daro: "U mnie to i dzięcioły kołaczą..."
(mogę tak do Cię zagadywać, daro? nie będzie Ci to niemiłym jakimś
czy nadmiernej poufałości oznaką?) ;-)
mój karmniol w mieście jest. bo kawałek nieba i zieloności tylko
ciepłą porą mam. siła wyżsiejsza, jak mówio ;-) dlatego dzięcioła to
ja teraz nie obaczę. wróbliska i sikorki - a i tak fajnie jest
przyglądać się ich różnym temperamentom. jeden delikatny, drugi
brutal: tumani, przestrasza, kolegę odepchnie, trzeci czekać będzie
aż rodzinka podje.
A modraszka choć malusia dzielnie daje sobie radę wśród większych
bogatek. Kruszewicz pisze, że modraszki bardzo bojowe są. już sam
chełmik na główce daje to wrażenie "męstwa".
... daro, jest zima, a Ty: wiecznie zielony? ...
> Nie zawsze wiecznie.
ależ mnie o Twoją nickową zieloność szło! :-)
"Brzóz u nas brak, szkoda. Nie ma wśród nich, chyba, zimozielonych.
> Ale i tak u nas w sercu, w indeksie i w życiu nieco zielono, nie?"
nieco bardzo zielono, a co ;-)
brzóz u Ciebie brak? oj, drewno brzozy (znaczy badyle brzozowe)
aktualnie układam w bukiety, cudo: taki bukiet z badyli
brzezinnych. :-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.