Nie tylko trzeba otrząsnąć póki śnieg świeży, ale trzeba też uważać odgarniając
śnieg i odkładając go pod, lub w pobliże iglaków tak, ze gałęzie są zasypane
zwałami.Gdy z sypkiego przemieni się w mokry i ciężki będzie 'ciągnąć' gałęzie w
dół i wtedy odłamią się od pnia lub gałęzi w miejscu rozwidlenia.Szczególnie
żywotnik jest bardzo kruchy.
Mój M raz tak zrobił, ale na szczęście te dolne gałęzie były przeznaczone do
podkrzesania.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.