{Agnieszsz'y} słowa:
... Ze swoim kotem nie mam problemów z sikaniem, ale wokół domu
obsikują mi obce kocury, których raczej gospodarze nie wychowują
...
KOt nie wyznakowuje tego, w czym mieszka - nory,/domu - tylko
zewnętzne, graniczne krawędzie. To np zewnętrzny skraj drzwi w
blokach mieszkalnych. Zewnętrze płotu - przy posesjach.
Jeśli jest tam kotka - przychodzące tam kocury, których rewiry
zawsze nachodzą na rewir kotek, znakują moczem-ofertą wewnątrz
rewiru samiczek.
Kot wychowuje!
Nie: "kota wychowują". To niewykonalne bez zniewolenia go w
zamknięciu domu.
To po 1.
Po 2. - kot (kocur) w pełni sprawny zawsze będzie próbował w swym
rewirze zaznaczać=znakować rewiru granice.
Na terenach poza miastami jest to proste. Zaznaczy moczem, a jak nie
ma oznakowań świeżych, to znaczy, że znaczator nie żyje.
Wtedy sąsiedzi jego rewir w całości, lub w części, przejmują, swoim
znakując.
Wyganiają się też ze swych rewirów siłowo, zagryzając opornych,
młodszych, niedoświadczonych.
To ponad kocie siły, by kota odzwyczaić od znakowania. To jest jego
całe życie. Jak nie znakuje - to on nic nie znaczy. Czyli nie żyje.
A znakują kilka razy na dobę, w kilku obchodach granic swych rewirów
łowiecko-obszarniczych.
Kotki też znakują, ale mniejsze rewiry. Ciekawym, dlaczego mniejsze,
kiedy karmiąc muszą zdobyć więcej pożywienia, niż kocury, które
zawsze są samotnikami.
W dżungli miasta kocurom trudno wyraźnie rewiry swe wygraniczyć.
Szczególnie tam, gdzie nie ma możliwośći zakopywania niewymownych.
Wszystko wtedy tam w dżungli miasta pachnie jakby było złożone dla
wyznaczenia granic rewiru. Sąsiedzi zaznaczenie to, zapachowe,
próbują swym znacznikiem nadłożyć. Zaznaczanie trudniej wietrzeje, a
ludziom oraz szczególnie czułym na zapachy - na sygnały
zapachowe - kobietom jest to trudne do wytrzymania.
Koty i kotki kastrowane też znakują, ale w ich moczu jest mniej
płciowych feromonów, mniej hormonalnej presji na znakowanie, więc
mocz jest mniej aromatyczny, że tak powiem ...
Kastrowanie ma główny cel więc nie w usunięciu zapachu moczu - a w
zmniejszenie presji na wyszukiwanie współziomkini i współziomka dla
rozszerzenie pogłowia ziomkostw.
Czasem moja alergia i wiecznie zatkany nos ma swoje dobre strony :))
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.