Ad seksizmu pachnącego rzezią
Autor:
dar61
07.02.10, 21:25
Miałem w domu trzy po sobie kocury.
Zaden mi domu, mieszkania nie znaczył.
Prócz 1. dnia, kiedy dorosłego udamawiałem.
Sposób na udamawianie:
Wziąć na ręce i obnieść po wszystkich zakamarkach, piwnicach i
stryszkach, pokazując co i jak.
Przez całą pierwszą dobę udamawiania nie odstępować na krok.
Zainstalować kuwetę. Sypnąć do niej na początek, jak kot nie zna
ekożwirku, zwykłego piasku.
Zainstalować we drzwi mieszkania klapkę kocią, zamykalną z dowolnej
strony. Taką, co można nią zdybać kota, kiedy wróci, albo nie
wpuścić, kiedy wyjdzie tą klapką. [ca 30-20 PLN, plastik
łatwozmywalny. Z zasuwką dodatkową, bez zasuwki, do wyboru]
Jak we drzwiach klatki schodowej w bloku nie ma klapki - to uchylić
jakie okno w piwnicy.
Moi rodziciele w domu mają klapek, po drodze kociej, trzy.
Ja - dwie.
Nigdy kocurów, a i kotki swej, na dwór nie wyprowadzałem.
Samoobsługa.
I nic nam nie śmierdzi.
Howgh!