Dodaj do ulubionych

Luty, co siejecie ?

31.01.10, 19:30
Po czytaniu róznych wątków z forum zapisałam sobie, żeby w lutym
wysiać lobelię (a z zeszłoroccznych doświadczeń już wiem, że nie
pikuje się jej pojedynczo - co ja się nadłubałam:)

Czy i co wysiewacie w lutym ? Jakieś warzywanp.papryka ?
Czy możecie podpowiedzieć - nie chciałabym czegoś przegapić.
Edytor zaawansowany
  • dorkasz1 31.01.10, 22:41
    Lobelię za jakieś 2 tygodnie.
    W podobnym czasie, około 10-15 lutego, paprykowych i pomidorowych nasionek
    kilka, aby posadzić do szklarenki na wcześniejsze plony. Pod koniec lutego kilka
    nasionek sałaty. Z resztą trzeba poczekać do marca. W następnej kolejności seler
    (ma długi okres kiełkowania), jeśli ktoś oczywiście bawi się (ja się bawię :)) w
    robienie rozsad.
  • andziaos 01.02.10, 00:02
    dzięki :) muszę wobec tego opanować robienie rozsad.
  • bakali 01.02.10, 09:42
    W lutym jeszcze nic nie sieję, ale w drugiej połowie miesiąca można już
    długorosnące, np. kobeę. Ja za ubiegłorocznym przykładem yomy pod koniec
    miesiąca posadzę frezje :)
  • yoma 01.02.10, 09:52
    Ja sprawdziłam i w zeszłym roku sadziłam nawet na początku lutego, co nie
    znaczy, że nie można pod koniec, IMHO.

    A się wam BTW pochwalę, co dostałam. Kto zgadnie, co to, ten dobry :)
    yfrog.com/4o28012010434j
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • bakali 01.02.10, 10:40
    A ja wiem! To sansewiera, ale taka śmieszna, z pałkami zamiast liści :)
  • yoma 01.02.10, 10:53
    Brawooooo! Wygrałaś kapcie i lutownicę :)

    Cylindryczna się nazywa. Doczytałam się, że przyczyną, dla której jest taka, a
    nie inna, jest uszkodzenie genu odpowiedzialnego za prostowanie liści. Matka
    Natura jest jednak niesamowita.
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • yoma 01.02.10, 09:43
    Ja się zaraz biorę za papaję, a co. Na parapecie będzie miała tropiki.
    --
    Lesiu zrób to!
  • lellapolella 01.02.10, 14:04
    pod koniec lutego papryczki i może kilka pomidorów na "jakby nie było przymrozków;)
    zazwyczaj w tym samym okresie bób i zielony groszek do gruntu, ale mi się nie
    wydaje, żeby jakiś grunt miał się ukazać w tym roku o podobnej porze...W foliaku
    na rozsady:pory, sałaty,pietruszkę naciową, kalarepy i kapustę wczesną.
  • andziaos 01.02.10, 17:22
    Lellapolella, dzięki za pomysł :)nigdy nie widziałam jak rośnie
    bób - najwyższa pora mieć świeży. Zapisuję w kajecie :)

    Jestem tak strrrasznie ciekawa czy moje zioła przetrwały mrozy pod
    tym śniegiem, że ostatnim wysiłkiem się powstrzymuję aby nie zacząć
    grzebać w śniegu:)



  • yoma 01.02.10, 18:13
    Nie grzeb, pod śniegiem im ciepło :) A co za zioła?

    Bób jest bardzo pożyteczny, poza tym, że się go je, jeszcze ziemię użyźnia.
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • dorkasz1 01.02.10, 22:07
    No i ta frajda, gdy się zastanawiasz "co by tu na kolację...?" i nagle Cię olśniewa "a może by tak bób?" Bierzesz koszyk zrywasz strączków troszkę albo więcej niż troszkę ;), łuskasz, gotujesz, troszkę posypujesz solą i jesz paluchami... Pachnący, świeży, gorący... Mmmniammmm...
  • tatter 01.02.10, 23:14
    Zameldowalam sie w piatek i mialam weekend caly, zeby sie rozejrzec
    i poczytac...
    Dojrzalam ten watek i ucieszylam sie bardzo, bo zwykle wzbudzam
    niedowierzanie, gdy mowie ze pomidory wysiewam w styczniu. A tu taka
    niespodzianka :D
    Mam za soba juz pierwsze wysiewy styczniowe (pomidory szklarniowe,
    nasiona cebuli, kapusta na zbior letni i jesienny). W lutym planuje
    (w dogonych dniach - uprawiam biodynamicznie) wysiew brukselki i
    jeszcze dwoch innych kapust letnio-jesiennych, jak rowniez
    kalafiorow, selera naciowego i "korzeniowego", ogorkow
    szklarniowych, porow, salaty, papryki, gatunku marchewki, ktory
    swietnie znosi pikowanie. Wprost do gruntu: bob i oczywiscie
    szalotki. A... zapomnialabym o nasionach melonow.

    Ciekawa jestem czy pojawia sie w Waszych ogrodach/warzywnikach
    jakies nowosci w tym roku...
    --
    Palce lizac!

    Piekarnia Tatter
  • yoma 02.02.10, 09:08
    O kurczę.

    Masz szklarnię czy dużo parapetów? :)
    --
    "Nie zrobił nic, aby zatrzymać mnie w tym łóżku. Nie leczył chrapania i nie
    poszedł na odwyk."
  • leloop 02.02.10, 09:45
    tatter napisała:
    > Dojrzalam ten watek i ucieszylam sie bardzo, bo zwykle wzbudzam
    > niedowierzanie, gdy mowie ze pomidory wysiewam w styczniu. A tu taka
    > niespodzianka :D
    Tatter,
    nie zapominaj, ze wystepujesz w troche innych okolicznosciach przyrody podobnie
    jak ja ;)
    w PL-u ciagle kopny snieg, nawet do szklarni trudno sie przedrzec ;)
    ciesze sie, ze zawitalas. moze Ci sie spodoba :)
  • andziaos 02.02.10, 00:11
    dorkasz1 napisała:
    Bierzesz koszyk zrywasz strączków troszkę albo więcej
    > Pachnący, świeży, gorący... Mmmniammmm...

    taaa :) tylko ja musze popylać na działkę po ten bób :) ale nie
    daleko - 3 km na rowerku przed kolacją samo zdrowie :)
  • yoma 02.02.10, 09:07
    Co to jest 3 km na rowerku :)

    Sieję bób co roku, bardziej dla uciechy, bo na moim piachu nie ma szans obficie
    obrodzić. W zeszłym roku była mokra wiosna i bobu urosło tyle, że na solidną
    porcję starczyło. Wzruszył mnie.
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • andziaos 02.02.10, 16:22
    yoma napisała:

    > Co to jest 3 km na rowerku :)
    >
    > Sieję bób co roku, bardziej dla uciechy, bo na moim piachu nie ma
    szans obficie
    > obrodzić. W zeszłym roku była mokra wiosna i bobu urosło tyle, że
    na solidną porcję starczyło. Wzruszył mnie.
    :DDDD
  • leloop 03.02.10, 14:07
    Yoma,
    à propos Twoich piachow, czy zaposiadywasz kwiecie polne pt. verveine de buenos
    aires, tinyurl.com/yjrz7x9 nie znam niestety polskiej nazwy. pytam z
    pewnom niesmialosciom bo Ty masz chyba wszystko ;)
    gdyby sie tak stalo, ze jednak nie to sluze sadzonkami, rozsialo mi sie po calym
    ogrodzie :) no chyba, ze sie nie podobie :/
  • yoma 03.02.10, 15:42
    Werbena patagońska, verbena bonariensis :) Nimom...

    Przy takiej zimie jak dzisiejsza mam obawy, czyby przeżyło.

    > bo Ty masz chyba wszystko ;)
    Pochlebiło mi :)
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • yoma 03.02.10, 15:43
    Dobrzy ludzie piszą, że się rozsiewa wściekle i to, co się rozsieje, jest
    bardziej suszoodporne niż mateczne. Hm.
    --
    Lesiu zrób to!
  • leloop 03.02.10, 18:15
    no wiec jak nimosz, to ci przysle, mowi sie trudno ;)
  • yoma 03.02.10, 19:04
    Cmok :)
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • andziaos 02.02.10, 00:08
    yoma napisała:

    > Nie grzeb, pod śniegiem im ciepło :) A co za zioła?
    >
    tymianek - dwa rodzaje, rozmaryn - z reguły trwał dzielnie przez
    zimę, lawenda - aż się boję co z nią, no i zostawiłam kocankę
    włoską, bo o innych domowych (pietruchy, selery, szczypiorki i
    lubczyk to jakoś mniej sie martwię - przecież muszą wytrwać)
  • yoma 02.02.10, 09:04
    ek przIMHO tymian

    kważ

    IMHO tymianek przeżyje, lawenda powinna, rozmaryn pod tym metrem śniegu chyba
    też, nie?

    Co do kocanki włoskiej, jedną mam eksperymentalnie w gruncie, a jedną w
    chałupie. W chałupie w te wielkie mrozy woda w balii zamarzła, a kocanka żyje.
    Santolina też :)
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • tatter 02.02.10, 11:41
    yomo, mam szklarnie. Nasiona pomidorow, ogorkow i melonow wysiewam w
    domu i zostawiam na parapetach przynajmnniej do konca marca.

    leloop, u Ciebie jest znacznie cieplej niz u mnie na polnocy, luty
    jest u nas bardzo mrozny, a sniezne zamiecie zdarzaja sie tez w
    marcu. W ogole sroga zime mamy w tym roku, co mnie cieszy bo
    wymrozi tylki "bezdomnym" slimakom ;-)

    Jeszcze slowo o ziolach, otoz zauwazylam, ze lawenda jest bardziej
    odporna na mrozy niz rozmaryn - male rosliny czesto gina, wieksze
    maja widoczne poparzenia od mrozu. Pokrywa sniegowa jest swietnym
    izolatorem przeciez, wiec jest duza szansa, ze ziola Wasze beda sie
    miec dobrze. Tymianek rowniez daje sobie rade.


    Zapytam jeszcze - wspominalam leloop o "mojej" metodzie wysiewu
    groszku, podziele sie pomyslem chetnie tylko nie wiem czy moge
    zalozyc nowy temat, czy moze juz cos na ten temet macie...
    --
    Palce lizac!

    Piekarnia Tatter
  • andziaos 02.02.10, 11:57
    tatter napisz prosze tutaj - będzie "w kupie" o sianiu :)
  • yoma 02.02.10, 12:15
    Moje obserwacje co do lawendy i rozmarynu są zbliżone, dlatego mówię, że lawenda
    przeżyć powinna. O groszku jak chcesz, albo tu, albo nowy wątek, może nowy,
    będzie łatwiej znaleźć.

    Masz jakąś odkrywczą metodę? :)
    --
    "Nie zrobił nic, aby zatrzymać mnie w tym łóżku. Nie leczył chrapania i nie
    poszedł na odwyk."
  • dorkasz1 02.02.10, 13:02
    Napisz o groszku, proszę :)
  • lellapolella 02.02.10, 13:41
    też jestem za groszko-opisaniem:) jeśli można, to prosiłabym o nazwę marchwi do
    pikowania- sieję dużo, tak, że na cała zimę wystarcza i niemożliwie podnieciła
    mnie myśl, że nie trzeba byłoby przerywać... Czy taka marchew przechowuje się
    równie dobrze? na przykład cebula z siewu lepiej zimuje niż z dymki...
  • tatter 02.02.10, 14:10
    Wpisalam jako osobny temat, moze sie przyda.

    Marchew - dotychczas mam dobry wyniki tylko z jednym gatunkiem:
    Parmex, ma okragle pomaranczowe korzonki, smakowo doskonala, na
    surowo w salatkach pyszna! Niestety nie probowalam przechowywac.
    Sprobuje w tym roku z Chantenay Red Cored Royal 2 i dam znac z jakim
    skutkiem. Sieje po 2-3 nasiona w plastikowych komorkach, zostawiam
    najsilniejsza roslinke, do ziemi wysadzam gdy maja 2-3 cm wraz z
    ostaczajaca je ziemia, aby jak najmniej przeszkadzac korzeniowi.
    --
    Palce lizac!

    Piekarnia Tatter
  • leloop 02.02.10, 14:27
    tatter napisała:
    > leloop, u Ciebie jest znacznie cieplej niz u mnie na polnocy, luty
    > jest u nas bardzo mrozny, a sniezne zamiecie zdarzaja sie tez w
    > marcu. W ogole sroga zime mamy w tym roku, co mnie cieszy bo
    > wymrozi tylki "bezdomnym" slimakom ;-)

    nie az tak cieplo jakby sie wydawalo, tu tez obowiazuje zasada zimnych
    ogrodnikow i zimnej Zoski, dopiero na poludnie od Loary mozna sadzic i siac
    wczesniej. z tego co zauwazylam "wyprzedzam" z siewami i sadzeniem nie wiecej
    niz dwa tygodnie czasem mniej.
    wprawdzie styczen najczesciej jest dosc lagodny, zakwitaja niektore krzewy,
    wyrastaja wczesnowiosenne cebulowe ale w lutym potrafi przymrozic. jest mniej
    sniegu oczywiscie.
    w tym roku i styczen dal nam popalic ;)
    w kazdym badz razie domowy piec wygasza sie najwczesniej w koncu kwietnia :)
  • bakali 03.02.10, 10:08
    Słuchajcie, a kiedy sieje się pomidory?
    Wiem, banalne pytanie, pewnie dla Was to oczywistość, ja w tym roku będę w
    pomidorach nowicjuszką.
  • dorkasz1 03.02.10, 10:22
    Do szklarni sieję na moje imieniny - 6 lutego :)
    A do gruntu nie wcześniej niż na urodziny mojego Męża - 8 marca czyli Dzień
    Kobiet :) Ale siałam również 20 marca i nie zauważyłam, aby były jakoś znacznie
    opóźnione.
  • bakali 03.02.10, 13:24
    Aha, czyli na poczatku marca, dzięki :)
  • horpyna4 03.02.10, 19:31

    Kolega z pracy siał pomidory w różnych terminach i stwierdził, że
    nie warto siać wcześnie pomidorów gruntowych. Bo te wysiane dużo
    później rosły szybciej i doganiały te wcześniejsze.
  • lellapolella 03.02.10, 21:36
    to zupełnie prawdopodobne, czasem w foliaku trafi się siewka i też gazuje jak
    wściekła,żeby nadgonić:)W ramach ciekawostki o kolegach, opowiem taką historię:
    jedna znajoma uznała, że robienie pomidorowych rozsad to zawracanie głowy,
    ponieważ bardzo łatwo się je sadzonkuje. Jesienią ukorzeniła końcówki pędów i
    trzymała całą zimę w mieszkaniu- straaasznie były powyciągane, niebogi...Wiosną
    znów z tych nieboraków zrobiła sadzonki i posadziła w ogrodzie. O efektach nie
    piszę, bo coś je zeżarło, ale czy to było mniej roboty? Człowiek jednak musi
    eksperymentować, taka natura ludzka:)
  • leloop 03.02.10, 22:00
    pewnie je zezarlo bo za slabe byly :/.
    gdyby natura uznala, ze ten sposob przetrwania gatunku jest najlepszy nie
    bawilaby sie w nasiona. przeciez chodzi o wymiane informacji genetycznych,
    wygrywaja najzdolniejsi ;)
  • yoma 04.02.10, 10:10
    Znaczy zrobiła sadzonki i z tych znowu sadzonki? Łomatulu.
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • horpyna4 04.02.10, 10:17

    Złamała podstawową zasadę sadzonkowania. Sadzonki należy pobierać z
    dorosłych, wyrośniętych egzemplarzy. A nie z sadzonek.

  • berita 06.02.10, 02:03
    Najlepszego w imieniny!! ;)
  • yoma 06.02.10, 09:19
    Aaaaaa właśnie. 100 lat i 1000 najpiękniejszych roślin, albo i więcej :)
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • andziaos 17.02.10, 23:49
    Tadam !
    dzisiaj wpadłam do sklepu i nakupiłam nasion- głownie kwiatów i
    ziół, trochę warzyw
    Wtopiłam na kocimiętce - na opakowaniu bardzo mi się podobała -
    jednak po obejrzeniu zdjęć z zeszłego roku wydaje mi się że to jest
    to zielsko co już rośnie koło kompostownika:)

    Do tego zakupiłam takie krążki do siania. Nie wiem jak to się
    fachowo nazywa ale zalałam wodą, zwiększyły objętość ze 4 razy i
    posiałam kobeę, paprykę i ostróżkę :) Na parapecie ładnie wschodzi
    bazylia i oregano (też uprawiane na krążkach - były w komplecie z
    nasionami w Lidlu:). Nasionek kobea jest tylko 6 szt w torebce :(

    Jutro posieję lawendę (do ziemii w skrzynce).
    I teraz pytanie - co dalej - na parapet w domu czy na parapet
    zewnętrzny mam wystawić ?
    Zaczęło się :)))
  • yoma 18.02.10, 10:20
    Yyyy...

    Jak patrzę na swój parapet zewnętrzny, na którym leży pół metra śniegu...
    --
    Nie jestem człowiekiem w swoim wieku. Jestem człowiekiem w wieku kogoś o wiele
    młodszego.
  • andziaos 18.02.10, 10:35
    No to ja zgłupiałam - bo wydawało mi się, że te nasiona mają być
    trzymane w zimnie :/
  • lellapolella 19.02.10, 14:37
    Andzia, ja bym bardzo prosiła o jakieś info na temat tych krążków- czy one są
    ZAMIAST doniczek? Czy to Ci się sprawdza?
  • andziaos 19.02.10, 16:48
    Lellapolella,
    Tak, zamiast doniczek.

    krążki kupione w Lidlu były z ładnymi ceramicznymi pojemnikami
    (gdyż założenia mają być hodowane w kuchni).
    Bazylia wykiełkowała i ma już ze 3-4 cm, oregano też wylazło.

    Natomiast te które kupiłam przedwczoraj są pakowane w torebki
    foliowe, układa się je w płaskim pojemniku (można kupić specjalny
    z wglębieniami na krażki ale może być i blacha do pieczenia;) zalewa
    wodą, zwiększają objętość kilkukrotnie. Mają dziurkę na wsadzenie
    ziarenka/ziarenek. Gdy roślinki podrosną, wkłada się całość do
    wiekszej doniczki z ziemią/lub do ogródka bezpośrednio.

    Nie wiem co z tego wyjdzie bo to moje początki :) Ale mam nadzieję
    na sukces bo to były jedyne nasiona kobbei jakie miałam.

    Na pewno nie opłaca się stosowac do wszystkich roślin.
    Koszt - 19 pln za 50 szt. krążków w OBI.
  • leloop 20.02.10, 14:47
    Na pewno nie opłaca się stosowac do wszystkich roślin. Koszt - 19 pln za 50
    szt. krążków w OBI.


    to i tak niedrogo, w moim, tubylczym ogrodniczym dzisiaj widzialam 20 sztuk za
    4.50 eurosow. ech, Mumia Europejska ... :/
  • andziaos 21.02.10, 14:13
    leloop napisała:

    > to i tak niedrogo, w moim, tubylczym ogrodniczym dzisiaj widzialam
    20 sztuk za 4.50 eurosow. ech, Mumia Europejska ... :/

    Leloop, jakby była potrzeba to mogę jeszcze raz podjechać do OBI a
    potem na pocztę;)
  • leloop 21.02.10, 15:37
    Andziaos,
    bardzo dziekuje za dobre checi ale pozostane przy swoim starym, wyprobowanym
    sposobie. zreszta juz zaczelam wysiew :)
    kiedys moze jak "wybuduje sooobie szklaaarnieeee" :)
  • leloop 19.02.10, 18:05
    czy one są ZAMIAST doniczek? Czy to Ci się sprawdza

    to jest sprasowany torf albo bardziej ekologicznie wlokno kokosowe. dobre jak
    ktos ma male potrzeby, w wiekszych ilosciach wychodzi drogo.
  • yoma 19.02.10, 18:20
    A nie pleśnieje to?
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • leloop 19.02.10, 18:37
    mnie nie plesnialo
  • leloop 19.02.10, 18:37
    mnie nie plesnialo
  • leloop 19.02.10, 18:38
    przepraszam, nie wyswietlilo sie za pierwszym razem, kliknelam po raz drugi
  • yoma 19.02.10, 19:06
    Nie szkodzi, informacja powtórzona jest bardziej przekonywająca, dzięki :)
    --
    Prezydent Kaczyński jest niezgodny z Konstytucją
  • andziaos 19.02.10, 23:44
    leloop napisała: dobre jak ktos ma male potrzeby, w wiekszych
    ilosciach wychodzi drogo.
    Ot co - tanie nie jest :/.
    Dlatego będę używać tylko do tych roślinek, na których mi
    szczególnie zależy.
  • se_nka0 20.02.10, 07:07
    Andziaos - posiałam lawendę 2 lutego, stoi w skrzynce na parapecie.Widzę, że w
    jednym rządku coś już widać :) Mam zamiar przenieść ją do gruntu pod koniec
    maja.Coś z niej wyrośnie???? Poczekamy, zobaczymy :)
    --
    Dopóki żyjemy,nie jest za póżno...
  • andziaos 20.02.10, 09:38
    Dzięki Se_nka:)
  • yoma 19.02.10, 17:15
    Może chodziło o stratyfikację zimnem, czyli potrzymanie w lodówce przed wysiewem?
    --
    Grupa G8. Kraje rozwinięte. Trzeci Świat. IV RP.
  • andziaos 19.02.10, 23:40
    no to już całkiem zgłupiałam :/
    Mam nasiona lawendy. Czy moge je wysiać do pojemnika z ziemią i
    zostawić w chłodnym miejscu np. pod przykryciem na dworze (i to już
    się zaliczy przY tej temperaturze za tę stratyfikację) i wzejdą za
    np. 2 miechy czy wcześniej powinnam była wsadzić nasiona do lodówki?
    A zresztą, mam nasiona to posieję, wystawię na piwniczny parapet i
    zobaczę co będzie :)
  • andziaos 20.02.10, 10:58
    Dziękuję bardzo!
    Autorka artykułu ma fajne nazwisko - myślę, że nie może się mylić:)
  • lellapolella 20.02.10, 21:58
    ja też dziękuję:)
  • dorkasz1 22.02.10, 09:49
    A rzeczywiście - pani Lewandowska chyba wie co mówi :D
  • leloop 21.02.10, 23:27
    zajrzalam sobie na pewnego amerykanskiego bloga, kobita wlasnie pisze o zimowych
    siewach. jest sporo zdjec wiec nawet maloangielskojezyczni dadza rade. pani
    sieje do duzych plastikowych butli (najpierw przecietych, potem sklejonych) i
    zostawia to w ogrodzie zabezpieczone sloma i sniegiem. miedzy innymi wspomina o
    lawendzie. ja znam taki sposob z pietruszka :) mysle, ze warto sprobowac.
    carletongarden.blogspot.com/search/label/winter%20sowing

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.