Raport spod karmnika. Z wiewiórem w tle
Autor:
dar61
13.01.10, 20:04
Mówić może {Rzeźbiarka_w_Brzezinie} jak chce, to takie forumowe
zwyczaje :)
A tęsknić do wizyt dzięcioła w karmniku nie radzę - bo on oblatuje w
celach sanitarnych swój rewir zimą, czasem tylko przerywa na czas
amorów swe wizyty, i bębni, a hałasuje, a tęsknie kusi tym
niemelodyjnym terkotaniem.
Któż zrozumie zakochanego...
Po kilku latach bębnienia o drzewa takiego jednego dzięcioła w
naszym wspólnym z sąsiadem sadzie okazało się, że znalazł on na
naszej ogrodowej śliwie, takiej na oko 50-latce, oznaki jej
starzenia się. Po kilku latach jego, dzięcioła - nie sąsiada -
starań sanitarnych poddał się, drzewo dziś uschnięte w połowie.
Ta śliwa tego lata sypnęła, wzorem opowieści tu niedalekiej,
klawiaturą {Horpynową} podanej, takie ilości swych owoców, że z
połowy jeszcze nieuschniętej wyszło ze dwa worki owoców...
O, przypomniałem sobie, że kilka lat przed śliwą ów dzięcioł nasz,
chyba że jego ojciec, bębniąc wykrakał nam potrzebę wycięcia
ogrodowych naszych czereśni i wiśni, zanim myśmy w ogóle się
dowiedzieli o zarazie takie pestkowe drzewa atakującej. Potem żeśwa
te drzewa musięli ciąć nisko.
Nie zawsze więc wizyty w ogrodzie dzięciołowe cieszyć mogą.
Ale kuźnia i stos pod nią rozczochranych szyszek z naszych czterech
160-letnich sosen podwórzowych po zimie jest.
I nawet czasem nam tych szyszek pogłowie zmniejszają wizyty
wiewiórek.
Ich pogonie po pniach w zimowym śnieżnym szurgocie pazurków są nawet
może i ciekawsze niż kłótnie pierzaków o ziarnko czy kęs słoninki.
A co do zimowego dokarmiania - to z bólem serca, ze dwie zimy temu,
musiałem nawet ogrodzić nasze na zimę pozostawione w ogrodzie
brukselki i jarmuż, bo zającokształtne nam w ogród wtedy zimą
nastały. Więc może nie zielonym a ... seledynowym?
Wy tam w mieście zimą macie zapewne tylko wizyty dzików, jak prasa
donosi, nieprawdaż, {Dorotejo_z_brzozy}?
Może {Rzeźbiarka_w_Brzezinie} ma zdolności z witek brzezinowych
wyczarować te sploty układające się w postać zwierzaków, w ogrody
potem wkomponowywane? Piękne bywają ...
Mnie widok takich ongi zachwycił i w grunt wmurował na ładnych kilka
chwil...
---
Ciekawym, w jakim języku świata słowo "dar" ma konotacje ku
zielonemu?