...
skąd ci wezmę jedno albo drugie? Nie wymagaj ode mnie budowy
...
A nic trudnego. Jeśli {Yomowy} miejski, miejsko-gminny, gminny
magistrat uniesie swój rozum wyżej siedzisk fotelowych i zgłosi się
do oddziału najbliżej stacjonującego
OTOP-u, to
my już zawiesimy co trzeba, gdzie trzeba i komu trzeba.
Sowy, nietoperze, pustułki się na pewno ucieszą.
...
jak śnieg zejdzie, do pomocy w szorowaniu balkonu ...
to wtedy proszę zamocować wreszcie tę siatkę nabalkonną. Ale do tego
to trzeba powstrzymywać się przed wypstrykiwaniem z balkonów petów
czy innych ogryzków, wiem, to trudne...
...
sójki by wystarczyły, ale cóś się nie chcą zaimplementować
...
Boć przeć sójki polują dość skrycie, nie lubią hasania na widoku,
jak takie choćby
kanie,
kruki czy
krogulce.
I polują zimą na bukiew, żołędziew i inny niemięsny badziew.
Na balkon, prócz siatki, zachwalam sprawdzone na smętarzowych
granitach i lastrikach preparaty hydrofobowe zastosować tera na
terakotę. Potem nie trzeba tyle tyrać nad skrobaniem awiguana, bo
deszcz je zmyje. Z niedopałkami...
---
Hołubić holoubka?
To je krasne, Krasawico z ulicy imienia Delmera Davesa!