Dodaj do ulubionych

Kochanka jest Nikim!

11.08.19, 16:36
Może ja jestem z innej planety mam inne zasady ale wchodzenie w relacje z żonatym dzieciatym facetem jest dla mnie obrzydliwe. Taka kobieta jest pozbawiona kregosłupa moralnego...
Moja przyjaciółka po 12 latach małżeństwa dowiedziała się że mąż ma romans trwający ok 1,5 roku. Kochanka kobieta niezależna finansowo rozwódka od ponad 6 lat posiadająca dwie córki 18 i 16 lat była na tyle beszczelna że Kochanka poznała z córkami ( wspólne obiady zwiedzanie miasta etc zapraszała go do domu) nawet był u jej rodziców na obiadkach niedzielnych. Przyjaciółka wie to od męża i kochanki. I tak się zastanawiam jaką patologie tworzy ta rodzina matka dziadkowie co to za przyklad dla tych dwóch mlodych dziewczyn? Ten romans jak dla mnie wyszedł poza wszelkie normy. Kochanka planowała wspólna przyszłosc dziecko ślub zakup mieszkania itd. Zachowania faceta nie mam ochoty oceniać bo cisną mi się na usta tylko brzydkie słowa pod jego adresem natomiast ta kobieta-kochanka to jakaś wypruta z uczuc kodeksu moralnego upiorna postać razem z rodzinką.

Efekt przyjaciołka w powaznej depresji w tej chwili leczona szpitalnie Mąż waruje przy jej łóżko syn u dziadków lub u mnie ( kolegują się z moim) kochanka ośmieszona i pozostawiona uszkodziła auto żony i napisała kilka wiadomości notabene obrzydliwych.
Biorąc pod uwagę ze sprawa dotyczy mojej przyjaciółki od ponad 20 lat to napisałam to tej wywłoki a do jej ojca zadzwoniłam ( prowadzi lokalna firme) zupelnie ich to nie obeszło ze wychowali kur****i kolejne pokolenie uczy się budować takie związki!
Edytor zaawansowany
  • nalua 11.08.19, 19:39
    A czy mąż przyjaciółki jest niedorozwinięty? Dlaczego pomijasz całkowicie jego udział w tej aferze? Nie wiesz, co opowiadał tamtej pani, może że się rozwodzi? Kochanka bezczelna bo zaprosiła, a on nie jest bezczelny, że poszedł? Nie rozumiem też dlaczego niewiernego męża nie chcesz brzydko nazywać ale kochanki nie oszczędzasz. Rozumiem lojalność wobec przyjaciółki ale mam złą wiadomość dla Ciebie, małżonek jest również winny, mało tego nawet Twoja przyjaciółka ponosi winę! Aaa - dzwonienie do ojca kochanki... słabe jak cholera. Ale może uważasz że i ona jest niedorozwinięta a odpowiedzialność za jej zachowanie ponosi ojciec? Chciałaś sobie ulżyć czy jak?? Nie pomożesz przyjaciółce utwierdzając ją w przekonaniu że jest bezbronną ofiarą sytuacji. Skup się na niej i jej synu, szczucie na tamtą kobietę (również mega słabe) pomoże tylko na chwilę. Trzymam kciuki za przyjaciółkę.
  • lucky1983 11.08.19, 20:07
    Kochance standard „nie układa nam się” sama to powtórzyła w rozmowie telefonicznej i dodała że 2 miesiące temu był u adwokata. Sorry ale kochanka znała stan faktyczny i nalegała na rozwód co nie przeszkadzało jej poznać Pana z całą rodziną.

    Nie umniejszam jego roli absolutnie.Tylko po co kolejny raz mam pisać o facecie skurwielu delikatnie rzecz ujmując to chyba jasne. Kim on jest!
  • nalua 11.08.19, 20:22
    Cały Twój wpis, poczynając od tytułu jest skierowany na nią i jej rodzinę. Ale to nie ona przysięgała wierność Twojej przyjaciółce. Poza tym, jeśli on jej mówił że był u prawnika, to wybacz ale miała pełne prawo wyobrażać sobie przyszłość z nim.
  • lucky1983 11.08.19, 20:36
    Po ponad roku poszedł do adwokata. Serio zanim polazł do adwokata bywał w towarzystwie jej córek rodziców. Ona sama potwierdza ze nie mowił że złożył pozew.
  • nalua 11.08.19, 21:20
    Przez ten rok mógł opowiadać różne rzeczy kochance. Nie wiesz tego. Nadal nie znajduję usprawiedliwienia dla informowania ojca, dziwne że do córek nie zadzwoniłaś...
  • lucky1983 11.08.19, 21:24
    Córki to akceptowały wedle słów kochanki go uwielbiały wedle jej słów nigdy nie powiedział że rozwodzi się czy np jutro sklada pozew takich deklaracji nie było to sa slowa kochanki.
  • nalua 11.08.19, 21:42
    To o tyle uczciwie, że nie zwodził ale to nadal on jest winien. Do jego rodziców zadzwoniłaś żeby poinformować, że jest kurwiarzem?
  • lucky1983 11.08.19, 21:48
    Po co ojciec doskonale wie kogo wychował a matka siedzi na prochach.
  • nalua 11.08.19, 22:01
    Dulszczyzna
  • donmarek 12.08.19, 07:52
    Czy przypadkiem nie próbujesz czegoś odkryć/schować ze swojego życia?
    A to jaki się ma kręgosłup moralny - każdy wyznaje nieco inne zasady. I gdyby nie znalazł się ktoś "uczciwy", owa żona niczego by nie wiedziała.
    ps
    niejaki Kuchciński też ma zasady moralne, ale "swoje". A co w efekcie się okazało ??? Zwykły oszust, złodziej i bazarowy cwaniaczek. Do tego nie do końca wyjaśniona sprawa jego kontaktów z małoletnią prostytutką z Ukrainy



    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • 3-mamuska 13.08.19, 00:44
    Zupełnie nie zrozumiałaś.
    Facet dostał za swoje.
    Chodzi o to ze rodzina kochanki zezwala na rozwalenie innej rodziny, o akceptację tej relacji, udawanie ze nic się nie dzieje.
    Ciekawe co by zrobili gdyby próba samobójcza się udała i facet został by z dziećmi sam.
    Powiedzieli by dzieciom ze matka się zabiła prze zająć i partnerkę z która przyjdzie im żyć?

    To samo dotyczy znęcania się rodzina wie i toleruje albo o molestowaniu czy biciu w związku.
    O to ze patologie powinno się potępiać a nie udawać ze się nic nie dzieje.


    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • nalua 13.08.19, 08:37
    To do mnie? Nie wiem czy porównywałabym sytuację znęcania się - oczywistą i nie pozostawiającą złudzeń co do winnego, do romansowania. Nie wiadomo jak układały się stosunki w tej parze, co pan naobiecywał pani i tu nie widzę podstaw do wydzwaniania do ojca „nie wie że kurwę wychował”. Na innym forum lucky opisuje jak opiekuje się synem przyjaciółki. Kiedy ojciec dziecka chciał je odwiedzić, mąż lucky go „pogonił”. Czyli lucky daje sobie nie tylko prawo oceny moralności wiarołomców i kilku ich pokoleń wstecz, ale również prawo decydowania kto nadaje się na ojca a kto nie. No ja takiej świętej i wszystkowiedzącej przyjaciółki bym nie chciała...
  • lucky1983 13.08.19, 09:03
    Pogonił bo ojciec był w takim stanie roztrzęsiony że muchy nie mógł by mieć pod opieką. Wył skomlał chyba słaby opiekun. To nie moja złość a ochrona dziecka. Po co ma na to patrzeć? Jakoś tatuś z Policjà nie wrócił do dziś...
  • nalua 13.08.19, 09:17
    No wiesz, tego tam nie napisałaś
  • lucky1983 13.08.19, 22:05
    Napisałam wystarczy czytać ze zrozumieniem. Ja żadnych dzieci nie przetrzymuje siłą chłopcy mieli od połowy czerwca plany które my rodzice zaakceptowaliśmy. Miś nawet im kupił namiot i teraz w nim śpią. Dziadkowie akceptują sytuacje chcà żeby Młody siedział u nas i dobrze sie bawił z dala od syfu. Ojciec nie wiem gdzie jest nie odzywa się...
  • nalua 14.08.19, 11:12
    „czytać ze zrozumieniem” czy ten oklepany frazes będziesz powtarzać w każdym poście?? Już na tamtym forum dziewczyny wyraziły co myślą o Twojej „pomocy”, nie będę dublować.
  • lucky1983 14.08.19, 11:18
    Oho jest i ona kochanica bez zasad!
  • nalua 14.08.19, 11:33
    wiesz w ogóle na jakie forum weszłaś? Oj czytanie ze zrozumieniem się kłania, my tu wszystkie takie!!
  • ta_niepoprawna 14.08.19, 15:26
    Nie przesadzaj Nalua, jakieś tam zasady mamy smile i najważniejsze, że są NASZE smile
  • nalua 15.08.19, 10:25
    Hahaha no ja swoje mam, ale nie będę się obnosić. Zazwyczaj jak ktoś ma zasady to nie potrzebuje tego podkreślać w każdym poście, a tu co chwila czytam: ja chyba jestem z innej planety, mam inne zasady (czytaj: jestem lepsza od innych, patrzcie i podziwiajcie). To jak pisać: mam włosy na głowie, mam włosy na głowie. Ale niech będzie że ja bez zasad a koleżanka bez skazy. Widać, że tacy jak ja są potrzebni, żeby inni mogli poczuć się lepiej. Na zdrowie!!
  • lucky1983 15.08.19, 19:11
    Ktoś kto sypia z żonatym musi być zaburzony. Jaka normalna kobieta godzi się być tą drugą od czasu do czasu...😂😂
  • nalua 15.08.19, 19:39
    już lepiej ci, że jesteś KIMŚ??
  • donmarek 16.08.19, 07:28
    >Jaka normalna kobieta godzi się być tą drugą od czasu do czasu...
    NORMALNA. Taka, która chce żyć NORMALNIE i mieć coś od życia. Nie tylko stałe stękanie, żądania wyprasowanej koszuli, bzyknięcia od czasu do czasu bo pan ma swoje potrzeby, etc, etc !!!

    --
    Nie religia/katecheza tylko najpierw MATEMATYKA, FIZYKA, CHEMIA!
    I stworzył człowiek boga. Na obraz i podobieństwo swoje.
    Więc sam sobie jestem bogiem. Mój bóg to Ja!
  • obrotowy 21.08.19, 14:08
    lucky1983 napisała:
    Jaka normalna kobieta godzi się być tą drugą od czasu do czasu...😂😂


    wiele, znam to z autopsji.

    gdy kobieta jest sama od dluzszego czasu - to ma naturalne pragnienie bliskosci,
    a nawet wprost i seksu.

    Trzeba byc tylko rzetelnym (nie pisze uczciwym - by nie trafic na przesmiewstwa)

    i mowic wprost, ze nic wiecej z tego romansu nie bedzie.

    a na pytania kochanki typu : - nie uklada Ci sie z zona ?

    odpowiadalem szczerze: - tak, nie uklada mi sie (zgodnie z prawda), ale rozwod (z roznych powodow) NIE WCHODZI W RACHUBE.
  • katalonja 15.08.19, 12:50
    Cześć Niepoprawna, dzisiaj się odezwę. Pozdrowienia😊
  • 3-mamuska 13.08.19, 18:15
    Można wychować kogoś bez kręgosłupa moralnego.
    Wystarczy ze samemu się go nie ma nie uczy co to dobre a co złe. I przyjmuje się pod swój dach kochanka dzieciatego i żonatego nic córuni nie mówiąc.
    Tam miała prawo nie wpuścić ojca, nich ma facet szczęście ze ktoś się dzieckiem zajął.

    Uważam ze jeśli się romansuje to trzyma się rodzine z dała. Wiele razy tu piszecie ze rodzina najważniejsza ze kryjecie się przed nimi ze często zostajecie dla dobra dzieci.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • obrotowy 21.08.19, 14:13
    3-mamuska napisała:
    Uważam ze jeśli się romansuje to trzyma się rodzine z dała.
    Wiele razy tu piszecie ze rodzina najważniejsza ze kryjecie się przed nimi,
    ze często zostajecie dla dobra dzieci.


    istotnie, mamuska - tu sie zgadzamy
    tak wlasnie uwazam i tak (jak piszesz) postepowalem.
  • katalonja 15.08.19, 12:46
    Myślę, że nie ma co się przepychać ze swoimi racjami, Lucky. Spójrz na sprawy trochę szerzej niż tylko z poziomu własnej zagrody. A najlepiej byś zrobiła, jeśli jesteś dobrą przyjaciółką, gdybyś nie oceniała nikogo, tylko wspierała potrzebujących. Do oceniania masz mimo wszystko zbyt mało danych i sprawy widzisz jednostronnie. Wiesz przecież, że są zawsze dwie strony medalu. Poza tym, jestem przekonana (jako kochanka mojego kochanka), że nic, co nas spotyka, nie dzieje się bez przyczyny i ot tak sobie. Poza ewentualną ptasią kupą, która czasem bez orientu ląduje na naszym ramieniu. Mniej złości, więcej dojrzałości, Lucky 😉
  • 3-mamuska 16.08.19, 23:08
    Masz po części racje w tym co piszesz.
    Jednak ja rozumiem żal Lucky, ze gdyby nie wsparcie otocznia , romans możliwe ze nie poszedłby tak daleko (plany na przyszłość mieszkanie dziecko) małżeństwo mógłby przetrwać poza tym kochankowie byli bardzo okrutni ze tak wszystko tej kobiecie powiedzieli.

    Akceptacja otocznia powoduje ze nasze zachowanie wydaje nam się norma i niczym złym.
    Zwłaszcza jak to jest najbliższa rodzina.
    Mam takiego w rodzinie co to rodzice akceptują wszystko co dziecko robi, i kryminał i kradzież i bicie swojej kobiety mamusia uważa synusia za cud natury wyciąga z najcięższych kłopotów. I synuś wyrósł w przeświadczeniu ze jest taki jaki jest jest mu dobrze i on się zmieniać nie musi.
    A jednak właśnie potępienie pewnych czynów odstawienie kogoś na boczy tor ,bo nie akceptujemy jego zachowania powoduje ze osoba zastanowią się nad tym co robi. Po to są kary za przewinienia.
    Jak w wiosce jeden pijak pije i jeździ po pijaku i nikt z tym nic nie robi, to taka osoba nabiera przekonania ze mu wolno i dobrze robi.
    Branie udział w okłamywaniu żony i dzieci faceta tez nie powoduje ze maja czyste sumienie. Ciekawe jakby tatuś zareagował jakby to jego córkę tak potraktował mąż. I jeździł z kochanka na obiadki do rodziny kochanki.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • 3-mamuska 16.08.19, 23:15
    A i o ile jestem w stanie zrozumieć uczucie i potajemne spotykanie się z kochankiem bo czasem serce nie wybiera.
    Ale takie układnie sobie świata za plecami żony powoduje później dużo większe poniżenie dla niej.
    Okropne uczucie ze wszyscy dookoła wiedzieli, pamietam jak koleżankę zdradził mąż i wszyscy w jego pracy wiedzieli ,a on ja tam woził na pracownicze imprezy , czy jakieś grile prywatne imprezy członków załogi ,mówiła ze czuła się jak goowno. I zrozumiała czemu niektórzy jej się tak przyglądali.
    Zerwała z wszystkimi kontakty bo nie mogła tego poniżenia znieść. Bo z mężem jej się nie układało i dojrzała do rozwodu to tego co inni myśli tego jak patrzyli jej w oczy. Tego co o niej myśleli nie mogła znieść.
    Mówi ze o wiele łatwiej byłby jej gdyby mąż zdradzał ja dyskretnie i nie robił kretynki przed wszystkimi.

    Głupie myślenie i uczucia ale tego nie da się przeskoczyć.

    --
    -----------------
    Życie ma ty­le ko­lorów, ile pot­ra­fisz w nim dostrzec.
  • obrotowy 21.08.19, 13:59
    Nigdy nie zgadzalem sie na poznanie dzieci Kochanki (wystarczalo mi, ze znam je ze zdjec)

    a juz absolutnie nigdy na niedzielne obiadki u rodzicow kochanki - bo to sugeruje wprost, ze ma sie jakies wobec niej dalsze plany.

    Kochanka byla dla mnie zawsze tylko Kochanka, no, ewentualnie kumplem do pogadania.

    dzieki temu wszystkie moje "kochankowania" konczyly sie bezproblemowo - po prostu kochanki, upewniwszy sie, ze "ze mnie nic wiecej nie bedzie" - same odchodzily.

    Zegnalem jez ze smutkiem - chociaz i ze zrozumieniem.

    I po okresie "relaksacji" bralem sie za szukanie nastepnej smile

    ERGO: - ow Pan jest fajtlapa i do posiadania kochanki sie nie nadaje.
  • obrotowy 07.09.19, 14:12
    jest na trzecim miejscu po Slubnej, po wlasnej Matce, a przed tesciowa i kolezankami z pracy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka