Dodaj do ulubionych

Dlaczego kochanek nie chce umawiać się...

15.07.13, 23:04
...na sex w domu? Pytanie jak wyżej. Gdzie umawiacie się ze swymi kochankami na sex?
Edytor zaawansowany
  • gocha033 16.07.13, 19:29
    A gdzie chce ? W plenerze, w gablocie, czy tradycyjnie w hotelu ?
  • carmen500 16.07.13, 23:41
    W gablocie.
  • hsnk57 17.07.13, 19:46
    to się nie szanujesz, bo w aucie to można po drodze na wczasy lub na szybko pomiędzy spotkaniami gdy czasu brak
  • ssssuper_kochanka 19.07.13, 14:28
    hsnk57 napisał(a):

    > to się nie szanujesz, bo w aucie to można po drodze na wczasy lub na szybko pom
    > iędzy spotkaniami gdy czasu brak

    Przecież do tego służy kochanka, żeby z nią na szybko po drodze, gdy czasu brak.
  • aroden 19.07.13, 14:42
    ssssuper_kochanka napisał(a):
    > Przecież do tego służy kochanka, żeby z nią na szybko po drodze, gdy czasu brak

    Nieprawda. do tego to sluzy zona. ma byc krotko i po Bozemu .
    w koncu do robienia dzieci jakchis cudow nie potrzeba.
    Kochanka to sluzy do namientnej i dlugiej przyjemnosci - wiec facet jakis nienormalny jest i sie nie nadaje.
  • ssssuper_kochanka 19.07.13, 15:12
    aroden napisał:

    > Nieprawda. do tego to sluzy zona. ma byc krotko i po Bozemu .

    A skąd ty możesz wiedzieć jak długo robi mąż z żoną i w jakich pozycjach?
    Materacem dla małżeństw jesteś?

    > w koncu do robienia dzieci jakchis cudow nie potrzeba.

    Chyba jednak potrzeba, skoro co niektóre kochanki kombinują( jak koń pod górę) co tu i jak zdziałać, żeby usidlić na zawsze żonatego faceta.

    > Kochanka to sluzy do namientnej i dlugiej przyjemnosci - wiec facet jakis nieno
    > rmalny jest i sie nie nadaje.

    Im więcej takich nienormalnych, tym lepiej, bo każda kochanka prędzej, czy później załapie do czego tak naprawdę służy.
  • aroden 19.07.13, 16:50
    ssssuper_kochanka napisał(a):

    > Im więcej takich nienormalnych, tym lepiej, bo każda kochanka prędzej, czy późn
    > iej załapie do czego tak naprawdę służy.


    no sluzy do dlugiego i namietnego seksu, a nie byle jakiego (jak z zona).
    i dlatego autorka watku ma racje, ze narzeka na faceta.
  • carmen500 20.07.13, 03:03
    No więc podsumowując. Potraktował mnie jak żonę... Masakra. a wcześniej tak chętnie odwiedzał moje mieszkanko i zostawał na noc....
  • ssssuper_kochanka 24.07.13, 16:42
    carmen500 napisał(a):

    > No więc podsumowując. Potraktował mnie jak żonę... Masakra. a wcześniej tak chę
    > tnie odwiedzał moje mieszkanko i zostawał na noc....

    Co ty ględzisz?
    Zonę obracał na szybko w samochodzie a u ciebie nocował?
    I wtedy nie bał się tej kamery?
    Na drzwiach tego mieszkanka powiesiłaś tabliczkę z napisem "obiekt monitorowany"? big_grin
    Wcześniej jak zostawał u ciebie na noc, to tego nie widział?

    na innym forum
    carmen500 napisał(a):

    > Podaj linka to przeniosę wątek na to forum. BTW, co do tej kamery to może i się
    > wystraszył bo przy wejściu do domu mam tabliczkę "obiekt monitorowany". Ale ch
    > yba nie sądzi, że ze mną aż tak źle by było, abym tworzyła dowody przeciwko nie
    > mu. A może po prostu wiedział, że nie może zostać do białego rana jak to zwykle
    > bywało i wolał mi oszczędzić tej przykrości? uncertain

    forum.gazeta.pl/forum/w,150,145732885,,Dlaczego_kochanek_nie_chce_umawiac_sie_.html?v=2
  • ssssuper_kochanka 25.07.13, 10:14
    aroden napisał:

    > no sluzy do dlugiego i namietnego seksu, a nie byle jakiego (jak z zona).

    Ale skąd ty wiesz jaki seks jest z żoną, skoro żoną nie jesteś?
  • carmen500 20.07.13, 03:08
    Chyba jednak potrzeba, skoro co niektóre kochanki kombinują( jak koń pod górę)
    > co tu i jak zdziałać, żeby usidlić na zawsze żonatego faceta.

    A co tu do kombinowania? Odstawić tabletki i tyle...


    Im więcej takich nienormalnych, tym lepiej, bo każda kochanka prędzej, czy późn
    > iej załapie do czego tak naprawdę służy.

    Wolę służyć do wzajemnej przyjemności, namiętności, porozumienia i uczucia niż rodzenia dzieci i gotowania obiadów. Kwestia ambicji i wyborów.
  • chyba.ze 20.07.13, 08:45
    carmen500 napisał(a):

    > Wolę służyć do wzajemnej przyjemności, namiętności, porozumienia i uczucia niż
    > rodzenia dzieci i gotowania obiadów.

    Korzystaj ile wlezie.
    Za dwa lata znajdzie się taka z jędrniejszymi cyckami i bardziej prężnym umysłem- tobie zostanie jeno kupno zapchlonego kota i wałki na głowie w niedzielny poranek.

    > Kwestia ambicji i wyborów.

    O tak!
    Szczególnie tego pierwszego wink
  • carmen500 20.07.13, 14:21
    > Korzystaj ile wlezie.
    > Za dwa lata znajdzie się taka z jędrniejszymi cyckami i bardziej prężnym umysłe
    > m- tobie zostanie jeno kupno zapchlonego kota i wałki na głowie w niedzielny po
    > ranek.

    Jeśli odstawię tabletki to niekoniecznie smile

    > > Kwestia ambicji i wyborów.
    >
    > O tak!
    > Szczególnie tego pierwszego wink

    Nic o mnie nie wiesz. Ani jaki zawód wykonuję , ani kim jestem, zatem nie możesz oceniać. I tyle w temacie.
  • ja_panikara 20.07.13, 20:58
    Uważaj Cermen z odstawieniem tych tabletek. Pisałaś,że Twój kochanek oświadczył Ci jasno,że rozwodzić się nie ma zamiaru. Skończy się na tym ,że on przestraszony ucieknie, Ty wylądujesz sama z dzieckiem a co miesięc dostaniesz na nie 400zł alimentów. Jeśli oczywiście kochanek nie zapomni wykonać przelewusad Czy o tym marzysz?
    A preferuje szybki seks w samochodzie zamiast zostawać na noc, bo może z żona co noc starają się o kolejnego potomkasmile
  • carmen500 20.07.13, 22:38
    Skończy się na tym ,że on przestrasz
    > ony ucieknie, Ty wylądujesz sama z dzieckiem a co miesięc dostaniesz na nie 400
    > zł alimentów. Jeśli oczywiście kochanek nie zapomni wykonać przelewusad

    A od czego jest komornik, jeśli nie od egzekwowania należności od "zapominalskich" dłużników wink

    > A preferuje szybki seks w samochodzie zamiast zostawać na noc, bo może z żona c
    > o noc starają się o kolejnego potomka smile

    Tyle razy w ciągu jednej doby? Nie dałby rady smile
  • ja_panikara 21.07.13, 17:15
    Cóż, postępowanie komornicze trochę trwasad A tatuś z doskoku co miesiąc może się spóźniać.
    Wyśle , ale zawsze z kilkumiesięcznym opóźnieniem. A co zrobisz gdy właśnie będą Ci potrzebne pieniądze natychmiast?
    Skoro "starania" kochanka są tak częste i w samochodzie to gdzie parkujecie? I tak kilka razy bez prysznica? beeeeee...sad W obecnych temperaturach białko się dosyć szybko rozkłada i cuchniesad
    Odpowiada Ci to?
  • hansii 21.07.13, 17:51
    ja_panikara napisała:
    > C( W obecnych temperaturach białko się dosyć szybko rozkłada i cuchniesad
    > Odpowiada Ci to?

    Tak durna przepychanka i odreagowanie zlych wspomnien.
    - odpowiada Ci to ?

    Moze by z tymi zalami na foro WYZALNIA (zapraszam)
    , albo na foro "zdradzane zony" (jesli takowe istnieje)
  • ja_panikara 21.07.13, 18:10
    Post nie był do Ciebie!
  • hansii 21.07.13, 19:42
    ja_panikara napisała:
    > Post nie był do Ciebie!

    i co z tego ?
    ja tu rzondze.
  • chyba.ze 22.07.13, 22:56
    Po kija zmieniasz tak często nicki? Wstyd ci za swoje wypowiedzi czy co?
    Na bakier u ciebie z netykietą pszę pana.
  • hansii 23.07.13, 17:58
    chyba.ze napisała:
    > Po kija zmieniasz tak często nicki? Wstyd ci za swoje wypowiedzi czy co?
    > Na bakier u ciebie z netykietą pszę pana.


    Belkot.
    rusz troszke glowka, dziecie, co ?
    Nicka "facettt" mam zablokowanego - a jako dzialacz "Solidarnosci" z czasow komuny,
    mam awersje do dyskutowania z cenzura - takze z obecna post-komunistyczna cenzura GW.
  • ssssuper_kochanka 24.07.13, 16:26
    hansii napisał:

    > Nicka "facettt" mam zablokowanego

    Ojej, zablokowali cię facettt? Widocznie nie potrafili załapać o co ci chodzi, gdy przestawiałeś litery w wyrazach.
  • hansii 24.07.13, 18:07
    ssssuper_kochanka napisał(a):
    > Ojej, zablokowali cię facettt? Widocznie nie potrafili załapać o co ci chodzi,


    nie obrazaj cenzury, dziewcze, bo ciebie tesz zablokuja.
  • ssssuper_kochanka 25.07.13, 10:16
    hansii napisał:

    > nie obrazaj cenzury, dziewcze, bo ciebie tesz zablokuja.

    To będzie tu pisać już tylko sama carmen500.
  • ssssuper_kochanka 28.07.13, 10:51
    hansii napisał:

    > i co z tego ?
    > ja tu rzondze.

    Własnie widać. big_grin
  • hansii 28.07.13, 16:32
    ssssuper_kochanka napisał(a):
    > Własnie widać. big_grin

    dziewcze, twoje miejsce jest na foro eMama
    nie mam zwyczaju tracic czasu na Ciezarne.
  • ssssuper_kochanka 29.07.13, 09:09
    hansii napisał:

    > dziewcze, twoje miejsce jest na foro eMama
    > nie mam zwyczaju tracic czasu na Ciezarne.

    To po co się tak wysilasz i tracisz?
  • carmen500 21.07.13, 18:28
    Cóż, postępowanie komornicze trochę trwasad A tatuś z doskoku co miesiąc może si
    > ę spóźniać.

    Widzę, ze marne masz pojęcie.

    >. A co zrobisz gdy właśnie będ
    > ą Ci potrzebne pieniądze natychmiast?

    Jestem niezależna finansowo, także nie przewiduję takiej sytuacji.

    > Skoro "starania" kochanka są tak częste i w samochodzie to gdzie parkujecie? I
    > tak kilka razy bez prysznica? beeeeee...sad W obecnych temperaturach białko się
    > dosyć szybko rozkłada i cuchniesad
    > Odpowiada Ci to?

    A do tej wypowiedzi pozwól, że się nie odniosę, gdyż jest żenująca. Wybacz, ale myślałam, że prezentowany przez ciebie poziom jest nieco wyższy. I ty - matka dzieciom? Wstyd. Wcześniej jakoś było mi trochę cię żal, jako zdradzonej żony, ale w chwili obecnej to współczuję bardziej twojemu małżonkowi i wiesz co... wcale nie dziwię się, że cię zdradza(ł).
  • ja_panikara 22.07.13, 19:47
    carmen500 napisał(a):
    > A do tej wypowiedzi pozwól, że się nie odniosę, gdyż jest żenująca. Wybacz, ale
    > myślałam, że prezentowany przez ciebie poziom jest nieco wyższy. I ty - matka
    > dzieciom? Wstyd. Wcześniej jakoś było mi trochę cię żal, jako zdradzonej żony,
    > ale w chwili obecnej to współczuję bardziej twojemu małżonkowi i wiesz co... wc
    > ale nie dziwię się, że cię zdradza(ł)

    A jaki jest Twój poziom? Bez żenady piszesz ,że bzykasz się po wielokroć w samochodzie z żonatym facetem i nawet nie widzisz w tym nic złego. W momencie gdy piszę Ci jak obrzydliwe jest to co robisz , Ty piszesz,że żenujące jest ,że zwracam Ci uwagę.
    Poprzewracane masz w tej głowie. Już nie potrafisz odróżnić tego co złe i dobre w życiu.
    Czy zastanowiłas się,że jego dzieciom zadajesz ból? Być może Twoja "rozrywka" dla nich będzie końcem ich rodziny i poczucia bezpieczeństwa w życiu.
    Wielokrotnie oburzamy się oglądając w wiadomościach dzieci na których plecach opiekunowie gaszą pety. Wiadomo ,że w dorosłym życiu będą dziećmi z etykietką DDD. Potrzebna będzie im wieloletnia pomoc . Tak samo Twoje postępowanie. Nie różnisz się wiele,
  • carmen500 23.07.13, 22:47
    A jaki jest Twój poziom? Bez żenady piszesz ,że bzykasz się po wielokroć w samo
    > chodzie z żonatym facetem i nawet nie widzisz w tym nic złego.

    Nigdzie tak nie napisałam. Czytaj ze zrozumieniem. Jak widać twoja nadinterpretacja sięga zenitu.

    W momencie gdy p
    > iszę Ci jak obrzydliwe jest to co robisz , Ty piszesz,że żenujące jest ,że zwra
    > cam Ci uwagę.

    Przeczytaj jeszcze raz w/w swój komentarz i zastanów się czy "matce dzieciom" przystoi tak pisać.
    > Poprzewracane masz w tej głowie. Już nie potrafisz odróżnić tego co złe i dobre
    > w życiu.
    > Czy zastanowiłas się,że jego dzieciom zadajesz ból?

    A niby w jaki sposób? One nie wiedzą o moim istnieniu.

    Być może Twoja "rozrywka" d
    > la nich będzie końcem ich rodziny i poczucia bezpieczeństwa w życiu.

    Przecież sama napisałaś, że jestem chwilową jego zabawką, więc tym bardziej nie powinnaś się chyba martwić o koniec rodziny.

    > Wielokrotnie oburzamy się oglądając w wiadomościach dzieci na których plecach o
    > piekunowie gaszą pety. Wiadomo ,że w dorosłym życiu będą dziećmi z etykietką DD
    > D. Potrzebna będzie im wieloletnia pomoc . Tak samo Twoje postępowanie. Nie róż
    > nisz się wiele,

    Akurat z rodziną DDD nie mam nic wspólnego. Jak widać znowu histeryzujesz, roztrząsasz i próbujesz stworzyć portret psychologiczny stereotypowej kochanki. Niestety nie jest to takie proste, gdyż każdy z nas jest inny. Poza tym nie przyszło ci do głowy, że dwoje ludzi po prostu spotyka się i zaczyna ich łączyć uczucie bez względu na zobowiązania?
  • ja_panikara 27.07.13, 16:26
    Co źle zinterpretowałam? Teraz się nie wycofuj! Najpierw piszesz ,że facet nie chce spotykać się z Tobą w domu tylko w samochodzie na seks. Potem wyraźnie piszesz ,że po tym co wyprawiacie nie wierzysz by miał jeszcze siłę na seks z żoną.
    A o rodzinach DDD napisałam a`propos jego dzieci, bo to im grozi gdy sprawa wyjdzie na jaw.
    A z tym uczuciem które jak twierdzisz zaczyna was łączyć to Twoja projekcja.
    Napisałaś sama ,że facet nie zamierza się z Tobą wiązać
  • carmen500 27.07.13, 16:45


    > Co źle zinterpretowałam? Teraz się nie wycofuj! Najpierw piszesz ,że facet nie
    > chce spotykać się z Tobą w domu tylko w samochodzie na seks.

    Potem wyraźnie pis
    > zesz ,że po tym co wyprawiacie nie wierzysz by miał jeszcze siłę na seks z żoną
    > .
    > A o rodzinach DDD napisałam a`propos jego dzieci, bo to im grozi gdy sprawa wyj
    > dzie na jaw.
    > A z tym uczuciem które jak twierdzisz zaczyna was łączyć to Twoja projekcja.
    > Napisałaś sama ,że facet nie zamierza się z Tobą wiązać


    Panikaro bo to jest skomplikowany związek.
  • ja_panikara 27.07.13, 18:00
    Lawirowanie i manipulowanie dwiema kobietami nie jest łatwe. To prawda
  • wiemwszytko 27.07.13, 13:02
    ja_panikara napisała:

    > Uważaj Cermen z odstawieniem tych tabletek. Pisałaś,że Twój kochanek oświadczył
    > Ci jasno,że rozwodzić się nie ma zamiaru. Skończy się na tym ,że on przestrasz
    > ony ucieknie, Ty wylądujesz sama z dzieckiem a co miesięc dostaniesz na nie 400
    > zł alimentów.
    Będzie dobrze jak dostanie połowę tej sumy na nieślubne niemowle spłodzone podstępem z jej strony. Nieślubne dziecko kochanki to nie dziecko ze związku malżeńskiego gdzie po odejściu ojca z domu dziecku automatycznie pogarsza się sytuacja materialna i trzeba przyznać odpowiednio wysokie alimenty. Nieślubne dziecko kochanki często dostaje groszowe alimenty bo jego sytuacja materialna nigdy się nie pogorszyła. Ojciec dziecka nigdy nie tworzył wraz z jego matką rodziny i nie łożył na jej utrzymanie.
  • carmen500 27.07.13, 16:21
    wiemwszytko napisał(a):

    > ja_panikara napisała:
    >
    > > Uważaj Cermen z odstawieniem tych tabletek. Pisałaś,że Twój kochanek oświ
    > adczył
    > > Ci jasno,że rozwodzić się nie ma zamiaru. Skończy się na tym ,że on przes
    > trasz
    > > ony ucieknie, Ty wylądujesz sama z dzieckiem a co miesięc dostaniesz na n
    > ie 400
    > > zł alimentów.
    > Będzie dobrze jak dostanie połowę tej sumy na nieślubne niemowle spłodzone pods
    > tępem z jej strony. Nieślubne dziecko kochanki to nie dziecko ze związku malżeń
    > skiego gdzie po odejściu ojca z domu dziecku automatycznie pogarsza się sytuacj
    > a materialna i trzeba przyznać odpowiednio wysokie alimenty. Nieślubne dziecko
    > kochanki często dostaje groszowe alimenty bo jego sytuacja materialna nigdy się
    > nie pogorszyła. Ojciec dziecka nigdy nie tworzył wraz z jego matką rodziny i n
    > ie łożył na jej utrzymanie.

    Widzę , że tak dobrze znasz się na alimentach jak ja na gotowaniu. W pierwszej kolejności pragnę ci wyjaśnić, że mój kochanek nie jest w związku małżeńskim z matką jego dzieci tylko żyje z nią w konkubinacie. A po drugie sąd zasądza alimenty na KAŻDE dziecko na zasadach ogólnych. W przypadku ewentualnego rozwodu była żona może żądać alimentów na dzieci i ewentualnie na siebie i to też nie we wszystkich okolicznościach. A na koniec - sprawy materialne nie grają w moim przypadku aż takiej roli. Jestem całkowicie niezależna finansowo i kilkaset złotych miesięcznie nie robi dla mnie różnicy.
  • wiemwszytko 27.07.13, 17:46
    carmen500 napisał(a):

    > Widzę , że tak dobrze znasz się na alimentach jak ja na gotowaniu.
    Masz rację ja się nie znam na alimentach ale już mój teść ma w tym zakresie ogromne doświadczenie.
    Gotować też nie potrafisz? Tragedia.

    W pierwszej
    > kolejności pragnę ci wyjaśnić, że mój kochanek nie jest w związku małżeńskim z
    > matką jego dzieci tylko żyje z nią w konkubinacie.
    Z tobą faktycznie jest bardzo źle. Chyba powinnaś zostać skierowana na przymusowe leczenie psychiatryczne bo najpierw piszesz:
    > Bo żona jest do niczego w tych sprawach? Bo ma rozstępy? Bo jest sfrustrowaną,
    > starą babą? smile
    a za chwilę że to nie jest jego żona tylko konkubina.
  • chyba.ze 21.07.13, 14:30
    carmen500 napisał(a):

    > Nic o mnie nie wiesz. Ani jaki zawód wykonuję , ani kim jestem, zatem nie możes
    > z oceniać.

    Napisałaś o sobie wystarczająco dużo, by zaświadczyć kim jesteś i uwierz- zawód, wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy.
    Dobrze się czujesz w takim układzie?
    Widać nie stać cię na nic więcej więc dobre i to.
  • carmen500 21.07.13, 18:31
    Napisałaś o sobie wystarczająco dużo, by zaświadczyć kim jesteś i uwierz- zawód
    > , wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy.
    > Dobrze się czujesz w takim układzie?
    > Widać nie stać cię na nic więcej więc dobre i to.

    Kolejna Pani, która jak widać także marne ma pojęcie o pewnych kwestiach. Panowie błagam , pomóżcie, bo dla tych zdradzonych Pań mnie już zabrakło argumentów smile
  • ja_panikara 22.07.13, 19:53
    Chryste! Nic dziwnego ,że nie masz argumentów. Facet powiedział Ci jasno,że NIGDY nie opuści swojej rodziny, że jesteś dla niego tylko chwilową zabawką, a do Ciebie to nie dociera?
    Chce się z tobą tylko raz na jakiś czas przespać! Pomyślałaś dlaczego? smile
  • carmen500 23.07.13, 00:53
    Chryste! Nic dziwnego ,że nie masz argumentów. Facet powiedział Ci jasno,że NIG
    > DY nie opuści swojej rodziny, że jesteś dla niego tylko chwilową zabawką, a do
    > Ciebie to nie dociera?

    Musisz być strasznie sfrustrowana i nieszczęśliwa. Współczuję. Po pierwsze nigdy nie powiedział, że nie opuści rodziny, tylko że nie chce opuścić dzieci, a to różnica. Po drugie nie powiedział, że jestem chwilową zabawką, a wręcz przeciwnie. Co dokładnie powiedział, wybacz ale pozostawię dla siebie. Być może twój małżonek mówi(ł) do swojej kochanki to samo, więc nie chcę pogłębiać twojej frustracji.

    > Chce się z tobą tylko raz na jakiś czas przespać! Pomyślałaś dlaczego? smile

    Bo żona jest do niczego w tych sprawach? Bo ma rozstępy? Bo jest sfrustrowaną, starą babą? smile Ależ ty jesteś płytka. Widzę, że więcej wiesz o moim romansie niż ja sama. O częstotliwości moich spotkań oraz ich charakterze niestety także nie masz zielonego pojęcia. I zresztą niech tak pozostanie.
  • ssssuper_kochanka 24.07.13, 16:16
    carmen500 napisał(a):

    > Bo żona jest do niczego w tych sprawach? Bo ma rozstępy?

    Jak odstawisz te tabletki to niebawem też się staniesz do niczego w tych sprawach i zrobią ci się jeszcze większe rozstępy, gdy przyjdzie ci doginać samej z wielkim brzuchem na porodówkę, a później taszczyć po schodach dzieciaka w wozku pod jedną pachą, a pod drugą pachą siaty z zakupami. No chyba, że przywiążesz sobie do nogi i będziesz ciągnąć za sobą.

    Bo jest sfrustrowaną,
    > starą babą? smile Ależ ty jesteś płytka.

    Za 10 lat ty będziesz nie tylko sfrustrowaną, starą babą, ale i samotną zrzędą i chyba faktycznie przyjdzie ci skombinować sobie tego zapchlonego kota, bo nawet jak odstawisz te tabletki to dziecko jak tylko podrośnie ucieknie od takiej porąbanej matki do ojca. Będzie wolało mieszkać ze starym ojcem i jego starą, ale miłą żoną niż z wiecznie samotną, nieszczęśliwą i złośliwą matką, która celowo odstawiła tabletki, wykorzystując własne dziecko, żeby zdobyć żonatego chłopa, a ojciec wolał rzucić parę groszy na nieślubne dziecko, żeby tylko nie wiązać się z jego matką, bo spaliłby się ze wstydu, gdyby przyszło mu się ożenić z czymś takim. Ale ty jesteś płytka.

    O częstotliwości moich spotkań oraz ich charakterze niestety także
    > nie masz zielonego pojęcia. I zresztą niech tak pozostanie.

    Widocznie nie masz się czym pochwalić, skoro robisz z tego wielką tajemnicę. Pewnie bzyknie cię od czasu do czasu a szybko w samochodzie i prędko wraca do żony, a jak już wejdzie do domu, to zapomina o twoim istnieniu.
  • carmen500 28.07.13, 15:50

    > Widocznie nie masz się czym pochwalić, skoro robisz z tego wielką tajemnicę. Pe
    > wnie bzyknie cię od czasu do czasu a szybko w samochodzie i prędko wraca do żon
    > y, a jak już wejdzie do domu, to zapomina o twoim istnieniu.

    Tak, oczywiście smile Zapomina od razu o istnieniu kochanki, nie pisze już żadnych smsów, ani nie dzwoni. Po tym jak bzyknie kochankę raz na 6 miesięcy w samochodzie zabiera super żonę do eleganckiego pięciogwiazdkowego hotelu i ląduje z nią w jaccuzi popijając szampana i zagryzając truskawkami smile A rano jadą na zakupy gdzie mąż szasta pieniędzmi na lewo i prawo i nie wyobraża sobie lepszej żony - także w łóżku smile I tak każdego dnia. Istna rodzinna sielanka smile A z kochanką to on jest tylko dlatego, że zagroziła, że jak nie będzie sexu raz na pół roku to podpali mu wycieraczkę smile
  • ssssuper_kochanka 29.07.13, 09:45
    carmen500 napisał(a):

    > Tak, oczywiście smile Zapomina od razu o istnieniu kochanki, nie pisze już żadnych
    > smsów, ani nie dzwoni. Po tym jak bzyknie kochankę raz na 6 miesięcy w samocho
    > dzie zabiera super żonę do eleganckiego pięciogwiazdkowego hotelu i ląduje z ni
    > ą w jaccuzi popijając szampana i zagryzając truskawkami smile A rano jadą na zakup
    > y gdzie mąż szasta pieniędzmi na lewo i prawo i nie wyobraża sobie lepszej żony
    > - także w łóżku smile I tak każdego dnia. Istna rodzinna sielanka smile A z kochanką
    > to on jest tylko dlatego, że zagroziła, że jak nie będzie sexu raz na pół roku
    > to podpali mu wycieraczkę smile

    Skoro nie chcesz się od niego odczepić i jeszcze planujesz zajść w ciążę z kochankiem, który traktuje cię jak śmiecia, wywożąc na szybki seks do lasu, to jesteś zdolna do wszystkiego. Te bajki o telefonach i smsach od kochanka, co trzyma cię siłą i nie pozwala odejść możesz serwować głupim babom ze swojego otoczenia, bo my żony już wielokrotnie się przekonałyśmy na tym forum, że kochanka zawsze zostaje na lodzie, bo jak tylko romans się wyda, to pan mąż natychmiast porzuca kochankę i potulnie wraca do żony. Była nawet tu taka kochanka twego typu, co wzięła i zaszła w ciąże z kochankiem i została z tą ciążą sama - na jej szczęście bardzo krótko, bo cudowny kochanek, gdy tylko dowiedział się o ciąży, to zrobił jej wraz ze swoją rodziną takie natychmiastowe piekło z życia, że biedna kochanka szybciutko poroniła.

    I zapamiętaj jedno, że każda żona ma swoje prawa, więc mąż musi grzecznie łożyć na utrzymanie domu i rodziny, dlatego o żadnym szastaniu pieniędzmi jak w burdelu nie ma mowy, bo maż przynosi pieniądze do domu i później wydaje te wspólne pieniądze razem z żoną. A jeśli czyjś mąż spotyka się potajemnie z kochanką, to tylko dlatego, że kochanka go szantażuje, a żona o niczym jeszcze nie wie, ale jak się tylko dowie, to kochance przyjdzie już tylko w ataku szału podpalić wycieraczkę kochanka.
  • carmen500 29.07.13, 19:35
    Skoro nie chcesz się od niego odczepić i jeszcze planujesz zajść w ciążę z koch
    > ankiem, który traktuje cię jak śmiecia, wywożąc na szybki seks do lasu, to je
    > steś zdolna do wszystkiego. Te bajki o telefonach i smsach od kochanka, co trzy
    > ma cię siłą i nie pozwala odejść możesz serwować głupim babom ze swojego otocz
    > enia, bo my żony już wielokrotnie się przekonałyśmy na tym forum, że kochanka z
    > awsze zostaje na lodzie, bo jak tylko romans się wyda, to pan mąż natychmiast p
    > orzuca kochankę i potulnie wraca do żony. Była nawet tu taka kochanka twego typ
    > u, co wzięła i zaszła w ciąże z kochankiem i została z tą ciążą sama - na jej s
    > zczęście bardzo krótko, bo cudowny kochanek, gdy tylko dowiedział się o ciąży,
    > to zrobił jej wraz ze swoją rodziną takie natychmiastowe piekło z życia, że bie
    > dna kochanka szybciutko poroniła.
    >
    > I zapamiętaj jedno, że każda żona ma swoje prawa, więc mąż musi grzecznie łożyć
    > na utrzymanie domu i rodziny, dlatego o żadnym szastaniu pieniędzmi jak w burd
    > elu nie ma mowy, bo maż przynosi pieniądze do domu i później wydaje te wspólne
    > pieniądze razem z żoną. A jeśli czyjś mąż spotyka się potajemnie z kochanką, to
    > tylko dlatego, że kochanka go szantażuje, a żona o niczym jeszcze nie wie, ale
    > jak się tylko dowie, to kochance przyjdzie już tylko w ataku szału podpalić wy
    > cieraczkę kochanka.

    Musiałaś mieć przykre doświadczenia z kochanką. Te szantaże i groźby, podpalanie wycieraczek oraz straty majątku na pewno odcisnęły piętno na twojej psychice. Współczuję.
  • wiemwszytko 27.07.13, 13:27
    carmen500 napisał(a):
    > Bo żona jest do niczego w tych sprawach? Bo ma rozstępy? Bo jest sfrustrowaną,
    > starą babą? smile
    Już sobie wyobrażam jaka ty musisz być ochydna i doszczętnie głupia skoro facet woli żyć ze starą i sfrustrowaną żoną. On sie z tobą nigdy nie ożeni bo wstydziłby sie pokazać na ulicy z nic wartą i przygłupią żoną.
  • zaniepokojona5 23.07.13, 15:12
    carmen500 napisał(a):

    > Kolejna Pani, która jak widać także marne ma pojęcie o pewnych kwestiach. Panow
    > ie błagam , pomóżcie, bo dla tych zdradzonych Pań mnie już zabrakło argumentów
    > smile

    Ależ Ci Panowie pomagają - szok smile
  • hansii 23.07.13, 18:01
    zaniepokojona5 napisał(a):
    > Ależ Ci Panowie pomagają - szok smile

    Nie ma poczeby. lubimy damski boks.
    zawsze jezd kupa smichu smile
  • wiemwszytko 27.07.13, 13:15
    carmen500 napisał(a):

    > > Korzystaj ile wlezie.
    > > Za dwa lata znajdzie się taka z jędrniejszymi cyckami i bardziej prężnym
    > umysłe
    > > m- tobie zostanie jeno kupno zapchlonego kota i wałki na głowie w niedzi
    > elny po
    > > ranek.
    >
    > Jeśli odstawię tabletki to niekoniecznie smile
    Ty chyba jesteś na tyle zdesperowana że sięgnęłaś już dna skoro myślisz o odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych i zajściu w ciążę z facetem ktory traktuje cię jak wstydliwą przygodę. Chcesz go złapać na ciążę? Zrozum nie zmusisz go w zaden sposób do rozwodu bo on nie chce się rozwieść. Idź do psychiatry po leki bo źle z tobą.
  • carmen500 27.07.13, 16:03
    wiemwszytko napisał(a):

    > carmen500 napisał(a):
    >
    > > > Korzystaj ile wlezie.
    > > > Za dwa lata znajdzie się taka z jędrniejszymi cyckami i bardziej pr
    > ężnym
    > > umysłe
    > > > m- tobie zostanie jeno kupno zapchlonego kota i wałki na głowie w n
    > iedzi
    > > elny po
    > > > ranek.
    > >
    > > Jeśli odstawię tabletki to niekoniecznie smile
    > Ty chyba jesteś na tyle zdesperowana że sięgnęłaś już dna skoro myślisz o odsta
    > wieniu tabletek antykoncepcyjnych i zajściu w ciążę z facetem ktory traktuje ci
    > ę jak wstydliwą przygodę. Chcesz go złapać na ciążę? Zrozum nie zmusisz go w za
    > den sposób do rozwodu bo on nie chce się rozwieść. Idź do psychiatry po leki bo
    > źle z tobą.

    A kto powiedział, że ja chcę go zmusić do rozwodu? Niech sobie żyje jak chce. I od razu sięgnęłabym dna? Kobieto ty czytasz w ogóle to co piszesz? Co to wstydliwego tematu to byś się zdziwiła bo wstydzi to on się swojej baby, gdyż nigdzie z nią nie bywa, a ze mną to przynajmniej pokazuje się publicznie.
  • chyba.ze 27.07.13, 16:10
    carmen500 napisał(a):

    wstydzi to on się swojej baby, gdyż nigdzi
    > e z nią nie bywa, a ze mną to przynajmniej pokazuje się publicznie.

    Ten fakt powinien zapalić w twojej głowie "czerwoną lampkę".
    Skoro w taki sposób traktuje:
    kogoś, komu przysięgał publicznie
    kogoś, z kim łączą go zobowiązania również finansowe
    kogoś, kto wychowuje jego dzieci
    kogoś, kto pomimo tego prowadzi jego dom i dba o niego samego
    więc
    resztę dopowiedz sobie sama...
  • wiemwszytko 27.07.13, 17:59
    carmen500 napisał(a):
    Co to wstyd
    > liwego tematu to byś się zdziwiła bo wstydzi to on się swojej baby, gdyż nigdzi
    > e z nią nie bywa,
    To z kim jeździ na wczasy?

    a ze mną to przynajmniej pokazuje się publicznie.
    Do lasu na szybki numerek w samochodzie i z powrotem?
  • carmen500 27.07.13, 18:43
    carmen500 napisał(a):
    > Co to wstyd
    > > To z kim jeździ na wczasy?
    >
    > a ze mną to przynajmniej pokazuje się publicznie.
    > Do lasu na szybki numerek w samochodzie i z powrotem?

    No nie tylko. Do kina, do restauracji, na spacer... Na wczasy jeździ z nią i dziećmi, wyszło to niedawno o czym pisałam. Ale poza tym, nie jeździ z nią ani na zakupy, ani nie wychodzi na rodzinne spacery.
  • ssssuper_kochanka 28.07.13, 11:31
    carmen500 napisał(a):

    > No nie tylko. Do kina, do restauracji, na spacer... Na wczasy jeździ z nią i d
    > ziećmi, wyszło to niedawno o czym pisałam.

    I wyjdzie jeszcze dużo, że np. bzykają się co wieczór, wspólnie jednak robią zakupy, miło spędzają wspólnie czas, kiedy on tobie mówi, że jest bardzo zapracowany itd.

    Ale poza tym, nie jeździ z nią ani n
    > a zakupy, ani nie wychodzi na rodzinne spacery.

    A sąd ty wiesz co on robi jak nie jest z tobą? Śledzisz go cały czas?
  • carmen500 28.07.13, 12:17

    > I wyjdzie jeszcze dużo, że np. bzykają się co wieczór, wspólnie jednak robią za
    > kupy, miło spędzają wspólnie czas, kiedy on tobie mówi, że jest bardzo zapracow
    > any itd.

    Już pisałam, że na zakupy nie jeżdżą i rzadko spędzają razem czas. A kiedy on jest zapracowany to ja raczej o tym wiem, gdyż pracujemy w jednej firmie. Ona na zakupy i spacery chodzi ZAWSZE SAMA. Nie, nie śledzę jej, ale tak się składa, że ona i ja mamy wspólną znajomą.
    >
    > Ale poza tym, nie jeździ z nią ani n
    > > a zakupy, ani nie wychodzi na rodzinne spacery.
    >
    > A sąd ty wiesz co on robi jak nie jest z tobą? Śledzisz go cały czas?
  • chyba.ze 28.07.13, 13:12
    carmen500 napisał(a):

    . Nie, nie śledzę jej, ale tak się składa,
    > że ona i ja mamy wspólną znajomą.

    Przepytujesz znajome z rytmu dnia ich koleżanek?
    Brak klasy carmen.
  • carmen500 28.07.13, 13:25
    > Przepytujesz znajome z rytmu dnia ich koleżanek?
    > Brak klasy carmen.

    Skoro wiem to od razu mam wypytywać? Bardzo uproszczone myślenie. Nic z tych rzeczy.
  • chyba.ze 28.07.13, 15:20
    carmen500 napisał(a):

    > Skoro wiem to od razu mam wypytywać?

    Po jednej wzmiance znajomej od razu opiniujesz że żona ZAWSZE na spacery/ zakupy chodzi sama?
    Bardzo uproszczone myślenie wink
  • carmen500 28.07.13, 15:35
    Po jednej wzmiance znajomej nie pisałabym, że ZAWSZE chodzi sama. Resztę sobie sama dopowiedz.
  • ssssuper_kochanka 28.07.13, 15:23
    carmen500 napisał(a):

    > Już pisałam, że na zakupy nie jeżdżą i rzadko spędzają razem czas.

    Ale skąd wiesz? Wasz wspólna znajoma śledzi ich i podgląda?

    A kiedy on j
    > est zapracowany to ja raczej o tym wiem, gdyż pracujemy w jednej firmie.

    I nie wiedziałaś, że facet brał wielokrotnie urlop, aby wyjechać z rodziną na wczasy?

    A wiesz czy uprawiają seks i jak często, czy może ci wspólna znajoma powiedziała, że jemu nie staje od dnia ślubu, a nawet jeszcze wcześniej? big_grin
  • carmen500 28.07.13, 15:32
    Już pisałam, że na zakupy nie jeżdżą i rzadko spędzają razem czas.
    >
    > Ale skąd wiesz? Wasz wspólna znajoma śledzi ich i podgląda?

    Nie, jest ich sąsiadką.
    >
    > A kiedy on j
    > > est zapracowany to ja raczej o tym wiem, gdyż pracujemy w jednej firmie.
    >
    > I nie wiedziałaś, że facet brał wielokrotnie urlop, aby wyjechać z rodziną na w
    > czasy?

    Nie brał wielokrotnie. Teraz się dowiedziałam po raz pierwszy. Brak ci argumentów więc się czepiasz.
    >
    > A wiesz czy uprawiają seks i jak często, czy może ci wspólna znajoma powiedział
    > a, że jemu nie staje od dnia ślubu, a nawet jeszcze wcześniej? big_grin

    To mnie akurat nie interesuje.
  • ssssuper_kochanka 28.07.13, 15:48
    carmen500 napisał(a):

    > Nie, jest ich sąsiadką.

    Która nic innego nie robi, tylko obserwuje i podsłuchuje sąsiadów?

    > Nie brał wielokrotnie. Teraz się dowiedziałam po raz pierwszy. Brak ci argument
    > ów więc się czepiasz.

    Nic się nie czepiam, bo sama napisałaś, że się właśnie dowiedziałaś, że pan kochanek cię okłamywał, bo wyjeżdzał z rodziną na urlop, a tobie mówił, że jest zapracowany. Teraz to po raz kolejny cię oszukał.

    > > A wiesz czy uprawiają seks i jak często, czy może ci wspólna znajoma pow
    > iedział
    > > a, że jemu nie staje od dnia ślubu, a nawet jeszcze wcześniej? big_grin
    >
    > To mnie akurat nie interesuje.

    A powinno, bo może się okazać, ze po powrocie z wczasów będą się spodziewać kolejnego dziecka i pan kochanek jeszcze bardziej będzie cię oszukiwał, że jest taki zapracowany, a ty pracująca z nim w jednej firmie jako jedyna nie będziesz wiedziała co się dzieje.
  • chyba.ze 28.07.13, 16:01
    carmen500 napisał(a):

    > Nie, jest ich sąsiadką.

    Spotykając mimochodem sąsiadkę znajomych w sklepie/ na poczcie/ w przychodni zamieniam z nią uprzejme słowo, ale gdyby zaczęła nawijać na prywatne tematy sąsiadów- a moich znajomych nigdy więcej nie zniżyłabym się do jej poziomu, poziomu plotek. Poza tym to baaardzo niewiarygodne źródło.
    Brak ci klasy carmen wink
  • carmen500 28.07.13, 16:15
    Spotykając mimochodem sąsiadkę znajomych w sklepie/ na poczcie/ w przychodni za
    > mieniam z nią uprzejme słowo, ale gdyby zaczęła nawijać na prywatne tematy sąsi
    > adów- a moich znajomych nigdy więcej nie zniżyłabym się do jej poziomu, poziomu
    > plotek. Poza tym to baaardzo niewiarygodne źródło.
    > Brak ci klasy carmen wink

    Dlaczego od razu brak klasy? A niechże się kobieta wygada jak ma taką potrzebę. O nic nie wypytuję, nie wnikam, nie drążę.
  • chyba.ze 28.07.13, 16:23
    carmen500 napisał(a):

    > Dlaczego od razu brak klasy? A niechże się kobieta wygada jak ma taką potrzebę.

    Widać trafiła na godnego sobie rozmówcę.
    Skoro takie tematy cię zadowalają to nic ino w miasto ruszyć- zawsze kogoś "ciekawego" się spotka, wtedy dowiedzieć się można dużo i z pewnego źródła wink

  • carmen500 28.07.13, 18:39
    Widać trafiła na godnego sobie rozmówcę.

    Raczej słuchacza.

    > Skoro takie tematy cię zadowalają to nic ino w miasto ruszyć- zawsze kogoś "cie
    > kawego" się spotka, wtedy dowiedzieć się można dużo i z pewnego źródła wink

    Tak oczywiście smile Jestem osobą bezrobotną, która codziennie rusza w miasto, aby spotkać sąsiadkę kochanka wink
    >
  • ssssuper_kochanka 29.07.13, 10:02
    carmen500 napisał(a):

    Tak oczywiście smile Jestem osobą bezrobotną, która codziennie rusza w miasto, aby
    > spotkać sąsiadkę kochanka wink

    Musisz strasznie zazdrościć tym bezrobotnym żonom, że maja tyle czasu dla siebie i męża, który przynosi im kasę do domu, żeby one mogły później ją wydawać na swoje zachcianki, bo tobie biedaczko przyszło ciężko zapierniczać i to w jednej firmie z kochankiem, który kantując cię robi z ciebie ogólne pośmiewisko, gdy dowiadujesz się od innych pracowników, po czasie, że twój ukochany spędzał miło każdy urlop z rodziną, a ty naiwnie myślałaś, że on taki zapracowany i zmęczony, że nie ma czasu i siły, aby cię choć raz w biegu przelecieć. big_grin
  • carmen500 29.07.13, 19:40
    Musisz strasznie zazdrościć tym bezrobotnym żonom,

    Akurat tego to nie ma co zazdrościć nikomu.

    że tobie biedaczko przyszło ciężko zapierniczać i to w jednej
    > firmie z kochankiem, który kantując cię robi z ciebie ogólne pośmiewisko, gdy
    > dowiadujesz się od innych pracowników, po czasie, że twój ukochany spędzał miło
    > każdy urlop z rodziną, a ty naiwnie myślałaś, że on taki zapracowany i zmęczon
    > y, że nie ma czasu i siły, aby cię choć raz w biegu przelecieć. big_grin

    Projekcje masz niepoprawne smile
  • ja_panikara 28.07.13, 13:14
    Pewnie też wystaje pod jego domem smile
  • carmen500 28.07.13, 13:29
    Pewnie też wystaje pod jego domem smile

    Tak oczywiście. Obserwuję i sporządzam plan działania, kiedy wyjdzie matka jego dzieci do nocnego, żeby w tym czasie podpalić ich wspólną wycieraczkę smile hahaha, o niczym innym nie marzę .
  • ssssuper_kochanka 28.07.13, 15:35
    carmen500 napisał(a):

    > Tak oczywiście. Obserwuję i sporządzam plan działania, kiedy wyjdzie matka jego
    > dzieci do nocnego

    Ta matka jego dzieci to ŻONA. Wiem, że na samą myśl o słowie ŻONA dostajesz spazmów i dławisz się, ale taka jest prawda, więc przestań pisać o niej po chamsku, bo my żony zaczniemy zwracać się tak do ciebie - ty obrzydła babo.

    żeby w tym czasie podpalić ich wspólną wycieraczkę smile haha
    > ha, o niczym innym nie marzę .

    Tobie akurat jego wycieraczka jest potrzebna, bo co byś podkładała pod własną głowę podczas tego seksu w plenerze.
  • carmen500 28.07.13, 16:00
    Ta matka jego dzieci to ŻONA. Wiem, że na samą myśl o słowie ŻONA dostajesz sp
    > azmów i dławisz się, ale taka jest prawda,

    Nic nie wiesz i niech tak pozostanie.

    Tobie akurat jego wycieraczka jest potrzebna, bo co byś podkładała pod własną g
    > łowę podczas tego seksu w plenerze.

    Kolejna wypowiedź na miarę poziomu rynsztoka. Kurczę, jednak przestałam się dziwić dlaczego faceci tak często zdradzają.
  • cat4 21.08.13, 15:00
    "A sąd ty wiesz co on robi jak nie jest z tobą? Śledzisz go cały czas?"

    Nie no, tak powiedzial... smile
  • ssssuper_kochanka 24.07.13, 16:51
    carmen500 napisał(a):

    > Wolę służyć do wzajemnej przyjemności, namiętności, porozumienia i uczucia niż
    > rodzenia dzieci i gotowania obiadów. Kwestia ambicji i wyborów.

    I ty chcesz odstawić tabletki?
    A wiesz skąd te dzieci się biorą?
    Pokombinuj dziś w nocy, jak będziesz usychać z samotności, to wejdziesz na forum i nabazgrzesz jakieś brednie wymyślone w chorej łepetynce.
  • carmen500 24.07.13, 20:43
    I ty chcesz odstawić tabletki?

    No kiedyś będzie trzeba.

    > A wiesz skąd te dzieci się biorą?
    > Pokombinuj dziś w nocy, jak będziesz usychać z samotności, to wejdziesz na foru
    > m i nabazgrzesz jakieś brednie wymyślone w chorej łepetynce.

    Ależ ty prymitywna jesteś. Widać gołym okiem kto ma tu problemy z głową. Kolejna sfrustrowana mężatka, która obawia się, aby jej mąż nie zakomunikował kiedyś, że ma dzieci z nieprawego łoża... Super_kochanko smile nie musisz się chyba obawiać. Skoro twój małżonek jeszcze jest z kimś takim jak ty, to widać słaby i mało interesujący z niego gość. Zresztą jakby nie było swój ciągnie do swego smile

  • ssssuper_kochanka 25.07.13, 10:49
    carmen500 napisał(a):

    > Ależ ty prymitywna jesteś. Widać gołym okiem kto ma tu problemy z głową. Kolejn
    > a sfrustrowana mężatka, która obawia się, aby jej mąż nie zakomunikował kiedyś,
    > że ma dzieci z nieprawego łoża...

    To ja też jestem prymitywna i sfrustrowana?
    Nie wiem kto tu jest najbardziej sfrustrowany.
    Kto siedzi nocami na forum, marzy o potajemnym odstawieniu tabletek i jęczy równocześnie pocieszając się, że służy obcym facetom do zaspakajania przyjemności i namiętności?
    O mojego męża się nie martw, bo byle co go nie kręci, więc noce spędza w domu z żona - z kobietą swojego życia.

    . Super_kochanko smile nie musisz się chyba obawi
    > ać. Skoro twój małżonek jeszcze jest z kimś takim jak ty, to widać słaby i mało
    > interesujący z niego gość.

    Własnie za takimi jak mój mąż: przystojny, zaradny i kasiasty mało się nie skręcisz, tylko, że tego typu faceci nie zwracają na ciebie uwagi, bo jesteś dla nich zerem. Na żony wybierają kobiety mądre, ładne i szanujące się a nie puszczalskie koczkodany, które dają się przelecieć na szybko w cudzym samochodzie.
    Ten twój kochaś to jeszcze całkiem przyzwoity facet, skoro po bzykaniu w plenerze odwiózł cie do domu, a nie wywalił do rowu przydrożnego, więc nie narzekaj i trzymaj się kurczowo jego nogawki, bo jak mu się znudzisz i przypadkiem trafi ci się taki słaby i mało interesujący gość to po szybkim seksie będziesz miała dluuuuuuuugi powrót do swego mieszkanka i tabliczkę wiszącą na drzwiech z napisem "obiekt monitorowany" przyjdzie ci zamienić na taką z napisem "burdel czynny całą dobę".
  • carmen500 25.07.13, 11:13
    Własnie za takimi jak mój mąż: przystojny, zaradny i kasiasty mało się nie skrę
    > cisz, tylko, że tego typu faceci nie zwracają na ciebie uwagi, bo jesteś dla ni
    > ch zerem. Na żony wybierają kobiety mądre, ładne i szanujące się a nie puszczal
    > skie koczkodany, które dają się przelecieć na szybko w cudzym samochodzie.
    > Ten twój kochaś to jeszcze całkiem przyzwoity facet, skoro po bzykaniu w plener
    > ze odwiózł cie do domu, a nie wywalił do rowu przydrożnego, więc nie narzekaj i
    > trzymaj się kurczowo jego nogawki, bo jak mu się znudzisz i przypadkiem trafi
    > ci się taki słaby i mało interesujący gość to po szybkim seksie będziesz miała
    > dluuuuuuuugi powrót do swego mieszkanka i tabliczkę wiszącą na drzwiech z napis
    > em "obiekt monitorowany" przyjdzie ci zamienić na taką z napisem "burdel czynny
    > całą dobę".


    Hahahah, jak twój małżonek jest przystojny i kasiasty a ty piękna i inteligentna to ja jestem Matka Teresa z Kalkuty smile))) Ale pomarzyć zawsze możesz smile To nic nie kosztuje , heh.
  • ssssuper_kochanka 28.07.13, 11:10
    carmen500 napisał(a):

    > Hahahah, jak twój małżonek jest przystojny i kasiasty a ty piękna i inteligentn
    > a to ja jestem Matka Teresa z Kalkuty smile))) Ale pomarzyć zawsze możesz smile To ni
    > c nie kosztuje , heh.

    Jak ty żyjesz marzeniami, to wcale nie znaczy, że wszyscy tak robią.
  • cat4 21.08.13, 14:46
    "Wolę służyć do wzajemnej przyjemności, namiętności, porozumienia i uczucia"

    Uczucia?? Przeciez ten facet nawet spac u Ciebie w domu nie chce...
  • ja_panikara 27.07.13, 16:48
    Wydaje mi się,że wpadłaś w jakiś chaos emocjonalny. Sama nie wiesz co wypisujesz na tym forum.
    Raz ,że chcesz szukać swojej drugiej połówki, bo z obecnym kochankiem nie ma możliwości związania się.
    Potem z kolei piszesz ,że myślisz o zajściu w ciążę z kochankiem po odstawieniu tabletek.
    Za chwilę z kolei czytamy,że nie zamierzasz doprowadzić swoją ciążą do jego rozwodu.
    Myślisz ,że jak zajdziesz w ciążę z innym facetem łatwiej Ci będzie znaleźć tą drugą połówkę?
    A może pewna jesteś ,że jak jego żona dowie się o nieślubnym dziecku to nie rozwalisz tego małżeństwa?
    Proponuję! Usiądź i dobrze się zastanów. Odpowiedz sobie na pytanie; Co ja chcę?
    Jak na razie miotasz się , a w takim stanie najłatwiej spaprać sobie życie.
    Tamtej rodzinie już je wspólnie spapraliście, ale dla Ciebie jest szansa,że będzie to tylko wstydliwy epizod o którym nie będziesz chciała wspomnieć swemu partnerowi.
    Pozdrawiam
  • carmen500 27.07.13, 17:04
    Zgadza się, gdyż na pewno jest to jakiś chaos emocjonalny. Z jednej strony chciałoby się ułożyć sobie życie z wolnym partnerem, a z drugiej strony działania kochanka na to nie pozwalają. Jest również potrzeba macierzyństwa, więc skoro istnieje uczucie do kochanka to dlaczego tego nie wykorzystać. I to nie po to by zniszczyć jego rodzinę, tylko po to aby mieć dziecko.
  • chyba.ze 27.07.13, 17:13
    carmen500 napisał(a):

    Jest również potrzeba macierzyństwa, więc skoro is
    > tnieje uczucie do kochanka to dlaczego tego nie wykorzystać. I to nie po to by
    > zniszczyć jego rodzinę, tylko po to aby mieć dziecko.

    Z podobnego myślenia przyjdzie na świat mnóstwo dzieci w maju, ponieważ ich wakacyjne matki myślały dokładnie takimi kategoriami.

    To niezbyt mądre i bardzo krótkowzroczne carmen, uwierz.
  • wiemwszytko 27.07.13, 17:54
    carmen500 napisał(a):

    > Zgadza się, gdyż na pewno jest to jakiś chaos emocjonalny. Z jednej strony chci
    > ałoby się ułożyć sobie życie z wolnym partnerem, a z drugiej strony działania k
    > ochanka na to nie pozwalają.
    Przecież przed chwilą napisałaś że twój kochanek żyje w konkubinacie czyli zgodnie z obowiązującym prawem jest wolnym człowiekiem.
    Zdecyduj się wreszcie wolny czy żonaty? A może sama nie wiesz z kim tak naprawdę seks uprawiasz?
  • carmen500 27.07.13, 18:52
    Dyskusja z kimś takim nie ma sensu więc pozwól, że nie będę odpisywać na twoje komentarze.
  • ssssuper_kochanka 28.07.13, 09:58
    carmen500 napisał(a):

    > Dyskusja z kimś takim nie ma sensu więc pozwól, że nie będę odpisywać na twoje
    > komentarze.

    Bo już sama nie wiesz, co masz odpisać? big_grin
  • ja_panikara 27.07.13, 18:09
    Tak nie można! Albo się chce wejść do rzeki, albo się chce zostać suchym.
    Odpowiedz sobie na pytanie; Czego tak naprawdę chcę?
    A Ty chciałabyś wejść w związek z kimś wartościowym, ale boisz się że nikt taki się nie znajdzie, więc nie chcesz puścić gałęzi pt kochanek. Jemu jest jednocześnie bardzo wygodnie i manipuluje Tobą uzależniając od siebie.Im dłużej zwlekasz tym maleje Twoja szansa na znalezienie kogoś nowego, wolnego, gotowego na związek, w przeciwieństwie od obecnego kochanka. Jak się sytuacja dalej przeciągnie zostaniesz na lodzie jak kochanka mego męża.
  • carmen500 27.07.13, 18:50
    Tak nie można! Albo się chce wejść do rzeki, albo się chce zostać suchym.
    > Odpowiedz sobie na pytanie; Czego tak naprawdę chcę?
    > A Ty chciałabyś wejść w związek z kimś wartościowym, ale boisz się że nikt taki
    > się nie znajdzie, więc nie chcesz puścić gałęzi pt kochanek.

    To nie tak. To on mi utrudnia pewne działania dotyczące odejścia.

    Jemu jest jednocz
    > eśnie bardzo wygodnie i manipuluje Tobą uzależniając od siebie.Im dłużej zwleka
    > sz tym maleje Twoja szansa na znalezienie kogoś nowego, wolnego, gotowego na zw
    > iązek, w przeciwieństwie od obecnego kochanka. Jak się sytuacja dalej przeciągn
    > ie zostaniesz na lodzie jak kochanka mego męża.

    Nie patrzę aż takimi kategoriami.
  • ja_panikara 27.07.13, 18:53
    Jakie działania utrudnia Ci?
    Przykuwa łańcuchem do kaloryfera? Oj, przyznaj sama przed sobą ,że boisz się takich decyzji.
    No coż smile Powiem; Jesteś dorosła i to Twoje życie.
  • carmen500 27.07.13, 18:58
    Jakie działania utrudnia Ci?

    Nie, w inny sposób.

    > Przykuwa łańcuchem do kaloryfera? Oj, przyznaj sama przed sobą ,że boisz się ta
    > kich decyzji.
    > No coż smile Powiem; Jesteś dorosła i to Twoje życie.

    Ja decyzji nie boję się żadnych i bardzo łatwo je podejmuję. Ciężko tylko odciąć się od kogoś, kto permanentnie podrywa uwodzi, wydzwania, zaprasza na kolacyjki.
  • ja_panikara 27.07.13, 20:11
    A jednocześnie kłamie, robi awantury....
    Powtarzam, jesteś dorosła, to Twoja decyzja
  • ssssuper_kochanka 28.07.13, 11:06
    carmen500 napisał(a):

    > Ja decyzji nie boję się żadnych i bardzo łatwo je podejmuję. Ciężko tylko odcią
    > ć się od kogoś, kto permanentnie podrywa uwodzi, wydzwania, zaprasza na kolacyj
    > ki.

    Przestań kity nam tu wciskać. Sama pisałaś, że ciągnęłaś go na górę, do swojego mieszkanka, a on za nic w świecie nie chciał wejść. Pewnie do niego wydzwaniasz i różnymi sposobami wyciągasz go z domu. Nie chcesz się odczepić i wmawiasz wszystkim, że to on cię trzyma siłą. wszyscy tu wiemy do czego są zdolne zdesperowane kochanki.
  • carmen500 28.07.13, 12:25
    Przestań kity nam tu wciskać. Sama pisałaś, że ciągnęłaś go na górę, do swojego
    > mieszkanka, a on za nic w świecie nie chciał wejść.

    No ale na wyjścia prosi zawsze sam. Wszystkie są z jego inicjatywy.

    Pewnie do niego wydzwanias
    > z i różnymi sposobami wyciągasz go z domu. Nie chcesz się odczepić i wmawiasz
    > wszystkim, że to on cię trzyma siłą. wszyscy tu wiemy do czego są zdolne zdespe
    > rowane kochanki.

    Super_kochanko, błagam. To że kochanka twojego męża tak robiła wcale nie oznacza, że robi tak każda.
  • ja_panikara 28.07.13, 13:21
    Nie jest prawdą ,że tak wychodzicie w różne miejsca. Skoro żona nic nie wie i kochanek nie chce się z nią rozstawać (Sama pisałaś) to znaczy że jak ognia boi się sytuacji ,że ktoś was zobaczy i żonie doniesie.
    Jedyne na co możesz liczyć to seks na jakimś samotnym parkingu w lesiesad Prawda? smile
  • carmen500 28.07.13, 13:35
    > Nie jest prawdą ,że tak wychodzicie w różne miejsca. Skoro żona nic nie wie i k
    > ochanek nie chce się z nią rozstawać (Sama pisałaś) to znaczy że jak ognia boi
    > się sytuacji ,że ktoś was zobaczy i żonie doniesie.

    No niestety znów pudło. A ponadto co jak co, ale swojej baby to uwierz mi, on się w ogóle nie boi smile)))

    > Jedyne na co możesz liczyć to seks na jakimś samotnym parkingu w lesiesad Prawda
    > ? smile

    Chciałabym cię panikaro pocieszyć i napisać, że tak to prawda, ale niestety nie mogę. W piątek byliśmy w restauracji w jego mieście.
  • chyba.ze 28.07.13, 14:57
    carmen500 napisał(a)

    co jak co, ale swojej baby to uwierz mi, on s
    > ię w ogóle nie boi smile)))

    Podczas wypowiedzi któryś już raz z rzędu o tej kobiecie mówisz per "baba"- czy to ogólnie akceptowalne określenie w twoim środowisku?
    Bo szczerze powiedziawszy dawno tego nie słyszałam.
    Próbujesz w ten sposób deprecjonować osobę albo nacechować ją ujemnie?
    Tylko dlaczego?
    Coś złego ci aby uczyniła?- pomijając fakt, że odgradza cię dość skutecznie od Misiaka za jego przyzwoleniem rzecz jasna.
    Brak klasy carmen uncertain

  • ssssuper_kochanka 29.07.13, 10:48
    carmen500 napisał(a):

    > Chciałabym cię panikaro pocieszyć i napisać, że tak to prawda, ale niestety nie
    > mogę. W piątek byliśmy w restauracji w jego mieście.

    W piątek to ty siedziałaś na forum i smarowałaś takie posty:

    "Malinowa plamko. Zaczynam cię też rozumieć. Jestem w jeszcze gorszej sytuacji i nie wiem jak to zniosę. Mój zapewniał mnie cały czas, że w tym roku nigdzie nie wyjeżdża z uwagi na brak czasu i mnóstwo pracy. Wczoraj przypadkowo dowiedziałam się od osoby trzeciej, że zaplanował urlop z rodziną. Myślałam, że mnie szlag trafi. Ja akurat w tym samym terminie także wyjeżdżam na wakacje z paczką znajomych. Do tych wczasów on niby miał wielkie pretensje w zakresie tego z kim dokładnie tam jadę itd., itp. W końcu zaakceptował ten fakt. Mało tego, dowiedziałam się przy okazji jeszcze o innych jego wyjazdach z rodziną, co do których mnie informował, że niby jedzie w sprawach biznesowych, a okazało się inaczej. Nie wiem jak można tak kłamać, skoro mógł powiedzieć prawdę."

    "A ja mam to w dupie czy chce robić przykrość czy nie. Powinien powiedzieć szczerze, skoro do moich planów wakacyjnych się wtrąca. Może i bym miała niby w domu cały miesiąc siedzieć bo jemu się tak podoba, heh, a on by w tym czasie robił zamki z piasku ze swoimi dziećmi gdzieś nad ciepłym morzem wink)))"

    "Mój wyjeżdża w środę. To zobaczymy jak to będzie, gdyż to nasze pierwsze tak długie rozstanie i to jeszcze z moją świadomością, że on jest na urlopie z rodziną, a mnie oszukał, że siedzi grzecznie w firmie i zarabia pieniążki wink))"
  • carmen500 29.07.13, 19:43
    Kolacje jadam w późniejszych godzinach.
  • carmen500 28.07.13, 13:41
    BTW, ze swoją kochanką twój mąż też na pewno pokazywał się publicznie. Sama napisałaś, że przypadkiem się wydało. A więc ktoś życzliwy musiał ci po prostu donieść...
  • ja_panikara 28.07.13, 14:23
    Nieprawda, unikał wszelkich publicznych miejsc. Pod tym względem był super ostrożny, wydało się z innego powodu.
    A w tym co piszesz po prostu brak logiki. Najpierw, jego żona nie dowie się , bo i skąd?
    Potem twierdzisz ,że jadacie w restauracji.
    Koooooonfabulacja smile
  • ssssuper_kochanka 28.07.13, 15:11
    ja_panikara napisała:

    > A w tym co piszesz po prostu brak logiki. Najpierw, jego żona nie dowie się , b
    > o i skąd?
    > Potem twierdzisz ,że jadacie w restauracji.

    A nie mówiłam, że niebawem nasza forumowa babokochanka zaliczy szpital dla obłąkanych? big_grin
  • carmen500 28.07.13, 15:15
    Super_kochanko, zajmij się może swoimi dziećmi, które pierdzą uszami - jak pisałaś w poprzednim wątku smile
  • ssssuper_kochanka 29.07.13, 10:14
    carmen500 napisał(a):

    > Super_kochanko, zajmij się może swoimi dziećmi, które pierdzą uszami - jak pisa
    > łaś w poprzednim wątku smile

    Też byś chciała, żeby twoje tak pierdziały, tylko jest jeden problem - nikt cię nie chce zapłodnić, bo kochanek ma swój rozum i bzykając cię sam się zabezpiecza, więc twoje odstawienie tabletek na nic się nie zda.
  • carmen500 29.07.13, 19:46
    Jak on się zabezpiecza to po kij brałabym tabletki? Maskara. Wiesz co, dziwię się, że z tobą w ogóle prowadzę dyskusję.
  • chyba.ze 29.07.13, 21:05
    carmen500 napisał(a):

    > Jak on się zabezpiecza to po kij brałabym tabletki?

    Bardzo nierozsądny twój ulubieniec.
    Antykoncepcja nie dotyczy tylko i wyłącznie niepożądanej ciąży, jej brak niejednokrotnie prowadzi do opłakanych skutków zdrowotnych.
    Wytłumacz mu to może w trosce o swoje ( jego żony i jego własne również) bezpieczeństwo.
    W końcu jest was troje- jakby nie liczyć o jedno zdecydowanie za dużo.
  • carmen500 28.07.13, 15:13
    Nieprawda, unikał wszelkich publicznych miejsc. Pod tym względem był super ostr
    > ożny, wydało się z innego powodu.
    > A w tym co piszesz po prostu brak logiki. Najpierw, jego żona nie dowie się , b
    > o i skąd?
    > Potem twierdzisz ,że jadacie w restauracji.
    > Koooooonfabulacja smile

    A co ma jadanie w restauracji do konfabulacji? Nie pomyślałaś o tym, że zawsze można powiedzieć, że było to np. późne spotkanie biznesowe z kontrahentem, współpracownikiem, zleceniodawcą itp.? Zresztą nie mam zamiaru tego tłumaczyć. Mało wiecie drogie żony, a ponieważ nie "gramy w jednej drużynie" nic więcej nie napiszę. W każdym razie z autopsji wiem, że w przypadku większości tego typu układów niewierny mąż zawsze musi gdzieś wyjść z kochanką. A teraz tak dla przykładu: Jeden z moich znajomych regularnie spotykał się w publicznym miejscu ze swoją kochanką, która to z kolei nie wiedziała, że facet jest zaobrączkowany. Kiedy sprawa się wydała i kochanka była wściekła zapytała go wprost, jak mógł tak ją oszukiwać i zwodzić, a na domiar złego pokazywać się w takim miejscu, gdzie mogliby spotkać jego żonę ( sic!). On jej wtedy odpowiedział, że nie myślał w tym czasie o tym fakcie. Ważne dla niego było aby się spotkać z kochanką, a reszta na tamtą chwilę nie miała dla niego żadnego znaczenia. I właśnie na tym to chyba polega. Faceci, którzy wchodzą w takie układy żyją spontanicznie, żyją chwilą i nie analizują zbyt wiele. A ci którzy analizują to po prostu zdają sobie sprawę , że ryzykują rodzinę, albo przynajmniej dzieci i dalej w tą brną już świadomie.
  • ja_panikara 28.07.13, 16:16
    W internecie , tu na tym forum zaczarowujesz prawdę. Chciałabyś właśnie by było tak jak piszesz.
    Obudź się! A gdzie wyjechał Twój kochanek z rodziną?
    I nie wierz mu ,że robi to dla dzieci. Gdyby było tak jak Ci wmawia, najpierw pojechałaby matka z dziećmi, potem on. W ten sposób dzieciaki miałyby więcej wypoczynku.
    A oni wyjechali wszyscy razem...prawda? smile
    Im wcześniej się obudzisz tym lepiej dla Ciebie.
  • carmen500 28.07.13, 16:47
    W internecie , tu na tym forum zaczarowujesz prawdę. Chciałabyś właśnie by było
    > tak jak piszesz.

    I vice versa. Żony z kolei chciałaby aby ich mąż nie pokazywał się publicznie z kochanką, nie bywał u niej w domu, nie kupował jej żadnych prezentów, nie wyjeżdżał w " delegacje służbowe" . Tylko ewentualnie raz na pół roku w samochodzie - to jeszcze byłoby dla was do zniesienia i do zaakceptowania (sic!) .Też zaczarowujecie prawdę.

    > Obudź się! A gdzie wyjechał Twój kochanek z rodziną?
    > I nie wierz mu ,że robi to dla dzieci. Gdyby było tak jak Ci wmawia, najpierw p
    > ojechałaby matka z dziećmi, potem on. W ten sposób dzieciaki miałyby więcej wyp
    > oczynku.
    > A oni wyjechali wszyscy razem...prawda? smile
    > Im wcześniej się obudzisz tym lepiej dla Ciebie.

    Jeszcze nie wyjechali. W środę wyjeżdżają. Takie są realia dzielenia się facetem.
  • ssssuper_kochanka 29.07.13, 12:48
    carmen500 napisał(a):

    > Jeszcze nie wyjechali. W środę wyjeżdżają. Takie są realia dzielenia się facete
    > m.

    Poczekasz cierpliwie. Jak wróci to znów weźmie wycieraczkę i zawiezie cię do lasu. big_grin
  • carmen500 29.07.13, 19:48

    > > Jeszcze nie wyjechali. W środę wyjeżdżają. Takie są realia dzielenia się
    > facete
    > > m.
    >
    > Poczekasz cierpliwie. Jak wróci to znów weźmie wycieraczkę i zawiezie cię do la
    > su. big_grin

    Wybacz ale dyskusja z tobą nie ma sensu. Nie ten poziom. Życzę duuuużo zdrowia.
  • carmen500 28.07.13, 19:21
    Nieprawda, unikał wszelkich publicznych miejsc. Pod tym względem był super ostr
    > > ożny,

    W to też mu uwierzyłaś? Co ci jeszcze mówił? Że to była to jednorazowa, nic nie znacząca przygoda? Że to ONA go uwiodła? A może , że tak naprawdę między nimi nigdy nie doszło do aktu seksualnego, tylko spotykali się na poziomie czysto koleżeńskim? I kto tu powinien się obudzić droga panikaro?....
  • ssssuper_kochanka 29.07.13, 10:22
    carmen500 napisał(a):

    > W to też mu uwierzyłaś? Co ci jeszcze mówił? Że to była to jednorazowa, nic nie
    > znacząca przygoda? Że to ONA go uwiodła? A może , że tak naprawdę między nimi
    > nigdy nie doszło do aktu seksualnego, tylko spotykali się na poziomie czysto ko
    > leżeńskim? I kto tu powinien się obudzić droga panikaro?....

    W przypadku panikary jednak okazało się, że to kochanka obudziła się po czasie i z wrażenia, aż jej głowa opadła na kierownicę, wieczorową porą, niedaleko domu kochanka.
  • ssssuper_kochanka 29.07.13, 10:35
    carmen500 napisał(a):

    Ma
    > ło wiecie drogie żony, a ponieważ nie "gramy w jednej drużynie" nic więcej nie
    > napiszę. W każdym razie z autopsji wiem, że w przypadku większości tego typu uk
    > ładów niewierny mąż zawsze musi gdzieś wyjść z kochanką.

    Raczej pojechać do lasu, zabierając ze sobą wycieraczkę, żeby kochance zrobić wygodnie pod głową. big_grin

    A teraz tak dla przykł
    > adu: Jeden z moich znajomych regularnie spotykał się w publicznym miejscu ze sw
    > oją kochanką, która to z kolei nie wiedziała, że facet jest zaobrączkowany. Kie
    > dy sprawa się wydała i kochanka była wściekła zapytała go wprost, jak mógł tak
    > ją oszukiwać i zwodzić, a na domiar złego pokazywać się w takim miejscu, gdzie
    > mogliby spotkać jego żonę ( sic!).

    Ale to była szlachetna i porządna kochanka. big_grin

    On jej wtedy odpowiedział, że nie myślał w
    > tym czasie o tym fakcie. Ważne dla niego było aby się spotkać z kochanką, a res
    > zta na tamtą chwilę nie miała dla niego żadnego znaczenia. I właśnie na tym to
    > chyba polega. Faceci, którzy wchodzą w takie układy żyją spontanicznie, żyją ch
    > wilą i nie analizują zbyt wiele.

    Gdyby to była prawda, to twój kochanek zapraszałby cię na seks do swojego domu, w obecności żony, a pod głowę podkładał poduszkę żony, zamiast wycieraczkę w lesie.

    A ci którzy analizują to po prostu zdają sobie
    > sprawę , że ryzykują rodzinę, albo przynajmniej dzieci i dalej w tą brną już ś
    > wiadomie.

    Albo pod presją kochanki, która szantażuje i zastrasza. Tylko że każda kochanka prędzej, czy później traci swą moc, gdy tylko żona się dowie.
  • ja_panikara 06.08.13, 19:19
    Znów mądre! "kochanka traci swą moc , gdy żona się dowie" smile
  • stasi1 17.08.13, 11:56
    Ale taka jest rola kochanka. Aby podrywał i uwodził. Więc co w tym dziwnego? Od ciebie zależy że mu się to będzie udawało czy też nie
  • megamocny191 23.08.13, 19:39
    fajnie to jest opisane na pomesku.org.pl
    na pewno Cie zaciekawi
  • kosmitka06 21.01.14, 11:40
    Najczęściej w hotelu. Kiedy jest ciepło był plener wink Czasami (ale rzadko) u niego w mieszkaniu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka