Dodaj do ulubionych

Miałam młodszego kochanka :)

20.09.13, 12:22
Witam Wszystkich Serdecznie.

Mogąc wyrażać się na forum anonimowo, pragnę się z Wami podzielić moim ostatnim doświadczeniem.

Od 20 lat jestem mężatką, mam o 10 lat starszego od siebie męża. Mamy dwóch synów w wieku 13 i 15 lat. Pracuję na poczcie, jestem zwykłą panią zza okienka.

Jakiś czas temu przy okazji wypadu z koleżankami na kawę, przez przypadek poznałam młodszego przystojnego mężczyznę. Zwracał na siebie uwagę, oczywiście przykuł moją uwagę ze względu na rozglądanie się w moją stronę. Wyraźnie było widać że zamierza mnie zagadać, jednak odczekał dopiero gdy wszystkie dziewczyny wyszły, a ja czekałam na podwózkę przez męża. Przedstawił się, powiedział czym się zajmuje i wyraźnie dał mi do zrozumienia że mu się podobam.

Przez kolejne parę tygodni zaglądał do mnie na pocztę, próbował umówić się na kawę, jednak ja stanowczo choć grzecznie odmawiałam ze względu na mojego męża. Tym bardziej przy obecności koleżanek. Niestety różnica wieku jaka dzieli mnie i mojego męża, choć kiedyś była bardzo pozytywna, to z biegiem czasu zaczyna być coraz bardziej widoczna i odczuwalna. Nie ma już wiele przyjemności z tamtych lat, a i uczucie jakby się wypaliło.

Przy kolejnej okazji wizyty mojego adoratora na poczcie, zapisałam mu dyskretnie na karteczce o której kończę pracę i gdzie możemy się spotkać. Tak odbyły się nasze trzy spotkania, aż w końcu zaprosił mnie na weekend do hotelu spa. Na poczekaniu wymyśliłam w domu wymówkę, że jadę na szkolenie służbowe z nowego systemu i do poniedziałku mnie nie będzie.

Spędziłam cudowne trzy dni na zabiegach, masażach i pielęgnacji, popijając świetne wino i ciesząc się nie tylko ciałem ale także intelektem mojego towarzysza. Już pierwszego dnia byłam świadoma że mamy podwójne łóżko, ale gdzieś podświadomie miałam małe opory by się z nim nie przespać. Pierwszego wieczora po powrocie do pokoju usiadłam na łóżku pytając gdzie będzie spał, a on zdecydowanym i namiętnym gestem zaczął szeptać mi do ucha i całować moją szyję...

Było mi z nim bosko, takiej nocy nie przeżyłam nigdy w życiu, wzdychałam z samego faktu spędzenia nocy z młodym kochankiem, a jego umiejętności zadowalania kobiety pozwoliły mi doświadczyć najlepszego i najdłuższego seksu jaki w życiu miałam.

Czy miałyście drogie panie podobne doświadczenia? Jeśli tak, to opiszcie proszę jak wyglądały i co się z nimi działo potem.
Obserwuj wątek
    • qubus985 Re: Miałam młodszego kochanka :) 27.05.14, 15:07
      Witam powiem szczerze bardzo chętnie spotkałbym się z starszą od siebie kobietą na namiętne pieszczoty bardo mnie to kręci taki scenariusz
      Jeśli czytając to jesteś zainteresowana napisz qubus985@gmail.com
      Ja 28 lat z okolic Zawiercia i Dąbrowy Górniczej smile
    • mariuszg2 Re: Miałam młodszego kochanka :) 27.05.14, 22:56
      nektar-ynka napisała:

      > nasze trzy spotkania, aż w końcu zaprosił mnie na weekend do hotelu spa.
      >
      > Spędziłam cudowne trzy dni na zabiegach, masażach i pielęgnacji, popijając świe
      > tne wino i ciesząc się nie tylko ciałem ale także intelektem mojego towarzysza.

      a zdradzisz gdzie i jak się nazywa to spa? żonę chcę zabrać...
      --
      Jak chcesz zobaczyć raj musisz pójść ze mną do piekła
    • obrotowy revelka. 08.06.14, 15:14
      mielismy i bylo revelacyjnie.

      jakies pytania jeszcze ?

      ___________________________
      nie wiek sie liczy, a porozumienie cial i dusz.

    • kotkanadachu Re: Miałam młodszego kochanka :) 23.08.19, 01:04
      Nie pani pierwsza ani ostatnia, ja za swojego wyszlam za maz a bylo to 38 lat temu, i tamtych czasach wszyscy byli przeciwko nam, moja rodzina mnie ostrzegala ze jemu tylko o sex chodzi, ze ze mna nie bedzie, ze mnie rzuci jak sie mu znudze itd itd. Jestesmy do tej pory malzenstwem, dochowalismy sie corki i dwojga wnuczat, bylo i z gorki i pod gorke - jak to w kazdym malzenstwie, ale nigdzie nie jest powiedziane ze kobieta nie moze byc starsza, tylko niektorym sie wydaje ze jak facet jest starszy nawet o duzo to jest dobrze, ale jak kobieta - to juz nie. Oczywiscie innym tematem jest ryzykowanie rozbicia rodziny, nie wiem czy pani taki zamiar chodzi po glowie, ale nikt pani nie moze powiedziec czy pani zwiazek ma lub nie ma mozliwosci przetrwania. Jezeli jest to tylko skok w bok i dla pani i dla niego to tez inna bajka smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka