Dodaj do ulubionych

Witam się i o poradę pytam :)

17.01.10, 02:01
Dookoła jeszcze całkiem biało, ale wolę zapytać już teraz, niż obudzić się jak już będzie za późno. Ale od początku. Od tego roku zaczynam wielką przygodę z własnym 500m2 ogrodem. I od razu rzuciło mnie na głębiny. Działka totalnie zarośnięta perzem i innymi zielskami (np. takie malutkie listki okrągłe, tworzące dywany wśród tego perzu). Gleba cudna, ale od conajmniej 20 lat nikt o nią nie dbał. Jak mam się pozbyć tych grubaśnych łodyg perzowych i co zrobić, żeby się to cholerstwo nie rozrastało w szalonym tempie? W zeszłym roku miało toto prawie 180cm wzrostu! Macie jakieś sprawdzone sposoby walki z perzem? Przeraża mnie wyrywanie każdego kłącza ręczni.
Edytor zaawansowany
  • leloop 17.01.10, 10:04
    jezeli mialo 180 cm wzrostu to nie koniecznie jest to perz, moze to byc inna trawa. jezeli masz jakiegos chlopa (w sensie rolnik) pod bokiem to za drobna oplata popros, zeby Ci na wiosne to wszystko zaoral, zabronowal i jezeli ma siewnik posial jakas przyzwoita trawe np. zycice trwała (rajgras angielski), potem zaopatrz sie w dobra* kosiarke i zacznij regularnie to wszystko kosic, zeby nie dopuszczac do rozsiewania nasion. ja tak w zeszlym roku zagospodarowalam nasze ostatnie 500 m2, chwasty prawie wszystkie zniknely :).
    a teraz powinnas zrobic plan ogrodu i zastanowic sie gdzie krzewy, kwiaty, warzywnik a gdzie trawnik a gdy tylko przyjdzie czas zajac sie przede wszystkim tymi czesciami ogrodu. najprosciej jest oczywiscie zlac to wszystko herbicydami ale takiej rady tutaj nie dostaniesz bo herbicydom i innej chemii mowimy stanowcze NIE. ja na przyklad na miejsca, ktore chce odchwascic klade nie przepuszczajace slonca plandeki (takie wielkie plastikowe) albo duze, grube kartony, po kilku tygodniach wiekszosc zielska ginie a korzenie np. mleczy, klacza perzu i tak trzeba wybrac recznie. no a potem regularnie, cierpliwie odchwaszczamy recznie. i albo sie to lubi albo nie ;)
    * dobra kosiarka to kosiarka spalinowa, najlepiej wyposazona w tzw. mulching czyli tnaca drobno trawe i rozrzucajaca ja po trawniku, unikamy stosow scietej trawy. przy 500 m2 najlepiej zainwestowac w maly traktorek, drogie to cholerstwo ale oplaca sie :)
    no i zapraszamy do Poradniczka jak najczesciej :)
  • horpyna4 17.01.10, 10:51

    Nie przesadzaj z tym traktorkiem, 500 m2 to nie jest tak dużo.
    Zwłaszcza, że docelowo powierzchnia samego trawnika będzie na pewno
    mniejsza i może tylko przez pierwszy rok trzeba będzie kosić całość.

    Oczywiście jeżeli kogoś stać na taki koszt, to w porządku. Ale i tak
    przy urządzaniu ogrodu ma się spore wydatki.

    A może warto zorientować się, czy w pobliżu nie da się takiego
    traktorka wypożyczać?
  • leloop 17.01.10, 19:02
    Horpyno, nabiegalam sie swego czasu z "nozna" kosiarka oj, nabiegalam a i tak
    byla sprytna bo miala swoj naped. jezeli w sezonie trzeba kosic trawe minimum
    dwa razy w miesiacu to tego biegania troche jest, no i ile czasu to zajmuje.
    oczywiscie mozna wypozyczyc tylko trzeba skalkulowac czy sie oplaca.
    aktualnie mam do koszenia z 750m2 :/
  • yoma 17.01.10, 19:04
    Witaj :)

    Chłop z pługiem to niezły pomysł, ale faktycznie, 180 cm wygląda mi raczej na
    bambus :) albo inne sitowie, a nie na perz. Z kolei małe okrągłe, zapomniałam
    jak się nazywa, wskazywałoby raczej na glebę piaszczystą, chyba że to co innego,
    niż mam na myśli.

    Widzę dwa plany działania w zależności od ilości energii i pieniędzy: albo
    faktycznie przeorać wszystko,powybierać chwasty i mieć już duże pole manewru,
    albo zrobić sobie wstępny projekt ogrodu i orać sukcesywnie, kawałek dzikiej
    łąki zostawiając. Bo radzę zacząć uprawy od posadzenia tego, co największe,
    czyli od drzew i krzewów.
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • berita 23.01.10, 23:56
    Ja mam działkę 475 m minus niewielka altana i trawę koszę kosiarką elektryczną.
    Schodzi raptem 1,5 godz ;)
  • yoma 24.01.10, 09:48
    A w ogóle najlepszy jest mech, tego się nie kosi :)
    --
    Lesiu zrób to!
  • leloop 24.01.10, 10:03
    berita napisała:

    > Ja mam działkę 475 m minus niewielka altana i trawę koszę kosiarką elektryczną.
    > Schodzi raptem 1,5 godz ;)

    ale masz tylko trawe na tej dzialce ?
    bo ja mam na razie TYLKO trawe
  • lellapolella 24.01.10, 14:06
    gdyby ktoś mnie uszczęśliwił połową hektara, przede wszystkim zaplanowałabym
    większe nasadzenia(drzewa), a czyściłabym sukcesywnie po kawałku. Zrobiłabym
    warzywnik, bo to najlepszy sposób na ekstra plewienie, w dodatku "z marchewką",
    czyli namacalnym konkretnym zyskiem i efektem. Każdego roku okładałabym
    zewnętrze warzywnika płachtami, jak pisze Leloop i posuwała się do przodu, a z
    tyłu zostawałby ogród ozdobny założony na czystych grządkach.
    Nie widzę powodu, żeby czyścić całość, bo i tak wszystkiego naraz nie obsadzisz
    i jak to na wsi mówią, będzie Ci za d. rosło(przepraszam)Chyba, że zamówisz
    firmę i Ci obsadzi, ale co to za frajda?Te kawały, które w danym roku zostają
    nieużytkami(czyli ani warzywa ani płachty) kosić regularnie, nawet bez siania
    specjalnej trawy- część roślin i tak tego nie zniesie, a reszta nie będzie miała
    okazji, żeby się posiać. Pzdr.
  • biszek 24.01.10, 20:38
    połowa hektara , jak połowa :)) ale 500m .kw. to na pewno 0,05
    hektara, ale to nie istotne. Fakt można to nawet szpadlem przekopać
    i zagrabić , można herbicydem przelecieć wiosna i dopiero później
    zabrać się za przeoranie/przekopanie. To ty musisz wiedzieć co
    chcesz na tych metrach uprawiać , albo , czy tez ma to być tylko
    trawka i wypoczynek.
  • lellapolella 24.01.10, 21:49
    istotne, Biszek, istotne, ciągle mi się to myli.Dzięki:)
  • leloop 25.01.10, 00:28
    no wiec wlasnie, mnie sie chyba popergolilo z tymi hektarami, nigdy nie wiem ile
    to jest w metrach2.
    to znaczy ja mam hektar z czego pewnie z polowa w trawie (na razie) to ile to
    jest w m2 ?
    z matmy mialam na maturze troje ;) od razu sie przyznaje bez bicia :D
  • horpyna4 25.01.10, 07:55

    Pomoc:

    10m x 10m = 100m2 = 1 ar

    100m x 100m = 10 000 m2 = 1 hektar

    1000m x 1000m = 1 000 000 m2 = 1 kilometr kwadratowy
  • leloop 25.01.10, 09:17
    horpyna4 napisała:
    > Pomoc:
    > 10m x 10m = 100m2 = 1 ar
    > 100m x 100m = 10 000 m2 = 1 hektar

    Horpyno jestes Wielka :)
    i teraz wszystko jest juz jasne dlaczego mnie latwiej sie kosi traktorkiem niz
    kosiarka "nozna".
    zwracam wszystkim honor o odwoluje to co powiedzialam wczesniej.
    "o ja tempa pipa", ze sie tak nieelegancko wyraze ;) ale wstyd !!!
  • lellapolella 25.01.10, 15:44
    Horpyno i ja dziękuję, żebym jeszcze jakoś umiała utrzymać te liczby między
    uszami:)Strasznie mi to łatwo wylatuje, chyba sobie wpiszę w telefon albo co?
  • yoma 25.01.10, 16:26
    Mnemotechnicznie

    "ar" ma 2 litery
    "10" ma 2 cyfry
    -> ar to 10 (x 10)

    przedrostek hekto znaczy sto (hektolitr) -> hektar to 100 arów.

    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • leloop 25.01.10, 20:27
    Yoma, wydaje mi sie, ze tylko sposob Lelli zadziala w moim przypadku. ja wiem,
    ze to nie jest trudne ale jak przez tyle lat udalo mi sie NIE zapamietac to
    przez nastepne tyle nic nie ulegnie zmianie.
    za jakis czas jak ktos mnie zapyta odpowiem bez zajaknienia ze hektar ma 1000m2,
    taki nieuleczalny przypadek :(
  • horpyna4 25.01.10, 21:23

    A nie możesz kojarzyć, że jak jednostka jest kwadratem, to wyrażenie
    jej w mniejszych jednostkach musi mieć PARZYSTĄ ilość zer?

    Trochę to pokrętnie napisałam, ale chyba wiadomo, o co chodzi.
  • leloop 25.01.10, 23:03
    Horpyno,
    to bardzo jasne co napisalas obawiam sie jednak, ze bede sie zastanawiac "mialo
    byc parzyste czy nieparzyste". to chyba jakas nieprzyswajalnosc mozgownicy,
    niektorzy nie moga zapamietac lewej i prawej strony a ja takich oczywistosci,
    telefon najlepszy no i rozne sciagi.
    w kazdym badz razie chwilowo wiem, ze mam 10000 m2 :D
  • yoma 26.01.10, 13:14
    Czyli hektar? :)

    To ty zapamiętaj to sobie tak: przeciętna wielkość działki to 1000 mkw, kto ma
    1000 mkw, ten NIE MA hektara.
    --
    Lesiu zrób to!
  • leloop 26.01.10, 15:41
    no hektar, hektar, caly czas o hektarze byla mowa (znaczy sie ja caly czas
    mowilam, tyle, ze moj hektar byl inny ;) )
  • horpyna4 26.01.10, 15:49

    A... to był taki hektar, jak "wiejskie kilometry".

    To określenie wymyślił mój małżonek jeszcze w dawnych czasach.
    Podczas urlopu dużo się włóczyliśmy, a nie było dokładnych map (za
    PRL mapy były wręcz fałszowane). No i czasem pytaliśmy po drodze,
    jak daleko jest do konkretnego miejsca (np. stacji kolejowej).

    Wtedy właśnie nauczyliśmy się, żeby nie traktować dosłownie
    odpowiedzi "jakieś dwa kilometry". Bo wiejski kilometr miał 3 - 5
    zwykłych...
  • yoma 26.01.10, 16:02
    Czyli góralski hak :) Łoj, panocku, bydzie 5 kilometrów z hakiem...
    --
    Kania jest jak ja, tego się nie zapomina
  • yoma 26.01.10, 16:04
    PS Ty nie pyskuj na PRL-owskie mapy, wojskowe setki były bardzo dobre, a że do
    tej pory pokazują np. w Brześcach most, to wina turysty, że zasady ograniczonego
    zaufania nie stosuje :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • horpyna4 26.01.10, 18:37

    Chodzi mi o PRL-owskie mapy turystyczne, do kupienia w normalnych
    sklepach 40 lat temu i dawniej. Skala różna, ale dużo gorsza od
    setek. A odległości na mapie np. "Okolice Warszawy" były tak
    pofałszowane, że mózg staje. Zresztą mało co było na tej mapie, ale
    stacje kolejowe były zaznaczone. A że w innych odległościach wzdłuż
    linii kolejowej, to zrozumiałe: należało zmylić wroga.

    Ja korzystałam czasem z przedwojennych wojskowych setek. Potem
    odtajniono te do roku 1945 i moje szczęście ruszyło natychmiast do
    Instytutu Kartograficznego, wypożyczało i przefotografowywało.

    Tak więc sama rozumiesz, że korzystając ze starych map stosowałam
    zasadę ograniczonego zaufania w stosunku do mostów. Ale nie do
    odległości.

    Fałszowanie odległości na mapach turystycznych skończyło się chyba
    gdzieś w latach 70-tych, jak do kogoś dotarło, że istnieją satelity.
    Od razu też zaczęło pojawiać się na mapach dużo więcej szczegółów.
  • lellapolella 26.01.10, 20:27
    zasada ograniczonego zaufania do mostów: stosować zawsze i wszędzie.Byliśmy nad
    morzem i M. wymyślił, żeby nie wracać przez Darłowo lecz na skróty- na wojskowej
    mapie była jak byk leśna droga, potem most i elegancki wjazd na trasę. Kilometr
    po wjeździe do lasu chałupa, chłop rąbie drzewo i mówi, że tak, kawałeczek dalej
    jest most a potem już szosa, spoko. Tłukliśmy się 8 kilometrów traktem
    rozjeżdżonym przy zwózce drzewa, dziecka wytrzepane na amen, my udajemy
    wesolutkich i wcale nie głodnych, wreszcie, gdy już nikt w to nie wierzył-
    MOST, w dali droga a na niej sznur samochodów.
    Tyle, że na most i z mostu- drewniane schody:D
  • yoma 26.01.10, 21:05
    Ico ico? :)
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • lellapolella 27.01.10, 15:09
    > Ico ico? :)

    a nic...popatrzyliśmy na rzeczkę i pojechaliśmy z powrotem:)
  • horpyna4 27.01.10, 15:15

    I to jest jeden z powodów, dla których wolę chodzić piechotą. Mam na
    swoim koncie przejścia przez szczątkowe pozostałości różnych mostków.
  • yoma 27.01.10, 15:36
    Bo już myślałam, żeście z entuzjazmem wpychali autko schodami... :)
    --
    Lesiu zrób to!
  • dorkasz1 27.01.10, 16:21
    Tak się często jeździ po bieszczadzkich drogach :)
  • dorkasz1 27.01.10, 16:23
    Tylko, że tam nie ma zaznaczonych mostków, tylko brody. O takiej głębokości, że
    chyba tylko kombajn Bizon albo amfibia, da radę :)
  • doroteja_z_brzozy 27.01.10, 16:49
    lellapolella: "Nie widzę powodu, żeby czyścić całość..."

    jasne! w ogóle to czyszczenie jakoś tak brzmi... nieczysto ;-)
    ja mam też do obrobienia pół hektara dziczyzny: bardzo piaszczystej
    ze specyficzną kępkowatą trawą i płożącymi kwitnącymi na żółto
    krzewinkami. wokół chaty były metrowe chaszcze. Tam gdzie chciałam
    sadzić rośliny (tj. pod płotem) zwyczajanie wywalałam widłami kawały
    z chwastem/perzem natomiast resztę systematycznie kosiłam
    pozostawiając place, których nie ścinałam przez jakiś czas.
    Powstawały w ciągu lata takie fale: krócej, dłużej + kępy
    kwiatków/autochtonów. Wszystko to jest naturalne i łagodnie
    przechodzi w okoliczne wysokie trawy, sosenki i brzózki. Sianie
    trawy na całości to - moim zdaniem -pomysł bezsensowny. Latem trzeba
    to potworniaście lać wodą a i wygląda martwo jakoś, bez wyrazu.
    Żądne żyjątko tam być nie chce. a u mnie: pająki w kolorowe paski -
    śliczniuchy! :-)
  • leloop 27.01.10, 18:13
    juz lubie Twoj ogrod :)
  • yoma 27.01.10, 19:46
    I ja, i ja:)
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • doroteja_z_brzozy 27.01.10, 22:32
    yoma: "I ja, i ja"

    też nie lubisz martwego trawnika "dookolonego" thujami? założymy
    klub, haha! ;-)))

    matkobosko, zasypuje nas, yomo, zasypuje! ale chociaż mróz mniejszy -
    7 ;-)
  • yoma 28.01.10, 11:26
    No co ty! A w życiu! Czemu na forum Ogród wielokrotnie dawałam wyraz, zbierając
    obelgi :) Zresztą na tym tu forum nikt nie lubi.

    U mnie dzicz z lekka kontrolowana, skrzyżowana z ogrodem botanicznym.

    Zasypuje, zasypuje. Po śladach nart z weekendu śladu nie zostało :) Niech
    zasypuje, tym pod śniegiem będzie cieplej...
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • doroteja_z_brzozy 27.01.10, 22:27
    leloop: "juz lubie Twoj ogrod"

    haha, fajno!
    ja po prostu nie lubię takich wyczyszczonych powierzchni, a jak
    widzę "trawę" z rolki i"rękę" firmy ogrodniczej to... no wiadomo. ;-)

    ratunku, zasypuje nas! (śnieg)!!!
  • dorkasz1 28.01.10, 10:26
    Doroteja, muszę Cię przywołać do porządku :) Bo firmy ogrodnicze też są różne,
    choć muszę przyznać, że czasem jestem "gwałcona"przez inwestorów ich pomysłami,
    z którymi 'nie jest mi po drodze'. Nie powiem Wam co robię, gdy ktoś chce tuje
    wokół łysego trawnika, ale przyznam się, że takiego 'ogrodu' jeszcze nie
    robiłam. Może wszystko przede mną? ;)

    Choć teraz mam dwa stare ogrody z tujami, które przebudowuję. I nie jest tak
    tragicznie. Tuje urosły i stanowią dobre tło dla kompozycji. Przy czym oba
    ogrody są duże, więc tuje nie stworzyły 'tunelu'.

    Poza tym, jest coraz lepiej, zmieniają się gusta ludzi. Teraz na przykład kończę
    dobierać rośliny do leśnej części ogrodu. Udało mi się namówić klientów na taką
    'fanaberię', aby zostawić świerki i brzózki w jednej części ogrodu, dosadzić do
    tego sosny, jałowce, kaliny, bzy koralowe, maliny, poziomki, konwalie, trawy i
    wrzosy, ale jakieś nie odmianowe tylko najbardziej zbliżone do tych pospolitych
    itp. Pięknie będzie :)

    A trawy z rolki nie kładę. Bo uważam, że to niepotrzebne wydawanie kasy. Ale ja
    w ogóle dziwna jestem, bo nie robię ogrodów ekspresowych. Uważam, że ogród, jak
    wino, powinien dojrzewać :) No i zgadzam się z Horpyną, która wielokrotnie
    powtarza, że ogród powinien 'wtapiać' się w otoczenie, dlatego zawsze spaceruję
    albo objeżdżam okolicę. Po pierwsze, aby zobaczyć co dobrze rośnie w tamtych
    warunkach, a po drugie, aby nie gryzło się tematycznie. No i ogród powinien
    pasować do zabudowy. Teraz narażę się miłośnikom ogrodów japońskich... Bo ogród
    w stylu japońskim przy powszechnych u nas domach typu dworkowego wygląda jak
    wrzód na... wiecie czym.
    Ale to moja całkowicie subiektywna opinia, bo każdy ma to, co lubi. Jeden tuje,
    drugi palmy, a jeszcze inny skalniak zrobiony z otoczaków, a ktoś wrzosowiska z
    trawami lub brzozowe zagajniki, bywają też rabaty otoczone bukszpanem lub
    żwirowe poletka z różnych frakcji żwiru.
    Tylko, jeśli ktoś całe życie marzył o ogrodzie japońskim, to czy można go marzeń
    pozbawiać tylko dlatego, że developer wybudował dom z kolumnami? Szczerze
    odpowiem - nie wiem.
  • dorkasz1 28.01.10, 10:26
    Ło matko! Ale się rozpisałam. Przepraszam!
  • yoma 28.01.10, 11:28
    Ty nie przepraszaj, tylko się przyznaj, co robisz tym, co chcą łysy trawnik z
    tujami :)
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • lellapolella 28.01.10, 12:56
    też mnie to zaintrygowało... Bardzoś to, Dorkasz, enigmatycznie
    podsumowała...zapachniało zbrodnią, jak w tej nowej książce Tokarczuk:)
  • yoma 28.01.10, 13:10
    Bierze i zakopuje na trawniku łysiną do dołu :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • doroteja_z_brzozy 28.01.10, 13:38
    dorka: "Doroteja, muszę Cię przywołać do porządku..."

    auć! ale "żem" dorce nadepła była ;-))
    jasne, masz recht. firmy są pewnie różne, ja po prostu nie mam wokół
    fajnych przykładów. sztampa zdominowała otoczenie.

    "Bo ogród w stylu japońskim przy powszechnych u nas domach typu
    dworkowego wygląda jak wrzód na... wiecie czym."

    wiemy, wiemy. a z wiedzą tą nam cinszko. ;-) wewogle domy "typu"
    dworek paskudne som z reguły, ale: dokoła wszędzie kolumny. nawet w
    castoramie można kupić gotowe formy kolumn (może dlatego tak wszyscy
    kochajo te kolumny?;-)
    sam w sobie ogród japoński jest fantastyczny.ale, dolicha,musi
    pasować do ascetycznej bryły domu. ech, te guściory nasze
    polskie... ;-)
  • horpyna4 28.01.10, 13:54

    Ogrody japońskie mogą dobrze wyglądać przy niektórych przedwojennych
    modernistycznych willach.
  • leloop 28.01.10, 15:09
    no bo japonskie domki, mimo, ze z papieru, to maja taki troche modrenistyczny
    ksztalt.
    ogrod japonski w ogole lubi proste formy architektoniczne, sam jest jak
    architektura
    dam Wam linka do paru zdjec jakie zrobilam w Prysie onegdaj, wlasnie japonskiego
    ogrodu
    picasaweb.google.fr/vlk.obecny/OgrodAlbertaKhanABoulogneBillancourt#
    ten ogrod to w ogole cala opowiesc, tam oprocz japonskiego jest kilka innych,
    facet (ten Khan) byl ogrodowym swirem i mial kase ;)
    jak byscie wybieraly sie do P. to darujcie sobie rozne wieze ajfla i inne luwry,
    koniecznie jedzcie tam (najlepiej wiosna albo jesienia - kolory)
    a o polskiej dworkowej architekturze nie wypowiadam sie bo mam odruch wymiotny,
    NATYCHMIAST
  • yoma 28.01.10, 15:36
    A wiesz, niewykluczone, że na Wielkanoc - dzięki :)
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • yoma 28.01.10, 15:47
    www.albert-kahn.fr/
    a w ogóle fajne te twoje zdjęcia, tylko przecież mnie tam szlag trafi
    najjaśniejszy...
    --
    "Nie zrobił nic, aby zatrzymać mnie w tym łóżku. Nie leczył chrapania i nie
    poszedł na odwyk."
  • dorkasz1 28.01.10, 16:21
    Fajny ten "japończyk" :) No, ale to właściwie park, a nie ogródek o powierzchni
    1000 m2, gdzie stoi dom z kolumienkami, drewutnia, są ścieżki i podjazdy. No
    niby można coś wyrzeźbić... Jestem dzisiaj pełna wątpliwości i coś mnie żre w
    głębi trzewi. Spadek ciśnienia na pysk? Czy przedłużająca się zima? Żeby choć
    promyk słońca... aby człowiek mógł uwierzyć, że wiosna NAPRAWDĘ kiedyś
    przyjdzie... Pozdrawiam.
  • yoma 28.01.10, 16:30
    Spadek ciśnienia. Wiosna przyjdzie. Trzewia - wywal z siebie, nie zostawiaj na
    rozmnożenie :)
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • dorkasz1 28.01.10, 17:01
    Dzięki :)
  • yoma 28.01.10, 18:13
    Ależ nie ma za co :)
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • leloop 28.01.10, 21:01
    > a w ogóle fajne te twoje zdjęcia, tylko przecież mnie tam szlag trafi
    > najjaśniejszy...

    szlag to cie trafi pod wieza, gdzie bedzie stalo trylion ludzi w kolejce. w
    parku nikogo nie ma :)
  • yoma 29.01.10, 11:18
    I dlatego wcale nie wybieram się na wieżę, ale w ogrodzie szlag mnie trafi z
    zazdrości :)
    --
    Lesiu zrób to!
  • leloop 28.01.10, 20:58
    jezeli nie bede w Pl-u to moze bede w Parysie, daj znac to moze spotkamy sie w
    ogrodzie botanicznym (tez fajny maja)
  • yoma 29.01.10, 11:19
    A dam, i te cholerne moszenki ci przywiozę :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • dorkasz1 29.01.10, 17:24
    W innym wątku i na innym forum jest propozycja różnych 'pienknych' oraz
    'eleganśkich' figur betonowych. Amorki są, krasnali nie znalazłam... Ale jest
    coś o czym na pewno nie jedna z Was marzy :) :) :) 'Uśmiechnięty Budda'. Do
    ogrodu japońskiego jak znalazł :)
  • yoma 29.01.10, 17:39
    Że też ci się chciało włazić :) Na Ogrodzie na Balkonie też było, wyrzuciłam.

    Brzuchaty ten Budda przynajmniej? :)
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • dorkasz1 29.01.10, 21:44
    Brzuchaty jak nie wiem co. A z krasnoludkami znalazłam cały dział z poddziałami. Ale powinny się raczej nazywać koszmarne ludki. Takie mają krzywe uśmiechy. Umarłabym ze strachu, gdyby mi ktoś takiego do ogrodu podrzucił, a nadziałabym się na niego w nocy. Że też ludzie coś takiego chcą mieć... Ale wrocławskie krasnale są piękne... Popatrzcie: fotoswiat.pl/galeria/list.php?exhibition=40
    Prawda, że cudne?
  • yoma 31.01.10, 10:20
    Ło mamusiu. I one tam sobie sterczą i straszą?
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • dorkasz1 31.01.10, 13:22
    Ależ nie straszą! To są jedyne NAPRAWDĘ ładne krasnale jakie widziałam.
    Wrocławianie bardzo je lubią, a dla turystów również są atrakcyjne. Znajdują się
    w bardzo różnych miejscach miasta. Większość w ścisłym centrum.
  • andziaos 31.01.10, 13:28
    są nawet fancluby tych wrocławskich krasnali :)
    I nie są ładniusio-milusie - to prawdziwe złośliwe, chochlikowe
    kransoludki. Mogą zrobić szpetny numer jak się coś nie idzie po ich
    myśli :)
  • yoma 31.01.10, 13:50
    Dlatego mówię, że straszą :)
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • andziaos 31.01.10, 14:20
    a tak :) straszą, bo są groźne a nie że paskudne :)
  • dorkasz1 31.01.10, 14:41
    Aaaa... no to nie zrozumiałam o co się rozchodzi :) A że niektóre straszne, to
    fakt :) Ale ja i tak bardzo je lubię. W przeciwieństwie do tych koszmarków spod
    zachodniej granicy :(
  • leloop 31.01.10, 16:18
    z tego co wiem to sporo z tych krasnali to juz wielokrotne duplikaty, niewiele
    jest takich co sie nie dalo "potrzebujacym" :/
    tego zdaje sie trudno "podejsc" ;)
    http://img687.imageshack.us/img687/1072/424891wroclawskiekrasno.jpg
    zdjecie nie moje, z sieci
  • dorkasz1 31.01.10, 22:52
    Za każdym razem jak coś dopisuję do tego wątku, to mam wyrzut na sumieniu, że
    Berity post z prośbą o poradę tak się rozrósł i to niekoniecznie w kierunku
    udzielenia tej porady... Mam nadzieję, że Berita nam to wybaczy...
  • dorkasz1 31.01.10, 22:57
    Skończyłam z wyrzutami sumienia... Przeczytałam dokładnie i to nie Berita pytała
    tylko si_1. Rzuciła pytanie i więcej się nie pojawiła. Czuję się wolna i
    usprawiedliwiona :) Pozdrawiam z okolic Wrocławia, gdzie temperatura właśnie
    spadła do -20,5 stopnia :(
  • andziaos 31.01.10, 23:57
    dorkasz1 napisała:

    Pozdrawiam z okolic Wrocławia, gdzie temperatura właśnie
    > spadła do -20,5 stopnia :(

    w okolicach W-wy podobnie :/
    pozdrawiam, a krasnal piorący ciuchy super :)
  • yoma 01.02.10, 09:59
    Mocą władzy udzielonej mi przez Nek powiadam:

    Po to są wątki, żeby się rozrastały, niekoniecznie w zadanym kierunku :) Już
    kiedyś była dyskusja na ten temat i wyszło, że tu nie zebranie partyjne, żeby
    gadać według sztywnych punktów posiedzenia. Paczka w miarę zgrana już się tu
    zrobiła i choć tematem wiodącym pozostaje to, co rośnie, to dziura się w niebie
    nie zrobi, jak poplotkujemy o kotach, chłopach czy przeliczaniu metrów na
    hektary. Albo rzucimy dowcipem.

    [podpisano] (-) Administracja
    --
    "Nie zrobił nic, aby zatrzymać mnie w tym łóżku. Nie leczył chrapania i nie
    poszedł na odwyk."
  • katarzyna4511 08.02.10, 13:17
    A jeśli już do Paryża czy w okolice, to polecam ogród Moneta w Giverny. Piękny
    dom w cudownym ogrodzie (czy raczej dwóch ogrodach - ten drugi z elementami
    dalekowschodnimi, ale zupełnie nie gryzącymi się z otoczeniem), wszystko
    zaplanowane przez malarza:
    www.fondation-monet.fr/fr/content/la-visitepozdrawiam
  • leloop 08.02.10, 15:08
    co sie dziwic, to tam malowal swoje nenufary :)
    teraz zamkniety, reotwarcie (uwielbiam francuski przedrostek "re")
    1 kwietnia i to wcale nie PA :)
  • berita 24.01.10, 22:02
    Jak narazie trawę tylko + 1 szt. gruszy i 2 szt. jabłoni. Ale plany mam że ho
    ho! ;) Nie będzie co kosić :P
  • si_1 08.02.10, 01:17
    Wybaczcie, że się nie pojawiałam tyle czasu. Wpadłam w wir zakupowo urządzaniowy, bo mi w końcu prąd podłączyli. Za wszystkie rady bardzo dziękuję. Pomysł ze stopniowym doprowadzaniem ogrodu do porządku bardzo mi się podoba. Będzie wtedy tak swojsko łąkowo. Też nie lubię łysych trawników z iglakami dookoła. Marzy mi się taki wiejski ogród z ostróżkami pod oknami i dziką różą przy drewnianym płocie. Słyszałam też, że na to zielsko może pomóc posadzenie żyta i potem przeoranie. Słyszeliście o takim sposobie?

  • yoma 08.02.10, 09:44
    No hej

    ale jak ci się wątek rozwinął :)

    Jak ci gleba pozwala na ostróżki, to pewnie pozwoli i na malwy pod oknem :)

    Związku żyta z zielskiem nie widzę, natomiast posianie i przeoranie żyta to
    zielony nawóz - przeorane żyto rozkłada się w glebie i wzbogaca ją w co trzeba.
    Ale gdzie ty wsiejesz żyto w to zielsko?

    Możesz przeorać zielsko i wyciągać te kłącza kawałeczkami, przy założeniu, że to
    faktycznie perz...
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • si_1 08.02.10, 21:04
    No rozwinął się wątek w całkiem nieoczekiwanym kierunku :)
    Czy ostróżki i malwy się przyjmą to się okaże, bardzo bym chciała. Kłącza ma grubaśne i białe więc chyba perz, no i inne trawy (o grubych ale krótszych korzeniach) i to chyba one tak wysoko wyrastają. Nie zostaje mi nic innego jak przekopać i wyciągać systematycznie, no i kosić, kosić i jeszcze raz kosić.
    Póki co, narazie wszystko pod półmetrową warstwą śniegu, ale już widzę te zieloności :) Oby do wiosny :)
  • leloop 09.02.10, 00:03
    snieg zadzialal troche jak naturalny herbicyd, zamiast malo dekoracyjnych
    plandek czy kartonow. zrob teraz plan gdzie chcesz miec swoje malwy i ostrozki i
    jak tylko zejda snieg, do roboty :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.