodzenie - bo przecież była kochanka nie ma prawa do życia w dobrym związku, jak to, ten worek na spermę i kurwiszon śmie wiązać się z wolnym chłopem i zaczynać wszystko od nowa?? Dziwkom we łbach się poprzewracało big_grin
                          --
                          "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                          • 02.09.12, 23:14
                            A, teraz to wszystko jasne.
                            jako kobieta, która uprawiała sex z żonatym nie ze mną mężczyzna nie mam prawa być szczęśliwa. A jakbym była to będzie to niesprawiedliwość świata i będę skazana na wieczne potępienie?
                            No niech im będzie. wole sex z żonatymi od czasu do czasu , dobra kawie i pisanie na forum od plucia jadem, ale a jestem zepsuta.

                            • 02.09.12, 23:24
                              Nieważne, czy jesteś szczęśliwa czy nie: i tak jesteś workiem na spermę i nic dobrego w życiu CIę nie czeka.
                              --
                              "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                              • 03.09.12, 18:47
                                ile jadu....ile !!!!!!!!!
                                Kochanki nie planują że kochankami zostaną....tak sie po prostu dzieje.Jak mi facet napisał 3 lata temu że ma rodzine to sobie odpusciłam ...i co z tego chemia wróciła (on w to ingerował , nie ja) i co ...od pół roku jestem kochanką, ciesze sie z wyrwanych chwil, lewituję nad ziemią a potem jak odchodzi spadam w dół i jest mi cholernie ciężko. Kiedys tez nie rozumiałam jak mozna zostac kochanką żonatego , dzis wiem ze to silniejsze od nas...tylko jak przestać?
                                • 03.09.12, 18:49
                                  Wspieram escape32 smile mam nadzieję że Ci się udasmile
                                • 03.09.12, 20:25
                                  Dzięki oktawia82! Juz tydzien minal... I napisze Ci, że choc mam chwile zadumy i że dopada mnie calkiem czesto jakas taka tesknota, to staram sie zyc normalnie i nawet nawet mi to wychodzi smile Zawsze jak mnie TO dopada, to staram sobie przypominac te niefajne chwile, a tez sie ich nazbieralo.
                                  Wiadomo, ze radzilabym Ci jak najszybciej zakonczyc romans, ale..... Sama musisz do tego dojrzec. zobaczysz, przyjdzie taka chwila, ze czara goryczy sie przeleje i wtedy byc moze powiesz DOŚĆ, NIE CHCE DLUZEJ TAK ZYC. Ile kochanek tyle historii, ale jak zycie pokazuje mozna sie od tego uwolnic. Naprawde mozna, tyle tylko, ze trzeba wiele samozaparcia, wytrwalosci i do przodu!
                                  • 03.09.12, 21:45
                                    Do Escape32...dzieki , wiem ze musze do tego dojrzeć, zaczęło się 3 lata temu, a intensywnosci przybrało na poczatku tego roku. U mnie wogóle to kiepsko wyglada bo na samym początku oznajmił mi że nie moze mi nic zaproponować, ze wzgledu na jego syt(dom, zona , dzieci). , ale tez nie może przestać myslec o mnie...a ja złakniona uczuć poszłam na to wszystko. Choć powiem, że wzbraniałam sie kilka miesiecy i sama prosiłam Go zeby dał mi spokój..ale jak widać nie dał za wygraną.(wydzwanianie, sms-y) Cholerne uczucia, czasami jestem wściekła na siebie, że mimo wszystko podtrzymuję tę znajomość...
                                    Jak Ty mogłaś wytrzymać 6 lat?
                                    Trzymaj sie ciepło...
                                    • 04.09.12, 00:00
                                      Wyobraź sobie, jak musi boleć gdy ktoś rozkręci sprawę na maksa, a potem Ci powie, że nie ma nic do zaoferowania i powinnaś sobie poszukać kogoś innego...
                                      --
                                      "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                                    • 04.09.12, 08:09
                                      Oktaiwa, pytasz jak mozna wytrzymac 6 lat? Szmat czasu co? Wczesniej mialam meza, ale malzenstwo bylo hm..... nie wyszlo, jedyne co dobrego po nim zostalo to 2 dzieci. Przy moim bylym mezu moj byly kochanek wydal sie wcieleniem boga. Przynajmniej na poczatku takie wrazenie sprawial. I obiecywal, co on sie nie naobiecywal....po to by pozniej z obietnic sie wycofac, bo stanardowo "on jest taki obciążony"... A ja trwalam, nieraz probowalam sie wyrwac, ale jakos bez skutku, poza tym zawsze tak mnie zmanipulowal, ze wraclam... Wracalam bo chcialam. Bo te "chwile" tak rozswietlaly szara rzeczywistosc, bo wierzylam ze moze cos sie zmieni , moze .... Nie wiem co. Glupota i naiwnosc. Pewnego dnia zadalam sobie pyt. czy chce aby moje zycie tak wlasnie wygladalo za 2 5 7 lat? NIE! Dnie pelne oczekiwania, niemoznosc kontaktu kiedy ma sie potrzebe, brak wspolnych celow, nadzieja, ktora nigdy sie nie spelni. Bez sensu. Zobaczysz Oktawia,ze na raty bedzie cie to wykanczac. Chwila szczescia , dzien rozpaczy i tak w kolko. Pozdrawiam smile
                                      • 04.09.12, 11:35
                                        escape32 napisał(a):
                                        . A ja trwalam, nieraz probowalam sie wyrwac, ale jakos bez skutku,
                                        > poza tym zawsze tak mnie zmanipulowal, ze wraclam... Wracalam bo chcialam. Bo
                                        > te "chwile" tak rozswietlaly szara rzeczywistosc, bo wierzylam ze moze cos sie
                                        > zmieni , moze .... Nie wiem co. Glupota i naiwnosc. Pewnego dnia zadalam sobie
                                        > pyt. czy chce aby moje zycie tak wlasnie wygladalo za 2 5 7 lat? NIE! Dnie peln
                                        > e oczekiwania, niemoznosc kontaktu kiedy ma sie potrzebe, brak wspolnych celow,
                                        > nadzieja, ktora nigdy sie nie spelni. Bez sensu.

                                        Zobacz oktawia, escape miała odwagę się przyznać, że to była GŁUPOTA i NAIWNOŚĆ. Jej wreszcie wrócił rozum do głowy. Ona ma duże szanse, że jeszcze będzie w życiu szczęśliwa i szanowana. Ciebie oktawio cieniutko widzę. Skończysz jako samotna, stara baba, na widok której ludzie będą pluć na ulicy i parskać śmiechem.
                      • 04.09.12, 08:45
                        oktawia82 napisał(a):
                        > ile jadu....ile !!!!!!!!!
                        > Kochanki nie planują że kochankami zostaną....tak sie po prostu dzieje.Jak mi f
                        > acet napisał 3 lata temu że ma rodzine to sobie odpusciłam ...i co z tego chemi
                        > a wróciła (on w to ingerował , nie ja) i co ...od pół roku jestem kochanką

                        Jeszcze napisz, że cię wiązał, kneblował i silą gwałcił a tą chemię ci wstrzyknął.

                        cie
                        > sze sie z wyrwanych chwil, lewituję nad ziemią a potem jak odchodzi spadam w dó
                        > ł i jest mi cholernie ciężko.
                        Sama sobie jesteś winna.
                        Kiedys tez nie rozumiałam jak mozna zostac kochan
                        > ką żonatego , dzis wiem ze to silniejsze od nas...tylko jak przestać?

                        Najlepiej nie zaczynać. Są takie kobiety, które potrafią stanowczo powiedzieć żonatemu: NIE, SPADAJ DZIADZIE. To takie kobiety mężczyźni szanują i z takimi zakładają rodziny - żenią się.

                        U mnie wogóle to kiepsko wygl
                        > ada bo na samym początku oznajmił mi że nie moze mi nic zaproponować, ze wzgled
                        > u na jego syt(dom, zona , dzieci).

                        Czyli w kulturalny sposób poinformował cię, że szuka dziwki do darmowego bzykania.

                        > a ja złakniona uczuć poszłam na to wszystko. Choć powiem, że wzbraniałam sie ki
                        > lka miesiecy i sama prosiłam Go zeby dał mi spokój..ale jak widać nie dał za wy
                        > graną.(wydzwanianie, sms-y)

                        Przestań tu wciskać kity i tak nikt normalny w nie nie uwierzy. Gdybyś chciała to byś go olała komisyjnie, popędziła równo, postraszyła, że zgłosisz na policję nękanie i facet natychmiast by zniknął z twojego życia, ale ty chciałaś tego, czekałaś na każdy telefon, sms a może nawet sama do niego wydzwaniałaś i te sms-y wysyłałaś.

                        fuzzystone napisała:

                        > No, biorąc pod uwage, że komentujecie wypowiedz wiosny, która bierze ślub (a za
                        > tem ktoś traktuje ją poważnie), to Wasze wypowiedzi serio dowodzą budzących lit
                        > ość zaburzeń.

                        My tylko powtarzamy wsze słowa. big_grin Popatrz dobrze co wy tu same smarujecie.big_grin

                        > I tak, nadal uważam, że jesteś smutnym człowiekiem.

                        A mi to zupełnie lata i powiewa, co ty tam sobie uważasz. big_grin
                        • 04.09.12, 09:37
                          "Dziwka do darmowego bzykania"- Nieładnie!!!Bo to jest tak: ze gdy wali Ci sie wszystko na głowę, WSZYSTKO a On jest jedyna osobą, która jest przy Tobie, to mimo naszego samozaparcia i kobiecej niezalezności , potrzebujemy kogos bliskiego w trudnych chwilach.
                          DO trzy w jednym- A niech Cię spotka kiedyś to samo....!!!!
                          I niemyśl -trzy w jednym- że kochanka to tylko seks, to są wspólne spotkania, rozmowy, wyjazdy, pasje...wszystko...
                          I zazdroszczę jego żonie..nie tego że dzieli z nim dom, tylko tego że nic nie wie, zyje w błogiej nieświadomości.
                          Kazda historia jest inna, po co tu osadząć ludzi...i powtórze NIECH CIE SPOTKA TO SAMO!
                          • 04.09.12, 11:10
                            oktawia82 napisał(a):
                            > "Dziwka do darmowego bzykania"- Nieładnie!!!Bo to jest tak: ze gdy wali Ci sie
                            > wszystko na głowę, WSZYSTKO a On jest jedyna osobą, która jest przy Tobie, to m
                            > imo naszego samozaparcia i kobiecej niezalezności , potrzebujemy kogos bliskieg
                            > o w trudnych chwilach.
                            Nikt inny cię nie chciał?
                            Nikt cię nie kochał?

                            > DO trzy w jednym- A niech Cię spotka kiedyś to samo....!!!!
                            > Kazda historia jest inna, po co tu osadząć ludzi...i powtórze NIECH CIE SPOTKA
                            > TO SAMO!
                            No właśnie, tak reagujecie czyli histerią, gdy się wam prawdę napisze.
                            A ja ci napiszę:
                            Ne życz nikomu tego, co tobie niemiłe.
                            Każde wyrządzone zło powraca ze zdwojoną siłą.
                            Nie licz na to, nie spotka mnie to samo, bo mam w głowie rozum a nie gówna. big_grin
                            • 04.09.12, 11:27
                              Co Cię to obchodzi kto mnie chciał i kto mnie kochał.....trzy w jednym - spadaj stąd.
                              • 04.09.12, 11:40
                                oktawia82 napisał(a):

                                > Co Cię to obchodzi kto mnie chciał i kto mnie kochał.....trzy w jednym - spadaj
                                > stąd.
                                Pocałuj mnie idiotko tam, gdzie słońce nie dochodzi i biegnij szybko pod latarnie - tam twoje miejsce. big_grin
                                Nie zapomnij odwiedzić OBOWIĄZKOWO psychiatry. Niech ci od razu przepisze najsilniejsza leki. big_grinbig_grinbig_grin
                                • 04.09.12, 11:43
                                  "Nie zapomnij odwiedzić OBOWIĄZKOWO psychiatry. Niech ci od razu przepisze najsilniejsze leki. big_grinbig_grinbig_grin"

                                  3w1: widzę, że zaczynasz pisać sama o sobie...
                                  --
                                  "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                                  • 04.09.12, 12:50
                                    fuzzystone napisała:

                                    > "Nie zapomnij odwiedzić OBOWIĄZKOWO psychiatry. Niech ci od razu przepisze najs
                                    > ilniejsze leki. big_grinbig_grinbig_grin"
                                    >
                                    > 3w1: widzę, że zaczynasz pisać sama o sobie...

                                    Nie, to wy macie nierówno pod sufitem, dlatego żaden facet was poważnie nie traktuje, dlatego jesteście wiecznie samotne, nieszczęśliwe i sfrustrowane. Dlatego lecicie na ochłapy - żonatych, dzieciatych i zajętych facetów, bo nikt inny was nie chce i tyle, a żonaty facet to szuka jedynie przygody z darmowym bzykaniem, bo prostytutka oferująca płatne usługi sexsualne to kosztuje i to wcale nie mało. Z tanimi tirówkami strach się bzykać, bo na 99% zarażą jakimś syfem.
                                    • 04.09.12, 23:13
                                      "Z tanimi tirówkami strach się bzykać, bo na 99% zarażą jakimś syfem."

                                      Ta prostytucja to Twój fetysz widzę, jak nie dziwki, to tirówki... To echo Twoich fantazji/fascynacji erotycznych?

                                      --
                                      "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                                      • 24.09.12, 16:21
                                        że to profesja tej damy:3w1wink
                                        tak doskonale się orientuje...że pewnie oferuje 3w1 klientomwink...
                          • 04.09.12, 12:57
                            oktawia82 napisał(a):
                            > I zazdroszczę jego żonie..nie tego że dzieli z nim dom, tylko tego że nic nie w
                            > ie, zyje w błogiej nieświadomości.

                            To zacznij się modlić, żeby ta żona się nie dowiedziała jak najdłużej, bo jak jej ktoś życzliwy doniesie to ci kobieta tak ryja obije, że twoja, parszywa morda będzie się jedynie nadawać do operacji plastycznej.
                            Może wtedy odechce ci się raz na zawsze cudzych mężów.
                            • 04.09.12, 23:15
                              " to ci kobieta tak ryja obije, że twoja, parszywa morda będzie się jedynie nadawać do operacji plastycznej."

                              nie ekscytuj się tak, bo ci jakaś żyłka pęknie i wylewu dostaniesz, relax, uśmiechnij się, świat jest piękny mimo stada kurew piszacych na tym forum big_grin
                              --
                              "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                              • 06.09.12, 10:26
                                podobaja mi sie texty 3w1
                                sama poezja!
      • 23.09.12, 08:59
        Nie
        > , nie dzwoni. I dobrze.


        nie dzwoni, bo mu ten sms na reke byl. przeczytal, wykasowal, zapomnial i finito.
    • 04.09.12, 16:26
      > ci kobieta tak ryja obije, że twoja, parszywa morda będzie się jedynie nadawać do operacji plastycznej. Może wtedy odechce ci się raz na zawsze cudzych mężów.

      trzy w jednym , ty jednak normalna nie jesteś.
      może i niektóre kochanki są głupie, niech ci będzie ,ale takiej szajby jak ty, to żadna nie ma.
      To, że twój chłop bzykał na boku, i ty się czujesz gorsza od innych kobiet, bo wolał inna, to nie znaczy, że masz zwariować. Nie ty zdradzana pierwsza nie ostatnia, innym tak nie odbija.
      Przecież od tej nienawiści ani te kobiety nie zbrzydną ani nie przestana mieć powodzenie u mężczyzn, ani nie zamienią się w tirówki, ani krzywda im się nie stanie.. To może i trudne do zaakceptowania, ale twoje słowa nie maja mocy sprawczej zamiany innych kobiet z tego forum w zakompleksione, pogardzane maszkarony, mimo, że tak byś chciała. Ona pomimo twoich postów pozostaną ładne, lubiane w swoim towarzystwie i byc może kolejni żonaci będą sie za nimi oglądać. Nie zmienisz tego kobieto.
      • 04.09.12, 16:47
        Racja lilamorena. To trzy w jednym to jakiejś nieporozumienie. Gdbyby chłop miał w łózku to co chciał, nie szlajał by się po kochankach. Ja wam coś powiem. Gdy bzyknęłam się z kochankiem, t robiłam mu kuku, to mój kochankek wypowiadziała slowa t"tyle lat", bo czekał na coś czego nie doczekał się u żony. Zona ma być w łóżku żwawą i gipką suczką, a nie kłodą przyciśniea drzewem. Tak to jest drogie zdradzane żony, jak się nie daje tego co chlop chce. Nie da ci żoną, nie da ci matka, tego co może dać ci sąsiadka. smile hihi

        A wyrwać ze szponów kochanka idzie tylko czara musi się przepełnić. Jednakże nie każdy kochanke to tyfus i oszołom, niektórzy faceci są na poziomie, i nawet tą drugą umieją szanować, jeżeli mają dość klasy i szacunku.
        • 04.09.12, 17:27
          Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
          • 04.09.12, 17:51
            widze, że u ciebie robi sie coraz bardziej nerwowo. wiec jednak mam racje.
            • 04.09.12, 18:48
              Wiecie dziewczyny co radze widzac takie wpisy jak osobnika ,badz osobniczki, badz jednego i drugiego w jednym (ale to by wychodzilo 2 w jednym smile ) "trzy w jednym"? Olac, totalny ignor. Niech sobie wypisuje co chce, obraza, wylewa swoje frustracje..... A potem z usmiechem komentuje nasze wzburzone reakcje na swoje mdle prowokacje. Bo znowu sie udalo. Szkoda nerwow i czasu na polemike z takimi.
              • 04.09.12, 20:14
                Trzy w jednym spadaj stąd!!!!!!!!!!!
                Bo moze faktycznie jesteś 3 w jednym!!! co za monstrum!
                • 04.09.12, 21:04
                  oj oktawia
                  zachowujesz się jak nieznośny dzieciak
                  "spadaj stąd"- każdy ma prawo tu czytać, żalić i komentować, ponieważ jest to forum OTWARTE.
                  Pisząc tutaj narażasz się na określone epitety i powinnaś się z tym liczyć smile
                  To nie tylko miejsce dla kochanek- sama trafiłam na forum, które obśmiano na kobiecie jako zbiorowisko "wszelkiej maści idiotek i naiwniar"- wlazłam z ciekawości i proszę, faktycznie smile

                  Co do meritum- jak któraś wcześniej napisała, żadna kochanka nie chce zostać kochanką- zgadza się.
                  One chcą zostać pełnoprawnymi partnerkami/ żonami/ kobietami życia.
                  ale
                  panowie takowe już na stanie posiadają
                  kochanka jest od darmowego seksu i szeroko pojętej rozrywki (jedność dusz, pasja, namiętność bla bla bla)
                  potem zostaje panu miłe wspomnienie pomiędzy jedną a drugą
                  a pani...
                  no cóż...
                  jeno wstyd, społeczny ostracyzm, poczucie krzywdy, żal, zaklinanie rzeczywistości i rozpamiętywanie tego, co nigdy w założeniu pana miało nie nadejść
                  bilans zysków równy zeru
                  albo minus siedem
                  są i takie, które napiszą, że było warto, że było pięknie
                  ale to zwykłe bagno, które trudno z siebie zmyć
                  nawet jak się wyczyści pozostaje na ciele przez dłuższy czas niemiły zapach mułu i fekalii
                  a tego panowie już nie lubią
                  a ci, którym to nie przeszkadza nie mają w stosunku do pań żadnych dłuższych planów
                  i tak karuzela się kręci
                  biletów mnóstwo, kosztują grosze- zawsze znajdą się chętne...

                  • 04.09.12, 21:33
                    Każdy ma prawo tu czytać, żalić i komentować, ponieważ jest to f
                    > orum OTWARTE.
                    OK! Jasne, ze kazdy prawo ma. Ale co ma na celu mieszanie kogos z blotem, obrazanie, wyzywanie? Szok....

                    > a pani...
                    > no cóż...
                    > jeno wstyd, społeczny ostracyzm, poczucie krzywdy, żal, zaklinanie rzeczywistoś
                    > ci i rozpamiętywanie tego, co nigdy w założeniu pana miało nie nadejść
                    > bilans zysków równy zeru
                    Szczerze? Nie spotkalam sie ze spolecznym ostracyzmem.... Choc kazdy , podkreslam kazdy z moich znajomych wiedzial jak jest. Nie te czasy. Mamy XXI wiek smile

                    > bilans zysków równy zeru
                    > albo minus siedem
                    Bardziej zgodze sie z tym zerem. Gdy zaczyna byc ujemnie wiekszosc sie ewakuuje !

                    > ale to zwykłe bagno, które trudno z siebie zmyć
                    > nawet jak się wyczyści pozostaje na ciele przez dłuższy czas niemiły zapach muł
                    > u i fekalii
                    > a tego panowie już nie lubią
                    > a ci, którym to nie przeszkadza nie mają w stosunku do pań żadnych dłuższych pl
                    > anów
                    To bagno, fakt. Ale bardziej niz na ciele pozostaje na duszy. A czy panowie to lubia czy nie? Hmmmm. Jak kobieta im odpowiada, to nie ma znaczenia czy WCZESNIEJ sypiala z zajetym czy wolnym. Kolejnym facetom to wsirawno! Nie dociekaja nie pytaja, a zadna z nas na poczatku kolejnej znajomosci nie bedzie zaczynac od tego, ze byla kochanka zonatego. Choc w sumie napomknac mozna i nikt z tego powodu egzorcyzmow na nas odprawiac nie bedzie smile NIE TE CZASY powtarzam!!!!!
                    I wiem o czym pisze, bo pisze z autopsji.
                    • 04.09.12, 22:15
                      escape32 napisał(a):

                      Ale co ma na celu mieszanie kogos z blotem, obraz
                      > anie, wyzywanie? Szok....

                      A co ma na celu publiczna spowiedź z faktów delikatnie mówiąc "niepochlebnych"?
                      wszystko wrzucone w sieć pozostaje w niej na wieki razem z przypisanym numerem IP
                      warto?

                      Nie spotkalam sie ze spolecznym ostracyzmem.... Choc kazdy , podkresl
                      > am kazdy z moich znajomych wiedzial jak jest.

                      jak to mówią
                      "poznać bliźniego po przyjaciołach jego"

                      Gdy zaczyna byc ujemnie wiekszosc sie ewakuuje
                      > !

                      widać słabo się zapoznałaś z lekturą obecnego forum wink


                      > To bagno, fakt. Ale bardziej niz na ciele pozostaje na duszy.

                      Napisz to wielkimi literami
                      chociaż
                      dopóki ktoś sam nie odkryje- nie uwierzy
                      wszak miłość jest ZAWSZE jedyna, cudowna i niepowtarzalna
                      pomijając grono dziatek, żonkę w wałkach na głowie i kredyt, które skutecznie uniemożliwiają panu swobodne oddalenie się w dowolnie przez kochankę obranym kierunku
                      drogi jednokierunkowej
                      gdzie
                      cofnąć można jedynie kawałek- do wolnego, przegapionego wcześniej miejsca parkowania
                      a zawracać się nie da



                      • 04.09.12, 23:01
                        Publiczna spowiedz to by była, gdyby jedna z drugą udzieliła okraszonego fotkami wywiadu-rzeki w gazecie... to zdaje się jest forum internetowe o nazwie Kochanki, więc miejsce do wynurzeń jak najbardziej odpowiednie.

                        Jaka droga jednokierunkowa? Nie przesadzajmy, to nie XIX wiek, gdy sam na sam z mężczyzną piętnowało kobietę i dyskwalifikowało w towarzystwie.
                        --
                        "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                        • 05.09.12, 12:53
                          > Jaka droga jednokierunkowa? Nie przesadzajmy, to nie XIX wiek, gdy sam na sam z
                          > mężczyzną piętnowało kobietę i dyskwalifikowało w towarzystwie.

                          Dobra kobieto, otwórz oczy na rzeczywistość. smile Samo zebranie się do kupy i zakrzyczenie donośnym głosem nawet i tysiąc razy, że oto mamy XXI wiek nie oznacza jeszcze, że ludzie mentalnie są już w XXI wieku. Czy się nam to podoba czy nie, zmiany mentalne potrzebują długiego horyzontu czasowego. I nawet jeśli nikt w obecnych czasach już nie wywiezie Jagny na taczce dosłownie, to w przenośni otoczenie zrobi to obrabiając jej dupę za plecami tak, że aż będzie furczało, taki lajf.
                          • 05.09.12, 13:35
                            " I nawet jeśli nikt w obecnych czasach już nie wywiezie Jagny na taczce dosłownie, to w przenośni otoczenie zrobi to obrabiając jej dupę za plecami tak, że aż będzie furczało, taki lajf. "

                            Uczynne otoczenie obrabia dupę także i zdradzanej żonie, uwierz na słowo...
                            --
                            "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                            • 05.09.12, 14:37
                              Nie wiem czemu uznałaś, że mój post jest atakiem na kochanki i na nowoczesność, nie taką miałam intencję. Ja tylko stwierdziłam fakt, że "świat wolnej miłości i tolerancji" przedstawiony w kolorowej prasie czy serialach telewizyjnych ma się nijak do tego co mentalnie prezentuje mnóstwo ludzi z wielkich miast, bo o małych prowincjonalnych miasteczkach nawet nie wspominam.

                              > Uczynne otoczenie obrabia dupę także i zdradzanej żonie, uwierz na słowo...

                              Nie musisz mnie przekonywać, co jakiś czas sama mam okazje obserwowania tej ludzkiej życzliwości w stosunku do jakiejś kochanki czy jakiejś żony, a wszystko to dzieje w środowisku wielkomiejskim wśród ludzi wykształconych, którzy uważają się niby za otwartych i tolerancyjnych ale jedynie w deklaracjach.
                              • 05.09.12, 17:16
                                "Nie wiem czemu uznałaś, że mój post jest atakiem na kochanki i na nowoczesność, " - skąd ten wniosek? Jaki świat tolerancji i nowoczesnej miłości? Fakt bycia kochanką należy do sfery prywatnej, w związku z czym nie widzę sensu w trąbieniu o tym na ulicy, ale także nie widzę sensu w posypywaniu głowy popiołem i kryciu się po kątach.

                                --
                                "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                • 04.09.12, 23:08
                  Oktawia, nie wkręcaj się, 3w1 nienawiść na mózg sięrzuca, traktuj jak biedne, chore dziecko...
                  --
                  "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                  • 05.09.12, 15:05
                    Do trzy w jednyjm...

                    to się nazywa prowokacja,ale widocznie jeazcznie mało wiesz. Wystarczy rzucić hasło by nożyczki się odezwały. Świadczy to o braku twojej odporności i podatności na zgryzy i urazy z zewnątrz. Kobieto udpornij się w końcu bo marnie skończysz.
                    Kochanek nie żwięty, kochanką nie świeta, ale kochanka uczy się jednej rzeczy najważniejszej dla siebe-odporności na prowokacje i gierki. . Zresztą co robi taka świeta na forum dla grzesznic, czyżbyś chciała zgrzeszyć i szukasz lekarstwa na swoje bolączki. Grzesz kobieto grzesz. bo życie ma się jedno....
        • 04.09.12, 23:06
          "Zona ma być w łóżku żwawą i gipką suczką, a nie kłodą przyciśnieta drzewem. Tak to jest drogie zdradzane żony, jak się nie daje tego co chlop chce."

          Ekhm, ja rozumiem, że jesteś dumna z własnej seksualności, ale chciałam nadmienić, że: po pierwsze, nie zawsze należy bezkrytycznie wierzyć w męskie wyznania łóżkowe (czasami działa fenomen ciała obcego), a po drugie: nie zawsze życie erotyczne rodem z filmów porno jest gwarancją szacunku i wierności partnera.
          --
          "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
          • 05.09.12, 07:22
            Do chyba.ze. Piszesz A co ma na celu publiczna spowiedź z faktów delikatnie mówiąc "niepochlebnych"?
            wszystko wrzucone w sieć pozostaje w niej na wieki razem z przypisanym numerem IP
            warto?
            Warto warto. Takie i inne fora spelniaja niekiedy role terapeutyczna. Zwlaszcza, ze w glownej mierze wypowiadaja sie tutaj dziewczyny ktore są lub byly kochankami. Ktore to faktycznie przezyly i w zwiazku z tym, wiedza w czym rzecz. Moga sobie sluzyc DOBRA rada, jak wyjsc z tego czegos, ze i owszem potem tez da sie zyc itp.
            No i zobacz jaka Ty masz frajde, czytajac wnikliwie kazdy post tutaj , a pozniej z taka gorliwoscia i zaangazowaniem je komentujesz. Jaki cel Tobie przyswieca? Jaka misje dla siebie tutaj odkryłas?Tego pewnie sie nie dowiemy. . .
            pozdrowienia dla wszystkich!!! smile
            • 05.09.12, 09:11
              Ależ pasjonująca dysputa mnie ominęławink
              W życiu byłam po każdej ze stron i nie ma co zazdrościć żonom bo jak się dowiadują, że są czy były zdradzane to są bardzo nieszczęśliwe, zranione i oszukane.
              A kochanki jak stają się kochankami i zakochują się w żonatym facecie i wiedzą o żonach, dzieciach i wspólnych wakacjach nie z nimi, też czują się nieszczęśliwe, oszukane i zdradzone.
              Nie ma co bić się o puchar pierwszeństwa, kto jest bardziejszy w krzywdzie, kto bardziej naiwny. Obie strony - i żony i kochanki przegrały w związku z facetem. A on? Ma się dobrze, jego potrzeby są zaspakajane a potrzeby pań - nie są istotne...Zwróćcie może swoją złość w stronę gościa, który zdradza bo jest egoistą i dupkiem.
              pozdrawiam,
              M.
              • 05.09.12, 13:15
                Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
                • 05.09.12, 13:30
                  "które walą w gacie na widok każdego faceta, każdemu dadzą dupy "
                  polemizowałabym, nie na widok każdego i nie każdemu big_grin
                  "Mamy żony" AHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA
                  "Normalne i szanujące się mężatki to dla nich samo zło,"
                  Ja obstawiam, że to nie trzech facetów ale wkurzone panie z emamy...

                  "Prymitywne dziwki, kurwiszony, dawanie dupy, kurwienie się po kątach, suki w rui" - w ten sposób o kobietach piszą albo inne kobiety, albo niewyżyci panowie z odciskami na dłoniach masturbujący się przy filmikach xxx koncentrujących sie na maksymalnym poniżaniu dziewczyn - (ostatnio w modzie jest chyba wypisywanie flamastrem na czole lub klatce piersiowej inwektyw, seks analny w wydaniu proktologicznym i głębokie gardło prawie do uduszenia...)



                  --
                  "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                • 05.09.12, 15:25
                  Jakos ciezko mi uwierzyc ze istnieja tacy primitywni faceci ktorzy w taki sposob traktuja kobiety dziwek sie wam zachciewa to do burdelu tam za uiszczeniem odpowiedniej oplaty mozna powyzywac do woli a i nie tylko ...... Nie ma zadnego przymusu tu bywac , czytac ,komentowac jesli sie komus nie podoba to proponuje przeniesc sie na forum porzadne i szanujace sie mezatki albo zalozyc wlasne np wszystkie kochanki to szmaty i tam pisac przynajmniej na temat

                  ps. czekam na odpowiedz na bardzo konkretne pytanie w poprzednim watku
                  --
                  Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.
                  • 06.09.12, 10:56
                    Widze, ze wpisy 3 in 1 ktos usłuzny usunal smile Słusznie smile
                    Co do mojej sytuacji, chcialam nadmienic, ze zyje i mam sie w miare dobrze (kryzysy nachodza falami i przechodza) ! Jem normalnie, śpię dobrze. Odzyskuje spokój, którego tak mi brakowalo... Pierwsza i najwazniejsza zasada i polecam wszystkim chcacym wyrwac sie z toksycznych ramion kochankow. ZERO KONTAKTU z ex , to podstawa do normalnego i lepszego życia. Pozdrawiam wszystkie byłe i obecne smile
                    • 06.09.12, 12:06
                      Escape.słusznie zauważyłaś, powrót do normalnego życia,gdzie są granice i normy we wszystkim. Ja wchodząc w ten układ teraz z perspektywy czasu byłą pod ciągłą presją i stresemm. On mial być niby moją odskocznią, przyjemnością i może nawet przyjacielem, a ja byłam przy nim jednym wielkim kłębkiem nerwów. Czy wytrzymałabym tyle lat co ty, nie bo bym się nerwowo wykończyła wcześniej. Teraz jestem spokojna, mam codzienne sprawy i troski, ale jestem spokojną bo nie czuje presjiii, która mnie tak uwierała. To jest jak wyrwanie się z cięzkiego kalibru nałogu czy narkotyku, z którym trzeba się zmierzyć. Tęsknić mi się do niego tęskni, i wpominam te dobre chwile, ale wiem jedno nigdy do niego nie wróće, bo moję dobre jest ważniejsze, moje zdrowie jest ważniejsze niż chwila relaksu z nim. pozdrawiam
                      • 06.09.12, 13:04
                        Mnie się wydaje, że trzeba też przestać wspominać miłe chwile - takie rozdrapywanie powoduje, że człowiek zakotwicza się w przeszłości i bardziej cierpi
                        --
                        "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                        • 06.09.12, 13:09
                          > Mnie się wydaje, że trzeba też przestać wspominać miłe chwile
                          smile dokładnie

                        • 06.09.12, 15:34
                          Jak sie jest na etapie odwyku to na pewno nie ale jak juz sie zlapie dystans to mozna sie smiac z glupoty ,rowniez swojej, i wspominac tylko to co bylo dobre .Taplac sie w zalu i nienawisci cale zycie nie warto na prawde. Jak to spiewal nieodzalowany Rysiek Riedel , w zyciu piekne sa tylko chwile, i to prawda to wielka prawda
                          --
                          Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.
                      • 07.09.12, 00:13
                        bo
                        > moję dobre jest ważniejsze, moje zdrowie jest ważniejsze niż chwila relaksu z n
                        > im. pozdrawiam

                        Bardzo ładnie napisane smile tak trzymać...
                        Do escape32- super, że u Ciebie też w porządku. W miarę możliwości tu zaglądam, ale ostatnio tak jestem zajęta etatem i własnym interesem, że nawet na własnego kochanka nie mam czasu smile)))
                        Pozdrowienia
                        • 14.09.12, 22:15
                          Nie przejmuj się, jak mu nie dajesz to ma jeszcze żonę
    • 06.09.12, 20:59
      No widzę, że nam się tu trochę nazbierało panienek łasych na zajętych misiów smile
      Mam nadzieję, że partnerki waszych misiów kiedyś w końcu obiją wam gębę, bo tłumaczenie jak widzę nic nie pomaga. Dalej płaczecie, że wam ciężko ... i dobrze .... chociaż taka kara za waszą głupotę
      • 07.09.12, 00:49
        Mijo, chciałam Ci tylko przypomniec, że istnieje takie coś jak administrator.
        --
        "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
        • 09.09.12, 21:34
          Pisz na temat, dobrze .... ty panienko łasa na cudzych misiów
          • 09.09.12, 22:09
            mijo, pisz z sensem, znowu przynudzasz...
            --
            "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
            • 15.09.12, 15:29
              Czesc Dziewczyny! U mnie tak. Od tygodnia byly kochanek NEKA mnie smsami i mailami, na zmiane...... A czemu tak sie stalo? A ze taki stesknioy i biedny caly swiat na glowe mu sie zwalil. A ja co?! NIC. ZERO! Nie chce mi sie juz w to bawic! Co wiecej?! Poznalam, a w sumie odnowilam znajomosc, bo znalam wczesniej (juz od czasow technikum) kolege. Wolnego, zaradnego, sympatycznegosmile Jutro zaprosil mnie na randkesmile Co bedzie? Sie okaze! Pozdrowienia dla wszystkich. Trzymam kciuki za reszte bylych i obecnych!
              • 15.09.12, 15:33
                smile
                Dobrze radzę: trzymaj tak dalej, nie daj się i wytrwaj w postanowieniu.
                --
                "Psychodelikami w rodzaju LSD pogardzał, gdyż uważał te używki za niegodne prawdziwych mężczyzn."
                • 19.09.12, 22:52
                  I tak wymięknie
              • 01.10.12, 12:06
                wymiany wink
                --
                Tak! Jestem MIZOGINEM. To i tak sto razy lepiej niż być kanalią i pijawką chowającą się za dobrem dzieci.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.