nie wiedziałam, co to (te) sraki. znałam tylko wersję pojedynczą. ;-
)
w mojej (miejskiej) okolicy więcej głąbów niż gołąbów, ale chyba nie
jest to oryginalna konstatacja? ;-)
gołąby do mnie nie zalatują, raz był problem zaobrączkownego gołąba,
co się na kilka dni i nocy zatrzymał był na moim balkonie. i fakt:
narobił, że "hoho"!
A mój karmnik balkonowy to taka tuleja z dziurkami, sikorki
wydziobują sobie pojedyncze ziarna i znikają.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.