Relewacja!
Nasze wróble nauczyły się podpierać swym ogonem w czasie czepiania
się patyczka-podestu na pieńku-stołówce karmnikowym!
I skubią tę sikorzastą słoninę mieloną, w dziuple pieńka wtłoczoną,
aż miło.
Albo to nie są wróble.
Może
labladory?
Nie załączam fotek. Wszak tu ludzie z wyobraźnią czytają te
relawo... relewa ... te donosy.