• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Dlaczego mąż wraca do żony!!!!!!????????? Dodaj do ulubionych

  • 19.02.13, 09:54
    Powiedzcie mi jakie jest Wasze zdanie dlaczego zdradzający mąż wraca do swojej żony.?????????
    sadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsad
    Zaawansowany formularz
    • 19.02.13, 12:44
      Zapytaj żonę tego co wrócił jak to zrobiła i daj nam znać.

      Mój choć go proszę i błagam wrócić nie chce.
      • 19.02.13, 14:07
        ona.321 napisała:

        > Zapytaj żonę tego co wrócił jak to zrobiła i daj nam znać.

        Ale ja pytam WAS. Żony pytać nie będę bo wiem że nic nie robiła. Ona nawet nie wiedziała o mnie. To ON postanowił wrócić. Zabawił się moimi uczuciami ja GO kochałam i kocham dalej a ON po 3 latach uprawioania ze mną sexu i potajemnych spotkaniach powiedział że to koniec. Bo jeden raz w nerwach powiedziałam MU że o wszystkim powiem jego żonie. Nie wytrzymałam i wybuchłam miałam już dość ciągłego ukrywania się spotkań z NIM tylko 2razy w tygodniu albo rzadziej i tak się wszystko skończyło. sadsadsadsadsadsadsad
        Co zrobić żeby wrócił?????????????????????? Potwornie tęsknię za NIM. Już łażę po ścianach. ZAraz się upiję i zasnę to nie będę myśleć. MOże mi si przyśni ON.

        > Mój choć go proszę i błagam wrócić nie chce.

        To GO wyrzuć!!!!!!!!!!!!!! PO co trzymasz niechcianego chłopa z którym nic CIĘ nie łączy?????????? Przecież ślubu i dzieci z nim nie masz. Lubisz psychicznie znęcać się nad sobą???????????????
        • 19.02.13, 14:24
          ON ciebie nie kocha ani PRZED ani PO tylko W TRAKCIE
          • 19.02.13, 14:41
            rzonaty_alfons napisał:

            > ON ciebie nie kocha ani PRZED ani PO tylko W TRAKCIE

            Już sama nie wiem... wiele razy mówił że kocha zawsze PRZED a PO szybko ubierał się mówił że musi jeszcze coś załatwić i wychodził. W TRAKCIE to nic nie mówił tylko stękał i sapał.
            Ja tam wierzę w JEGO słowa przecież ot tak nikt nikomu nie mówi że kocha.
            • 19.02.13, 14:47
              Co zrobić żeby wrócił i zostawił tą głupią żonę garkotłuka. Ona na NIEGO nie zasługuje. Ja jestem lepsza młodsza ładniejsza i na pewno mądrzejsza. A ta żona stare prukwo musi odejść w przeszłość. Zrobię wszystko żeby tak się stało!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • 19.02.13, 16:04
                nowy nick ...ale głupota ta sama sad
                • 19.02.13, 16:26
                  sabbbinka napisała:

                  > nowy nick ...ale głupota ta sama sad

                  Jaka głupota?????????????????????? Wielką MIŁOŚĆ nazywasz głupotą?????????????????? IDŹ PRECZ bezduszna złośnico!!!!!!!!! A żeby spotkało CIĘ to samo żeby7ś zobaczyła jak to jest.

                  To było COŚ WSPANIAŁEGO co z NIM stworzyłam a on wrócił do tej swojej głupiej baby niezdolnej do miłości do tego starego koczkodana i tępego garkotłuka piorącego jego gacie i skarpety na przemian z pucowaniem szafek kuchennych. Jak ON mógł?????????????? PRZecież mówił że jej nie kocha że kocha tylko MNIEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • 25.05.13, 21:31
                    Jaka głupota?????????????????????? Wielką MIŁOŚĆ nazywasz głupotą??????????????
                    > ???? IDŹ PRECZ bezduszna złośnico!!!!!!!!! A żeby spotkało CIĘ to samo żebyś z
                    > obaczyła jak to jest.

                    Jakbys kochała szczerze i prawdziwie to bys szanowała jego decyzje i to ze wrocił do zony, która i tak zawsze jest lepsza. Jakby chciał być z Toba już dawno by to zrobił co najmniej 2,5 roku temu. I nigdy nie mow tak brzydko o nikim, tym bardziej o czyjejś zonie, bo to swiadczy o Tobie. Polecam dzisiejszy list tygodna w WO. Może kiedyś dojrzejesz...
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/f2w33e3ks5d867wh.png
              • 24.02.13, 00:56
                " Co zrobić żeby wrócił i zostawił tą głupią żonę garkotłuka. Ona na NIEGO nie z sługuje. Ja jestem lepsza młodsza ładniejsza i na pewno mądrzejsza. A ta żona stare prukwo musi odejść w przeszłość. Zrobię wszystko żeby tak się stało"
                I zostaniesz wtedy jego żoną. Zaczniesz od niego wymagać czegoś więcej niż tylko tego by cię miział , kochał i uwielbiał. Zajdziesz w ciążę i urodzisz dziecko, będziesz potrzebowała pomocy, wsparcia, bezpieczeństwa. jak każda stała partnerka, a żadna kochanka. I wtedy on zacznie cie zdradzać. Bo żona to żona, może trochę nudna, ale stabilna. A kochanka to słodki przecinek, miła odskocznia, piękna przygoda. Kiedy zamienisz ją na żonę/stałą partnerkę, to natychmiast stanie się nudna. Za dużo od niego żądasz więc przestałaś być słodziutką niunią.
                • 14.05.13, 21:02
                  bardzo dobrze powiedziane smile
        • 19.02.13, 17:42
          1wywloka napisał(a):

          > To GO wyrzuć!!!!!!!!!!!!!! PO co trzymasz niechcianego chłopa z którym nic CIĘ
          > nie łączy?????????? Przecież ślubu i dzieci z nim nie masz. Lubisz psychicznie
          > znęcać się nad sobą???????????????

          No mam ślub właśnie i dwójkę dzieci. On chce teraz rozwodu.
          Nie muszę go wyrzucać, bo już się wyprowadził. Wiedziałam, że ma kochankę, zresztą to nie pierwsza. Ale nie myślałam, że mnie zostawi. Już i tak nie sypialiśmy ze sobą od lat, więc mi jego kochanka bez różnicy. No ale do innych rzeczy się przydawał.
          Poza tym jak będzie rozwód, to powinien być z jego winy, bo przecież mnie zdradzał. Tylko ja nie mam dowodów.
          Tak to może bym przynajmniej alimenty dostała. A tak to ani pieniędzy, ani żadnej pomocy w domu.
          W marcu jest ślub w mojej rodzicie i co, sama pójdę. Ze wstydu się spalę, że mnie chłop porzucił.
          Ty nie masz źle, bo w nim krótko byłaś. A ja całe życie, to już się przyzwyczaiłam. Nie powinno być czegoś takiego jak rozwody. Co ja mam teraz ze sobą zrobić?
          • 20.02.13, 02:47
            Brawo , szczerze cie podziwiam , przynajmniej raz ktos napisal prawde a nie wieczne sciemnianie jak to zony kochaja tych swoich zdradaczy mezow a g..no tam kochaja , nie mozna kochac kogoc kto zdradzil , klamal i oszukiwal w takich zwiazkach nawet jesli sa dalej razem nie ma juz milosci i nikt mi nie wmowi ze jest inaczej kobeta upodlona nie kocha swojego "kata" no chyba ze jest masochistka , sa z nimi dla kasy , bo dzieci i kredyty bo godza sie na to i chca za ta cene kupic sobie wygodne zycie tylko ze czasem sie to mimo wszystko konczy i wtedy nie maja nic nawet wlasnej dumy i honoru
            --
            Życie nie jest lepsze ani gorsze od naszych marzeń, jest tylko zupełnie inne.
            • 20.02.13, 09:30
              Nie tak jest, że przestaliśmy się kochać po zdradzie.
              Po prostu miłość nie jest na wieki.
              Ale nawet jak się już nie kocha, to przecież trzeba być razem.
              Ślubowaliśmy sobie aż do śmierci i nie rozumiem, czemu on teraz odszedł.
              Musi wrócić choćby nie wiem co.
              • 20.02.13, 10:59
                ona.321 napisała:

                > Nie tak jest, że przestaliśmy się kochać po zdradzie.
                > Po prostu miłość nie jest na wieki.

                To słowa rozczarowanych, porzuconych i zawiedzionych kochanek na każdym forum.

                > Ale nawet jak się już nie kocha, to przecież trzeba być razem.
                > Ślubowaliśmy sobie aż do śmierci i nie rozumiem, czemu on teraz odszedł.
                > Musi wrócić choćby nie wiem co.

                Nie wróci, bo nie ma do kogo wracać. Żonaty facet jest zajęty, ma rodzinę i zobowiązania wobec niej. Z kochanką, jeśli się jakaś przyklei nie tworzy związku, nie łączy go nic poza bzykaniem, co ukrywa przed całym światem. I to cię tak strasznie boli, że musisz pozostać w ukryciu, bo jak tylko spróbujesz się ujawnić to natychmiast przestajesz dla niego istnieć.
                • 20.02.13, 11:56
                  hahahaha-hahahaha napisał(a):

                  > ona.321 napisała:
                  >
                  > > Nie tak jest, że przestaliśmy się kochać po zdradzie.
                  > > Po prostu miłość nie jest na wieki.
                  >
                  > To słowa rozczarowanych, porzuconych i zawiedzionych kochanek na każdym forum.

                  To co jest między kochanką a żonatym to nie miłość. Miłość jest tylko w małżeństwie.

                  > Żonaty facet jest zajęty, ma rodzinę i zobowiązania wobec niej. Z kochanką, jeśli się jakaś przyklei nie tworzy związku,
                  > nie łączy go nic poza bzykaniem, co ukrywa przed całym światem.

                  No właśnie. Mąż ma zobowiązania wobec rodziny i powinien być ze mną i z naszymi dziećmi.
                  Mam nadzieję, że to wkrótce zrozumie i wróci.

                  • 20.02.13, 13:35
                    ona.321 napisała:

                    > To co jest między kochanką a żonatym to nie miłość.
                    Zgadza się. Kochanka nie wie co to miłość i małżeństwo bo skąd ma wiedzieć? Kochanka nie potrafi kochać. Potrafi jedynie kłamać i seks uprawiać gdzie tylko się da nawet za dnia w parku w krzakach.
            • 20.02.13, 10:36
              joanna9969 napisała:

              > Brawo , szczerze cie podziwiam , przynajmniej raz ktos napisal prawde a nie wie
              > czne sciemnianie jak to zony kochaja tych swoich zdradaczy mezow a g..no tam ko
              > chaja
              Oczywiście joanno9969 cudzych mężów kochasz tylko ty i twoje kumpele z którymi każdego dnia spotykasz się na ulicy pod latarnią.big_grin

              > sa z nimi dla kasy , bo dzieci i kredyty bo godza sie na to i chca za ta cene
              > kupic sobie wygodne zycie
              I maja prawo bo są żonami a ty i te twoje kumpelki zwykłymi brudnymi szmatami których nikt nie szanuje.big_grin

              tylko ze czasem sie to mimo wszystko konczy i wtedy n
              > ie maja nic nawet wlasnej dumy i honoru
              Ty i twoje kumpelki macie dumę i honor gdy szarpiecie za rozporki żonatych dzieciatych próbujecie za wszelką cenę rozbijać małżeństwa pakując się i tarzając w śmierdzącym gównie.
            • 20.02.13, 11:44
              joanna9969 napisała:

              > Brawo , szczerze cie podziwiam , przynajmniej raz ktos napisal prawde a nie wie
              > czne sciemnianie jak to zony kochaja tych swoich zdradaczy mezow a g..no tam ko
              > chaja , nie mozna kochac kogoc kto zdradzil , klamal i oszukiwal

              Może kochają a może nie kochają. To ich prywatna sprawa - tych żon, nie twoja i nic ci do tego - wraku kobiety, który zazdrości męża każdej zamężnej kobiecie.
              Ponieważ tak zaciekle interesujesz się cudzym życiem, to szepnę ci w tajemnicy, żebyś spała spokojnie. Każdy zdradzający mąż zostanie ukarany za swe haniebne czyny, tylko wtedy, gdy zachce się żonie a nie wściekłej kochance.
              • 20.02.13, 11:58
                hahahaha-hahahaha napisał(a):

                > Każdy zdradzający mąż zostanie ukarany za swe haniebne
                > czyny, tylko wtedy, gdy zachce się żonie a nie wściekłej kochance.

                Masz rację, powinien być ukarany. Za swoje zdrady i za to, że nas zostawił.
                Jak nie wróci to złożę wniosek o rozwód z jego winy i do końca życia będzie płacił na mnie alimenty.
                Chyba sędzia to zrozumie, że mnie się coś należy po tylu latach małżeństwa.
          • 20.02.13, 09:59
            ona.321 napisała:

            > No mam ślub właśnie i dwójkę dzieci. On chce teraz rozwodu.
            > Nie muszę go wyrzucać, bo już się wyprowadził. Wiedziałam, że ma kochankę, zres
            > ztą to nie pierwsza. Ale nie myślałam, że mnie zostawi. Już i tak nie sypialiśm
            > y ze sobą od lat, więc mi jego kochanka bez różnicy. No ale do innych rzeczy si
            > ę przydawał.
            > Poza tym jak będzie rozwód, to powinien być z jego winy
            I będzie z jego winy bo to szanowny mąż porzucił rodzinę i się wyprowadził. Nie chce wrócić zapewne mieszka z kochanką. A alimenty na dzieci płaci? Jeśli nie to sprawa o alimenty w Sądzie nic cię nie kosztuje prawda? Wasze dzieci to przecież nie pasożyty żerujące na obcej rodzinie.

            bo przecież mnie zdrad
            > zał. Tylko ja nie mam dowodów.
            Nie jęcz dowód będziesz miała sam się znajdzie w Sądzie jak Sędzia zapyta mężunia dlaczego chce rozwodu. Przecież ty nie chcesz prawda? To niech sobie szanowny mężuś sam napisze i złoży pozew rozwodowy. I niech poda powód dlaczego chce rozwodu? Ty zawsze w Sądzie możesz powiedzieć ze kochasz męża. Przecież macie dwójkę dzieci prawda? I te dzieci urodziły się z miłości a nie z gwałtu.

            > W marcu jest ślub w mojej rodzicie i co, sama pójdę. Ze wstydu się spalę, że mn
            > ie chłop porzucił.
            Oj tam powiesz wszystkim ze męża głupia dziw.ka omotała i odczepić się nie chce więc porzucił dom rodzinę. Może nawet zyskasz więcej świadków do Sądu którzy będą zeznawać na niekorzyść niewiernego męża. Gwarantuję że na weselu trafi się samotny gość płci męskiej i będziesz bawić się doskonale. Powodzenia i głowa do góry.big_grin
            • 20.02.13, 12:05
              wiemwszytko napisał(a):

              > Nie jęcz dowód będziesz miała sam się znajdzie w Sądzie jak Sędzia zapyta mężun
              > ia dlaczego chce rozwodu. Przecież ty nie chcesz prawda? To niech sobie szanown
              > y mężuś sam napisze i złoży pozew rozwodowy. I niech poda powód dlaczego chce r
              > ozwodu? Ty zawsze w Sądzie możesz powiedzieć ze kochasz męża. Przecież macie dw
              > ójkę dzieci prawda? I te dzieci urodziły się z miłości a nie z gwałtu.

              A póki nie złoży wniosku o rozwód, to co. A poza tym może kłamać w sądzie. Jak się wyprowadzał, to mi powiedział, że to moja wina. Bo się źle zajmowałam domem i nie chciałam utrzymywać relacji z jego rodziną, tylko ze swoją. I że kochanki nie ma.
              Może to powiedzieć w sądzie i co wtedy.

              • 20.02.13, 12:36
                ona.321 napisała:

                > A póki nie złoży wniosku o rozwód, to co.

                To nic.

                > A poza tym może kłamać w sądzie.

                Podobnie ty i twoi świadkowie.

                Jak
                > się wyprowadzał, to mi powiedział, że to moja wina. Bo się źle zajmowałam domem
                > i nie chciałam utrzymywać relacji z jego rodziną, tylko ze swoją.

                Hahahahahaha chyba ten twój mąż jest jakiś opóźniony w rozwoju. To nie są powody aby porzucać najbliższą rodzinę i niszczyć własne małżeństwo. Sędzia musiał by być próżny jak kochanka, żeby na podstawie takich zeznań orzec rozpad małżeństwa i to jeszcze z twojej winy.

                I że kochank
                > i nie ma.

                Przecież zawsze możesz kłamać, tak samo jak on.

                > Może to powiedzieć w sądzie i co wtedy.

                Ty też możesz powiedzieć to, tamto i jeszcze więcej np. że kochasz męża i rozwodu nie chcesz. Czyż nie o to ci chodzi, aby wrócił?
              • 20.02.13, 13:37
                ona.321 napisała:
                > A póki nie złoży wniosku o rozwód, to co. A poza tym może kłamać w sądzie. Jak
                > się wyprowadzał, to mi powiedział, że to moja wina. Bo się źle zajmowałam domem
                > i nie chciałam utrzymywać relacji z jego rodziną, tylko ze swoją. I że kochank
                > i nie ma.
                > Może to powiedzieć w sądzie i co wtedy.
                Idź do prawnika. Za odpowiednią opłatą wyjaśni ci wszystko i dokładnie.big_grin
              • 21.02.13, 08:39
                ona.321 napisała:

                > A póki nie złoży wniosku o rozwód, to co.

                j a j c o
              • 21.02.13, 10:07
                ona.321 napisała:

                Jak
                > się wyprowadzał, to mi powiedział, że to moja wina. Bo się źle zajmowałam domem

                źle bo z własnego domu nie chciała zrobić meliny i dziupli do przechowywania skradzionych rzeczy.

                > i nie chciałam utrzymywać relacji z jego rodziną, tylko ze swoją.

                relacje można utrzymywać z mądrymi ludźmi a jak jego rodzina prezentowała poziom zapchaj dziury to nic dziwnego że żona trzymała się jak najdalej.
        • 19.02.13, 22:29
          że Cię zostawił? Chciałabyś jeszcze dalsze 10 lat tak być kochana? Tuż przed i dwa razy w tygodniu?
          Może a nóż widelec znajdziesz sobie kogoś kto Cię będzie kochał nawet po i 7 dni w tygodniu?
        • 04.03.13, 11:02
          A po co męża prosić aby wrócił poszedł do innej to krzyż na drogę
        • 19.09.13, 23:28
          1wywloka napisał(a):
          Żony pytać nie będę bo wiem że nic nie robiła. Ona nawet nie
          wiedziała o mnie. To świadczy o tym,że miała nie wiedzieć a ty bylaś na chwilę.Może nawet na długą chwilę,ale na chwilę jednak....coż jak się wiąze z zonatym należy się z tym liczyć....

          To ON postanowił wrócić.
          Podobnie jak mój mąz.....dlaczego? Bo zabawka przestała go kręcić.Niczego innego zreszta nie potrafiła.....pytanie,czy go przyjmę z powrotem.....hmmmmmmmmmmsmile jedno jest pewne: do niej nie wróci.
          > Co zrobić żeby wrócił?????????????????????? Potwornie tęsknię za NIM. Już łażę
          > po ścianach.
          Wiesz,nie jest mi ciebie żal.Też tęskniłam i łaziłam po scianach.Ale mnie zdradził człowiek,któremu ufałam,slubowałam,wierzyłam.Którego kochałam.Ciebie człowiek,który już raz zdradził.Więc zrobi to jeszcze raz.I jeszcze.Czego się spodziewać po takim?

          Nie umiałabym zrobić tego innej kobiecie.....nie ujmując winy zdradzającym facetom od kobiety dużo zalezy.....wystarczy pomyślec o tym,że on jest czyimś mężem i ojcem.I zawsze tak już będzie.Bo tak wybrał.Wypłakałam oczy.Moje dziecko korzysta z pomocy psychologa.
          Dlaczego do mnie chce wrócić? Bo nigdy naprawdę jej nie kochałem - usłyszałam.Smutne.
        • 24.09.13, 14:08
          1wywloka napisał(a):
          > Ale ja pytam WAS. Żony pytać nie będę bo wiem że nic nie robiła. Ona nawet nie
          > wiedziała o mnie. To ON postanowił wrócić. Zabawił się moimi uczuciami ja GO k
          > ochałam i kocham dalej a ON po 3 latach uprawioania ze mną sexu i potajemnych s
          > potkaniach powiedział że to koniec.

          Wcale nie znaczy, ze wraca - chocby tak powiedzial.
          Po prostu skonczyl z Toba, gdyz nikt nie lubi problemowych kochanek - ja tez nie.
          Problemowa zona wystarczy - ale te czlek sobie bierze przeciez - "na dobre i na zle"...

          By moze poszuka sobie nastepnej.
    • 19.02.13, 16:10
      Chyba w tym przypadku, droga Wywłoko, mąż jednak nie wraca do żony...
      Zdaje się, że przegięłaś - być może wystawiłaś mu walizy, a przedtem nakopałaś do tyłka, wcześniej grzebałaś w komórce i w jego służbowym laptopie, zamiast iść na fitness, włosy farbowałaś w domu, czego nie umiesz zrobić jak należy, no i uznałaś, że po 40 wypada mieć 4 rozmiary więcej niż dekadę temu, a seks jest przereklamowany, skoro Ty od rana do wieczora tyrasz - 8 godz. w biurze, a potem odkurzając (mieszkanie 40m), piorąc (w pralce aut.), gotując (dla Was dwojga i dziecka) i robiąc zakupy ( w Żabce na dole). No i Tobie po tym wszystkim też należy się jakaś rozrywka, a taką Tinę można czytać godzinami.
      No cóż - przeczekaj kryzys, jedząc czekoladki, a jak się nie opamięta - pojedź do kochanki do pracy i ją wytargaj za kudły.
      Powinno pomoc,
      pozdr.
      J.
      • 19.02.13, 16:52
        Granatowawoda TY mnie nie zrozumiałaś ja nie jestem żadna żona jeszcze czego taka głupia to nie jestem żeby brać ślub i prać i gotować. Ja ślub już kiedyś miałam tylko bez męża bo to wszystko mi się śniło. Ja nie muszę farbować włosów bo i tak ich już prawie nie mam wytarły się przy sexie. Nie mam 40 lat tylko 32 i nie pracuję w żadnym biurze a sprzątam i oporządzam dom takim moherom. Dla mnie sex to wszystko..... Mam mieszkanko 36 metrow ale nie mam pralki aut. bo0 mi się zepsula i rozpadła więc zebrałam i sprzedała na złom zawsze to trochę grosza no nieeeeee. Gotuję tylko u tych starych moherów i tam też się zywię a zakupow nie robię w żadnej Żabce na dole tylko w Biedronce bo najtaniej.
        • 19.02.13, 17:13
          obrazac zone "garkotluka" jeszcze ci wolno, bo to emocje.

          ale obrazac starszych ludzi, ktorym gotujesz i za to bierzesz pieniadze, jest nie na miejscu
          i jezeli przy mnie tez tak bys sie o nich wyrazala, to tez bym cie rzucil i to wcale nie ze wzgledu na zone.

          kochanka tez musi byc na poziomie.
        • 19.02.13, 17:56
          1wywloka napisał(a):

          > Granatowawoda TY mnie nie zrozumiałaś ja nie jestem żadna żona jeszcze czego ta
          > ka głupia to nie jestem żeby brać ślub i prać i gotować. Ja ślub już kiedyś mia
          > łam tylko bez męża bo to wszystko mi się śniło. Ja nie muszę farbować włosów bo
          > i tak ich już prawie nie mam wytarły się przy sexie. Nie mam 40 lat tylko 32 i
          > nie pracuję w żadnym biurze a sprzątam i oporządzam dom takim moherom. Dla mni
          > e sex to wszystko..... Mam mieszkanko 36 metrow ale nie mam pralki aut. bo0 mi
          > się zepsula i rozpadła więc zebrałam i sprzedała na złom zawsze to trochę grosz
          > a no nieeeeee. Gotuję tylko u tych starych moherów i tam też się zywię a zakupo
          > w nie robię w żadnej Żabce na dole tylko w Biedronce bo najtaniej.


          chyba nie mówisz o ślubach zakonnych, kobiety które z błondziły do klasztoru później są super w sexie aż włosy mogą tracić
      • 19.02.13, 17:50
        granatowawoda napisał(a):

        > Chyba w tym przypadku, droga Wywłoko, mąż jednak nie wraca do żony...
        > Zdaje się, że przegięłaś - być może wystawiłaś mu walizy, a przedtem nakopałaś
        > do tyłka, wcześniej grzebałaś w komórce i w jego służbowym laptopie, zamiast i
        > ść na fitness, włosy farbowałaś w domu, czego nie umiesz zrobić jak należy, no
        > i uznałaś, że po 40 wypada mieć 4 rozmiary więcej niż dekadę temu, a seks jest
        > przereklamowany, skoro Ty od rana do wieczora tyrasz - 8 godz. w biurze, a pote
        > m odkurzając (mieszkanie 40m), piorąc (w pralce aut.), gotując (dla Was dwojga
        > i dziecka) i robiąc zakupy ( w Żabce na dole). No i Tobie po tym wszystkim też
        > należy się jakaś rozrywka, a taką Tinę można czytać godzinami.
        > No cóż - przeczekaj kryzys, jedząc czekoladki, a jak się nie opamięta - pojedź
        > do kochanki do pracy i ją wytargaj za kudły.
        > Powinno pomoc,
        > pozdr.
        > J.

        Nie rozumiem zupełnie Twojej ironii wobec żon.
        Nawet jak grzebała w komórce i laptopie do dobrze. Ja tego nie robiłam i teraz nie mam żadnych dowodów zdrady. Tylko mi przez myśl nie przeszło, że on mnie zostawi.
        Nie wiem też po co się czepiasz tycia. Trudno, żebym warzyła tyle co przed ślubem. Ładnie to trzeba wyglądać jak się szuka męża. Potem to już dom, dziecko, a nie fryzjer, kosmetyczka.
        I jeszcze sugerujesz, że to żona ma sprzątać, prać i gotować. No bez przesady. Mój mąż sam sobie prał i gotował i dobrze było. No i zakupy robił, bo trudno, żeby kobieta nosiła siatki, jak facet w domu.
        A teraz to ja sama ze wszystkim zostałam. Wszystko na głowie. A on mi płaci alimenty na dzieci po 800zł. Przecież to nawet na opiekunkę i sprzątaczkę nie wystarczy.
        • 19.02.13, 18:00
          Najważniejsze, droga Ona, że potrafisz się uczyć i wyciągać trafne wnioski - jeżeli mąż wróci, natychmiast skoryguj swój błąd. Najlepiej jako warunek przyjęcia go z powrotem postaw, by udostępniał Ci do codziennego przeglądu wszystkie posiadane komórki i laptopy.

          Co do tycia i kosmetyczki, przekonałaś mnie. Żona ma wyglądać godnie.
          pozdr.
          J.
          • 20.02.13, 09:34
            No co Ty. Nie mogłabym mu powiedzieć, że chcę mieć wgląd do telefonu i komputera. Wtedy by się na pewno lepiej ukrywał.
            Ale jak wróci to na pewno już będę mądrzejsza. Zbiorę na niego kwity. I wtedy jak będzie chciał znowu odejść to mu pokażę. Wtedy na pewno mnie nie zostawi już i dzieci.
            • 21.02.13, 10:50
              ona.321 napisała:
              > Ale jak wróci to na pewno już będę mądrzejsza. Zbiorę na niego kwity.
              Kwity to sobie możesz zbierać na makulaturę. W ostateczności jak zabraknie ci srajtasmy to sobie tyłek nimi wytrzesz.big_grin
        • 19.02.13, 18:25
          ona.321 napisała:
          A on mi płaci alimenty na dzieci po 800zł.
          Przecież to nawet na opiekunkę i sprzątaczkę nie wystarczy.

          A od kiedy to kutwa, alimenty maja na powyzsze wystarczac, jezeli sie nie bylo zona milionera ?
          • 20.02.13, 09:37
            No on nie jest milionerem, to prawda. Ale dotąd mieliśmy Ukrainkę, która nam sprzątała. A teraz kto ma to robić. Mnie nie starczy przecież na to. A i tak przez to, że go nie ma, to mam więcej obowiązków z dziećmi.

            Przecież chyba prawo tak stanowi, że dzieciom po rozwodzie nie powinno się pogorszyć. A jak wina męża, to i żonie nie powinno się pogorszyć. Więc to chyba logiczne, że jak do tej pory jego pensja była na naszą czwórkę i to teraz powinien nam oddawać 3/4 pensji, a 1/4 dla niego, bo on jest jeden.
            • 20.02.13, 10:43
              "Więc to chyba log
              > iczne, że jak do tej pory jego pensja była na naszą czwórkę i to teraz powinien
              > nam oddawać 3/4 pensji, a 1/4 dla niego, bo on jest jeden."

              Ej, głupoty piszesz. Jaki jeden? On jest zerem, zatem żadna 1/4 pensji mu się należy, tylko 0/4, czyli po prostu zero.
              Ze sprzątaniem mieszkania poczekaj aż do wyroku sądu - wtedy, za całą jego pensję, wynajmiesz sobie nawet i cały zespół Ukrainek plus brygadę deratyzacyjną.
              pozdr.
              J.
              • 20.02.13, 12:00
                No a Ty uważasz, że jakie powinien płacić alimenty.
                Przecież to on mnie zdradzał. On teraz polazł nie wiadomo gdzie.
                To dlaczego teraz on ma mieć lepiej niż ja i nasze dzieci.

                • 20.02.13, 16:15
                  ona.321 napisała:
                  > No a Ty uważasz, że jakie powinien płacić alimenty.
                  > Przecież to on mnie zdradzał. On teraz polazł nie wiadomo gdzie.
                  > To dlaczego teraz on ma mieć lepiej niż ja i nasze dzieci.

                  Bo po to sie rozwiodl, by miec lepiej, niz z Toba smile
                  • 21.02.13, 08:49
                    facettt napisał:

                    > Bo po to sie rozwiodl, by miec lepiej, niz z Toba smile

                    Nie wyobrażaj sobie zbyt wiele. Do rozwodu to jeszcze daaaaleeeeeka droga. Na razie brak chętnego do napisania i złożenia pozwu rozwodowego.
                    Może zapchaj dziura to zrobi?
                  • 21.02.13, 09:57
                    Nie rozwiódł się, tylko wyprowadził.
                    A wczoraj przyszedł, żeby porozmawiać.
                    Chce żebyśmy wspólnie napisali wniosek o rozwód. Ale powiedziałam, że nie.
                    Chyba faktycznie muszę iść do prawnika. On na pewno już ma.
                    • 21.02.13, 10:13
                      ona.321 napisała:

                      > Chce żebyśmy wspólnie napisali wniosek o rozwód. Ale powiedziałam, że nie.
                      > Chyba faktycznie muszę iść do prawnika. On na pewno już ma.

                      To niech ten jego prawnik napisze pozew rozwodowy, przecież od tego właśnie jest.
                    • 21.02.13, 10:40
                      ona.321 napisała:
                      > A wczoraj przyszedł, żeby porozmawiać.
                      > Chce żebyśmy wspólnie napisali wniosek o rozwód.
                      Ten twój mąż to jakiś tłumok skończony skoro sam nie potrafi napisać wniosku rozwodowego.

                      > Chyba faktycznie muszę iść do prawnika.
                      A stać cię jak tylko takie nędzne alimenty dostajesz?
            • 20.02.13, 13:06
              ona.321 napisała:

              > Przecież chyba prawo tak stanowi, że dzieciom po rozwodzie nie powinno się pogo
              > rszyć. A jak wina męża, to i żonie nie powinno się pogorszyć.

              Wyprowadź się z Polski, nikt cię tu siłą nie trzyma. Może za granicą znajdziesz prawo korzystniejsze dla siebie.
        • 20.02.13, 13:22
          ona.321 napisała:

          . No i zakupy robił, bo trudno, ż
          > eby kobieta nosiła siatki, jak facet w domu.

          Nie ma kto siatek nosić?
          Kup sobie sanki. Będziesz ciągnęła jak prawdziwa kobyła.
    • 19.02.13, 20:20
      Tak na chłodno i bez emocji:Ty na miejscu faceta byś nie wróciła? Po cholerę ma sobie życie do góry nogami wywracać jak ma wygodnie poukładane i zorganizowane?
      Ostatnio oglądałam "Och Karol"-tą starą wersję i z ust rzeczonego Karolka padło zdanie, które rzecz wyjaśnia. Cytuję z pamięci...
      "Żona? Żona to żona. To rodzina. A Ty? Z Tobą łączy mnie piękna rzecz-przyjaźń erotyczna". I to cała esencja smile
      • 20.02.13, 05:08
        vfib napisała:
        "Żona? Żona to żona. To rodzina. A Ty? Z Tobą łączy mnie piękna rzecz-przyjaźń
        > erotyczna". I to cała esencja smile

        alesz to oczywiste.
        kochanka - to kochanka
        zona - to zona
        kazda ma inne zadania
        • 20.02.13, 10:26
          facettt napisał:

          > alesz to oczywiste.
          > kochanka - to kochanka
          > zona - to zona
          > kazda ma inne zadania
          Tylko że kochanka strasznie chciała by być tą żoną więc robi wszystko żeby kochaś porzucił rodzinę i przyszedł do niej. Mowy nie ma aby się odczepiła nawet jak kochaś na nią pluje i odgania. I ta tragedia. Kochaś wraca do grubej i głupiej żony a porzuca piękną i mądrą kochankę.big_grin Więc co robi kochanka? Ponieważ sięgnęła już dna więc nic jej nie pozostało jak udawać żonę na forum kochanki i smarować głupoty które sama sobie ubzdurała. A może uda się wyciągnąć choć odrobinę informacji od żon co zrobić żeby kochaś wrócił z powrotem.
          Przyjmij wreszcie do wiadomości żałosna istoto zalogowana jako ona.321 że to kochaś nie che rozwodu i nie chce ciebie. Gdyby chciał to już dawno popędził by z pozwem rozwodowym do Sądu a skoro do tej pory tego nie zrobił to oznacza tylko jedno że byłaś dla nie go nikim.
          • 20.02.13, 16:11
            wszystko pieknie i dobrze, tylko po hollere podpisujesz to pod moim postem ?

            a ad meritum: ja tam zawsze mowilem, ze po prostu nie stac mnie na rozwod,
            alimenty i zakladanie nowej rodziny, co zreszta bylo absolutnie zgodne z prawda.
            • 21.02.13, 09:29
              facettt napisał:

              > wszystko pieknie i dobrze, tylko po hollere podpisujesz to pod moim postem ?

              Zagadka kryminalna.
              Jak ci nie pasuje post wiemwszystko, to poproś admina o przeniesienie go w inne miejsce. Mniej jednak na uwadze to, że pod twoim postem może nagle się pojawić jeszcze bardzie niewygodny dla ciebie post np. mój z oceną zapchaj dziury.
    • 20.02.13, 12:19
      n/t
      • 20.02.13, 16:12
        najglupszy jednak sam nick.
        • 21.02.13, 08:55
          facettt napisał:

          > najglupszy jednak sam nick.

          Czy według ciebie mądrzejszy by był 1zapchaj_dziura?
          • 21.02.13, 14:22
            hahahaha-hahahaha napisał(a):
            Czy według ciebie mądrzejszy by był 1zapchaj_dziura?

            nie porownuje roznych nickow i nie oceniam roznych tekstow - jeden do drugiego.
            bo jak nuz napisalem , nie jestem moralista, ani kaznodzieja...

            zauwazylem tylko skromnie , ze sam nick (wywloka) jest jeszcze durniejszy od tekstow jakie
            pod tym nickiem powstaja smile
      • 20.02.13, 16:16
        Kobieto ile w tobie złości nienawiści do ludzi sad myślę, że na tym etapie musisz pomyśleć o terapii …to czy użyjesz 10 nowych nicków i dalej będziesz pisała te brednie nikomu nie pomoże a tobie w szczególności … poziom jest już tak niski ,że nawet na czytanie szkoda czasu....nigdy nie myślałam ,że można tak niosko upaść ..smutne to sad

        Co chcesz i komu udowodnić ,że tylko ty masz prawo do ……


        "Wszystkie zwierzęta są sobie równe, ale niektóre są równiejsze od innych.
        1. Wszystko co, chodzi na dwóch nogach, jest wrogiem.
        2. Wszystko, co chodzi na czterech łapach albo ma skrzydła, jest przyjacielem.
        3. Żadne zwierzę nie będzie nosić ubrania.
        4. Żadne zwierzę nie będzie spać w łóżku.
        5. Żadne zwierzę nie będzie pić alkoholu.
        6. Żadne zwierzę nie zabije innego.
        7. Wszystkie zwierzęta są równe.
        Zwierzęta w ogrodzie patrzyły to na świnię, to na człowieka, potem znów na świnię i na człowieka, ale nikt już nie mógł się połapać, kto jest kim"

        Folwark zwierzęcy -George Orwell
        • 20.02.13, 16:22
          - bo jesli tak, to powinno ci starczyc wyobrazni, by dostrzec, ze to zwykla podpucha i ktos sobie robi dobra zabawe , widzac, ze niektorzy, jak np. Ty biora to na powaznie smile
          • 20.02.13, 17:40
            Pewnie ,ze podpucha …ale ilość zakładanych wątków i poświęcanie czasu na pisanie odpisywanie w ten sam deseń świadczy o sporym zaburzeniu osobowości ….

            Czytać też chyba umiem smile

            ...Brany na poważnie nie ma nic wspólnego z fair play. Jest nierozerwalnie związany z nienawiścią, zazdrością, chełpliwością, z pogardą dla wszelkich zasad i sadystyczną przyjemnością z oglądania przemocy: innymi słowy sport równa się wojna minus strzelanie. ..

            Autor znany smile

            • 20.02.13, 19:16
              sabbbinka napisała:
              > Pewnie ,ze podpucha …ale ilość zakładanych wątków i poświęcanie czasu na
              > pisanie odpisywanie w ten sam deseń świadczy o sporym zaburzeniu osobowości

              To nie rob psychoanaliz. gdyz to tu niepotrzebne. to nie FPsy.
              Tu jedni kochaja kochanki (jak ja)
              inni ich nienawidza.

              - tu linia frontu jest prosta i jasna smile
        • 20.02.13, 20:25
          ale, że to do mnie?
    • 24.02.13, 20:04
      Wie ,że zamiana żony na kochankę niesie ze sobą ryzyko. Czy im się uda?, czy będa szczęśliwi? A może będzie to żona bis? Więc po co ryzykować?
      A decyzja ta niesie za sobą koszty tak emocjonalne jak i finansowe.
      Więc po co ryzykować?! Szczególnie gdy tak dobrze popatrzeć obecnie nie jest tak źle.
    • 26.02.13, 12:02
      wraca bo kocha, a kochanka podnosi tylko ego faceta, a on nabiera pewności siebie i jest lepszym mężem, ojcem
      a wy które wiążecie się z żonatymi to tylko świadczy o was drogie panie
      • 26.02.13, 14:46
        Jakie to głębokie i wzruszające! Ba! inspirujące i dla Pań i Panów!
        Jacy ludzcy panowie z tych mężów. Wracają bo kochają, och i ach jakie to romantyczne. Zdradzają też dlatego, ze kochają (w końcu chcą być lepsi).
        Drogie panie żony-jeśli Wasi małżonkowie są nie za bardzo koniecznie znajdźcie im kochanki, poprawi im się ego i będą lepsi. Próbować należy do skutku.Może nawet w trójkącie bo to wystrzeli ego małżonka w kosmos.
        Panie kochanki-dzięki Wam niedorobione misie, nadające się tylko do wywalenia kopniakiem z domu stają się lepszymi mężami i ojcami. Bez Was byliby nadal niedorobionymi f...mi.

        Tak się zastanawiam, czy mcda28 to dopiero z chwilę gimnazjalistka czy nieco sprawna inaczej. Albo ma świetne poczucie humoru!
      • 27.02.13, 16:01
        mcda28 napisał(a):
        > a wy które wiążecie się z żonatymi to tylko świadczy o was drogie panie

        dobrze swiadczy, dodam.
        Lubie i cenie kobiety, nie chcace mezczyzny na wylacznosc.
        swiadczy to dobrze o ich rozsadku i rozumieniu potrzeb mezczyzny.

    • 27.02.13, 14:55
      Bo kochanka już go nie chce.
      • 01.03.13, 14:50
        nerika napisała:

        > Bo kochanka już go nie chce.

        Tak pisze porzucona kochanka na forum, bo nic innego jej nie pozostało.
        • 02.03.13, 07:41
          nigdy nie zostałam porzucona przez żadnego mężczyznęsmile
          • 03.03.13, 11:03
            nerika napisała:

            > nigdy nie zostałam porzucona przez żadnego mężczyznęsmile
            Tak ci się tylko wydaje.
            • 03.03.13, 13:58
              wiem ci piszę, nic mi się nie wydaje
          • 04.03.13, 15:51
            nerika napisała:
            > nigdy nie zostałam porzucona przez żadnego mężczyznęsmile

            bo ja nigdy nie rzucilem zadnej kobiety.
            pozwalalem sie tylko porzucac smile
        • 03.03.13, 17:06
          hahahaha-hahahaha napisał(a):


          >
          > Tak pisze porzucona kochanka na forum, bo nic innego jej nie pozostało.

          Tak pisze zdradzona żona, której mąż jednak od kochanki nie wrócił.
    • 04.03.13, 22:49
      miałaś się nie denerwować, żeby nie zaszkodzić swojemu świeżo co poczętemu dziecku. I tak ma marne szanse na urodzenie się zdrowym na ciele i umyśle. Potem jak wynikną problemy, to będzie wina jakiejś kochanki, jak to zresztą zawsze bywa, gdy żona nie potrafi utrzymać męża, albo donosić ciąży.
    • 07.03.13, 12:44
      1wywloka napisał(a):

      > Powiedzcie mi jakie jest Wasze zdanie dlaczego zdradzający mąż wraca do swojej
      > żony.?????????
      > sadsadsadsadsadsadsadsadsadsadsad

      bo nigdy od niej nie odszedl
    • 08.03.13, 16:54
      Mogę odpowiedzieć tylko dlaczego zostałam z mężem.....wydał mi się bardziej interesujący intelektualnie. Mój mąż ma ładny tyłek. odpowiedzialny, zaradny, oszczędny .....hm
      • 14.05.13, 21:10
        Jejku czytając to dla kochanek nie zdawałam sobie sprawy ze jest tyle was tutaj. Co to sie teraz dzieje, wszyscy na gminnie siebie zdradzaja i jeszcze uważaja ze to jest jak najbardziej normalne. Gdzie sie podzialy jakis zasady moralnosci... masakra.
        Moj maz chyba na szczescie nie chce wrocic i to dobrze, przynajmniej mi nie miesza w glowie. Ale jego kochanka po tym jak sie wydalo wrocila do meza i walczy o nich.
        Zastanawiam sie jak to jest, ze kochankowie oklamuja na potege, w sumie wiedzac do czego to moze doprowadzic. Wyznaja sobie milosc i kazda wolna chywile dzwonia do siebie i spotykaja sie a jak sie wszysko wydaje w wiekszosci z podkulonym ogonem wracaja do swoich malzenstw. O co w tym wszystkim chodzi? wracaja bo glupio sie przed rodzina przyznac co sie zrobilo? czy to jednak nie byla milosc tylko seks? nie wiem o co w tym chodzi czekam na odpowiedzi glownie zonatych mezatych kochankow
    • 14.05.13, 21:08
      niz zaczynac ten sam cyrk od nowa.
      a czemu zapytowujesz ?
      • 14.05.13, 23:27
        Lilioft, sorry, ale mogłam coś pokręcić, bez złośliwości, a tylko z niedouczenia, może twój nick przekreciłam.
        Zadałaś fajne pytania, mam nadzieję, że znajdą sie tutaj tak samo fajne odpowiedzi.
        Moja subiektywna teoria, dlaczego?
        Bo choć ciałem dojrzałym się tacy osobnicy jawią, to tak naprawdę są nadal tymi samolubnymi i okrutnymi 10-latkami. Niektórym tak zostaje nawet do śmierci ze starości.
        Acz ciekawam, co inni o tym sądzą.
        • 18.05.13, 00:50
          roserot napisała:

          > Lilioft, sorry, ale mogłam coś pokręcić, bez złośliwości, a tylko z niedouczeni
          > a, może twój nick przekreciłam.
          > Zadałaś fajne pytania, mam nadzieję, że znajdą sie tutaj tak samo fajne odpowie
          > dzi.
          > Moja subiektywna teoria, dlaczego?
          > Bo choć ciałem dojrzałym się tacy osobnicy jawią, to tak naprawdę są nadal tymi
          > samolubnymi i okrutnymi 10-latkami. Niektórym tak zostaje nawet do śmierci ze
          > starości.
          > Acz ciekawam, co inni o tym sądzą.

          Babskie tłumaczenie takich zjawisk zawsze obija się o niedojrzałość ... na okrągło to słyszę, aż do znudzenia.
          Z męskiego punktu widzenia, tak jak wyżej napisano, to się nie kalkuluje ... po co jeszcze raz przechodzić przez tą szopkę? Przecież jak jego kochanka zostanie jego żoną ... to wcale go to nie zniechęci do znalezienia sobie nowej kochanki. Lepiej zmieniać kochanki a nie żony .... mniej się urobisz.
          • 18.05.13, 03:07
            mijo81 napisał:

            > Babskie tłumaczenie takich zjawisk zawsze obija się o niedojrzałość ...
            na okrągło to słyszę, aż do znudzenia.

            - a co maja muvic? - walcza o swoje smile

            > Z męskiego punktu widzenia, tak jak wyżej napisano, to się nie kalkuluje ...
            po co jeszcze raz przechodzić przez tą szopkę?
            Przecież jak jego kochanka zostanie jego żoną ...
            to wcale go to nie zniechęci do znalezienia sobie nowej kochanki.

            Lepiej zmieniać kochanki a nie żony .... mniej się urobisz.

            - a wiecej skorzystasz.

            i tego sie 3miejmy.
            • 19.05.13, 17:03
              Żeby w końcu to kobiety zrozumiały ...
              • 26.05.13, 07:59
                a dla mezczyzn.

                bladzi ten, kto przejmuje sie Interesami kobiet.
                - te sa znane.
    • 23.09.13, 16:52
      Wraca do żony, bo kochanka już go nie chce.
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.