Dodaj do ulubionych

Przyjaźń czy kochanie? Poznam Twoje zdanie.

09.10.17, 13:03
Znam się z K. od 14 lat. Przyjaźnimy się. Nigdy nie byliśmy parą. I jak to między kobietą a mężczyzną bywa pojawił się seks. Darzymy się ogromnym zaufaniem, czujemy się bezpiecznie i dobrze ze sobą. Miałam związek- nie wyszło, on także był w związku i nie wyszło. Zawsze byliśmy dla siebie ważni. Trzy lata temu mieliśmy poważną rozmowę, bo niestety ja się w to wkręciłam, a on poza przyjaźnią nic więcej dać mi nie mógł. Nie gadaliśmy 2 lata. Po tym czasie odnowiliśmy kontakt i znowu to samo. Fajny seks, przyjaźń, wakacje, imprezy, malowanie pokoju, rowery itp. Myślałam, że mi minęło i darze to go tylko sympatią, jednak nie
sad poruszyłam temat związku, skoro jest nam razie dobrze. On twierdzi, że nie poświęci tej przyjaźni na związek, że za dużo dla niego znaczy ta przyjaźń, że związek może ją zniszczyć nieodwracalnie. Że nasz związek byłby taki z rozsądku, bo znamy się pół życia, że brak będzie ekscytacji. Że nie ma szczęścia w związkach i z żadną byłą nie rozmawia. Nie chce żeby z nami tak było. Za duża strata itd. Nie wiem co myśleć, ja już chyba nie potrafię się przyjaźnić, dla mnie jego tłumaczenia są niedorzeczne. Przecież przyjaźń to dobry fundament. I nadal nie rozumiem dlaczego nigdy nie dał nam szansy. Nadal przy nim być bez seksu? Czy urwać znajomość? Ciężko, bo ja się chyba zakochałam uncertain
Edytor zaawansowany
  • 09.10.17, 13:16
    Ale on się raczej nie zakochał. Ja bym odpuściła seks w tym przypadku, bo nic dobrego z tego nie wyjdzie.
  • 14.11.17, 15:54
    joaaa83 napisała:
    > Ale on się raczej nie zakochał. Ja bym odpuściła seks w tym przypadku, bo nic d
    > obrego z tego nie wyjdzie.


    a niby dlaczego z seksu musi cos wyjsc ?
    niektorzy uprawiaja go nie dla dzieci i milosci - tylko dla przyjemnosci z niego wynikajacej.
  • 09.10.17, 20:54
    On cię nie kocha i nigdy już nie pokocha.
    Urwij całkowicie kontakt i to jak najszybciej. Nie baw się nawet w "zwykłą przyjaźń", bo będziesz cierpiała coraz bardziej.
  • 16.10.17, 19:25
    Nikt Ci nie powie co masz zrobić. Sama sobie skalkuluj co Ci się bardziej opłaca. Czy "być" z facetem, z którym de facto nie jesteś i raczej nie będziesz czy odżałować, pocierpieć ale nie brnąć w układ bez przyszłości dając sobie szansę na nową znajomość z kimś, kto zechce Ciebie w całości na życie. Nie ma prostej odpowiedzi a scenariusze napisane przez życie mogą być na prawdę rozmaite. Np. może być tak, że będziesz w tym układzie tkwiła a Twój wybranek jednak zmieni zdanie i zechce zbudować z Toba związek ( mało prawdopodobne ale nie niemożliwe). Może być też tak, że będziesz brnęła emocjonalnie coraz głębiej a Twój wybranek nagle z dnia na dzień zakomunikuje Ci, że to koniec bo właśnie kogoś poznał z kim właśnie chce być. Może być i tak, że pomimo że kogoś pozna dalej będzie się chciał z Tobą spotykać na rowery albo seks, potem się ożeni z tamtą a Ty dalej będzie jego przyjaciółką od roweru i seksu. Może być i tak, że to Ty kogoś poznasz i się zakochasz i jemu podziękujesz. Może być i tak, że Ty kogoś poznasz i się z kimś zwiążesz ale jemu (przyjacielowi) nie podziękujesz...Można by pisać i pisać.
    A jeśli przerwiesz ten układ teraz to może niedługo jako wolna osoba kogoś poznasz i będziesz szczęśliwa. A może zrezygnujesz z tego układu i nigdy nikogo nie poznasz i będzie Ci żal, że przyjaciela odrzuciłaś bo zawsze lepszy wróbel w garści niż kanarek na dachu...
    Jednocześnie myślę sobie, że układ tutaj ma nierówny rozkład sił i Ty jesteś na pozycji straconej. Zobacz- wspólne wakacje, przyjaźnie, malowanie, wypady rowerowe...czyli niby jak para a jednak na niby. Facet mówiąc, że nie poświęci tej przyjaźni dla związku, bo to dla niego tyle znaczy itd.trochę jakby kręci, nie? No bo właśnie na fundamencie przyjaźni, która jest ważna buduje się związek. Jak się do tego doda seks i fajne wakacje to w zasadzie można powiedzieć, że jest bingo. A nie jest. Ty go kochasz a on Cię nie chce. On chce skorzystać z Twojej obecności, z seksu, z czego tam jeszcze ale tylko wtedy kiedy on chce. Rozumiesz, że ten układ sił jest nierówny, prawda? Odpowiada Ci to?
  • 17.10.17, 10:53
    Wiotka!
    Świetna wypowiedź!!!
    Chyba powinna stać się mottem tego forum.
    A ja osobiście powinnam sobie ją wydrukować i czytać codzień
    Nie! Mi nie odpowiada. Dlatego zrobiłam to co zrobiłam...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.