Dodaj do ulubionych

Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i ....

06.08.08, 21:37
pewno uznacie mnie za "nienowoczesną", ale uważam,że kobieta idąca do łóżka z
ŻONATYM i mającym dzieci mężczyzną - jest pozbawiona zasad moralnych. Po
prostu! Tak jak nie wchodzi się ukradkiem do czyjegoś domu, nie kradnie w
sklepie,nie uwodzi nieletnich - tak samo nie wchodzi się do czyjegoś związku,
nie burzy czyjegoś życia rodzinnego, nie pozbawia dzieci ojca i nie pomaga się
mężczyznie w złamaniu przysięgi małżeńskiej.Cudzego się nie rusza! I żadna
miłość nie jest tu usprawiedliwieniem.Po prostu nie należy sobie na taką
miłość pozwalać od samego początku.NIE RÓB DRUGIEMU,CO TOBIE NIEMIŁE, bo
jeżeli żonaty kochanek zdradza żonę z Tobą, to Ciebie też będzie zdradzał z
inną kochanką, gdy krzywdząc jego rodzinę, po trupach - zostaniesz w końcu
jego żoną.
Obserwuj wątek
        • kaczkabig Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 06.08.08, 23:50
          Jakie zasady moralne ma ojciec dzieciom i mąż uwodzący inne kobiety?
          Daleczego winisz za taki stan rzeczy tylko kobiety? Meżczyźni robią
          to wyłącznie dla seksu? Dlaczego nie wolno tego robić kobietom?
          Czyżby to tylko one "wypinały" się za rogiem a biedny mężczyzna się
          na nie niechcący nadzewiał? A co do zdrad....a nich sobie mnie
          zdradza....bo ja wcale nie chcę, żeby ze mną był!
          • n.i.p.69 Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 07.08.08, 12:32
            Ale przeciez słowem nie wspomniałem o "biednym facecie".... z uporem maniaka
            powtarzam, ze zdradzajacy/a (pleć tu nie ma znaczenia)są winni zdradzie i
            tyle.... to NIE PODLEGA ZADNEJ DYSKUSJI!!!!
            .... ale rozmawiamy o kochankach, ktore dość, że są współautorkami zyciowych
            tragedii rozpieprzajac (bedace czesto w kryzysie, choc nie tylko!)całe rodziny
            to jeszcze uwazaja się za "biedne ofiary tego okrutnego swiata"... CZY TO NIE
            JEST HIPOKRYZJA W CZYSTEJ POSTACI?????????
          • anais_6 Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 07.08.08, 17:06
            kaczkabig napisała:

            > Jakie zasady moralne ma ojciec dzieciom i mąż uwodzący inne
            kobiety? Daleczego winisz za taki stan rzeczy tylko kobiety?

            Dokładnie! Wciąż czytam na tym forum sztampowe opinie. Ale że co
            przepraszam? Kochanka związała cudzego męża, zakneblowała i
            zgwałciła? Rozumiem ból zdradzanych żon, ale dlaczego obrywa się
            kochankom a nie mężczyznom, którzy mają zobowiązania wobec swoich
            rodzin a mimo to chadzają na boki??
            • aloha.1 Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 08.08.08, 00:10
              Wyjaśniam, bo może nie dość dosadnie się wyraziłam. Mężczyzna zdradzający żonę
              jest naturalnie WINNY, ale to wcale nie znaczy,że kobieta, która wkracza w
              rodzinę jest winna mniej. Ja uważam,że jest winna bardziej. Dlaczego? Dlatego,że
              mężczyzna jest ze swej natury poligamiczny,a my kobiety jesteśmy zainteresowane
              trwałością rodziny dla dobra naszego potomstwa.Robienie takiego świństwa innej
              kobiecie, jakim jest zabieranie ojca jej dzieciom, zasługuje w mojej opinii na
              potępienie.A ponad to, czy kochanka nie unieszczęśliwia siebie samą?. Czy
              wieczne oczekiwanie na spotkania, samotne święta,wreszcie świadomość bycia "tą
              drugą", mogą dać satysfakcję normalnie czującej kobiecie? Bardzo w to wątpię.Na
              koniec powiem Wam,że panujący dziś pogląd,że WSZYSTKO DA SIĘ USPRAWIEDLIWIĆ, nie
              znajduje mojego zrozumienia.Są pewne rzeczy,których po prostu uczciwy człowiek
              NIE ROBI.
              • lila_2 Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 08.08.08, 18:30
                A ja popieram Cię w 100%, W dzisiejszych czasach jakiekolwiek
                wartości tracą sens. Wszyscy jesteśmy ludźmi i każdy ma prawo
                popełniać błedy ale nie jest to usprawiedliwieniem dla krzywdzenia
                innych. Czy będąc dobrym człowiekiem można być szczęśliwym kosztem
                innych osób? Dopóki w grę wchodzą tylko dorośli no cóż trudno, ale
                kiedy są jeszcze małe dzieci, które nie potrafią zrozumieć co się
                dzieje, i które często, bardzo ciężko przeżywają takie rozstania to
                TYM BARDZIEJ KOBIECIE powinna włączyć się empatia - czy chciałabym,
                żeby ktoś tak skrzywdził moje dzieci?
                Wiem że do tanga trzeba dwojga ale jest jeszcze jedno (brzydkie- za
                co przepraszam) powiedzenie jak kobieta nie da facet nie weźmie

                Mnie również wychowano w myśl "nie rób drugiemu co tobie nie miłe" i
                podobnie staram się wychowywać swoje dzieci. Wiem, że to może
                dzisiaj niemodne, że trzeba mieć "twardy tyłek" ale mogę spojrzeć
                sobie w lustrze w oczy i zasypiać spokojnie. Czego życzę wszystkim.
              • ciezka_cholera Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 11.08.08, 19:00
                aloha.1 napisała:

                > Wyjaśniam, bo może nie dość dosadnie się wyraziłam. Mężczyzna zdradzający żonę
                > jest naturalnie WINNY, ale to wcale nie znaczy,że kobieta, która wkracza w
                > rodzinę jest winna mniej. Ja uważam,że jest winna bardziej. Dlaczego? Dlatego,ż
                > e
                > mężczyzna jest ze swej natury poligamiczny,a my kobiety jesteśmy zainteresowane
                > trwałością rodziny dla dobra naszego potomstwa.Robienie takiego świństwa innej
                > kobiecie, jakim jest zabieranie ojca jej dzieciom, zasługuje w mojej opinii na
                > potępienie.

                lekko mi sie cofnelo po przeczytaniu powyzszego. podsumowujac: wg ciebie obca
                baba jest BARDZIEJ winna mi lojalnosc niz moj wlasny maz? obca kobieta powinna
                wg ciebie BARDZIEJ troszczyc sie o dobro moich dzieci niz ich wlasny ojciec? i
                jeszcze ten mizerny argument o rzekomej poligamii mezczyzn i monogamii kobiet,
                no prosze cie, to z kim ci panowie zdradzaja swoje zony? zakladajac ze
                przedstawicieli obu plci jest z grubsza tyle samo, nie ma szansy, zeby jeden
                mezczyzna bzykal stadko kobiet, a zadna z nich nikogo nie zdradzala. poza tym
                kilka postow nizej odcinasz sie od atawistycznych motywacji:

                aloha.1 napisała:

                >Czym w końcu mamy różnić się od zwierząt, które
                > kopulują tylko na zasadzie "natury".Jesteśmy LUDZMI, a więc mamy wolny
                > wybór.Możemy być przyzwoici lub nie.

                rozumiem, ze ten wolny wybor, to maja tylko kochanki?

                moje zdanie w temacie jest takie: ostracyzm kochankom sie jak najbardziej
                nalezy, ale porownywanie ich winy do winy wiarolomnego malzonka jest
                niedorzeczne. zas twierdzenie ze sa winne bardziej od rzeczonego jest juz
                kuriozalne.
    • d.o.s.i.a Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 07.08.08, 12:46
      Dokladnie sie z tym zgadzam. Zonaty, znaczy nie ruszac! I tyle. Bez
      wzgledu na to, czy ma sielanke w domu, czy wlasnie przezywa kryzys w
      malzenstwie (nota bene prosze wskazac mi zwiazek, ktory kryzysow nie
      przezywa!). Niech to sam rozwiazuje, a nie na ramieniu kochanki.

      Skoro jest tak zle, ze zona go nie rozumie, jego zycie w malzenstwie
      to pasmo niepowodzen to niech sie NAJPIERW rozwiedzie, zanim zwiaze
      sie z inna kobieta. I tyle.

      Tlumaczenie kochanek pt. jaki to on biedny, trzeba go pocieszyc,
      zona jedza itp. jest glupota. Ludzie potrafia sie wykaraskac z
      duzych kryzysow, a jezeli nie, to sie po prostu rozchodza. Ale to
      jest sprawa miedzy zona, a mezem, a nie jego kochanka! Wchodzenie
      butami w taki uklad jest krotko mowiac nieeleganckie.
    • kaja07.pl Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 09.08.08, 19:36
      Ja również uważam że takie kobiety i dziewczyny(bo coraz młodsze
      biora się za cudzych mężów i partnerów)sa pozbawione zasad
      moralnych.A zwłaszcza takie dla których nie liczy się że moga rozbić
      wieloletni zwiazek,pozbawić jeszcze nienarodzone dziecko
      ojca.Nienawidzę wszystkich takich kobiet i życzę im jak najgorzej!Te
      dziewczyny są wyrachowane , bezwzględne i wiedzą doskonale w kim
      się "zakochują".O takich myśli sie ,mówi w najgorszych kategoriach i
      używając najgorszych wulgaryzmów.Nie żebym wybielała mężczyzn... Ale
      cóż można powiedzieć o takiej do której przychodzi żona w
      zaawansowanej ciąży i prosi aby ta się opamiętała i dała spokój jej
      meżowi- wyśmiewa,zaprzecza i brnie w związek z jeszcze większą
      zawziętością.A kiedy mąż wreszcie chce zakończyć znajomość z "ta
      drugą"-ta szantażuje go że sie powiesi,nasyła na niego zbirów i
      grozi żonie i dziecku.Takie kobiety nie tylko sa pozbawione zasad
      moralnych ale i niebezpieczne.
      • daria_nowak Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 10.08.08, 19:19
        > cóż można powiedzieć o takiej do której przychodzi żona w
        > zaawansowanej ciąży i prosi aby ta się opamiętała i dała spokój jej
        > meżowi-
        Przecież to śmieszne. Ten związek powinien zakończyć facet, a nie jego żona. No
        chyba że on jest bezwolnym pantoflarzem bez charakteru. Gdyby przyszła do mnie
        żona chyba dostałabym ataku śmiechu.

        > zawziętością.A kiedy mąż wreszcie chce zakończyć znajomość z "ta
        > drugą"-ta szantażuje go że sie powiesi,nasyła na niego zbirów i
        > grozi żonie i dziecku.
        Takie zachowanie to żenada. Wszystko jedno kto stosuje szantaż emocjonalny - dla
        mnie jest szmatą. Granie na cudzych emocjach jest poniżej krytyki.
        --
        czarownicazla.blox.pl

        Egoista - ten, który więcej dba o siebie niż o mnie. - J. Tuwim
        • inka-1live Re: Do dari 10.08.08, 22:59
          No powiem ci ze blyszczysz jak gwiazda niektorymi wypowiedziami. Ja
          ci powiem krotko zycze ci zebys kiedys znalazla wolnego faceta zebys
          sie zakochala zebys zaszla w ciaze z upragnionym dzieckiem i zeby
          twoj misio pysio pocieszyl sie wtedy jakas lafirynda bo ty w ciazy i
          wogole i wtedy zobaczymy czy ci bedzie tak wesoło idiotko jedna bo
          ja tu nie widze nic smiesznego.
          • daria_nowak Re: Do dari 12.08.08, 14:57
            A ja widzę i to dużo. Żenującą kobietę, której jeszcze bardziej żenujący misio
            sam za siebie nie odpowiada i sobą nie rozporządza. Jeśli facet musi się
            pocieszać, bo zona w ciąży, to nie kwalifikuje się na partnera.
            Nie zniżyłabym się do wyrywania kretyna z niczyich rąk. Taki facet nadaje się
            tylko do kopnięcia w tyłek. Bo z czasem - można się tylko jeszcze mocniej zdziwić.
            Dziękuję ci za dobre życzenia, moja droga. Na szczęście na stałych partnerów,
            jak dotąd nie wybierałam idiotów, z którymi muszę się później męczyć, bo nie
            mogą otrzymać popędów na wodzy i zamiast wspierać idą na bok, przez głupią
            seksualną 'niedyspozycję'.

            --
            czarownicazla.blox.pl

            Egoista - ten, który więcej dba o siebie niż o mnie. - J. Tuwim
            • kaja07.pl Re: Do dari 12.08.08, 21:54

              > Nie zniżyłabym się do wyrywania kretyna z niczyich rąk. >
              Ty chyba nigdy nie kochałaś skoro tak twierdzisz.I "kretyna" można
              tak kochać że walczysz o niego.
              Dla twojej wiadomości kochanka wyprowadziła się z miasta a nasz
              związek rozkwita.
              "Co nas nie zabije to wzmocni"
      • myszka-blond Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 25.08.08, 18:12
        Muszę się zgodzić. Weszłam przypadkowo na to forum, nie jako
        zdradzona żona. Ale wszystkie takie żony naprawdę rozumiem. To musi
        być koszmar, szczególnie, gdy są dzieci. Jeden mój znajomy zostawił
        żonę w ósmym miesiącu ciąży. Tak. Co więcej - przez kilka lat
        bezskutecznie starali się o dziecko i w chwili, gdy żona czekała na
        rozwiazanie- poprostu się zakochałsmile. Rozczulające.Gdy już mieszkał
        z kochanicą- nota bene beznadziejny pasztet- spotkalismy się po
        latach na zjeździe absolwentów. I ten pan po paru tańcach
        stwierdził, że strasznie go podniecam. I w sumie to mogę się wcisnąć
        na trzeciego, będzie seksysmile I nikt się nie dowiesmile. Mało nie
        upadłam. Zatem, drogie kochanki. Panowie, którzy potajemnie
        zdradzają z wami żony, są podłej miary egoistami i atrapą faceta.
        Prawdziwy facet może sie odkochać, zakochać. Ale jest uczciwy.
        Rozumiecie? Uczciwy. A kochankowie skrywajacy romanse z wami, za
        jakiś czas będą potrzebowali trzeciej i czwartej. Tacy już są.
    • klepsydra2 O naiwna 09.08.08, 21:25
      jak dziecko we mgle.
      Często zasłaniamy sie dekalogiem,ale natura jest naturą.

      --
      "dziękuj Bogu ,że nie spełnia wszystkich twoich próśb"
      • aloha.1 Re: O naiwna 11.08.08, 17:33
        Dekalog trwa już ponad 4.000 lat, a "natura"zmienia się.Były już epoki
        purytanizmu i rozwiązłości. Czym w końcu mamy różnić się od zwierząt, które
        kopulują tylko na zasadzie "natury".Jesteśmy LUDZMI, a więc mamy wolny
        wybór.Możemy być przyzwoici lub nie.
    • daria_nowak Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 10.08.08, 19:16
      > pewno uznacie mnie za "nienowoczesną", ale uważam,że kobieta idąca do łóżka z
      > ŻONATYM i mającym dzieci mężczyzną - jest pozbawiona zasad moralnych.
      Kochanka nikomu niczego nie obiecywała. Nikomu wierności i uczciwości nie
      przysięgała. To mąż ma być wierny żonie, a nie obca kobieta, której to nie
      dotyczy. Dlatego też śmieszą mnie wszelkie apele na temat moralności kochanek.
      Lepiej apelować o uczciwość mężów. Chociaż trzyma się to kupy.

      > inną kochanką, gdy krzywdząc jego rodzinę, po trupach - zostaniesz w końcu
      > jego żoną.
      Niestety moje szczęście jest mi bliższe niż cudze. Matka teresa była jedna, na
      kolejna nie aspiruję.
      A patrząc z drugiej strony - jeśli mąż się zakochał i chce resztę życia spędzić
      z kochanką - to może żona powinna się usunąć, bo w końcu stoi na drodze cudzego
      szczęściawink? Czy też pierwszeństwo daje jej dozgonne prawo własnościwink?


      --
      czarownicazla.blox.pl

      Egoista - ten, który więcej dba o siebie niż o mnie. - J. Tuwim
      • aloha.1 Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 11.08.08, 17:27
        Ta wypowiedz świadczy o tym, że dla Ciebie wszystko jest relatywnie
        dozwolone.Jednym słowem kręgosłup moralny masz miękki lub wyznajesz teorię,którą
        filozofowie nazwali cynizmem, albo w dzieciństwie nie wpojono Ci przykazania
        "nie kradnij".Jeżeli uważasz,że Twoje szczęście budowane na łzach innej kobiety
        - będzie prawdziwe, to się mylisz. Zło wyrządzone innym wraca do nas, czasami po
        długim czasie, ale wraca.I jeszcze jedno:naturalnie cudzy mąż może się
        zakochać.Są tacy,którzy zakochują się nawet często.Nie życzę Ci takiej "miłości".
          • n.i.p.69 Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 14.08.08, 07:24
            ..... jesli facet jest nieszczęśliwy w zwiazku to zwyczajnie odchodzi i
            ewentualnie poszukuje nowej partnerki, a jesli jest w zwiaku i ma kochanke to
            poszukuje co najwyzej worka na swoja sperme!(... choc czesm zdarza się, ze
            sytuacja go przerast,(pamietajmy że sa to z definicji tchórze i dzieciaki!)....
            sprawa wychodzi na jaw lub jakis inny "nieprzewidziany" czynnik i zostaje z
            kochanką, ta z kolei zaczyna swoje piesni o wielkiej zyciowej milosci i
            dozgonnym szcesciu... FARSA! I ŻENADA!smile)
      • ta Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 20.08.08, 15:50
        daria_nowak napisała:

        [...]> A patrząc z drugiej strony - jeśli mąż się zakochał i chce resztę życia
        spędzić
        > z kochanką - to może żona powinna się usunąć, bo w końcu stoi na drodze cudzego
        > szczęściawink? Czy też pierwszeństwo daje jej dozgonne prawo własnościwink?

        Sądzę, że wiele zdradzanych żon "usunęłoby się" szybko, gdyby posiadało wiedzę
        na temat zdrady męża. To np.te, które po wypłynięciu smrodku na wierzch słusznie
        nie dają drugiej i n-tej szansy oszustowi, tylko składaja pozew o rozwód.

        I to właśnie jest POWODEM, że romanse kwitną tylko w ukryciu.
        Zdradzający mężowie nie chcą stracić rodziny, kochanki zaś wiedzą, ze misie tam
        wracają, gdy zdrada wypłynie. Stąd oboje - niewierny mąż i kochanka maja interes
        w utrzymywaniu romansu w tajemnicy.

        Nie jestem naiwnym dziewczątkiem, by wierzyć, że przysięga małżeńska impregnuje
        na zawsze na zauroczenie innymi ludźmi, lub pojawienie się wielkiej Miłości. Nie
        myślałam tak nawet będąc młodziutką 21-letnią mężatką. Mieliśmy z mężem
        przepracowane na tę okoliczność działanie. Obiecaliśmy sobie z powagą miary
        przysięgi małżeńskiej, że poinformujemy o zaistniałej "okoliczności' partnera,
        choćby miało boleć do krwi, postaramy się zawalczyć o małżeństwo,a gdy sie nie
        uda, z szacunkiem i wdzięcznością za wspólnie przeżyty, piękny czas, oddamy
        partnerowi wolność i szansę na nowe szczęśliwsze(?) życie...

        Obiecaliśmy sobie, że nie pozwolimy, by weszło pomiędzy nas kłamstwo i
        prymitywne oszustwa.

        Jak się domyślasz, stało sie inaczej...
        i żałuję, że nie dano mi szansy "usunąć się" wcześniej, byłoby kilka lat mniej
        bólu...

        Poinformujcie "swoją" żonę o waszym romansie. Może usunie się ku waszemu
        zaskoczeniu chętnie i szybko smile ?

        Ta_
      • praktyczna Re: moim zdaniem mezczyzna zonaty tez jest winny. 29.08.08, 12:43
        Zdadzam sie z Deodyma - do zdrady trzeba dwoje, do zgody czy rozpadu
        malzenstwa rowniez potrzeba dwoje (i nie mam tu na mysli zony i
        tesciowej panowie tongue_out)
        Poza przypadkami patologicznymi (zdradzam partnera bo to lechce moje
        ego, czuje sie atrakcyjnym itp) osoba zdradzajaca szuka czegos u
        innego partnera. Albo szuka milosci, ktora w aktualnym zwiazku sie
        wypalila, albo czulosci bo zaganiany partner nie ma na to czasu,
        albo sexu bo druga strona potrzebuje mniej, albo po prostu
        emocjonalnego wsparcia.
        Nie chce tu bronic zdradzajacych czy kochankow. Pragne tylko zwrocic
        uwage, ze wszystko co sie dzieje w naszym zyciu ma jakies tam
        przyczyny.
        Kazdy z nas pamieta to piekne uczucie poznawania sie na poczatku
        zwiazku, nasze serce bilo mocniej juz na sama mysl, ze sie spotkamy.
        Natomiast gdy wkrada sie w nasz zwiazek szarosc dnia codziennego,
        praca, dom, dzieci, fucha wink zapominamy o takich drobiazgach jak
        czule slowo, dotyk, rozmowy (nie tylko o dzieciach czy pozyczce) czy
        drobiazg przyniesiony z wypadu do miasta by pokazac partnerowi ze o
        nim myslimy, ze jest dla nas nadal wazny.
        Moze jestem naiwna ale uwazam, iz szanujac sie wzajemnie i okazujac
        zainteresowanie sprawami partnera, szczera rozmowa mozna naprawde
        wiele zdzialac. Nie neguje, ze wola ta musi sie znajdowac po obu
        stronach barykady smile

        Reasumujac, zaden maz nie powie kochance, ze ma wspaniala, zadbana,
        kochajaca i cudowna w lozku zone smile
        Bo jezeli ma ideala w w domu to czego szuka u innej smile
        Natomaist kochanki sa naiwne wierzac w opowiesci o smoku czekajacym
        w domu smile z ktorym kochanek zostaje tylko dla dobra dzieci.
        Otoz nie - zostaja dla wypranych skarpet i wyprasowanych koszul.
        Zostaja z wygodnictwa. Ot i cala prawda smile

        --
        Jak pchły skaczą myśli z człowieka na człowieka. Ale nie każdego
        gryzą.
    • lost123.only Re: Przeczytałam Wasze opinie KOCHANKI i .... 29.08.08, 21:59
      no dobrze. a jak nie ma dzieci a żona chadza na boki? nie rozstają się bo po
      prostu nie. może jeszcze do tego nie dojrzeli. kogo krzywdzę? czy może to jest
      tak że romans będzie jakimś katalizatorem - w tę albo we wtę? albo powalczą o
      małżeństwo albo się rozejdą i będą mieli szansę na szczęśliwe życie z kimś innym?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka