Naukowcy i ekologiści dawno wiedzą, że rezygnacja z zimowego
dokarmiania zwierzyny przed sezonem to nic wielkiego - byle
rozbudować, odtworzyć naturalne karmniki zwierzynie, nie tarasować
jej dróg migracji autostradami, siatkami do odłowu specyjałów
średniowiecnej włoskiej i staropolskiej kuchni z wróblowatych w
cieście...
Wiedzą też, że rezygnacja śródzimowa z karmnika jest dla
uzależnionych od tego źródła pokarmu, mamionych tym karmieniem przez
pół zimy ptaków
zgrozą
śmiercią głodową
wyklęciem przez najpoczytniejsze periodyki
i infamią w gronie berdłoczerów.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.