Grzyby?
Huby = owocniki?
Cięcie wtedy już niewiele da, jeśli w drewnie rozrośnięta jest
grzybnia, której końcowym efektem jest pojawienie się hub na
korze czy ranach.
Każde cięcie zakończone zasmarowaniem KILKAKROTNYM ran po cięciu,
nawet zimą, zapobiegnie większości ataków grzybów na te otwarte rany.
Wielkość ran nie jest istotna, byle kikutu nie pozostawiać, byle
ciąć w zgodzie ze sztuką.
Wiśniom redukujemy gałęzie o cienkich gabarytach nawet w 2. połowie
lata. To reguluje, powiększa owocowanie.
Zimą - można ciąć i te cienkie, i regulować kształt koron każdego
drzewa.
Więc - kto smaruje, ten ... je owoce.
Choć zupa grzybowa... [gulp!]
---
Już 3. dzień wychodzę, wychodzę i wychodzę do cięcia winogron ..
No to może dziś, wszak to styczeń!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.