Nie chcę się powtarzać z radami diagnostycznymi, ale ...
forum.gazeta.pl/forum/w,309,106082320,106137420,Ad_ciecie_poniewczasie.html?wv.x=2
... warto poskrobać te owocniki grzybów zwykłą ryżową szczotką i je
zmyć.
Nie widzę na zdjęciach oznak martwicy jak tu na fotkach w rejonie
krewniaczego forum:
forumogrodnicze.info/viewtopic.php?f=17&t=29838&start=0
Jeśli konarowi tak porośniętemu grzybami
porostowymi nic
powyżej nie dolega, nie ma wycieków gumoz, osłabienia wzrostu,
kwitnienia i plonowania, to nie martiłbym się za wiele na miejscu
{Magze'y}.
Dla mnie wtedy byłby to obraz zbyt zagęszczonej korony drzewa,
zagęszczenia saprofity wtedy zwabiającego w niewysuszanej stefie
zacienionej.
Na 2. zdjęciu widzę zbyt zagęszczoną strefę konarów, ślad po
nieciekawym w przeszłości kształtowaniu korony.
Dziś to cięcie (domyślam się że u nasady konar porośnięty grzybkami
ma z 10-15 cm) uczyniłoby długo zarastającą ranę.
Nie ciąłbym więc bez:
- sprawdzeniem kondycji konaru powyżej;
- próbą zdrapania mechanicznego grzybków;
- nawierceniem świdrem przyrostowym dendrometrycznym typu Presslera*
[ >>> Nadleśnictwo podpowie, gdzie wypożyczyć] dla sprawdzenia, czy
pod strefą grzybków nie ma oznak martwicy [bardziej miękkie drewno,
w zaawansowanym stadium korozji biologicznej wręcz gąbczaste,
próchnopodobne];
- zastępczo [zamiast *pressleryzacji] wciskaniem cieniutkiego
szpikulca typu szydła. W kilku, kilkunastu miejscach!
Podejrzewam po obrazie grzybków, że to nie jest śmiercionośne dla
drzewa.