• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Myslę czy to może trwać, czy trzeba zrezygnowac ?

  • 18.12.16, 09:02
    Moze to trwac. latami...

    a to odpowiedz na kolejna uwage kolejnej kochanki - ze "trzeba sie na cos zdecydowac"...

    zatem nadmieniam:
    mam jedna ZONE i dzieci tylko z nia...

    a za soba PIEC kochanek.

    i nadal mam spokoj.
    zadnych alimentow i niespodziewanych kosztow...
    - inaczej niz koledzy..
    ci tkwia w alimentach z druga i trzecia zona...
    (i dziecmi od kazdej z nich) smile))
    Edytor zaawansowany
    • 18.12.16, 09:08
      Ale czy Ty nie rozumiesz że nie każdy umie żyć bez emocji tak jak ty?
      • 18.12.16, 09:42
        ale byl i rozum.

        finansowo osiagam srednia krajowa ( no moze troche powyzej)
        i nie stac mnie bylo na dzieci z nowymi kobietami i ew. alimenty.
    • 18.12.16, 10:30
      I kochasz swoją żonę?wink
      • 18.12.16, 12:56
        Pewnie, że kocha.U mężczyzn i niektórych kobiet to się nie wyklucza. Chodzi o jakiś brak na różnych płaszczyznach.
        A nie kochali swoich żon Ci którzy od nich odeszli.
        I już. I tyle.
      • 19.12.16, 08:12
        Mówię prosto, nie wiem czy kocham żonę po 40 i kilku latach wspólnego życia. Po prostu jest. Co dnia. Każdego wieczoru i każdego ranka. I nie mam zamiaru jej zamieniać. Miłość? Przyzwyczajenie? Wyrachowanie? Nie wiem. Ale też wiem, że potrzebuję kochanki i to wcale nie aż tak młodszej - wolę dojrzałe, kobiece. I mam kochankę. Jestem łobuzem? Ano jestem, kłusownikiem seksualnym, bo tylko "zajęte" mnie interesują.

        --
        Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
        Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
        • 19.12.16, 15:30
          donmarek napisał:

          > Mówię prosto, nie wiem czy kocham żonę po 40 i kilku latach wspólnego życia. P
          > o prostu jest. Co dnia. Każdego wieczoru i każdego ranka. I nie mam zamiaru jej
          > zamieniać. Miłość? Przyzwyczajenie? Wyrachowanie? Nie wiem. Ale też wiem, że p
          > otrzebuję kochanki i to wcale nie aż tak młodszej - wolę dojrzałe, kobiece. I m
          > am kochankę. Jestem łobuzem? Ano jestem, kłusownikiem seksualnym, bo tylko "zaj
          > ęte" mnie interesują.
          >


          facettt napisał:

          > strawberry1974 napisał(a):
          > > I kochasz swoją żonę?
          >
          >
          > - NIE.
          >
          > Ale bardzo lubie , cenie i szanuje.
          >


          To są szczere odpowiedzi, dziękuję Panowie. Coś w tym jest
        • 14.01.17, 14:51
          donmarek napisał:

          > Mówię prosto, nie wiem czy kocham żonę po 40 i kilku latach wspólnego życia. P
          > o prostu jest. Co dnia. Każdego wieczoru i każdego ranka. I nie mam zamiaru jej
          > zamieniać. Miłość? Przyzwyczajenie? Wyrachowanie? Nie wiem. Ale też wiem, że p
          > otrzebuję kochanki i to wcale nie aż tak młodszej - wolę dojrzałe, kobiece. I m
          > am kochankę. Jestem łobuzem? Ano jestem, kłusownikiem seksualnym, bo tylko "zaj
          > ęte" mnie interesują.
          >


          A wybacz prywatne pytanie... wciąż sypiasz ze swą żoną? Ciekawa jestem odpowiedzi, na tle tego co napisałeś...
          • 15.01.17, 12:50
            Raz na miesiąc, czasami rzadziej. Ona nie ma takich potrzeb.

            --
            Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
            Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
      • 19.12.16, 09:43
        strawberry1974 napisał(a):
        > I kochasz swoją żonę?


        - NIE.

        Ale bardzo lubie , cenie i szanuje.

        • 29.12.16, 15:21
          strawberry1974 napisał(a):
          > I kochasz swoją żonę?


          > - NIE.

          a dlaczego jej nie kochasz ?
          • 14.01.17, 19:45
            pomorzanka34 napisała:
            > a dlaczego jej nie kochasz ?

            domysl sie...
            jezeli sie kogos lubi, ceni i szanuje (jako czlowieka, jako matke dzieciom i jako gospodynie)
            - ale sie tego-kogos nie kocha - to jaka jest najczesciej (u mezczyzn) tego przyczyna ?
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.