Dodaj do ulubionych

Zdezorientowana

31.07.19, 21:22
Od dawna poczytuje to forum i dzisiaj potrzebuje Waszej pomocy
Jestem atrakcyjną mężatką z 20 letnim stażem , matką 2 dorastających córek osobą spełnioną zawodowo
Od dłuższego czasu zdałam sobie sprawę. że moje malżeństwo nie daje mi satysfakcji
brakuje mi bliskości ,zainteresowania a mój mąz skupiony jest tylko na pracy i czułość okazuje tylko dzieciom.
Próbowałam z mężem rozmawiać o moich potrzebach byliśmy rownież u psychologa ale poprawa była tylko chwilowa
Byłam tak spragniona uczuć, że uwikłałam się w romans z naszym pracownikiem u którego w małżeństwie tez nie bylo fajerwerków
Dalismy sobie to czego nam brakowalo czułość zrozumienie , bliskość i obłędny seks
Zakochaliśmy się w sobie i pomimo ze były drobne wpadki u niego w domu i u mnie nie zakończylismy romansu . Staliśmy się tylko bardziej ostrożni
Były rozmowy o uczuciach i wyznania zarówno z mojej strony jak i jego
Od pewnego czasu zauważylam ,ze coś się zmienia że nie zależy mu tak jak dawniej
Dzisiaj dowiedziałam się że szaleje na moim punkcie i pożąda jak nigdy nikogo
ale nic do mnie nie czuje
I teraz niewiem czy kłamał wcześniej czy teraz kłamie
On nie chce kończyć romansu ale co ja mam zrobić ?
Napiszcie jaki jest Wasz punkt widzenia
Osobom które chcą wylać na mnie wiadro pomyj serdecznie dziękuję proszę nie komentować



Edytor zaawansowany
  • nalua 01.08.19, 00:01
    Jedyna rada - uważaj. Mężczyzna, który zaczyna się wycofywać to raczej zła wróżba. Nie okazuj zainteresowania, nie prowokuj poważnych rozmów, bo przegrasz. Pożąda jak nigdy nikogo - to odpowiedź na Twoje pytanie, on pożąda, Ty pewnie chcesz więcej...
  • 3-mamuska 01.08.19, 10:54
    Wcześniej mylił pożądanie i euforię z waszych spotkań z miłośćą/zakochaniem.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • ta_niepoprawna 12.08.19, 21:26
    Czy kłamie teraz czy kłamał wcześniej.. a jakie to ma znaczenie?
    Nie chce kończyć romansu? Punkt dla Ciebie o ile oczywiście ten rodzaj relacji Ci odpowiada. Tylko tyle i aż tyle.
    Były rozmowy o uczuciach i wyznania - ok fajnie ale tego typu rozmowy zawsze powinny być w jakiś sposób skwitowane/podsumowane czyli: „kocham i ubóstwiam ale obydwoje mamy rodziny i to jest nasz priorytet”, albo w druga stronę (nie radzę!) czyli „kocham i dla Ciebie chcę zostawić rodzinę i co Ty na to?”.
    Ten temat jest wałkowany na tym forum od lat, podejrzewam, że niejedna osoba skorzystała z rad udzielanych na wielu wątkach- mamy tu naprawdę doświadczonych kompetentnych wyjadaczy. Przejrzyj jeszcze wątki, moim zdaniem już bardzo dużo zostało powiedziane. Aż by się chciało stworzyć z tego jakiś dekalog dla kochanek/kochanków.. ktoś podejmie temat? Mogę dołączyć smile
  • donmarek 14.08.19, 08:05
    >Mogę dołączyć smile
    A jasne. Dobre rady są zawsze wskazane. A bywa, że i mile widziane wink A jak jeszcze można stać się wyrocznią, jakimś guru tematu ... wink

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • obrotowy 21.08.19, 14:44
    troche chlodniejszego...

    nie jakis tam Mt. Everest uczuc - a tylko moze "szal cial" + przyjazn...

    sama musisz w sobie oszacowac - co Tobie jest potrzebne.
  • ta_niepoprawna 21.08.19, 16:04
    obrotowy napisał:
    >> sama musisz w sobie oszacować co Tobie jest potrzebne.

    Otóż to! Ale do tego tematu trzeba dojrzeć, podejść totalnie na zimno, wręcz na lodowato, z dużym wglądem w swoje emocje i uczucia, tutaj z kolei ja to wiem z autopsji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka