Ależ to prawda, że sa wyjątki, Szanowna {Minnie}.
Ale tylko, po pierwszodniowym znakowaniu, zdarzają się one w
przypadku wkroczenia obcego, znakującego zapachu, do domu kociego.
Zapach może przywędrować drogą różną. Na butach, parasolu czy
rajstopkach i gościa w jego domu, jak i na tychże swego opiekuna.
Ileż razy jam widział wwąchującego mi się w mą nogawicę - a nawet w
oponę roweru mego - naszego kocura [i kotkę!], a potem, nieważne czy
w domu, czy w ogródku, spryskującego swą perfumą tę obcą perfumę?
Nieraz to było. Ale wystarczyło unikać spryskiwania ubrania etc.
przez obce zwierzaki, by nasz domowy wylegawiec też nie miał czym
się niepokoić i po kieszeniach czy kołnierzach, za obcym włosem...
eee, o czym to ja chciałem....
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.